Strona główna Blog Strona 1644

Poznań: Strajk Kobiet dziś z hasłem „Ręce precz od Nauczycieli”

0
Uczestnicy Strajku Kobiet na placu Wolności będą dziś protestować w obronie nauczycieli. Później przejdą przed siedzibę kuratora oświaty.

Wszystko z powodu nocnego oświadczenia Ministerstwa Edukacji Narodowej, w którym możemy przeczytać o nakazie dla kuratorów, by sprawdzili, czy nauczyciele nie nakłaniali uczniów do udziału w manifestacjach Strajku Kobiet. „Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem” – grozi MEN.

„Ministerstwo Edukacji Narodowej nakazuje kuratorom przekazanie danych o uczniach, nauczycielach i dyrektorach szkół, którzy brali udział w manifestacjach” – czytamy w zaproszeniu na protest. – „Kuratorzy rozesłali dyrektorom odpowiednie tabelki, w które powinni wpisać dane „złych nauczycieli”. Nie pozwolimy na prześladowanie nauczycieli. Solidarność naszą bronią!”.

Wcześniej już minister Przemysław Czarnek zapowiedział, że wyciągnie konsekwencje wobec uczelni wyższych, które wprowadziły godziny rektorskie na czas odejścia kobiet od stanowiska pracy albo w jakikolwiek inny sposób wspierają Strajk Kobiet. Zagroził im obcięciem dotacji i grantów na badania naukowe. Jak zauważyli w odpowiedzi rektorzy największych polskich uczelni, jest to działanie niezgodne z prawem, bowiem granty i dotacje powinny być przyznawane wyłącznie po ocenie merytorycznej, a nie politycznej, projektu badawczego oraz uczelni, w której ma być realizowany.

el

Poznań: Czarna polewka dla rządu, czyli gastronomia protestuje przed urzędem wojewódzkim

0
„Właściciele i pracownicy polskiej gastronomii muszą wspólnie stanąć w obronie swoich praw i interesów” – napisali organizatorzy protestu, Sztab Kryzysowy Gastronomii Polskiej oraz Poznańska Izba Gastronomii. I zapraszają dziś wszystkich w samo południe przed urząd wojewódzki.

„Stawiamy się, aby okazać nasz sprzeciw dla obecnej sytuacji w jakiej znalazła się branża gastronomiczna przez nieprzemyślane decyzję Rządu” – piszą w zaproszeniu na demonstrację organizatorzy. – „Protestujemy pokojowo i wspólnie. Kucharze w bluzach kucharskich, barmani w fartuchach, kelnerzy w zapaskach itd. Musimy zmobilizować wszystkich pracowników gastronomii!”.

Pracownicy gastronomii przygotowali petycję, którą chcą złożyć na ręce premiera Mateusza Morawieckiego za pośrednictwem wojewody Łukasza Mikołajczyka. Petycja zawiera następujące żądania:
1. Merytoryczny Plan wychodzenia z kryzysu na 6 miesięcy
2. Zwolnienie pracodawców i pracowników z ZUS na 6 miesięcy
3. Stała i jednolita stawka 8% VAT na wszystkie produkty i usługi
4. Umorzenie 25% dotacji które firmy otrzymały z PFR (bezwarunkowe)
5. Zdublowanie pomocy dla firm gastronomicznych, którą otrzymały wiosną
6. Zamrożenie tematu wymiany kas fiskalnych do końca 2021.
7. Fundusz Wsparcia Gastronomii
8. Standardy „Bezpieczna Restauracja w epidemii” wg typów lokali
9. Zniesienie ograniczeń czasowych otwarcia wszystkich lokali.

To nie pierwszy protest pracowników i właścicieli lokali w Poznaniu. Protestowali już na Starym Rynku, a od kilku dni przed drzwiami niektórych lokali stoją zapalone znicze, które mają symbolizować sytuację w gastronomii.

el

Czy będzie nowy lockdown? Poseł Konfederacji uważa, że to możliwe

0
Rząd 4 listopada chce przedstawić nowe obostrzenia. Poseł Jakub Kulesza z Konfederacji, który brał udział w spotkaniu z premierem na ten temat, twierdzi, że pełny lockdown jest najbardziej prawdopodobny.

Jak informuje Onet.pl, w spotkaniu oprócz parlamentarzystów Konfederacji wzięli też udział przedstawiciele PiS i PSL, a było ono poświęcone zaplanowanym działaniom rządu mającym przeciwdziałać wzrostowi zakażeń koronawirusa. Piotr Müller, rzecznik rządu twierdzi, że omawiane były różne warianty uwzględniające liczbę zachorowań i wydolność służby zdrowia. Sytuacja jest obserwowana, wnioski wyciągane na bieżąco, a kluczowe jest obecnie przestrzeganie obowiązujących obostrzeń i wymogów bezpieczeństwa. Od ich stosowania zależą kolejne decyzje rządu.

Natomiast poseł Kulesza twierdzi, że rząd jest przygotowany na pełny lockdown, pełniejszy niż ten, który miał miejsce wiosną. Decyzje w tej sprawie premier ogłosi w środę. Kulesza powiedział też, że zwrócił się do premiera z pytaniem o podstawy merytoryczne i naukowe planowanych działań, poprosił o dane czy analizę napływających informacji – ale ich nie dostał. Zapytał także o ocenę rządu tzw. deklaracji z Great Barrington, w której trzej epidemiolodzy: dr Martin Kulldorff z uniwersytetu Harvarda, dr Sunetra Gupta z Oksfordu i dr Jay Bhattacharya zw Stanford University Medical School twierdzą, że do czasu osiągnięcia odporności stadnej społeczeństwa należy się skoncentrować na ochronie osób najbardziej zagrożonych.

Usłyszał jedynie od Jarosława Pinkasa, Głównego Inspektora Sanitarnego, że trzeba walczyć do końca.

el

 

Leszno: Mężczyzna zmarł czekając na test na koronawirusa

0
62-letni mężczyzna czekał w kolejce do punktu pobrań wymazów na obecność koronawirusa, który mieścił się w leszczyńskim szpitalu. W pewnej chwili zasłabł.

Jak informuje portal elka.pl, do mężczyzny wezwano zespół ratownictwa medycznego, ale mimo natychmiastowej pomocy nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon z powodu nagłego zatrzymania krążenia. Mężczyzna nie był pacjentem szpitala, zjawił się tylko na test, na który skierował go lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej.

el

Wielkopolska: Ruszył program „Test dla lekarza”

0
Od 2 listopada lekarze mają możliwość zgłaszania się do wykonania testów PCR na obecność koronawirusa w kilkunastu wielkopolskich punktach pobrań m.in. Poznaniu, Kaliszu, Ostrowie Wielkopolskim, Pile, Lesznie i Słupcy.

