Plakat na domu senatora Bosackiego fot. FB

Poznań: Obraźliwe bannery na płocie senatora Marcina Bosackiego

“Dziś w nocy anonimowi “bohaterowie” wywiesili na naszym płocie oszczercze hasła i wyrzucili przed bramą balot słomy” – napisał senator na swoim profilu. – “Mówię Wam: jesteście prowokatorami i tchórzami!”.

Senator zapewnił, że oboje wraz z żoną szczerze szanują pracę polskich rolników i to dzięki między innymi jego aktywności w Senacie ustawa o ochronie zwierząt w absurdalnej formie zaproponowanej przez Kaczyńskiego i PiS nie wejdzie w życie.

“Prawda o ustawie zwierzęcej jest taka:
W absurdalnej formie (miesiąc na zamknięcie uboju religijnego, rok na zamknięcie farm futrzarskich, żadnych odszkodowań dla rolników) przygotował i przeprowadził ją w Sejmie w kilkanaście godzin PiS.
Myśmy, po miesiącu prac i konsultacji w Senacie fundamentalnie ją zmienili i poprawili. Przyznają to zarówno rolnicy, jak obrońcy zwierząt.
W efekcie:
– pojawiły się jasne kryteria ewentualnych odszkodowań, za utracone zyski, spłaty kredytów, dotacje unijne
– usunięto zakaz uboju religijnego drobiu,
– przedłużono okres przejściowy zamykania farm futrzarskich do 2,5 roku. Tak, uważam, że ten rodzaj działalności należy w Polsce zakończyć, ale w sposób cywilizowany,
– wprowadzono 5-letni okres przejściowy na ubój religijny bydła.
To powoduje, że nad uregulowaniem tej sprawy mógłby decydować następny parlament, bez obecnego dyktatu PiSu i pracy w kilkanaście godzin.
Takie postawienie sprawy przez Senat było rozsądne i doprowadziło do tego, że prezes Kaczyński wycofał się z pierwotnych, absurdalnych rozwiązań”.

Senator dodał też, że jest dumny z brania udziału w tych pracach jako szef grupy senatorów Koalicji Obywatelskiej.
“Senat zawsze będzie poprawiał złe prawo, które wychodzi z Sejmu i starał się godzić różne, czasem sprzeczne interesy, jak w tym wypadku. Taka jest nasza rola” – zapewnił. – “Sam rozmawiałem o tej wrzuconej znienacka przez PiS ustawie z wieloma rolnikami, w tym przedstawicielami Wielkopolskiej Izby Rolniczej oraz przedstawicielami Agrounii, w tym z panem Michałem Kołodziejczakiem. Jestem gotowy zawsze na rozmowy, moje biuro przy ulicy Zwierzynieckiej w Poznaniu jest otwarte. Natomiast zaśmiecanie i wywieszanie kłamliwych napisów na domach przez anonimowych sprawców to tchórzostwo i prowokacja”.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze