Strona główna Blog Strona 949

Wielkopolska: Trwa remont Teatru Wielkiego w Poznaniu i Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy

0

W Teatrze Wielkim remontowana jest scena główna, po raz pierwszy od 30 lat, a w Muzeum Pierwszych Piastów – trwa rozbudowa i modernizacja dotychczasowej siedziby muzeum. Koszt obu to ponad 66 milionów złotych.

Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu i Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy to dwie instytucje kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego, w których obecnie trwają remonty – poważne i kosztowne.

– Na remont sceny głównej Teatr Wielki w Poznaniu czekał 30 lat – podkreśla Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego. – Inwestycja ta jest ogromnie ważna, bo pozwoli lepiej odpowiadać na potrzeby widzów. Teatr, który nadąża za współczesnymi czasami pod względem rozwiązań technologicznych ma większą szansę, żeby skomunikować się z współczesnym widzem. Równie ważna jest dla nas inwestycja realizowana w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Znaczącą rolę do odegrania i dużą wagę ma działalność naukowa placówki, przypominająca o kształtowaniu się państwa polskiego. To miejsce dla historii naszego kraju niezwykle istotne.

To właśnie inwestycja prowadzona w MPP na Lednicy zostanie zakończona jako pierwsza. Projekt jest realizowany od 2016 r., obejmując rozbudowę, przebudowę i modernizację dawnej tymczasowej siedziby muzeum – zespołu budynków folwarcznych w Dziekanowicach. Dzięki przebudowie powstały między innymi nowoczesne pracownie archeologiczne, konserwatorskie i naukowe, biblioteka, archiwum, sale edukacyjne i ekspozycyjne, a także aranżacja zagospodarowania przyrodniczego terenu wokół budynków.

Budynki mają też instalację fotowoltaiczną, specjalistyczny sprzęt do magazynów zabytków i archiwum naukowego oraz instalacje multimedialne. W pierwszej połowie roku budynki już otrzymały pozwolenie na użytkowanie, a obecnie trwają odbiory poszczególnych elementów wyposażenia obiektu. Oddanie do użytku całości zaplanowane jest na początek października 2022 r.

Projekt „Dziedzictwo Pierwszych Piastów – rozbudowa infrastruktury magazynowo-konserwatorsko-wystawienniczej Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy” jest realizowany w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020. Całkowity koszt inwestycji to blisko 28 mln zł, z czego dotacja Samorządu Województwa Wielkopolskiego wyniosła ponad 14 mln zł, a unijne dofinansowanie przyznane przez Zarząd Województwa wyniosło prawie 13 mln zł.

Przebudowa i modernizacja sceny w Teatrze Wielkim w Poznaniu, która rozpoczęła się w maju 2021 r., potrwa nieco dłużej. Do tej pory udało się między innymi wykonać remont dachu nad sceną, zamontować znaczną część urządzeń oświetlenia technicznego, zainstalować nową mechanikę kurtyny sceny i nową windę, dzięki której osoby z niepełnosprawnościami będą mogły wjechać do foyer I piętra.

Zakończenie modernizacji zaplanowano na maj 2023 r., a ponowne otwarcie sceny zaplanowano na jesień 2023 r. Ten remont pochłonie ponad 38 mln zł, z czego dotacja Samorządu Województwa Wielkopolskiego to prawie 18 mln zł.

Wielkopolska: Władze miasta zapowiadają walkę z wandalami

Zniszczenie elewacji czy wyremontowanego amfiteatru – wandale to duży problem w mieście. „Zarówno pseudograffiti, jak i niszczenie mienia publicznego to przestępstwo i dewastacja naszego Ostrowa Wielkopolskiego” – podkreślają władze miasta i zapowiadają zdecydowaną walkę z wandalami.

Prezydent Beata Klimek nazywa wandalizm „niepokojącym procederem”, bo zjawisko się nasila. Apeluje do mieszkańców o pomoc w walce z wandalami.

– Nigdy nie było i nie będzie mojej zgody na mowę nienawiści i niszczenie naszego miasta – mówi prezydent. – Proszę was o to samo. Możemy zamalowywać pseudograffiti i naprawiać to, co zniszczono. Robimy to. Niestety, nie powstrzymuje to autorów tychże przestępstw… Z ogromnym smutkiem spoglądam na nie tak dawno zrewitalizowany amfiteatr, który miał służyć kulturze w mieście. Dziś jest on pełen malunków, napisów i zniszczeń. Nie bójcie się reagować i gdy widzicie, że ktoś łamie prawo – zgłoście to. Dzięki temu policja będzie miała szansę na zatrzymanie sprawcy na gorącym uczynku.

W ustalaniu sprawców aktów wandalizmu bardzo pomocny jest miejski monitoring.
– Na terenie Ostrowa Wielkopolskiego mamy 54 kamery – wyjaśnia Roman Podlasiewicz, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Ostrowie Wielkopolskim. – Jeśli dochodzi do zgłoszenia popełnienia przestępstwa, zabezpieczamy takie nagrania, co często pomaga zidentyfikować sprawcę.

Zniszczenie i uszkodzenie cudzej rzeczy, także mienia publicznego – to wykroczenie lub przestępstwo. Kwalifikacja zależy od wartości zniszczonego mienia: jeśli szacunkowa wartość wynosi więcej niż 500 złotych, jest to przestępstwo, za które, zgodnie z kodeksem karnym, grozi kara nawet do 5 lat więzienia.

– Tutejsza jednostka policji od początku roku odnotowała kilka incydentów, gdzie ktoś umyślnie niszczył cudze mienie, w tym mienie publiczne. Było to m.in. zniszczenie elewacji budynku – mówi mł.asp. Ewa Golińska-Jurasz z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim. – Trudno racjonalnie wytłumaczyć powody, jakimi kierują się osoby malujące różnego rodzaju symbole, czy też napisy na budynkach. Gdy zauważymy akty wandalizmu, nie wahajmy się, powiadomić odpowiednich służb. Pamiętajmy – my sami możemy mieć wpływ na bezpieczeństwo oraz to jak będzie wyglądała nasza dzielnica. Ponadto nie każdy napis lub rysunek to „tylko” zniszczenie mienia. Czasem może mieć to związek z dużo poważniejszym przestępstwem wynikającym z „mowy nienawiści”. Nasza obojętność oznacza przyzwolenie na takie zachowania. Nie bójmy się reagować. Wystarczy zadzwonić na numer alarmowy 112 i powiadomić odpowiednie służby.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach (5 września 2022)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 20 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 1 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 1 0
kolski 0 0

koniński 2 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 1 0
obornicki 0 0
ostrowski 1 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 3 0
rawicki 1 0
słupecki 1 0
szamotulski 0 0
średzki 2 0
śremski 0 0
turecki 0 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 2 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 3 0
Leszno 0 0
Poznań 2 0

Wielkopolska: Miasto montuje próg zwalniający w miejscu śmierci 20-letniej rowerzystki

0

Trwa montaż progu zwalniającego przy przejściu dla pieszych na drodze pomiędzy Jarocinem a Cielczą w Jarocinie. Jak informują władze Jarocina, ma on poprawić bezpieczeństwo. W tym miejscu w maju zginęła 20-letnia rowerzystka potrącona przez samochód.

16 maja samochód marki BMW jadący ulicą Poznańską potrącił 20-letnią rowerzystkę, która przeprowadzała rower przez pasy. Nie udało się jej uratować. Kierowca usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Zdaniem władz Jarocina próg, który wymusi na kierowcach zmniejszenie prędkości przed przejściem dla pieszych, sprawi, że przechodzenie w tym miejscu przez ulicę będzie bezpieczniejsze. Oprócz progu zostanie też wykonane oznakowanie poziome i zmieniona stała organizacja ruchu.

„Realizacja prac sfinansowana zostanie z budżetu gminy Jarocin” – informują władze Jarocina. – „Nowy próg zwalniający powstanie do 9 września”.

Poznań: Dramatyczna sytuacja w komunikacji. Prezydent obiecuje poprawę. Radny proponuje zmiany

0

Koszmarny tłok i autobusy wypadające z rozkładu. Pasażerowie nie są oburzeni – są wściekli na to, jak obecnie kursuje miejska komunikacja. Prezydent Jacek Jaśkowiak obiecał poprawę, a radny Paweł Sowa zaproponował zmiany.

1 września wszedł w życie nowy rozkład jazdy – autobusy miały kursować częściej nie tylko dlatego, że skończyły się wakacje, ale także dlatego, że zaczął się remont kolejnej trasy tramwajowej, od Mostu Teatralnego do placu Wielkopolskiego. Nowy rozkład jazdy miał zapewnić poznaniakom możliwości dotarcia do pracy i szkoły na czas mimo braku tramwajów.

Dramat w komunikacji

Miało być lepiej – a wyszło jak zwykle. Z całego miasta otrzymywaliśmy informacje od naszych Użytkowników, że autobusy albo nie przyjechały w ogóle, albo nie o tej godzinie, o której powinny. Dramat był na trasie komunikacji zastępczej za Pestkę, gdzie w ogóle średnio przyjeżdżał co drugi lub co trzeci autobus. Pasażerowie zwracali też uwagę, że autobusy, które miały przejąć część potoków pasażerskich z trasy od Mostu Teatralnego do placu Wielkopolskiego, czyli 163 i 160 – nadal kursują z częstotliwością co pół godziny poza godzinami szczytu. Trudno to uznać za jakiekolwiek wsparcie…

Problemy z komunikacja osiągnęły już taki poziom, że nie sposób ich zignorować. Głos zatem zabrał w tej sprawie prezydent Jacek Jaśkowiak, który w mediach społecznościowych przeprosił wszystkich za te kłopoty.

„W związku z problemami z komunikacją zastępczą zorganizowaną na czas remontu PST, które wystąpiły w pierwszych dniach września i za które bardzo przepraszam, już w piątek zobowiązałem osoby za to odpowiedzialne do jak najszybszej poprawy tej sytuacji” – napisał na swoim profilu na Facebooku. – „Planujemy wzmocnić komunikację autobusową, kierując na kursy w godzinach szczytu więcej autobusów o większej pojemności. Liczę, że w przyszłym tygodniu będzie to funkcjonowało już znacznie lepiej. Największym problemem jest tutaj brak kierowców. Podejmujemy szereg działań, by mu zaradzić i do końca roku sytuacja powinna ulec znacznej poprawie. Rozumiem irytację mieszkańców. Te remonty są jednak konieczne. Bez nich Poznański Szybki Tramwaj przestałby być szybki, a jednocześnie bezpieczny. Inwestycje w rozwój i modernizację infrastruktury tramwajowej realizujemy zresztą konsekwentnie od początku mojej prezydentury (budowa tramwaju na Naramowice, trasa na Unii Lubelskiej, remont GTR, Hetmańskiej i wielu innych) , nadrabiając wieloletnie zaniedbania w tym obszarze”.

https://www.facebook.com/PrezydentJaskowiak/posts/pfbid035DJz63zNYG6RTCWLaD8NPsDEwZr8TqwL1Mrh4sDdKw4Et9EJr7cjKrZRZizYrfxal

Brak kierowców nie tłumaczy wszystkiego

Jak jedna uważa radny Paweł Sowa, argument o braku kierowców, podawany ostatnio wyjątkowo często, nie tłumaczy wszystkiego. Problemem jest także ułożenie tras, na co zresztą radny, tak jak i radni poznańskich osiedli, zwracał uwagę od dłuższego czasu, choćby przy kwestii organizacji komunikacji po otwarciu trasy tramwajowej na Naramowice. Radny wystosował interpelację w tej sprawie do prezydenta, zadając kilka trudny, ale zasadnych pytań.
„Pasażerowie skarżą się na nieintuicyjne trasy zmienionych linii tramwajowych. Dziwią się, dlaczego nie ma żadnej linii z Połabskiej lub Błażeja na Rataje, a więc w korytarzu największych potoków pasażerskich (Piątkowo – Rataje). Dlaczego muszą się przesiadać aż dwa razy? ” – napisał radny. – „Dlaczego mają nie wiedzieć, z której strony nadjedzie 98 tylko dlatego, że nie zrobiono przejazdu z toru na tor, by ułatwić ludziom korzystanie z tramwaju?”.

Radny, po otrzymaniu wielu skarg od mieszkańców, ale też pomysłów mieszkańców na poprawę sytuacji, złożył już 4 września interpelację ws. poruszania się komunikacją miejską podczas remontów.

„Proponuję wdrożenie 6 konkretnych udogodnień: eliminację „egzotycznego” przebiegu tras linii 4, 8 i 12, ustabilizowanie trasy „trójki”, wydłużenie 98 w okolice pl. Ratajskiego, przywrócenie linii 144 i 151 celem lepszej obsługi Piątkowa” – napisał radny.

Interpelacja radnego

„Szanowny Panie Prezydencie,
w związku ze zmianą tras wielu linii tramwajowych oraz uwagami pasażerów wnoszę o wdrożenie ułatwień w poruszaniu się komunikacją miejską. Przedstawiam kilka konkretnych propozycji, które traktuję oczywiście jako punkt wyjściowy do dyskusji (por. załącznik graficzny):

1. Wydłużenie linii nr 98 do pl. Cyryla Ratajskiego (można postawić przystanek na wlocie ul. 23 Lutego z wykonaniem przejazdu z toru na tor, tak by tramwaj nie jechał „pod prąd” na tej ulicy; w ten sposób eliminuje się też chaos związany z jazdą tramwajów linii 98 w jedną stronę „pod prąd” na całej trasie do Ronda Śródka oraz wynikające z tego niebezpieczne sytuacje)

2. Zmiana trasy tramwaju nr 12 na następujący: POŁABSKA – Winogrady – Pułaskiego – Roosevelta – Poznań Główny – Rondo Rataje – Zamenhofa – STAROŁĘKA PKM (wówczas na przystanku Żniwna pasażerowie z Piątkowa, z linii zastępczej T12, łatwo przesiądą się tylko raz na tramwaj w kierunku Rataj)

3. Zmiana trasy tramwaju nr 8 na następujący: MIŁOSTOWO – Rondo Śródka – Rondo Rataje – Górna Wilda – 28 Czerwca 1956 – Hetmańska – Głogowska – GÓRCZYN PKM (zachowujemy ciągłość trasy gdy mowa o pętlach końcowych)

4. Zmiana trasy tramwaju nr 3 na następujący: BŁAŻEJA – Wilczak – Winogrady – Pułaskiego – Roosevelta – Rondo Kaponiera – Grunwaldzka – BUDZISZYŃSKA (pozwoli to na wzmocnienie korytarza trasy autobusowej linii nr 169; przypominam, że trasa ta była jedną z wnioskowanych przez Radę Osiedla Naramowice jeszcze w sierpniu 2021 r.; jej ustanowienie pozwoli na stałość trasowania linii z nowo wybudowanej trasy naramowickiej, wzmocni istotny korytarz transportowy w mieście)

5. Zmiana i wydłużenie trasy tramwaju nr 4 z Połabskiej na Junikowo przez obecny objazd, a następnie przez ul. Przybyszewskiego i dalej Grunwaldzką do pętli docelowej: POŁABSKA – Winogrady – Pułaskiego – Roosevelta – Dąbrowskiego – Przybyszewskiego – Grunwaldzka – JUNIKOWO

6. Przywrócenie linii autobusowej nr 144 z wydłużeniem jej trasy na pętlę Piątkowska, tak by umożliwić mieszkańcom Piątkowa (szczególnie os. Śmiałego i Chrobrego) przesiadkę na linie tramwajowe nr 11 i 14. Jednocześnie taki autobus zapewniłby lepszy dojazd do trasy tramwaju naramowickiego, co w sytuacji remontu PST może stanowić udogodnienie dla mieszkańców Piątkowa: BORANTA – Naramowicka – przystanek przesiadkowy Naramowice – Łużycka – Stoińskiego – Kurpińskiego – Wojciechowskiego – PIĄTKOWSKA

7. Przywrócenie linii autobusowej nr 151 postulowanej przeze mnie oraz ośmiu radnych w interpelacji z dn. 14 stycznia br. Temu pomysłowi przyświeca odciążenie linii autobusowej nr 174, zapewnienie lepszej obsługi Naramowic, Wilczego Młyna oraz Piątkowa ze ścisłym centrum Starego Miasta, a także umożliwienie komunikacji w samym centrum pomiędzy okolicą Starego Rynku, Fredry oraz Dworcem Głównym PKP. Trasa powinna wyglądać następująco: OS. SOBIESKIEGO – Kurpińskiego – Stoińskiego – Łużycka – al. Praw Kobiet [na powrocie: Dworska – Karpia – Sarmacka – al. Praw Kobiet] – Lechicka – Wilczak [na powrocie: Wilczak – Serbska] – Szelągowska – Garbary PKM – Solna – Al. Niepodległości – Dworcowa – DWORZEC GŁÓWNY PKP (na Pl. Dworcowy)

