Strona główna Blog Strona 1645

Polska: Kolejny rekord zakażeń

0
24 692 zakażenia – bo tyle podało dziś Ministerstwo Zdrowia. To więcej niż dotychczasowy rekord, który wyniósł 21 897 zakażeń i padł 31 października.

„Mamy 24 692 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: wielkopolskiego (3952), mazowieckiego (2797), dolnośląskiego (2324), małopolskiego (2245), śląskiego (2165), łódzkiego (1766), lubelskiego (1543), kujawsko-pomorskiego (1429), pomorskiego (1352), podkarpackiego (1280), świętokrzyskiego (767), zachodniopomorskiego (747), opolskiego (644), podlaskiego (625), warmińsko-mazurskiego (622), lubuskiego (434)” – poinformowało Ministerstwo Zdrowia. – „Z powodu COVID-19 zmarło 57 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 316 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 439 536/6 475 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Wielkopolska: Kolejne zakażenia koronawirusem. O wiele więcej!

Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 u 3 952 osób w regionie. To więcej niż rekord, który odnotowaliśmy 30 października – wtedy zdiagnozowano 3082 zakażenia. Niestety, mamy także kolejnych 14 zgonów.

Powiat chodzieski 87
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 86
Powiat gnieźnieński 475
Powiat gostyński 49
Powiat grodziski 88
Powiat jarociński 28
Powiat kaliski 46
Powiat kępiński 21
Powiat kolski 26
Powiat koniński 102
Powiat kościański 76
Powiat krotoszyński 70
Powiat leszczyński 85
Powiat międzychodzki 30
Powiat nowotomyski 104
Powiat obornicki 114
Powiat ostrowski 157
Powiat ostrzeszowski 90
Powiat pilski 126
Powiat pleszewski 88
Powiat poznański 549
Powiat rawicki 65
Powiat słupecki 43
Powiat szamotulski 66
Powiat średzki 27
Powiat śremski 86
Powiat turecki 51
Powiat wągrowiecki 72
Powiat wolsztyński 48
Powiat wrzesiński 105
Powiat złotowski 43

Kalisz 82
Konin 62
Leszno 64
Poznań 641

W Wielkopolsce z powodu covid-19 lub współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 14 osób. Od początku pandemii w województwie wielkopolskim odnotowano: zakażonych 43 745, zgonów 667, ozdrowieńców 14 039, aktywnych przypadków 29 039.

WUW, el

Abp Stanisław Gądecki o Netfliksie: promuje homoseksualizm i rozwiązłość

0
Prawie każdy serial dla młodzieży na Netfliksie promuje homoseksualizm i rozwiązłość, decyzja Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji jest obrona życia, a propozycja prezydenta Dudy to nowa forma eutanazji. Tego zdania jest abp Stanisław Gądecki.

Arcybiskup udzielił wywiadu Katolickiej Agencji Informacyjnej, w którym to wszystko powiedział, dziękując też katolickim politykom za „obronę życia”. Hierarcha podkreślił, że Kościół popiera ich starania, a on sam z uznaniem przyjął decyzję Trybunału Konstytucyjnego o tym, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z Konstytucją. Co ciekawe, jednocześnie zaprzeczył stanowczo, że kościół w Polsce jest powiązany z partią rządzącą, ponieważ kościół zawsze stoi nie po stronie jakichkolwiek partii politycznych, ale po stronie Ewangelii.

Jak powiedział, prawo do aborcji jest niczym innym jak prawem do zabijania niewinnego życia, a inne opinie są dowodem na głębokie zagubienie i zamęt kulturowy. Dlatego nie popiera projektu ustawy przygotowanej przez prezydenta Dudę, bo jest ona „nową formą eutanazji”. Zdaniem arcybiskupa będzie bardzo łatwo podciągnąć wszystkie przypadki aborcji pod ten przepis i uda się ocalić co najwyżej dzieci z zespołem Downa.

Same protesty przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego są zdaniem arcybiskupa sterowane przez grupy, które czerpią z aborcji korzyści finansowe, albo które w ten sposób realizują swoje ideologiczne zamierzenia wobec młodych ludzi. Takim „ideologicznym zamierzeniem” jest Netflix i emitowane tam seriale dla młodzież, z których prawie każdy „zawiera promocję homoseksualizmu, hedonizmu i rozwiązłości”. Arcybiskup uważa, że to kod kulturowy narzucany przez marksistów kulturowych i jest on obecny także w grach komputerowych oraz filmach. Jego efektem docelowo ma być stworzenie ludzi posłusznych nowym ideom.

el

 

Poznań: Koncert „Paddymania” dostępny na stronie!

0
Teatr Muzyczny w Poznaniu przygotował niespodziankę dla wszystkich fanów musicalu „Virtuoso”, ale nie tylko. Jest to zapis koncertu „Paddymania” z piosenkami ze spektaklu.

Koncert został nagrany pod koniec września na scenie Teatru Muzycznego w Poznaniu i jest dostępny na stronie www.paddymania.pl. Niezwykłe, zapadające w pamięć songi z musicalu o Ignacym Janie Paderewskim wykonuje zespół w składzie: Oksana Hamerska, Dagmara Rybak, Radosław Elis, Katarzyna Tapek, Maciej Zaruski, Denisa Jarczak, Agnieszka Wawrzyniak, Przemysław Łukaszewicz, Łukasz Kocur, a gościnnie, w tytułowej roli, można usłyszeć Janusza Krucińskiego. Akompaniują im muzycy orkiestry: Radosław Mateja, Piotr Żukowski, Urszula Nagrodzka, Andrzej Iwanowski, Piotr Pawlus i Piotr Trojanowski.

Wydarzenie zarejestrowano przy wykorzystaniu wysokiej jakości sprzętu przez najlepszych poznańskich operatorów. Motywy muzyczne przeplatane są nieoczywistymi ciekawostkami historycznymi, które przedstawia Wojtek Drewniak z kanału „Historia bez cenzury”, który na YouTubie ma obecnie 1,25 mln subskrypcji. Koncert został stworzony również z myślą o osobach niepełnosprawnych, dlatego można go odtwarzać z napisami oraz audiodeskrypcją.

Na stronie znalazły się również teksty przybliżające sylwetkę Paderewskiego, opowiadające o czasach jego dzieciństwa, karierze muzycznej oraz politycznej. Oczywiście nie mogło zabraknąć informacji o najważniejszych kobietach jego życia.

Teatr Muzyczny, el

Poznań: Most Chrobrego będzie przebudowany

0
A właściwie wybudowany na nowo. Jest stary i w tak złym stanie technicznym, że kolejny remont nie miałby sensu. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg, który wyłoni wykonawcę projektu.

Na jego podstawie zostaną przeprowadzone roboty budowlane.
– Na wykonanie projektu oraz uzyskanie wszystkich niezbędnych decyzji i zezwoleń, w tym ostatecznej decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca będzie miał maksymalnie 910 dni od dnia podpisania umowy – mówi Marcin Gołek, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Z przeprowadzonej przez specjalistów ekspertyzy wynika, że stan techniczny mostu jest zły. Ostatni remont tej przeprawy miał miejsce w 1989 roku, a most jest już wiekowy: zbudowano go w połowie lat 60. ubiegłego wieku. Nieszczelna jest izolacja pod chodnikami, nie ma prawidłowego odwodnienia, widoczne są uszkodzenia spowodowane przez korozję i nieszczelności w dylatacji. Występujące przecieki oraz uszkodzenia korozyjne mogą w krótkim okresie wpłynąć na obniżenie nośności obiektu. W zdecydowanie w gorszym stanie jest most północny.

W związku z tym starą przeprawę trzeba będzie rozebrać i w jej miejsce, na podstawie przygotowanego projektu, zbudować nową. Na czas rozbiórki i budowy nowego obiektu zaprojektować most tymczasowy po stronie południowej.

Wybrany w postępowaniu przetargowym projektant – oprócz dokumentacji dla budowy mostu tymczasowego i docelowego – przygotuje również projekt przebudowy przejścia podziemnego dla pieszych na Ostrowie Tumskim, przy skrzyżowaniu ul. Wyszyńskiego z ul. Ostrów Tumski i ul. Wieżową, oraz rozbudowę ul. Estkowskiego i Wyszyńskiego (od ul. Chwaliszewo do ul. Zagórze) oraz skrzyżowań z ul. Chwaliszewo, ul. Panny Marii i ul. Wieżową.

Podmioty zainteresowane udziałem w postępowaniu przetargowym mogą składać swoje oferty do 3 grudnia.

PIM, el

Poznań: Rozpoczyna się Forum Rozwoju Miast

0
Dwa inspirujące dni spotkań z polskimi i zagranicznymi ekspertami, praktykami i pasjonatami zmieniania miast w szczęśliwe miejsca do życia – tak ma wyglądać IV edycja Forum Rozwoju Miast, które otworzy o 10:15 prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

W sprawiedliwym mieście ulice są bezpieczne dla każdego, a zwłaszcza dla dzieci. – jak mówił Charles Montgomery z Happy City, gość zeszłorocznego Forum Rozwoju Miast i autor książki Miasto szczęśliwe. Jak zmienić nasze życie, zmieniając nasze miasta”. Zainspirował nas wizją przyjaznego miasta z bezpiecznymi ulicami i przestrzenią do wspólnego spędzania czasu. W pierwszym dniu 4. edycji wydarzenia, 4 listopada spotkanie online będzie poświęcone miejskim ulicom i temu, jak uczynić miejskie ulice bezpiecznymi dla wszystkich uczestników ruchu.

5 listopada uczestnicy będą się zastanawiać, jakie umiejętności powinien wykształcić obywatel miasta przyszłości – smart citizen? Ken Robinson, który na kreatywności zna się jak mało kto, stawia w książce „Oblicza umysłu. Ucząc się kreatywności” tezę: Być może nie będziemy potrafili dokładnie przewidzieć przyszłości, ale jesteśmy w stanie ją kształtować. Dziś, w szybko zmieniającym się świecie niezbędne są nowe umiejętności. Czy angażując kreatywność i empatię mieszkańców oraz ich uważność na innych, a także nasze technologiczne zasoby możemy wykreować miasto szczęśliwe, odporne, zdrowe, otwarte i harmonijne? Takie które integruje mieszkańców, zapraszając ich do aktywności?

Co będzie się działo podczas obu dni, można sprawdzić na stronie wydarzenia. 

UMP, el

Poznań: Wandale malujący napisy zatrzymani

0
W ostatnim czasie w wielu miejscach miasta, na chodnikach, murach, elewacjach pojawiały się napisy i symbole. Dzięki czujności operatorów monitoringu miejskiego udało się zatrzymać kilkoro z wandali.

Ta akcja to kolejny dowód na to, że osoby, które pełnią przed monitorami całodobowy dyżur, są nieocenione. Niszczenie mienia, w tym malowanie po ulicach i ścianach budynków, to jedna z tych grup przestępstw i wykroczeń, kiedy trzeba działać natychmiast, a bez obserwatorów monitoringu nie byłoby to możliwe.

Tak było również w tych przypadkach. Pięcioosobowa grupa zwróciła uwagę operatorki, która zauważyła w rękach młodych ludzi szablony oraz puszki ze sprayem. Farby poszły w ruch na schodach Arkadii, ścianie budynku przy ul. Nowowiejskiego i 23 lutego oraz na schodach przed UA na al. Marcinkowskiego. W drugim przypadku twórczości „artystów” została poddana jezdnia na ul. 27 grudnia. Kobieta i mężczyzna zostali zauważeni przez operatora monitoringu.

Natychmiastowe działanie operatorów, współpracujących z policjantami dały efekty, a wandale odpowiedzą za swoje „artystyczne” wizje.

SMMP, el

Co zrobić, żeby nie odziedziczyć… długów?

0
Coraz częściej mamy do czynienia z takimi właśnie spadkami po krewnych, a częstym powodem są pożyczki „chwilówki”. Jak ustrzec się przed niechcianym spadkiem po dalekim krewnym?

Spadek zazwyczaj kojarzy się z pozyskaniem majątku, ale można odziedziczyć także długi. Jak wynika z praktyki notarialnej, częstym powodem niepożądanego spadku są pozabankowe pożyczki – „chwilówki”, zaciągnięte przez spadkodawców.

– Odrzucenie spadku po zmarłym krewnym staje się coraz powszechniejsze, bo przed spadkobiercami pojawia się konieczność spłaty różnego rodzaju zobowiązań: pożyczek czy nieubezpieczonych kredytów zaciągniętych w sklepach – informuje notariusz Anna Milewska z kancelarii notarialnej w Żaganiu.

Według informacji analityków rynku w pożyczkach pozabankowych niespłacone zobowiązania stanowią często 40% udzielonych kredytów, oznacza to, że 4 na 10 osób nie spłaca długu bądź oddaje po upływie ustalonego terminu.

Należy także pamiętać, że odrzucenie spadku z długami przez najbliższą rodzinę może spowodować „lawinę” dalszych odrzuceń, bo lista ustawowych spadkobierców, czyli osób uprawnionych do przejęcia spadku jest długa i zawiera poza małżonkiem spadkodawcy także jego dzieci, wnuki, prawnuki, a dalej kolejno rodziców spadkodawcy, jego rodzeństwo i ich dzieci, wnuki i prawnuki i dalej dziadków i dzieci dziadków – czyli ciotki i wujków spadkodawcy oraz dzieci ciotek i wujków.

– Nie jest więc tak, że dziedziczenie – także długów – kończy się najdalej na dzieciach bądź wnukach spadkodawcy. Często klienci nawet nie znali lub nigdy nie widzieli spadkodawcy, po którym spadek odrzucają – mówi notariusz Anna Milewska i dodaje, że często zdarza się, że bliscy odrzucają spadek „na wszelki wypadek”, bo obawiają się ewentualnej odpowiedzialności.

Notariusze wskazują na problem dotyczący terminu odrzucenia spadku. Zgodnie z kodeksem cywilnym jest to pół roku „od kiedy spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania do spadku”. Tej formalności można dokonać w kancelarii notarialnej bądź przed sądem rejonowym. Niezłożenie żadnego oświadczenia spadkowego w ustawowym terminie skutkuje nabyciem spadku z mocy prawa.

Dla najbliższej rodziny tym momentem najczęściej jest chwila śmierci spadkodawcy. Jednak dla kolejnych osób z dalszych kręgów spadkobiorców „pół roku” liczy się nie od daty śmierci, a od momentu pozyskania informacji, że zostało się powołanymi do spadku.

– Często spadkobiercy myślą, że w ciągu pół roku od śmierci spadek muszą odrzucić wszyscy ze wszystkich grup spadkobierców ustawowych, a tak nie jest, każdy ma swoje pół roku – tłumaczy notariusz Anna Milewska i zwraca uwagę na kwestię sposobu dowiedzenia się o powołaniu do spadku.

Każdy sposób powzięcia wiadomości o byciu spadkobiercą jest wiążący i nie musi to być oficjalne pismo np. z sądu. Co mamy zrobić wówczas, gdy dopiero po otrzymaniu jakiegoś wezwania do zapłaty dowiadujemy się, że w ogóle jesteśmy spadkobiercami? Tu zazwyczaj półroczny termin zaczyna się od tej chwili, bo to jest właśnie dla nas moment, w którym dowiedzieliśmy się o tytule powołania do spadku.

– Klientom zawsze tłumaczę, że jeśli nie znają adresu do kolejnych osób z dalszej rodziny, ale są z nimi w kontakcie, to warto ich poinformować, że też prędzej czy później będą w kręgu osób powołanych do spadku i żeby nie czekały na pismo z sądu, bo każdy sposób powzięcia wiadomości może być traktowany jako wiążący – wskazuje notariusz Milewska. – Wszystko zależy od okoliczności konkretnego przypadku, a zwłaszcza od stopnia więzi rodzinnych.

Przy problemach z długami spadkowymi istotne jest, aby pamiętać o rozwiązaniach prawnych o bardzo ważnym znaczeniu dla spadkobierców i obowiązujących już od 5 lat, czyli dokładnie od 18 października 2015 roku. Wtedy to wprowadzono zmiany, zgodnie z którymi brak złożenia oświadczenia o przyjęciu albo odrzuceniu spadku, będzie równoznaczny z przyjęciem takiego spadku – ale tylko z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkowe do wartości odziedziczonego majątku spadkowego.

– Oznacza to zabezpieczenie spadkobierców przed długami spadkowymi przewyższającymi wartość odziedziczonych aktywów spadkowych – tłumaczy dr Andrzej Rataj, prezes Rady Izby Notarialnej w Poznaniu. – Niemniej jednak przy takim przyjęciu spadku potrzebne będą dalsze procedury, jak sporządzenie spisu majątku spadkodawcy, wymiana pism z wierzycielami i dodatkowe wizyty w sądzie, co dla wielu osób może stanowić duży stres i niedogodności. Dlatego najłatwiejsze jest odrzucenie spadku.

RIN, el

Poznań: Szkoła przy Druskienickiej się rozbudowuje

0
Ruszyła rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 62 na Podolanach. Dzięki niej powierzchnia użytkowa zwiększy się o niemal 2,4 tys. metrów kwadratowych, a warunki nauki staną się bardziej komfortowe.

– W nowej, trzykondygnacyjnej części znajdzie się m.in. 16 sal lekcyjnych, pomieszczenie biblioteki szkolnej oraz pokój nauczycielski. Parter zostanie przystosowany do ewentualnych potrzeb lokalowych przedszkola. Wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca ogrodził już teren budowy i rozpoczął zaplanowane prace – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Zgodnie z umową roboty budowlane potrwają do grudnia 2021 roku, a w pierwszym kwartale roku 2022 mają nastąpić ich odbiory.

