Strona główna Blog Strona 1536

Poznań: Święty Marcin idzie do remontu. Znowu

0
Po niespełna dwóch latach od generalnego remontu nawierzchnia ulicy, zwana sarkastycznie przez poznaniaków „najdłuższą wycieraczką nowoczesnej Europy” wymaga kolejnego remontu. Jak informują władze miasta, zostanie on wykonany w ramach naprawy gwarancyjnej.

Poznaniacy chodzący tą ulicą już od kilku miesięcy zwracali uwagę na zniszczone i spękane płytki nawierzchni ulicy. Szczególnie fatalnie wygląda to na skrzyżowaniu Świętego Marcina i Ratajczaka.

Ostra zima jeszcze pogorszyła sytuację i stan płytek. Tomasz Dworek, radny osiedla Stare Miasto, w styczniu zaapelował do władz miasta, by zwróciły na to uwagę i naprawiły nawierzchnię.

Jak informuje telewizja WTK, radna miejska Lidia Dudziak wystosowała interpelację do prezydenta, w której zapytała, co jest powodem złego stanu nawierzchni: jakość prac czy użytego materiału i co miasto zamierza zrobić w tej sprawie. Radna przypomniała również, że remont ulicy nie tylko zdezorganizował ruch w centrum miasta na długi czas, to jeszcze był bardzo kosztowny – 57 mln zł. I przy takiej cenie naprawa nawierzchni po dwóch latach nie świadczy o jakości prac wartych tych pieniędzy.

Wiceprezydent Mariusz Wiśniewski odpowiedział radnej informując, że na skrzyżowaniu, na którym płytki są w najgorszym stanie, doszło do usterki technicznej. Zostało to już zgłoszone wykonawcy i zostanie naprawione w ramach gwarancji. Wykonawca zamierza też wyjaśnić, dlaczego tak szybko po wykonaniu nawierzchni doszło do tak poważnego jej uszkodzenia.

To dobra wiadomość, ale zła jest taka, że wykonanie napraw będzie wymagało wstrzymania ruchu tramwajów na Świętym Marcinie, i to przez kilka dni. Jednak na pewno nie nastąpi to przed wiosną, a jeśli wszystko pójdzie dobrze, to uda sie połączyć ten remont z przebudową kolejnego odcinka ulicy Święty Marcin, do al. Marcinkowskiego, na który właśnie PIM podpisał umowę.

Suchy Las stosuje fusy od kawy na przejściach dla pieszych

0
Stowarzyszenie Lokalni w Gminie Suchy Las dzisiaj eksperymentalnie posypało fusami od kawy oblodzone przejście przy torach kolejowych.

Od kilku dni furorę robi ta metoda, którą zastosowały władze Lwowa. Zamierza ją wprowadzić także Kraków, a Poznań na razie się zastanawia, ponieważ nie ma badań naukowych jednoznacznie stwierdzających, czy fusy kawowe nie zaszkodzą roślinom.

Stowarzyszenie Lokalni w Gminie Suchy Las postanowiło sprawdzić to doświadczalnie.
„Zainteresowani przykładem Lwowa i Krakowa postanowiliśmy sami wypróbować ekologiczną alternatywę dla piasku i soli i dzisiaj posypaliśmy fusami od kawy oblodzoną drogę przy przejściu przez tory” – wyjaśnili. – „Szukając cały czas bardziej przyjaznych środowisku rozwiązań w każdej dziedzinie uznaliśmy ten pomysł za dobry. Zbieraliśmy fusy wśród znajomych, zbierała też z nami Restauracja Gajowa 12 z Suchego Lasu i udało nam się zgromadzić całkiem pokaźną ilość”.

Wybór miejsca do eksperymentu nie był przypadkowy: to popularne tereny spacerowe mieszkańców Suchego Lasu, którzy często spacerują tędy z psami, a fusy od kawy, w przeciwieństwie do soli, w żaden sposób nie drażnią psich łap, a spełniają swoją rolę zmniejszając śliskość nawierzchni.

„Do tego zapach kawy roztaczający się dookoła miło nastraja” – wyjaśniają działacze stowarzyszeni. – „Napotkani spacerowicze zatrzymywali się i z zainteresowaniem obserwowali akcję uznając to za
fajny pomysł”.

Oczywiście przy większej skali wykorzystania fusów zdobycie odpowiedniej ilości może nastręczać pewnie problem, ale działacze stowarzyszenia mają nadzieję, że gdy w akcję zaangażuje się wystarczająco dużo osób, uda się nazbierać taką ilość fusów, żeby sypać nimi drogi chociaż tam, gdzie środowisko przyrodnicze jest ważne – na przykład w parkach.

Przypomnijmy, że to nie pierwsze działanie z zakresu ekologii Lokalnych w Gminie Suchy Las.
„Były już projekty o zapylaczach, o gromadzeniu wody deszczowej czy ochronie fauny i flory wodnej” – wyliczają działacze – „wierzymy, że drobnymi działaniami wokół siebie można pomóc przyrodzie”.