W sytuacji zmiany trasy linii nr 3 na proponowany, można zawiesić linię nr 15 do czasu zakończenia remontu PST.
Uzasadnienie: pasażerowie skarżą się na nieintuicyjne trasy zmienionych linii. Nie mogą zrozumieć dlaczego nie ma żadnej bezpośredniej linii na drugi brzeg Warty z przystanku przesiadkowego „Żniwna” obsługującego remontowaną „pestkę”. Osoby jadące z Piątkowa na Rataje są zmuszone do korzystania z dwóch przesiadek (!) albo z przeciążonej linii autobusowej nr 174, co tylko generuje dodatkowe problemy.

Analogiczna sytuacja ma miejsce na liniach z Naramowic – w tej chwili obie linie tramwajowe docierają w podobny rejon miasta (południe), podczas gdy proponowana linia z Naramowic na Grunwald wzmocniłaby korytarz transportowy północ – południowy-zachód (odciążenie linii autobusowej nr 169).

Ponadto pragnę zauważyć, że od początku uruchomienia kolejnych fragmentów trasy tramwajowej na Naramowice, linia numer 3 już kilka razy zmieniała swoją trasę. Ostatnio zniknęła na półtora miesiąca, została zastąpiona inną, a następnie pojawiła się w kolejnej nowej „odsłonie”. Wprowadza to chaos i dezorientację. To swoista ruletka, która w kontekście polityki zachęcania mieszkańców do jazdy transportem publicznym jest bardzo szkodliwa. Takie działania trudno zrozumieć, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę postulaty Rady Osiedla Naramowice z sierpnia 2021 roku. Trójka z powodzeniem mogłaby już od dłuższego czasu mieć stałą trasę na Budziszyńską (był to jeden z wariantów wskazanych przez naramowickich radnych)”.

https://www.facebook.com/PawelSowaOficjalny/posts/pfbid034gd45sGbpvqbJY9sWLUZVZr38C9cAMQm2xgDqWdd6MF5GtaigSaVtWJYyFyvuZEel

Wielkopolska: Kradzież wyrobów ceramicznych. Dwie osoby zatrzymane

0

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży zatrzymali w Budzyniu dwie kobiety podejrzane o kradzież wyrobów ceramicznych wartości 30 tysięcy złotych. Grozi im do 5 lat więzienia.

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży od dłuższego czasu prowadzili śledztwo w sprawie kradzieży wyrobów ceramicznych, do których dochodziło w jednej z budzyńskich firm. 23 sierpnia, po zebraniu dowodów, zatrzymali dwie kobiety podejrzane o te kradzieże.

„W pierwszym mieszkaniu, u 48-letniej mieszkanki Budzynia, funkcjonariusze zabezpieczyli wyroby ceramiczne na kwotę 1000 złotych, które zostały skradzione z zakładu, w którym kobieta pracowała” – informuje KPP w Chodzieży. – „W drugim mieszkaniu oraz pomieszczeniu gospodarczym należącym do innej mieszkanki Budzynia, funkcjonariusze zabezpieczyli kolejne wyroby ceramiczne. Ta kobieta wchodziła na teren zakładu, kiedy fabryka była zamknięta i z jego terenu zabierała składowany tam towar”.

Kryminalni łącznie znaleźli u obu kobiet 37 kartonów ceramiki, w których znajdowało się blisko 1500 sztuk różnego rodzaju wyrobów ceramicznych. W ramach tymczasowego zajęcia mienia ruchomego dokonali zabezpieczenia majątkowego wartości 7 tys. zł. Właściciel firmy oszacował straty na 30 tys. złotych.

„Sprawa będzie miała swój ciąg dalszy” – podsumowują policjanci – „bowiem druga z kobiet, 43-latka, trudniła się od 2019 roku sprzedażą kradzionego towaru na jednej z internetowych platform handlowych” .

Obu kobietom grozi kara do 5 lat więzienia.

Wielkopolska: Podejrzany o rozpowszechnianie nielegalnego oprogramowania. Jest akt oskarżenia

0

117 zarzutów liczy akt oskarżenia przeciwko mieszkańcowi Głogowa podejrzanemu o handel testerami nielegalnym oprogramowaniem do diagnostyki samochodów. Grozi mu do 5 lat więzienia.

W sierpniu 2021 roku firma produkująca testery diagnostyczne z oprogramowaniem do diagnostyki stanu technicznego samochodów jednej z niemieckich marek powiadomiła leszczyńską policję o podejrzeniu przestępstwa.
– Z przekazanych informacji wynikało, że osoba podająca się za mieszkańca regionu leszczyńskiego sprzedaje w internecie po okazjonalnych cenach testery diagnostyczne wraz z „pirackim” oprogramowaniem – wyjaśnia Monika Żymełka z biura prasowego leszczyńskiej policji. – Dla przykładu: oryginalny program do obsługi urządzenia kosztowałby około 3500 złotych, a nielegalny, oferowany w internecie około 100 złotych.

Leszczyńscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą ustalili, że nieuczciwym sprzedawcą jest 39-letni mieszkaniec Głogowa w województwie dolnośląskim. Mężczyzna wystawiał ogłoszenia w internecie posługując się numerami telefonów zarejestrowanymi na tzw. „słupy”. Mężczyzna został zatrzymany na początku tego roku.

– W jego domu znaleziono kilkadziesiąt płyt z nielegalnym oprogramowaniem diagnostycznym, przygotowanych do wysyłki do potencjalnych klientów, a także komputery, telefony, których dane potwierdzały przestępczą działalność 39-latka – wylicza Monika Żymełka. – Zatrzymany usłyszał wówczas zarzut kradzieży programu komputerowego.

Według ustaleń policjantów mężczyzna prowadził swoją działalność od początku 2021 roku i w tym czasie sprzedał testery z nielegalnym oprogramowaniem ponad 100 osobom w całej Polsce. Straty, jakie z tego tytułu ponieśli producenci programów, to około pół miliona złotych.

Skomplikowana i żmudna praca policjantów trwała jednak jeszcze kilka kolejnych miesięcy, by w efekcie doprowadzić do ogłoszenia podejrzanemu aż 117 zarzutów dotyczących rozpowszechniania bez uprawnienia cudzego oprogramowania. W sierpniu tego roku policjanci skierowali do Prokuratury Rejonowej w Lesznie akt oskarżenia przeciwko 39-latkowi. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Poznań: Hulajnogi nadal zagradzają przejścia. Co robią władze miasta?

0

Dwa miesiące temu Rada Osiedla Stare Miasto przedstawiła sposób na zrobienie porządku z hulajnogami w centrum. Miesiąc temu władze miasta ogłosiły, że pracują nad rozwiązaniem. A hulajnogi nadal zagracają przejścia i chodniki.

Hulajnogi stają się coraz bardziej popularnym środkiem transportu – zwłaszcza teraz, gdy większa część Poznania jest dostępna wyłącznie na piechotę z powodu remontów. Nie każdy ma kondycję i chęć, by poruszać się rowerem, nie zawsze pozwala na to odległość, jaką musimy przemierzyć, więc wiele osób sięga po hulajnogi.

Niestety – nie wszyscy odstawiają je po użyciu tak, by nie przeszkadzały w ruchu innym użytkownikom dróg, zwłaszcza pieszym. Szczególnym problemem porzucone hulajnogi są dla osób niepełnosprawnych i matek z wózkami dziecięcymi. A ponieważ jakość poznańskich chodników też pozostawia sporo do życzenia, to nie zawsze można taka zawalidrogę po prostu obejść.

Z tym problemem borykają się wszystkie duże miasta, ale najlepiej, jak dotąd, poradził z nim sobie Kraków. I właśnie po przykład Krakowa sięgnęła Rada Osiedla Stare Miasto, apelując do władz Poznania o zrobienie porządku z hulajnogami. Na Starym Miejsce jest ich najwięcej, więc to właśnie radni tej dzielnicy wysłuchują najwięcej skarg od mieszkańców na porzucane byle gdzie hulajnogi.

Co zrobił Kraków? Miasto, w porozumieniu z operatorami hulajnóg, opracował plan stref parkingowych i wyznaczyło miejsca do parkowania hulajnóg. Kto zostawi pojazd poza strefą, może dostać mandat w wysokości nawet 200 zł – a mandat na pewno zostanie ściągnięty, bo przecież operator hulajnóg dysponuje danymi użytkownika pojazdu, który go tak zostawił.

Pomysł w Krakowie został wdrożony kilka miesięcy temu i jak dotąd bardzo dobrze się sprawdza: hulajnogi stoją grzecznie na swoich parkingach, a piesi odetchnęli z ulgą. W lipcu Rada Osiedla Stare Miasto podjęła stosowną uchwałę i zwróciła się z apelem do władz miasta, by skorzystały z gotowego pomysłu Krakowa i wdrożyły podobne rozwiązanie w Poznaniu.

W odpowiedzi na uchwałę ROSM władze miasta zapowiedziały, że pracują nad rozwiązaniem dla Poznaniu. W sierpniu podały nazwę parkingów dla hulajnóg – to byłyby strefy mikromobilności. Miałyby w nich parkować nie tylko hulajnogi, ale i rowery elektryczne.

Teraz mamy wrzesień – i nadal nie wiadomo, jak wygląda projekt i kiedy zostanie wprowadzony w życie. Przy tym tempie prac może w grudniu doczekamy informacji o tym, że zostało zaplanowane spotkanie z operatorami… w przyszłym roku. I kolejni poznaniacy potykają się o porzucone byle gdzie hulajnogi.

Poznań: Czternastolatki zadzwoniły z fałszywą informacją o bombie. „Jak tłumaczyły, miała być to forma żartu”

0

Dwie nastoletnie mieszkanki województwa pomorskiego przyznały się do fałszywego zgłoszenia o podłożeniu ładunku wybuchowego. Powiedziały, że to miał być żart. Ale teraz za ten „żart” odpowiedzą przed sądem rodzinnym.

Zdarzenie miało miejsce pod koniec lipca tego roku, jak ustalili policjanci.
„Po ustaleniach kryminalnych okazało się, że fałszywy alarm wywołały dwie 14-letnie mieszkanki województwa pomorskiego” – informuje Łukasz Paterski z Komendy miejskiej Policji w Poznaniu. – „Dziewczyny po losowo wybranym numerze, telefonicznie zawiadomiły mieszkankę Koninka k. Poznania, że w jej domu jest bomba i winna zapłacić 20 tys. złotych. W rozmowie kontynuowały, że jeśli tego nie uczyni to ładunek wybuchnie”.

Adresatka telefonu w trosce o bezpieczeństwo rodziny zgłosiła sprawę na policję, a policyjni pirotechnicy sprawdzili jej dom. Nie znaleźli tam żadnych niebezpiecznych ładunków, co dowiodło, że alarm był fałszywy. Policjanci zaczęli szukać sprawców tego alarmu – i tak dotarli do dwóch czternastoletnich mieszkanek województwa pomorskiego.

