Poznań: Pluskwy na Wichrowym Wzgórzu. Jak je zwalczyć?

os. Wichrowe Wzgórze fot. L. Łada (zdjęcie ilustracyjne)

Lokatorzy bloku nr 26 i administracja na Wichrowym Wzgórzu walczą z pluskwami. Zadanie jest bardzo trudne, bo żeby pozbyć się pluskiew z budynku, wszyscy lokatorzy muszą na własną rękę przeprowadzić dezynsekcję. A z tym bywa różnie.

Pluskwy to niestety, nie nowy problem w blokach. Rozmnażają się błyskawicznie i nie trzeba wiele czasu, by opanowały cały blok. Czystość i porządek nie am tu nic do rzeczy: wystarczy jeden lokator, który przywiózł pluskwy z bagażem z wakacji, kupił razem z używanymi meblami tapicerowanymi albo taki, który ściąga do domu wszystkie możliwe śmieci.

Dodatkowo walkę utrudnia fakt, że administracja budynku ma obowiązek – i to robi – przeprowadzić dezynsekcję w częściach wspólnych. W mieszkaniach muszą to zrobić lokatorzy już na własny koszt. I w takiej sytuacji wystarczy jeden lokator, który tego nie zrobi, by pluskwy przetrwały. ZKZL, który walczył z pluskwami w bloku na Nadolniku, musiał przeprowadzać ją trzykrotnie, by dała efekty.

Z takim problemem zmagają się obecnie mieszkańcy bloku nr 26 na osiedlu Wichrowe Wzgórze, jak podała telewizja WTK. Administracja osiedla wywiesiła w bloku komunikat przeprowadzeniu dezynsekcji i zaleceniu, by lokatorzy wykonali ją w mieszkaniach samodzielnie. Przypomina też, że zgodnie z Regulaminem porządku domowego i współżycia mieszkańców Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Winogrady w Poznaniu” lokatorzy mają obowiązek to zrobić – mówi o tym paragraf 20 regulaminu.

Jeśli tego nie zrobi choć jeden lokator, to nie tylko poniesie konsekwencje za złamanie regulaminu, ale też utrudni życie wszystkim lokatorom, bo pluskwy wtedy wrócą. I chociaż w zasadzie nie są to groźne owady, to jednak, ponieważ żywią się ludzką krwią, są uciążliwe, a u alergików mogą powodować poważne problemy ze zdrowiem.