Strona główna Blog Strona 950

Poznań: Autobus potrącił pieszego

0

Na przystanku autobusowym i tramwajowym koło AWF autobus potrącił pasażera. Starszy mężczyzna stał na przystanku i przewrócił się wprost pod nadjeżdżający pojazd. Zdarzenie spowodowało półgodzinną przerwę w ruchu.

Do zdarzenia doszło 4 września około godziny 14.00 na przystanku w stronę ronda Rataje. Według Radia Poznań wszystko wskazuje na to, że – ponieważ mężczyzna stał odwrócony tyłem do nadjeżdżającego autobusu, najprawdopodobniej go nie zauważył.

Zdarzenie spowodowało około półgodzinną przerwę w ruchu autobusowym i tramwajowym na tej trasie. Potraconego mężczyznę karetka zabrała do szpitala. Sprawą zajmuje się policja.

Wielkopolska: Policjant i jego przyjaciel pokonali Główny Szlak Sudecki. Bez wsparcia i w rekordowym czasie!

0

To ogromny sukces Łukasza Wróbla, policjanta z Leszna, oraz jego przyjaciela Bartosza Fudali z Wolsztyna. Jako pierwsi pokonali liczący 444 km Główny Szlak Sudecki bez wsparcia z zewnątrz. Wszystko, od odpoczynku do prowiantu organizowali na trasie sami.

Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza jest najdłuższym szlakiem w polskich Sudetach i drugi pod względem długości szlakiem pieszym w Polsce zaraz za Głównym Szlaku Beskidzkim. Wiedzie przez Sudety i pasma górskie w kolejności: Góry Opawskie, Góry Złote, Masyw Śnieżnika, Góry Bystrzyckie i Orlickie, Góry Stołowe, Góry Sowie, Góry Kamienne, Rudawy Janowickie, Karkonosze i Góry Izerskie. Szlak liczy 444 km i w całości jest oznaczony czerwonym kolorem. Jego trasa jest bardzo zróżnicowana prowadzi drogami, duktami leśnymi i drogami asfaltowymi.

Poniżej 100 godzin

Dwaj przyjaciele wystartowali 24 sierpnia o godzinie 8.00 rano z Prudnika, a zakończyli trasę 28 sierpnia o godzinie 9.01 w Świeradowie Zdroju, czyli pokonali trasę w 97 godzin i 1 minutę. To absolutny rekord.

– Założenie, jakie sobie zaplanowali przed biegiem, to pokonać GSS w czasie poniżej 100 godzin – wyjaśnia Monika Żymełka z biura prasowego leszczyńskiej policji. – Przygotowując się do wyzwania, korzystali z wszelkich dostępnych źródeł, tj. map, przewodników, opisów ludzi, którzy pokonali trasę pieszo, gdzie zwykle zajmuje to ok. 15-20 dni. Rekord trasy GSS w formule z supportem został ustanowiony przez Rafała Bielawę i wynosi 82 godziny. Jednak nikt przed Łukaszem i Bartkiem nie pokonał tej trasy bez wsparcia, wszystkie wcześniejsze próby kończyły się niepowodzeniem. Aby misja się powiodła, musieli być skoncentrowani na celu, tj. poczynając od przygotowań w domu, ustaleniu logistyki, wyznaczeniu miejsc odpoczynku, ustaleniu, ile godzin wymaga regeneracja i gdzie będą jeść. Zdecydowali, że ograniczenia czasowe wymagają od nich zrezygnowania z komfortu, tj. np ograniczenie spania do minimum.

Czasu na regenerację było bardzo mało – podczas całego biegu spali tylko trzy razy od 1,5 do 2 godzin, łącznie 5,5 godziny! Bardzo ważny był ekwipunek: wszystko, czego potrzebowali, musiało się zmieścić w małych plecakach biegowych, w tym odzież, jedzenie, picie, urządzenia GPS oraz inne ważne elementy. Trasę GSS podzielili na mniejsze etapy, łączące miejscowości, schroniska i sklepy, gdzie mogli uzupełnić zapasy.