W przyszłości planowana jest również realizacja drugiego etapu rozbudowy szkoły. Przewiduje on budowę wolnostojącego, parterowego budynku auli szkolnej z pomieszczeniami przeznaczonymi na potrzeby biblioteki Raczyńskich.

PIM, el

Poznań: Strajk Kobiet dla nauczycieli. I przeciwko oskarżeniom o nazizm

0
Uczestnicy Strajku Kobiet wspierali dziś nauczycieli. Zajęli także stanowisko wobec wypowiedzi radnego Alexandrowicza, który porównał protestujących do młodzieżówek systemów totalitarnych, takich jak Hitlerjugend.

Wypowiedź radnego z dzisiejszej sesji przytoczyła obecnym Magdalena Kossakowska, jedna z organizatorek protestu z Obywatelskiej Reformacji Laickiej. Radny Alexandrowicz stwierdził, że nie dziwi go udział w proteście głównie młodych ludzi, bo młodzieżą jest bardzo łatwo manipulować.
– Brak doświadczenia życiowego skutkował też tym, że szeregi obrońców totalitarnych reżimów, czy to z sowieckiego Komsomołu czy to z narodowosocjalistycznego Hitlerjugend, składały się właśnie z młodzieży – dodał.

Obecni na proteście skwitowali jego słowa najbardziej popularnym hasłem protestu odnoszącym się do Prawa i Sprawiedliwości, a później skandowali „To jest hańba”.
– Ci ludzie obrażają nie tylko nasza inteligencję i nasza wrażliwość, ale obrażają nas osobiście – podsumowała Magdalena Kossakowska.

Po niej głos zabrał wykładowca akademicki Michał Stasiak, „jeden z tych zwyrodniałych naukowców”, jak o sobie powiedział, ponieważ on również strajkował z kobietami w środę w ubiegłym tygodniu. Mówił, że jego zdaniem uczelnie powinny być apolityczne, bo uczelnia wyższa nie jest miejscem na polityczne spory. Ale w środę strajkował z kobietami, ponieważ tu nie chodzi o politykę.
– Jest to walka o prawa człowieka, o prawa kobiet do decydowania o sobie, a także walka przeciwko legalizacji tortur – mówił – ponieważ zmuszanie kobiety do urodzenia dziecka pozbawionego głowy jest torturą według międzynarodowych standardów uznawanych przez ONZ. Jesteśmy w tej chwili zastraszani przez ministra edukacji, który jest fanatykiem religijnym i który w imię swoich średniowiecznych poglądów depcze autonomię uczelni. Grozi obcięciem dotacji, konsekwencjami dyscyplinarnymi dla tych, którzy protestują, którzy idą razem ze studentami. Ale oni protestują nie w imię jakichś politycznych celów, ale w imię praw człowieka! I o tym musimy pamiętać!

Po Michale Stasiaku występowali też inni nauczyciele, w różnym wieku. Wszyscy mówili o tym, jak byli wstrząśnięci tym, co przeczytali w oświadczeniu Ministerstwa Edukacji Narodowej. Przypominali demonstracje z 2017 roku, kiedy protestowali przeciwko reformom minister Zalewskiej. Wtedy było ich mało, bo wielu jeszcze nie rozumiało, czego te pseudoreformy są początkiem. Teraz zdaje sobie z tego sprawę więcej osób, więc więcej protestuje – i to jest nadzieja nie tylko dla edukacji, ale dla całej Polski, dla nas wszystkich.

Wypowiadali się także uczniowie i studenci, oburzeni protekcjonalnym i lekceważącym traktowaniem ich samych i ich poglądów. Może nie wszyscy krytycy porównują ich od razu do Hitlerjugend, ale epitety takie jak „gówniarze”, „smarkacze” czy rozwydrzone bachory UBeków” są na porządku dziennym.
– Nas, młodych ludzi, traktują, jakbyśmy nie umieli myśleć samodzielnie – a my umiemy! – mówiła jedna z występujących. – Jako kobieta czuję, kiedy odbiera mi się wolność. I to jest ten moment. Mam 19 lat i całe życie przed sobą. Chcę żyć w wolnym kraju!

Lilia Łada

Gniezno: Wypadek pod Jankowem Dolnym. Dwoje dzieci rannych

0
Na drodze krajowej nr 15 doszło do zderzenia ciężarówki z samochodem osobowym. Dwoje dzieci, pasażerów samochodu, zostało rannych i trzeba je było przewieźć do szpitala.

Do wypadku doszło po godzinie 16.00 na DK nr 15 na odcinku między Gnieznem a Jankowem Dolnym. Kierowca ciężarówki uderzył w tył samochodu osobowego, bo nie zdążył wyhamować. Dwójka dzieci, która jechała z tyłu, odniosła obrażenia – dla jednego z nich trzeba było wezwać Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

el

Poznań: Bloki są – latarni nie ma. Od 20 lat!

0
„Dlaczego na ulicy Karpiej i sąsiedniej, Sielawy, nie ma zamontowanych latarni?” – zapytała nas nasza Użytkowniczka Ewa. Postanowiliśmy to sprawdzić.

Jak opisuje nasza użytkowniczka, po zmroku na obu ulicach panują egipskie ciemności. Mroku nie rozświetlają nawet witryny sklepów czy firm, bo znajdują się tam głównie domy mieszkalne. „Pali się tylko tych kilka latarni, jakie stoją tuż koło ul. Naramowickiej” – opisuje pani Ewa. – „Potem ul. Karpia jest pozbawiona latarni. Na równoległej ulicy Sielawy jest równie ciemno. Bloków pobudowano na ulicy Karpiej mnóstwo, aż do końca ulicy – a ulica
ciemna. Ciekawe, czy nabywcy mieszkań wiedzą o ciemnościach na
ul.Karpiej. Wieczorami boję się chodzić w takich ciemnościach. Zimą o poranku też jest nieciekawie”.