– W sytuacji epidemiologicznej, w jakiej jesteśmy, każdy lekarz, lekarz dentysta powinien mieć możliwość wykonania testu w kierunku wykrycia wirusa Sars-CoV-2 – wyjaśnia Artur de Rosier, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. – Nasz program jest odpowiedzią na pytania wszystkich tych lekarzy, którzy nie mają możliwości wykonania testu u żadnego ze swoich pracodawców czy zleceniodawców, a także dla lekarzy emerytów nie mających możliwości wykonania testu poza systemem POZ.

Zainteresowany lekarz musi wypełnić formularz zgłoszeniowy na stronie internetowej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej i po otrzymaniu zgłoszenia skontaktuje się z nim pracownik biura Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Lekarz biorący udział w programie partycypuje w kosztach wykonania testu w wysokości 150,00 zł. Pozostałą część kosztów pokrywa Wielkopolska Izba Lekarska. Po dokonaniu opłaty i otrzymaniu kodu autoryzacyjnego może zgłosić się na badanie.

Wynik testu otrzymuje bezpośrednio od laboratorium wykonującego badanie, na podstawie otrzymanego wcześniej kodu autoryzacyjnego.

Badania wykonywane są w punktach pobrań Laboratorium Medycznego Diagnostyka i szpitala w Słupcy.

WIL, el

Udział uczniów w Strajku Kobiet. MEN komentuje

0
Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało oświadczenie w związku z udziałem uczniów w protestach Strajku Kobiet. Kuratorzy oświaty mają sprawdzić, czy nauczyciele ich do tego nie namawiali.

„Mamy sygnały, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach. Naszym obowiązkiem jest natychmiastowa reakcja na takie informacje” – informuje Anna Ostrowska, rzeczniczka prasowa MEN. – „Zgodnie z zapowiedzią poprosiliśmy kuratorów oświaty o sprawdzenie czy takie sytuacje miały miejsce w ich regionie i jaka była na nie reakcja dyrektorów szkół.

Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem.

Nie ma także naszej zgody na zachęcanie dzieci oraz młodzieży do chuligańskich i wulgarnych zachowań. Nie ma zgody na to, aby uczniowie zachowywali się w taki sposób”.

MEN, el

Poseł Sterczewski składa intepelację. W sprawie wyrzucenia studentek z pociągu

0
Sytuacja miała miejsce w ubiegłym tygodniu w Gdańsku, gdy dwie studentki jechały na protest Strajku Kobiet. Kierowniczka pociągu wyprosiła je jednak, bo miały ze sobą transparent „To kiedy zaczniecie palić czarownice?”. Poseł postanowił zainterweniować w tej sprawie w Polregio.

Kierowniczka swoją interwencję uzasadniła poleceniem, jakie dostała od kierownictwa, by nie wpuszczać do pociągów ludzi z transparentami. Zdaniem posła Sterczewskiego to niezgodne z prawem.
„Nie istnieją żadne zapisy regulaminu przewozów uzasadniające uniemożliwienie podróży tym osobom! W rozmowie, którą nagrał trójmiejski fotoreporter Karol Makurat, kierowniczka tłumaczyła się, że „odgórnie dostaliśmy nakaz, że żadnych transparentów”. W rozmowie z Gazetą Wyborczą POLREGIO zaprzecza, żeby istniały jakiekolwiek wytyczne, co do przewozu osób z transparentami. Spółka zapowiada, że zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające tę sytuację” – informuje poseł. – Czy to możliwe, by kierowniczka pociągu sama z siebie podjęła taką decyzję? Nie sądzę… Taka sytuacja wpisuje się w serię działań zastraszających ludzi przez obecną władzę, która ingeruje kolejne sfery życia”.

W związku z tym poseł skierował do Polregio interwencję poselską, w której pyta, na podstawie jakiego zapisu regulaminu tym pasażerkom uniemożliwiono podróż? Co wykazało postępowanie wyjaśniające? Czy w ostatnich tygodniach doszło do analogicznych sytuacji? I czy osobom zatrudnionym w Polregio zostały wydane wytyczne dotyczące osób podróżujących na Strajk Kobiet lub na inne protesty?

Poseł wyraził nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy. gdyby jednak ponownie doszło do czegoś takiego, prosi o kontakt wszystkich poszkodowanych przez swoją stronę internetową.

el

Poznań: Od dziś zamknięty wiadukt w ciągu ul. Kurlandzkiej. Są objazdy

0

Od 3 listopada kierowcy nie przejadą wiaduktem w ciągu ul. Kurlandzkiej – został on wyłączony z ruchu ze względów bezpieczeństwa, gdyż stan techniczny nie pozwalał na dalszą eksploatację. Kierowcy muszą korzystać z objazdów.

Objazd dla pojazdów jadących od ulicy Piaśnickiej odbywać się będzie ulicami Wiatraczną, Żegrze i Bobrzańską. Dla samochodów jadących od ul. Dziadoszańskiej zaplanowano objazd ulicami Bobrzańską, Krzywoustego przy Kinepolis, Klenowską, znów Krzywoustego, a następnie Wiatraczną. Natomiast pojazdy poruszające się ul. Krzywoustego od Kórnika z zamiarem dojazdu do ul. Bobrzańskiej muszą korzystać z objazdu przez ulicę Żegrze. Do czasu rozpoczęcia przebudowy piesi i rowerzyści mogą korzystać z wiaduktu.

Zamknięcie przejazdu spowoduje konieczność wyznaczenia również objazdów oraz zmianę tras autobusów numer: 152, 154, 165, 184, 511, 512 oraz 238. Uruchomiona zostanie dodatkowa linia nr 125. Będzie ona kursowała na trasie: STAROŁĘKA – Forteczna – Obodrzycka – Kurlandzka – Żegrze – Unii Lubelskiej – Obodrzycka – Forteczna – STAROŁĘKA

Na trasie objazdów zlokalizowane zostaną dodatkowe przystanki: Os. Czecha I na ul. Szwedzkiej w obu kierunkach oraz Piaśnicka/Kurlandzka, Piaśnicka Rynek, Piaśnicka na ul. Piaśnickiej w obu kierunkach.

Swoje trasy zmienią też autobusy, które jeździły przez wiadukt: linie nr 125, 152, 154, 165, 184, 511, 512 i 238. Uruchomiona zostanie też dodatkowa linia nr 125. Zmiany będą obowiązywać do odwołania.

Wiadukt drogowy w ciągu ulicy Kurlandzkiej ze względu na stan techniczny jest dopuszczony do użytku warunkowo do 2 listopada. Do przebudowy obiektu Poznań przygotowuje się od kilku lat. W 2017 roku powstała dwuwariantowa koncepcja, a w następnym roku odbyły się dwukrotnie konsultacje społeczne. Przez kolejne lata trwało przygotowywanie dokumentacji budowlanej i uzyskiwanie wszystkich niezbędnych pozwoleń, w tym decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia.

Obiekt docelowo zostanie wyburzony, a w jego miejsce powstanie nowy. Dodatkowo skrzyżowania ulicy Kurlandzkiej z ulicami Wiatraczną i Bobrzańską zostaną zmienione na ronda. Choć wszystko jest gotowe do rozpoczęcia inwestycji, to nie wiadomo, kiedy będzie można przekazać wykonawcy plac budowy. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie (GDOŚ) uchylił postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu, odmawiające wznowienia postępowania dotyczącego wydania decyzji środowiskowej. GDOŚ uznał, że odmowa wznowienia postępowania, a tym samym utrzymanie wydanej i ostatecznej decyzji środowiskowej w mocy, o które wnioskował mieszkaniec, została wydana przez RDOŚ z naruszeniem prawa. Kiedy więc rozpocznie się burzenie starego i budowa nowego wiaduktu – nie wiadomo.

ZDM, el

Lech Poznań – Znicz Pruszków: mecz pełen emocji z godnym rywalem

0
Poznaniacy zmierzyli się w Pruszkowie z tamtejszym drugoligowcem – ale woli walki, energii i braku lęku przed utytułowanym rywalem mogłoby temu zespołowi pozazdrościć wiele zespołów z ekstraklasy.

Zaczęło się dramatycznie, bo już w 3. minucie Gabrych dostał piłkę od Bochenka i strzelił – a piłka o centymetry minęła bramkę Malenicy. Lech odpowiedział ładną akcją w 10. minucie: Kravec podał do Sykory, a ten zdecydował się na strzał pod ostrym kątem – niestety, Jurczak był na stanowisku i wybił piłkę. Gola nie było.

W 14. minucie znów było groźnie pod bramką gospodarzy, ale piłka odbiła się rykoszetem od Crnomarkovicia i przeleciała nad poprzeczką. W 17. minucie zaatakował Ramirez – i znów tuż nad poprzeczką! Ale już minute później piłkę od Kaczarawy przejął Mohammad Awwad – i strzelił w lewy górny róg pokonując Jurczaka. Lech prowadził ze Zniczem 0:1.

W 21. minucie Awwad o mało co nie zdobył dubletu – znów strzelił, jednak tym razem piłka minęła lewy słupek z niewłaściwej strony.

Gospodarze jednak nie stracili animuszu po utracie gola, a ich wysiłki dały efekt: po dośrodkowaniu Machalskiego piłkę przejmuje Wichtowski i mocnym strzałem pokonuje bramkarza poznaniaków. Mamy remis 1:1.

Jednak pruszkowianom remis wyraźnie nie wystarcza i ponawiają ataki na bramkę gości, o mało nie zdobywając drugiej bramki w 41.minucie. Bochenek podał do Gawrycha, ten strzelił, ale Malenica wyczuł intencje zawodnika i zdążył z obroną. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się zasłużonym remisem.

Druga połowa, tak jak i pierwsza rozpoczyna się mocnym akcentem. W 50. minucie Dani Ramirez przejmuje piłkę przed polem karnym – i strzela, trafiając wprost do bramki Jurczaka. Lech prowadzi 1:2 w Pruszkowie.

4 minuty później Ramirez znów dostaje piłkę i znów decyduje się na strzał – ale tym razem udaje mu się tylko zdobyć rożny. Jednak po następnych 4 minutach Sykora podaje piłkę do Ramireza, który ponownie strzela – i dubletem podwyższa prowadzenie Lecha na 1:3!

Atmosfera na boisku robi się coraz bardziej gorąca, bo gospodarze są zdecydowani zmienić ten wynik za wszelką cenę – i udaje im się to w 68. minucie. Jakub Zagórski wbiegł w pole karne i strzelił, trafiając piłką między nogami Malenicy! Jest 2:3 dla Lecha.

Kolejorz też nie spoczywa na laurach – w 79. minucie ładna akcja Puchacza, który precyzyjnie uderza piłkę – niestety, trafia tuż nad poprzeczką.

W 82. minucie Awwad dostaje piłkę po centrze Kupsia i głową strzela do bramki Jurczaka – niestety, między nimi był obrońca Znicza i sędzia odgwizduje spalony! Okazuje się, że na spalonym był nieco wcześniej Kaczarawa.

Ostatecznie jest rzut wolny dla Lecha z około 20 metrów i to mogłaby być szansa na kolejnego gola. Strzelał Awwad, ale niestety trafił w mur.

I to była ostatnia akcja tego spotkania – Lech Poznań pokonał Znicz Pruszków w 1/16 Pucharu Polski po emocjonującym meczu z bardzo ciekawym, choć drugoligowym, rywalem.

el

 

Poznań: Strajk Kobiet, motocykliści i powiat poznański

0
Dziś Strajk Kobiet w Poznaniu był nieco mniej widoczny niż dotąd, ale to dlatego, że strajkujący protestowali dziś także poza miastem. „Niech usłyszą na całym świecie nasz krzyk w powiecie” – napisali w zaproszeniu na protest.

Ogólnopolski Strajk Kobiet w gminach powiatu poznańskiego rozpoczął się o godzinie 18.00 i odbywał się w formule bardzo powolnego przejazdu samochodami w publicznym miejscu w każdej z gmin. Strajkujący przejechali między innymi Buk, Koziegłowy, Skórzewo, Tulce i Kleszczewo, Plewiska, Wiry, Kostrzyn, Kórnik, Kamionki, Luboń, Mosinę, Murowaną Goślinę, Pobiedziska, Puszczykowo, Rokietnicę, Stęszew, Suchy Las, Swarzędz i Tarnowo Podgórne.

To zajęło sporo czasu, dlatego o 19.00 na placu Wolności w Poznaniu było dość pustawo, bo na placu zebrali się tylko uczestnicy blokad dróg, które od 16.00 trwały w całym mieście.  Ale później na plac wjechali motocykliści, którzy także wspierają strajk kobiet. Kilkadziesiąt okazałych maszyn zaparkowało na placu Wolności, przyciągając rzesze zainteresowanych. Maszyny warczały, silniki wyły, światła błyskały, więc o żadnych przemówieniach nie było dziś mowy – za to można było podziwiać motocykle wszelkich marek i wdawać się w fachowe dyskusje z ich właścicielami.

Zobaczymy, co będzie jutro.

el

Poznań: Palmiarnia Poznańska przetransportowała… rybę

0
Przebywała w palmiarni od 10 lat – aż tak urosła, że przestała się mieścić w akwarium. W październiku Palmiarnia Poznańska przekazała arapaimę, jedną z największych ryb słodkowodnych świata do Ogrodu Zoologicznego w Płocku.

Arapaima (Arapaima gigas) występuje w dorzeczach Amazonki i Orinoko. W niektórych obszarach została wytępiona przez kłusowników. Jest to jedna z największych ryb słodkowodnych świata, osiągająca kiedyś rozmiary do 3,9 m i masę ciała do 200 kg.

Obecnie rzadko spotykane są okazy osiągające długość 2 m i masę 100 kg. Ryba, która pływała w akwarium palmiarni miała około 1,5 m. Arapaima ma masywne ciało pokryte dużymi łuskami. W jej szerokim pysku znajdują się małe stożkowate zęby, a głowa pokryta jest tarczkami kostnymi.

Ryba ta pobiera tlen nie tylko z wody, ale także z powietrza. W okresie suszy potrafi zagrzebać się w błocie lub piasku. Powietrzem atmosferycznym może oddychać dzięki pęcherzowi pławnemu z gąbczastymi ścianami, który wykorzystuje jako prymitywne płuco. Osobnik, aby oddychać nad powierzchnią wody wynurza się co 10-15 minut.

Palmiarnia Poznańska otrzymała arapaimę 10 lat temu jeszcze jako małą rybkę. Teraz jednak urosła do takich rozmiarów, że akwarium przesało jej wystarczać i trzeba było pomyśleć dla niej o innym domu. Wybór padł na zoo w Płocku, ponieważ specjalizuje się ono w hodowli egzotycznych ryb – i arapaima pojechała właśnie tam.

W transporcie arapaimy wzięli udział pracownicy Akwarium Ogrodu Zoologicznego w Płocku, Palmiarni Poznańskiej oraz specjalista z Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu.

UMP, el

Warta Poznań – Legia Warszawa: koszmarna porażka Warty

0
Zieloni przegrali 0:3 z mistrzem Polski na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim. Tak fatalnego spotkania Warta Poznań dawno nie rozegrała. I nie chodzi tylko o wynik.

Legioniści praktycznie robili co chcieli na boisku. Pierwszy gol Wszołka padł już w 12. minucie i stało się jasne, że Zieloni kompletnie nie radzą sobie z gośćmi, a ich obrona praktycznie nie istnieje. Valencia podał do Mladenovicia, a ten niepilnowany bez problemu wbiegł na pole karne i podał piłkę Wszołkowi – który precyzyjnie umieścił ją w bramce.

Prowadzenie sprawiło, że Legia zyskała na pewności siebie, natomiast Warta kompletnie się pogubiła. To, co Zieloni pokazywali na boisku, na pewno nie było na poziomie ekstraklasy. Legioniści ogrywali ich jak chcieli, obrona, z której Warta była tak dumna, zresztą słusznie, bo nawet najlepsi przeciwnicy sobie z nią nie radzili – tym razem jakby nie istniała. Cały ciężar spadł na barki Adriana Lisa, a to z pewnością nie powinno tak wyglądać.

Przy takim układzie sił nie powinno dziwić, że w 23. minucie padła kolejna bramka dla Legii – strzelił ją Mladenović, któremu obrona Zielonych nie potrafiła odebrać piłki i przeszkodzić w zwycięskim rajdzie do bramki.

Trzeci gol dla Legii padł 7 minut później: Mladenović dośrodkował, do piłki dobiegł kompletnie niepilnowany Juranović i podał do Pekharta, a ten bez przeszkód strzelił – i trafił w środek bramki Adriana Lisa. Zwycięstwo było już przesądzone.

Wynik meczu w zasadzie także. Zieloni grali pod dyktando gości, którzy od czasu do czasu pozwalali im przejąć piłkę i wykonać kilka podań… Trzy stracone gole pozbawiły zespół chęci do walki i to wyraźnie było widać na boisku. Dodatkowo zawodnicy Warty wyraźnie sobie nie radzili z szybszymi i lepszymi technicznie gośćmi – w starciach z Mladenoviciem czy Pekhartem byli bez szans.

Druga połowa meczu nie zmieniła wyniku spotkania i w zasadzie nie wniosła też niczego istotnego. Mecz zakończył się miażdżącym i jak najbardziej zasłużonym zwycięstwem Legii Warszawa.

el

Poznań: Wzrosną opłaty za wywóz śmieci. I to bardzo!

0
Od 1 stycznia 2021 r. zmienią się stawki za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Mieszkańcy domów wielorodzinnych zapłacą 25 zł od osoby, a jednorodzinnych – 28 zł. To o 11 i 12 zł więcej niż dotychczas.

Powodów tej zmiany, jak tłumaczą władze miasta, jest kilka: zmieniły się krajowe przepisy, produkowane jest coraz więcej odpadów i znacznie wzrosły koszty ich odbioru i zagospodarowania. Równocześnie GOAP zwiększył też zakres usług dla mieszkańców.

2 listopada Zgromadzenie Związku Międzygminnego GOAP przyjęło uchwałę, która od 1 stycznia 2021 r. wprowadza zmianę wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

– W większości gmin w Polsce znaczne podwyżki zostały wprowadzone pod koniec 2019 i na początku 2020 roku. Dzięki oszczędnościom oraz prowadzonym przez ZM GOAP działaniom, mającym na celu optymalizację systemu, udało się przesunąć podwyżkę o kilkanaście miesięcy, co przełożyło się na oszczędności w domowym budżecie mieszkańców na poziomie ponad 130 zł na osobę – mówi Andrzej Springer, dyrektor Biura ZM GOAP.

Przedstawiciele gmin aglomeracji poznańskiej zaakceptowali propozycje nowych, urealnionych stawek opłat. Dla nieruchomości zabudowanych budynkiem z więcej niż 4 lokalami mieszkalnymi w wysokości 25 zł od osoby, natomiast dla nieruchomości zabudowanej budynkiem do 4 lokali mieszkalnych – w wysokości 28 zł od osoby.

Dzięki dotychczasowym działaniom ZM GOAP nowe stawki to nadal znacznie mniej niż maksymalny, przewidziany w ustawie wymiar: 36,38 zł od osoby. Tym samym wysokość opłaty jest porównywalna lub niższa niż w innych gminach czy aglomeracjach w kraju. Dla przykładu: w Warszawie będzie ona wynosić ok. 50 zł (i zależeć również od zużycia wody), w Rzeszowie to 32 zł, w Pile wynosi 30 zł.

Co ważne, utrzymane zostaną częściowe zwolnienia dla rodzin sześcioosobowych i większych. Jeśli mieszkańcy domów jednorodzinnych mają własny kompostownik i kompostują w nim bioodpady, przysługuje im zwolnienie z części opłaty za gospodarowanie odpadami w wysokości 2 zł od nieruchomości.

Równocześnie ZM GOAP sukcesywnie optymalizuje system działania: zwiększono częstotliwość odbioru: bioodpadów, odpadów zbieranych selektywnie oraz częstotliwości wywozu odpadów wystawkowych. Rozszerzono ich zakres (o skrzydła drzwiowe, armaturę i ceramikę łazienkową, sanitariaty), poszerzono katalog odpadów przyjmowanych do PSZOK, a także uproszczono zasady selektywnej zbiórki. Zniesiono też limitowanie bioodpadów oraz włączono do systemu ZM GOAP punkty skupu surowców wtórnych.

Decyzja o zmianie wynika z konieczności dostosowania poziomu opłat do realnych kosztów gospodarki odpadami – te zaś rosną z kilku powodów.

Jednym z nich jest załamanie na rynku surowców wtórnych. Po zamknięciu rynków azjatyckich nie ma nie popytu, odnotowuje się też znaczny spadek cen sprzedaży odpadów wysegregowanych. Spadają ceny sprzedaży paliwa z odpadów oraz dopłaty od organizacji odzysku. Konieczność dopłacania do odbioru i przetwarzania odpadów zbieranych selektywnie zależy też od prawidłowej segregacji w gospodarstwach domowych. Tylko dobry jakościowo surowiec może być przekazany do recyklingu. Brak przepisów o odpowiedzialności producentów wprowadzających na rynek produkty w opakowaniach oznacza, że nie współfinansują oni systemu segregacji odpadów, ich transportu i przetwarzania, co pogłębia i tak niekorzystną już sytuację.

Na wzrost cen mają też wpływ wprowadzone w ostatnim czasie przez Sejm zmiany przepisów krajowych (m.in. nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, liczne rozporządzenia dot. gospodarki odpadami). Spowodowały one wzrost kosztów poprzez m.in.: wprowadzenie powszechnej obowiązkowej segregacji odpadów, rozszerzenie katalogu odpadów przyjmowanych przez PSZOK, zakaz składowania frakcji energetycznej, skrócenie możliwości magazynowania odpadów, reorganizację przetargów na odbiór odpadów. Niestabilność przepisów to wyższe koszty utrzymania całego systemu, co przekłada się bezpośrednio na wzrost opłaty.

Od września obowiązują nowe umowy z wykonawcami na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów. Miesięczne wynagrodzenie dla nich wynosi ponad 13 mln zł – do końca sierpnia było to 5,1 mln zł miesięcznie. Wzrost kosztów o 153% spowodowany jest m.in. ustawową zmianą – ze stałego miesięcznego ryczałtu na wynagrodzenie za każdą tonę odebranych śmieci.

W minionym roku wzrosły również koszty organizacji Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) i ich mobilnych odpowiedników (MPSZOK/Gratowóz). Zwiększają się też koszty świadczenia usług, dotykające zarówno ZM GOAP, jak i firmy odbierające odpady. Rosną ceny energii elektrycznej przesyłek pocztowych, koszty zapewnienia i utrzymania oprogramowania informatycznego do zarządzania gospodarką odpadami. Równie istotny jest wzrost kosztów pracodawcy, np. zwiększenie wysokości płacy minimalnej.

Nie bez znaczenia jest też, że mieszkańcy wytwarzają coraz więcej odpadów. Wszystkie te okoliczności sprawiły, że utrzymanie stawki na poziomie z 2019 roku nie jest dłużej możliwe.

Zgodnie z obowiązującym prawem krajowym, cały system gospodarowania odpadami komunalnymi powinien się samofinansować. Oznacza to, że wpływy z opłat od mieszkańców muszą pokrywać jego realne koszty. Przeznaczanie opłaty na inne cele lub finansowanie systemu z innych źródeł jest niezgodne z prawem.

Ponad 90% kosztów systemu gospodarki odpadami ZM GOAP to koszty odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych oraz utrzymania Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK/MPSZOK). 9,5% kosztów ponoszone jest na prowadzoną edukację ekologiczną oraz obsługę administracyjną.

UMP, el

Poznań: Kobiety znów na blokadach

0
Blokad było mniej i były znacznie krótsze, więc ten dzień blokowania ulic Poznań przeszedł ulgowo. Trzeba jednak dodać, że duża w tym zasługa nie tylko Strajku Kobiet, ale wszystkich mieszkających pod Poznaniem, którzy szybciej wyjechali z pracy do domów…

Dzisiejszą blokadę dróg zapowiedzianą przez Strajk Kobiet można było zauważyć w mieście już około 14.00. Właśnie wtedy zaczęły się gigantyczne korki na wylotach dróg z Poznania. Mieszkańcy Kórnika, Swarzędza, Dąbrowy, Lubonia, Pobiedzisk, Komornik i wielu innych miejscowości wyjeżdżali w popłochu wcześniej z pracy, żeby nie ugrzęznąć w mieście na dłużej z powodu strajku. Centrum za to było wyjątkowo puste, a samochodów jak na lekarstwo.

Zamiejscowi jednak dziś nie mieli się czego obawiać. Strajk Kobiet na krótko zablokował Kaponierę, nieco dłużej trwał protest na Grunwaldzkiej, i to w dwóch miejscach: przy Roosevelta i przy pomniku Tadeusza Kościuszki. Tak policjanci, strażnicy miejscy i pracownicy Nadzoru Ruchu MPK dwoili się i troili, przepuszczając samochody po torach tramwajowych, aby uniknąć blokady ronda.

