Strona główna Blog Strona 1622

Poznań: Szpital przy Szwajcarskiej wprowadza zalecenia NFZ

0
Szpital przesłał pismo do NFZ, w którym „pozytywnie odniósł się do naszych zaleceń” – jak informuje Marta Żbikowska-Cieśla, rzeczniczka prasowa wielkopolskiego NFZ.

Przypomnijmy, że w szpitalu trwa kontrola NFZ, która rozpoczęła się z powodu reportażu TVN zaprezentowanego w „Uwadze”. Zgodnie z podanymi w nim informacjami nocą w szpitalu nikt się pacjentami nie zajmuje, mają też zakaz używania przycisków alarmowych. Szpital zdementował informacje, złożył też zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez autorów reportażu. Jednak NFZ postanowił skontrolować funkcjonowanie placówki.

Kontrolerzy przedstawili zalecenia pokontrolne dyrekcji szpitala. Dotyczyły one trzech aspektów: poprawy nadzoru nad pacjentami w godzinach późnopopołudniowych i nocnych, zapewnienie wsparcia psychologicznego pacjentom i personelowi oraz weryfikację długości pobytu w szpitalu pacjentów zakażonych koronawirusem.

Zalecenia te, jak wyjaśnia NFZ, były efektem troski o pacjentów, od których niepokojące sygnały docierały do nas zarówno w formie doniesień medialnych, jak i z innych źródeł. Szpital zapewnił, że zostaną wprowadzone: „…w Szpitalu zostaną przyjęte zmiany organizacyjne, mające na celu zabezpieczenie stałej obecności personelu w strefie izolacyjnej.” – czytamy w odpowiedzi przesłanej przez szpital.

Ponadto placówka zapewniła, że podjęto działania mające na celu „ograniczenie negatywnych odczuć natury psychofizycznej”. Z pisma wynika, że każdy pacjent miał oraz w dalszym ciągu ma możliwość
konsultacji telefonicznej z psychologiem.

Jeśli chodzi o czas pobytu pacjentów w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. J. Strusia, dyrekcja zapewnia, że stosuje się do przyjętych zasad.

– Mamy nadzieję, że działania te przełożą się na większe bezpieczeństwo pacjentów oraz komfort pracy personelu – podsumowuje Marta Żbikowska-Cieśla. – Powyższe zalecenia zostały przedstawione szpitalowi w wyniku postępowania wyjaśniającego, niezależnie od trwających kontroli.

NFZ, el

Poznań: Drzewa za frekwencję już rosną!

0
Nowe nasadzenia lip, wiśni i dębów na Ławicy i Strzeszynie dwóch poznańskich osiedlach są już faktem. W czwartek jedno z drzew na Strzeszynie symbolicznie posadził Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Przed II turą wyborów prezydenckich Miasto ogłosiło akcję zachęcającą mieszkańców do udziału w głosowaniu. Jej zasady były proste: na osiedlu, które uzyska najwyższą frekwencję, zasadzonych zostanie tyle drzew, ile punktów procentowych będzie ona wynosiła. 12 lipca najliczniej do urn poszli mieszkańcy Ławicy i Strzeszyna. Frekwencja wyborcza na tych osiedlach była jednak do siebie bardzo zbliżona i wyniosła kolejno – 82,88 proc. i 82,48 proc. Z uwagi na niewielką różnicę prezydent Jacek Jaśkowiak zdecydował, że miasto posadzi nowe drzewa na dwóch osiedlach, a nie tak jak pierwotnie planowano na jednym.

Zarząd Zieleni Miejskiej wykonał pierwsze nasadzenia tzw. drzew frekwencyjnych na Ławicy. W Lasku Marcelińskim posadzono 35 lip drobnolistnych. Z kolei na teren przy ul. Wyszomierskiej/Okoneckiej zlokalizowano 9 śliw wiśniowych.

Kolejne drzewa pojawiły się na Strzeszynie, nieopodal skrzyżowania ul. Literackiej z Hezjoda. W tym tygodniu posadzono tam 36 dębów czerwonych. Ostatniego z nich symbolicznie posadzili Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania oraz Dominika Zenka-Podlaszewska, przewodnicząca Zarządu Osiedla Strzeszyn.

– Dziękuję mieszkańcom Strzeszyna i Ławicy za tak duże zaangażowanie podczas wyborów. Nagrodą są szlachetne gatunki drzew, których korony w przyszłości dadzą mieszkańcom cień i miejsce do wypoczynku, a jednocześnie wpłyną pozytywnie na jakość powietrza – mówił prezydent Jacek Jaśkowiak.

Nasadzenia na Strzeszynie dają początek alei drzew, która ma ciągnąć się od terenu wokół krzyża przy ul. Literackiej aż do ul. Homera. W przyszłości aleja ma osiągnąć długość ok. 660 m.

– Dzięki mobilizacji mieszkańców wygraliśmy piękne, dorodne drzewa. Chcę podziękować Zarządowi Zieleni Miejskiej za wspaniałą współpracę. Błyskawicznie udało nam się zamienić zaniedbany fragment osiedla w naszą perełkę – powiedziała Dominika Zenka-Podlaszewska, przewodnicząca Zarządu Osiedla Strzeszyn. – Kolejne tereny Strzeszyna są zagospodarowywane. Wraz z rozwojem naszej części miasta potrzebujemy dużych terenów zieleni, szczególnie w dobie zmian klimatycznych.

Łącznie oba osiedla ozdobi 166 drzew. Pozostałe nasadzenia odbędą się w przyszłym roku, najprawdopodobniej jesienią, kiedy drzewa wchodzą w okres spoczynku. Mają one wtedy lepsze warunki do ukorzenienia się i są mniej narażone na suszę. Drzewa przez pierwsze lata będą miały zapewnioną opiekę pielęgnacyjną.

Miejsca nasadzeń pozostałych drzew na Ławicy nie są jeszcze znane. Trwają analizy mapy sieci mediów. Ponadto lokalizacja musi uwzględniać uwarunkowania techniczne oraz wpisywać się w krajobraz.

Najwyższą frekwencją w II turze wyborów prezydenckich mogły pochwalić się osiedla: Ławica – 82,88 proc., Strzeszyn – 82,48 proc., Umultowo – 81,03 proc., Junikowo – 80,32 proc., Stare Winogrady – 80,08 proc.