Pogoda nie pomagała

– Trudności w pokonaniu GSS to nie tylko sfera fizyczna i zmagania z ciałem, które domaga się odpoczynku i snu, to także pogoda, która od początku nie chciała z nimi współpracować – podkreśla Monika Żymełka. – Trzy razy przemokli do kości, ale takie są uroki tego typu wyzwań. Na zakończenie czekała ich bardzo miła niespodzianka, gdyż na mecie przywitali ich znajomi i przyjaciele. Podczas pokonywania GSS wiele osób im kibicowało, wspierało i okazywało sympatię. Na czerwonym szlaku spotkali też kilka osób, które pokonywały trasę pieszo, im za to też należy się uznanie.

Łukasz Wróbel i Bartosz Fudali po zakończeniu trasy stwierdzili, że było warto, choć była to naprawdę wielka próba dla ich organizmów – i przyjaźni…

Wielkopolska: Zderzenie dwóch samochodów. Jeden dachował, drugi wpadł do rowu

0

Nadmierna prędkość i alkohol. Takie były według wstępnych ustaleń przyczyny wypadku, do którego doszło w Jankowie Drugim w gminie Blizanów. Kierowca Volkswagena Tourana wjechał w Volkswagena Passata, który właśnie skręcał do posesji. Jedna osoba odniosła obrażenia.

Do wypadku doszło 3 września tuż po południu na skrzyżowaniu dróg w Jankowie Drugim. Jak powiedziała portalowi „Kalisz24 INFO” kom. Monika Rataj z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy 35-letni kierujący Volkswagenem Touranem wyprzedzał szereg samochodów, przekraczając dozwoloną prędkość. W tym samym czasie jadąca przed nim Volkswagenem Passatem 31-letnia kobieta zasygnalizowała skręt do posesji i zaczęła go wykonywać. Kierowca tourana nie zdążył już zahamować i uderzył w tył passata.

Touran dachował, passat wylądował w rowie. Kierująca passatem doznała obrażeń ciała. Policjanci przebadali oboje kierowców na obecność alkoholu – 35-latek miał w organizmie 1,3 promila! Funkcjonariusze od razu zatrzymali mu prawo jazdy. Mężczyzna stanie też przed sądem.

Poznań: MPK podpisało umowę o dostawę wodoru dla miejskich autobusów

0

„Wodór produkowany przez Grupę ORLEN będzie zasilał autobusy miejskie w Poznaniu do 2038 r. – poinformował 2 września na Twitterze Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen. Informację potwierdziło poznańskie MPK.

„Podpisaliśmy jedną z największych w Europie umów na dostawy niskoemisyjnego paliwa wodorowego” – napisał na Twitterze Daniel Obajtek. – „Wodór produkowany przez Grupę ORLEN będzie zasilał autobusy miejskie w Poznaniu do 2038 r. Do końca dekady na strategiczny rozwój projektów wodorowych przeznaczymy łącznie 7,4 mld zł”.

O podpisaniu umowy na dostawę i dystrybucję paliwa wodorowego poinformowało też poznańskie MPK.
„Autobusy elektryczne z ogniwem paliwowym, które kupi MPK Poznań, będą tankowane przez PKN Orlen” – informuje miejska spółka na swojej stronie. – „Koncern wybuduje nową infrastrukturę do zasilania pojazdów wodorem, która będzie znajdować się na stacji Orlen nieopodal pętli tramwajowej Miłostowo. Obiekt będzie dostępny publicznie, oznacza to, że we wskazanym punkcie zatankują nie tylko autobusy MPK Poznań, ale też wszyscy użytkownicy pojazdów napędzanych paliwem wodorowym”.

MPK Poznań przypomniało też, że zamierza niebawem kupić co najmniej 15, a opcjonalnie do 25 autobusów wodorowych.
„Postępowanie przetargowe dotyczące zakupu pojazdów zostało już rozstrzygnięte – najkorzystniejszą ofertę złożyła spółka Solaris Bus & Coach” – informuje MPK. – „Pierwsze autobusy wodorowe mają pojawić się u poznańskiego przewoźnika w drugiej połowie 2023 roku. Wtedy także mają się rozpocząć dostawy paliwa. MPK Poznań oraz PKN Orlen podpisały już umowę w tej sprawie. Dzięki niej przewoźnik będzie miał zagwarantowane dostawy wodoru aż do połowy 2038 roku”.

Jak poinformował Krzysztof Dostatni, prezes zarządu MPK Poznań, największą zaletą autobusów wodorowych jest zeroemisyjność, jednak z punktu widzenia przewoźnika istotne jest też ich duży zasięg, dzięki któremu nie wymagają budowania infrastruktury ładowania na końcówkach tras i mogą być kierowane na wszystkie linie obsługiwane przez MPK Poznań.

Zgodnie z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych, docelowy udział pojazdów zeroemisyjnych we flocie użytkowanych przez MPK Poznań pojazdów (na poziomie 30 proc.) powinien być osiągnięty w roku 2028.

Wielkopolska: Pacjent wypadł z okna szpitala. Niestety, nie udało się go uratować

0

74-letni mężczyzna, pacjent leczony na oddziale płucnym szpitala w Koninie, wypadł przez okno trzeciego piętra placówki przy ulicy Wyszyńskiego.

Do tragedii doszło 3 września około godziny 13.00, jak informuje portal „LM”. 74-letni mężczyzna rzucił się z okna na trzecim piętrze szpitala przy ulicy Wyszyńskiego. Obrażenia były tak poważne, że zmarł.

Jak powiedziała portalowi naczelna pielęgniarka Maria Wróbel, pacjent przebywał w kilkuosobowej sali i był w stanie terminalnym. Jednak nic nie wskazywało na to, że zdecyduje się na tak desperacji krok.

Okoliczności i przyczyny zdarzenia wyjaśniają konińscy policjanci pod nadzorem prokuratury.

Poznań: Dwa samochody zderzyły się z tramwajem

0

Na ulicy Wołyńskiej przy skrzyżowaniu z Mazowiecką doszło do zderzenia dwóch samochodów i tramwaju. Przez ponad godzinę trasą od Wojska Polskiego do Pułaskiego kursowały autobusy za tramwaj.

Wypadek miał miejsce 3 września tuż po godzinie 20.00. Samochody zderzyły się tam z tramwajem linii nr 11. Jedna osoba odniosła obrażenia, jak poinformowało MPK Poznań. Wypadek wstrzymał ruch tramwajowy na trasie od Piątkowskiej do centrum. Na odcinku od ulicy Wojska Polskiego do Pułaskiego kursowały autobusy za tramwaj.

„Po usunięciu skutków wypadku, od godziny 21:21 tramwaje linii 11 i 14 ponownie kursują do pętli Piątkowska” – poinformowało MPK Poznań. Przyczynami zdarzenia zajmuje się policja.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach (4 września 2022)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 22 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 1 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 1 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 1 0
krotoszyński 2 0
leszczyński 1 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 1 0
pleszewski 0 0
poznański 2 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 1 0
średzki 2 0
śremski 2 0
turecki 0 0

wągrowiecki 2 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 3 0
złotowski 0 0
Kalisz 1 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 2 0

Wielkopolska: Samochód uderzył w drzewo. A kierowca i pasażer zniknęli

0

W Borowie kierowca audi stracił panowanie nad kierownicą i wypadł z drogi uderzając w przydrożne drzewo, które przewróciło się na jezdnię. Gdy jednak na miejsce dotarła policja – zastała pusty samochód.

Do zdarzenia doszło 1 września około godziny 20.30 w Borowie w gminie Opatówek, jak informują strażacy OSP Borów.
„Po dojeździe na miejsce okazało się, że samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewo, które przechyliło się nad jezdnią, co spowodowało jej całkowitą blokadę” – napisali na swoim profilu społecznościowym. – „Po rozpoznaniu działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu akumulatora, usunięciu pochylonego drzewa w celu przywrócenia płynności ruchu oraz na poszukiwaniu osoby (ewentualnie osób), które podróżowały tym samochodem”.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0yng9xSwRyiP7R96cKzDN9DrozU8gCkoMAUmPVv1Ec7GmZ74HMBsDeogZou9WLkBfl&id=684958768559331

Bo gdy strażacy, a potem policjanci dotarli na miejsce zdarzenia – samochód był pusty. Jak podaje portal „Kalisz24 INFO” funkcjonariuszom nie zajęło jednak wiele czasu ustalenie, kto jest właścicielem samochodu. Okazało się, że samochód jest własnością 65-letniego mieszkańca gminy, który podróżował razem z 39-letnim synem. Obaj byli w domu, gdy dotarli do nich policjanci – i obaj byli pijani. 65-latek miał 2,5 promila alkoholu w organizmie, a jego syn – 3 promile.

Nie wiadomo, który z nich siedział za kierownicą, ale obaj zostali zatrzymani w policyjnej izbie zatrzymań. Ich przesłuchanie rozpocznie się, gdy wytrzeźwieją.

Poznań: Finał letniej Sceny nad Rusałką. Świetne koncerty Shyness i Ofelii (ZDJĘCIA)

0

Chyba żaden cykl muzyczny nie mógłby sobie życzyć bardziej efektownego zakończenia – i cztery dziewczyny z Shyness, i występująca po nich Ofelia dały świetne, klimatyczne koncerty. No i postawiły wysoko poprzeczkę na przyszły rok…

Zakończenie sezonu miało miejsce 25 sierpnia i jak w każdy czwartek, w który odbywają się koncerty, przyciągnęło mnóstwo ludzi. Shyness, cztery dziewczyny, świetne głosowo i doskonale zgrane, wprowadzały hipnotyczny, oniryczny i doskonały muzycznie klimat. Świetnie łączą style, a obdarzone smakiem i wrażliwością robią to w sposób zapewniający wyjątkowe doznania muzyczne. Ich muzyka jest stworzona do tego, żeby grać ją w przestrzeni, bo właśnie tam brzmi najlepiej i najpełniej.

Niestandardowe wykorzystanie typowych instrumentów jak gitary i pianino z domieszką syntezatorów plus cztery świetne głosy – to wszystko dało świetny koncert. Skład Shyness: Iwona Skwarek – voc, synths, guitar, beats, Joanna Bielawska – voc, piano, Julia Pacyńska – voc, synths oraz Iga Krzysik – voc, guitar.

Muzyka Ofelii, czyli Igi Krefft, wokalistki, kompozytorki, autorki tekstów oraz multiinstrumentalistki – to także muzyka bardzo kobieca. Ale jednocześnie bardziej drapieżna, dynamiczna, niespokojna. Można tu było usłyszeć wpływy alternatywnego popu, poezji śpiewanej, a także folku, bo wszystko to mieści się w fascynacjach muzycznych Ofelii – i wszystko to artystka przetwarza na oryginalną i jedyną w swoim rodzaju całość.

Słychać tu też było echa elektroniki lat 80. ubiegłego wieku, co paradoksalnie dodawało jej utworom świeżości i głębi. Artystka zapowiada wydanie drugiego albumu jesienią tego roku i wszystko wskazuje na to, że warto na niego czekać.

Po takich dwóch koncertach czekanie do następnego lata będzie wyjątkowo trudne – miejmy jednak nadzieję, że także jesienią i zimą Scena nad Rusałką zaproponuje kilka ciekawych koncertów – choć już, niestety, w przestrzeniach zamkniętych, a nie nad jeziorem.

Przypomnijmy, że organizatorem cyklu koncertów nad Rusałką była Fundacja Pogoda, a portal TenPoznan.pl – patronem medialnym.

Wielkopolska: Motorower wjechał wprost pod koła samochodu

0

Na drodze krajowej nr 12 doszło do poważnego wypadku: kierujący motorowerem zjechał ze swojego pasa ruchu prosto pod koła auta jadącego z naprzeciwka i wyprzedzającego inny samochód na swoim pasie. Motorowerzysta odniósł poważne obrażenia.

Do wypadku doszło 3 września przed południem w okolicach Goli, jak informuje portal „Gostynska”. 64-letni motorowerzysta z nieznanych przyczyn zjechał ze swojego pasa na przeciwległy, na którym właśnie kierująca renault wyprzedzała inny samochód.

Doszło do zderzenia obu pojazdów. Motorowerzysta, mieszkaniec powiatu gostyńskiego, odniósł poważne obrażenia głowy i trafił do szpitala w Lesznie. 34-letnia kobieta prowadząca renault nie ucierpiała w zdarzeniu.

Przyczyny wypadku nie są na razie znane, policjanci czekają na wyniki badań krwi na obecność alkoholu motorowerzysty.

Wielkopolska: Podejrzany o kradzież biżuterii zatrzymany w ostatniej chwili

0

Leszczyńscy policjanci w niespełna dwie godziny zatrzymali podejrzanego o kradzież biżuterii właścicielce jednego z leszczyńskich sklepów. Zdążyli w ostatniej chwili, bo 17-latek razem z biżuterią już wsiadał do pociągu…

Do zdarzenia doszło 1 września po godz. 14.00.
– Właścicielka jednego z leszczyńskich sklepów zdjęła z dłoni swoje pierścionki na czas wykonywania na terenie lokalu prac porządkowych – wyjaśnia Monika Żymełka z Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. – Kiedy do sklepu weszli klienci, podeszła do lady, aby ich obsłużyć.

Po wyjściu klientów kobieta zorientowała się, że skradziono jej biżuterię wartą 4 tysiące złotych i natychmiast zawiadomiła policję. Funkcjonariusze szybko ustalili podejrzanego o to przestępstwo, 17-letniego obywatela Ukrainy, i wyruszyli na jego poszukiwania.

– Niespełna dwie godziny po zdarzeniu młody mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy na jednym z peronów dworca kolejowego w Lesznie – mówi Monika Żymełka. – Wypierał się, że ma związek z kradzieżą, stawiał opór podczas zatrzymania. Miał promil alkoholu w organizmie. Jednak podczas przeszukania bagażu 17-latka policjanci znaleźli w kieszeni kurtki znajdującej się w plecaku cztery pierścionki należące do pracownicy sklepu. Biżuteria niebawem zostanie zwrócona właścicielce, a sprawca usłyszy zarzut kradzieży. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Poznań: Przeciwnicy szczepień przeciwko koronawirusowi przeszli przez miasto

0

Protestowali przeciwko testowaniu i szczepieniu na koronawirusa, choć ani jedno, ani drugie nie jest obowiązkowe. Około 300 osób wzięło udział w Marszu o Wolność zorganizowanym przez przeciwników szczepień.

Uczestnicy marszu wyruszyli w południe z ronda Starołęka. Zachęcali wszystkich do udziału hasłem „wszyscy do Poznania”, ale ostatecznie stawiło się około 300 osób. Niektórzy uczestnicy byli przebrani: można było zauważyć kata i osoby w symbolicznych kagańcach.

Były polskie flagi – ale jak informuje Głos Wielkopolski, marsz rozpoczął się od… podeptania jednej z nich, i to całkiem świadomego. Niektórzy uczestnicy nieśli także flagi powstańcze. Były też hasła żądające zakazu obowiązku testowania i szczepienia. Ani jedno, ani drugie nie jest w Polsce obowiązkowe i nigdy nie było, ale zdaniem części uczestników rząd zamierza wprowadzić taki nakaz jesienią, gdy zachorowań z powodu zakażenia koronawirusem zacznie przybywać.

Demonstracja zakończyła się koncertem Ryszarda Wolbacha, Kamila Stopera Stobieckiego i Ivana Komarenki, a o 15.00 przy Ogrodowej rozpoczęła się konferencja „Debata: Co osiągnęliśmy i dokąd zmierzamy?” dotycząca skutków przyjmowania szczepionek. Organizatorami marszu byli Justyna Socha i stowarzyszenie STOP NOP.

Poznań: Wojna o mural z Reksiem. Zniknie ze schronu czy nie?

