Poznań: Święty Marcin idzie do remontu. Znowu

Po niespełna dwóch latach od generalnego remontu nawierzchnia ulicy, zwana sarkastycznie przez poznaniaków “najdłuższą wycieraczką nowoczesnej Europy” wymaga kolejnego remontu. Jak informują władze miasta, zostanie on wykonany w ramach naprawy gwarancyjnej.

Poznaniacy chodzący tą ulicą już od kilku miesięcy zwracali uwagę na zniszczone i spękane płytki nawierzchni ulicy. Szczególnie fatalnie wygląda to na skrzyżowaniu Świętego Marcina i Ratajczaka.

Ostra zima jeszcze pogorszyła sytuację i stan płytek. Tomasz Dworek, radny osiedla Stare Miasto, w styczniu zaapelował do władz miasta, by zwróciły na to uwagę i naprawiły nawierzchnię.

Jak informuje telewizja WTK, radna miejska Lidia Dudziak wystosowała interpelację do prezydenta, w której zapytała, co jest powodem złego stanu nawierzchni: jakość prac czy użytego materiału i co miasto zamierza zrobić w tej sprawie. Radna przypomniała również, że remont ulicy nie tylko zdezorganizował ruch w centrum miasta na długi czas, to jeszcze był bardzo kosztowny – 57 mln zł. I przy takiej cenie naprawa nawierzchni po dwóch latach nie świadczy o jakości prac wartych tych pieniędzy.

Wiceprezydent Mariusz Wiśniewski odpowiedział radnej informując, że na skrzyżowaniu, na którym płytki są w najgorszym stanie, doszło do usterki technicznej. Zostało to już zgłoszone wykonawcy i zostanie naprawione w ramach gwarancji. Wykonawca zamierza też wyjaśnić, dlaczego tak szybko po wykonaniu nawierzchni doszło do tak poważnego jej uszkodzenia.

To dobra wiadomość, ale zła jest taka, że wykonanie napraw będzie wymagało wstrzymania ruchu tramwajów na Świętym Marcinie, i to przez kilka dni. Jednak na pewno nie nastąpi to przed wiosną, a jeśli wszystko pójdzie dobrze, to uda sie połączyć ten remont z przebudową kolejnego odcinka ulicy Święty Marcin, do al. Marcinkowskiego, na który właśnie PIM podpisał umowę.

3.3 15 votes
Oceń artykuł
7 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze