Strona główna Blog Strona 1514

Do 15 marca płacimy za nieruchomości, grunty rolne i leśne

0
Właściciele nieruchomości, gruntów rolnych i lasów do 15 marca mają czas na zapłacenie stosownego podatku. Ale nie wszyscy muszą go płacić. Kto jest zwolniony?

Jak informuje money.pl, stawki podatku od nieruchomości wzrosły w tym roku o 3,9 proc. w stosunku do roku ubiegłego. Minister finansów określa tylko maksymalne stawki na dany rok, których gmina nie może przekroczyć, ale poza tym już od jej władz zależy, w jakiej wysokości naliczy podatek. W czasie kryzysu jednak raczej nie należy liczyć na to, by go obniżyła – według portalu bankier.pl, Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Białystok, Szczecin, Opole oraz Łódź zdecydowały się na naliczenie maksymalnych stawek podatku od nieruchomości.

Obecnie ta stawka wynosi 0,85 zł (w zeszłym roku – 0,81 zł), więc przykładowo za mieszkanie o powierzchni 50 m kw. jego właściciel zapłaci 42,5 zł, czyli o 2 zł więcej niż rok temu. Jednak za budynek, w którym jest prowadzona działalność gospodarcza, zapłacimy więcej, bo 0,94 zł za m kw.

Nie wszyscy jednak muszą płacić podatek od nieruchomości: ustawowo są z niego zwolnieni właściciele zabytków (jeśli je konserwują i jeśli nie prowadzą w nich działalności gospodarczej) oraz nieruchomości położonych na obszarach objętych ochroną przyrodniczą. Podatku nie płacą też działkowicze, jeśli ich działka stanowi część rodzinnego ogrodu działkowego, a także właściciele żłobków, klubów dziecięcych, zakłady pracy chronionej, centra badawczo-rozwojowe, uczelnie i instytuty badawcze, placówki oświatowe i gospodarstwa rybackie lub leśne, choć one tylko za budynki gospodarcze. Każda gmina może dodatkowo wprowadzić swoją kategorię zwolnień z podatku.

Do 15 marca podatek muszą też zapłacić właściciele gruntów rolnych i ich użytkownicy wieczyści oraz dzierżawcy. Wynosi on 146,38 zł od 1 ha przeliczeniowego gruntów gospodarstw rolnych oraz 292,75 zł od 1 ha gruntów pozostałych.

Ale i tu są wyjątki. Podatku nie muszą płacić właściciele najsłabszych ziem ornych, terenów zakrzewionych i zadrzewionych, położonych pod wałami przeciwpowodziowymi i między nimi. Z opłat są wyłączone również grunty jednostek oświatowych i badawczych.

Do 15 marca płatny jest także podatek leśny, który odprowadzają właściciele gruntów leśnych, ich użytkownicy wieczyści i dzierżawcy. W 2021 r. wynosi on 43,30 zł od 1 ha.

Termin płatności wszystkich tych podatków przypada 15 marca – jeśli jednak właściciel gruntu, lasu czy nieruchomości do tego czasu nie dostanie decyzji o wysokości podatku – ma czas na opłacenie go w ciągu 14 dni od daty doręczenia mu tej decyzji.

Poznań: Demonstracja przed Operą. Z okazji Dnia Kobiet

0
Aborcja na żądanie, wyższe pensje, niższe czynsze – pod takim hasłem odbywała się dzisiejsza demonstracja z okazji Dnia Kobiet. Przed Teatrem Wielkim zebrało się około 200 osób.

jak mówili organizatorzy podczas dzisiejszej demonstracji, problemy kobiet w Polsce wynikają z dwóch przyczyn: pierwszą z nich jest wyzysk kapitalistyczny. Zawody, w których dominują kobiety, są traktowane jako podrzędne i są gorzej opłacane, mimo że bez nich społeczeństwo jako takie uległoby destrukcji. Drugą przyczyną jest religijny fanatyzm, którego wyznawcy starają się ostatecznie uprzedmiotowić kobiety odmawiając im prawa do samostanowienia. Na przykład zmusić je do rodzenia dzieci, których krótkie życie od początku będzie agonią. To kolejne ofiary chorych praw ustanowionych przez seksualnych dewiantów. Jesteśmy ludźmi i nasza wolność wyboru musi być respektowana. Nie da się zmusić nikogo do bycia męczennikiem za nieswoje idee.