Zarząd Dróg Miejskich przyznaje, że wie o problemie i stara się jak może. Wybudował oświetlenie na odcinku od ul. Naramowickiej oraz przejął, wykonane przez jednego z deweloperów, oświetlenie do adresu przy ul. Karpiej 15.

– Budowa brakującego oświetlenia na części ulicy jest uzależniona od zapewnienia środków finansowych i wymaga opracowania dokumentacji projektowej – tłumaczy Agata Kaniewska, rzeczniczka prasowa ZDM. – Dodatkowo dla tej budowy konieczne jest pozyskanie przez ZDM części sąsiadujących nieruchomości, zgodnie z zapisami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. ZDM wraz z Radą Osiedla Naramowice planują przeprowadzić rozmowy w tym temacie ze wspólnotami mieszkaniowymi. Jeżeli będzie wola współpracy ze strony wspólnot, to będzie możliwe rozpoczęcie działań zmierzających do realizacji brakującego oświetlenia.

Wydawałoby się, że wszystko jest dobrze, a sprawa zmierza ku pozytywnemu końcowi. Tylko że walka o latarnie na tych dwóch ulicach trwa od prawie… 20 lat! Pani Ewa przesłała nam linki artykułów poznańskich gazet z początku tego stulecia, w których mieszkańcy ulic Karpia i Sielawy skarżą się, że mieszkają już kilka lat, a na ulicach nadal nie ma latarni ulicznych…

Upłynęło więc prawie 20 lat, odkąd mieszkańcy poprosili o oświetlenie, a „ZDM wraz z Radą Osiedla Naramowice planują przeprowadzić rozmowy w tym temacie ze wspólnotami mieszkaniowymi”?

No cóż, nie mamy dobrych wiadomości dla pani Ewy. Przy tym tempie prac za kolejne 20 lat osiągną porozumienie, kolejnych 20 pewnie będzie potrzebne na podpisanie umowy i zebranie środków – i być może wnuki pani Ewy dożyją uroczystości wkopania w ziemię pierwszego słupa przyszłej latarni.

el

Rząd: Poszerzamy strategię walki z koronawirusem

0
„Podejmujemy kolejne kroki, które sprawią, że walka z koronawirusem będzie skuteczniejsza” – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Jakie to kroki?

Testy pacjentów z podejrzeniem covid-19 będzie szybsze dzięki korzystaniu z testów antygenowych, których wynik jest znany już po kilkunastu minutach. Stan zdrowia osób, u których nie występują objawy lub są one łagodne, będzie monitorowany dzięki pulsoksymetrowi, małemu urządzeniu, które mierzy saturację krwi. Dzięki niemu będzie wiadomo, czy pacjent zakwalifikowany do pobytu w domu nie potrzebuje pomocy medycznej. Ten system odciąży szpitale i placówki medyczne. Lekarze, pielęgniarki, diagności laboratoryjni i ratownicy dostaną wyższe wynagrodzenia – będzie to podwojenie dotychczasowego wynagrodzenia. Podwyższeniu ulega także maksymalna kwota świadczenia dodatkowego – z 10 tys. zł do 15 tys. zł.

Personel medyczny nie będzie też przebywał na kwarantannie.
– Dziś w nocy zostały zmienione przepisy – wyjaśnił minister Michał Dworczyk z KPRM. – Do tej pory ponad 30. tys. osób z personelu medycznego przebywało w kwarantannie. Po tej decyzji personel medyczny nie będzie podlegał kwarantannie, dzięki wykonywaniu codziennych testów antygenowych.

Będzie więcej miejsc w izolatoriach – do tej pory było tam dostępnych 6,5 tys. łóżek. Teraz będzie ich 10 tys. w 55 obiektach na terenie całej Polski. W każdym województwie powstanie też szpital tymczasowy. Większość z nich zostanie oddana do użytku między 15 a 30 listopada. Dzięki tym działaniom baza łóżek szpitalnych dla pacjentów zakażonych koronawirusem zwiększy się o ponad 5 tys. miejsc. Koszt adaptacji obiektów (nie wliczając sprzętu) wyniesie około 130 mln zł.

Działa już także Solidarnościowy Korpus Wsparcia Seniorów. Jednym z filarów tego projektu jest dedykowana infolinia – 22 505 11 11 – dla osób powyżej 70. roku życia. Do tej pory skorzystało z niej już blisko 8 tys. osób. Celem infolinii jest wsparcie seniorów w codziennych czynnościach, które wymagają wyjścia z domu – przede wszystkim w zrobieniu zakupów.

Dodatkowe 38 mln zł z budżetu państwa dostaną też DPS-y na przygotowanie i zabezpieczenie przed wzrostem zakażeń koronawirusem w okresie jesiennym. Aż 328 mln zł z Europejskiego Funduszu Społecznego oraz budżetu państwa trafia do domów pomocy społecznej na bieżące potrzeby związane z epidemią koronawirusa. Za codzienne poświęcenie i zaangażowanie w wykonywane obowiązki, pracownicy DPS-ów mogą również liczyć na dodatki do wynagrodzenia.

Gov.pl, el

Poznań: Radny Rosenkiewicz wygłosił oświadczenie. W sprawie Strajku Kobiet

0
Krzysztof Rosenkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości skrytykował postawę prezydenta Poznania wobec Strajku Kobiet. – „To jest absolutne przekroczenie granic cywilizacyjnych, a rządząca PO całość tego, co się dzieje, usprawiedliwia i popiera – podsumował radny.

Oto treść oświadczenia:
„W ostatnich dniach przetacza się przez Polskę fala protestów pod hasłem strajku kobiet. Przy okazji, a może specjalnie, niszczone są nie tylko symbole chrześcijańskie. W Warszawie pojawił się napisy na pomniku Powstańców Warszawy, u nas – smarowano farbą na Pomniku Ułanów Poznańskich, którzy oddawali życie za naszą wolność. W Gdyni odbyła się parodia pochodu z zabitym w grudniu 1970 Zbyszkiem Godlewskim. Na Śląsku zdewastowano pomnik dzieci utraconych – czyli symboliczny grób dzieci, na których rodzice czekali czasem wiele lat. Wiem coś o tym.