Lokalni w Gminie Suchy Las

Poznań: Zakochani w komunikacji, czyli konkurs dla miłośników tramwajów i autobusów

0
Wszyscy, którzy kochają miejską komunikację, jej historię i teraźniejszość, na pewno odnajdą się w walentynkowym konkursie fotograficznym, który organizuje MPK.

Aby wziąć udział w konkursie, trzeba zrobić zdjęcie przedstawiające miejską komunikację – w dowolnym rozumieniu tego pojęcia – i przesłać je mailem na adres [email protected]. W tytule maila trzeba podać tytuł konkursu „Zakochani w komunikacji” oraz imię i nazwisko autora zdjęcia.

Liczba zdjęć nadesłanych do konkursu przez jedną osobę nie jest ograniczona, dopuszczona jest także obróbka fotografii zgodna z wizją artystyczną autora. Zgłoszone do konkursu zdjęcia mogą być zatem zarówno kolorowe, jak i czarno-białe bądź w sepii.

Zdjęcia można nadsyłać do 17 lutego 2021 r. (włącznie). Wszystkie nadesłane fotografie będzie oceniało 5-osobowe jury, które weźmie pod uwagę pomysłowość, oryginalność, technikę i wartość merytoryczną – i wybierze trzy najlepsze fotografie (I, II, III miejsce).

Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi 18 lutego 2021 r. o godzinie 12.00. Zwycięzcy otrzymają vouchery na słodkie upominki, ufundowane przez cukiernię Jagódka.

Szczegóły konkursu i jego regulaminu znajdują się na stronie MPK Poznań.

Ostrów: Tajemnicza śmierć mężczyzny po podaniu soli fizjologicznej

Do tragicznego wydarzenia doszło w sobotę w Ostrowie Wielkopolskim. Mężczyzna zmarł po awanturze domowej i podaniu mu soli fizjologicznej.

Wieczorem, 13 lutego, policja została wezwana do jednego z mieszkań przy ulicy Zielonej, do awantury, jak informuje „Głos Wielkopolski”. 36-letni mężczyzna, znany doskonale policji, bo już wcześniej był karany, zachowywał się bardzo agresywnie wobec swojej matki.

Funkcjonariusze dotarli na miejsce, ale mężczyzna nie chciał ich wpuścić do środka i ostatecznie musieli wyważyć drzwi, żeby wejść do środka i obezwładnić napastnika.

Ponieważ jednak mężczyzny nie udawało się uspokoić, wezwali pogotowie, by podano mu środki uspokojające. Ratownicy podali mężczyźnie sól fizjologiczną, ale nie zdążyli mu podać środków uspokajających, bo stracił przytomność i mimo reanimacji zmarł.

Przyczynę śmierci mężczyzny wyjaśni sekcja zwłok. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ostrowie Wielkopolskim.

Wisła Płock – Lech Poznań: zasłużone zwycięstwo Wisły

0
Mecz rozpoczął się bez fajerwerków tak z jednej, jak z drugiej strony – i tak samo zakończył. Bezdyskusyjnie jednak to Wisła była lepszym zespołem na boisku i jej zwycięstwo jest całkowicie zasłużone.

Dopiero w 13. minucie Mickey van der Hart musiał zareagować broniąc strzału głową w wykonaniu Rzeźniczaka, a w 19. minucie Tiba spróbował pokonać Kamińskiego – ale obrona Wisły była czujna i wybiła piłkę. Generalnie płocczanie nie wykazują respektu przed utytułowanym rywalem.

W 21. minucie Tiba ponownie spróbował szczęścia, ale został zablokowany. W 24. minucie znów główka Rzeźniczaka, ale strzał poszedł wysoko nad bramką. W 34. minucie Lech spróbował wyjść z kontrą, ale niedokładne podanie Karlstroma do Sykory zakończyło akcję. W 39. minucie Ramirez uderza zza pola karnego, ale trafia obok prawego słupka.

W 45. minucie o włos lechici nie zdobyliby bramki. Puchacz podał płasko z lewej strony przed bramkę przeciwnika, ale żaden z zawodników w pobliżu nie zdążył do piłki. Chwilę później zaatakował Tuszyński i strzelił w sam środek bramki van der Harta – na szczęście Mickey złapał piłkę dosłownie na linii bramkowej.

Pierwsza połowa meczu zakończyła się całkowicie zasłużonym bezbramkowym remisem.

Druga połowa nie zaczęła się lepiej – dopiero w 56. minucie Szymczak uwolnił „od opieki” Rzeźniczaka i podał do Kamińskiego w pole karne – ale strzał, niestety, poszedł daleko od bramki.

W 60. minucie Tuszyński ponownie zaatakował bramkę Mickeya van der Harta. Na szczęście w pojedynku jeden na jeden to poznański bramkarz okazał się lepszy – ale niewiele brakowało…

W 63. minucie Kamiński poszedł z piłką na pole karne przeciwnika – ale za mocno wypuścił piłkę i wypadła poza pole.

W 66. minucie Nafciarze ruszają z kontrą – na szczęście lechitom udało się przejąć piłkę zaadresowaną do Tuszyńskiego.

W 73. minucie Wisła strzeliła gola! Strzelił Luka Susnjara, debiutant w ekstraklasie, który dosłownie dwie minuty wcześniej wszedł na boisko.

Kolejorz próbował odpowiedzieć atakiem: w 77. minucie Tiba strzelił z lewego narożnika, mając nadzieję, że trafi do siatki – niestety, piłkę zdążył złapać Kamiński.

Im dalej w czas – tym było gorzej. Wynik meczu już się nie zmienił do końca tego spotkania. Wisła Płock całkowicie zasłużenie wygrała z Lechem Poznań po bramce debiutanta Susnjary.

Poznań: Kto chce zostać rachmistrzem?

0
Nabór na rachmistrzów Narodowego Spisu Powszechnego 2021 został wydłużony. Chętni mogą się zgłaszać jeszcze do 16 lutego do Urzędu Miasta Poznania. Sam spis odbędzie się od 1 kwietnia do 30 czerwca.

Jak informuje Urząd Miasta Poznania, Narodowy Spis Powszechny odbywa się co 10 lat i służy zebraniu informacji o liczbie ludności, strukturze demograficzno-społecznej i zawodowej, a także o stanie mieszkań i budynków. Informacje uzyskane podczas NSP są później wykorzystywane do opracowań, zestawień i analiz statystycznych.

Ale by badanie zostało przeprowadzone, niezbędni są rachmistrzowie spisowi, którzy uzyskają te dane od mieszkańców – bezpośrednio lub telefonicznie, jeśli pandemia koronawirusa uniemożliwi bezpośrednie rozmowy. Nabór kandydatów, którzy chcieliby pełnić tę funkcję, rozpoczął się 1 lutego i potrwa do wtorku, 16 lutego.

A kto może zostać rachmistrzem? „Kandydat na rachmistrza spisowego powinien być pełnoletni” -0 czytamy na stronie UMP. – „Musi cieszyć się nieposzlakowaną opinią, mieć co najmniej średnie wykształcenie i posługiwać się językiem polskim w mowie i piśmie. Nie może być skazany prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe. Każdy kandydat musi też przejść szkolenie (w trybie online), zakończone zdanym egzaminem. Za swoją pracę rachmistrzowie otrzymają wynagrodzenie określone w ustawie”.

Kandydaci muszą wypełnić formularz i złożyć go w Urzędzie Miasta Poznania. Można to zrobić mailowo na adres: [email protected] (wysyłając skan podpisanego formularza w formacie jpg lub pdf), za pośrednictwem platformy ePUAP (należy wybrać formularz „wniosek ogólny do urzędu” i dołączyć w załączniku skan podpisanego formularza w formacie jpg lub pdf), drogą pocztową – na adres: Urząd Miasta Poznania, pl. Kolegiacki 17, 61-841 Poznań (z dopiskiem „spis powszechny”) lub osobiście – w holu budynku Urzędu Miasta Poznania na pl. Kolegiackim znajduje się dedykowana temu skrzynka podawcza. Dokumenty, które wpłyną do urzędu po terminie lub będą niekompletne, nie będą rozpatrywane.

Z informacji GUS wynika, że łącznie w Poznaniu potrzebnych jest 222 rachmistrzów oraz 111 osób rezerwowych.

UMP

Poznań: Wstrzymanie ruchu tramwajów na Strzeleckiej

0
Na wysokości ulicy Kopernika stoją tramwaje. Około godziny 14.00 torowisko zablokował zaparkowany samochód.

Samochód został tak zaparkowany, że uniemożliwił przejazd tramwajom w kierunku ulicy Podgórnej. Przerwa w ruchu trwała około godziny.

Poznań: Oferta dla chętnych na staże w UMP

0
Miasto ogłosiło nabór na wiosenną edycję płatnych staży studenckich. Kto chciałby popracować w urzędzie jako stażysta, ma do wyboru kilkadziesiąt miejsc w Urzędzie Miasta Poznania.

Wiosenna edycja staży w Urzędzie Miasta Poznania, a także w Poznańskim Centrum Świadczeń i Zarządzie Geodezji Katastru Miejskiego GEOPOZ będzie się odbywać od 6 kwietnia do 31 lipca. Z programu mogą skorzystać studenci i studentki jednolitych studiów magisterskich oraz studiów I stopnia (począwszy od 4 semestru), studiów II stopnia – dziennych, zaocznych, wieczorowych bądź eksternistycznych, uczelni państwowych lub prywatnych kierunków odpowiadających profilowi danego biura czy wydziału.