0

Aż trudno uwierzyć, że mural przedstawiający Reksia może budzić aż tyle negatywnych emocji. A jednak: powstał bowiem na ścianie schronu przeciwlotniczego, który jest zabytkiem. I teraz poznaniacy podzielili się na tych, którzy żądają usunięcia muralu i tych, którzy chcą, żeby został.

Mural został namalowany na ścianie schronu przeciwlotniczego przy ulicy Kościelnej. Zabytkiem opiekuje się Poznańska Grupa Eksploracyjna. Jej członkowie – jak informuje Gazeta Wyborcza – skontaktowali się z Kawu, który jest autorem muralu, i zażądali usunięcia wizerunku Reksia z zabytkowej ściany.

Sam Kawu w rozmowie z gazetą przyznał, że nie wiedział o zabytkowym charakterze tej ściany. Zwłaszcza że już wcześniej były na nią naniesione jakieś rysunki. Autor przeprosił za umieszczenia tam muralu, przyznał, że nie wie, co dalej – ale dzieła nie usunął. A poznaniacy podzielili się na tych, którzy chcą, żeby Reksio został na ścianie, bo stanowi dodatkową atrakcję tego miejsca – i tych, którzy są zdania, że jednak powinien zniknąć, bo schron to przecież zabytek.

Przypomnijmy, że Kawu stał się najbardziej znany w Poznaniu z serii swoich murali poświęconych wojnie na Ukrainie: Władimir Putin został tam przedstawiony jako Voldemort z historii o Harrym Potterze, a Wołodymyr Zełenski – jako sam Harry Potter.

Bez bramek i bez emocji. Warta Poznań remisuje z Lechią Gdańsk

0

Warta Poznań zremisowała na wyjeździe z Lechią Gdańsk 0:0. „Zieloni” do Poznania wracają tylko z jednym punktem.

Lechia Gdańsk od początku sezonu nie radzi sobie zbyt dobrze w rozgrywkach ligowych i przed meczem z Wartą Poznań zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. W środę w Gdańsku wysoko wygrał Lech Poznań i po tamtym spotkaniu w Lechii zmieniono trenera.

Warta Poznań na wyjazdach w tym sezonie wygląda dobrze i podobnie było w Gdańsku. „Zieloni” potrafili utrzymać się przy piłce i szukali sobie szans na zdobycie bramki. Z tym tradycyjnie było już bardzo źle… Warta Poznań miała jedną dobrą okazję na zdobycie bramki – po błędzie rywali poznaniacy odzyskali piłkę w polu karnym gospodarzy, ale z akcji nic groźnego nie wyszło.

Świetnie natomiast spisywała się obrona Warty – w całym meczu Lechia stworzyła sobie tylko jedną naprawdę dobrą okazję do zdobycia bramki (uderzenie Zwolińskiego zostało doskonale wybronione przez Lisa). W tej sytuacji bezbramkowy remis nie może dziwić.

Warta Poznań ma dziesięć punktów i zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. W kolejnym meczu zmierzy się z Zagłębiem Lubin.

Poznań: Pasażer wypadł z autobusu

0

Karetka pogotowia ratunkowego zabrała do szpitala mężczyznę, który wypadł z autobusu na Górczynie. Okazało się, że wypadł, bo… był pod wpływem alkoholu.

Jak informuje Nadzór Ruchu MPK, do zdarzenia doszło 3 września około godziny 13.00. Mężczyzna na przystanku wysiadał z autobusu i wtedy się przewrócił. Wezwano karetkę i okazało się, że mężczyzna wypadł z autobusu, bo był pijany.

Ratownicy medyczni uznali, że obrażenia, jakich doznał, kwalifikują go do przewiezienia do szpitala.

Wielkopolska: Wypadek na DK11. Jedna osoba ranna

0

Na drodze krajowej nr 11 w Ocieszynie niedaleko Obornik doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Jedna osoba odniosła obrażenia, ale odmówiła przewiezienia jej do szpitala.