Tak powinno być. A jak jest – opowiadały mówczynie występujące podczas dzisiejszej demonstracji. Aneta Budzińska i Hanna Rohloff z Inicjatywy Pracowniczej przy Szpitalu Klinicznym Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu opowiedziały, jak wyglądają pensje pracowników niemedycznych w szpitalach: rejestratorek, sekretarek, personelu administracyjnego.
– Ustawodawca zagwarantował nam coroczne podwyżki do końca 2021 roku – mówiły. – Później zostajemy na lodzie. Ministerstwo zdrowia znowu będzie nas odsyłać do dyrekcji, dyrekcja będzie nas odsyłać do ministerstwa i tak będziemy pomijani. Podwyżki są, niemniej większość z nas, pracowników niemedycznych, ma dodatki wyrównawcze. O czym to świadczy? Że zarabiamy poniżej dopuszczalnej kwoty minimalnej.

O zbyt niskich pensjach mówiła też kolejna mówczyni, nauczycielka.
– W swoim zawodzie osiągnęłam już najwyższy stopień – mówiła – a nadal zarabiam o tysiąc złotych mniej niż wynosi średnia krajowa.

Kolejna rozmówczyni, Renata Bernaś z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, opowiadała o realiach życia i mieszkania w Polsce.
– Nie ma tygodnia, żebyśmy nie mieli zgłoszenia o nielegalnej eksmisji, żebyśmy nie musieli interweniować – mówiła. I nie ma tygodnia, żeby poszkodowanymi w tych działaniach nie były kobiety i dzieci. Jak to się dzieje, że w państwie, w którym zagląda się kobietom pod spódnicę, nikt nie zagląda do ich mieszkań? Nie zagląda, w jakich warunkach żyją? Nie widzi się nor zagrzybiałych, w których żyją ich niepełnosprawne dzieci? Ostatnio byłam właśnie na takiej interwencji. W takich warunkach żyje się w naszym mieście!

Jej zdaniem wysokość czynszów sprawia, że młodych ludzi, zaczynających pracę zawodową, często nie stać na taki wynajem. Działania władz powinny iść w tym kierunku, by zapewnić ludziom stabilne mieszkania o takich czynszach, by tych najmniej zarabiających było na nie stać.

“Pozycja kobiet nigdy się nie zmieni, jeśli nie poprawi się nasza sytuacja w pracy, sytuacja mieszkaniowa i przeciążenie darmową pracą opiekuńczą” – podsumowują organizatorzy. – „Chcemy niższych czynszów i kosztów życia, chcemy wyższych pensji. Chcemy kontroli nad naszymi ciałami, nad naszą przyszłością, chcemy całego życia!”.

Pogoń Szczecin – Lech Poznań: Kolejorz osłabiony, ale zwycięski

0
Poznaniakom udało się pokonać Pogoń Szczecin 0:1. Cieszy trzecia z kolei wygrana w ekstraklasie – jednak ten wynik mógł być lepszy.

Dzisiejsze spotkanie nie zapowiadało się różowo – nie tylko dlatego, że poznaniacy poprzednio przegrali z Pogonią 0:4, co pokazało, że Portowcy są zespołem, z którym należy się liczyć. Tuż przed wyjazdem okazało się, że w meczu z Pogonią nie zagrają Tymoteusz Puchacz i Vasyl Kravets. Na lewej obronie zagrał więc Kuba Kamiński, który bardzo dobrze poradził sobie w tej pozycji.

Pierwsze 30 minut spotkania składało się głównie z niedokończonych akcji i niecelnych ataków. W 30. minucie Dani Ramirez strzelił – i trafił w słupek. Udało się wywalczyć jedynie rożny. Po nim piłkę przejął Skóraś i strzelił -ale strzał poszedł wysoko nad bramką Pogoni.

W 37. minucie kolejna akcja Lecha – Tiba zamierzał podać do Skórasia, ale zabrakło mu precyzji i piłka trafiła prosto w ręce Stipicy.

W 40. minucie znów próbował szczęścia Dani Ramirez, ale Stipica sparował strzał na rzut rożny. I dosłownie kilka sekund później Tiba podał piłkę przed bramkę Pogoni, gdzie wyskoczył do niej Bartosz Salamon i piękną główką posłał do bramki!

Portowcy natychmiast ruszyli do ataku, chcąc odrobić stratę, jednak do końca pierwszej połowy im się to nie udało.

W 52. minucie poznaniacy o mało co nie zdobyliby drugiego gola. Skóraś zwinnie przejął piłkę i podał do Ramireza, który strzelił – i o centymetry minął bramkę po zewnętrznej stronie…

W 59. minucie kolejna taka akcja: Jesper Kalstroem uderzył z pola karnego, jednak Stipica zdążył wybić piłkę. Lech zdobył tylko rzut rożny. Po rzucie jeszcze Rogne próbował główką pokonać Stipicę, ale piłka poszła nad bramką Pogoni.

W zespole Pogoni dała się zauważyć pewna nerwowość – czas upływał, a im nie udało się zdobyć wyrównującego gola nie mówiąc o zwycięstwie. Kilkakrotnie bramkę poznaniaków atakował Sebastian Kowalczyk – za każdym razem niecelnie.

W 84. minucie jednak niewiele brakowało, by ta wyrównująca bramka padła. Kucharczyk podał do Kurzawy, ten do Zahovicia, który strzelił – ale piłka poszła nad poprzeczką.

W 86. minucie zaatakował Lech: Szymczak podał do Ramireza blisko narożnika pola bramkowego, ale Stipica przechwycił piłkę, mimo że mu się wyślizgnęła z rękawic.

W 87. minucie zaatakowała Pogoń: Frączczak główkował i Mickey van der Hart z trudem obronił ten strzał, zderzając się przy tym z Frączczakiem.

Jednak wynik tego spotkania już do końca nie uległ zmianie. Lech Poznań wywiózł ze Szczecina 3 punkty.

 

Czarnków: Palisz śmieciami? Dostaniesz mandat!

0
W miejscowościach gminy Czarnków trwają kontrole, czym mieszkańcy palą w domowych piecach, a także czy mają podpisane umowy na wywóz szamba i wywóz odpadów. Zaniedbania grożą mandatem do 500 zł.

Jak informuje portal asta24.pl, zespoły kontrole są złożone z pracownika urzędu gminy i policjanta. Sprawdzają stan pieca i rodzaj opału, mieszkańcy muszą im też okazać umowy na wywóz śmieci i szamba. Bo gdy takich umów nie ma – pojawia się pytanie, gdzie znikają ścieki i śmieci. Wiele osób ma jeszcze ten zwyczaj, że wszystko wrzuca do pieca i tam też trafiają wszystkie śmieci.

Gdy kontrolerzy stwierdzą palenie śmieciami – informują palącego, że łamie przepisy. Zapowiadają też, że wrócą na powtórną kontrolę. Jeśli i wtedy stwierdzą palenie śmieciami – wręczają mandat nawet do 500 zł.

Problemem czasami nie jest paliwo w piecu, ale sam piec: kilkudziesięcioletni, wysłużony „kopciuch”. Ale i tu sytuacja wkrótce powinna się zmienić na lepsze – gmina Czarnków przyjmuje wnioski na dofinansowanie wymiany pieców w ramach programu „Czyste Powietrze” prowadzonego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Poznaniu. Przykład daje sama gmina, stopniowo wymieniając systemy ogrzewania w swoich budynkach na bardziej ekologiczne.

Sondaż: Co myślimy o szczepionce przeciwko koronawirusowi?

0
Polacy nie wierzą w skuteczność przyłbic i powrót do normalnego życia do końca roku. Mniej niż połowa uważa, że szczepionka pokona koronawirusa. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę NEUROHM we współpracy z Onet.pl.

49 proc. badanych jest zdania, że dzięki szczepieniom uda się pokonać koronawirusa – ale pewność co do tego ma tylko 39 proc. Jeszcze kilka tygodni temu, w pierwszej połowie lutego, tego zdania było 62 proc. badanych. 45 proc. ankietowanych martwi się skutkami ubocznymi szczepionek, z czego 28 proc. jest pewnych ich wystąpienia.

75 proc. badanych uważa, że przyłbice nie są tak skuteczne jak maseczki, a 62 proc. jest tego pewnych.

37 proc. badanych wierzy w to, że szczepienia uratują gospodarkę, przy czym całkowitą pewność co do tego ma 24 proc. badanych. Trzy tygodnie wcześniej również wierzyło w to więcej osób – o ok. 20 pkt proc. Aż 61 proc. pytanych przyznało, że wspiera ludzi otwierających firmy mimo zakazów – na pewno wspierało je 33 proc. W to, że normalność wróci do końca tego roku, wierzy jedynie 37 proc., w tym tylko 21 proc. jest o tym przekonanych.

Większość Polaków negatywnie ocenia działania rządu w sprawie koronawirusa – aż 87 proc. badanych uważa je za nieprzemyślane. Całkowicie tego pewnych było 45 proc.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 1-3 marca na reprezentatywnej próbie 1452 Polaków. Przy czym badane były nie tylko ich opinie, ale też to, na ile są ich pewni.

 

Poznań: Kolejny biletomat w mieście

0
Nowy biletomat stacjonarny operatora Mennica został zamontowany na przystanku autobusowym Kowalewicka w kierunku centrum, na osiedlu Fabianowo – Kotowo. I bardzo ułatwi życie tamtejszym mieszkańcom.

Do tej pory wszyscy w tej okolicy, którzy nagle musieli skorzystać z komunikacji publicznej, a nie mieli doładowanej karty PEKA czy biletu – mieli prawdziwy problem z kupnem biletu, zwłaszcza o nietypowych porach doby. Biletomat znacznie ułatwi im życie.