To jest absolutne przekroczenie granic cywilizacyjnych, a rządząca PO całość tego, co się dzieje, usprawiedliwia i popiera. Dla sprawiedliwości powiem, że spośród Waszych zwolenników trzeźwo wypowiedzieli się A. Rzepliński i B. Komorowski, polityczni emeryci, a ten drugi wszystko i tak zrzucił na PiS, jak zwykle.

Reszta popiera, zamieszcza te hitlerowskie błyskawice, mniej czy bardziej świadomie, przerabia esesmańskie grafiki na swoje. I to nie uczestnicy ulicznych zajść ani przedstawiciele Miasta Pomnik Ułanów czyścili po tym akcie wandalizmu. A śp. Prezydent Maciej Frankiewicz czy Maciej Płażyński chyba w grobach się przewracają.

Ale nie byłoby tego tematu, to byłby inny, bo chodzi przecież o obalanie władzy. Piszą o tym wprost młodsi, mniej kalkulujący co pisać politycy PO-KO. Nie udało się 6 razy pod rząd w wyborach, to jak zwykle – zostaje ulica i postawienie na emocjach.

Oburzeni byliście, gdy 10.04 kierownictwo PiS udało się na cmentarz, by oddać hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej – choć przepisy na państwowe obchody pozwalały, a narazili najwyżej samych siebie. Ale teraz to są demonstracje „w wyższym celu”. Ciekawe, że gdyby protestowali leśnicy, rolnicy, to takiego sentymentu by nie było. Ale tym wyższym celem nie jest nawet aborcja.
Pytanie – czy cel, jakim jest władza, uświęca środki?

Na tym tle rysuje się zaangażowanie Prezydenta Miasta Poznania, Jacka Jaśkowiaka. W oficjalnym wpisie na FB z 28 października, 15:23, pod koniec formalnych godzin pracy, pisał:
„Dziś odbędzie się kolejny protest kobiet. Straż Miejska dostała od nas jasne dyspozycje, by nie wyręczać policji w działaniach podczas demonstracji, ani w żadnych innych zadaniach niezwiązanych bezpośrednio z epidemią, takich jak np. ochrona kościołów czy siedzib partii. Jednocześnie podjąłem decyzję o wysłaniu na protesty obserwatorów z ramienia urzędu miasta, bo zależy nam na uzyskaniu rzetelnych informacji o ich przebiegu. Liczymy też, że pozwoli to uspokoić nastroje i uniknąć ewentualnych prowokacji.”

Nie muszę dodawać, że prowokacje były, i brak służb porządkowych w newralgicznych miejscach niekoniecznie pomagał. Pan Prezydent, który powinien działać w interesie Miasta, nas wszystkich, powinien choć zwrócić uwagę na możliwe utrudnienia w ruchu, w tym komunikacji zbiorowej, które bez zmrużenia dopuszcza, a za którą wszyscy płacimy. Z opóźnień będą tłumaczyli się Bogu ducha winni motorniczowie czy kierowcy, a MPK jest rozliczane z punktualności ogółem. ZTM może naliczyć opłaty dodatkowe 560 zł za spowodowanie zatrzymania lub zmianę trasy pojazdu (autobus tramwaj) bez uzasadnionej przyczyny, bo ulic jest wiele, i nie po wszystkich jeździ komunikacja zbiorowa, ale wiem, że pewnie nie naliczy, gdyby próbowali, to by zostali zastraszeni w imię wolności poglądów w jedną stronę.

Pan Prezydent mógłby chociaż zaproponować tym „spontanicznym” demonstracjom inne miejsce. Spontanicznym w cudzysłowie, bo nie dość, że oficjalnie zapowiadanym, to jeszcze wspieranym przez władze publiczne (pytanie – czy prąd tym razem mieli swój, czy na koszt Estrady, czyli nasz? A potem litujmy się nad brakiem środków na kulturę….

Oczywiście przedstawiciele/ki Urzędu Miasta (pisanego z małej), chętnie i tak pewnie poszły, bo takie miały poglądy, ale gdyby prezydentowi tak najbardziej zależało, to poszedłby sam. Ale został za klawiaturą, podobnie jak przywództwo PO, czekające na rozwój sytuacji – czy się rządowi noga tym razem powinie, czy nie? Czy coś spowoduje, może nawet wzrost zakażeń, że karuzela polityczna się obróci.

Ale to, co dziś obserwujemy, to nie jest nasze wspólne dziedzictwo, to nie jest Solidarność, która łączy Polaków, to są postulaty skrajnych środowisk feministycznych, proaborcyjnych, które uważają Was za śmierdzących konserwatystów, niezależnie, jak chcielibyście im się przypodobać. Agendy, której wdrożenia żądają w terminie 7 dni, i PO by nie wdrożyła. W żadnej innej sprawie Platforma nie zaangażowała się w ostatnich latach tak otwarcie (może poza Trybunałem i sądami) – ani w ochronę wolności w Internecie, ani w rolników, ani w żadne wolności gospodarcze dla przedsiębiorców, ani sprzedawców kwiatów, sprawy podatkowe, które miały być Waszym znakiem rozpoznawczym.

Tu wychodzenia na ulice nie było, nawet przed pandemią. Nie było zachęt do opuszczania miejsc pracy, jak teraz, choć teraz przez brak wielu osób dotrzymanie terminów w administracji jest trudniejsze. To jest symptom pewnej tendencji światopoglądowej w Platformie Obywatelskiej. I zapłacicie za to Wy, bo ostatecznie osoby rzeczywiście zaangażowane w protest wybiorą i tak jakąś nową lewicę…”.

el

Poznań: Restauratorzy zapłacą za ogródki… grosz

0
Do końca kwietnia przyszłego roku poznańscy restauratorzy za każdy metr kw. ogródka gastronomicznego będą płacić symboliczny grosz. To pomoc miasta dla restauratorów. Na takie rozwiązanie jednogłośnie zgodzili się radni.

Poznańscy radni podczas wtorkowej sesji zdecydowali o zmianie stawek za zajęcie pasa drogowego w celu umieszczenia w nim ogródka gastronomicznego lub stoiska promocyjnego.

– Chcemy wesprzeć w ten sposób lokalnych przedsiębiorców związanych z branżą gastronomiczną – uzasadniał Krzysztof Olejniczak, dyrektor ZDM. – Wiemy, że z powodu pandemii znajdują się obecnie w trudnej sytuacji.

Pierwotnie stawka miała wynosić 50 procent ceny zwykle obowiązującej, ale ostatecznie zdecydowano, że restauratorzy aż do końca kwietnia 2021 będą płacić symboliczny grosz za każdy metr kwadratowy ogródka gastronomicznego w pasie drogowym dziennie.

UMP, el

Poznań: Urząd miasta jeszcze bardziej zdalny

0
Zarządzenie rządu wprowadziło nakaz pracy zdalnej w jednostkach samorządowych. Mieszkańcy jednak nadal mogą załatwiać niezbędne sprawy „w okienku”, po uprzedniej rezerwacji wizyty.

W Urzędzie Miasta Poznania rozporządzenie w zasadzie niewiele zmieni, ponieważ on już wcześniej przeszedł na pracę zdalną wszędzie tam, gdzie to jest możliwe. Od kilku miesięcy poznaniacy z urzędnikami kontaktują się online i telefonicznie, a wizyty osobiste, jeśli są konieczne, rezerwują przez internet.

– Obecnie dziennie średnio blisko 450 pracowników świadczy pracę zdalnie. Działania dostosowywane są do obecnej sytuacji, w wielu przypadkach kierownicy wprowadzają pracę naprzemienną, dzięki której w sytuacji zakażenia jednego pracownika, dany zespół lub wydział nie zostaje wyłączony z pracy – mówi Wojciech Kasprzak, dyrektor Wydziału Organizacyjnego UMP. – W dalszym ciągu zapewniamy dostępność podstawowych usług dla mieszkańców, które są im niezbędne w sprawach życia codziennego. Wypracowane rozwiązania umożliwiają sprawną obsługę klientów przy jednoczesnej jak największej ochronie zdrowia urzędników.

Klienci mogą osobiście odwiedzać urząd i załatwić sprawy stacjonarnie. Aby to zrobić należy jednak najpierw umówić się na wizytę. Najłatwiej zrobić to przez internetowy system rezerwacji. Umówić się na wizytę można również telefonicznie, kontaktując się z Biurem Poznań Kontakt pod numerem 61 646 33 44 (infolinia czynna w godz. 7:30 – 20:00, w dni powszednie). Inną możliwością jest użycie kodów QR. Te znajdują się przy wejściach do budynków urzędu. Od października na wizytę można umówić się także przez bezpłatną aplikację Smart City Poznań.

Przy wejściach do 9 lokalizacji UMP są wystawione skrzynki podawcze, w których można zostawiać dokumenty (z wyłączeniem ofert przetargowych) w godzinach pracy urzędu. Kontakt z urzędem jest równy możliwy przez Elektroniczną Skrzynkę Podawczą UMP (ePUAP).

UMP, el

Poznań: Nowe wiadukty w ciągu Lutyckiej i Golęcińskiej – prace projektowe trwają

0
Coraz bardziej zaawansowane są prace projektowe związane z budową wiaduktów drogowych w ciągu ulic Lutyckiej i Golęcińskiej.

– Bezkolizyjne przejazdy nad linią kolejową nr 354 łączącą Poznań z Piłą to inwestycja szczególnie istotna dla mieszkańców północnej i zachodniej części miasta, zarówno dla zmotoryzowanych, jak i pasażerów komunikacji miejskiej. Dziś tracą dużo czasu przed opuszczonymi szlabanami na przejazdach kolejowych – mówi prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Inwestycja poprawi również ruch tranzytowy na drodze krajowej nr 92 oraz usprawni komunikację publiczną w tym rejonie Poznania.

– Tak duża budowa wymaga odpowiedniego przygotowania. Jesteśmy w trakcie prac projektowych, których efektem będzie uzyskanie pełnej dokumentacji projektowej oraz decyzji realizacyjnej. We współpracy z jednostkami miejskimi udało się już opracować ostateczną koncepcję techniczną, co pozwoliło rozpocząć prace nad projektem budowlanym. Od czerwca bieżącego roku trwa równolegle procedura uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Przygotowaniem projektu budowlanego i wykonawczego zajmuje się wyłoniony w postępowaniu przetargowym projektant, spółka Sweco Consulting z Poznania. Jej zadaniem jest również pozyskanie wszystkich niezbędnych decyzji administracyjnych zezwalających na realizację robót, a także przeprowadzenie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Projektant będzie później sprawować nadzór autorski nad inwestycją w trakcie realizacji robót.

Oprócz budowy wiaduktów w ciągu ul. Lutyckiej i Golęcińskiej zadanie obejmuje znaczne przebudowanie okolicznego układu drogowego. Realizacja, zakres i kolejność budowy poszczególnych odcinków inwestycji są jednak ściśle powiązane z możliwościami finansowymi Poznania. Na podstawie dokumentacji projektowej będzie można podjąć ostateczne decyzje.

Odbiór dokumentacji projektowej przewidziany jest na drugą połowę 2021 r. Po jej otrzymaniu będzie możliwe ogłoszenie przetargu na roboty budowlane.

PIM, el

Poznań: Czarna polewka dla rządu od gastronomii

0
Nieprzemyślane decyzje rządu o zamknięciu lokali, podejmowane bez konsultacji z branżą, brak informacji o odszkodowaniach i planach na przyszłość. Przeciwko temu protestowali pracownicy branży gastronomicznej proponując rządowi czarną polewkę.

Przypomnijmy, że zgodnie ze staropolską tradycją czarną polewką był częstowany odrzucony konkurent do ręki panny i była to elegancka, umowna forma odrzucenia – a przy tym związana z gastronomią. Dlatego właśnie branża wybrała czarną polewkę. Jest ona symbolem braku akceptacji branży dla działań rządu, a przede wszystkim o podejmowaniu decyzji z dnia na dzień. Branża gastronomiczna protestuje przeciwko tej decyzji drugi raz. A przed lokalami na Starym Rynku stoją znicze symbolizujące sytuację gastronomii.

– Zostaliśmy poinformowani w piątek, kiedy wszystkie restauracje w całej Polsce były zatowarowane, że na drugi dzień nie możemy działać – mówi Piotr Konieczny, właściciel restauracji “Czerwone Sombrero” w Poznaniu. – My absolutnie rozumiemy, że jest covid-19, że jest wielki problem i trzeba wprowadzać restrykcje. My jako restauratorzy sami wprowadzaliśmy dodatkowe rozwiązania, stosowaliśmy się do wszystkich przepisów, które były wprowadzone. Po czym dostajemy informację, że restauracje mają być zamknięte, a dziś dostaliśmy kolejną informację, że jesteśmy zamknięci bezterminowo.

W Polsce istnieje szereg związków branżowych zrzeszających firmy gastronomiczne, jednak z żadnym z nich rząd nie rozmawiał i nie poprosił o opinię. Nikt nie wyjaśnił, dlaczego akurat restauracje zostały zamknięte, a nie inne branże. Tłumaczenie, że to z powodu pandemii, absolutnie nie przekonuje restauratorów.
– Nie mieliśmy żadnych informacji z grona restauratorów, że ktoś z pracowników czy klientów zachorował, czy żeby którakolwiek restauracja przechodziła kwarantannę – mówi stanowczo Piotr Konieczny.

Jego zdaniem tłumaczenie, że lokale mogą prowadzić sprzedaż na wynos, więc działalność nie jest całkowicie zamknięta, nie wytrzymuje krytyki. I nie tylko dlatego, że sprzedaż na wynos nie dotyczy sporej grupy lokali, takich jak puby, winiarnie, piwiarnie czy dyskoteki.
– Restauracje sprzedające dania na wynos, generują 3, może 4 proc. regularnego obrotu – tłumaczy Piotr Konieczny. – Mówimy tu więc o spadku nie rzędu 10-20 proc, ale ponad 90 proc. Na pewno więc dowóz dań na wynos nie uratuje gastronomii, nie ma takiej możliwości.

Piotr Konieczny zwraca uwagę, że problem dotyczy naprawdę dużej grupy ludzi: restauracje to około 70 tysięcy obiektów w całym kraju i zatrudniają około 1 mln ludzi. I nikt z nich nie wie, co będzie jutro i czy ma jeszcze gdzie pracować.
– Jeżeli jakakolwiek branża jest zamykana, to tej branży należy się pomoc rządowa – uważa. – Przy czym nie nazwałbym pomocą rządową na przykład zwolnienia z samego ZUS. Jeżeli komuś się zabrania pracować, zamyka mu się firmę, to informacja, że nie będzie musiał płacić ZUS, jest naturalna. Ale dodajmy, że ZUS tylko za listopad, nie za październik, kiedy zostaliśmy zamknięci. No chyba że mamy ponosić wszystkie koszty i być zamknięci, ale w normalnym kraju demokratycznym jak Polska nie powinno się tak dziać. Wszyscy mamy do zapłacenia VAT, wszyscy mamy do zapłacenia czynsze i ogromną ilość innych kosztów, można by wymieniać. Zostaliśmy pozostawieni sami z tymi kosztami.

Pracownicy gastronomii chętnie pomogą w przygotowaniu takich rozwiązań, by korzystanie z lokali było bezpieczne, ale bez zamykania całej branży i zaprosili premiera i ministrów do rozmów. Mają ogromne doświadczenie i chcą się nim podzielić, by pomóc rozwiązać ten problem.
– Tylko mamy jedną zasadniczą prośbę – apelują. – Proszę nie robić nic bez nas.

Petycja branży gastronomicznej zawiera następujące żądania:
1. Merytoryczny plan wychodzenia z kryzysu na 6 miesięcy
2. Zwolnienie pracodawców i pracowników z ZUS na 6 miesięcy
3. Stała i jednolita stawka 8% VAT na wszystkie produkty i usługi
4. Umorzenie 25% dotacji które firmy otrzymały z PFR (bezwarunkowe)
5. Zdublowanie pomocy dla firm gastronomicznych, którą otrzymały wiosną
6. Zamrożenie tematu wymiany kas fiskalnych do końca 2021.
7. Fundusz Wsparcia Gastronomii
8. Standardy „Bezpieczna Restauracja w epidemii” wg typów lokali
9. Zniesienie ograniczeń czasowych otwarcia wszystkich lokali.

Lilia Łada

Poznań: Pomoc dla seniorów

0
Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie wspiera ludzi starszych, realizując rządowy program wsparcia dla seniorów. Pomoc przewidziana jest dla osób, które skończyły 70 lat, ale w szczególnych przypadkach otrzymają ją także młodsi poznaniacy.

Celem programu jest pomoc starszym mieszkankom i mieszkańcom miasta w zorganizowaniu i dostarczeniu artykułów spożywczych i środków higieny osobistej. Osoby w wieku 70+ mogą za pośrednictwem specjalnej, bezpłatnej infolinii 22 505 11 11 zgłaszać prośbę o zrobienie zakupów i pomoc w czynnościach, które wymagają wyjścia z domu, a które utrudnione są przez pandemię.

Informacja trafia do MOPR, którego pracownicy wraz z wolontariuszami Caritas Poznań realizują usługę i kontaktują się z seniorem, by ustalić zakresu pomocy. Zrobienie i dostarczenie zakupów jest bezpłatne. Senior korzystający ze wsparcia pokrywa koszty ewentualnych zakupów.

Realizacja usługi w postaci dostarczenia zakupów nie przysługuje osobom, które korzystają z usług opiekuńczych lub specjalistycznych usług opiekuńczych.

UMP, el