W stolicy Wielkopolski frekwencja wyniosła 75,43 proc. W II turze była wyższa o 2,58 proc. w stosunku do tej z 28 czerwca. Głosy w Poznaniu oddało ponad 9300 wyborców więcej niż w I turze wyborów. Wtedy do urn poszło 72,85 proc. uprawnionych. Dla porównania podczas wyborów prezydenckich w 2015 roku frekwencja w ponownym głosowaniu wyniosła 63,20 proc.

UMP, el

Turek: 19-latek, który zabił brata, nie trafi do więzienia – zadecydował sąd

0
Sąd podjął taką decyzję ze względu na opinię biegłych psychiatrów, którzy uznali, że 19-latek jest zupełnie niepoczytalny. Trafi do specjalnego zakładu psychiatrycznego.

Przypomnijmy: chodzi o zabójstwo z 31 grudnia ubiegłego roku z Turku. W jednym z mieszkań na osiedlu Wyzwolenia znaleziono ciało 9-latka ze śmiertelnymi ranami kłutymi. W domu razem z nim był jego 19-letni brat Maciej J.- i to on okazał się sprawcą zabójstwa. Funkcjonariusze zatrzymali go, zabezpieczyli też nóż, którym zostały zadane rany.

Mężczyzna został tymczasowo aresztowany, przebadany i skierowany na obserwację psychiatryczna. Badania wykazały, że nie był pod wpływem alkoholu ani środków odurzających, natomiast psychiatrzy uznali, że w czasie popełnienia zbrodni mężczyzna był całkowicie niepoczytalny.

We wrześniu prokuratura ze względu na taką opinię biegłych złożyła w sądzie wniosek o umorzenie postępowania oraz skierowanie mężczyzny na leczenie psychiatryczne. Sąd dziś przychylił się do wniosku prokuratury. Sprawa została umorzona, a Maciej J. trafi do specjalnego zakładu psychiatrycznego.

el

Piła: Będzie nowy most na Noteci w Żuławce

0
Czwarty most powstanie w ramach programu Mosty dla Regionów na Noteci, w miejscowości Żuławka w powiecie pilskim. Zastąpi stary most, który jest w złym stanie technicznym i grozi mu zamknięcie.

Dziś wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda wręczył zarządowi województwa pozytywną opinie o dofinansowanie przygotowania dokumentacji projektowej dla mostu.

Dotacja w wysokości ponad pół miliona złotych pochodzi z budżetu państwa

– Do tej pory pozytywną opinię o dofinansowaniu na przygotowanie dokumentacji niezbędnej do budowy mostu otrzymały już 23 inwestycje w całej Polsce – zaznacza Tadeusz Kościński, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej. – Kolejną, dwudziestą czwartą, jest nowa przeprawa na Noteci, która powstanie w powiecie pilskim. Rozszerzenie programu było możliwe, dzięki decyzji premiera Morawieckiego i oszczędnościom w programie.

Całkowity koszt przygotowania dokumentacji mostu na Noteci to ponad 671 tys. zł, z czego dofinansowanie z budżetu państwa w ramach Programu Mosty dla Regionów wyniesie ponad 537 tys. zł.

– Nowa przeprawa poprawi spójność transportową północnej Wielkopolski, dając szansę na jeszcze lepszy rozwój tego obszaru. Most jest bardzo potrzebny mieszkańcom Żuławki i całego powiatu pilskiego, a także potencjalnym inwestorom. Z inwestycji skorzystają także turyści, którzy chętniej będą odwiedzać piękną Dolinę Środkowej Noteci – mówi wiceminister Waldemar Buda.

– W sumie w Wielkopolsce podpisano dotychczas 3 umowy ramowe – pozostałe dotyczyły inwestycji realizowanych przez powiat koniński i powiat poznański (rzeka Warta) oraz województwo wielkopolskie (rzeka Noteć). Dziś chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że zapowiadane wsparcie dla rozwoju mniejszych regionów, dla ośrodków powiatowych, gdzie mosty są w szczególności potrzebne, staje się faktem – dodaje wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk

Most w miejscowości Żuławka ułatwi połączenie z Piłą i umożliwi dostęp do sieci dróg wojewódzkich łączących ważne ośrodki administracyjne, handlowe, gospodarcze i kulturalne. Lepiej połączy też region z obszarami inwestycyjnymi znajdującymi się w Podstrefie Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Po zakończeniu prac projektowych województwo wielkopolskie, które realizuje inwestycję, będzie mogło się ubiegać o dofinansowanie kosztów budowy przeprawy wraz z niezbędnymi drogami dojazdowymi ze środków Funduszu Dróg Samorządowych.

Szacowany koszt budowy mostu wraz z drogami dojazdowymi to ponad 15 mln zł. Zarówno na etapie przygotowawczym, jak i realizacji przeprawy, jednostki samorządu terytorialnego mogą otrzymać dofinansowanie do 80 proc. wartości zadania.

WUW, el

 

 

Poznań: Jacek Jaśkowiak o polityce premiera: „chaos decyzyjny”

0
Sytuacja, jeśli chodzi o zakażenia koronawirusem w mieście i regionie, szpital tymczasowy i polityka rządu w walce z pandemią. Te tematy poruszył prezydent Jacek Jaśkowiak podczas kolejnego spotkania z dziennikarzami online.

Tym razem musiało się obyć bez statystyk, ponieważ zgodnie z decyzja rządu sanepid już nie udostępnia samorządom danych z zakażeń.
– W związku z tym mogę jedynie powiedzieć, że w Poznaniu przybyło nam 235 osób, to jest znacznie mniej niż tydzień temu – powiedział prezydent. – Natomiast nie jestem w stanie powiedzieć, ilu mamy zakażonych w Poznaniu lub w powiecie. Szacujemy, że to jest kilkanaście tysięcy osób, które są potwierdzone. Zgodnie z tym, co twierdzą lekarze i eksperci, należy przyjąć, że ta liczba jest kilkakrotnie wyższa, bo nie wszyscy przechodzą to z objawami. Ale również dochodzą nas informacje, że osoby, które przechodzą to w sposób skąpoobjawowy, nie zgłaszają się do testów.

Brak dostępu do statystyk ma jeszcze tę wadę, że wiedząc, ilu jest zakażonych i objętych kwarantanną miasto przez MOPR mogło im pomagać, choćby w zrobieniu zakupów. Teraz, nie wiedząc, kto i gdzie potrzebuje pomocy, nie może tego robić.