Jak informuje ZTM Poznań, biletomaty stacjonarne to bardzo istotny kanał dystrybucji biletów.
„Udział w sprzedaży biletów w automatach stacjonarnych stanowi około 35 proc wartości ogólnej sprzedaży” – podaje ZTM. – „Istotnymi elementami wpływającymi na ich atrakcyjność jest nieograniczona czasowo dostępność biletomatów (24 h/7 dni w tygodniu), a także prosta i przyjazna procedura zakupu”.

W biletomatach stacjonarnych można nie tylko doładować tPortmonetkę, kupić papierowy bilet jednorazowy czy bilet sieciowy. Można także przedłużyć ważność biletów trasowanych na karcie PEKA (wyłącznie biletów trasowanych na taką samą trasę i taki sam okres obowiązywania oraz tylko w momencie, kiedy bilet trasowany jest jeszcze aktualny).

Dużą zaletą jest też różnorodność form płatności: można płacić monetami, banknotami oraz za pomocą kart płatniczych, w tym także zbliżeniowych. Automat umożliwia także sprawdzenie stanu karty PEKA.

Obecnie w sieci sprzedaży biletów ZTM funkcjonuje już 112 biletomatów stacjonarnych. Docelowo będą zamontowane 123 automaty.

Poznań: Łazęga Poznańska zaprasza na wystawę. Najbardziej osobistą

0
„Pojawiam się, znikam…” – to tytuł najnowszej wystawy Macieja Krajewskiego w Atelier Wimar Łazęgi Poznańskiej przy Świętym Marcinie. Jej wernisaż odbył się w piątkowe popołudnie – nie online!

Wystawa jest niezwykła, jak zresztą niezwykłe jest wnętrze Atelier Wimar Łazęgi Poznańskiej i sam Łazęga, czyli Maciej Krajewski. To po części wystawa fotograficzna – a po części składająca się z tego, co trafia w ręce Macieja: znalezione, podarowane, odkryte. I pewnie dlatego – jak powiedział autor podczas otwarcia – jest to być może najbardziej osobista wystawa, jaką do tej pory prezentował.

Przez wystawę prowadzą lustra i odbicia. Przedmioty, w których można ujrzeć pojawiające się odbicie, zdjęcia, w których utrwalone zostały chwile, pamiątkowe momenty, czy wspomnienia powiązane z lustrzanym odbiciem. Wystawa to również fotografie, reprodukcje doskonale się uzupełniające z eksponatami. Z każdym przedmiotem wiąże się jakaś historia: czasami smutna, czasami intrygująca, skłaniająca do refleksji – ale zawsze ciekawa i niezwykła.

Maciej Krajewski opowiedział o niektórych z nich podczas wernisażu: o pięknych starych zdjęciach wyrzuconych przez kogoś na śmietnik, niezwykłej urody fragmencie rzeźby czy detalu architektonicznym. Wszystkie zasługują na uwagę, zatrzymują fragment przeszłości i choćby dlatego warto się przy nich na chwilę zatrzymać.

Wystawa będzie czynna przez najbliższe trzy tygodnie w godzinach funkcjonowania atelier. Oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa ze względu na pandemię.

Polska: Ponad 13 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 13 574 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem” – podało dziś Ministerstwo Zdrowia. Odnotowano też 126 zgonów, w tym 25 wyłącznie z powodu covid-19.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (2807), śląskim (1596), wielkopolskim (1198), pomorskim (1098), małopolskim (997), dolnośląskim (909), podkarpackim (718), warmińsko-mazurskim (706), kujawsko-pomorskim (696), łódzkim (577), lubuskim (476), lubelskim (406), zachodniopomorskim (372), świętokrzyskim (263), podlaskim (253), opolskim (240).

„262 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” poinformowało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 25 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 101 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 794 914 / 45 285 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu ostatniej doby wykonano 49 997 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Prawie 1200 zakażeń koronawirusem

1198 – tyle zakażeń stwierdzono ostatniej doby w Wielkopolsce. Mamy też 15 zgonów, w tym 3 wyłącznie z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 14
powiat obornicki 14
powiat leszczyński 18
powiat Leszno 18
powiat kolski 4
powiat rawicki 10
powiat słupecki 17
powiat średzki 23
powiat jarociński 27
powiat nowotomyski 13

powiat wągrowiecki 27
powiat Poznań 300
powiat Konin 30
powiat czarnkowsko-trzcianecki 33
powiat złotowski 8
powiat kościański 39
powiat grodziski 9
powiat szamotulski 18
powiat ostrowski 42
powiat Kalisz 32

powiat chodzieski 2
powiat międzychodzki 4
powiat gostyński 20
powiat kaliski 14
powiat pilski 25
powiat śremski 5
powiat kępiński 24
powiat turecki 38
powiat wrzesiński 13
powiat gnieźnieński 56

powiat pleszewski 15
powiat krotoszyński 14
powiat wolsztyński 0
powiat poznański 241
powiat koniński 29

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 19 089 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 4161 testów na obecność koronawirusa, w tym 1308 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Instalacja Andrzeja Okińczyca: „W imię Boga jedynego”

0
Andrzej Okińczyc to artysta rozpoznawalny, ale i kontrowersyjny. Jak wytrawny dramaturg układa i szyfruje swoje dzieła, które definiują nasz świat. Tym razem artysta dzieli się refleksją o ludobójstwie.

Refleksja jest zmaterializowana w stworzonej przez niego instalacji – rzeźbie „W imię Boga jedynego”. To czterdzieści odciętych męskich głów, kunsztownie wyrzeźbionych i spersonifikowanych. Każda twarz jest inna.

Ten apokaliptyczny wymiar rzeźby Andrzeja Okińczyca jest swoistym proroctwem. Artysta wie, że sztuka jest przekazem, który wymyka się językowi filozofii, ale rzeczą artysty jest wnikliwe doświadczanie świata, zwłaszcza w jego zmienności, nietrwałości i powtarzalności.

Wystawę można oglądać od 6 marca do 2 kwietnia w Sali Wystaw CK Zamek. Bilety: 5 zł.

CK Zamek

Koronawirus: Nowy skutek uboczny szczepionki

0
Pojawia się po kilku lub kilkunastu dniach od podania szczepionki i może być uciążliwy, choć nie jest groźny. To wysypka, której może towarzyszyć swędzenie i opuchlizna.

Jak informuje portal O2.pl, wysypka może się pojawić po podaniu pierwszej dawki szczepionki Moderny i ma postać czerwonych, nieregularnych plam lub odbarwień. Najczęściej pojawia się wokół miejsca wykonania zastrzyku, czasami towarzyszy jej swędzenie i opuchlizna. Może pojawić się kilka lub kilkanaście dni po podaniu szczepionki i co ciekawe, częściej występuje u kobiet i osób poniżej 60 roku życia.

Lekarze uspokajają jednak, że wysypka nie jest groźna i znika samoistnie. Dlatego nie należy z jej powodu rezygnować z przyjęcia drugiej dawki szczepionki.

Poznań: Ulica Miłowita nareszcie zyska asfaltową nawierzchnię

0
8 marca rozpoczną się prace przy budowie ulicy Miłowita w Antoninku. W związku z tym w tym rejonie zmieni się organizacja ruchu.

Inwestycja na ul. Miłowita obejmie odcinek od skrzyżowania z ul. Mścibora do ul. Leszka. Powstanie na nim asfaltowa, dwukierunkowa jezdnia o szerokości 6 metrów, z chodnikiem z płytek betonowych po południowej stronie. Z kostki betonowej zbudowane zostaną zjazdy do posesji oraz progi zwalniające na jezdni.

Wyremontowany zostanie istniejący kanał deszczowy, powstaną na nim studnie rewizyjne. Zaplanowano również budowę kanalizacji deszczowej wraz ze studzienkami ściekowymi.

Jak informują Poznańskie Inwestycje Miejskie, na czas realizacji pierwszego etapu budowy zamknięty dla ruchu zostanie odcinek ulicy między Mścibora (łącznie ze skrzyżowaniem) a Zbyłowita (bez skrzyżowania). Kierowcy będą musieli korzystać z oznakowanych objazdów: od ronda Obrońców Grodna przez ul. Światopełka, zaś od ul. Zbyłowita przez ul. Leszka. Mieszkańcy ulicy będą mieli zapewniony dojazd i dojście do posesji.

Całość ma być gotowa na przełomie czerwca i lipca tego roku.

PIM

Poznań: Wycieńczony myszołów, ranna mewa i 50 innych zwierząt

0
Pracowity mieli miniony tydzień strażnicy miejscy z Ekopatrolu. Otrzymali prawie 50 zgłoszeń dotyczących zwierząt, którym trzeba było pomóc, w tym myszołowowi i mewie.

Wycieńczonego myszołowa znalazł spacerowicz w Lasku Marcelińskim w środę 3 marca i przekazał pod opiekę strażnikom miejskim. Z kolei w piątek strażnicy otrzymali zgłoszenie o rannej mewie przy ulicy Junackiej. Tak myszołów, jak mewa powędrowały do Ptasiego Azylu na diagnostykę i leczenie.

SMMP

Poznań: Rozpoczął się Panel Obywatelski poświęcony zieleni w mieście

0
Zieleń miejska a jakość życia w mieście, jak ją chronić i jak zaadaptować do zmieniającego się klimatu. Na te i wiele innych tematów dyskutowali uczestnicy Poznańskiego Panelu Obywatelskiego, który rozpoczął się wczoraj.

Pierwsze spotkanie edukacyjne panelu rozpoczął prezydent miasta, Jacek Jaśkowiak. Ze względu na sytuację epidemiologiczną obrady odbyły się online.

– Bardzo dziękuję za zaangażowanie – mówił prezydent. – Za to, że gotowi są państwo przeznaczyć swój prywatny czas na dyskusję o środowisku naturalnym, klimacie i jakości powietrza. Wszystko to pozwoli wypracować wnioski, które pomogą nam w podejmowaniu trudnych decyzji. Państwa głos będzie dla nas bardzo istotny. Jestem przekonany, że przedstawione rekomendacje będą odpowiedzialne. Liczę, że kryterium dla panelistów będzie przede wszystkim się troska o wszystkich mieszkańców – także tych, których bezpośrednio dotkną nasze działania. Mam też nadzieję, że znajdziemy chwilę czasu, by przedstawić Państwu to, co robimy na rzecz poprawy jakości powietrza i przystosowania miasta do zmieniającego się klimatu. Będę przyglądał się przebiegowi panelu. Jestem do państwa dyspozycji. Życzę owocnych obrad i mądrych decyzji.

Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania, przypomniał zebranym, że przygotowania do panelu trwają od 2019 roku, kiedy to miało miejsce pierwsze spotkanie z przedstawicielami Extinction Rebellion. Miał się odbyć znacznie wcześniej.

– Niestety, dokładnie rok temu wybuchła pandemia i wszystkie prace zostały wstrzymane – przypomniał przewodniczący. – Długo rozważaliśmy, w jaki sposób zrealizować Poznański Panel Obywatelski. Pandemia trwa i wciąż nie wiemy, jak długo jeszcze potrwa, dlatego zdecydowaliśmy się na zdalną formę panelu, co jest bardzo dużym wyzwaniem. Chciałbym państwu serdecznie podziękować, że zdecydowali się wziąć udział w tym przedsięwzięciu: poszerzyć swoją wiedzę i przygotować rekomendacje dla miasta Poznania. Dziękuję także wszystkim, którzy przyczynili się do przygotowania panelu – po stronie urzędowej, społecznej i eksperckiej. Bardzo czekamy na efekty państwa pracy.

Potem już głos zabrali eksperci. Dr Mateusz Ciechanowski z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego mówił o związku pomiędzy zielenią miejską a zmianami klimatu i jakością życia w mieście, a prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu – o wpływie zmian klimatu na gospodarkę leśną.

Dr Marzena Suchocka ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wyjaśniła, jak wygląda ochrona zieleni i zarządzanie nią na różnych szczeblach, a przedstawiciele Zarządu Zieleni Miejskiej i Lasów Poznańskich opowiedzieli, jak ta ochrona wygląda w Poznaniu i jakie działania podejmują władze miasta, by była skuteczna. Odbyły się także dyskusje w grupach, a jeśli panelistki i paneliści nie zdążyli zadać ekspertom swojego pytania, mogli je przekazać na piśmie i tą samą drogą otrzymać odpowiedź.

Panel składa się z czterech spotkań edukacyjnych: kolejne trzy zaplanowano na 13, 20 i 27 marca. Natomiast w kwietniu i maju odbędą się spotkania deliberacyjne, podczas których paneliści i panelistki wypracują wspólne rekomendacje działań, które zostaną przekazane właściwym jednostkom lub organom.

Przypomnijmy, że panel obywatelski to forma partycypacji społecznej, pozwalająca na demokratyczne podejmowanie decyzji w sprawach ważnych dla lokalnej społeczności. Do uczestnictwa w przedsięwzięciu zapraszani są losowo wytypowani mieszkańcy, którzy wyrażą chęć udziału. Wybór panelistów uwzględnia m.in. kryteria demograficzne, takie jak płeć, wiek, rejon zamieszkania, poziom wykształcenia. Dzięki temu zapewniona jest różnorodność i reprezentacja różnych punktów widzenia oraz doświadczeń. Dotychczas w Polsce panele obywatelskie odbyły się lub trwają w Gdańsku, Lublinie, Łodzi, Warszawie i Wrocławiu. W Poznaniu taka inicjatywa jest realizowana po raz pierwszy.

UMP

Poznań: Na Łazarzu powstają przedogródki. Jak wam się podobają?

0
Kiedy były charakterystycznym elementem dziewiętnastowiecznego Poznania i znajdowały się przed prawie każdą kamienicą. Dziś władze miasta próbują przywrócić tę tradycję.

Pierwsze przedogródki powstały w ubiegłym roku na ulicy Załęże. Mimo że jeszcze nie zaczęła się wiosna – widać już różnicę między „przed” a „po”.

To pierwsze, ale nie ostatnie przedogródki na Łazarzu. Wkrótce pojawią się w kolejnych miejscach dzielnicy.
„Do realizacji w tym roku mamy rejon ul. Kossaka, Siemiradzkiego oraz Strusia” – napisał Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta, w mediach społecznościowych.

