Strona główna Blog Strona 2159

Uprawiał konopie indyjskie. „Był zaskoczony wizytą policjantów”

0
Policjanci z Piły zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który w domu uprawiał konopie indyjskie. Teraz może spędzić nawet trzy lata w więzieniu.

– Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej z Wydziału Kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Pile ustalili, że jeden z mężczyzn mieszkający na terenie Piły może w swoim domu uprawiać konopie indyjskie – relacjonuje Żaneta Kowalska z wielkopolskiej policji. – W związku z tym policjanci doprecyzowali szczegóły i weszli na ustaloną wcześniej posesję. Na miejscu zastali 32-letniego mężczyznę, który był zaskoczony wizytą policjantów.

Funkcjonariusze znaleźli pięć doniczek z roślinami w różnych fazach wzrostu. W mieszkaniu znajdowało się też „kilka porcji marihuany”. Wszystko zostało zabezpieczone przez policjantów, a mężczyzna aresztowany. Grozi mu teraz do trzech lat w więzieniu.

Źródło: KWP

Sylwia Spurek o parytetach na twitterze. „Miałam sen”

Sylwia Spurek, europosłanka z Wielkopolski, kolejny raz wywołała kontrowersje na jednym z portali społecznościowych. Tym razem poszło o parytety.

– Miałam sen. PKW publikuje listy opozycji do Sejmu, a tam i na jedynkach i na listach jest parytet płci i „suwak”; kobiety otrzymały 50% miejsc gwarantujących mandat; w 50% kluczowych okręgów senackich startują kobiety. Niemożliwe!? – napisała na twitterze Spurek.

Internauci szybko zareagowali dopytując czy europosłanka rzeczywiście chce, żeby o tym kto dochodzi do władzy decydowała płeć, a nie wiedza i umiejętności. Spurek szczególnie mocno „oberwała” od prawicowych publicystów, którzy w mało wyszukany sposób skrytykowali jej pomysł.

To nie pierwszy raz kiedy Sylwia Spurek ma swój moment na twitterze. W lipcu europosłanka Wiosny mocno skrytykowała… menu w Parlamencie Europejskim. Kilka dni później Spurek pisała, że chciałaby ponadpartyjnej zgoda na wpisanie do kodeksu karnego przestępstw z nienawiści wobec LGBT. Ten wpis również spotkał się z krytyką, ze względu na to, że odpowiednie przepisy w kodeksie karnym już się znajdują.

Poznań: Festiwal na Wolnym Powietrzu, czyli święto teatru plenerowego

0
Już po raz drugi Teatr Biuro Podróży zaprasza na magiczne pokazy najlepszych teatrów plenerowych. Festiwal zaczyna się 17 sierpnia, będzie odbywał w Poznaniu oraz Koziegłowach i zdecydowanie warto się na niego wybrać!

W jego programie znajdzie się między innymi wznowiony po kilku latach niezwykły, pokazywany na całym świecie i wielokrotnie nagradzany spektakl Teatru Biuro Podróży pt. „Makbet” oraz po raz pierwszy w Poznaniu, jeden z najbardziej zasłużonych dla rozwoju teatru plenerowego krakowski Teatr KTO ze swoim spektaklem „Peregrinus”, który zdobył już uznanie zarówno publiczności polskiej, jak i koreańskiej czy nowojorskiej. Inną poznańską premierą, jaką będzie można zobaczyć w trakcie Festiwalu na Wolnym Powietrzu będzie spektakl „Lear, k…!” Teatru A Part z Katowic.

Festiwal odbywać się będzie w znanych poznaniakom przestrzeniach Starej Rzeźni czy Starego Browaru, ale tym razem wyjdzie również do osób spoza głównego ośrodka – w Koziegłowach, przy współpracy z Gminny Ośrodek Kultury „Sokół” z Czerwonaka zobaczyć będzie można legendarny spektakl „Carmen Funebre” organizatorów Festiwalu – Teatr Biuro Podróży.

Program:
Poznań
17 sierpnia
Teatr KTO (Kraków) – Peregrinus – Stary Browar (wejście od ul. Ratajczaka), g.19.00
Przedstawienie inspirowane twórczością poetycką T.S. Eliota.

My wydrążeni ludzie
My chochołowi ludzie
Razem się kołyszemy
Głowy napełnia nam słoma.
Nie znaczy nic nasza mowa
Kiedy do siebie szepczemy…
Kształty bez formy, cienie bez barwy
Siła odjęta, gesty bez ruchu.
Eliot Thomas Stearns (przekład: Czesław Miłosz)

Spektakl pokazuje jeden dzień z życia człowieka XXI wieku. Współczesny Everyman, którego życie „zawieszone” jest pomiędzy Domem a Pracą w korporacji „drogę przez życie” identyfikuje z „drogą do pracy”. Peregrynacja w poszukiwaniu sensu jawi się jako mozół dnia powszedniego, odarty z duchowości, miłości i piękna. Świat Peregrinusa, to cywilizacja „cyfrowa” – smutna, przerażająca i groteskowa, z dominującą religią – konsumpcją. Domem Peregrinusa XXI w. jest witryna sklepu. Mobilny charakter przedstawienia eksponuje perypetie bohatera w różnych kontekstach przestrzeni miejskiej. Homo Peregrinus to sformatowana jednostka ludzka, odarta z uczuciowości, przewidywalna i pozbawiona indywidualnych cech.
„W świecie, gdzie życie tak naturalnie łączy się z życiem, gdzie kwiat nawet w powiewie wiatru łączy się z innymi kwiatami, gdzie łabędź zna wszystkie łabędzie, tylko ludzie budują sobie samotność.”
Antoine de Saint-Exupéry
Przedstawienie bez tekstu, z ilustracją muzyczną (kompozycje wielu autorów muzyki filmowej i popularnej, klasyki, rapu i pop).

…I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
Nie hukiem ale skomleniem…
T.S. Eliot (przekład: Czesław Miłosz)

Spektakl prezentowany był w Anglii, Chinach, Chorwacji, we Francji, w Gruzji, Hiszpanii, Iranie, Kanadzie, Korei, na Litwie, w Niemczech, Rosji, Rumunii (nagroda Tony’ego Bulandra dla najlepszego spektaklu ulicznego na Babel Fast w Targoviste 2016), USA, we Włoszech oraz w wielu miastach Polski. W trakcie Festiwalu na Wolnym Powietrzu odbędzie się poznańska premiera spektaklu „Peregrinus”.

Scenariusz, opracowanie muzyczne, reżyseria: Jerzy Zoń
Koncept masek: Spitfire Company
Projekt masek: Joanna Jaśko-Sroka
Scenografia, kostiumy: Joanna Jaśko-Sroka
Ruch, choreografia: Eryk Makohon
Wykonawcy: Karolina Bondaronek, Paulina Lasyk/Agata Łabno, Grażyna Srebrny-Rosa/Dorota Wacek, Justyna Wójcik, Marta Zoń/Monika Daukszo, Sławek Bendykowski/Marcin Dąbrowski, Bartek Cieniawa, Paweł Monsiel/Krzysztof Tyszko, Michał Orzyłowski/Krzysztof Cybulski

Poznań
17 sierpnia
Teatr A Part (Katowice) – Lear, k…! – Stara Rzeźnia (ul. Garbary 101/111), g.21.00
(Spektakl dla widzów pełnoletnich) W sobotni wieczór w ramach Festiwalu na Wolnym Powietrzu w Starej Rzeźni królować będzie „Lear, k…!”. Czyli spektakl Teatr A Part z Katowic.

Teatr A Part jest teatrem ciała, ruchu, formy i narracji wizualnej. W obszarze sensów spektakle A Partu sięgają w głąb ludzkich instynktów i tajemnic egzystencji, emocji i imponderabiliów.
„Lear, k…!” jest ich ostatnią premierą. Będzie to pierwszy pokaz spektaklu plenerowego tej grupy w Poznaniu.

Poznań
18 sierpnia
Teatr Biuro Podróży (Poznań) – Makbet – Stara Rzeźnia (ul. Garbary 101/111), g.21.00

„Pod jałowcem śpiewały kości, porozrzucane i lśniące. Dobrze, że nas
rozrzucono, mało dobra czyniłyśmy sobie nawzajem, Pod krzewem,
w chłodzie dnia, na miękkim piasku, Zapominając o sobie nawzajem,
zjednoczone w milczeniu pustyni.”
T.S. Eliot: Środa Popielcowa

Kim są ludzie we krwi? Czego nauczyła ich wojna? Z jakim ciężarem wracają do domu? Czy okrucieństwa wojny, jakich doświadczyli pozwolą im spać spokojnie? Co wyniknie ze spotkania ludzi we krwi powracających do domu z wiedźmami? Spektakl pokazuje świat chaosu, w którym porządek natury, zastępuje logika śmierci. To świat, w którym życie ludzkie zaczyna przedstawiać coraz mniejszą wartość, a zbrodnia staje się czynnością powszednią, której coraz rzadziej towarzyszą rozterki i wątpliwości.

Reżyseria: Paweł Szkotak
Scenografia: Teatr Biuro Podróży
Współpraca scenograficzna: Iza Kolka
Spektakl powstał na zamówienie Cork- Cultural Capital of Europe. Premiera odbyła się w Irlandii.

Teatr Biuro Podróży istnieje od 1988 roku. Jego założycielem i reżyserem jest Paweł Szkotak. W ciągu ponad trzydziestu lat poszukiwań artystycznych teatr wypracował własną metodę pracy nad spektaklem oraz rozpoznawalny styl teatralny. Teatr przygotował liczne widowiska plenerowe oraz spektakle salowe, a także tworzył rozmaite projekty artystyczne i edukacyjne w Polsce i na świecie. Spektakle teatru zaprezentowane zostały na sześciu kontynentach. Teatr Biuro Podróży był uczestnikiem największych światowych festiwali teatralnych oraz laureatem zaszczytnych nagród, w tym w 2018 roku Herald Archangel Award – najbardziej prestiżową nagrodę przyznawaną na festiwalach Fringe w Edynburgu.

Koziegłowy
19 sierpnia
Koziegłowy (gm. Czerwonak)
Teatr Biuro Podróży (Poznań) – Carmen Funebre – boisko Szkoły Podstawowej, (Koziegłowy, ul. Poznańska 17) g.20.30
„To miasto ma 10 milionów dusz w swoich murach.
Jedni z nich żyją w pałacach, a inni gnieżdżą się w norach.
I tylko dla nas tam nie ma miejsca, nie ma tam dla nas miejsca.
Widziałem tysiącpiętrowy budynek.
Tysiąc miał okien i tysiąc drzwi.
Ale nawet jedno wejście nie było tam nasze.
Na wielkiej stałem równinie, na padającym wciąż śniegu.
10 tysięcy żołnierzy szło tam i nazad w szeregu.
Ciebie szukali i mnie ci żołnierze, szukali ciebie i mnie.”

motto: W. H. Auden, „The Refugee Blues”

Inspiracją do powstania tego przestawienia były nasilające się konflikty etniczne, wybuchy nacjonalizmu i wojna w Bośni. Podczas pracy nad spektaklem członkowie zespołu spotkali się z uchodźcami z byłej Jugosławii. Ich relacje przyczyniły się do powstania uniwersalnych metafor opisujących los wygnańców. W przedstawieniu nielinearna historia rozgrywa się w planie realistycznym oraz metafizycznym.

W „Carmen Funebre” Teatr Biuro Podróży używa spektakularnych środków przyciągających uwagę zarówno doświadczonego widza jak i przypadkowego przechodnia. Szczudła, ogień, efekty świetlne, przejmująca muzyka wywołują lęk i współczucie. W spektaklu używa się niewielu słów, ale sekwencja sugestywnych obrazów wywołuje u widza silne wrażenie.

Reżyseria: Paweł Szkotak
Obsada: Marta Strzałko, Magdalena Dębicka, Bartosz Borowski, Jurij Chebotarov, Łukasz Kowalski, Jarosław Siejkowski, Piotr Wojtyniak, Tomasz Wrzalik

Teatr Biuro Podróży istnieje od 1988 roku. Jego założycielem i reżyserem jest Paweł Szkotak. W ciągu ponad trzydziestu lat poszukiwań artystycznych teatr wypracował własną metodę pracy nad spektaklem oraz rozpoznawalny styl teatralny. Teatr przygotował liczne widowiska plenerowe oraz spektakle salowe, a także tworzył rozmaite projekty artystyczne i edukacyjne w Polsce i na świecie. Spektakle teatru zaprezentowane zostały na sześciu kontynentach. Teatr Biuro Podróży był uczestnikiem największych światowych festiwali teatralnych oraz laureatem zaszczytnych nagród, w tym w 2018 roku Herald Archangel Award – najbardziej prestiżową nagrodę przyznawaną na festiwalach Fringe w Edynburgu.

Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny!

Organizator: Teatr Biuro Podróży, Polska Fundacja Teatralna

Mat. pras., el

Poznań: Sala gimnastyczna na Głuszynie już pod dachem

0
Zaledwie 5 miesięcy po podpisaniu umowy z wykonawcą sala gimnastyczna przy Zespole Szkół z Oddziałami Sportowymi nr 5 na Głuszynie ma już dach.

Wybudowany został również łącznik komunikacyjny, który połączył stary budynek szkoły z nową salą. W sierpniu w budynku sali gimnastycznej zostanie zamontowana stolarka okienna i drzwiowa.

– Jeszcze w tym miesiącu wykonawca przystąpi do prac elewacyjnych. Zakończenie robót budowlanych zaplanowano na kwiecień przyszłego roku – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Nowoczesna sala to kolejny obiekt sportowy dla dzieci i młodzieży budowany w Poznaniu. Młodzi sportowcy będą mieli do dyspozycji boisko o wymiarach 24×18 m, z możliwością podziału na dwa mniejsze, czterema zespołami szatniowymi z zapleczami sanitarnymi, magazynem oraz pomieszczeniem dla trenera. Obiekt zostanie całkowicie przystosowany do użytkowania przez osoby z niepełnosprawnościami.

PIM, el

Poznań: Langosz, rachatłukum i przysmaki sułtana. Zaczęło się święto dobrego smaku

0
Jak smakują prawdziwe węgierskie langosze, tureckie rachatłukum albo włoski aperol spritz? Dowiecie się na Starym Rynku. Rozpoczął się XIII Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku.

Na festiwalowych straganach można znaleźć wszystkie smaki świata, a przy okazji poczuć się jak na orientalnym bazarze. Z jednej strony ktoś po polsku, ale z miękkim, śpiewnym akcentem zachwala świeże panini, obok proponują jedyną prawdziwą chałwę na świecie. Nieco dalej pachnie świeżymi podpłomykami z nadzieniem z sera i cebuli, a jeszcze dalej unosi się aromat świeżo parzonej kawy i orzeźwiającej lemoniady z lawendy, prawie prosto z Prowansji.

Są i bardziej swojskie smaki. Sąsiedzi z lubuskiego wsparli poznański festiwal solidną dawką zielonogórskich win, które zdobywają medale za jakość na całym świecie. Trzeba być naprawdę dobrym zawodnikiem, by wytrzymać te wszystkie degustacje! A tuż obok kuszą wina owocowe, które powolutku odzyskują dobrą opinię – i rynek.
– Kiedyś tak się mówiło, że to najgorsze wino – wyjaśnia Grzegorz Walczewski z firmy „Twoje wino” z Zakopanego. – Ale to dawne czasy. teraz wina owocowe coraz lepiej się sprzedają.
Dużym zainteresowaniem cieszy się zwłaszcza wino z czarnej porzeczki i wytrawne z… gruszek. Ale gdyby ktoś jednak nie był mimo wszystko przekonany do słodkich win owocowych – tuż obok może się pokrzepić włoskim aperolem, który jest podobno doskonały na upał…

Jak zawsze nie brakuje też wędlin, zwłaszcza tych mocno wędzonych, no i serów. Są sery korycińskie, jest Parmiggiano Reggiano i Grana Padano. Są wreszcie i nasze wielkopolskie sery kozie. Z okolic Gostynia, od pana Marka Turbańskiego.
– Mamy gospodarstwo rolne i sami robimy sery z mleka od naszych kóz – śmieje się Hubert Turbański, syn właściciela. – Można powiedzieć, że skracamy łańcuch od producenta do konsumenta.
I to skracanie łańcucha idzie całkiem dobrze, bo do stoiska ciągle ktoś podchodzi chcąc kupić ser.
– Największym zainteresowaniem cieszą się sery z ziołami – mówi pan Hubert. – I o nie najczęściej pytają klienci.

A wybór ziół jest naprawdę spory: od czarnuszki po bazylię, jest nawet wersja z chili. Kto ma wątpliwości, który ser wybrać, może spróbować. Próbki leżą na tacce na stoisku.

Zresztą degustacje to stała praktyka na festiwalu, zwłaszcza przy bardziej egzotycznych przysmakach, jakich na co dzień nie dostanie się w Polsce. Na stoisku przysmaków z Azerbejdżanu klienci ciągle pytają o egzotyczne słodycze. Chałwę rozpoznać potrafi każdy, chociaż wersje sprzedawane tutaj mogą zawrócić w głowie. Z pistacjami, rodzynkami, orzechami, wanilią i bez – do wyboru jest kilkadziesiąt gatunków. A obok leży rachatłukum, czyli rodzaj galaretki, choć to niezupełnie oddaje i smak, i konsystencję tego deseru. Jest w kostkach i wałkach, białe, żółte, ciemnoczerwone, z orzechami, migdałami i bez nich, w całej gamie kolorów i odcieni. Tu nie sposób z nikim porozmawiać, bo kolejka nie znika ani na chwilę. Trudno się dziwić, takiego asortymentu orientalnych przysmaków chyba jeszcze w Poznaniu nie było. Nieco dalej kusi kolejne orientalne stoisko – tu jednak rządzi bakława, czyli ciastka z przepysznymi nadzieniami. Obok zaś leży „przysmak sułtana”, coś w rodzaju cukierków z zagęszczonego soku winogronowego, melasy i orzechów włoskich. Czy dobre? Pani Aneta Małecka, która wybrała się na kulinarne zwiedzanie, mówi że tak.

– Jest bardzo słodkie, ale pyszne, zresztą wschodnie słodycze zawsze takie są, trzeba się przyzwyczaić – mówi. – Na szczęście tu zawsze można przegryźć czymś pikantnym, właśnie się wybieramy na langosze. To takie placki z ciasta drożdżowego smażone w głębokim tłuszczu. Z ostrym serem to po prostu pycha! I zaraz obok jest regionalny browar, można popić, bo langosz to doskonała przekąska do piwa.

Pani Aneta stara się być na festiwalu co roku, choć nie zawsze jej się to udaje.
– Moim zdaniem cztery dni to stanowczo za krótko, powinien być co najmniej tydzień, a jeszcze lepiej dwa – mówi. – Przecież ludzie są jeszcze na wakacjach, a chętnie by tu przyszli. Taka okazja! Cały świat na poznańskim rynku!

Pani Aneta poleca też kuchnię gruzińską, bez względu na to, co będzie serwowała, a szczególnie chaczapuri, chińskie pierożki gotowane na parze i – żeby się to wszystko ułożyło – lawendową lemoniadę. A później można iść dalej podziwiać stragany, smakować egzotyczne smaki, wyjść z niedosytem i przyjść też następnego dnia.

Festiwal potrwa do 18 sierpnia.

Lilia Łada, fot. L. Łada

Poznań: Koniec remontu skrzyżowania Kurlandzka – Inflancka -Żegrze

0
Miały trwać do 6 września, ale udało się je zakończyć już teraz i przez skrzyżowanie ulic Kurlandzka – Inflancka -Żegrze można już przejeżdżać bez utrudnień.

Prace przy remoncie nawierzchni rozpoczęły się 31 lipca. Zniszczona nawierzchnia została sfrezowana i położona nowa. Wykonano również nowe oznakowanie poziome. Dzięki temu znacznie poprawi się jakość przejazdów przez skrzyżowanie.

Remont na skrzyżowaniu Kurlandzka, Inflancka, Żegrze był skoordynowany z inwestycją na Górnym Tarasie Rataj, prowadzonym na odcinku od ronda Żegrze do os. Lecha przez Zarząd Transportu Miejskiego i Poznańskie Inwestycje Miejskie. Korzystając z tego, że pojazdy szynowe jeszcze nie kursują, można było przystąpić do wymiany nawierzchni jezdni. Jest to kolejny przykład koordynacji działań różnych jednostek miejskich, dzięki której utrudnienia związane z remontami w mieście trwają krócej.

ZDM, el

Poznań: Zmiany na obwodnicy między węzłami Poznań Zachód a Komorniki

0
Rozpoczyna się kolejny etap remontu na autostradowej obwodnicy Poznania. I to z tego powodu od 16 sierpnia zostanie zmieniona organizacja ruchu między węzłami Poznań Zachód i Poznań Komorniki.

16 sierpnia kierowcy wrócą na jezdnię północną, już poszerzoną i wyremontowaną, a drogowcy przeniosą się na południową. Do dyspozycji będą mieli dwa pasy ruchu w kierunku Warszawy i dwa w kierunku Świecka, ale bez pasa awaryjnego.

Natomiast między węzłami Poznań Luboń – Poznań Krzesiny prace nadal trwają i tam kierowcy jadąc w stronę Warszawy korzystają z pasa awaryjnego.Natomiast ci jadący we stronę Świecka mają do dyspozycji trzy pasy ruchu na jezdni północnej: dwa w kierunku Świecka i jeden w kierunku Warszawy.

Mat. pras., el

Kalisz: „Asnyk” świętuje wyjątkowy rok szkolny

0
W tym roku mija 200 laty od wybudowania gmachu, w którym mieści się to znane kaliskie liceum, popularnie zwane „Asnykiem” od nazwiska patrona. Ale niezwykłość budynku to nie tylko wiek.

Już sam początek jego historii był niezwykły, bo powstał na fundamentach zamku starościańskiego, jak podaje Radio Poznań, wg projektu architekta Sylwestra Szpilowskiego. To jedna z najstarszych szkół w Polsce. Przez kolejne sto lat istnienia szkoły zmieniały się jej nazwy i profile kształcenia. Wreszcie w 1923 r. szkołę upaństwowiono i nadano jej imię obowiązujące do dziś – Adama Asnyka.

Szkoła prowadziła dwa ciągi licealne: humanistyczny i przyrodniczy. W tym kształcie istniała do II wojny światowej, ale w roku 1939 zawiesiła swoją działalność, a jej wychowankowie weszli w większości w skład 25. Kaliskiej Dywizji Piechoty, która stoczyła bój o Łęczycę, walczyła pod Uniejowem i Kutnem, by następnie wziąć udział w obronie Warszawy.

W murach liceum uczyło się wielu wybitnych naukowców, artystów, duchownych, działaczy społecznych – także i sam Adam Asnyk. O wszystkich można przeczytać na stronie placówki, a jej absolwenci nawet po ukończeniu liceum utrzymują kontakt ze sobą i swoją szkołą, mają nawet własną stronę.

Świętowanie rozpocznie już 2 września. Później odbędą się konferencje naukowe, zostanie posadzony pamiątkowy dąb. Patronat nad uroczystościami objął Prezydent Andrzej Duda.

Radio Poznań, el

Konin: Święto Wojska Polskiego ponad podziałami

0
99. rocznicę Bitwy Warszawskiej i Święto Wojska Polskiego obchodzono w Koninie po raz pierwszy wspólnie, ponad podziałami: klub Gazety Polskiej i konińscy samorządowcy.

jak informuje Radio Poznań, prezydent Piotr Korytkowski wyraził nadzieję, że będzie to zapowiedź wspólnych, przyszłorocznych obchodów setnej rocznicy nad bolszewicką nawałą. Natomiast Krystyna Leśniewska, pomysłodawczyni i koordynatorka obchodów, stwierdziła, że „tak ważna data nie może dzielić, Cud nad Wisłą uratował odzyskaną przez Polaków niepodległość, a Europę uchronił od bolszewizmu”. Dlatego szczególną radością napawa ją fakt, że wszyscy, bez względu na poglądy polityczne, potrafią wspólnie uczcić ten fakt.

Uroczystość odbyła się przed popiersiem marszałka Józefa Piłsudskiego, jednego z twórców Cudu nad Wisłą. Warto dodać, że niemal rok po niej, w lipcu 1921 roku marszałek odwiedził Konin.

Radio Poznań, el

Politycy komentują „drag queen show”. Jaśkowiak: „Liczę, że zajmą się tym organy ścigania”

0
Zarówno politycy, jak i stowarzyszenia zrzeszające osoby LGBT+ odcinają się od występu drag queen w Poznaniu, podczas którego w ramach „artystycznego występu” doszło do podcinania gardła lalki z wizerunkiem arcybiskupa Jędraszewskiego.

Wszystko wydarzyło się podczas wyborów Mr Gay Poland w klubie Punto Punto. Mężczyzna przebrany za kobietę (drag queen) najpierw dusił nagą lalkę z twarzą arcybiskupa Jędraszewskiego, a następnie imitował podcięcie jej gardła.

Zdjęcia z tego występu były dostępne na oficjalnym profilu na Facebooku Punto Punto. Pierwsze reakcje po burzy medialnej wskazywały również, że drag queen o pseudonimie artystycznym „Mariolka Rebell” nie czuje, żeby przesadził.

Od występu natychmiast odcięło się stowarzyszenie Stonewall. – Oświadczamy, że nasze stowarzyszenie stanowczo odcina się od takich działań. Nie ma zgody na nawoływanie do przemocy. Żaden kontekst tego nie usprawiedliwia. Wolność artystyczna kończy się tam, gdzie zaczyna przemoc. Zachowujmy standardy, których utrzymania wymagamy od innych – napisało stowarzyszenie na swoim Facebooku.

Chwilę później oświadczenie wydał również organizator konkursu. – Jako organizatorzy konkursu Miss Lesbian Poland 2019 oraz Mr Gay Poland 2019, które odbyły się 9 i 10 sierpnia w Poznaniu pragniemy oświadczyć, że sprzeciwiamy się wszelkim rodzajom mowy nienawiści, nawoływania do przemocy oraz innym formom propagowania tego typu postaw. W imieniu swoim chcemy przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się urażone występem jednej z Drag Queen podczas naszego wydarzenia. Pragniemy jednak zaznaczyć, iż nie zostaliśmy wcześniej poinformowani o szczegółach występu. Nie akceptujemy tego typu występów. Konkurs ma celu promowanie pozytywnych postaw oraz tolerancji i akceptacji.

Widząc rozpoczynającą się nagonkę, „Mariolka Rebell” również wydał oświadczenie w którym przeprosił. – Chciałabym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się urażeni charakterem mojego występu w sobotę dnia 10.08.2019 r. na Gali Mr. Gay Poland w klubie Punto Punto Club. Emocje jakie mną targały po wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego zostały przeze mnie przedstawione w sposób, którego żałuję. Kukła użyta w performancie była metaforą nie osoby arcybiskupa lecz poglądów i wypowiedzi, które w ostatnim czasie zostały przez niego wyrażone. Nie mniej jednak rozumiem, iż występ przybrał kształt przekraczający granice wyrażania siebie. Wszystkie otrzymane uwagi wzięłam do serca.

Jego oświadczenie niczego nie zmieniło. Z rana Młodzież Wszechpolska poinformowała, że powiadomi prokuraturę o tym zajściu. – Osoby ze środowiska LGBT silnie prowokują i szukają uwagi mediów, co im się udaje – uważa Marek Sajdok, szef poznańskiej Młodzieży Wszechpolskiej. – Do tej pory np. na zachodzie te środowiska starały się pokazać że są normalnymi ludźmi żeby zyskiwać coraz większe przywileje. Pod płaszczykiem tolerancji przez długotrwałe wysuwanie coraz większych przywilejów i urabianie społeczeństwa. Przykładowo kiedyś konserwatywne społeczeństwo w Irlandii kilka lat temu zaakceptowało małżeństwa homoseksualne i to w referendum! Polskie społeczeństwo nie może się poddać w tej walce i akceptować stale rosnących oczekiwań środowisk LGBT. Jest ku temu nadzieja, co prawda w większych miastach tzw. „marsze równości” mają dosyć dużą frekwencję, jednak w ostatnim czasie w Polsce środowiska LGBT zaczęły organizować tak zwane marsze równości w mniejszych miastach w Polsce w których społeczeństwo w ogóle sobie tego nie życzy. Przy okazji organizacji kontr do marszów równości pojawiają się głosy „dlaczego organizujecie kontry”, „robicie pożywkę dla mediów”, „nie zwracajcie na nich uwagi to sprawa ucichnie”. Moim zdaniem jest to błędne myślenie, zachód cicho akceptował rewolucję kulturową i przegrał walkę o zachowanie swojej kultury i teraz ludzie konserwatywni z zazdrością patrzą na nasze społeczeństwo. Nie potrzebujemy fałszywie pojmowanej tolerancji, nasz kraj od zawsze był tolerancyjny w rozsądny sposób i dlatego nie możemy akceptować żadnych postulatów środowisk LGBT ani w sprawie tolerancji ani w sprawie dodatkowych praw. Walczmy o swoją tradycję i kulturę! – zaapelował Sajdok.

Bezlitośni dla drag queen są również przedstawiciele innych opcji politycznych: – To wydarzenie zdecydowanie nie powinno mieć miejsca – uważa Andrzej Prendke, przewodniczący Młodych Nowoczesnych (wchodzi w skład Koalicji Obywatelskiej). – Tak samo, jak sianie nienawiści w telewizji publicznej może prowadzić do agresywnych zachowań po jednej stronie, tak tym bardziej happening z poderżnięciem gardła. To bardzo przykre, że przy apelach o powszechny szacunek, jeden eksces przekreśla te dążenia. Dlatego każde takie zachowanie powinno być niezwłocznie potępione.

– Narastająca w naszym kraju od dłuższego czasu atmosfera siania strachu i nienawiści zbiera swoje żniwo. Akty przemocy, których byliśmy świadkami podczas Marszu Równości w Gnieźnie, Białymstoku i Płocku spotykały się z poparciem płynącym z niektórych kręgów związanych z Prawem i Sprawiedliwością a także – co jest głęboko zasmucające – z strony części prominentnych duchownych Kościoła Katolickiego w Polsce – stwierdził Przemysław Czechanowski, z partii Razem (wchodzi w skład koalicji lewicowych partii). – Przemoc i nienawiść rodzi tylko i wyłącznie swoje odpowiedniki po stronie atakowanej zatruwając życie nas wszystkich. Jako Razem Poznań zdecydowanie odrzucamy i potępiamy przemoc w wszelkich jej przejawach. Także przemoc symboliczną! Jednocześnie wzywamy polityczki i polityków partii rządzących: Prawa i Sprawiedliwości, Porozumienia i Solidarnej Polski do jednoznacznego i natychmiastowego zerwania z językiem nienawiści. „Kto nienawidzi ten już przegrał”. Niech te słowa kardynała Wyszyńskiego staną się drogowskazem dla nas wszystkich w tych trudnych czasach.

– Nagonki w obie strony nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej. Zachowanie tego typu – nawołujące do agresji na pewno nie powinno być promowane w mediach społecznościowych. Nie jest niczym złym używanie lalek do naśmiewania się z innych osób czy karykaturyzowania ich zachowań lecz na pewno nie powinno się ich okaleczać gdyż agresja prowadzi wyłącznie do agresji – podkreśla Rodion Marcinkowski z Konfederacji.

– Odechciewa się tego komentować. Wizualnie wygląda to bardzo słabo. Środowisko LGBT+ w swoich manifestacjach staje się coraz bardziej przewidywalne, a jeśli zaskakuje to sprzecznością między tym, czego oczekuje od innych, a co samo prezentuje. Uważam, że z czasem posypią się doniesienia do prokuratury za nawoływanie do przemocy. Nie wiem, jak zareaguje wymiar sprawiedliwości – powiedział Krzysztof Rosenkiewicz, radny PiSu.

Do występu odniósł się również Jacek Jaśkowiak, prezydenta Poznania. – Ten incydent nie ma nic wspólnego ze sztuką czy wolnością artystycznego wyrazu. Niestety, wpisuje się w klimat politycznych aktów zgonu wystawionych przez „Młodzież Wszechpolską”. To nie happeningi, tylko jawne nawoływanie do przemocy. Liczę, że zajmą się tym organy ścigania.

Łukasz Trałka piłkarzem Warty Poznań

0
Roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok podpisał z Wartą Poznań Łukasz Trałka. 35-letni pomocnik ma na koncie m.in. 7 występów w reprezentacji Polski, mistrzostwo kraju i aż 371 meczów w ekstraklasie.

– Cieszymy się niezmiernie, że zawodnik takiej klasy jak Łukasz postanowił dołączyć do naszej zielonej rodziny. To piłkarz z ogromnym, nieocenionym doświadczeniem ekstraklasowym. Stanowi dużą jakość nie tylko na boisku, ale także poza nim, w szatni. Na pewno będzie wzorem dla młodych zawodników w naszym zespole, jak i dla chłopców, którzy trenują w akademii Warty Poznań. Kładziemy na nią coraz większy nacisk i mamy świadomość tego, że takie postacie jak Łukasz to dobry wzór dla młodych graczy naszego klubu – mówi Robert Graf, dyrektor sportowy Warty Poznań. Dodaje też: – Wiadomo, że Łukasz jest zawodnikiem, którego kibicom, szczególnie w Poznaniu, przedstawiać nie trzeba. Jestem przekonany o tym, że w środku pola siła naszej drużyny znacząco wzrośnie, a nasz nowy piłkarz pomoże Warcie Poznań w osiąganiu celów krótko- i długoterminowych.

1 sierpnia minęło 15 lat od debiutu Łukasza Trałki w ekstraklasie, w barwach Pogoni Szczecin. W najwyższej lidze w kraju grał ponadto w ŁKS Łódź, Lechii Gdańsk, Polonii Warszawa i Lechu Poznań. Uzbierał aż 371 meczów w ekstraklasie, zdobył w nich 24 bramki. Tylko 15 piłkarzy w historii rozegrało w ekstraklasie więcej spotkań niż Łukasz Trałka. Nowy zawodnik „Zielonych” jeszcze w ubiegłym sezonie był podstawowym graczem Lecha Poznań, przez wiele lat pełnił rolę kapitana tej drużyny. W Poznaniu spędził ostatnich siedem lat. Zdobył mistrzostwo Polski i dwa razy Superpuchar Polski. Może się pochwalić 40 występami w europejskich pucharach, w których strzelił 3 gole.

Łukasz Trałka trenuje z Wartą Poznań od ponad trzech tygodni. Kibicom pokazał się już podczas ubiegłotygodniowego sparingu z Dyskobolią Grodzisk Wlkp. – Zagrał 80 minut i wyglądał bardzo dobrze. Grał na dwóch pozycjach, bo chcieliśmy go też sprawdzić w roli środkowego obrońcy. Łukasz zagrał też jednak w środku pomocy i sądzę, że na ten moment jest to dla niego optymalna pozycja. Jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o Łukasza – mówił jeszcze kilka dni temu trener Warty Poznań Piotr Tworek.

– W tym oknie transferowym myślałem o wyjeździe za granicę, ale od początku zakładałem, że musiałaby to być propozycja na tyle dobra, żebym zdecydował się zostawić rodzinę na rok i wyjechać. Pojawiały się oferty, ale to nie było to, czego oczekiwałem – tłumaczy Łukasz Trałka. – Miałem też kilka ofert z klubów ekstraklasy, I i II ligi. Kiedy pojawiła się propozycja z Warty Poznań, uznałem, że to będzie dla mnie najlepsze rozwiązanie. Będę mógł jeszcze pograć w piłkę, a jednocześnie zostać z rodziną. Mój syn chodzi tu do szkoły, niedawno urodził mi się drugi syn. Jestem szczęśliwy, że nadal będę w Poznaniu. Zagram dla Warty i z bliska będę mógł śledzić losy Lecha.

Doświadczony pomocnik zdążył już wyrobić sobie zdanie na temat klubu z Drogi Dębińskiej. – Jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczony. Nie będę wymyślał okrągłych zdań: jest tu fajna ekipa, taka swojska banda. Potrzebowałem paru dni, żeby się przyzwyczaić, ale poznałem już ten klimat, czuję, że jestem już częścią tej ekipy. To bardzo ważne – podkreśla Łukasz Trałka i dodaje: – Chcę teraz pomóc drużynie, dać jej to, co mam najlepszego. Sam jestem ciekaw, co będziemy w stanie osiągnąć. Wiadomo, że w zespole zaszło latem wiele zmian, jest nowy trener, więc pewnie weryfikacja możliwości zespołu przyjdzie za parę tygodni. Teraz jestem bardzo zbudowany tym, jak to wygląda. Nie wiem, czy będę grał tu rok czy dwa, ale to będą moje ostatnie lata w piłce. Pewnie to właśnie tu, w Warcie Poznań zakończę swoją karierę.

Przyjście Łukasza Trałki to już dwunasty transfer „Zielonych” tego lata. Wcześniej kontrakty z Wartą Poznań podpisało ośmiu piłkarzy: Tomasz Boczek, Jakub Kuzdra, Aleks Ławniczak, Nikodem Fiedosewicz, Sebastian Olszewski, Mariusz Rybicki, Mateusz Kupczak i Gracjan Jaroch. Ponadto klub wypożyczył trzech zawodników: Karola Gardzielewicza, Wiktora Długosza i Krzysztofa Kiklaisza.

mat. pras. Fot. Warta Poznań

Mazury Garbate. Jedne z najbardziej znanych mostów w Polsce i „wybuchowe” jezioro

0
Mosty w Stańczykach – jedne z najbardziej znanych i charakterystycznych mostów w Polsce. Dwa bliźniacze obiekty są częścią nieczynnej linii kolejowej Gołdap – Żytkiejny. Znajdują się na Mazurach Garbatych.

Mazury Garbate to określenie bardzo ciekawego pod względem przyrodniczym i krajobrazowym obszaru znajdującego się na północnym krańcu Mazur. Jest to jeden z rzadziej odwiedzanych terenów w naszym kraju. Obszar polodowcowy, pokryty licznymi wzniesieniami i dolinami, na jego obszarze znajdują się fragmenty dwóch puszcz – Borecka i Romincka. Jest tutaj trzecie co do wysokości wypiętrzenie na całym Niżu Europejskim – Szeska Góra ( 309 m n.p.m.) w paśmie Szeskich Wzgórz. Największymi miastami są Gołdap i Olecko.

„Akwedukty Puszczy Rominckiej” – czasami w taki sposób są nazywane mosty w Stańczykach. Określenie wzięło się stąd, że filary ozdobione są elementami wzorowanymi na rzymskich akweduktach Pont du Gard, a architektura ma doskonałe proporcje.

Obiekty inżynieryjne są jednymi z najwyższych w Polsce, najwyższymi na linii kolejowej, na której zostały zbudowane. Długość mostów to 200 metrów. Wysokość to 36 metrów (informacje mówią między 35 – 36,5 metrów). Oba mosty są konstrukcji żelbetonowej, mają po pięć przęseł o równych 15 metrowych łukach. Przebiegają nad doliną rzeki Błędzianki.

Historia:

Mosty w Stańczykach były fragmentem budowanej w latach 1917-18 magistrali z Chojnic przez Czersk, Kwidzyn, Morąg, Lidzbark Warmiński, Kętrzyn, Węgorzewo, Gołdap, Kalwarię do Olity (na Wilno).

W Stańczykach pierwszy powstał most południowy, w latach 1912 – 14, dokończony został w 1917 roku. Most północny zbudowany również w tych latach dokończony został dopiero w 1918 roku.  Budowa mostów w Stańczykach (Staatshausen) – została przekazana na podstawie umowy z dnia 23 maja 1914 roku, firmie Drenckhahn & Sudhop z siedzibą w Brunszwiku, która dokończyła prace.

1 pażdziernika 1927 roku na linii kolejowej zaczęły kursować pociągi. Według rozkładu jazdy z 1938 roku kursowały trzy pary pociągów osobowych. W soboty i niedziele kursowała dodatkowa para pociągów. Weekendowy pociąg kursował tą linią do 1943r. i przywoził w tą okolicę turystów, grzybiarzy i wędkarzy. W 1945 roku wycofujące się wojska rozebrały tory i linia przestała działać.

Jak to wygląda obecnie?

W dniu dzisiejszym mosty w Stańczykach znajdują się w rękach prywatnych. W dolinie funkcjonuje duży, bezpłatny parking, skąd w kilka minut dochodzi się do mostów, gdzie trzeba zakupić bilety. Obiekty zwiedza się indywidualnie, można przejść się obydwoma mostami, na drugim ich końcu po schodach można zejść nad rzeczkę, na której przerzucona jest drewniana kładka. Z dołu widać potęgę mostów, ich wielkość. W pobliżu budowana jest 20 metrowa wieża widokowa (ma być gotowa w 2020 roku).

Ciekawostka:

Nieopodal znajduje się”wybuchowe jezioro” o nazwie Dobellus Mały. W 1926 roku doszło tam do wybuch gazu metanu zgromadzonego w torfowisku jeziora. Powstał wielki słup wody, który wyrzucał bryły błota. Jezioro na dwa miesiące zostało przykryte grubą warstwą szlamu, po czym ukazało się czyste lustro wody.

Pomiędzy okolicznymi wzgórzami są podobne, nieco mniejsze obiekty. Mniej znane mosty w Kiepojciach nad rzeką Bludzią oraz w Botkunach ( Jurkiszkach) nad rzeką Jarką, jednak na pewno warte odwiedzin.

 

Młodzież Wszechpolska zawiadomi prokuraturę. „Członkowie ruchu LGBT po raz kolejny pokazali, że nie zależy im na tolerancji i równości”

0
Działacze Młodzieży Wszechpolskiej zdecydowali, że złożą zawiadomienie do prokuratury w sprawie „występu artystycznego” drag queen, który na scenie podciął gardło lalce z wizerunkiem arcybiskupa Jędraszewskiego.

Wszystko wydarzyło się podczas wyborów Mr Gay Poland w klubie Punto Punto. Mężczyzna przebrany za kobietę (drag queen) najpierw dusił nagą lalkę z twarzą arcybiskupa Jędraszewskiego, a następnie imitował podcięcie jej gardła.

Na wydarzenia zareagowali już działacze Młodzieży Wszechpolskiej. – W sprawie incydentu w klubie Punto Punto Młodzież Wszechpolska złoży zawiadomienie do prokuratury – tłumaczy Marek Sajdok, prezes poznańskiej Młodzieży Wszechpolskiej. – Członkowie ruchu LGBT po raz kolejny pokazali że nie zależy im na tolerancji i równości z którą obnoszą się na swoich spędach. W tym roku profanują i atakują wiarę katolicką i księży w sposób perfidny i oburzający.

Sprawca zamieszania, drag queen „Mariolka Rebell” (pseudonim artystyczny) po burzy medialnej, opublikował na swoim profilu na facebooku przeprosiny. – Chciałabym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się urażeni charakterem mojego występu w sobotę dnia 10.08.2019 r. na Gali Mr. Gay Poland w klubie Punto Punto Club. Emocje jakie mną targały po wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego zostały przeze mnie przedstawione w sposób, którego żałuję. Kukła użyta w performancie była metaforą nie osoby arcybiskupa lecz poglądów i wypowiedzi, które w ostatnim czasie zostały przez niego wyrażone. Nie mniej jednak rozumiem, iż występ przybrał kształt przekraczający granice wyrażania siebie. Wszystkie otrzymane uwagi wzięłam do serca.

– Prawdopodobnie chodzi tutaj o homilię Arcybiskupa w której pojawia się określenie „czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa” – uważa Marek Sajdok. – Słowa te odnoszą się do szkodliwego wpływu jakie mają środowiska LGBT na społeczeństwo. Określenie neomarksizm nie jest jednoznaczne, jednak stosuje się ten termin w odniesieniu do rewolucji środowisk neoliberalnych starających się wpłynąć na społeczeństwo. Karol Marks religię traktował jako błędną i niebezpieczną ideę, którą należy usunąć, jego ideologia była jednoznacznie ideologią skrajnie antyreligijną. Nic dziwnego ponieważ w Polsce Kościół Katolicki od zawsze był ostoją Polskości i tradycji. Dlatego środowiska LGBT chcące zerwać z tradycyjnym modelem rodziny i konstruktem społeczeństwa atakują wiarę katolicką, kościół i jest to coraz bardziej widoczne na tak zwanych „marszach równości”. A jeżeli środowiska te zarzucają Kościołowi Katolickiemu bądź Arcybiskupowi Jędraszewskiemu nietolerancję to odsyłam do art. 2358 oraz art. 2359 Katechizmu Kościoła Katolickiego które w pełni wyjaśniają jak należy odnosić się do osób homoseksualnych. Podkreślam osób ponieważ duża część osób homoseksualnych zraziła się do ogólnie pojętego ruchu LGBT który skupia się na rewolucji społecznej w sposób agresywny wręcz zrażając do siebie część tego ruchu.

– Cytat Arcybiskupa stał się głośny i szybko obiegł media społecznościowe i był cytowany przez wiele osób publicznych, które najwyraźniej nie dosłuchały końca homilii. Arcybiskup podsumował swoją homilię słowami: „Dzisiaj, parafrazując te słowa, można powiedzieć: „szczyt tolerancji jest najwyższą nietolerancją”. Bo ci, którzy głoszą tolerancję są najbardziej nietolerancyjni wobec ludzi wierzących. Wobec najświętszych spraw, najważniejszych dla każdego katolika w Polsce”. I te słowa mogłyby wystarczyć jako komentarz do zaistniałej sytuacji, natomiast ja wolałbym wypromować inny cytat Arcybiskupa z programu „Aktualności dnia”: „Wydawało się do niedawna, że nie można podważyć coś tak oczywistego, że człowiek jest kobietą albo mężczyzną. Okazuje się dzisiaj, że można i nawet, że należy. Natomiast bardzo wiele będzie zależało od tego, na ile my ulegniemy tej totalitarnej presji.” – podsumował prezes Młodzieży Wszechpolskiej.

Rusza Dancing fairPlayce Poznań

0
Kilkadziesiąt technik tanecznych, filmy, wystawy, spotkania i rock and roll. Ewa Wycichowska 17 sierpnia zaprasza ponownie na warsztaty tańca współczesnego. Tym razem na Naramowice.

Dancing fairPlayce Poznań to kontynuacja Międzynarodowych Warsztatów Tańca Współczesnego – autorskiego projektu utworzonego przez Ewę Wycichowską w 1994 roku w Polskim Teatrze Tańca. Ale teraz uczestnicy warsztatów i sympatycy tańca spotykają się już po raz trzeci w nowoczesnym Parku Rekreacyjno-Sportowym fairPlayce, w północnej części Poznania, przy ulicy Bożydara 10, nad strumieniem Różanym.

Tu będą się odbywać nie tylko warsztaty, ale teź liczne zajęcia prozdrowotne i sportowe, wykłady piramidalne, tzw. „Spotkania z pasją” podczas których, goście rozmawiać będą z uczestnikami o tańcu i sporcie. Oczywiście nie zabraknie wspólnych wieczorów tanecznych i pokazów różnych technik tańca.

Warsztaty zostaną uroczyście otwarte 17 sierpnia o godzinie 19.00 i już wtedy szykuje się mnóstwo atrakcji. Będzie można podziwiać wystawę „Mandalas i mandalowo-roztańczone akcje-inspiracje”. Pomysł na jej realizację zrodził się ze spotkania Ewy Wycichowskiej i malarki, Ewy Nowackiej-Piechowiak, podczas Kongresu Kobiet, a kiedy dwie artystki z różnych dziedzin sztuki tworzą wspólną ideę, jedno jest pewne – szykuje się coś niezwykłego. Możemy zdradzić, że na pewno będzie kolorowo, mandalowo, inspirująco, smacznie, muzycznie i oczywiście – tanecznie…

Po pokazie „Mandalas” (będzie można je podziwiać jeszcze 18 sierpnia) studenci i absolwenci AWF zaprezentują mandalowy taniec Mocy, oczyszczający i harmonizujący ducha i ciało. Podczas otwarcia przedstawi się też publiczności FDundacja Mam Marzenie, a całość zakończy zabawa taneczna w ogrodzie fairPlayce

20 sierpnia będzie warto wybrać się do fairPlayce Poznań o 20.30 na projekcję filmu „Girl”, reż. Lukas Dhont. Belgia, Holandia 2018 / 105. Film opowiada o 15-letniej Larze, która zrobi wszystko, by spełnić swoje marzenia. Chce zacząć naukę w prestiżowej szkole baletowej i zrobić karierę baleriny. Marzy o czymś jeszcze – o wydostaniu się z chłopięcego ciała, w którym jest uwięziona… Debiutant Lukas Dhont, odkrycie tegorocznego festiwalu w Cannes, z dojrzałością i niezwykłą subtelnością opowiada o tym, jak opresyjne bywa własne ciało oraz jak wyczerpująca może być walka z jego ograniczeniami – zwłaszcza gdy jesteś młodym, niecierpliwym nastolatkiem poszukującym własnej tożsamości. „Girl” to także sukces charyzmatycznego tancerza Victora Polstera, który swoją wielką aktorską kreacją wykracza poza narzucone kulturowo genderowe schematy, obnażając bolesną niedoskonałość biologicznych definicji i ich społecznej percepcji.

21 sierpnia o godzinie 21.00 Małgorzata Sobczak zaprasza na wernisaż wystawy fotografii poświęconej tangu. Mottem wystawy jest: „Tango odkrywa nas krok po kroku – to nie my, lecz ono nas wybiera…” Krzysztof Mazurek, „Osiem kroków tanga”. Wystawa prezentuje zdjęcia, jakie zostały wykonane podczas poznańskich milong, począwszy od września 2018 roku do chwili obecnej. To kadry czarno – białe, których celem jest pokazanie, co dzieje się w duszy człowieka, który tańczy tango. A autorka wie, o czym mówi, ponieważ sama tańczy tango…

Po wernisażu wszyscy obecni są zaproszeni na milongę, a samą wystawę będzie można oglądac do końca września.

22 sierpnia o 19.00 rozpocznie się „Amerykański wieczór Rock and Roll”, na który zaprasza poznański zespół Electric Cowboyz. Trzon grupy tworzą wokalista Adam Czech i gitarzysta Mateusz Rychły, którzy do współpracy zapraszają doświadczonych muzyków ze sceny rock’n’roll, country i blues. Wokalista grupy, Adam Czech, jest laureatem Plebiscytu Dyliżanse 2018 w kategorii Wykonanie Roku za występ na Pikniku Country w Mrągowie. Gitarzysta Mateusz Rychły doskonalił swoją technikę pod okiem Guthriego Trappa (nagrywającego m.in. dla Dolly Parton) i Jima Campilongo (współpracownika Norah Jones).

W repertuarze zespołu znajdziemy klasyczne utwory rock’n’roll i country wykonywane na stylowym instrumentarium ze złotej ery tej muzyki – gitarach Telecaster i Precision, perkusji Gretsch.

Dancing fairPlayce Poznań potrwa do 24 sierpnia.

Mat. pras., el

Kalisz: 105. rocznica pogromu miasta

0
Wiązanki kwiatów pod tablicą na kaliskim ratuszu i znicze na cmentarzu wojskowym – tak Kalisz uczcił 105 rocznicę pogromu miasta.

Jak podaje Radio Poznań, między 4 a 22 sierpnia 1914 r. wojska niemieckie dokonały serii ostrzelań artyleryjskich Kalisza, w wyniku których zrównano z ziemią niemal całe zabytkowe śródmieście. Ocalała zaledwie co dziesiąty dom. Miasto było podpalane, mieszkania plądrowane, a ludność mordowana. Kalisz został uznany za najbardziej zniszczone miasto polskie podczas pierwszej wojny.

„Pamięć o mieszkańcach miasta nigdy nie powinna zaginąć”, mówił podczas rocznicowych uroczystości prezydent Krystian Kinastowski. Prezydent przypomniał, że zawsze należy pamiętać o bohaterach, którzy oddali życie za naszą wolność i o tych, którzy żyli spokojnie, mieli domy, rodziny – i w jednej chwili stracili wszystko.

W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz miasta z prezydentem na czele, parlamentarzyści, a także kombatanci i służby mundurowe oraz kompania honorowa 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.

Radio Poznań, el

Gniezno: Co z nową remizą w Strzyżewie Smykowym?

0
Strażacy ochotnicy ze Strzyżewa Smykowego wystąpili z wnioskiem o nadzwyczajną sesję rady gminy Gniezno. Domagali się na niej budowy obiecanej przez gminę nowej remizy.

Jak podaje Radio Poznań, strażacy ochotnicy ze Strzyżewa Smykowego wyjeżdżają do akcji średnio 80 razy w roku. Nie tylko do gaszenia pożarów: pomagają przy wypadkach na swoim odcinku drogi krajowej nr 15, zawsze też służą pomocą mieszkańcom gminy, gdy jest taka potrzeba. Ale gdy wracają zmęczeni po akcji, nie mają nawet miejsca, żeby się przebrać i umyć, bo w obecnej remizie nie ma pryszniców i pralni. Nie mają nawet porządnego garażu – na przełomie października i listopada mają dostać nowy wóz ratownictwa drogowego, ale nie ma gdzie go trzymać…

Poprzedni wójt gminy obiecał budowę nowej remizy i zlecił wykonanie projektu, za który zapłacono 35 tys. Ale obecna władza twierdzi, że pieniędzy na budowę nie ma. A są one spore, bo koszt remizy wyliczono na prawie 2 mln zł. Poprzedni wójt powinien zapisać środki w Wieloletnim Planie Finansowym, ale tego nie zrobił. I nowej remizy nie będzie.

Krakowskim targiem gmina zaproponowała strażakom… wybudowanie garażu na nowy samochód. To znacznie mniejsze pieniądze, bo 250 tys. zł. Obiecała też wyremontować starą remizę.

Radio Poznań, el

Poznań: AKO odpowiada rektorowi UAM: „Atak idzie ze strony środowiska LGBT”

0
Działacze AKO poczuli się oburzeni listem rektora UAM. Napisali w odpowiedzi swój list, w którym wątpią, czy rektor UAM może się wypowiadać w imieniu całej uczelni.

Przypomnijmy: profesor Andrzej Lesicki, rektor UAM, dwa dni temu wydał oficjalne oświadczenie w którym odniósł się do ostatnich wydarzeń związanych z LGBT. Profesor skrytykował Kościół Katolicki oraz wyraził wsparcie dla osób LGBT, podkreślając, że na Uniwersytecie Adama Mickiewicza przykłada się szczególną wagę do bezpieczeństwa osób tam studiujących – bez względu na ich kolor skóry czy orientację. “Zdecydowanie zwalczać będę przejawy agresji słownej i fizycznej” – napisał w swoim oświadczeniu profesor Lesicki.

Tymczasem zdaniem Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego rektor nie powinien się wypowiadać w sprawach ideowych w imieniu całej uczelni. Jedynie w swoim własnym. To, że jest jej rektorem, nie jest tu istotne.

Zdaniem AKO rektor ewidentnie popiera jedną stronę konfliktu, a jego oświadczenie jest nielogiczne. Czym jest mowa nienawiści? To, zdaniem AKO, określenie propagandowe i bardzo nieprecyzyjne i podatne na manipulację. „Zarzut „mowy nienawiści” jest pałką służącą do atakowania osób o innych niż własne poglądach, podobnie jak zarzut „faszyzmu”. Nie przystoi osobie zajmującej zaszczytne stanowisko rektora uniwersytetu zniżanie się do takiego poziomu” – pouczają rektora członkowie AKO.

Poza tym to nie hierarchowie kościoła używają mowy nienawiści w dyskusji o mniejszościach seksualnych, ale te mniejszości atakują podstawy polskiej cywilkizacji i chrześcijański światopogląd, a także naród przez wartości chrześcijańskie ukształtowany. Dlaczego tylko stowarzyszenia LGBT mają być szczególnie chronione? Zwłaszcza że nie ma po temu żadnych podstaw. Członkowie AKO, jak twierdzą, obserwują życie akademickie od dłuższego czasu i nie widzą żadnych ataków na środowiska LGBT.

„Pan Rektor stwierdza: „Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w swych działaniach kieruje się zasadami tolerancji i wzajemnego szacunku, przykładając wagę do rozwiązywania sporów na drodze debaty akademickiej, merytorycznej, wolnej od pogardy i nie obrażającej żadnej ze stron”. Szkoda, że sam nie stosuje się do tych zasad i zamiast drogi debaty wybiera drogę stygmatyzacji zarzutem „mowy nienawiści” wobec środowiska przez siebie nielubianego” – zauważają członkowie AKO.

Ich zdaniem rektor opowiedział się wyraźnie po jednej stronie konfliktu, bo „składa deklarację przywiązywania szczególnej wagi do zapewnienia poczucia bezpieczeństwa różnym grupom, ale enumeratywnie wskazuje tylko „lesbijki, gejów, osoby biseksualne i transseksualne”. Jest to wyraźna manifestacja własnych sympatii. Niestety nie rokuje ona nadziei na podejmowanie akademickiej, rzetelnej debaty w myśl zasady plus ratio quam vis” – podsumowują członkowie AKO.

Mat. pras., el

Konin: Wotum nieufności dla prezydenta pozostaje w mocy

0
Wojewoda wielkopolski odmówił prezydentowi Konina unieważnienia uchwały rady miasta w sprawie nieudzielenia prezydentowi absolutorium.

Jak informuje Radio Poznań, prezydent Piotr Korytkowski zwrócił się o to do wojewody tłumacząc, że radni kierowali się względami pozamerytorycznymi i już Regionalna Izba Obrachunkowa uznała tę uchwałę za nieważną. Chodzi o to, że prezydent w ubiegłym roku urzędował tylko 26 dni roboczych – trudno po takim czasie współpracy ocenić prezydenta źle lub dobrze.

Względy pozamerytoryczne to, jak uważa prezydent Konina, polityka. I to ona, a nie rzeczywista praca prezydenta, zadecydowała o podjęciu decyzji o nieudzieleniu mu absolutorium. Bo gdyby radni drugi raz z rzędu również podjęli taką decyzję, by nie udzielić prezydentowi wotum zaufania, mogliby – na drodze uchwały – doprowadzić do referendum w sprawie jego odwołania.

Jednak wojewoda uznał ten argument za niewłaściwy, ponieważ – jak napisał prezydentowi – zgodnie z ustawą wotum zaufania wiąże się ze stanowiskiem, a nie z osobą, która akurat daną funkcję pełni.

Radio Poznań, el

Naga lalka przedstawiająca arcybiskupa Jędraszewskiego. Duszenie i imitacja podcinania gardła!

0
Draq queen (mężczyzna, który przebiera się za kobietę) podczas wyborów Mr Gay Poland prawdopodobnie podciął na scenie gardło lalce z wizerunkiem arcybiskupa Jędraszewskiego.

Gala finałowa Mr Gay Poland obyła się w poznańskim klubie Punto Punto, który mocno kojarzony jest ze środowiskiem tzw. „draq queens”. Mężczyzna w białej sukience stał na scenie i ściskał gardło nagiej lalce, która miała przypominać arcybiskupa Jędraszewskiego (to udało się uchwycić na zdjęciu). Następnie miał imitować podcinanie mu gardła.

Prawdopodobnie miała to być „odpowiedź” na słowa metropolity krakowskiego o „tęczowej zarazie”, którą żyje od dłuższego czasu cała Polska.

Zdjęciami pochwalił się sam klub na swoim oficjalnym profilu na facebooku. Po ostrej reakcji internautów, którzy krytykowali miejsce, które samo siebie określa jako wolne od nienawiści, Punto zdecydowało się na skasowanie fotografii.