Strona główna Blog Strona 613

Zamiast ślubu musiała zaplanować leczenie. Ewa prosi o pomoc

0

32-letnia Ewa Matuszewska z Ponieca jest w szczęśliwym związku i ma udanego synka. Właśnie planowała ślub z ojcem swojego dziecka, gdy okazało się, że zamiast ślubu musi zaplanować leczenie onkologiczne. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy mózgu. Co gorsza – nieoperacyjny. Teraz prosi o pomoc w walce z chorobą.

Diagnozę usłyszała kilka miesięcy przed ślubem, gdy zaczęła się źle czuć i poszła do lekarza. Rodzinny skierował ją do neurologa, ten zadecydował o konieczności zrobienia rezonansu magnetycznego – i badanie wykazało nowotwór mózgu. W dodatku w zaawansowanym stadium i nieoperacyjny, bo znajduje się w pniu oraz lewym płacie mózgu.

– „Mieliśmy mieć wszystko: DJ-a, saksofonistę, fotografa, desery i barmana. Jednak los chciał dla nas inaczej i mieliśmy swój dzień 16 kwietnia o 3 miesiące wcześniej. Dzięki wspaniałemu mężowi, który wszystko zorganizował w tydzień! Jesteśmy mężem i żoną” – pisze Ewa Matuszewska na portalu „siepomaga”. I prosi o pomoc w leczeniu, bo jego koszty przekraczają możliwości finansowe rodziny.

W dodatku choroba postępuje szybko – jeszcze w marcu kobieta samodzielnie chodziła. Teraz, jeśli chodzi, to ze względu na prawostronny niedowład ciała, tylko po mieszkaniu i z czyjąś pomocą. Ma też problemy z pamięcią i mową.

„Moja choroba zbiera żniwo” – pisze na „siepomaga”. – „Ogrom czasu moich najbliższych, moje zdrowie oraz koszty finansowe związane z jego ratowaniem. Mimo skierowań na rehabilitacje nie mam możliwości i terminów korzystania z niej… Koszty leków, leczenia oraz dojazdów przewyższają nasz budżet domowy. Jest mi bardzo przykro, że w ogromie tylu nieszczęść i walki o życie, tak dużą rolę odgrywają pieniądze. One teraz mogą zdecydować o tym, co ze mną się stanie”…

Zbiórka została założona 1 sierpnia i ma potrwać do 1 listopada 2023. Ewa Matuszewska ma nadzieję, że dzięki niej uda się zebrać pieniądze na leczenie.
„Mam dla kogo żyć, moja rodzina jest dla mnie wszystkim…” – pisze. – „Proszę, daj mi nadzieję!”.

Multikino 51 w Poznaniu zostanie wyburzone. Ale kiedy?

0

Od czasu podania informacji o złożeniu wniosku w urzędzie miasta o wyburzenie Multikina 51 przy ul. Królowej Jadwigi nie milkną spekulacje co do terminu, w którym najstarszy multipleks w Polsce miałby zostać wyburzony. Jego właściciel postanowił wydać oświadczenie w tej sprawie.

Informację o złożeniu wniosku o wyburzenie obiektu podano 30 lipca. teraz, jak informuje „Rzeczpospolita”, Multikino SA, spółka należąca do grupy Vue International, potwierdziła w oświadczeniu decyzję o zamknięciu Multikina 51, ponieważ umowa dzierżawy działki, na której jest zbudowane, zawarta 16 września 1996, dobiega końca. Spółka nie zamierza jej przedłużyć, poinformowała też, że plany nowego właściciela nie przewidują w nieruchomości, która tam powstanie, funkcji kinowej. Jednak multipleks będzie działał jeszcze co najmniej do 1 kwartału 2025 roku.

Przypomnijmy, że Multikino 51 działa od 1998 roku, a 27 lipca do Urzędu Miasta w Poznaniu wpłynął wniosek o pozwolenie na jego rozbiórkę. Złożył go przyszły właściciel działki wspólnie z aktualnym – trwa właśnie finalizowanie procesu sprzedaży działki.

Samochód wypadł z drogi. Dwie osoby nie żyją

0

Do tragicznego wypadku doszło w Olszówce w powiecie kolskim. Kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi, uderzył w znak drogowy, a później w drzewo. Dwie osoby, kierowca i pasażer samochodu, zginęły na miejscu.

Do wypadku dosżło 5 sierpnia o godzinie 8.00, jak informuje portal „e-kolo”. Samochód marki Renault Megane z nieznanych przyczyn wypadł z drogi na pobocze, gdzie uderzył w znak drogowy, a później w drzewo. Podróżowały nim dwie osoby: mężczyźni w wieku 53 i 25 lat. Obaj zginęli na miejscu.

Przyczyny i okoliczności wypadku bada kolska policja.

Kierowca stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo. Samochód sam zawiadomił o wypadku

0

Na ulicy Opalińskich w Opalenicy kierowca samochodu elektrycznego stracił panowanie nad autem i najpierw skasował znak drogowy, a później uderzył w drzewo i kompletnie zniszczył okalające je ławki. Samochód dzięki systemowi eCall sam powiadomił służby ratunkowe.

Do zdarzenia doszło 5 sierpnia około 1.30 – jak informuje OSP Opalenica, strażacy otrzymali zgłoszenie o 1.52. Na miejscu zastali samochód tkwiący wśród resztek ławki okalającej pień jednego z drzew rosnących przy ulicy Opalińskich. Ani kierowca, ani nikt inny nie ucierpiał w zdarzeniu, więc strażacy nie musieli udzielać pomocy ani wzywać karetki.

Dachowanie samochodu na S5. Jedna osoba z obrażeniami

0

Na trasie S5 w okolicy węzła Święciechowa doszło do dachowania samochodu osobowego. Jedna osoba odniosła obrażenia, a na drodze przez kilkadziesiąt minut były utrudnienia w ruchu.

Do wypadku doszło 5 sierpnia po godzinie 11.00 – jak informują strażacy z OSP Święciechowa, którzy zostali wezwani do zdarzenia. Na miejscu, na pasie w kierunku Poznania, zastali leżący na dachu samochód osobowy, a jedna osoba odniosła obrażenia. Kierowca z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad samochodem i dachował.

Na pasie w kierunku Poznania przez kilkadziesiąt minut były utrudnienia w ruchu. Obecnie ruch odbywa się bez przeszkód.

Doskonały mecz Warty Poznań! „Zieloni” zremisowali z Rakowem Częstochowa

0

O tym, że z Wartą Poznań gra się naprawdę ciężko wie już wiele zespołów. Mimo wszystko faworytem starcia była zdecydowanie drużyna z Częstochowy. Poznaniacy zaprezentowali się na wyjeździe jednak naprawdę dobrze i zasłużyli na remis.

Nastroje w Częstochowie przed starciem z Wartą Poznań były doskonałe. Mistrzowie Polski w eliminacjach do Ligi Mistrzów w środku tygodnia wyeliminowali Karabach Agdam. Dzięki temu Raków z całą pewnością wystąpi w fazie grupowej europejskich pucharów w tym sezonie. Reszta polskich drużyn cały czas o to walczy…

Warciarze przyjechali do Częstochowy nieco popsuć humory gospodarzom i spróbować nie przegrać na trudnym terenie. „Zieloni” w tym sezonie są osłabieni w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami, ale w poprzednich dwóch spotkaniach pokazali że na boisku naprawdę prezentują się cały czas nieźle.

Wszyscy nastawili się na ataki Rakowa Częstochowa, a dość szybko to poznaniacy wyszli na prowadzenie. Miguel Luis precyzyjnie uderzył z dystansu, a piłka dość niespodziewanie wpadła do siatki. Dlaczego niespodziewanie? Dystans był dość duży, a uderzenie słabe. Bramkarz gospodarzy był w tej sytuacji chyba minimalnie zasłonięty, co mogło utrudnić mu interwencję.

Gospodarze wyrównali tuż po przerwie. Kiełb faulował w polu karnym Sorescu, a rzut karny na bramkę zamienił Łukasz Zwoliński. Kibice na stadionie zapewne liczyli, że drużyna z Częstochowy zaraz zdominuje gości i wygra, ale wydarzenia na boisku ponownie potoczyły się inaczej…

Po jednym z ataków gości Vizinger podał do wprowadzonego chwilę wcześniej na boisku Macieja Żurawskiego. Pomocnik Warty był w trudnej sytuacji, ale zdecydował się na uderzenie z ostrego kąta na bramkę Rakowa. Dość niespodziewanie, piłka znowu wpadła do siatki.

Nacierający gospodarze do wyrównania doprowadzili w 83′ minucie. Po zamieszaniu w polu karnym Warty, do piłki dopadł Juan Carlos i natychmiast uderzył na bramkę „Zielonych”. Piłka odbiła się jeszcze od Stavropoulosa i wpadła obok zmylonego Adriana Lisa.

W następnym spotkaniu Warta Poznań zmierzy się w Grodzisku Wielkopolskim z Ruchem Chorzów.

Pożar restauracji w Wielkopolsce. Budynek doszczętnie spłonął!

0

W nocy z 4 na 5 sierpnia doszło do pożaru restauracji znajdującej się przy plaży nad jeziorem Cichowo. Drewniany budynek doszczętnie spłonął wraz z całym wyposażeniem. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Jak informuje portal „koscianiak”, straż pożarna otrzymała informację o pożarze 5 sierpnia o godzinie 2.30. Strażacy natychmiast wyruszyli do gaszenia ognia, jednak drewniany, parterowy budynek spłonął błyskawicznie. Strażacy oprócz gaszenia go musieli także pilnować, by ogień nie objął sąsiednich zabudowań.

W gaszeniu pożaru wzięło udział 9 zastępów straży pożarnej: cztery JRG Kościan, jedna JRG z Gostynia oraz zaspęty z OSP Krzywiń, Bielewo i Jerka. Po zakończeniu akcji gaśniczej strażacy rozebrali spalone elementy budynku i sprawdzili go kamerą termowizyjną, by wykluczyć istnienie jakichś zarzewi ognia.

Budynek spłonął całkowicie, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Sprawę bada Komenda Powiatowa Policji w Kościanie.

Nocna akcja służb w centrum Poznania. Co się wydarzyło?

0

136 osób wylegitymowanych, tyle samo skontrolowanych pojazdów – i prawie 80 wykroczeń ukaranych mandatami. Podczas nocnej akcji służb w centrum miasta policjanci zatrzymali też dwa prawa jazdy, wykryli jedno podrobione i ukarali jednego kierowcę, który był pod wpływem alkoholu.

Policjanci, strażnicy graniczni, strażnicy miejscy i inspektorzy transportu drogowego w nocy z 4 na 5 sierpnia zorganizowali kolejną akcję kontroli pojazdów i kierowców świadczących usługi przewozowe – zwłaszcza te z pomocą aplikacji. Kontrola odbyła się w centrum Poznania, bo to tam najwięcej osób szuka transportu do domu po zabawie na Starym Rynku.
„Chcemy, żeby mieszkańcy oraz turyści, którzy nas odwiedzają, czuli się bezpiecznie wybierając miasto Poznań na miejsce swoich towarzyskich spotkań, po zakończeniu których spokojnie wrócą do swoich domów” – informuje Komenda Miejska Policji na swoim profilu na Facebooku.

Podczas nocnej akcji funkcjonariusze wylegitymowali 136 osób, skontrolowali 136 pojazdów, ujawnili niemal 80 wykroczeń, za które zostały nałożone mandaty karne, a także zatrzymali 2 prawa jazdy i 19 dowodów rejestracyjnych, sprawdzili też licencje na wykonywanie odpłatnego przewozu.

„Ponadto odbyły się kontrole uprawnień do kierowania pojazdami, podczas których ujawniono 1 podrobiony blankiet prawa jazdy” – informuje policja – „oraz stanu trzeźwości kierowców, gdzie jeden z kierujących poruszał się na podwójnym gazie!”.

Akcja była zorganizowana przez policjantów Wydziału Ruchu Drogowego KMP Poznań tradycyjnie przy współpracy Straży Miejskiej Miasta Poznania, Straży Granicznej w Poznaniu oraz Inspekcji Transportu Drogowego w Poznaniu.

PKP podała listę dworców do renowacji. Także w Wielkopolsce

„Jeszcze więcej nowych i zmodernizowanych dworców w całej Polsce” – zapewnia PKP na swojej stronie, publikując listę 150 dworców kolejowych, które zamierza wyremontować w latach 2024 – 2030. Są wśród nich także budynki w Wielkopolsce – ale bez dworca Poznań Główny.

Według PKP Program Inwestycji Dworcowych to największy w historii Polski program przebudowy dworców kolejowych. W ramach pierwszej edycji programu, w latach 2016-2023, zmodernizowanych oraz wybudowanych od nowa zostanie prawie 200 obiektów dworcowych w całym kraju o wartości ponad 3,1 mld zł brutto. Dzięki programowi 82 lokalizacje w całej Polsce otrzymały zupełnie nowe lub zmodernizowane dworce kolejowe, kolejne inwestycje są na etapie prac budowlanych, a 42 – na etapie projektowania i przygotowania.

Renowacja kolejnych dworców będzie się odbywać w ramach kolejnej edycji programu w latach 2024-2030, która zakłada realizację 150 projektów inwestycyjnych w całej Polsce, przy czym analizami objęto ponad 300 lokalizacji, a łączna szacowana wartość nakładów to ok. 4,4 mld zł brutto. Wśród obiektów poddanych analizie ponad 130 stanowią obiekty zabytkowe.

– Główne założenia naszego programu odmieniającego oblicze polskich dworców to dostępność dla podróżnych o ograniczonej możliwości poruszania się, nowoczesność oraz poprawa komfortu i bezpieczeństwa – powiedział Ireneusz Maślany, członek zarządu PKP S.A., podczas przejęcia dwóch zabytkowych dworców na Podlasiu. – Celem programu jest między innymi zwiększenie atrakcyjności i dostępności kolei zarówno w miastach, jak i przede wszystkim w mniejszych miejscowościach. Działania te pozwolą zacierać historyczne dysproporcje w infrastrukturze kolejowej pomiędzy regionami, co będziemy mogli obserwować również w województwie podlaskim.

Wśród dworców planowanych do renowacji są także te znajdujące się w Wielkopolsce – PKP podało ich pełną listę. Wyremontowane zostaną dworce w Białośliwiu, Bojanowie, Budzyniu, Chociczy, Czempiniu, Drawskim Młynie, Jastrowiu, Kostrzynie Wielkopolskim, Kotlinie, Krzyżu, Lednogórze, Miałach, Mosinie, Obornikach Wielkopolskich Miasto, Oborzyskach, Ostrzeszowie, Pamiątkowie, Pleszewie, w Poznaniu na Dębcu, Starołęce, Woli i Wschodzie, Rogoźnie Wielkopolskim, Szamotułach, Trzciance, Witaszycach, Wrześni oraz Wyrzysku Osieku.

Wśród dworców planowanych do remontu nie ma dworca Poznań Główny.

Tragiczny wypadek w powiecie. Dwie osoby nie żyją

0

W miejscowości Różanna w powiecie słupeckim kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo. I on, i pasażer zginęli na miejscu.

Wypadek miał miejsce w nocy z 4 na 5 sierpnia, około godziny 3.00 nad ranem, jak informuje portal „Twoja slupca”. Na miejscu pracowali strażacy z PSP Słupca i PSP Mogilno oraz OSP Orchowo i OSP Gębice. Wezwano także pogotowie ratunkowe, ale niestety, żadnej z ofiar wypadku nie udało się ocalić.

Policja ustala okoliczności i przyczyny wypadku.

Obława na uciekinierów z zakładu poprawczego. Jeden utonął podczas ucieczki

0

Czterech podopiecznych zakładu poprawczego w Trzemesznie, trzech 18-latków i 20-latek, uciekło z placówki. Jeden z nich utonął podczas ucieczki w Jeziorze Popielewskim, trzech pozostałych po obławie ujęła policja.

Policjanci otrzymali zgłoszenie o ucieczce 4 sierpnia po godzinie 17.00.
„Funkcjonariusze po odebraniu zgłoszenia o ucieczce trzech 18-latków i jednego 20-latka natychmiast przystąpili do poszukiwań” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie. – „Początkowo wszyscy uciekinierzy kierowali się w stronę Jeziora Popielewskiego. Gdy byli przy brzegu, rozdzielili się. Dwóch próbowało przepłynąć Jezioro Popielewskie, pozostali pobiegli w stronę miejscowości Zieleń przy akwenie”.

Próba przepłynięcia jeziora zakończyła się tragicznie dla jednego z uciekinierów, 20-latka.
„Mężczyźni znajdujący się w wodzie w pewnym momencie postanowili zawrócić” – informują policjanci z Gniezna. – „Do brzegu dopłynął tylko jeden. Został zatrzymany. Drugiego z wody wyjęli strażacy. Przez długi czas trwała jego reanimacja. Ratownicy z całych sił walczyli o jego życie. Niestety, bezskutecznie”.

Rozpoczęła się obława, w której wzięli udział funkcjonariusze z całego powiatu gnieźnieńskiego, także ci, którzy w piątek po południu byli poza służbą, oraz strażacy i przewodnicy z psami tropiącymi, która trwała całą noc. Rano ujęto pozostałych uciekinierów.
„Dzisiaj policjanci referatu patrolowo – interwencyjnego z Gniezna zatrzymali dwóch poszukiwanych od wczoraj 18-latków” – podała KPP w Gnieźnie 5 sierpnia. – „Do obydwu zatrzymań doszło na terenie Gniezna. Pierwszy został zatrzymany po godzinie 6:00, drugi około 8:00. Poszukiwania zostały zakończone”.

Teraz policja i pracownicy zakładu poprawczego ustalają, jak czwórce osadzonych udało się uciec z placówki.

Samochód wjechał do rowu z powodu zasłabnięcia kierowcy

0

Mężczyzna kierujący samochodem audi tt podczas jazdy przez miejscowość Masłowo w powiecie śremskim poczuł się źle i stracił panowanie nad autem. Na szczęście pasażerka zachowała przytomność umysłu i zaciągnęła ręczny hamulec, dzięki czemu skończyło się tylko na wjechaniu do rowu.

Do wypadku doszło 3 sierpnia po godzinie 8.00 – służby otrzymały wezwanie o godzinie 8.34. Jak informuje Głos Wielkopolski, kierowca samochodu jadąc przez Masłowo dostał lekkiego ataku epilepsji, wskutek czego stracił kontrolę nad pojazdem. Na szczęście w porę zareagowała pasażerka: zaciągnęła ręczny hamulec, więc pojazd zatrzymał się w rowie znajdującym się przy drodze.