Sytuację w szpitalu im. J. Strusia prezydent już jednak mógł przedstawić, bo jest to szpital miejski i miasto otrzymuje statystyki szpitalne. Mamy od początku pandemii w szpitalu 2424 ozdrowieńców i 768 zgonów. Obecnie przebywa tam 352 pacjentów, w tym 34 pod respiratorami. Również 34 osoby są w izolatorium. Prezydent zauważył też, że w szpitalu zaczynają dominować pacjenci z Poznania i powiatu poznańskiego – to dzięki uruchomieniu kolejnych oddziałów covidowych w Wielkopolsce, gdzie trafiają pacjenci z tamtych rejonów.

– Mamy w Polsce i w Poznaniu pewnego rodzaju stabilizację, jeśli chodzi o wzrost zakażeń – powiedział Jacek Jaśkowiak. – Z renomowanych danych wynika, że źródłem zakażeń były w dużym stopniu szkoły. No i po zamknięciu szkół mamy taki właśnie efekt, że dalszego wzrostu, tak dramatycznego, skokowego, jaki mieliśmy pod koniec września, w październiku i na początku listopada – nie ma. Udało się to powstrzymać. Widzimy też po liczbie zgonów, jaki był skutek zamknięcia szkół.

Dziennikarze pytali Jacka Jaśkowiaka także o szpital tymczasowy: jak zapewnił prezydent, z infrastrukturą nie ma żadnych opóźnień. Jednak najtrudniejszym elementem jest kadra.
– Z wypowiedzi prof. Tykarskiego, rektora Uniwersytetu Medycznego wiem, że ta kadra w dużym stopniu jest skompletowana, najtrudniejsza sytuacja jest, jeśli chodzi o anestezjologów i lekarzy specjalistów.

Prezydent przypomniał, że znalezienie kadry nie jest łatwe, bo szpital na targach liczy 900 łóżek i potrzeba wielu ludzi, by go obsłużyć, a nie w innych szpitalach oni są również potrzebni. Ale ta kadra, która jest skompletowana, wystarczy, by zacząć pracę i obsłużyć pierwsze 200 łóżek. Te warunki finansowe, które są oferowane kadrze medycznej w jakiś sposób zachęcają do pracy w tym szpitalu, ale musimy mieć świadomość, że przejścia lekarzy, personelu medycznego osłabiają tamte ośrodki – podkreślił Jacek Jaśkowiak. – Stąd trzeba szukać kompromisu i równowagi. No i jeżeli tego wzrostu zakażeń nie będzie, to jestem dobrej myśli, że ten szpital nie będzie musiał funkcjonować w układzie pełnego obłożenia 900 łóżek.

Premier Morawiecki zapowiedział dziś kolejne 35 – 40 mld pomocy dla przedsiębiorców, przekonywał też, że Polska sobie doskonale radzi w porównaniu z resztą Europy. Czy prezydent gospodarczej stolicy Polski jest tego samego zdania? Okazuje się, że nie.
– Mnie rażą wystąpienia premiera Morawieckiego, razi mnie brak strategii – powiedział Jacek Jaśkowiak. – Te działania są doraźne, ad hoc, one są podejmowane bez rzetelnego wsparcia eksperckiego. Kiedy ekspert mówi coś, czego premier nie chce usłyszeć, to przestaje być ekspertem, z którego premier korzysta. I cały czas mamy taką manierę pana premiera chwalenia się – jest według mnie słaba.

Zdaniem Jacka Jaśkowiaka by wiedzieć, jak sobie Polska radzi z pandemią, wystarczy zapytać właścicieli lokali gastronomicznych, taksówkarzy i właścicieli hoteli, jak oni oceniają te decyzje i jak sobie radzą w czasie pandemii. To widać na bieżąco.
– Zakładam, że wicepremier Kaczyński w ciągu następnych dni nakaże premierowi zmianę decyzji, które podjął – powiedział. – Bo będzie patrzył przez pryzmat elektoratu Prawa i Sprawiedliwości na Podhalu, W związku z tym te decyzje podejmowane przez premiera przy naciskach chociażby z Podhala, będą skutkowały tym, że cały czas będziemy mieli chaos decyzyjny. Najważniejsze, żeby premier swoimi chaotycznymi decyzjami nie szkodził.

Prezydent wyraził też nadzieję, że w jakimś racjonalnym czasie, przy zachowaniu rygorów zostaną otwarte kawiarnie, restauracje, hotele, a premier zacznie wreszcie korzystać z wiedzy eksperckiej. – Wystarczyłoby, żeby nawet kopiował te rozwiązania, które będą wprowadzane w Austrii, we Włoszech, na Słowacji, jeśli sam nie potrafi podejmować decyzji autorskich – podsumował Jacek Jaśkowiak.

Natomiast tarcze antykryzysowe jego zdaniem mają przede wszystkim znaczenie propagandowe, dobrze brzmią na konferencjach prasowych, a rzeczywistość jest brutalna i bezrobocie rośnie. Poza tym wpływy z VAT będą mniejsze, więc rząd nie będzie miał pieniędzy na taką pomoc.

Jacek Jaśkowiak poprosił też o ostrożność i przestrzeganie prostych zasad.
– Najwięcej zależy od państwa – powiedział. – Na dzisiaj wiemy, że do zakażeń dochodzi przede wszystkim w zamkniętych pomieszczeniach. W związku z tym apeluję, by unikać spotkań, także spotkań rodzinnych, ograniczać czas takich spotkań, a pomieszczenia jak najmocniej wietrzyć. To jest na dzisiaj główne źródło zakażeń. Na zewnątrz do tych zakażeń dochodzi bardzo rzadko. To nasz rząd stosuje taką politykę informacyjną, bo chodzi mu, aby nie było demonstracji Strajku Kobiet. Jednak jeżeli mamy pomieszczenie zamknięte, to nawet jeśli siedzą tam osoby w maskach, to ryzyko zakażenia jest bardzo duże. W związku z tym unikanie takich spotkań rodzinnych, towarzyskich, a jeżeli do nich dochodzi, to najlepiej na świeżym powietrzu.

Prezydent zaapelował o oddawania osocza przez ozdrowieńców. Sytuacja już nie jest tak dramatyczna jak była, bo ozdrowieńców jest więcej, ale cały czas to osocze jest potrzebne. Jak oddać osocze – można się dowiedzieć ze strony RCKiK.

Lilia Łada

Poznań: Prezenty świąteczne, festiwal i jarmark… online

0
Gdańsk, Szczecin i kilka innych miast, tradycyjnie organizujących przedświąteczne jarmarki, ogłosiły przeniesienie ich do internetu. A jak wygląda sytuacja w Poznaniu?

Okazuje się, że Poznań również szykuje atrakcje świąteczne w internecie, a miejsca, w których będzie można kupić świąteczne prezenty i smakołyki, będą nawet dwa: jedno, Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych, przygotowują tradycyjnie Międzynarodowe Targi Poznańskie, a drugie – spółka Targowiska.

– Po decyzji o rezygnacji z organizacji Betlejem Poznańskiego 2020 do wszystkich wystawców, którzy już zdążyli zadeklarować w nim swój udział i wybrali nawet lokalizację w poszczególnych domkach handlowych, wysłaliśmy zapytanie czy wzorem Jarmarku Świętojańskiego chcieliby wziąć udział – poniekąd wirtualnie – poprzez zamieszczenie swojej oferty na stronie internetowej Betlejem Poznańskiego – wyjaśnia Iwona Rafińska, prezes spółki Targowiska.

Jednak wystawcy nie wykazali szczególnego zainteresowania – na 38 wysłanych zgłoszeń Targowiska otrzymały zaledwie 5 odpowiedzi.
– Nie zrażając się tym jednak postanowiliśmy wysłać maile na wszystkie zebrane przez lata adresy wystawców z propozycją udziału w galerii na stronie Betlejem Poznańskiego – mówi prezes. – Do dziś wpłynęły zgłoszenia od 8 wystawców. Spółka na swojej stronie internetowej stworzy „galerię” wystawców, którą następnie zamierza promować na swoim FB oraz na stronach miasta.

Świątecznych prezentów nie zabraknie też na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych online na MTP. Tegoroczny Festiwal został więc zorganizowany w wersji online, potrwa prawie miesiąc i już trwa, bo rozpoczął się 25 listopada.
– Podczas festiwalu zawsze można było poczuć magię świąt – mówi Barbara Vogt, dyrektor festiwalu. – Wiele osób co roku robiło tu zakupy świąteczne, odwiedzając swoich ulubionych wystawców. Nie chcieliśmy ich pozbawiać możliwości zakupu i w tym roku, dlatego organizujemy wydarzenie w wersji online.

Podczas festiwalu online będzie można obejrzeć i kupić unikatowe prezenty oraz niezwykłe ozdoby świąteczne. Zawiedzeni nie będą miłośnicy ręcznie robionej biżuterii, ceramiki (kubki, filiżanki, zawieszki, świeczniki) czy galanterii skórzanej. Kupić będzie można bombki choinkowe, które są jednocześnie magnesem na lodówkę, lampy, stojaki na wino i inne produkty z drewna.

Dostępne będą także poznańskie gadżety (skarpetki, maseczki z motywem rogali lub koziołków, gry planszowe) tworzone przez Poznańską Lokalną Organizację Turystyczną. Miłośników przyrody ucieszą domki dla owadów zapylających czy budki ptaków wyprodukowane przez Idea Expo, należącą do Grupy MTP.

Dzięki specjalnie przygotowanemu katalogowi, będzie można znaleźć niepowtarzalny upominek dla każdego. Aby czas poszukiwań był jeszcze przyjemniejszy, 4-6 grudnia odbędą się Dni Świątecznych Okazji z promocjami, warsztatami online i innymi atrakcjami.

MTP, el

Kostrzyn: Jeleń przeskoczył nad… jadącym samochodem. Zobaczcie film!

0
To niecodzienne zdarzenie miało miejsce po sąsiedzku. Nie w nieprzebytych kniejach, ale w… Brzeźnie w gminie Kostrzyn, na ulicy Długiej. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera w samochodzie.

Jak informuje portal InfoKostrzyn.pl, czytelnik portalu, pan Tomasz, jechał przez Brzeźno w sobotnie popołudnie w stronę Siedleczka. I to właśnie dosłownie tuż przed maskę wyskoczył mu wspaniały, potężny jeleń.

– Jechałem zgodnie z przepisami, w tym miejscu jest ograniczenie do 40 km/h. Byłem w szoku. Jeleń pojawił się nagle. Na szczęście nic się nie stało, ale mogło skończyć się nieco inaczej – mówi pan Tomasz.

Cóż, gdyby pan Tomasz nie jechał zgodnie z przepisami, całe spotkanie mogło się zakończyć znacznie gorzej, na przykład zderzeniem – a zderzenie samochodu z tak potężnym zwierzęciem nie wychodzi na dobre ani pojazdowi, ani zwierzęciu. Ale dzięki temu, że kierowca przestrzegał przepisów, mógł bez uszczerbku dla siebie i dla zwierzęcia podziwiać piękny jeleni skok nad swoim samochodem.

InfoKostrzyn.pl, el

Poznań: Nagroda Fundacji na rzecz Nauki Polskiej dla prof. Jacka Radwana

0
Prof. Jacek Radwan z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza został uhonorowany tą najważniejszą nagrodą naukową w Polsce za swoje prace o funkcjonowaniu układu odpornościowego.

Prof. Radwan jest biologiem ewolucyjnym. Został nagrodzony za wykazanie roli ewolucyjnego mechanizmu optymalizacji zmienności genetycznej w kształtowaniu odporności na patogeny i tolerowaniu własnych antygenów. Nagrodzone przez FNP badania prof. Radwana dotyczą układu odpornościowego, a konkretnie wyjaśnienia, dlaczego nie zawsze jest on zdolny odpowiedzieć na atak organizmów patogennych.

Przyznawane za wybitne osiągnięcia naukowe Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej są przyznawane od 1992 r. i w tym roku zostaną wręczone po raz dwudziesty dziewiąty.

Grono laureatów liczy 106 osób. Prof. Jacek Radwan jest jednym z
jedenastu uczonych z Poznania, którzy otrzymali Nagrodę FNP. Wśród
poznańskich laureatów Nagrody są m.in.: prof. Andrzej Wiśniewski z
Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (2019), prof. Elżbieta Frąckowiak z Politechniki Poznańskiej (2011), czy prof. Mariusz Jaskólski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (2002).

Rekordowy był rok 2009, kiedy to w gronie czterech zdobywców Nagrody aż trzech było z Poznania: prof. Jerzy Strzelczyk i prof. Bogdan Marciniec z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza oraz prof. Józef Banaś z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Instytutu Fizyki Molekularnej PAN w Poznaniu.

W tym roku poza prof. Jackiem Radwanem Nagrodę FNP zdobyli: prof. Ewa Górecka, chemiczka z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Krzysztof M. Górski, astrofizyk z Uniwersytetu Warszawskiego oraz NASA Jet Propulsion Laboratory, California Institute of Technology (Caltech) i prof. Romuald Schild, archeolog z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie.

Symboliczne wręczenie nagrody odbędzie się 2 grudnia o godzinie 15.00 podczas internetowej gali. Po raz pierwszy wydarzenie to zostanie zorganizowane w formule online na kanale Fundacji na rzecz Nauki Polskiej na portalu YouTube.

Mat. pras., el

Polska: Liczba zakażeń koronawirusem znów rośnie

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 16 687 zakażeniach koronawirusem, które zdiagnozowano w regionach. To znów więcej. Niestety, odnotowano też prawie 600 zgonów.

„Mamy 16 687 nowych i potwierdzonych zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (1824), mazowieckiego (1785), wielkopolskiego (1668), warmińsko-mazurskiego (1210), kujawsko-pomorskiego (1207), dolnośląskiego (1112), pomorskiego (1105) ), łódzkiego (1099), lubelskiego (1027), zachodniopomorskiego (991), małopolskiego (914), podkarpackiego (649), opolskiego (587), lubuskiego (508), świętokrzyskiego (473), podlaskiego (464)” – poinformowało ministerstwo. – „64 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. Z powodu COVID-19 zmarło 78 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 502 osoby”.

W ciągu doby wykonano ponad 45 tys. testów na koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem: 941 112/ 15 568 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Wielkopolska: Kolejne zakażenia koronawirusem

1668 zakażeń – tyle zdiagnozowało dziś Ministerstwo Zdrowia w Wielkopolsce. Mamy też 45 przypadków śmiertelnych, w tym 8 osób zmarłych na covid-19, a 37 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 33
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 70
Powiat gnieźnieński 32
Powiat gostyński 13
Powiat grodziski 10
Powiat jarociński 26
Powiat kaliski 8
Powiat kępiński 40
Powiat kolski 16
Powiat koniński 54
Powiat kościański 41
Powiat krotoszyński 37
Powiat leszczyński 22
Powiat międzychodzki 10
Powiat nowotomyski 5
Powiat obornicki 55
Powiat ostrowski 48
Powiat ostrzeszowski 29
Powiat pilski 79
Powiat pleszewski 22
Powiat poznański 251
Powiat rawicki 20
Powiat słupecki 60
Powiat szamotulski 48
Powiat średzki 22
Powiat śremski 60
Powiat turecki 36
Powiat wągrowiecki 23
Powiat wolsztyński 21
Powiat wrzesiński 82
Powiat złotowski 34

Kalisz 28
Konin 63
Leszno 35
Poznań 235

MZ, el

Poznań: Awantura o wiadukt przy Kurlandzkiej. Z policją w tle

0
Miasto zadecydowało o rozpoczęciu prac przy przebudowie wiaduktu w ciągu ul. Kurlandzkiej. Ale zaprotestowali mieszkańcy, którzy wskazują, że nie ma jeszcze zgody Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na jej rozpoczęcie.

Sprawa budowy wiaduktu od kilkunastu miesięcy budzi wiele emocji. Po jednej stronie konfliktu są mieszkańcy, którzy nie chcą się zgodzić na wycinkę drzew, co jest niezbędne, by można było postawić tam ekrany akustyczne. Po drugiej – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która zadecydowała, że ekrany muszą tam stanąć, i miasto Poznań, które prowadzi inwestycję.

Mieszkańcy już wielokrotnie protestowali przeciwko decyzji RDOŚ nakazującej wycinkę około 80 drzew, napisali też skargę do GDOŚ, a ona, po rozpatrzeniu, uchyliła decyzję RDOŚ odmawiającą wszczęcia nowego postępowania środowiskowego i nakazała sprawę rozpatrzyć ponownie. Rozpatrywanie trwa, ale mimo że nowej decyzji jeszcze nie ma, to wykonawca nowego wiaduktu już rozpoczął tam prace budowlane.

„Roboty rozpoczęły się od frezowania nawierzchni wiaduktu, jak i fragmentów skrzyżowań ulicy Kurlandzkiej z Wiatraczną i Bobrzańską” – poinformowały Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Wykonawca inwestycji rozpoczął również przygotowania do likwidacji kolizji z siecią podziemnego uzbrojenia pod przyszły układ drogowy. Wiąże się to z koniecznością wycinki drzew”.

I właśnie wycinka tych drzew zaalarmowała mieszkańców tak, że wezwali policję. Uznali, że wykonawca łamie prawo rozpoczynając prace bez posiadania decyzji środowiskowej.

Okazało się jednak, że niezupełnie. Wykonawca czekając na decyzję RDOŚ rozpoczął te prace, które wolno mu wykonać na podstawie posiadanych już zgód. Potwierdziła to policja, która po zgłoszeniu dokonała kontroli prowadzonych robót pod kątem nielegalnej wycinki drzew – i uznała wezwanie za bezzasadne z uwagi na posiadaną przez inwestora ważną decyzję. Wycinane były tylko te drzewa, które kolidują z przyszłym układem drogowym, bez której nie można byłoby przeprowadzić dalszych robót rozbiórkowych i budowy nowego obiektu.

– Posiadamy wszelkie niezbędne pozwolenia na realizację robót. Prace prowadzone są na mocy ostatecznej decyzji ZRID, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Usuwane są tylko drzewa kolidujące z inwestycją. W zamian nasadzimy nowe drzewa i krzewy. Ze względów bezpieczeństwa nie można wchodzić na plac budowy – wyjaśnia Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Fakt, że Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie (GDOŚ) uchylił postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu, odmawiające wznowienia postępowania dotyczącego wydania decyzji środowiskowej, nie oznacza, że należy wstrzymać prace. Decyzja środowiskowa nie została uchylona.

Jak od kilku tygodni przypominają władze Poznania, z rozpoczęciem prac nie można już było czekać, bo przetarg został rozstrzygnięty, wykonawca gotowy do wejścia na teren budowy i uniemożliwienie mu prac naraziłoby miasto na znaczne, opiewające na kilkaset tysięcy złotych miesięcznie, roszczenia finansowe.

Na szczęście ekrany akustyczne udało się przesunąć i dzięki temu część drzew uda się uchronić przed wycinką.

PIM, el

Poznań: Na cmentarzu działa… Zniczodzielnia!

0
To pomysł Rady Osiedla Starołęka-Minikowo-Marlewo. W Zniczodzielni na cmentarzu parafii św. Antoniego można zostawić zużyte lub wypalone znicze, by skorzystał z nich ktoś inny.