Realizacja zadania była możliwa dzięki poprawce budżetowej zgłoszonej przez radnego PO Filipa Olszaka.

Raport „Kościół w Polsce”: religijność młodzieży spada

Z raportu przygotowanego przez Katolicką Agencję Informacyjną wynika, że spadek deklaracji wiary wśród młodzieży wyniósł 20 proc., a udziału w praktykach religijnych aż o połowę.

Jak informuje TVN24, zdaniem kościoła to zjawisko nowe, którego źródłem jest „zaburzenie międzypokoleniowego przekazu wiary”. Procent wierzących młodych ludzi utrzymuje się na stałym poziomie, a nawet wzrasta, choć stanowią oni zaledwie od 6 do 8 proc. wszystkich młodych ludzi.

Mimo że w raporcie zostały także ujęte różnorodne organizacje i stowarzyszenia religijne od Ruchu Światło-Życie zwanego oazą poprzez Spotkania Małżeńskie, Legion Maryi aż po Opus Dei, to jednak żadne z nich nie wydaje się być atrakcyjne dla młodych ludzi. Zdaniem biskupa Grzegorza Suchodolskiego duże znaczenie ma tu język przekazu wiary, tak w domu, jak w kościele, który jest coraz bardziej odległy od panującej rzeczywistości, a przez to – niezrozumiały dla młodych ludzi.

Zdaniem biskupa przekonanie, że wprowadzenie religii do szkół i wolność wyznania rozwiążą problem, okazało się mylne. Młodzi ludzie wybierają bardziej atrakcyjne i zrozumiałe koncepcje wiary i potrzeba mądrej ewangelizacji prowadzonej we współczesnym języku, a nie języku archaicznych traktatów teologicznych. Wtedy ten proces, przy odpowiedniej dozie cierpliwości, można będzie odwrócić.

Zgodnie z danymi Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego tylko ok. 11 proc. osób twierdzi, że są głęboko wierzące. Mamy też 33,6 tys. kapłanów, 1200 braci i ok. 19 000 sióstr zakonnych. Obecnie jednak jest coraz mniej chętnych tak do bycia księżmi, jak i zakonnikami. Od czasów papieża Jana Pawła II, gdy nastąpił swoisty boom, liczba powołań zmalała o mniej więcej połowę.

Jednak jak uważa prof. Mirosława Grabowska cytowana przez TVN24, Polsce raczej nie grozi gwałtowna sekularyzacja. Liczba wierzących będzie spadać, ale stopniowo i nie za szybko, mniej więcej tak, jak to się dzieje we Włoszech. Wierzący ostatecznie będą stanowić mniejszość społeczeństwa, ale i tak będzie ich więcej niż we Francji czy w Niemczech.

Przemyśl: 6 osób zginęło w wypadku autokaru relacji Poznań-Chersoń

Do wypadku doszło w nocy, na autostradzie A4, między węzłami Jarosław-Wschód i Przemyśl. Autokar z nieznanych przyczyn wypadł z trasy i wpadł do rowu. Akcja ratunkowa trwała praktycznie do rana.

Autokarem podróżowało 57 pasażerów, wszyscy to obywatele Ukrainy, którzy wracali z Poznania do swoich rodzin. 34 osoby zostały ranne, 6 zginęło na miejscu. Trzy osoby zmarły jeszcze przed przybyciem ratowników, u dwóch reanimacja nie dała rezultatów.

„34 pasażerów zostało przetransportowanych do 6 szpitali, z czego osiem osób oznaczono czerwonym priorytetem jako pacjenci w stanie ciężkim” – poinformowała Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu. – „Pozostałe 18 osób przewieziono do miejsca tymczasowego schronienia gdzie mają oczekiwać na dalszy transport na Ukrainę”.

Akcję ratunkową koordynowała osobiście wojewoda podkarpacka Ewa Leniart. Brało w niej udział 30 zastępów straży pożarnej, 19 zespołów ratownictwa medycznego, dwa śmigłowce medyczne, policja i służby autostradowe. Obecnie trwa ustalanie przyczyn wypadku.

Września: Premier nie chciał się spotkać z rolnikami?

0
Mateusz Morawiecki otwierał wczoraj wschodnią obwodnicę Wrześni, gdy próbowała do niego podejść grupa rolników z Agrounii. Na ich widok premier wsiadł do samochodu i odjechał.

Jak informuje Fakt.pl, zdarzenie miało miejsce na oczach wszystkich zgromadzonych dziennikarzy, bowiem trwała właśnie konferencja prasowa po otwarciu obwodnicy. Jednak gdy premier zauważył zbliżającą się grupę rolników z Agrounii, którzy na miejsce spotkania przyjechali traktorami, przerwał konferencję, wsiadł do samochodu i odjechał.