Czy protestujący nie mają wyrzutów sumienia, że utrudniają życie zwykłym ludziom, którzy nic nie zawinili?
– A jaki sens miałby protest, którego nikt by nie zauważył? – odpowiada pytaniem Martyna Lachowska, jedna z protestujących. – I tak to przecież wygląda na świecie, Nawet jeśli ktoś się nie interesuje polityką, ale zwiedził trochę Europy, to musiał trafić na przykład na strajk kontrolerów lotów. Albo pilotów. Albo pracowników usług komunalnych, którzy wtedy nie wywożą śmieci. Oczywiście, że to jest uciążliwe, ale jakby nie było, władza nie przejęłaby się żądaniami tych ludzi. I po reakcjach od razu widać, że tam jest dojrzała demokracja, a u nas nie. Tam ludzie są niezadowoleni, ale rozumieją, że strajkujący walczą o swoje prawa, dlatego wykazują się wyrozumiałością, no i sami też strajkowali pewnie nie raz.

– U nas nikt nie myśli o innych, tylko o sobie – włącza się druga demonstrująca, Maria Kaczmarczyk. – Bo to mu przeszkadza, bo będzie pół godziny później u fryzjera, spóźni się do kosmetyczki czy coś w tym rodzaju. Zero refleksji, że walczymy przecież o naszą wspólną przyszłość. Żebyśmy mieli wolność wyboru. Ale nie, kościółkowe towarzystwo emerytów nie chce wolności wyboru, chce, żeby młodzi siedzieli cicho i potakiwali starszym bez względu na to, jakich bzdur nie opowiadają. A ja się pytam, dlaczego pan po siedemdziesiątce i pani na emeryturze mają mi mówić, jak mam żyć? Przecież to moje życie i jeśli nie zamierzam go spędzić w duchu średniowiecznych doktryn, to mam do tego prawo!

Po proteście na przejściach dla pieszych wszystkie grupy zejdą się na placu Wolności, gdzie dziś o 19.00 protestujące kobiety przyjadą wesprzeć motocykliści.

el

Poznań: Samorządowe Centrum Kształcenia otwarte po remoncie

0
Nowa elewacja i nowe okna, docieplone ściany oraz wymienione ogrzewanie. Marszałek Marek Woźniak otworzył dziś po remoncie budynek Samorządowego Centrum Kształcenia Ustawicznego i Zawodowego nr 2.

Placówka mieści się przy ulicy Mostowej 6, a jej remont był jedną z większych inwestycji samorządu Wielkopolski, który jest jej organem prowadzącym – i który w całości sfinansował remont obiektu. Całość kosztowała ponad 25,5 mln zł, za które m.in. docieplono ściany i strop, wymieniono okna, drzwi, instalację grzewczą i oświetlenie.

Warto podkreślić, że nowoczesne systemy grzewcze i docieplenie budynków znacząco zmniejszą koszty związane z ogrzewaniem, ale też ograniczą emisję gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń do atmosfery.

Dzięki przebudowie powstał nowoczesny ośrodek edukacyjny dla wszystkich mieszkańców regionu, dający równe szanse dostępu do
edukacji zawodowej przyszłych klientów rynku pracy, niezależnie od
kategorii wiekowej. Placówka służyć będzie rozwojowi aspiracji
zawodowych oraz dążeniu do uzyskiwania kwalifikacji przez następne
pokolenia. Szkoła w całej ponad 100 – letniej działalności miała i
cały czas ma znaczący udział w rozwoju wielkopolskiego szkolnictwa
medycznego oraz kształtowaniu postaw zawodowych, charakteryzujących się gotowością niesienia pomocy ludziom chorym, starszym i z niepełnosprawnościami.

Obecnie w skład Centrum wchodzą: Medyczne Studium Zawodowe im. PCK w Poznaniu, Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Poznaniu i Centrum Kształcenia Ustawicznego.

UMWW, el

Na co najbardziej wpływa zanieczyszczone powietrze i jak z nim walczyć?

0
Każdego dnia chciałoby się zaczerpnąć powietrza pełną piersią. Są niestety takie momenty, w których jest to zupełnie niemożliwe. Winny temu jest smog unoszący się w powietrzu i zatruwający ludzi, i planetę.

Skąd wzięła się ta chmura zawieszonego pyłu PM2.5 i innych trujących substancji? Za tak dużą ilość zanieczyszczeń w powietrzu odpowiedzialny jest człowiek i szeroko pojęty przemysł. Fabryki, samochody, motory – to między innymi z nich wydobywają się spaliny i dymy, które zaczynają tworzyć na niebie szarego potwora. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ważna jest walka z tym zjawiskiem i jakie porażające skutki ma ono dla zdrowia i życia człowieka, i całej planety. Czy oczyszczacz powietrza może być wybawieniem? Tak, w domu sprawdzi się idealnie i sprawi, że choć we własnych czterech kątach człowiek będzie mógł swobodnie odetchnąć. Jeśli wciąż wątpicie w to, czy należy zainwestować w urządzenie chroniące przed smogiem, warto dowiedzieć się, na jakie aspekty życia zanieczyszczenia mają największy wpływ.

Smog i zanieczyszczenia a zdrowie człowieka

Smog złożony jest z wielu substancji trujących, między innymi pyłu PM2.5 czy pyłu PM10. Dodatkowo znaleźć tam można fenole, benzen, formaldehyd czy tlenek węgla i tlenki azotu. Jak pokazują badania, każda z tych substancji może mieć realny wpływ na zdrowie człowieka. W zależności od tego, o jakim układzie mówimy lub o jakim organie pojawiają się inne dolegliwości. Zatem główne skutki zdrowotne związane z zanieczyszczeniami powietrza można podzielić na kilka punktów:

  1. Mózg – w przypadku tego organu najczęściej pojawiają się problemy z koncentracją i pamięcią. Dodatkowo pojawiają się również stany depresyjne i przyspieszenie objawów Alzheimera. Przez smog może również dojść do szybszego starzenia się układu nerwowego i wystąpienia udaru mózgu.
  2. Podrażnienie śluzówek –  w tym przypadku pojawiają się problemy z oddychaniem, a także podrażnienie oczu, nosa i gardła. Kaszel, katar i powracające zapalenie zatok to jedne z najczęściej spotykanych dolegliwości.
  3. Serce – czy smog może doprowadzić do zawału serca? Niestety tak, tym bardziej że przed tym często pojawia się choroba niedokrwienna, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia rytmu i niewydolność.
  4. Płuca – częstsze infekcje górnych dróg oddechowych to te mniej niebezpieczne dolegliwości. Ze względu na zanieczyszczenia przede wszystkim pojawić się mogą astma, rak płuc czy przewlekła obstrukcyjna choroba płuc.

Oczywiście to nie wszystkie skutki związane ze smogiem i innymi zanieczyszczeniami powietrza. Problemy z płodnością, poronienia czy przedwczesny poród również mogą być powiązane z tym zjawiskiem.

Planeta, która powoli umiera

Zanieczyszczenia unoszące się w powietrzu mają wpływ nie tylko na człowieka, ale także na każde zwierzę i rośliny. Z tego też względu mówi się, że planeta powoli umiera i musimy jak najszybciej zrobić coś, dzięki czemu proces fotosyntezy znowu będzie przebiegał prawidłowo, a kwaśne deszcze będą spowodowane jedynie naturalnymi wybuchami wulkanów, a nie działalnością człowieka. Zmiany, jakie można zaobserwować na roślinach, to przebarwienia i nieco wyblakłe kolory. Mowa również o plonach i żywności, którą spożywamy na co dzień i która jest zanieczyszczona smogiem osadzającym się na jej powierzchni i przenikającym do tkanek. Równie dotkliwie skutki zanieczyszczonego powietrza odczuwają wszystkie zwierzęta, które także mogą chorować z tego powodu na złośliwe nowotwory. Smog dodatkowo wpływ na układ ich mięśni, a także szybsze wypadanie zębów i duże osłabienie kości. Zwierzęta hodowlane i domowe mogą również cierpieć na różne schorzenia związane z niewydolnością górnych dróg oddechowych.

Walcz ze smogiem w swoim domu

Zmiany należy przede wszystkim rozpocząć od samego siebie. Rzadsze korzystanie z samochodu czy odpowiedzialne palenie w domowych piecach to pierwsze i podstawowe kroki. Warto również powalczyć o poprawienie stanu powietrza w domu czy miejscu pracy. Smog, bez względu na szczelność okien i drzwi, zawsze znajdzie sposób, aby przedostać się do zamkniętego pomieszczenia. Dlatego właśnie należy zainwestować w rośliny, które skutecznie pochłaniają zanieczyszczenia, na przykład skrzydłokwiaty. Dodatkowo w każdym domu i biurze przyda się oczyszczacz powietrza zaopatrzony w profesjonalne filtry. Urządzenie to nie tylko przefiltruje powietrze, ale także pokaże, jaki poziom zanieczyszczenia panuje w naszym mieszkaniu.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Znicze przed lokalami

0
Na Starym Rynku przed niektórymi lokalami, zamkniętymi oczywiście, można zaobserwować palące się znicze. – To symbol umierającej branży, którą dobił rząd – mówią pracownicy gastronomii.

Nakaz zamknięcia lokali gastronomicznych od 24 października, który wydał rząd, był, zdaniem branży, gwoździem do trumny dla gastronomii, która ledwo zaczęła odrabiać straty po marcowym lockdownie, a i to z trudem: lokale musiały ograniczyć liczbę stolików, skrócić godziny otwarcia, a kluby taneczne czy dyskoteki w ogóle nie mogły działać. Teraz, z dnia na dzień, zabrano im nawet tę ograniczoną możliwość zarobkowania nie dając nawet czasu na wyprzedanie zapasów, o czym mówili podczas swojego protestu na Starym Rynku.
– Owszem, możemy prowadzić sprzedaż na wynos, ale to dotyczy głównie jedzenia, a więc tylko niektórych lokali – mówią lokalni restauratorzy. – Ale co mają zrobić puby, winiarnie czy piwiarnie? One nie mają takiego zaplecza gastronomicznego, bo nie po jedzenie ludzie tam przychodzą.

Pracownicy gastronomii ustawili więc płonące znicze przed swoimi lokalami, żeby uczcić umierającą branżę. A 3 listopada zamierzają złożyć petycję ze swoimi żądaniami na ręce wojewody wielkopolskiego. Chcą między innymi merytorycznego planu wychodzenia z kryzysu na 6 miesięcy, zwolnień pracodawców i pracowników z ZUS na 6 miesięcy, stałej i jednolitej stawki 8 proc. VAT na wszystkie produkty i usługi, umorzenia 25 proc. dotacji, które firmy otrzymały z PFR, ponowienia pomocy, którą firmy którą otrzymały wiosną oraz zniesienia ograniczeń czasowych otwarcia wszystkich lokali.

el

Poznań: Obraźliwe bannery na płocie senatora Marcina Bosackiego

0
„Dziś w nocy anonimowi „bohaterowie” wywiesili na naszym płocie oszczercze hasła i wyrzucili przed bramą balot słomy” – napisał senator na swoim profilu. – „Mówię Wam: jesteście prowokatorami i tchórzami!”.

Senator zapewnił, że oboje wraz z żoną szczerze szanują pracę polskich rolników i to dzięki między innymi jego aktywności w Senacie ustawa o ochronie zwierząt w absurdalnej formie zaproponowanej przez Kaczyńskiego i PiS nie wejdzie w życie.

„Prawda o ustawie zwierzęcej jest taka:
W absurdalnej formie (miesiąc na zamknięcie uboju religijnego, rok na zamknięcie farm futrzarskich, żadnych odszkodowań dla rolników) przygotował i przeprowadził ją w Sejmie w kilkanaście godzin PiS.
Myśmy, po miesiącu prac i konsultacji w Senacie fundamentalnie ją zmienili i poprawili. Przyznają to zarówno rolnicy, jak obrońcy zwierząt.
W efekcie:
– pojawiły się jasne kryteria ewentualnych odszkodowań, za utracone zyski, spłaty kredytów, dotacje unijne
– usunięto zakaz uboju religijnego drobiu,
– przedłużono okres przejściowy zamykania farm futrzarskich do 2,5 roku. Tak, uważam, że ten rodzaj działalności należy w Polsce zakończyć, ale w sposób cywilizowany,
– wprowadzono 5-letni okres przejściowy na ubój religijny bydła.
To powoduje, że nad uregulowaniem tej sprawy mógłby decydować następny parlament, bez obecnego dyktatu PiSu i pracy w kilkanaście godzin.
Takie postawienie sprawy przez Senat było rozsądne i doprowadziło do tego, że prezes Kaczyński wycofał się z pierwotnych, absurdalnych rozwiązań”.

Senator dodał też, że jest dumny z brania udziału w tych pracach jako szef grupy senatorów Koalicji Obywatelskiej.
„Senat zawsze będzie poprawiał złe prawo, które wychodzi z Sejmu i starał się godzić różne, czasem sprzeczne interesy, jak w tym wypadku. Taka jest nasza rola” – zapewnił. – „Sam rozmawiałem o tej wrzuconej znienacka przez PiS ustawie z wieloma rolnikami, w tym przedstawicielami Wielkopolskiej Izby Rolniczej oraz przedstawicielami Agrounii, w tym z panem Michałem Kołodziejczakiem. Jestem gotowy zawsze na rozmowy, moje biuro przy ulicy Zwierzynieckiej w Poznaniu jest otwarte. Natomiast zaśmiecanie i wywieszanie kłamliwych napisów na domach przez anonimowych sprawców to tchórzostwo i prowokacja”.

el

Potrzebujesz elektryka? Uważaj, bo mogą być… spięcia!

