Mosty w Stańczykach Mazury Garbate Fot. Sławek Wąchała

Mazury Garbate. Jedne z najbardziej znanych mostów w Polsce i “wybuchowe” jezioro

Podziel się!

Mosty w Stańczykach – jedne z najbardziej znanych i charakterystycznych mostów w Polsce. Dwa bliźniacze obiekty są częścią nieczynnej linii kolejowej Gołdap – Żytkiejny. Znajdują się na Mazurach Garbatych.

Mazury Garbate to określenie bardzo ciekawego pod względem przyrodniczym i krajobrazowym obszaru znajdującego się na północnym krańcu Mazur. Jest to jeden z rzadziej odwiedzanych terenów w naszym kraju. Obszar polodowcowy, pokryty licznymi wzniesieniami i dolinami, na jego obszarze znajdują się fragmenty dwóch puszcz – Borecka i Romincka. Jest tutaj trzecie co do wysokości wypiętrzenie na całym Niżu Europejskim – Szeska Góra ( 309 m n.p.m.) w paśmie Szeskich Wzgórz. Największymi miastami są Gołdap i Olecko.

“Akwedukty Puszczy Rominckiej” – czasami w taki sposób są nazywane mosty w Stańczykach. Określenie wzięło się stąd, że filary ozdobione są elementami wzorowanymi na rzymskich akweduktach Pont du Gard, a architektura ma doskonałe proporcje.

Obiekty inżynieryjne są jednymi z najwyższych w Polsce, najwyższymi na linii kolejowej, na której zostały zbudowane. Długość mostów to 200 metrów. Wysokość to 36 metrów (informacje mówią między 35 – 36,5 metrów). Oba mosty są konstrukcji żelbetonowej, mają po pięć przęseł o równych 15 metrowych łukach. Przebiegają nad doliną rzeki Błędzianki.

Reklama
Historia:

Mosty w Stańczykach były fragmentem budowanej w latach 1917-18 magistrali z Chojnic przez Czersk, Kwidzyn, Morąg, Lidzbark Warmiński, Kętrzyn, Węgorzewo, Gołdap, Kalwarię do Olity (na Wilno).

W Stańczykach pierwszy powstał most południowy, w latach 1912 – 14, dokończony został w 1917 roku. Most północny zbudowany również w tych latach dokończony został dopiero w 1918 roku.  Budowa mostów w Stańczykach (Staatshausen) – została przekazana na podstawie umowy z dnia 23 maja 1914 roku, firmie Drenckhahn & Sudhop z siedzibą w Brunszwiku, która dokończyła prace.

1 pażdziernika 1927 roku na linii kolejowej zaczęły kursować pociągi. Według rozkładu jazdy z 1938 roku kursowały trzy pary pociągów osobowych. W soboty i niedziele kursowała dodatkowa para pociągów. Weekendowy pociąg kursował tą linią do 1943r. i przywoził w tą okolicę turystów, grzybiarzy i wędkarzy. W 1945 roku wycofujące się wojska rozebrały tory i linia przestała działać.

Jak to wygląda obecnie?

W dniu dzisiejszym mosty w Stańczykach znajdują się w rękach prywatnych. W dolinie funkcjonuje duży, bezpłatny parking, skąd w kilka minut dochodzi się do mostów, gdzie trzeba zakupić bilety. Obiekty zwiedza się indywidualnie, można przejść się obydwoma mostami, na drugim ich końcu po schodach można zejść nad rzeczkę, na której przerzucona jest drewniana kładka. Z dołu widać potęgę mostów, ich wielkość. W pobliżu budowana jest 20 metrowa wieża widokowa (ma być gotowa w 2020 roku).

Reklama
Ciekawostka:

Nieopodal znajduje się”wybuchowe jezioro” o nazwie Dobellus Mały. W 1926 roku doszło tam do wybuch gazu metanu zgromadzonego w torfowisku jeziora. Powstał wielki słup wody, który wyrzucał bryły błota. Jezioro na dwa miesiące zostało przykryte grubą warstwą szlamu, po czym ukazało się czyste lustro wody.

Pomiędzy okolicznymi wzgórzami są podobne, nieco mniejsze obiekty. Mniej znane mosty w Kiepojciach nad rzeką Bludzią oraz w Botkunach ( Jurkiszkach) nad rzeką Jarką, jednak na pewno warte odwiedzin.

 


Podziel się!

5
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Ela Pszczolińska
Gość
Ela Pszczolińska

Byłam,jest zachwycajaco,polecam odwiedzać.

nam Polakom
Gość
nam Polakom

PKP mogło by reaktywować linię kolejową, to dopiero była by atrakcja, nikogo innego chyba nie było by na to stać, ale jak to u nas w kraju, nie ma pieniędzy na takie inwestycje, podobnie jak i z kanałem mazurskim, gdzie Niemcom niewiele brakowało do jego uruchomienia, nam Polakom juz to się nie opłaci.

PP
Gość
PP

To nie są Mazury!!!!

MB
Gość
MB

zerknij na mapę zanim coś napiszesz

Ted
Gość
Ted

Byłem dwa razy ostatnio w czerwcu 2019r jest super napewno jeszcze pojadę tam.