Wypadek miał miejsce 3 września około godziny 11.00, jak informuje OSP Ocieszyn. Zderzyły się samochody marki Honda i Seat Leon. Jedna osoba odniosła obrażenia, ale nie chciała wezwania karetki pogotowia i przewiezienia do szpitala.

Na miejscu pracowały jednostki KP PSP w Obornikach i OSP Ocieszyn, a szczegóły zdarzenia i jego przyczyny ustala policja.

https://www.facebook.com/osp.ocieszyn/posts/pfbid02DhxV5oaaKwScWWBZTKBtBGtUirsVvNE35vWVbAhdqhF9i8omFeUY52be2JiBTE34l

Wielkopolska: Amerykański bombowiec B-52 wylądował w Powidzu

0

„To efekt ściślejszej współpracy polsko-amerykańskiej” – napisał na Twitterze minister Mariusz Błaszczak, informując o przylocie bombowca B-52 do Polski i jego lądowaniu na lotnisku w Powidzu.

Minister już wcześniej zapowiadał, że Polska konsekwentnie wzmacnia relacje z USA i że „będziemy mieli broń, która jest sprawdzona w boju, która daje gwarancję bezpieczeństwa naszej Ojczyźnie”.

„Współpraca polsko-amerykańska jest coraz ściślejsza” – napisał minister. – „Do Polski przybył dziś bombowiec B-52. Rośnie nasza interoperacyjność i zdolności do obrony wschodniej flanki NATO”.

Lądowanie bombowca B-52 jest uważane za demonstrację zaangażowania USA na wschodniej flance NATO. Maszyna może przenosić broń konwencjonalną, ale także pociski manewrujące do ataków na większe odległości oraz broń jądrową.

Poznań: Koszmar komunikacyjny 1 września. Co na to ZTM?

0

Brak autobusów na Piątkowie i Strzeszynie, zamieszanie z tramwajem zastępczym na Śródce, niemożność dojazdu z Rataj na Śródkę. Tak wyglądał 1 września w Poznaniu. Jak ten bałagan tłumaczy Zarząd Transportu Miejskiego?

Problemy z dotarciem na miejsce miejską komunikacją w pierwszy wrześniowy poranek mieli mieszkańcy kilku poznańskich dzielnic. Nasi Użytkownicy poinformowali nas, że nie sposób było rano wyjechać z Piątkowa, gdzie autobusy za tramwaj są teraz, w czasie remontu Pestki, podstawowym środkiem komunikacji. Dwa autobusy w ogóle nie przyjechały, więc gdy przyjechał trzeci, to nie zmieściła się do niego nawet połowa ludzi czekających na przystanku przy osiedlu Zwycięstwa. „Witamy 1 września” – podsumował sarkastycznie nasz Użytkownik Maciej.

„Na rondzie Śródka z wahadłowo jeżdżącym tramwajem zastępczym był mega tłok i zamieszanie” – napisała kolejna Użytkowniczka. I pyta, czy naprawdę trzeba było rozpoczynać remont torowiska przy Okrąglaku akurat 1 września, gdy jest zwiększony ruch dzieci jadących do szkoły. Inna zwraca uwagę, że dodatkowym wsparciem dla osób podróżujących od Garbar do Kaponiery miał być autobus linii 163 – który kursuje co 20 minut.
„To co to za wsparcie?” – pyta rozgoryczona Użytkowniczka.

Beata Urbańska, radna osiedla Ostrów Tumski, Śródka, Zawady, Komandoria, napisała z kolei na swoim profilu na FB, że z Rataj nie da się dojechać tramwajem na Śródkę.
„Tymczasem na Kórnickiej zwrotnica się nie przekłada i można skręcić tylko w lewo” – napisała. – „W Poznaniu jedyny pewny środek transportu to własne nogi”.

https://www.facebook.com/beata.urbanska.71/posts/pfbid02BwdMPuPkSiSWvodkddeT2vuj94i5cf9mVN1GY8Egf3rsULRuLu1G1LSMuuF8E4xjl

Problem mieli pasażerowie na Strzeszynie.
„Autobus linii nr 160, nasz jedyny łącznik ze światem, nie dość, że kursuje co 20 minut, to akurat rano 1 września w ogóle nie pojechał” – pisze inna Użytkowniczka.

Informacja dotarła też do radnej Doroty Bonk-Hammermeister ze Wspólnego Poznania.
„Wiecie, jakim dramatem jest dla dzieciaków spóźnienie w pierwszy dzień szkoły? Zwłaszcza dla kogoś, kto zaczyna naukę w nowej szkole, z nowymi nauczycielami?” – napisała oburzona radna na swoim profilu społecznościowym. – „Kiedy w rejonie, gdzie nie jeżdżą tramwaje spełnia się najgorszy scenariusz, tzn. w godzinach porannego szczytu „wypada” jeden kurs po drugim, czas mija, godzina rozpoczęcia lekcji coraz bliżej a dzieciak stoi na przystanku, trudno nie mieć jak najgorszych myśli o poznańskiej komunikacji miejskiej. Wiemy o braku kierowców, wiemy o remontach i zmianach rozkładów – tak trudno jest przewidzieć skutki i starać się im zapobiec?”.

https://www.facebook.com/DorotaBonkHammermeister/posts/pfbid032wiDW8ceLPyhcTjH75Uh3srgFb3LXz79xvfVTYjV3gsSAHDPvayyqjmVmgPzRtmAl

Poinformowaliśmy Zarząd Transportu Miejskiego, że kilka autobusów, które były ujęte w rozkładzie jazdy, nie wyjechały na trasę, między innymi autobus linii nr 160 – i to akurat 1 września rano, gdy ich pojawienie się na przystanku miało większe znaczenie niż zazwyczaj. Dlaczego w rozkładach jazdy są autobusy, które nie kursują?

ZTM odniósł się jednak jedynie do jednego autobusu linii nr 160, który nie pojechał.
– Autobus linii nr 160 (kurs o godzinie 7.24 z pętli Garbary PKM) nie wyjechał z powodu braku obsady, za co – wspólnie z MPK Poznań serdecznie przepraszamy – poinformował Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy ZTM Poznań. – Przyczyną jest poważny kryzys z dostępnością kierowców w komunikacji miejskiej. MPK Poznań, jak wielu innych przedsiębiorców z branży transportowej, boryka się z brakami kadrowymi, w szczególności na stanowisku kierowcy autobusu.

O problemie z kierowcami i poszukiwaniu chętnych do pracy MPK już informowało niejednokrotnie. Tym bardziej więc warto przypomnieć pytanie radnej Bonk-Hammermeister: skoro i miejski przewoźnik, i miejski zarządca transportu publicznego wiedzieli wcześniej o braku kierowców i remontach – to dlaczego nie starali się zapobiec skutkom? Dlaczego w rozkładach są autobusy, o których wiadomo, że nie pojadą, bo nie ma kierowców? Czy nie można ich zmodyfikować tak, by przedstawiały realną częstotliwość kursowania autobusów, a nie pobożne życzenia?

Wielkopolska: Pożar ciężarówki na rondzie Solidarności. Ogromne korki!

0

Ciągnik siodłowy marki Volvo stanął w płomieniach na rondzie NSZZ Solidarności w Kaliszu, u zbiegu ul. Poznańskiej i Piłsudskiego. Pojazd doszczętnie spłonął, a akcja gaśnicza zablokowała rondo i spowodowała ogromne korki w całej okolicy.

Do pożaru doszło 1 września około godziny 7.25, jak informuje portal „Kalisz24 INFO”. Podczas objeżdżania ronda ciężarówka nagle stanęła w płomieniach. Kierowca zaledwie zdążył zabezpieczyć pojazd i opuścić go – dosłownie po dwóch minutach od jego wyjścia kabina była już w ogniu. Pożar gasiły trzy zastępy straży pożarnej: JRG1 KM PSP w Kaliszu oraz OSP Dobrzec w Kaliszu.

Na rondzie podczas działań gaśniczych utworzyły się ogromne korki. Starali się je rozładować policjanci z kaliskiej drogówki, którzy kierowali samochody na trasy alternatywne.