Funkcjonariusze SOP i policjanci próbowali nie dopuścić rolników do premiera, a dwóch zatrzymało Michała Kołodziejczaka, lidera Agrounii. Jednak rolnikom udało się ominąć kordon policji i przez pole pobiegli do premiera. Jednak nie zdążyli, bo Mateusz Morawiecki wsiadł do samochodu i odjechał.

Rolnicy są zdania, że premier zrobił to celowo, widząc, że nadchodzą. Chcieli go zapytać o pomoc z tarczy dla rolnictwa, bo jak dotąd ta branża nie została ujęta w żadnej tarczy. Ale dotychczasowe próby kontaktu z premierem i jego urzędem spełzły na niczym. Rolnicy od trzech lat, czyli jak istnieje Agrounia, wysyłają pisma i maile do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, ale nie dostają odpowiedzi. Czują się ignorowani przez premiera.

Michał Kołodziejczak, który po kilku minutach został wypuszczony z radiowozu, tłumaczył, że rolnicy tylko chcieli porozmawiać z premierem, skoro na pisma nie odpisuje. Zamierzali zapytać go, jak zamierza wspomóc produkcję żywności w planie odbudowy, bo jak na razie nie jest ona tam ujęta, tak samo zresztą jak rolnictwo w ogóle.

Jednak mimo że tym razem nie udało im się dotrzeć do premiera – nie zamierzają odpuścić. Są zarejestrowani jako Ogólnopolski Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych i zamierzają walczyć o swoje do skutku.

Adam Szłapka: Miliony dla zarządu TVP

0
Po zdobyciu informacji o zarobkach prezesa Jacka Kurskiego posłowi udało się także dowiedzieć, ile zarabiali członkowie zarządu TVP w poszczególnych latach.

– Łącznie od 2016 roku do końca 2020 roku była to kwota prawie 7 milionów złotych – mówił poseł. – W tym czasie w zarządzie TVP oprócz Jacka Kurskiego zasiadali: Maciej Stanecki, Marzena Paczuska-Tętnik, Mateusz Matyszkowicz, Maciej Łopiński i Piotr Pałka.

TVP, podobnie jak w przypadku zarobków prezesa Kurskiego, poinformowała o kwotach w charakterystycznym dla siebie stylu: „kwota brutto rocznego wynagrodzenia wszystkich członków zarządu TVP S.A. (przy uwzględnieniu wszystkich należnych składników wynagrodzenia  i dodatków) należnych za rok:
a) 2016 to łączna kwota brutto stanowiąca 19,08 – krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale 2015 r.,
b) 2017 to łączna kwota brutto stanowiąca 19,68 – krotność  przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale 2016 r.,
c) 2018 to łączna kwota brutto stanowiąca 29,36 – krotność  przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale 2016 r.,
d) 2019 to łączna kwota brutto stanowiąca 36,40 – krotność  przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale 2016 r.,
e) 2020 to łączna kwota brutto stanowiąca 26,48 – krotność  przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale 2016 r.”.

Po rozkodowaniu przekazu poseł przedstawił, ile to jest w rzeczywistości.
Otóż w 2020 r. Kurski, Paczuska-Tętnik, Łopiński, Matyszkowicz zarobili 1 399 345,08 zł. W 2019 r. – Kurski, Stanecki, Paczuska-Tętnik, Pałka, Matyszkowicz zarobili 1 923 571,08 zł.

W 2018 r. Kurski, Stanecki zarobili 1 551 539,76 zł, w 2017 r. – 1 039 996,68 zł, a w 2016 r. – 980 038,08 zł.

Łącznie daje to kwotę 6 894 490,68 zł.

Jak jednak zapewnia poseł Szłapka – to jeszcze nie koniec. Kolejne pytania w trybie dostępu do informacji publicznej wysłane do TVP dotyczą łącznej wysokości wynagrodzenia brutto dla Jacka Kurskiego w okresie od marca do lipca 2020 r., gdy pełnił funkcję doradcy zarządu TVP oraz wysokości odprawy brutto w zakończeniu pełnienia funkcji prezesa zarządu TVP w roku 2020.

Poseł zapytał też o wynagrodzenie poszczególnych członków zarządu brutto tj. Mateusza Matyszkowicza od kwietnia 2019 do końca grudnia 2020 roku, Piotra Pałki w marcu 2019 roku, Marzeny Paczuski-Tętnik od marca 2019 do końca maja 2020 roku, Macieja Staneckiego od stycznia 2016 do końca lutego 2019 roku, Macieja Łopińskiego od marca 2020 do końca lipca 2020 roku – a także o wysokość odpraw brutto dla Piotra Pałki, Marzeny Paczuski-Tętnik, Macieja Staneckiego oraz Macieja Łopińskiego.