Do kierowcy wezwano służby ratunkowe – ratownicy medyczni przebadali go i uznali, że nie ma konieczności zabrania go do szpitala, ponieważ był przytomny i świadomy, a sam atak bardzo lekki. Na ich decyzję wpłynął też fakt, że – jak dowiedzieli się od samego zainteresowanego – jest pod stałą kontrolą lekarza, jeśli chodzi o epilepsję.

Zmiany w organizacji ruchu na Łacinie. Kierowcy będą musieli zmienić trasę

0

Przebudowa trasy kórnickiej postępuje – 5 sierpnia zostanie oddany do użytku nowy fragment ulicy Pleszewskiej, stanowiący część inwestycji. Wykonawca uzyskał już zgodę nadzoru budowlanego na użytkowanie drogi.

– W sobotę będzie można już jeździć nowym odcinkiem ul. Pleszewskiej, co pozwoli na całkowite zamknięcie przejazdu przez torowisko tramwajowe w ciągu ul. Milczańskiej i kontynuację robót budowlanych w tym miejscu – mówi Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – W zamian kierowcy będą mogli poruszać się przedłużeniem ul. Pleszewskiej, które połączyło ulice Kaliską i Polanka z ul. Warczygłowy.

Prace związane z udostępnieniem dwukierunkowego odcinka ul. Pleszewskiej już się rozpoczęły, ale sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ul. Pleszewskiej i Warczygłowy jeszcze nie będzie działać ze względu konieczność dostosowania jej do nowego układu drogowego. Kierowcy muszą się więc poruszać zgodnie z oznakowaniem pionowym i poziomym.

Rowerzyści mają do dyspozycji drogę rowerową wzdłuż wschodniej części nowego odcinka ul. Pleszewskiej, a piesi – chodniki po obu stronach. W ramach zadania zmieniona została organizacja ruchu na ul. Kaliskiej na odcinku od ul. Polanka do ul. Jana Pawła II: teraz przejazd przez torowisko przy ul. Milczańskiej jest możliwy tylko w jednym kierunku (od ul. Katowickiej do ul. Milczańskiej). Kierowcy jadą tam tymczasowym przejazdem po wschodniej stronie, a piesi i rowerzyści poruszają się starym śladem. Ale przejazd zamknięty zostanie 7 sierpnia – piesi i rowerzyści będą mogli się tam poruszać jak dotychczas, jednak dla kierowców zostanie on zamknięty. Będą natomiast korzystać już z nowego przejazdu ulicą Pleszewską, który jest elementem tzw. ringu Łacina.

Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie apeluje do kierowców o ostrożność i zwracanie uwagi na bieżące oznakowanie.

Tragiczny wypadek na DK25. Jedna osoba nie żyje

0

24-letni motocyklista zginął w wypadku na drodze krajowej nr 25 w Kokaninie w powiecie kaliskim. Według wstępnych ustaleń policji stracił panowanie nad pojazdem, gdy zaczął hamować, by uniknąć zderzenia z samochodem.

Do tragedii doszło 4 sierpnia po godzinie 17.00, jak informuje portal „kalisz24 INFO”. Motocyklista, 24-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego, jadący drogą krajową nr 25 przez Kokanin, według wstępnych ustaleń policji zaczął hamować, by uniknąć zderzenia z samochodem marku Subaru, który zaczął skręcać w lewo. Wtedy stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w znak drogowy.

Według nieoficjalnych ustaleń portalu, świadkowie wypadku zawiadomili służby i rozpoczęli reanimację 24-latka, później przejęli ją ratownicy medyczni. Niestety, ofiary nie udało się uratować.

Zderzenie dwóch samochodów w Poznaniu. Jedna osoba ranna

0

Na poznańskim odcinku autostrady A2, między węzłami Poznań Krzesiny i Poznań Wschód, na pasie w kierunku Warszawy, doszło do zderzenia dwóch samochodów.

Do wypadku doszło 4 sierpnia po godzinie 15.30, na 176 km autostrady. Jedna osoba odniosła obrażenia, a prawy pas ruchu został zablokowany. Kierowcy mogli się poruszać jedynie lewym, co oczywiście natychmiast spowodowało ogromny korek.

Obecnie przejazd jest już możliwy oboma pasami.

Czy miasto wystąpi o dofinansowanie budowy stadionu dla Warty Poznań?

0

Jeszcze do połowy sierpnia samorządy mogą składać wnioski do Programu Inwestycji Strategicznych w ramach programu Polski Ład. Czy władze miasta wystąpią o dofinansowanie budowy stadionu dla Warty Poznań? Wiele wskazuje na to, że nie.

Jak poinformowało Radio Poznań, władze miasta chcą wystąpić do programu, ale nie o pieniądze na stadion, tylko na budowę nowej pływalni przy ulicy Taborowej. Powodem miałby być fakt, że nawet z rządowym dofinansowaniem budowa stadionu przekracza możliwości miasta: możliwe do uzyskania dofinansowanie to maksymalnie 30 mln zł, tymczasem koszt budowy stadionu to nawet kilkaset milionów. No i miasto już ma jeden stadion.

Jak powiedział rozgłośni Bartłomiej Ignaszewski, członek zarządu Warty Poznań, klub liczy na dotację celową od rządu, zwłaszcza że takie przypadki już miały miejsce. Klub prowadzi rozmowy ze stroną rządową i ma nadzieję, że uda się je zakończyć z korzyścią dla klubu.

Zdaniem posła Bartłomieja Wróblewskiego miasto jednak powinno złożyć wniosek do programu, bo władze Poznania złożyły deklarację, że to zrobią. Warta ma już gotowy projekt stadionu, więc ten koszt odpada, a samą inwestycję można prowadzić etapami, w miarę posiadanych środków. I już po wybudowaniu jednej trybuny klub mógłby znów rozgrywać mecze w Poznaniu. Obecnie, przypomnijmy, Warta gra w Grodzisku Wielkopolskim, ponieważ na swoim terenie przy Drodze Dębińskiej nie ma stadionu o odpowiednich parametrach, by mogły tam być rozgrywane mecze piłkarskiej ekstraklasy.

Miasto dofinansowało już sporo inwestycji na terenie przy Drodze Dębińskiej – to dzięki niemu stadion ma między innymi nowe oświetlenie i murawę. Podczas sesji 6 czerwca poznańscy radni przeznaczyli kolejne pieniądze na modernizację infrastruktury sportowej dla Warty Poznań. Zapis o tym znalazł się w zmianach do wieloletniej prognozy finansowej Poznania, który uchwalili radni.

Poznańscy strażnicy miejscy pomogli starszemu mężczyźnie. Był w samej piżamie i kapciach

0

Strażnicy miejscy po raz kolejny interweniowali w sprawie seniora – tym razem był to starszy pan, który szedł ulicą Jeżycką w piżamie i kapciach. Na szczęście nietypowy strój zwrócił uwagę przechodzącej kobiety, która widząc zagubienie mężczyzny wezwała straż miejską.

Strażnicy z Jeżyc, gdy dotarli na miejsce, potwierdzili, że mężczyzna był w samej piżamie i kapciach.
„Kobiecie, która zgłosiła sytuację, udało się ustalić, że spotkany senior chciał wrócić do domu – jednak nie widział gdzie jest i nie pamiętał drogi” – informuje Straż Miejska Miasta Poznania na swoim profilu na Facebooku.

Strażnicy zadecydowali, że ze względu na stan mężczyzny – był zagubiony i przerażony – trzeba wezwać karetkę, a także patrol policji, który pomoże ustalić jego adres i powiadomić krewnych. Ratownicy medyczni po przeprowadzonym wstępnym badaniu zadecydowali, że stan mężczyzny wymaga przewiezienia go do szpitala.