„Nastolatki przyznały się do popełnienia tego przestępstwa” – podsumowuje policjant. – „Jak tłumaczyły, miała być to forma żartu, ponieważ obejrzały film na jednym z popularnych mediów społecznościowych i postanowiły go odwzorować nie zważając na konsekwencje prawne”.

Teraz czternastolatki za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem rodzinnym, który zdecyduje o dalszym przebiegu sprawy.

Kolejne zwycięstwo Lecha Poznań! Sytuacja w tabeli wygląda coraz lepiej

0

Lech Poznań pokonał na własnym stadionie Widzew Łódź 2:0. Poznaniacy długo „męczyli” się z rywalem, ale w końcówce udało im się zdobyć dwie bramki.

Po fatalnym początku sezonu wszystko wskazuje na to, że Lech powoli wraca do odpowiedniej formy. Zdecydowanie poprawiły się wyniki zespołu Johna van der Broma – wygrana z Widzewem to już trzecie zwycięstwo z rzędu.

Tym razem o trzy punkty było jednak zdecydowanie trudniej. Chociaż od początku to Lech przeważał, Widzew potrafił sobie stworzyć doskonałe sytuacje do zdobycia bramki. Gdyby nie słaba skuteczność, to mogli w Poznaniu zdobyć punkty.

Poznaniacy bardzo długo mieli problemy, żeby zamienić przewagę w posiadaniu piłki na sytuacje bramkowe. Nie było to łatwe – goście bronili się praktycznie całym zespołem przed własnym polem karnym. W końcówce Lech zadał jednak dwa ciosy – najpierw strzałem z dystansu „Kolejorza” na prowadzenie wyprowadził Amaral, a minutę później Tsitaishvili przejął piłkę rywalowi, podał do Ishaka, a napastnik Lecha zdobył drugą bramkę.

Lech w tabeli jest już na ósmej pozycji (ma na koncie dziesięć punktów), ale ma jedno spotkanie rozegrane mniej niż większość rywali. W kolejnym meczu ligowym poznaniacy zmierzą się na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Wcześniej czeka ich jeszcze starcie w Lidze Konferencji. Ich rywalem będzie hiszpański Villarreal.

Poznań: Pluskwy na Wichrowym Wzgórzu. Jak je zwalczyć?

0

Lokatorzy bloku nr 26 i administracja na Wichrowym Wzgórzu walczą z pluskwami. Zadanie jest bardzo trudne, bo żeby pozbyć się pluskiew z budynku, wszyscy lokatorzy muszą na własną rękę przeprowadzić dezynsekcję. A z tym bywa różnie.

Pluskwy to niestety, nie nowy problem w blokach. Rozmnażają się błyskawicznie i nie trzeba wiele czasu, by opanowały cały blok. Czystość i porządek nie am tu nic do rzeczy: wystarczy jeden lokator, który przywiózł pluskwy z bagażem z wakacji, kupił razem z używanymi meblami tapicerowanymi albo taki, który ściąga do domu wszystkie możliwe śmieci.

Dodatkowo walkę utrudnia fakt, że administracja budynku ma obowiązek – i to robi – przeprowadzić dezynsekcję w częściach wspólnych. W mieszkaniach muszą to zrobić lokatorzy już na własny koszt. I w takiej sytuacji wystarczy jeden lokator, który tego nie zrobi, by pluskwy przetrwały. ZKZL, który walczył z pluskwami w bloku na Nadolniku, musiał przeprowadzać ją trzykrotnie, by dała efekty.

Z takim problemem zmagają się obecnie mieszkańcy bloku nr 26 na osiedlu Wichrowe Wzgórze, jak podała telewizja WTK. Administracja osiedla wywiesiła w bloku komunikat przeprowadzeniu dezynsekcji i zaleceniu, by lokatorzy wykonali ją w mieszkaniach samodzielnie. Przypomina też, że zgodnie z Regulaminem porządku domowego i współżycia mieszkańców Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Winogrady w Poznaniu” lokatorzy mają obowiązek to zrobić – mówi o tym paragraf 20 regulaminu.

Jeśli tego nie zrobi choć jeden lokator, to nie tylko poniesie konsekwencje za złamanie regulaminu, ale też utrudni życie wszystkim lokatorom, bo pluskwy wtedy wrócą. I chociaż w zasadzie nie są to groźne owady, to jednak, ponieważ żywią się ludzką krwią, są uciążliwe, a u alergików mogą powodować poważne problemy ze zdrowiem.

Wielkopolska: Mężczyzna wpadł pod pociąg. Opóźnione pociągi na trasie do Poznania

0

60-letni mieszkaniec powiatu konińskiego został potrącony przez pociąg na trasie z Koła do Poznania. Przechodził przez tory kolejowe w niedozwolonym miejscu. Ruch pociągów był wstrzymany na ponad dwie godziny na tej trasie.

Wypadek miał miejsce 4 września po godzinie 12.00 na trasie między Kołem a Koninem. Ruch pociągów na tym odcinku został wstrzymany, a w zamian kursowała autobusowa komunikacja zastępcza. PKP wydało oficjalny komunikat w tej sprawie, informując pasażerów, że godziny odjazdów i przyjazdów pociągów mogą ulec zmianie.

Jak informuje Radio Poznań, powołując się na Sebastiana Wiśniewskiego, rzecznika prasowego konińskiej policji, według wstępnych ustaleń służb potrącony 60-latek jest mieszkańcem powiatu konińskiego i przechodził przez tory w niedozwolonym miejscu. Zginął na miejscu. Policja pracuje nad ustaleniem okoliczności tego wypadku.

Ruch pociągów na trasie z Koła do Poznania wrócił już do normy.

Poznań: Autobus potrącił pieszego

0

Na przystanku autobusowym i tramwajowym koło AWF autobus potrącił pasażera. Starszy mężczyzna stał na przystanku i przewrócił się wprost pod nadjeżdżający pojazd. Zdarzenie spowodowało półgodzinną przerwę w ruchu.

Do zdarzenia doszło 4 września około godziny 14.00 na przystanku w stronę ronda Rataje. Według Radia Poznań wszystko wskazuje na to, że – ponieważ mężczyzna stał odwrócony tyłem do nadjeżdżającego autobusu, najprawdopodobniej go nie zauważył.

Zdarzenie spowodowało około półgodzinną przerwę w ruchu autobusowym i tramwajowym na tej trasie. Potraconego mężczyznę karetka zabrała do szpitala. Sprawą zajmuje się policja.

Wielkopolska: Policjant i jego przyjaciel pokonali Główny Szlak Sudecki. Bez wsparcia i w rekordowym czasie!

0

To ogromny sukces Łukasza Wróbla, policjanta z Leszna, oraz jego przyjaciela Bartosza Fudali z Wolsztyna. Jako pierwsi pokonali liczący 444 km Główny Szlak Sudecki bez wsparcia z zewnątrz. Wszystko, od odpoczynku do prowiantu organizowali na trasie sami.

Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza jest najdłuższym szlakiem w polskich Sudetach i drugi pod względem długości szlakiem pieszym w Polsce zaraz za Głównym Szlaku Beskidzkim. Wiedzie przez Sudety i pasma górskie w kolejności: Góry Opawskie, Góry Złote, Masyw Śnieżnika, Góry Bystrzyckie i Orlickie, Góry Stołowe, Góry Sowie, Góry Kamienne, Rudawy Janowickie, Karkonosze i Góry Izerskie. Szlak liczy 444 km i w całości jest oznaczony czerwonym kolorem. Jego trasa jest bardzo zróżnicowana prowadzi drogami, duktami leśnymi i drogami asfaltowymi.

Poniżej 100 godzin

Dwaj przyjaciele wystartowali 24 sierpnia o godzinie 8.00 rano z Prudnika, a zakończyli trasę 28 sierpnia o godzinie 9.01 w Świeradowie Zdroju, czyli pokonali trasę w 97 godzin i 1 minutę. To absolutny rekord.

– Założenie, jakie sobie zaplanowali przed biegiem, to pokonać GSS w czasie poniżej 100 godzin – wyjaśnia Monika Żymełka z biura prasowego leszczyńskiej policji. – Przygotowując się do wyzwania, korzystali z wszelkich dostępnych źródeł, tj. map, przewodników, opisów ludzi, którzy pokonali trasę pieszo, gdzie zwykle zajmuje to ok. 15-20 dni. Rekord trasy GSS w formule z supportem został ustanowiony przez Rafała Bielawę i wynosi 82 godziny. Jednak nikt przed Łukaszem i Bartkiem nie pokonał tej trasy bez wsparcia, wszystkie wcześniejsze próby kończyły się niepowodzeniem. Aby misja się powiodła, musieli być skoncentrowani na celu, tj. poczynając od przygotowań w domu, ustaleniu logistyki, wyznaczeniu miejsc odpoczynku, ustaleniu, ile godzin wymaga regeneracja i gdzie będą jeść. Zdecydowali, że ograniczenia czasowe wymagają od nich zrezygnowania z komfortu, tj. np ograniczenie spania do minimum.

Czasu na regenerację było bardzo mało – podczas całego biegu spali tylko trzy razy od 1,5 do 2 godzin, łącznie 5,5 godziny! Bardzo ważny był ekwipunek: wszystko, czego potrzebowali, musiało się zmieścić w małych plecakach biegowych, w tym odzież, jedzenie, picie, urządzenia GPS oraz inne ważne elementy. Trasę GSS podzielili na mniejsze etapy, łączące miejscowości, schroniska i sklepy, gdzie mogli uzupełnić zapasy.

Pogoda nie pomagała

– Trudności w pokonaniu GSS to nie tylko sfera fizyczna i zmagania z ciałem, które domaga się odpoczynku i snu, to także pogoda, która od początku nie chciała z nimi współpracować – podkreśla Monika Żymełka. – Trzy razy przemokli do kości, ale takie są uroki tego typu wyzwań. Na zakończenie czekała ich bardzo miła niespodzianka, gdyż na mecie przywitali ich znajomi i przyjaciele. Podczas pokonywania GSS wiele osób im kibicowało, wspierało i okazywało sympatię. Na czerwonym szlaku spotkali też kilka osób, które pokonywały trasę pieszo, im za to też należy się uznanie.

Łukasz Wróbel i Bartosz Fudali po zakończeniu trasy stwierdzili, że było warto, choć była to naprawdę wielka próba dla ich organizmów – i przyjaźni…

Wielkopolska: Zderzenie dwóch samochodów. Jeden dachował, drugi wpadł do rowu

0

Nadmierna prędkość i alkohol. Takie były według wstępnych ustaleń przyczyny wypadku, do którego doszło w Jankowie Drugim w gminie Blizanów. Kierowca Volkswagena Tourana wjechał w Volkswagena Passata, który właśnie skręcał do posesji. Jedna osoba odniosła obrażenia.

Do wypadku doszło 3 września tuż po południu na skrzyżowaniu dróg w Jankowie Drugim. Jak powiedziała portalowi „Kalisz24 INFO” kom. Monika Rataj z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy 35-letni kierujący Volkswagenem Touranem wyprzedzał szereg samochodów, przekraczając dozwoloną prędkość. W tym samym czasie jadąca przed nim Volkswagenem Passatem 31-letnia kobieta zasygnalizowała skręt do posesji i zaczęła go wykonywać. Kierowca tourana nie zdążył już zahamować i uderzył w tył passata.

Touran dachował, passat wylądował w rowie. Kierująca passatem doznała obrażeń ciała. Policjanci przebadali oboje kierowców na obecność alkoholu – 35-latek miał w organizmie 1,3 promila! Funkcjonariusze od razu zatrzymali mu prawo jazdy. Mężczyzna stanie też przed sądem.

Poznań: MPK podpisało umowę o dostawę wodoru dla miejskich autobusów

0

„Wodór produkowany przez Grupę ORLEN będzie zasilał autobusy miejskie w Poznaniu do 2038 r. – poinformował 2 września na Twitterze Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen. Informację potwierdziło poznańskie MPK.

„Podpisaliśmy jedną z największych w Europie umów na dostawy niskoemisyjnego paliwa wodorowego” – napisał na Twitterze Daniel Obajtek. – „Wodór produkowany przez Grupę ORLEN będzie zasilał autobusy miejskie w Poznaniu do 2038 r. Do końca dekady na strategiczny rozwój projektów wodorowych przeznaczymy łącznie 7,4 mld zł”.

O podpisaniu umowy na dostawę i dystrybucję paliwa wodorowego poinformowało też poznańskie MPK.
„Autobusy elektryczne z ogniwem paliwowym, które kupi MPK Poznań, będą tankowane przez PKN Orlen” – informuje miejska spółka na swojej stronie. – „Koncern wybuduje nową infrastrukturę do zasilania pojazdów wodorem, która będzie znajdować się na stacji Orlen nieopodal pętli tramwajowej Miłostowo. Obiekt będzie dostępny publicznie, oznacza to, że we wskazanym punkcie zatankują nie tylko autobusy MPK Poznań, ale też wszyscy użytkownicy pojazdów napędzanych paliwem wodorowym”.

MPK Poznań przypomniało też, że zamierza niebawem kupić co najmniej 15, a opcjonalnie do 25 autobusów wodorowych.
„Postępowanie przetargowe dotyczące zakupu pojazdów zostało już rozstrzygnięte – najkorzystniejszą ofertę złożyła spółka Solaris Bus & Coach” – informuje MPK. – „Pierwsze autobusy wodorowe mają pojawić się u poznańskiego przewoźnika w drugiej połowie 2023 roku. Wtedy także mają się rozpocząć dostawy paliwa. MPK Poznań oraz PKN Orlen podpisały już umowę w tej sprawie. Dzięki niej przewoźnik będzie miał zagwarantowane dostawy wodoru aż do połowy 2038 roku”.

Jak poinformował Krzysztof Dostatni, prezes zarządu MPK Poznań, największą zaletą autobusów wodorowych jest zeroemisyjność, jednak z punktu widzenia przewoźnika istotne jest też ich duży zasięg, dzięki któremu nie wymagają budowania infrastruktury ładowania na końcówkach tras i mogą być kierowane na wszystkie linie obsługiwane przez MPK Poznań.

Zgodnie z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych, docelowy udział pojazdów zeroemisyjnych we flocie użytkowanych przez MPK Poznań pojazdów (na poziomie 30 proc.) powinien być osiągnięty w roku 2028.

Wielkopolska: Pacjent wypadł z okna szpitala. Niestety, nie udało się go uratować

0

74-letni mężczyzna, pacjent leczony na oddziale płucnym szpitala w Koninie, wypadł przez okno trzeciego piętra placówki przy ulicy Wyszyńskiego.

Do tragedii doszło 3 września około godziny 13.00, jak informuje portal „LM”. 74-letni mężczyzna rzucił się z okna na trzecim piętrze szpitala przy ulicy Wyszyńskiego. Obrażenia były tak poważne, że zmarł.

Jak powiedziała portalowi naczelna pielęgniarka Maria Wróbel, pacjent przebywał w kilkuosobowej sali i był w stanie terminalnym. Jednak nic nie wskazywało na to, że zdecyduje się na tak desperacji krok.

Okoliczności i przyczyny zdarzenia wyjaśniają konińscy policjanci pod nadzorem prokuratury.

Poznań: Dwa samochody zderzyły się z tramwajem

0

Na ulicy Wołyńskiej przy skrzyżowaniu z Mazowiecką doszło do zderzenia dwóch samochodów i tramwaju. Przez ponad godzinę trasą od Wojska Polskiego do Pułaskiego kursowały autobusy za tramwaj.

Wypadek miał miejsce 3 września tuż po godzinie 20.00. Samochody zderzyły się tam z tramwajem linii nr 11. Jedna osoba odniosła obrażenia, jak poinformowało MPK Poznań. Wypadek wstrzymał ruch tramwajowy na trasie od Piątkowskiej do centrum. Na odcinku od ulicy Wojska Polskiego do Pułaskiego kursowały autobusy za tramwaj.

„Po usunięciu skutków wypadku, od godziny 21:21 tramwaje linii 11 i 14 ponownie kursują do pętli Piątkowska” – poinformowało MPK Poznań. Przyczynami zdarzenia zajmuje się policja.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach (4 września 2022)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 22 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 1 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 1 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 1 0
krotoszyński 2 0
leszczyński 1 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 1 0
pleszewski 0 0
poznański 2 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 1 0
średzki 2 0
śremski 2 0
turecki 0 0

wągrowiecki 2 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 3 0
złotowski 0 0
Kalisz 1 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 2 0