Inicjatywa działa od 21 listopada na specjalnym regale, z banerem informującym, że to właśnie jest Zniczodzielnia. Tam wszyscy chętni mogą zostawiać wypalone znicze zamiast wyrzucać je do śmieci.

W akcji chodzi o ograniczenie ilości odpadów na cmentarzu. Ważne jest też to, że wszystkie trafiają do zbiorczych kontenerów, bez segregacji, co oznacza, że nie idą do recyklingu. Radni postanowili więc zapewnić recykling we własnym zakresie, a przy okazji uświadomić mieszkańcom, że także i na zniczach można zaoszczędzić i ochronić środowisko.

ROSMM, el

Poznań: Garbary nadal nieprzejezdna!

0
Z powodu awarii wodociągowej, do jakiej doszło wczoraj na ulicy Garbary, odcinek między Grochowymi Łąkami a Estkowskiego nadal jest nieprzejezdny. Pełnego przywrócenia ruchu można spodziewać się dziś wieczorem lub jutro rano.

Do awarii doszło wczoraj rano, tuż przy wylocie Grochowych Łąk. Wodociąg uszkodziła firma zewnętrzna. Niezbędne okazało się zamknięcie Garbar dla ruchu, a mieszkańcy okolicznych domów do popołudnia nie mieli wody.

Usuwanie awarii i jej skutków trwało cały dzień i ulica była cały czas nieprzejezdna. Jak informuje Aquanet, w ciągu dnia nastąpi otwarcie dwóch pasów od Cytadeli w stronę centrum, co z pewnością ułatwi komunikację w tej części miasta. Jednak to zależy od tego, w jakim stanie jest nawierzchnia jezdni pod asfaltem – jeśli okaże się, że woda wypłukała tam dziury, to trzeba będzie najpierw uzupełnić ubytki, zanim się odtworzy nawierzchnię, by za jakiś czas Garbary nie zapadły się w innym miejscu. Sprawdzanie stanu jezdni i uzupełnianie ewentualnych ubytków musi niestety potrwać.

Aquanet szacuje, że do piątku tak jezdnia, jak wodociąg powinny być naprawione, nawierzchnia odtworzona i przywrócony normalny ruch. Jednak w czwartek wszyscy kierowcy powinni omijać ten odcinek Garbar szerokim łukiem.

el

Poznań: Jest pozwolenie na budowę kładki Berdychowskiej

0
Projekt budowlany kładki dla pieszych i rowerzystów, która połączy Chwaliszewo, Ostrów Tumski i Berdychowo – jest już gotowy. Kładka uzyskała również pozwolenie na budowę.

Dokumentację projektową kładki, ułatwiającej komunikację rejonu kampusu Politechniki Poznańskiej z południową częścią Ostrowa Tumskiego i lewobrzeżną częścią miasta w rejonie Chwaliszewa, przygotowało konsorcjum w składzie: ARPA Architektoniczna Pracownia Jerzego Gurawskiego, Błażej Szurkowski, Maciej Sokolnicki oraz Adam Turczyn. To ich koncepcja architektoniczna zwyciężyła w miejskim konkursie na projekt kładki. Jury doceniło szczególną atrakcyjność, oryginalność formy oraz funkcjonalność kładki z uwzględnieniem jej połączenia z otoczeniem.

– Kładka Berdychowska będzie łącznikiem pomiędzy dwiema ikonami Poznania: Starym Rynkiem i Maltą – wyjaśnia Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Pozwoli, zarówno mieszkańcom jak i turystom, na szybkie i wygodne przemieszczanie się oraz korzystanie z walorów obu miejsc. Przez połączenie potencjału tradycyjnego Starego Miasta i nowoczesnych terenów rekreacyjnych wokół jeziora Maltańskiego, uzyskamy efekt synergii, zwiększając tym samym atrakcyjność Poznania. Dlatego zależy nam, by pomimo ograniczonych obecnie możliwości budżetowych miasta i dodatkowych wydatków związanych z pandemią, ta inwestycja została zrealizowana.

Kosztorys, który został sporządzony na podstawie projektu budowlanego, przekracza kwotę, jaką miasto zabezpieczyło na realizację tej inwestycji. Dlatego zostanie on zoptymalizowany w dokumentacji wykonawczej, która powstanie w 2021 roku, a większość wydatków na budowę kładki zaplanowano w projekcie wieloletniej prognozy finansowej na lata 2022-23.

– Chcemy, by zmiany w projekcie nie miały wpływu na obniżenie jakości i użyteczności przyszłego obiektu- mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Wykonawcę tej inwestycji zamierzamy wyłonić w postępowaniu przetargowym na przełomie 2021 i 2022 roku. Planujemy, że roboty budowlane ruszą w 2022 roku i zakończą się – zgodnie z harmonogramem – w roku 2023.

PIM, el

Minister Niedzielski: Przygotujmy się na trzecią falę pandemii

0
Trzecia fala pandemii koronawirusa, spadek zachorowań, ale wzrost zgonów – o tym wszystkim mówili podczas dzisiejszej konferencji prasowej minister Adam Niedzielski i premier Mateusz Morawiecki. I zaapelowali do Polaków o ostrożność oraz izolację.

Minister Niedzielski powiedział, że liczba zakażeń spada i to jest bardzo dobra wiadomość, ale na radość jeszcze zdecydowanie za wcześnie. – Jesteśmy w sytuacji, kiedy rzeczywiście dzienna liczba zachorowań maleje, ale cały czas naszym przedmiotem najwyższego zainteresowania jest liczba zgonów, która dzisiaj kolejny raz przekroczyła pułap 600 – podkreślił minister.

Polska służba zdrowia pracuje na granicy wydolności i chociaż chorych ubywa – to zmęczenie personelu narasta. Zespoły ratownictwa będą badane testami antygenowymi, trwają rozmowy na temat wprowadzenia takich testów dla lekarzy rodzinnych, będą też badania przesiewowe w województwach Podkarpackim, śląskim i małopolskim, czyli tam, gdzie zakażeń jest najwięcej.

Minister zaapelował o przestrzeganie zasady DDM: dystans, dezynfekcja, maseczka, a także o to, by Boże Narodzenie spędzić w jak najwęższym gronie, zrezygnować z wyjazdów na święta i przygotować się na ewentualną trzecią falę pandemii, jaka może nadejść w lutym. Właśnie z powodu możliwości nadejścia trzeciej fali szpitale tymczasowe nie będą likwidowane przynajmniej do marca.
– Także jeśli chodzi o ferie, komunikat nasz jest jasny: żeby zostać w domu – podkreślił minister.

Minister odniósł się też do zmiany systemu raportowania zakażeń koronawirusa w kraju, który budzi wiele emocji. Jego zdaniem przyjęte nowe rozwiązanie pozwoli uniknąć opóźnień i wielu pomyłek, które dotąd się zdarzały. Teraz dane z całego kraju już w laboratoriach będą wprowadzane bezpośrednio do systemu informatycznego, co zapobiegnie opóźnieniom

Minister poinformował też, że już pracuje zespół, które będzie odpowiadał za odpowiednią dystrybucję szczepionki na koronawirusa, gdy tylko się pojawi. na pewno nie będzie problemu z dostępnością szczepionki, bo Polska weszła w umowę z czwartym producentem, a jako państwo nie zamierza na tym oszczędzać.

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował natomiast do ozdrowieńców o oddawanie osocza.
– Na całym świecie trwa wyścig z czasem w obszarze wynalezienia leku i szczepionek – mówił. – Nie mamy w tej chwili odpowiedniego leku, ale wiemy, że osocze ozdrowieńców podane w odpowiednim momencie potrafi wzmocnić szanse na ozdrowienie osób chorych. Oddanie osocza to tylko pół h czasu, a te 30 min może oznaczać życie dla kogoś innego. Jest substancją bardzo ważną i ratującą życie. Osocze jednej osoby może być podane trzem innym osobom. Można skorzystać z ulgi podatkowej na darowizny, 2 dni wolne od pracy i ulgi na transport kolejowy czy miejski czy też pakiet konsultacji medycznych. Prawdziwą nagrodą jednak jest to, że możemy uratować komuś życie.

el

Poznań: Czwarty raz rowerzyści przejechali przez centrum. Po aborcję

0
– Będziemy jeździć tak długo, jak długo będzie trzeba – zapewniają uczestnicy. Dziś pojechali czwarty raz w walce o prawa kobiet z placu Wolności na Kaponierę i dalej przez miasto.

Agnieszka jest na akcji „Rowerem po aborcję” czwarty raz i na pewno nie ostatni.
– Jeśli odpuścimy, to sami sobie będziemy winni, że będzie w Polsce coraz gorzej. Bo tu nie tylko o aborcję chodzi – uważa i wyjaśnia, co ma na myśli: łamanie praw człowieka, łamanie praworządności w kraju i co za tym idzie, przemoc wobec demonstrantów.

Paweł, student biologii, z kolei jedzie nie tyle dla aborcji, co dla edukacji.
– Tak to nazywam, bo jak czytam te bzdury, że aborcja to zabijanie dziecka, że ono czuje ból, że to już człowiek, to nie wiem, co ci piszący w szkole robili – mówi. – Na pewno się nie uczyli, bo wtedy wiedzieliby, że to dopiero w 12 tygodniu zaczyna funkcjonować u płodu układ nerwowy, a bez układu nerwowego nikt nie jest w stanie poczuć czegokolwiek. Zastanawiam się, czy naprawdę nikt z tych przeciwników aborcji nie myśli? Nie zastanowił się, dlaczego w większości krajów aborcja jest dozwolona właśnie do 12 tygodnia? Ja jadę, bo chcę żyć w tym kraju w atmosferze rzetelnej i rzeczowej wiedzy, a nie zaduchu zabobonów rodem z XIX wieku i kościelnej histerii.

Tym razem uczestników jest tylko kilkudziesięciu, ale – jak uważają oni sami – to nie ma najmniejszego znaczenia.
– Jest środek tygodnia i nie każdy może się wyrwać – uważają. – Ale ważne jest, że nas popierają. Że jak pokazują sondaże, aż 70 proc. Polaków popiera Strajk Kobiet. Będziemy więc jeździć i chodzić tak długo, jak długo będzie trzeba.

Lilia Łada

Piła: Pasieka Nadnoteckiego Instytutu UAM dostała nagrodę!

0

Fundacja Batorego doceniła pomysłodawców i twórców pasieki społeznej za solidarne działanie i aktywizację lokalnego środowiska. Nagrodę wręczono 20 listopada podczas uroczystej gali „Super Samorząd 2020”.

Nagrodę „Super Samorząd” otrzymuje się za łączenie sił i integrację w działaniu, w realizacji konkretnej inicjatywy społecznej – bo samorząd to wszyscy mieszkańcy.

Jury konkursu w składzie: Jerzy Stępień, Katarzyna Kubicka-Żach, Mikołaj Cześnik w tym roku szczególnie doceniło solidarne działanie, ponieważ pandemia pogłębiła pokusy, by szukać oszczędności budżetowych w sferze realizacji zadań publicznych. Jurorzy ocenili, że zbudowanie przy pilskim UAM pasieki społecznej było w mijającym roku jednym z najlepszych działań na rzecz aktywności lokalnej. Sukces jest tym większy, że laureatów wybrano z grona 121 lokalnych grup  działaczy społecznych. Kolejnym wyzwaniem było pokonanie przeciwności,
związanych z wprowadzonymi przez rząd obostrzeniami epidemicznymi.

– Na specjalne uznanie zasługuje wielu najwspanialszych wolontariuszy, wręcz całych rodzin – dziękował dyrektor Instytutu dr Paweł M. Owsianny. – Bez państwa poświęconego czasu i pracy nic by nie powstało. Wspólnie stworzyliśmy miejsce, które będzie służyło zarówno ochronie środowiska, jak i wzrostowi świadomości ekologicznej lokalnej społeczności. Wszystkim państwu zaangażowanym w projekt gratulujemy i serdecznie dziękujemy za wspólną pracę! Wiemy z pewnego źródła, że pszczoły to doceniają…

Pasieka społeczna, ogród edukacyjny i domek do apiinhalacji powstały na terenie pilskiej filii UAM ze wspólnej inicjatywy Fundacji Pszczoła i Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile przy wsparciu Pracowni Sztuk Ogrodowej Agnieszki Hubeny-Żukowskiej, Miasta Piła i wielu innych instytucji z Piły i regionu oraz rzeszy wolontariuszy. Celem tego przedsięwzięcia jest prowadzenie edukacji związanej z rolą zapylaczy w funkcjonowaniu środowiska przyrodniczego, podlegającego gospodarce człowieka, która musi przebiegać w sposób zrównoważony.

Projekt ten jest częścią eksperymentalno-dydaktycznego ogrodu naturowego AMU Climate Garden, którego misją są badania nad adaptacjami do zmian klimatu w strefach miejskich i podmiejskich oraz edukacja akademicka i ekologiczna społeczeństwa.

Nagrodę Super Samorząd Fundacja Batorego przyznaje od 2011 roku. Akcja Masz Głos natomiast, to program wspierania aktywności lokalnej, który Fundacja Batorego realizuje w skali całego kraju przy wsparciu partnerów regionalnych: Stowarzyszenie POLITES, Homo Faber, Stowarzyszenie Aktywności Obywatelskiej Bona Fides, Fundacja Aktywności Lokalnej, Laboratorium Badań i Działań Społecznych SocLab. Tegoroczną Galę można obejrzeć w mediach społecznościowych na profilu akcji Masz Głos na FB.

UAM, el

Poznań: Aktywiści przypominają politykom o „piątce dla zwierząt”. Banerami

0
W Poznaniu na wiadukcie nad ulicą Hlonda zawisł baner, który ma przypominać politykom, że miliony zwierząt wciąż czekają na wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra. Akcja odbyły się z okazji Ogólnopolskiego Dnia bez Futra.

– Każdego roku w Polsce w brutalny sposób zabija się na futro 6 mln zwierząt. Pod tym względem jesteśmy na drugim miejscu w Europie, a trzecim na świecie – mówi Malwina Malinowska, koordynatorka lokalnej grupy fundacji Viva w Poznaniu. – Inne kraje zakazują tego procederu, a nawet, ze względu na podatność norek na covid, wręcz przyspieszają wprowadzanie zakazów w życie. Coraz więcej światowych marek modowych rezygnuje z futer naturalnych, a my tymczasem zostajemy w tyle. Niemal 100% produkowanych u nas futer jest eksportowanych na wschód, w Polsce zostają śmieci, smród, muchy, skażona gleba, woda i powietrze.

18 września o 1:00 nad ranem 356 posłanek i posłów zagłosowało za głębokimi zmianami dotyczącymi ochrony zwierząt w Polsce, czyli za tzw. „piątką dla zwierząt”. 14 października Senat przegłosował przyjęcie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt wraz z poprawkami, wydłużając m.in. okres wygaszenia hodowli zwierząt futerkowych do 31 lipca 2023 roku. „Piątka” miała być ponownie procedowana w Sejmie 27 października, ale w ostatniej chwili bez żadnego wyjaśnienia została zdjęta z porządku obrad. Do tej pory nie pojawił się zapowiadany przez niektórych posłów PiS nowy projekt ustawy. Tymczasem, jak wykazują badania, aż 80 proc. Polaków popiera zakaz hodowli zwierząt na futra.

Każdy rok opóźnienia we wprowadzeniu ustawy to kilkanaście milionów zwierząt hodowanych i zabijanych w wyjątkowo okrutny sposób.
– Apelujemy do polityków o jak najszybszy powrót do prac nad nowelizacją – mówią poznańscy aktywiści.

Viva, el

Poznań: Będzie dostęp do plaży nad jeziorem Kierskim – obiecują władze Poznania

0
„Miasto nie może tolerować takiego zachowania i godzić się na łamanie prawa” – deklarują władze Poznania. Chodzi o właściciela ośrodka „Kaskada”, który utrudnia przejście na plażę nad jeziorem. Sprawa jest w sądzie.

Kłopoty z dostępem do plaży miejskiej w Baranowie trwają od lat. Bo plaża i przyległe działki są miejskie, ale dojść do nich można tylko przez prywatną działkę, na której znajduje się hotel „Kaskada”. Przez całe lata miasto i hotel działały na tej zasadzie, że właściciel hotelu zatrudniał ratowników i dbał o plażę, a w zamian mógł korzystać z plaży, kąpieliska i terenów przyległych.

Ale w ubiegłym roku właściciel się zbuntował. Poszło o drogę dojazdową do jeziora i hotelu, ulicę Międzyzdrojską. Jest w fatalnym stanie technicznym i właściciel „Kaskady” uznał, że miasto powinno ją wyremontować. Gdy miasto się nie zgodziło tłumacząc, że nie może, bo ulica prowadzi przez prywatne działki – zamknął bramy ośrodka dla plażowiczów. W odpowiedzi władze miasta pozwały właściciela do sądu.

„Dostęp do miejskiej plaży nad jeziorem Kierskim to sprawa, która od dłuższego czasu absorbuje miejskich urzędników, mieszkańców Poznania i sąsiednich gmin.” – czytamy w opinii miasta. – „Zgodnie z prawem każdy powinien mieć zapewniony swobodny dostęp do linii brzegowej jeziora. Ponadto miasto Poznań posiada prawo własności do terenów przylegających do jeziora Kierskiego oraz stanowiących dojście do niego. Mimo to właściciel ośrodka wypoczynkowego Kaskada utrudnia dostęp do miejskiej plaży. Miasto nie może tolerować takiego zachowania i godzić się na łamanie prawa. Dlatego sprawę skierowano na drogę sądową”.

To nie jedyne działania. władze Poznania wspólnie z władzami Tarnowa Podgórnego i Stowarzyszeniem Mieszkańców Baranowa analizują zapisy planu miejscowego oraz możliwości zapewnienia alternatywnego dojścia do plaży miejskiej. Rozważane jest wybudowanie schodów od strony ulicy Letniskowej w Baranowie. Inwestycja ta ma być wykonana wspólnie przez Poznań i Tarnowo Podgórne, bo będzie się znajdowała na gruntach obu samorządów i wtedy każdy mieszkaniec będzie mógł swobodnie korzystać z dóbr i uroków jeziora Kierskiego.

– Pokładam, wspólnie z mieszkańcami Poznania, Gminą Tarnowo Podgórne i Stowarzyszeniem Mieszkańców Baranowa nadzieję, że prawo będzie respektowane, a w sytuacji, gdy dochodzi do jego naruszenia, podejmowane kroki będą szybkie i skuteczne – mówi Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania. – Na całą sprawę spojrzeć należy nie tylko przez pryzmat jednej plaży. Każde tego rodzaju zachowanie będzie spotykać się z reakcją miasta Poznania. Naszym celem jest, aby jezioro Kierskie i teren wokół niego były miejscem spotkań, rekreacji, sportu dla wszystkich, którzy chcą korzystać z jego uroków.

UMP, el