Chętni na staż muszą wypełnić online formularz zgłoszeniowy na stronie Poznan.pl, w zakładce Staże, na maksymalnie 5 miejsc. CV można składać do 1 marca. Rozmowy kwalifikacyjne z wybranymi osobami (odrębnie do każdego wydziału, biura i jednostki) będą prowadzone zdalnie za pośrednictwem platformy Zoom. Jednak ze względu na pandemię UMP realizacje programu uzależnia od aktualnej sytuacji pandemicznej.

Dodatkowe informacje można uzyskać od poniedziałku do piątku, w godz. 7.30 – 15.30, pod numerem telefonu (61) 878 55 10 lub 603 301 292.

Autorski program praktyk i staży studenckich Urząd Miasta Poznania realizuje od 2003 roku. Podczas 60 dotychczasowych edycji ze stażu skorzystało 4,4 tys. studentów i studentek, nie ma więc wątpliwości, że akcja cieszy się powodzeniem. Ponad 800 osób po ukończeniu stażu zostało zatrudnionych w urzędzie na stałe – co z kolei świadczy o tym, że udział w stażach się opłaca…

 

Poznań: Walentynkowe morsowanie

0
Były serduszka, czerwone stroje, znalazł się nawet jeden łuk Amora, chociaż nie udało się wyjaśnić, kto dostał wypuszczoną strzałą. Poznańskie morsy niezbyt chłodno podeszły do dzisiejszego święta.

Chłodne podejście okazało się nieodzowne – morsujących powitał na brzegu Rusałki naprawdę gruby lód i nie tylko siekiera, ale i piła do lodu okazały się nieodzowne, żeby wyrąbać przeręblę mieszczącą wszystkich kąpiących. Czyli naprawdę dużą. Nie trzeba chyba dodawać, że dziś była w kształcie serca…?

Innych walentynkowych akcesoriów też nie brakowało: od strojów morsów po balony i łuk Amora. Tu jednak morsy nie wykazały się wystarczającym chłodem i dystansem do sprawy – strzały Amora latały, gdzie popadło! Woda, na szczęście, czerwienią się od tego nie zabarwiła, ale co niektórzy musieli kilkakrotnie chłodzić swoje gorące uczucia w wodzie…

Sondaż: zjednoczenie opozycji receptą na zwycięstwo

0
Analitycy nie pozostawiają tu żadnych wątpliwości: z najnowszego sondażu wynika, że opozycja im bardziej się zjednoczy, tym bardziej zdecydowanie wygrywać z PiS.

Jak wyliczył Ipsos w sondażu dla OKO.press, gdyby Koalicja Obywatelska, Polska 2050, Lewica i PSL porozumiały się i wspólnie wystartowały w wyborach, to mogłyby zdobyć nawet 280 mandatów. Gdyby startowały oddzielnie – mandatów byłoby 244, a więc sporo mniej.

Gdyby startowały oddzielnie, wówczas wybory wygrałby PiS, który zdobyłby 29 proc. poparcia. Na drugim miejscu uplasowały się Polska 2050 i Koalicja Obywatelska, które zdobyłyby po 20 proc., głosów. na kolejnym miejscu znalazłaby sie Lewica z 10 proc. poparciem. I tyle samo głosów zdobyłaby Konfederacja.

Do Sejmu nie weszłoby PSL, które zdobyłoby tylko 4 proc. głosów. 1 proc. badanych zadeklarowało głosowanie na inną partię, a 6 proc. nie wie jeszcze, na kogo zagłosuje.

Gdyby sondaż się potwierdził, to PiS zdobyłby 172 mandaty, Polska 2050 – 107, KO – 96, Konfederacja – 43, Lewica – 41, a Mniejszość niemiecka – 1. Opozycja miałaby wówczas 244 głosy w Sejmie.

Jednak gdyby wszystkie partie opozycyjne: Polska 2050, KO, Lewica oraz PSL wystartowały razem, to co prawda PiS nadal zdobyłby 29 proc. głosów, ale zjednoczona opozycja dostałaby ich aż 57 proc. Czyli miałaby 280 mandatów przy 140 PiS.

Do Sejmu w takim układzie weszłaby też Konfederacja, która zdobyłaby 10 proc. głosów, co oznacza, że miałaby 39 mandatów.

Sondaż został przeprowadzony przez pracownię Ipsos na zlecenie portalu OKO.press w dniach od 10 do 12 lutego na reprezentacyjnej próbie 1014 osób metodą CATI (wywiad telefoniczny z użyciem komputera).

Poznań: Nazywam się Miliard w tym roku wirtualnie

0
Co roku tańczyły w przestrzeni publicznej przeciwko przemocy wobec kobiet. Ale w tym roku nie zatańczą z powodu pandemii. Za to spotkają się online na akcji pod hasłem „Bunt Miliarda”.

Nazywam się Miliard – One Billion Rising Poznań to wydarzenie doskonale znane w Poznaniu. Jego uczestnicy spotykają się co roku gdzieś w mieście: był to już plac Wolności, Półwiejska, Bałtyk i dziedziniec urzędu miasta, by zatańczyć. I tańcem wyrazić swój sprzeciw przeciwko przemocy wobec kobiet.

Co roku taniec miał też dodatkowe hało: uczestnicy tańczyli przeciwko przemocy ekonomicznej, przeciwko gwałtom, także tym małżeńskim. Ale w tym roku nie zatańczą z powodu pandemii koronawirusa. Przenieśli więc swoje działania do internetu i noszą one hasło „Bunt Miliarda”. Oczywiście – z tańcem, ale w wersji online.

„Pandemia Covid-19 błyskawicznie wydobyła na powierzchnię wszystko, co niszczycielskie w neoliberalizmie, kapitalizmie, rasizmie, faszyzmie i patriarchacie, ujawniając brutalny i zepsuty system, który jest nam narzucany już o wiele za długo” – czytamy w opisie akcji. – „Każdego dnia widzimy, że umierają przede wszystkim ci, którzy zawsze byli wykorzystywani, uciskani, marginalizowani i dyskryminowani ze względu na rasę, płeć, klasę, kastę.
BUNTUJEMY SIĘ, dla kobiet, które wykonują niezbędną pracę, by były doceniane, chronione i by zajmowały wyższą pozycję społeczną.
BUNTUJEMY SIĘ dla Ziemi, która jest najniezbędniejsza dla wszelkiego życia.
BUNTUJEMY SIĘ, by kobiety po gwałcie czy innych formach przemocy dostały wsparcie, pomoc ze strony państwa i społeczeństwa.
BUNTUJEMY SIĘ przeciwko krzywdzącym mitom na temat kobiet po gwałcie.
Walczymy o bezpieczeństwo kobiet i bezpieczeństwo Matki Ziemi!”.

14 lutego organizatorzy zapraszają na wielki finał i podsumowanie wszystkiego, co działo się do tej pory – szczegółowe informacje znajdziecie tutaj. Odbędzie się też debata na temat zmiany definicji gwałtu w polskim prawie, o co walka trwa już od kilku lat.

Tegoroczna akcja Nazywam się Miliard/ One Billion Rising realizowana jest w ramach projektu „Antyprzemcowa Sieć Kobiet” współfinansowanego z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy, finansowanego z Funduszy EOG.

Polska: Ponad 5 tysięcy zakażeń koronawirusem. I 98 zgonów

0
„Mamy 5 334 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Jest też 98 zgonów, w tym 21 z powodu covid-19.

Zakażenia stwierdzomo w województwach: mazowieckim (1001), pomorskim (651), wielkopolskim (511), śląskim (502), kujawsko-pomorskim (403), dolnośląskim (265), łódzkim (231), lubelskim (224), warmińsko-mazurskim (221), lubuskim (215), zachodniopomorskim (214), małopolskim (212), podkarpackim (208), podlaskim (146), opolskim (102), świętokrzyskim (98).

„130 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – podało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 21 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 77 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 588 955/40 807 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Wykonano też 34 566 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Ponad 500 zakażeń koronawirusem w regionie. Mimo weekendu

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 511 zakażeniach w Wielkopolsce. Mamy też 11 przypadków śmiertelnych, w tym 4 z powodu covid-19, a pozostałe z powodu chorób współistniejących.

powiat ostrzeszowski 6
powiat obornicki 9
powiat leszczyński 9
powiat Leszno 2
powiat kolski 3
powiat rawicki 2
powiat słupecki 10
powiat średzki 8
powiat jarociński 8
powiat nowotomyski 18

powiat wągrowiecki 4
powiat Poznań 109
powiat Konin 11
powiat czarnkowsko-trzcianecki 8
powiat złotowski 8
powiat kościański 11
powiat grodziski 3
powiat szamotulski 11
powiat ostrowski 23
powiat Kalisz 17

powiat chodzieski 3
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 5
powiat kaliski 10
powiat pilski 8
powiat śremski 2
powiat kępiński 11
powiat turecki 9
powiat wrzesiński 19
powiat gnieźnieński 41

powiat pleszewski 11
powiat krotoszyński 9
powiat wolsztyński 4
powiat poznański 85
powiat koniński 14

MZ

Wczesna i ciepła wiosna w marcu?

0
Tak wynika z eksperymentalnej, długoterminowej prognozy temperatury na marzec 2021, którą przygotowali synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Oczywiście trzeba pamiętać, że to tylko prognoza…

Według raportu IMGW, średnia miesięczna temperatura prawie w całej Polsce prawdopodobnie osiągnie wartość powyżej normy – z wyjątkiem Suwalszczyzny, gdzie temperatury mogą być nieco niższe. Wyniki badań IMiGW wskazują, że idzie „wyraźne ocieplenie, w zakresie możliwych wartości minimalnej i maksymalnej temperatury powietrza, już w drugiej dekadzie marca”. Co oznacza, że zwłaszcza druga połowa marca może być cieplejsza niż zwykle.

Co to znaczy „cieplejsza niż zwykle”? To znaczy cieplejsza niż średnia wynikająca z wieloletniej normy. Czyli, mocno upraszczając, powyżej 10 stopni Celsjusza.

Oczywiście to nie znaczy, że cały marzec będzie taki przyjemny i ciepły. Synoptycy przewidują okresowe napływy zimnego powietrza ze wschodu, które będą znacznie obniżać temperaturę, możliwe są także jeszcze opady śniegu. No i musimy pamiętać, że to tylko prognoza, w dodatku długoterminowa, więc wszystko się jeszcze może zmienić…

Co kupić na walentynki?

0
Kwiaty, czekoladki, biżuteria, wszystko mile widziane z motywem serca i w kolorach różowym albo czerwonym. A czego absolutnie nie wolno kupić na walentynki…?

Onet.pl opublikował ranking najbardziej znienawidzonych prezentów walentynkowych. Na pierwszym miejscu znajdują się maskotki, które są także, co ciekawe, najchętniej kupowanym z okazji walentynek. Na kolejnym są prezenty ze sklepów, gdzie wszystko kosztuje 5 zł – skąpienie na prezentach dla ukochanej osoby nie jest dowodem siły uczuć. Wysoko w rankingu niechcianych prezentów są też środki upiększające, bo bywają odczytane jako sugestia, że coś w urodzie trzeba poprawić… Badani mieli mieszane uczucia także co do bielizny i gadżetów erotycznych – ich zdaniem ten prezent jest odpowiedni tylko wtedy, gdy ofiarodawca i ofiarowany są ze sobą naprawdę blisko.

Do obchodzenia walentynek przyznaje się 20 mln Polaków, z czego 61 proc. stanowią mężczyźni, a 57 proc. – kobiety. Średni cena prezentu kupionego z tej okazji wynosi od 100 do 200 zł. Najczęściej kupowanym prezentem jest… maskotka – ten prezent wybiera 30 proc. Polaków. 13 proc. decyduje się na kwiaty, 10 proc. kupuje kartkę, a 7 proc. – bieliznę.

W statystykach nie pojawiają się erotyczne gadżety, ale warto dodać, że sex shopy co roku o tej porze notują wzrost sprzedaży o kilkadziesiąt procent…

Poznań: Walentynki!

0
Kto zapomniał – niech szybko nadrobi braki i wyskoczy do najbliższej cukierni choćby po ciastko w kształcie serca. 14 lutego świętujemy walentynki i grzech zapomnienia może nas dziś drogo kosztować…

Walentynki świętuje się w Europie od średniowiecza jako święto zakochanych w dzień 14 lutego, któremu patronuje święty Walenty. I to on jest też patronem zakochanych.

Legend na temat tego, dlaczego to akurat ten święty miałby sprzyjać miłości, jest kilka: według jednej z nich był rzymskim kapłanem ściętym w czasie prześladowań chrześcijan przez cesarza Klaudiusza II Gockiego, który mimo zakazu cesarza udzielał ślubów legionistom i za to go ścięto. Według drugiej – biskupem Terni sprzyjającym zakochanym, nawet jeśli chcieli się pobrać wbrew woli rodziców. W Terni do dziś jego kult jest bardzo żywy.

Nie bardzo też wiadomo, jaki związek z miłością i świętym Walentym ma 14 lutego – poza tym, oczywiście, że w roku 496 papież Gelazjusz zadecydował, że to ten dzień będzie poświęcony temu świętemu. Jedna z wersji, autorstwa sir Waltera Scotta, bo to on rozsławił walentynki na cały świat, mówi o tym, że tego dnia ptaki czując nadchodzącą wiosnę zaczynają łączyć się w pary. Inna łączy walentynki z Luperkariami, które obchodzono w Rzymie 14 i 15 lutego, a które były świętem Junony, rzymskiej bogini kobiet, małżeństwa i ogniska domowego, które młodzi ludzie często wykorzystywali do poznania się lub zawarcia formalnego związku.

Do tradycji należy wysłanie lub wręczenie tego dnia kartki walentynkowej ukochanej osobie z wyznaniem miłosnym, oczywiście. Mile widziane są czekoladki, kwiaty i słodycze w kształcie serca, jak torty, ciastka czy też czekoladki – wszystko w obowiązkowych tego dnia kolorach: czerwonym i różowym.

W Polsce walentynki mają zdecydowane świecki charakter jako święto zakochanych, z tego też tytułu są świętem wyjątkowo często krytykowanym jako „amerykański wymysł” i ślepe naśladownictwo wzorów z USA. Tylko że tak się akurat składa, że do Polski walentynki przywędrowały znacznie wcześniej. Razem z kultem świętego Walentego z Bawarii i Tyrolu przybyły tu w późnym średniowieczu. Do dziś w Chełmnie co roku obchodzone są „Walentynki Chełmińskie”, bo w tamtejszym kościele farnym od średniowiecza spoczywają relikwie św. Walentego.

Mało kto wie, że mamy pomnik świętego Walentego także w Poznaniu. Znajduje się przy Górnej Wildzie 95, na wysokości pierwszego piętra kamienicy wybudowanej przez Jana Genslera. Jeśli więc ktoś ma sercowe kłopoty, cierpi na nieodwzajemniona miłość – to akurat dziś jest dobry dzień, by wybrać się pod figurę świętego i poprosić go o wstawiennictwo…

 

Sondaż: kto wygrałby wybory w lutym?

0
Gdyby wybory odbyły się na początku lutego, to bezapelacyjnie wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość. To akurat nic nowego – ale później robi się ciekawie…

Według nowego sondażu CBOS, którego wyniki podała Wirtualna Polska, PiS zdobyłoby 33 proc. głosów, co oznacza spadek o 2 pkt. proc. w stosunku do badania przed miesiącem.

Na drugim miejscu znalazłaby się Polska 2050 Szymona Hołowni, która zdobyłaby 19 proc. głosów (więcej o 1 pp), a na trzecim Koalicja Obywatelska z 12 proc. głosów (spadek o 2 pp).

Ostatnim ugrupowaniem, które weszłoby do Sejmu, jest Konfederacja, która zdobyłaby 6 proc. głosów (więcej o 1 pp). Lewica zdobyłaby 4 proc. głosów, a więc nie przekroczyłaby progu wyborczego, tak samo jak Polskie Stronnictwo Ludowe (2 proc.) i Kukiz’15 (1 proc.). Notowania obu tych partii nie zmieniły się od stycznia.

1 proc. badanych zamierza zagłosować na inny komitet wyborczy, a prawie co piąta osoba nie popiera jednoznacznie żadnej partii politycznej. Pójście do wyborów zadeklarował 76 proc. uprawnionych do głosowania i to o 3 pkt proc. więcej niż w styczniu.

Sondaż przeprowadzono na próbie 1179 osób.

Poznań: Spacer w obronie wolnych mediów

0
Od okrzyków „wolne media” rozpoczął się dzisiejszy spacer w proteście przeciwko planowanemu przez rząd PiS podatku od reklam, który uderzy w komercyjne media obecne na polskim rynku. W spacerze wzięło udział kilkadziesiąt osób.

Do akcji zaprosili poznaniaków Młodzi Nowocześni i poseł Adam Szłapka, szef Nowoczesnej.
– Starszemu pokoleniu przypomniały się czasy PRL – mówiła członkini Młodych Nowoczesnych. – My, młodzi, tych czasów nie pamiętamy, ale teraz boimy się, że zagarniają nam nasza wolność. My chcemy Polski, która jest otwarta i tolerancyjna, w której rząd nie ma wpływu na media.

– Widoczne za mną hasła z TVP to nie są żadne przeróbki, to nie są żadne fejki – mówił kolejny działacz z Młodych Nowoczesnych. – To jest telewizja publiczna, na którą polskie państwo przeznacza corocznie 2 mld zł. One mogłyby być przekazane na bardziej szczytne cele niż propaganda Kaczyńskiego, jak choćby onkologia.

Młodzi politycy zwracali uwagę, że jutro na Węgrzech zostanie zamknięta ostatnia niezależna stacja radiowa, zostaną tylko media prorządowe, a oni nie chcą, by Polska poszła śladem Węgier.
– Wolne media są gwarancją wolności słowa, gwarancją kontroli urzędników państwowych i podstawą demokratycznego systemu – mówili.

O znaczeniu wolności tak dla poszczególnych ludzi, jak i dla mediów mówiła również posłanka Joanna Jaśkowiak.
– Z wolnością słowa związany jest również obowiązek do rzetelnego informowania społeczeństwa o różnych aspektach naszego życia, o różnych poglądach, które w tak dużym społeczeństwie mamy prawo mieć i wyrażać – podkreśliła. – Jeśli chodzi o TVP, to moje zdanie jest znane od dawna. Ja nie uczestniczę i nie zamierzam.

Zdaniem posła Adama Szłapki absolutnie nie można pozwolić rządowi na uciszenie prywatnych, niezależnych mediów.
– Przejęli prokuraturę, próbują przejąć wymiar sprawiedliwości, przejęli władzę ustawodawczą, sejm nie funkcjonuje – wyliczał. – Chcą mieć pełnię władzy. Media są jednym z fundamentów demokracji, media mają służyć rządzonym, a nie rządzącym – to jest fragment uzasadnienia sądu USA w aferze Pentagonu, kiedy wolne media obroniły społeczeństwo amerykańskie przed pewnego rodzaju dyktaturą. I to media wtedy stanęły po stronie prawdy, i to media były tym murem, który ochronił społeczeństwo. Bez wolnych mediów społeczeństwo jest bezbronne, a władza bezkarna. Bez wolnych mediów można łamać wszelkie obostrzenia i zakazy. Można sobie zjeżdżać na nartach, mimo że nie wolno, można chodzić do hoteli, mimo że nie wolno. Można kupić od kumpla za pieniądze publiczne maseczki, mimo że to marnowanie publicznych pieniędzy. Można przejąć bank gangsterskimi metodami, można korumpować i próbować budować spółki na gruncie, który się do tego nie nadaje. Można mieć takie spółki jak Srebrna. Można wysyłać nieumundurowanych funkcjonariuszy z pałami na kilkunastoletnie dziewczyny, które walczą o swoje prawa i to jest hańba! Można zamęczyć człowieka na komisariacie policji i próbować to ukryć, tak jak było z Igorem Stachowiakiem. To wszystko może władza, która jest bezkarna, bo nikt sie o tym nie dowie. Wszystko to, o czym powiedziałem, zdarzyło się w Polsce w ciągu ostatnich pięciu lat. O żadnej z tych spraw nie mielibyśmy pojęcia, gdyby nie wolne media. Każdego z nas, jak tutaj stoimy i protestujemy, mógłby zatrzymać jakiś funkcjonariusz i zawieźć na komisariat, gdyby dostał takie polecenie od swojego przełożonego, i nikt by się o tym nie dowiedział, gdyby nie było wolnych mediów. Dlatego wolne media to nasze „no pasaran”. Nie możemy się zgodzić na ich przejęcie. Nigdy, przenigdy!

Wspólna akcja wszystkich przyzwoitych redakcji była, zdaniem szefa Nowoczesnej, jak bomba atomowa, którą przeraziła polityków. I jest pewien, że wolne media uda się obronić.
– Absolutnie jestem przekonany, że my nie podzielimy modelu węgierskiego, u nas opozycja jest mądrzejsza i mocniejsza – zapewnił. – Ja jestem gorącym orędownikiem, żeby opozycja bardzo mocno współpracowała i zrobię wszystko, żeby tak się stało.

Września: Czy zmarli z osiedla Tysiąclecia rzeczywiście zatruli się grzybami?

0
Jak się okazuje, mimo że od zdarzenia upłynęły ponad 4 miesiące – nadal nie ma pewności, czy czworo mieszkańców tego osiedla rzeczywiście zmarło z powodu zatrucia grzybami.

Przypomnijmy, że chodzi o dwie siostry w wieku 68 i 81 lat oraz 70-letnią kobietę i jej 44-letniego syna. Wszyscy mieszkali na osiedlu Tysiąclecia, a krótko przed śmiercią kupili lub dostali grzyby od dwóch znajomych mężczyzn. Po ich zjedzeniu – zmarli.

Prokuratura Rejonowa we Wrześni wszczęła wówczas śledztwo w sprawie śmierci czterech osób z powodu zatrucia muchomorami sromotnikowymi – młode osobniki są podobne do gąsek, a mężczyźni, którzy sprzedali grzyby ofiarom, zeznali, że zbierali właśnie gąski. Śledztwo było prowadzone w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci i bezpośredniego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia.

Jednak jak informuje Radio Poznań, sprawa nie jest tak oczywista, jakby się wydawało. Paweł Karpiesiuk, szef prokuratury, powiedział dziennikarzowi rozgłośni, że na razie ma tylko jedną opinię biegłych na temat przyczyn śmierci 44-latka, nie ma natomiast opinii na temat przyczyny śmierci obu sióstr. Przypomnijmy, że zwłok czwartej osoby w ogóle nie badano, bo zanim ktokolwiek połączył jej zgon ze sprawą grzybów, zdążono ją pochować.

Ale nawet ta jedna ekspertyza, która już jest, nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy to trujące grzyby były przyczyną śmierci. W organizmie badanego mężczyzny nie znaleziono substancji występujących w trujących grzybach. Co prawda zmarł z powodu ostrej niewydolności wątroby, a ona z kolei mogła być wywołana zjedzeniem trujących grzybów.

Co ciekawe, biegli zbadali też resztki potraw, które jedli zmarli, również suszone grzyby i przetwory w słoikach. I nie są w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy w badanych próbkach były trujące grzyby.

Prokuratura uważa więc, że opinie wymagają doprecyzowania i uzupełnienia – i dopiero wtedy będzie można powiedzieć z całą pewnością, czy trujące grzyby były przyczyną śmierci czterech osób, czy nie.