Interwencje wobec starszych osób z problemami z pamięcią zdarzają się strażnikom coraz częściej – tylko w ostatnim czasie było ich kilka, między innymi 13 lipca, gdy pomogli dwóm mężczyznom, i pod koniec lipca, gdy pomogli starszej kobiecie cierpiącej na zaniki pamięci, wrócić do domu.

Ślady krwi przed apteką w Poznaniu. Przestraszeni mieszkańcy wezwali policję

0

Poznańscy policjanci zostali wezwani do apteki przy ulicy Zakopiańskiej. Mieszkańców zaniepokoiły ślady krwi znajdujące się przed placówką. Na szczęście, jak stwierdzili funkcjonariusze, nie doszło tu do żadnego przestępstwa.

Do zdarzenia doszło 4 sierpnia, jak informuje Głos Wielkopolski. Mieszkańcy, zaniepokojeni widocznymi śladami krwi przed apteką na ulicy Zakopiańskiej, wezwali policję. Funkcjonariusze zbadali sprawę i jak powiedziała gazecie Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego wielkopolskiej policji – ustalili, że ślady krwi nie były wynikiem przestępstwa czy wykroczenia. Powody były czysto medyczne, jednak policja nie zdradza szczegółów, ponieważ chodzi tu o dane wrażliwe, takie jak stan zdrowia.

Zmiana organizacji ruchu na węźle Grunwaldzka. Kierowcy muszą uważać!

0

To już ostatnia faza prac drogowych w obrębie węzła Grunwaldzka, jak zapewniają władze Poznania. 4 sierpnia zlikwidowane zostaną wahadła po obu stronach przejazdu pod torami kolejowymi, a w połowie sierpnia nowy układ drogowy ma być w pełni przejezdny.

Ruch wahadłowy obowiązywał ze względu na prace drogowe, jakie były prowadzone na ulicach Grunwaldzkiej i Wołczyńskiej po stronie Plewisk. Ale teraz prace na obu ulicach zostały zakończone i od 4 sierpnia wahadła już nie będzie, zmieni się także organizacja ruchu pieszych i rowerzystów.

„Po likwidacji ruchu wahadłowego wykonawca przystąpi do ostatniej odsłony prac drogowych – układana będzie ścieralna warstwa nawierzchni” – informuje spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie. – „Prace te będą miały charakter dynamiczny, kolejne odcinki jezdni będą udostępniane kierowcom, gdy tylko nawierzchnia będzie gotowa. Na tempo prac wpływ będą miały warunki atmosferyczne ze względu na konieczność zachowania odpowiedniej technologii robót. Po 4 sierpnia ruch wahadłowy będzie wprowadzany tymczasowo na odcinkach ul. Grunwaldzkiej, Wołczyńskiej i Szarotkowej. Ustalono z wykonawcą, że będzie układał nawierzchnię głównie poza godzinami szczytu (wieczorami) oraz w trakcie weekendu 5-6 sierpnia, by utrudnienia były najmniejsze. Po ułożeniu nawierzchni na danym odcinku stopniowo będzie on udostępniany kierowcom. Zmiany będą miały charakter dynamiczny, dlatego należy zachować szczególną ostrożność oraz stosować się do oznakowania oraz poleceń osób kierujących ruchem”.

Od 4 sierpnia także piesi zmierzających do peronu po stronie Poznania (w kierunku Palędzia) będą szli już docelową trasą, przez kładkę nad ul. Grunwaldzką. Powinni kierować się do skrzyżowania ul. Grunwaldzkiej i Piwoniowej, a następnie wzdłuż ul. Szarotkowej i pod torami dotrą do kładki nad ul. Grunwaldzką. Niestety, ze względu na trwające prace nieczynne pozostaną schody w rejonie windy.

W kolejnych dniach prowadzone będą prace wykończeniowe, które nie będą generować większych utrudnień. Prace porządkowe i procedura odbiorowa potrwają do jesieni tego roku.