0
W przypadku skomplikowanych awarii elektrycznych czy podczas remontu najczęściej decydujemy się na pomoc elektryka. Oczywiście zlecenie tych czynności specjalistom jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem, ale tylko w sytuacji, gdy jest to profesjonalny fachowiec, który skutecznie poradzi sobie z naszym problemem.

O tym, dlaczego warto postawić tylko na sprawdzonych elektryków, przekonali się mieszkańcy Poznania, z którymi mieliśmy okazję porozmawiać. Poznajcie ich historie!

Brak uprawnień? To się nie uda!

Wszelkie prace związane z wykonaniem instalacji elektrycznych powinny zostać wykonane przez osoby z odpowiednimi uprawnieniami. Zatrudniając elektryka, warto zapytać o świadectwo kwalifikacji zawodowych. Decydując się na współpracę z amatorem, dużo ryzykujemy, ponieważ nie mamy dowodów na to, że osoba taka ma odpowiednią wiedzę, by bezpiecznie wykonać instalację. Przekonał się o tym pan Mariusz:

„Bardzo źle wspominam współpracę z elektrykiem, który miał wykonać instalację elektryczną w moim nowym mieszkaniu. Źle poprowadził przewody, zamontował zbyt mało gniazdek, więc trzeba było się męczyć z przedłużaczami. Zrobiło się już nawet zwarcie w jednym z nich. Jak się później okazało, mężczyzna nie miał żadnych uprawnień. Żałuję, że nie sprawdziłem tego wcześniej.”.

Narzędzia? Ale po co?

Decydując się na usługi elektryczne, naturalnym wydaje nam się to, że osoba taka będzie posiadała wszystkie niezbędne do wykonania swojej pracy narzędzia. Niestety, często okazuje się, że fachowcy przyjeżdżają na miejsce bez odpowiedniego zaplecza sprzętowego. O takiej sytuacji wspomniała nam mieszkająca na obrzeżach Poznania pani Anna:

„Zdarzyło się, że elektryk przyjechał na miejsce zlecenia bez potrzebnych narzędzi, tłumacząc się tym, że w każdym domu powinna znaleźć się drabina, taśma izolacyjna, czy próbnik elektryczny itp. Absurd! Nie pomyślałam, by zapytać o to przed zgłoszeniem.”

Halo? Czy ktoś tam jest?

Udało nam się skontaktować z elektrykiem, ustaliliśmy cenę, szczegóły wizyty, wzięliśmy specjalnie wolne w pracy i… cisza. Spóźnia się, nie odpowiada na nasze telefony. Czy tak powinna wyglądać współpraca z godnym polecenia fachowcem? O swoich przykrych doświadczeniach wspomniał mieszkający na poznańskich Jeżycach pan Marcin:

„Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem. Umówiłem się z elektrykiem na konkretny dzień i godzinę. W danym dniu próbowałem dodzwonić się do fachowca, by potwierdzić wizytę, ale nie odbierał. Już wtedy wiedziałem, że będą problemy. Na miejscu zjawił się dopiero po czwartym telefonie i z ponad godzinnym opóźnieniem, tłumacząc, że przedłużyło mu się wcześniejsze zlecenie. Tak się nie robi!”

Uwaga na „po znajomości”

Mieszkająca na poznańskim Junikowie pani Janina opowiedziała o sytuacji, która miała miejsce kilka miesięcy temu. Potrzebowała kogoś, kto zajmie się wymianą lamp i gniazdek w jej domu. Zadanie z pozoru proste, więc za namową sąsiadki postanowiła zlecić je jej synowi. Jak się okazało, nawet tak drobne prace elektryczne wymagają odpowiedniej wiedzy.

„Jestem zdruzgotana i zła na siebie, że uległam namowom sąsiadki. Zlecenie tych zadań jej synowi było ogromnym błędem! Zamontowane przez niego nowe gniazdka są niestabilne i niedokręcone! Wystają spod tynku, a z lamp widać kable. Zapłaciłam, ale tylko dlatego, że go znam”.

Jak wybrać dobrego elektryka?
  • Sprawdź jego uprawnienia!

Zanim zaczniesz współpracować z elektrykiem z Poznania, sprawdź, czy posiada odpowiednie dokumenty, uprawniające do wykonywania zawodu, między innymi uprawnienia SEP do 1 kV – wydawane przed Stowarzyszenie Elektryków Polskich, które pozwalają na wykonanie wszystkich prac związanych z elektryką w domu.

  • Zapytaj o narzędzia, którymi dysponuje

Dobry elektryk posiada odpowiednie zaplecze sprzętowe, które pozwoli mu w sposób kompleksowy realizować wszystkie usługi.

  • Korzystaj ze sprawdzonych serwisów internetowych

Wybierając elektryków, najczęściej w pierwszej kolejności szukamy kogoś „z polecenia”. Nie zawsze mamy jednak pewność, że fachowiec, którego ktoś nam poleci, posiada odpowiednie kwalifikacje lub skutecznie poradzi sobie akurat z naszym problemem. Warto wówczas poszukać elektryków, specjalizujących się w tej konkretnej, interesującej nas usłudze. Pomogą nam w tym serwisy internetowe, które współpracują ze sprawdzonymi technikami. O tym, dlaczego to najlepszy sposób na znalezienie odpowiedniego elektryka mówi Katarzyna Wójcik z serwisu Naprawek.pl:

„Nawiązując współpracę z elektrykami, zwracamy uwagę na ich uprawnienia i kwalifikacje. Bezpieczeństwo klientów jest dla nas sprawą priorytetową. Zależy nam, aby usługi te zostały realizowane na najwyższym poziomie. Dokładamy także wszelkich starań, by ułatwić i usprawnić kontakt między technikiem a osobą zamawiającą daną usługę”.

Należy więc pamiętać, że w przypadku prac elektrycznych, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty, który będzie dysponował odpowiednią wiedzą, posiadał wymagane uprawnienia i kwalifikacje oraz dysponował wszystkimi potrzebnymi narzędziami. Wówczas wtedy unikniemy niepożądanych spięć. I to nie tylko tych elektrycznych!

Artykuł sponsorowany