Strona główna Blog Strona 1090

Poznań. Sprzedawali barszcz ukraiński, by pomóc Ukrainie. Wynik robi wrażenie!

0

Restauracja Rusałka, której załoga to także Ukraińcy, postanowiła sprzedawać barszcz ukraiński, by zebrac pieniądze na pomoc dla walczącego kraju. Efekty przeszedł ich oczekiwania. „W 14 dni sprzedaliśmy 712 porcji barszczu i zebraliśmy 14 240 zł!” – napisali uszczęśliwieni.

Przypomnijmy, że akcja zaczęła się 10 marca, a na pomysł takiej zbiórki pieniędzy dla Ukrainy wpadła Masza, która jest mistrzynią w gotowaniu barszczu ukraińskiego, a w Kijowie zostawiła całą swoją rodzinę.

Akcja, nazwana przez pomysłodawców „Putin idi nach…j borszcz”, spotkała się z ogromnym uznaniem poznaniaków.
„W 14 dni sprzedaliśmy 712 porcji barszczu i zebraliśmy 14 240 zł!” – napisała ekipa restauracji Rusałka. – „Za zebrane pieniądze kupiliśmy 800 wojskowych konserw z pożywnymi posiłkami do podgrzania oraz 1590 słoiczków z obiadkami dla dzieci. Całość darów przekazaliśmy już do Centralnego Punktu Zbiórki Darów dla Ukrainy, gdzie zostaną przekazane najbardziej potrzebującym”.

Cała ekipa z Rusałki serdecznie dziękuje poznaniakom za zainteresowanie akcją i wspieranie Ukrainy.

Wojna rosyjsko-ukraińska: Na lądzie bez zmian. Ukraina odrzuciła ultimatum

0

Mariupol nadal oblężony, ale nieugięty, ataki bronią hipersoniczną i kolejne nieudane próby ewakuacji cywilów z powodu rosyjskiego ostrzału. Czy dziś rozpocznie się atak z Białorusi?

Minął 26 dzień i noc rosyjskiej agresji na Ukrainę. Alarmy przeciwlotnicze było słychać w obwodach: sumskim, mikołajowskim, tarnopolskim, połtawskim, kirowogradzkim, charkowskim, zaporoskim, lwowskim, iwanofrankowskim, zakarpackim, czerniowieckim, dniepropietrowskim, rówieńskim, wołyńskim, czerkaskim, chmielnickim, odeskim. Na Białorusi zauważono jednostki rosyjskie – już kolejne.
„Według ukraińskiego wywiadu dzisiaj ma rozpocząć się atak białoruskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy” – napisał Franak Wiaczorka, doradca Switłany Cichanouskiej, w mediach społecznościowych. – „Robimy wszystko, aby temu zapobiec. Aranżujemy rozmowy, podnosimy świadomość, zwracamy się do wojska, jak dołączyć do strony Ukrainy”.

Sztab generalny ukraińskiej armii poinformował, że w ciągu ostatniej doby żołnierze odparła 13 rosyjskich ataków, i zniszczyli między innymi 14 czołgów, 8 bojowych wozów piechoty, 2 MT-LB, 3 systemy artyleryjskie, jedną patrolową łódź motorową Raptor. Zestrzelili też jeden rosyjski samolot nad Donbasem, a drugi uszkodziły. Straty Rosjan oceniają na 300 żołnierzy.

Według oceny sztabu Rosjanie nadal mają problemy z logistyką zaopatrzenia – dysponują zapasami amunicji i żywności na najwyżej trzy dni, tak samo jest z paliwem. Okupanci dostarczają je cysternami, ponieważ nie udało im się zbudować rurociągu.

W walkach lądowych wyraźnie widać stagnację i zapewne właśnie dlatego, jak przypuszcza brytyjskie ministerstwo obrony, Rosjanie użyli broni hipersonicznej, rakiet Kindżał. By odwrócić uwagę od faktu, że przegrywają na lądzie. Jednak, jak uważają Brytyjczycy, jest mało prawdopodobne, by użycie tych rakiet wpłynęło znacząco na wynik walk.

Coraz więcej Rosjan nie wierzy w narrację Putina o denazyfikacji Ukrainy. Nasilają się protesty w całym kraju, a wielu Rosjan liczonych już w dziesiątkach tysięcy, opuszcza kraj – najwięcej jedzie do Stambułu. Putin nazywa ich zdrajcami.

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, odniósł się do rzekomej denazyfikacji w swoim nocnym przemówieniu, przypominając, jak Rosjanie wczoraj ostrzelali pokojową demonstrację w Chersoniu.
„Strzelali po ludziach, którzy wyszli pokojowo, bez broni, na spotkanie, by mówić o wolności” – mówił. – „Ale rosyjscy żołnierze nawet nie wiedzą, czym jest wolność”.

Zdaniem Zełenskiego Ukraina nie zamierza przyjąć ultimatum od Rosji – byłoby to możliwe tylko wtedy, gdyby Ukraina w ogóle przestała istnieć.

Jednak sytuacja nie jest dobra i to nie tylko w Chersoniu, gdzie Rosjanie otworzyli ogień do demonstrantów. W oblężonym Mariupolu pozostaje około 100 tysięcy cywilów, którzy nie mogą wyjechać, bo Rosjanie najpierw zgadzają się na uruchomienie korytarza humanitarnego, a później go ostrzeliwują. Jak powiedziała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk, dotąd udało się ewakuować 45 tysięcy mieszkańców. Doliczono się jak dotąd 3 tysięcy ofiar.

Jak ocenił wczoraj prezydent USA Joe Biden, odnosząc się do sytuacji na Ukrainie, Władimir Putin liczył na to, że uda mu się podzielić NATO. Tymczasem, ku jego zaskoczeniu, NATO zareagowało zdecydowanie i jednym frontem, co utrudniło mu sytuację. Jednak Joe Biden ostrzegł, by nie lekceważyć zarzutów Putina o posiadaniu przez USA broni chemicznej i biologicznej w Europie. To nie jest prawdą, ale to też jest jego zdaniem sygnał, że Putin zamierza takiej broni użyć na Ukrainie.

Jak poinformowała Nexta, jedyny rosyjski producent czołgów, Uralvagonzavod, musiał wstrzymać produkcję, bo nie ma części zamiennych. Na Gibraltarze zatrzymano w ramach sankcji kolejny luksusowy jacht, jak poinformowała Wielka Brytania. Tym razem to jednostka rosyjskiego oligarchy Dmitrija Pumpianskiego. Jak podało francuskie MSZ, szefowie dyplomacji USA i Francji Antony Blinken i Jean-Yves Le Drian wezwali wspólnie do zaostrzenia sankcji przeciwko Rosji, jeśli agresja na Ukrainę będzie trwała.

Rada Unii Europejskiej podjęła decyzję o zwiększeniu o 500 mln euro sumy przeznaczonej na zakup broni dla Ukrainy, jak poinformował szef MON Mariusz Błaszczak.

Rosjanie „mają pustkę zamiast serca i pustkę zamiast duszy” – powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski, podsumowując 26. dzień wojny na Ukrainie. Jego zdaniem do zakończenia wojny niezbędne będzie jego spotkanie z Władimirem Putinem.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/340380737894859

Ukraina nadal walczy. Rosja przechodzi do planu B?

0

Rosjanie mniej intensywnie wykorzystują lotnictwo i nadal nie mogą przebić się do Kijowa, bo uniemożliwia im to silna ukraińska obrona. Coraz bardziej brakuje im ludzi. Czy to oznacza, że Rosja przejdzie do planu B?

Sytuacja na froncie jest coraz gorsza dla Rosjan. Nadal nie udało im się wyjść poza te tereny, które zajęli na samym początku, ponoszą ogromne straty w sprzęcie i w ludziach. Na zajętych terenach obwodu donieckiego i ługańskiego prowadzona jest przymusowa mobilizacja, a wiek rezerwistów podwyższono do 65. roku życia. Mobilizowani są też studenci i uczniowie szkół średnich, jeśli skończyli 18 lat. Wojska rosyjskie nadal ostrzeliwują miejscowości w obwodzie ługańskim: Rubiżne, Siewierodonieck, Łysyczańsk, Kreminną i Popasną. W Rubiżnem ostrzelały szkołę, powodując zapalenie się dachu. W mieście płonie więcej niż 10 budynków, a ostrzały nie słabną. W Awdijewce dwie osoby zostały ranne, a jedna zginęła w wyniku ataku rosyjskiego lotnictwa i artylerii.

W Charkowie Rosjanie zniszczyli 972 budynki, z czego 778 to domy mieszkalne. Według szacunków około 80 proc. mieszkańców Charkowa zdołało wyjechać z miasta. Jak podaje portal Hromadske, całą noc trwał ostrzał Sum, a w mieście Trościaniec Rosjanie wykorzystują mieszkańców jako żywe tarcze.

Coraz częściej atakowana jest też zachodnia Ukraina: Rosja przeprowadziła dwa ataki rakietowe na poligon wojskowy w obwodzie rówieńskim, alarm przeciwlotniczy ogłoszono też dwukrotnie we Lwowie. Ostrzelany został obwód żytomierski pociskami Grad. Zginęło trzech wojskowych i jeden cywil.

Sześć osób zginęło w nocnym zamachu bombowym na centrum handlowe w Kijowie – przynajmniej dotąd tylu doliczyły się władze. W mieście z powodu pożarów po wybuchach jest bardzo zanieczyszczone powietrze – mer Witalij Kliczko zaapelował do mieszkańców, żeby nie otwierali okien, a jeśli muszą wyjść na zewnątrz, to niech zakładają maski medyczne typu FFP2. Ukraińscy żołnierze zniszczyli stanowisko artyleryjskie w rejonie Kijowa i odbili Makarów, nad którym znów zawisła ukraińska flaga.

Rano została ostrzelana Odessa, ale skończyło się na zniszczeniu kilku domów. Nie ma ofiar.

https://twitter.com/ArmedForcesUkr/status/1505780876273238018

W rejonie Mikołajowa ukraińscy spadochroniarze odbili wioskę z rąk Rosjan, przejęli broń, sprzęt wojskowy i dokumenty. „Jak myślicie, sądząc po zdjęciu, gdzie oni się chowali?” – skomentował sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, zamieszczając zdjęcia z miejsca ukrycia okupantów.

Codziennie protestują mieszkańcy Chersonia będącego pod rosyjską okupacją, ale dziś Rosjanie otworzyli do nich ogień. Wszystkie porty nad Morzem Czarnym i Morzem Azowskim zostały zamknięte dla statków. Jak podała Morska Dyrekcja Hydrograficzna Rumunii, w morzu pływają miny i żegluga nie jest bezpieczna.

Mariupol nadal walczy – a Rosjanie nadal ostrzeliwują transporty humanitarne zabierające cywilów z oblężonego miasta. Dzisiejszy transport do Zaporoża został ostrzelany przez Rosjan. Czworo dzieci zostało rannych, a dwoje jest w stanie krytycznym, jak poinformował Ołeksandr Staruch, szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Państwowej.

Rosjanie uprowadzają też ukraińskich urzędników na okupowanych przez siebie terenach, porwali konwój humanitarny jadący w stronę Wołczańska w obwodzie charkowskim, jak poinformowała rzeczniczka praw obywatelskich Ukrainy Ludmyła Denysowa. A „The Kyiv Independent” podał, że Ukraina oskarża Rosję o porywanie dzieci z Donbasu. Według MSZ Ukrainy już 2389 dzieci z tego regionu zostało nielegalnie deportowanych do Rosji.

„Przez 26 dni walki zniszczyliśmy cztery z dziesięciu armii Federacji Rosyjskiej: trzy armie uderzeniowe i jedną lotniczą” – poinformował doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz. Ukraińskie oddziały, jak powiedział, zniszczyły 11 batalionów czołgów, 34 bataliony opancerzonych wozów bojowych, 5 dywizji wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 17 dywizji artylerii, prawie pięć pułków samolotów i pięć pułków helikopterów. Jego zdaniem wróg utracił możliwość prowadzenia natarcia i ogranicza się do manewrów taktycznych.

Według „Wall Street Journal” impas na froncie może sprawić, że Rosja przejdzie do planu B, by zmusić rząd Ukrainy do ustępstw. Rosjanie zamierzają niszczyć infrastrukturę cywilną, mordować i zastraszać ludzi tak długo, aż Ukraina zgodzi się na oddanie terenów na południu i wschodzie tak, by powstało lądowe połączenie między zachodnią Rosją a Krymem obejmujące zajęte już tereny wschodniej Ukrainy.

Sytuacja Rosji staje się coraz trudniejsza także w pod względem ekonomicznym – kolejne kraje nakładają na nią sankcje lub rezygnują z zakupów rosyjskiej ropy i gazu. Teraz ogłosiła to Litwa. Prezydent Gitanas Nauseda zapowiedział całkowite uniezależnienie się od rosyjskich zasobów energetycznych, nad czym na Litwie trwają intensywne prace. Z kolei Szwajcaria nałożyła na Rosję zakaz eksportu luksusowych towarów i ograniczenia finansowe.

„Apeluję do wszystkich Ukraińców, gdziekolwiek jesteście. Zróbcie wszystko, aby chronić nasz kraj” – powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski w swoim kolejnym przemówieniu. – „Dla ocalenia naszych ludzi. Walczcie. Idźcie na wojnę i pomóżcie. Przegońcie tych niewolników! Przegońcie najeźdźców, żeby Ukraina żyła, a my wszyscy razem z nią. Wolni i spokojni. Chwała Ukrainie!”.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/656547665631775

ZUS: Infolinia dla obywateli Ukrainy już działa

0

Jak informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych, 21 marca ruszyła specjalna infolinia telefoniczna w języku ukraińskim i polskim w sprawie świadczeń rodzinnych dla obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski po 23 lutego.

– Infolinia jest dostępna w dni robocze od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 18.00 pod numerem 22 444 02 55 – informuje Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce. – Pytania dotyczące świadczeń rodzinnych dla obywateli Ukrainy można też przesyłać mailem na adres [email protected].

Konsultanci infolinii są przygotowani do udzielania informacji o rodzajach świadczeń rodzinnych przyznawanych i wypłacanych przez ZUS, o tym, jak wypełnić i wysłać wniosek oraz jak zarejestrować profil na Portalu Usług Elektronicznych (PUE) ZUS.

Wstrzymany ruch na Dąbrowskiego. Wypadek ciężarówki z dźwigiem

0

Kierowca ciężarówki wiozącej dźwig wyjeżdżając w ulicę Dąbrowskiego z ulicy Janickiego uderzył w znak drogowy. Ulica Dąbrowskiego jest nieprzejezdna.

Do wypadku doszło tuż przed godziną 20.00. Ciężarówka zablokowała wszystkie pasy ruchu na Dąbrowskiego, a także tory tramwajowe, więc tramwaje kursują objazdami. Kierowcy próbują ominąć ciężarówkę jadąc chodnikiem.

Wyjątkowo okrężne trasy uchodźców. Co na to PKP?

0

Z Przemyśla przez Poznań do… Wrocławia. Albo z Chełma do Szczecina z dwiema przesiadkami po drodze. Wolontariusze opiekujący się uchodźcami na dworcu zwracają uwagę, że trasy ich podróży są wyjątkowo okrężne. Dlaczego tak się dzieje?

– W ciągu czterech godzin na dworcu zajmowałam się kilkoma osób, które przyjechały z Przemyśla, a docelowo mają dotrzeć do Wrocławia czy Legnicy – mówi Maria, jedna z wolontariuszek. – Zaczęłam się nad tym zastanawiać, bo znam tę trasę i wiem, że gdyby się przesiedli w Katowicach, to nie tylko łatwiej byłoby im dotrzeć do tego Wrocławia, ale też jechaliby kilka godzin krócej.

Zdaniem Marii uchodźcy, którzy udają się do Wrocławia, powinni jechać pociągiem jadącego bezpośrednio do stolicy Dolnego Śląska. Pociągi z Przemyśla co prawda nie wszystkie jadą przez Wrocław, ale jadąc tym przez Częstochowę można się przesiąść w Katowicach. To oszczędziłoby około trzech godzin nocnej jazdy. Podoba sytuacja jest z jadącymi do Szczecina – mają z Przemyśla bezpośredni rejsowy pociąg do stolicy Pomorza Zachodniego, co pozwoliłoby im dojechać o dwie godziny szybciej i bez przesiadek.

Uchodźcy przyjeżdżający z Chełma również nie wiadomo dlaczego muszą po drodze zaliczać całą serię przesiadek. Jadący do Szczecina na przykład przesiadali się w Warszawie, dojeżdżali do Poznania – i tu muszą się przesiadać jeszcze raz.
– Czy naprawdę nie byłoby wygodniej i szybciej wysłać ich bezpośrednio z Warszawy do Szczecina? – pyta Maria. – Oszczędziłoby to im nocnej przesiadki i czekania dwóch godzin na dworcu w Poznaniu. Przecież ci ludzie są wykończeni, gdy tu docierają. Przy ich krańcowym zmęczeniu to naprawdę ważne, te trzy godziny mniej w pociągu.

Jak poinformował wojewoda wielkopolski Michał Zieliński, uchodźcy przyjeżdżają nie tylko pociągami rejsowymi, ale też pociągami specjalnymi, które przyjeżdżają bezpośrednio do Poznania. I to na pewno jest jedno z wyjaśnień podróży dookoła Polski. Jednak zdaniem Marii pociągi specjalne nie wyjaśniają wszystkiego, bo całkiem spora grupa uchodźców, których osobiście wsadzała do pociągu do Wrocławia, przyjechali… rejsowym pociągiem z Przemyśla. Dlaczego nie wysiedli po drodze? Nie wiadomo.

Wojewoda nie otrzymywał dotąd sygnałów o okrężnych trasach dla uchodźców, ale obiecał, że sprawą się zajmie. O opinię poprosiliśmy też PKP Intercity, ale nie dostaliśmy jeszcze odpowiedzi.

Czy powodem może być fakt, że PKP nie radzi sobie z sytuacjami kryzysowymi? Poseł Franek Sterczewski jest zdania, że PKP jest kompletnie nieprzystosowane do takich sytuacji. Poseł akurat w czasie czwartkowej awarii lokalnych systemów sterowania jechał z Warszawy do Poznania – i złożył w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Infrastruktury.
„Ja rozumiem, że wypadek lub usterka systemu może się zdarzyć” – napisał w mediach społecznościowych. – „Ale dlaczego nie pojawiła się komunikacja zastępcza? Gdzie informacja w języku angielskim i ukraińskim? Dlaczego PKP nie jest kompletnie przygotowane na sytuacje kryzysowe?”.

W interpelacji poseł Sterczewski zapytał o to, dlaczego PKP nie ma planu działań w sytuacjach kryzysowych, dlaczego nie została uruchomiona komunikacja zastępcza, dlaczego pasażerowie nie otrzymali wody pitnej i czegoś do zjedzenia i dlaczego nie było informacji po angielsku i ukraińsku.

„To wszystko nie jest rocket science, tylko standard dla każdego państwa dla którego transport zbiorowy jest prawdziwym priorytetem” – podsumował poseł. – „Wszystkie te kwestie można było rozwiązać już dawno, bo problem katastrofalnych warunków w sytuacji awarii istnieje na kolei od lat. Po każdej mniejszej i większej awarii PKP musi się uczyć i usprawniać system reagowania kryzysowego. A nie udawać, że wszystko gra i liczyć, że może jakimś cudem sytuacja się nie powtórzy. Tak samo, jak po każdym pożarze ulepszamy system przeciwpożarowy”.

https://www.facebook.com/FranekSterczewski/posts/518243316327694

Tysiąc żurawi pokoju i zbiórka na pomoc Ukrainie

0

Tysiąc niebieskich i żółtych żurawi – symboli pokoju – złożyli w technice origami uczestnicy niezwykłej akcji w Atelier WIMAR Stowarzyszenie Łazęga Poznańska. A przy okazji wspomogli akcję dla Ukrainy.

Żuraw origami jest symbolem pokoju od czasów drugiej wojny światowej. Istnieje legenda, którą znają twórcy origami, a która mówi, że złożenie tysiąca papierowych żurawi ma zagwarantować pokój – i stąd właśnie wziął się pomysł wykonania tysiąca takich żurawi w kolorach niebieskim i żółtym, bo to właśnie o pokoju marzą obecnie miliony Ukraińców walczących na wojnie o swój kraj.

Wydarzenie zorganizowali wspólnie Ukraińska Wiosna, Dorigami i Łazęga poznańska, a wziąć udział mogli wszyscy, którzy chcieli wspomóc papierowym żurawiem origami akcję zaklinania pokoju dla Ukrainy. Lekcje składania origami i materiały zapewniali organizatorzy. Akcję można było też wspomóc finansowo, bo podczas składania żurawi była wystawiona puszka zbiórki dla Ukrainy.

„Jeśli na wydarzeniu nie możecie pojawić się osobiście, a chcielibyście wesprzeć całą akcję to możecie to zrobić!” – informują organizatorzy. -„Złóżcie dwa klasyczne, papierowe żurawie i prześlijcie nam zdjęcie (najlepiej na maila – [email protected]). Przesłane zdjęcia wydrukujemy i zaprezentujemy podczas wydarzenia. Niech sztuka łączy ludzi!”.

Nie będzie już La Ruiny i Raju na Świętym Marcinie

0

Lokal słynący z serników znika z centrum Poznania. Poinformował o tym… następca, Gotuyam Lokal, który obejmie siedzibę przy Świętym Marcinie po La Ruinie i Raju.

Właściciele lokalu słynęli jako osoby angażujące się w społeczne akcje, wspierali Strajk Kobiet i Strajk Klimatyczny – ale zdaniem pracowników nie szanowali własnego personelu. Na forum opisywali, jak byli zatrudniani za najniższe stawki, a reszta pensji była płacona „pod stołem”, jak musieli pracować po 17 godzin, a gdy zwracali uwagę, że to za długo, byli straszeni zwolnieniem lub sądami. Jedna z pracownic, która poszła na zwolnienie lekarskie, miała zostać wyrzucona z pracy.

Sprawą traktowania pracowników zajęła się inspekcja pracy, a właściciele lokalu opublikowali długi post z przeprosinami na swoim profilu na Facebooku – po czym zlikwidowali konto i zamilkli. Teraz okazało się, że został zlikwidowany także lokal.

„To nie będzie już 'La Ruina i Raj’, ale pójdziemy mocno ich śladem i będziemy Was karmić kuchnią naszych podróży skupioną głównie na azjatyckim streetfoodzie” – zapewniają nowi najemcy z Gotuyam Lokal. – „Będą nowości, hity i sprawdzone szlagiery. Będzie alko i egzotyczne napitki. Będzie muzyka i fajni ludzie. Będzie Wam z Nami dobrze”.

Nowy lokal zacznie działać od 1 kwietnia.

https://www.facebook.com/gotuyamenterprajs/posts/1647963738886003

Poznań: Uchodźcy z Ukrainy mają nowy punkt recepcyjny

0

Od dziś uchodźcy z Ukrainy są przyjmowani w hali nr 2 MTP. Dotychczasowy punkt w Holu Wschodnim okazał się za mały. – Skala przyjęć uchodźców spowodowała, że musieliśmy pomyśleć o nowym rozwiązaniu – powiedział wojewoda Michał Zieliński.

Jak wyjaśnił wojewoda, uchodźcy docierają do Poznania naprawdę różnymi środkami lokomocji: od samochodów prywatnych po pociągi i autobusy. Jest ich tylu, że Hol Wschodni, który jest przecież całkiem spory, przestał wystarczać, a ze względu na znajdującą się tam zabudowę był też niezbyt wygodny przy tak dużych grupach ludzi.

Stąd też pomysł hali nr 2, która znajduje się vis a vis Dworca Zachodniego, czyli bardzo blisko miejsc, do których przybywają uchodźcy – tłumaczył wojewoda. – Dzięki współpracy z MTP udało nam się zaledwie w ciągu kilku dni przygotować te przenosiny.

Przeprowadzka jeszcze trwa, ale to już końcowe prace i uchodźcy są od rana przyjmowani w nowym miejscu. Nie bez znaczenia jest fakt, że hala nr 2 – tak samo zresztą jak Hol Wschodni, jest bardzo dobrze skomunikowana z pozostałymi miejscami, w których przebywają uchodźcy, czyli z halą Arena czy halą przy Młyńskiej. Najważniejsze było jednak to, że jest w niej znacznie więcej miejsca, a ponieważ jest ona zupełnie pusta, jeśli nie odbywają się tam targi, to można ją było zaaranżować znacznie wygodniej dla uchodźców.

– Chcieliśmy przygotować bardziej komfortowe warunki dla naszych gości – wyjaśniał Filip Bittner, wiceprezes Grupy MTP. – To oczywiście nie będą takie warunki, jak mieli w domu, ale zdecydowanie lepsze niż w Holu Wschodnim.

Jest tu więc punkt recepcyjny, medyczny, prawniczy, miejsce dla dzieci, miejsce, w którym są wydawane zaświadczenia uprawniające do bezpłatnych przejazdów i bezpłatne karty SIM. Co ważne, są tu także miejsce noclegowe dla osób, które przyjadą w nocy i tu na nocleg jest po prostu najbliżej. Dlatego są tu wyposażone łazienki i punkty gastronomiczne.

Wojewoda wyjaśnił też, dlaczego dotąd nie otwarto dla uchodźców starego dworca. Okazało się, że jego stan jest jednak znacznie gorszy niż się wydawało podczas wizji lokalnej – jak o tym informowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Dlatego przygotowania do jego udostępnienia potrwają dłużej niż się wydawało na początku. Między innymi ta kwestia zadecydowała o tym, że wybrano halę nr 2, która jest znacznie bliżej peronów.
– Prace trwają, to wszystko zależy od przeglądów – wyjaśnił wojewoda. – W ubiegłym tygodniu były dokonywane inspekcje nadzoru budowlanego, sanepidu i straży pożarnej. Wszystkie zalecenia zostały przekazane i teraz wszystko zależy od tego, jak PKP Nieruchomości wykona te zalecenia. Bo bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Wojewoda powiedział też, że samorządy, które poniosły koszty przyjmowania uchodźców, otrzymały już za to pieniądze w piątek.
– Te samorządy, które złożyły takie wnioski, w związku z tym, że poniosły koszty przyjmowania uchodźców od 24 lutego i miały specjalny rachunek bankowy, bo też jest taki wymóg, tam te środki zostały przelane – wyjaśnił podkreślając, że to pierwsza transza środków, bo pomoc trwa nadal.

Według danych wojewody dotąd w punkcie recepcyjnym na MTP zarejestrowało się około 12 tysięcy uchodźców.

Marsz na Tak przeszedł przez miasto!

0

Tradycyjnie już w pierwszy dzień wiosny i Światowy Dzień Zespołu Downa ulicami Poznania przeszedł Marsz na Tak, czyli marsz osób z zespołem Downa. „Chcemy pokazać, że ten 21. chromosom to wartość dodana” – napisali w zaproszeniu organizatorzy marszu.

Marsz rozpoczął się o godzinie 10.00 na placu Mickiewicza, a stamtąd w barwnym korowodzie przez centrum miasta jego uczestnicy przeszli na plac Wolności. Barwnym – ponieważ wszyscy uczestnicy byli ubrani w kolory marszu: zielony i pomarańczowy.

„Marsz na Tak” to dla nas okazja, żeby wspólnie świętować Światowy Dzień Osób z Zespołem Downa” – wyjaśniają organizatorzy. – „Chcemy zarażać zarówno poznaniaków jak i przyjezdnych gości radością i entuzjazmem, dlatego do udziału w Marszu Na Tak zapraszamy każdego!”.

W tym roku gry i zabawy na placu Wolności trwały do godziny 13.00, a na miejscu uczestnicy marszu spotkali się z przyjaciółmi z Hospicjum Palium, z którymi wspólnie obchodzili kolejne święto – Dzień Motyla.

Marsz jest organizowany przez Stowarzyszenie Na Tak od 2014 roku, by podkreślić znaczenie i udział osób niepełnosprawnych, nie tylko z zespołem Downa, w życiu miasta.

Stare zabawki, czyli spektakl z okazji pierwszego dnia wiosny (ZDJĘCIA)

0

Jak wyglądały kiedyś zabawki? jakie dźwięki wydawały dawniej instrumenty muzyczne? Wszystkiego mogli się dowiedzieć goście spektaklu muzycznego, który przygotowała Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa im. Olgi Sławskiej-Lipczyńskiej.

Spektakl odbył się 20 marca o 12.30 z okazji pierwszego dnia wiosny. Dzieci mogły zobaczyć dawne zabawki, ręcznie wykonane według dawnych wzorów przez Piotra Rogalińskiego, posłuchać starych melodii i obejrzeć instrumenty muzyczne. A było co oglądać, ponieważ w przedstawieniu grano na harmonii, barabanie, skrzypcach, wiejskich basach i bębenku obręczowym.

Było też czego posłuchać, ponieważ kapela Odloty, która wystąpiła w spektaklu, grała muzykę do tańca: polki, oberki, wiwaty, marsze i inne melodie grane na wsiach w dawnej Polsce, a zwłaszcza w Wielkopolsce.

„Chcemy, aby było to wydarzenie integracyjne, dlatego zapraszamy wszystkich niezależnie od wieku i narodowości” – napisali organizatorzy. – „Ale szczególnie miło będzie nam gościć dzieci z zespołem downa, bo pierwszy dzień wiosny to także ich święto. Zapraszamy także rodziny z Ukrainy – niech to wydarzenie na chwilę pozwoli zapomnieć o trudach ostatnich dni!”.

Tattoo Konwent gościł na MTP (ZDJĘCIA)

0

450 tatuatorów z prawie 200 studiów polskich i zagranicznych, mnóstwo atrakcji dla odwiedzających, koncerty, pokazy mistrzów i strefy tematyczne. W Poznaniu zakończył się Tatoo Konwent, jeden z siedmiu zaplanowanych na ten rok.

Uczestnicy konwentu spotkali się na Międzynarodowych Targach Poznańskich i przez dwa dni, 19 i 29 marca, mogli podziwiać pracę aż 450 przedstawicieli branży tatuatorskiej, między innymi cenionych w środowisku Juniora (JuniorINK), Demolki (Demolka Tattoo) oraz Sławka Frączka (Tattoo.pl), który z okazji 30-lecia swojego studia przygotował strefę specjalną tattoo.pl oraz liczne niespodzianki.

Tatuatorzy mogli też wziąć udział w konkursach na najlepsze prace stworzone w trakcie i przed imprezą w 8 kategoriach: tatuaż czarny (zagojony), tatuaż crazy (zagojony), najlepszy tatuaż o tematyce: film, sztuka, muzyka, kultura (wykonany w trakcie konwentu), najlepszy tatuaż soboty (wykonany w trakcie konwentu), najlepszy tatuaż kolorowy (zagojony), rękaw, plecy, tors, nogawka (zagojone), kolaboracje/dwudniowe (wykonane w trakcie Konwentu), najlepszy tatuaż niedzieli (wykonany w trakcie konwentu).

W programie imprezy było też mnóstwo dobrej muzyki, występy akrobatów i artystów cyrkowych oraz pokaz teatru ognia. Uczestnicy mogli też pomóc Ukrainie: 10 proc. ze sprzedaży biletów na konwent zostanie przekazanych fundacji „To się uda”, która jest organizatorem akcji „Razem dla Ukrainy”.

Goszczący Ukraińców wkrótce będą mogli złożyć wnioski o świadczenia. Ale nie wiadomo, gdzie

0

Jak poinformował Urząd Miasta Poznania, od 24 marca wszyscy, którzy goszczą uchodźców, będą mogli składać wnioski o wypłatę świadczeń za zakwaterowanie i wyżywienie obywateli Ukrainy. Jednak nie wiadomo jeszcze, gdzie takie wnioski będzie można składać.

Wiadomo już, że złożone wnioski będzie rozpatrywać Biuro Spraw Lokalowych i w związku z tym, jak zapewnia UMP, „trwają intensywne prace organizacyjne, umożliwiające sprawną realizację tego zadania”. Wnioski będzie można składać przez platformę ePUAP i tu oczywiście nie ma problemu z lokalizacją. Problem jest ze składaniem wniosków w formie papierowej – jeszcze nie wiadomo, gdzie to się będzie odbywało. „Konkretne miejsca składania wniosków zostaną wskazane wkrótce” – informują władze miasta.

Przepisy nie określają, kiedy trzeba złożyć wniosek, nie obowiązuje też przedawnienie w tym przypadku. Goszczący Ukraińców mogą go więc złożyć także po zakończeniu pomocy dla uchodźców.

Przypomnijmy, że wysokość świadczenia wynosić będzie 40 zł za osobę dziennie, jeśli pomoc udzielona Ukraińcom obejmuje nie tylko zakwaterowanie, ale i wyżywienie przez maksymalnie 60 dni. Samo świadczenie będzie wypłacane z dołu, za dni udzielonego wsparcia.

Wielkopolska. Ponad 400 zakażeń koronawirusem (LISTA POWIATÓW)

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało informacje o zakażeniach w poszczególnych powiatach. W całej Wielkopolsce ostatniej doby wykryto 409 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów
chodzieski 2 0
czarnkowsko-trzcianecki 4 0
gnieźnieński 9 0
gostyński 3 0
grodziski 0 0
jarociński 5 0
kaliski 1 0
kępiński 0 0
kolski 3 0

koniński 9 0
kościański 6 0
krotoszyński 5 0
leszczyński 1 0
międzychodzki 1 0
nowotomyski 2 0
obornicki 5 0
ostrowski 6 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 7 0
pleszewski 3 0
poznański 96 0
rawicki 6 0
słupecki 2 0
szamotulski 9 0
średzki 2 0
śremski 2 0
turecki 5 0

wągrowiecki 1 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 7 0
złotowski 8 0
Kalisz 3 0
Konin 7 0
Leszno 3 0
Poznań 186 0

Tydzień temu w Wielkopolsce stwierdzono 626 zakażeń koronawirusem.

Ponad 4 tysiące zakażeń koronawirusem w Polsce

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać testy? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 21 marca 2022:
– Mamy 4 165 (w tym 405 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (932), wielkopolskiego (409), pomorskiego (344), śląskiego (343), dolnośląskiego (317), małopolskiego (296), łódzkiego (270), zachodniopomorskiego (236), kujawsko-pomorskiego (224), lubelskiego (214), lubuskiego (130), warmińsko-mazurskiego (124), świętokrzyskiego (82), opolskiego (71), podkarpackiego (66), podlaskiego (59). 48 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarła 1 osoba. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarły 2 osoby.

Tydzień temu w Polsce było 5 298 zakażeń koronawirusem.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Jak wykonać test?

Wykonanie testu zazwyczaj zleca lekarz pierwszego kontaktu – jeśli podejrzewa zakażenie koronawirusem lub jeśli pacjent poda mu informacje, które wskazują, że zakażenie jest prawdopodobne. Skierowanie może też wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej. Można również zapisać się na test online. Wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie gov.pl/dom.

Warto przed wybraniem się na test skorzystać z wyszukiwarki punktów testów, by nie czekać niepotrzebnie w kolejce i wybrać punkt najbliżej domu. Wszystkie punkty wraz adresem, godzinami otwarcia i numerami telefonów znajdują się na stronie wielkopolskiego oddziału NFZ.

W Polsce są dostępne dwa rodzaje testów: antygenowe i PCR. Oba rodzaje testów potwierdzają zakażenie SARS-CoV-2, ale testy antygenowe stosuje się w przypadku konieczności uzyskania UCC ważnego 48 godzin, a testy PCR – przy uzyskaniu UCC z tytułu bycia ozdrowieńcem. Oba testy mogą zwalniać z odbycia kwarantanny po przyjeździe zza granicy (niezależnie od tego czy z UE lub strefy Schengen, czy nie). Warto jednak pamiętać, że osoby przylatujące do Polski spoza strefy Schengen mają obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa co najmniej 24 godziny wcześniej.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Należy zachowywać minimum 1,5 metra odległości między pieszymi – chyba że są to rodzice z dziećmi lub osoby wspólnie mieszkające. Obowiązkowe jest też noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, czyli biurach, bankach, sklepach, komunikacji publicznej, placówkach kultury, przychodniach, szkołach, uczelniach i miejscach użyteczności publicznej. Warto pamiętać, że chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie chronią przed koronawirusem.

By maseczka chroniła przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa należy odpowiednio ją zakładać i ściągać, a przed założeniem i po zdjęciu pamiętać o umyciu i dezynfekcji rąk. Maseczki wielorazowego użytku należy prać w temperaturze 60 stopni C.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnione są osoby posiadające zaświadczenie lekarskie, że nie powinny ich nosić. Dotyczy to między innymi osób niepełnosprawnych intelektualnie lub z chorobami układu oddechowego lub krążenia, które charakteryzują się niewydolnością oddechową lub niewydolnością krążenia.

Maseczki nie obowiązują na świeżym powietrzu oraz w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem, a także w zakładzie pracy podczas spożywania posiłku.

Kolejną zasadą, które może ustrzec przed zakażeniem, jest częste mycie i dezynfekcja rąk, a także unikanie dotykania powierzchni, na których wirus może przetrwać, takich jak blaty stołów, klamki, poręcze lub wózki sklepowe. W sklepie warto używać rękawiczek foliowych do wybierania towaru, a płacić bezgotówkowo. Witając się z kimś lepiej unikać uścisków dłoni. W przypadku konieczności podpisania jakiegoś dokumentu – warto używać własnego długopisu.

Protest Młodzieżowego Strajki Klimatycznego w Poznaniu. Dla Ukrainy

0

„Najpierw ludzie potem zyski” – pod takim hasłem 25 marca odbędzie się manifestacja Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Młodzi ludzie będą protestować przeciwko kupowaniu surowców energetycznych od państw, które zyski przeznaczają na prowadzenie wojny.

Młodzi aktywiści zbiorą się 25 marca o godzinie 10.00 na placu Wolności, a hasło „People not profit”, czyli „Najpierw ludzie potem zyski” odnosi się do problemu, jakim jest stawianie zysków płynących z wykorzystywania zasobów naturalnych, w tym paliw kopalnych, ponad dobro ludzkie. Klasycznym przykładem takiego podejścia jest trwająca właśnie wojna na Ukrainie zaatakowanej przez Rosję – wiele krajów ociąga się z reakcją i obłożeniem sankcjami Rosji, bo kupują od niej węgiel, gaz i ropę w ogromnych ilościach. Prowadzi to do uzależnienia państw od tych surowców, a co za tym idzie – od Rosji i w konsekwencji przyzwolenie na prowadzenie wojny na Ukrainie.

– Używając ropy i gazu z Rosji zarówno niszczymy naszą planetę jak i finansujemy rosyjskie wojsko – mówi aktywistka Kasia Góralska. – Stojąc solidarnie z Ukrainą, nie wolno dłużej pozwalać na wspieranie brutalności Putina. Nie ma zgody na wojny i łamanie praw człowieka w imię zysku i pieniędzy.

– To między innymi pieniądze państw członkowskich Unii Europejskiej sfinansowały wojsko rosyjskie – dodaje kolejna aktywistka, Maja Grzeszczyk. – To niechęć światowych liderów do odejścia od paliw kopalnych na rzecz czystej energii przyczyniła się do stanu rzeczy, jaki obserwujemy teraz.

Zdaniem aktywistów MSK musi się zakończyć era paliw kopalnych i zacząć walka z kryzysem klimatycznym, bo inaczej stale będziemy mieli do czynienia z wojnami o te zasoby. Uważają że sankcje nałożone na Rosję są zbyt łagodne – właśnie dlatego, że tak wiele krajów jest uzależnionych od rosyjskich paliw kopalnych.

– Jeszcze kilka tygodni temu wspólnie z koleżankami i kolegami z ukraińskich ruchów klimatycznych planowałyśmy sposób mówienia o katastrofie klimatycznej, który będzie w stanie pomieścić wszystkie aspekty klimatycznej sprawiedliwości – podsumowuje Kasia Niemier, aktywistka MSK Poznań. – Dzisiaj wychodzimy na ulice dla ukraińskich sióstr i braci, bo wiemy, że bez wolnej Ukrainy nie ma żadnej bezpiecznej przyszłości. Mierzymy się z brakiem zrozumienia ze strony społeczności międzynarodowej oraz przywódców, dla których Ukraina jest krajem spoza ich strefy rozumienia. Chcemy, aby każda obywatelka i każdy obywatel Ukrainy mogła lub mógł czuć się bezpiecznie dzięki przynależności do Unii Europejskiej. System, w którym musimy żyć jest oparty na wyzysku ludzi i przemocy, która objawia się nam najwidoczniej za naszą wschodnią granicą. Jednak my wiemy, że najbardziej opresyjnym elementem są paliwa kopalne i każdy system na nich polegający. Każdy zakup paliw z Rosji finansuje działania wojenne w Ukrainie i my nie jesteśmy w stanie siedzieć w tej sprawie cicho.

Wzrost zakażeń koronawirusem. Szpital wstrzymał odwiedziny

0

Wojewódzki szpital zespolony zadecydował o wstrzymaniu odwiedzin w placówce ze względu na wzrost zakażeń koronawirusem. Odwiedziny są wstrzymane do odwołania, są jednak pewne wyjątki.

Szpital zdecydował o wstrzymaniu odwiedzin przed weekendem i poinformował o tym pacjentów oraz ich rodziny na swojej stronie internetowej.

„W związku z nagłym wzrostem zakażeń spowodowanych wirusem Sars-CoV-2 oraz pogorszeniem sytuacji epidemiologicznej na terenie Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie oraz na podstawie rekomendacji Zespołu ds. Zakażeń Szpitalnych przy WSzZ w Lesznie, wstrzymuje się odwiedziny pacjentów w oddziałach szpitalnych do odwołania” – czytamy w komunikacie.

Od wstrzymania odwiedzin są jednak wyjątki. Nadal można odwiedzać pacjentów niepełnoletnich (może im towarzyszyć jeden rodzic lub opiekun prawny lub faktyczny przez całą dobę), pacjentki rodzące (może im towarzyszyć jedna osoba w czasie porodu) oraz pacjentów w stanie ciężkim, pogarszającym się oraz terminalnym, za zgodą ordynatora/kierownika oddziału lub lekarza dyżurnego.

 

Ukraina: Propozycja kapitulacji Mariupola odrzucona. Wojna trwa

0

Rosjanie zaproponowali Ukraińcom poddanie Mariupola, ale strona ukraińska bez wahania odrzuciła ultimatum. „Poddanie to nie jest dla nas opcja” – poinformowała w nocy wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk. W piątek w Polsce będzie gościł Joe Biden, prezydent USA.

„Nie będzie żadnej kapitulacji, nie będzie żadnego składania broni” – zacytowała słowa wicepremier „Ukraińska Prawda”. – „To nie jest dla nas opcja”. Ukraina zażądała natomiast, by Rosjanie pozwolili na uruchomienie korytarzy humanitarnych i nie ostrzeliwali ich, gdy będzie nimi wychodzić cywilna, nieuzbrojona ludność. Rosyjskie Ministerstwo Obrony zapewniło, że takie korytarze wyznaczy już dziś rano.

W nocy zostało ostrzelane centrum handlowe w Kijowie. Podczas ostrzału zginęły cztery osoby. Z powodu kolejnego ostrzału Sum doszło do wycieku amoniaku z zakładów chemicznych. Według tamtejszych władz zagrożenie istnieje w promieniu 2,5 km od zakładów, zgodnie z kierunkiem wiatru na wieś Nowosiolicę. Same Sumy nie są zagrożone, bo wiatr nie wieje w tym kierunku.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformuje, że wojska ukraińskie zniszczyły siedem wrogich celów powietrznych: jeden samolot, cztery bezzałogowe statki powietrzne i dwa pociski manewrujące.

25 marca do Warszawy przyleci prezydent USA Joe Biden, tuż po spotkaniu w Brukseli z przywódcami NATO, Unii Europejskiej i Grupy G7. W sobotę Joe Biden spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą. Tematem rozmów będzie sytuacja na Ukrainie.

20 marca na lotnisku w Atenach wylądował Manolis Androulakis, konsul generalny Grecji, któremu udało się wydostać z oblężonego Mariupola. Był tam ostatnim zachodnim dyplomatą, a do ojczyzny wrócił z 10 greckimi obywatelami po czterech dniach podróży przez Mołdawię i Rumunię.
„Mam nadzieję, że nikt więcej nie będzie musiał oglądać tego, co widziałem ja” – powiedział konsul po powrocie do kraju. – „Mariupol dołączy do listy miast kompletnie zniszczonych wojną. Nie potrzeba ich wymieniać, znamy je: Guernica, Coventry, Aleppo, Grozny, Leningrad”.

Prezydent Wołodymyr Zełenski przypomniał w swoim nocnym przemówieniu, że to już 25 dzień, jak rosyjskie wojsko bezskutecznie próbuje znaleźć wymyślonych przez siebie „nazistów”, przed którymi rzekomo chcieli bronić Ukraińców – tak jak bezskutecznie próbują znaleźć Ukraińców, którzy spotkaliby ich z kwiatami.
„I najważniejsze” – dodał prezydent. – „Rosyjskie wojsko nie może znaleźć drogi do domu. Dlatego nasi żołnierze pomagają im w drodze do sądu Bożego”.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/502338311603440

Ukraina: Masowy ostrzał miast. Coraz więcej ofiar

0

Ostrzelany Charków, bomby zrzucane na Kijów, oblężony Mariupol, w którym ludzie umierają z głodu i starcia z demonstrującymi przeciwko okupacji w Chersoniu i Berdiańsku. Tak wyglądała niedziela 20 marca na Ukrainie.

Według doradcy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Ołeksija Arestowycza, Rosja nie ma środków ani możliwości, żeby przełamać ukraińską obronę w miastach. Brytyjskie ministerstwo obrony juz kilka dni temu zapowiadało, że w takiej sytuacji Rosjanie, skoro nie udaje im się przejmować miast, zintensyfikują ataki powietrzne. I tak się właśnie dzieje.

Nad ranem ogłoszono alarmy przeciwlotnicze między innymi we Lwowie, Winnicy, Zaporożu, Krzywym Rogu, Sumach, Kijowie, Iwano-Frankowsku, Żytomierzu, Dnepropietrowsku i obwodzie odeskim. W wyniku nocnego ostrzału Charkowa zginęło pięciu cywilów, w tym 9-letni chłopiec. Wojska rosyjskie dzień w dzień atakują osiedla mieszkaniowe w tym mieście.

W Czernihowie Rosjanie ostrzelali szpital, a w mieście panuje stan katastrofy humanitarnej, ale jak zapewnia mer miasta Władysław Atroszenko, Czernihów wytrzyma. W Kreminnej w obwodzie ługańskim podczas ostrzału domu starców zginęło 56 osób. Kolejne dwie zginęły, gdy Rosjanie wrzucili granat między ludzi na ulicy w Trościańcu w obwodzie sumskim.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=5255861844446110&id=948846185147719

Z obwodu ługańskiego udało się ewakuować już 12,5 tys. osób, jak powiedział przewodniczący administracji wojskowo-cywilnej obwodu ługańskiego, Serhij Gajdaj, mimo walk trwających w miejscowościach Popasna i Rubiżne. Podczas ratowania mieszkańców został ranny Mykoła Chanatow, szef wojskowej i cywilnej administracji miasta Popasna. W Energodarze rosyjscy okupanci porwali Iwana Samoidiuka, pierwszego zastępcę mera. Nie wiadomo, gdzie jest i co się z nim dzieje.

W tragicznej sytuacji jest Mariupol. Rosjanie zrzucili bombę na tamtejszą szkołę artystyczną, w której ukrywało się około 400 mieszkańców. Budynek został zniszczony, trwa liczenie ofiar. Miasto zostało też ostrzelane przez cztery okręty rosyjskiej marynarki wojennej. Jak poinformowali miejscy radni Mariupola, część mieszkańców lewobrzeżnej dzielnicy jest przymusowo przewożona do Rosji, zabierane są im ukraińskie paszporty w zamian za zaświadczenia bez mocy prawnej. Mieszkańcy, którzy pozostają w mieście, umierają z głodu, bo Rosjanie nie dopuszczają pomocy humanitarnej, ewakuacja odbywa się z przeszkodami i przerwami z powodu ostrzałów.

Bombardowany jest też Kijów, rakiety trafiają w domy mieszkalne. Ośmiu ratowników zostało rannych, gdy wóz strażacki wyleciał w powietrze po najechaniu na minę pod Kijowem. Ukraińska artyleria zniszczyła oddział artylerii rosyjskiej pod Kijowem i tylko jeden oddział spadochronowy ocalał z 331. Kostromskiego Spadochronowego Pułku Szturmowego Gwardii.

https://twitter.com/ArmedForcesUkr/status/1505584256441102336

Nadal trwają antyrosyjskie demonstracje w Chersoniu, podczas których protestujący krzyczą „chwała Ukrainie”. Rosyjscy okupanci używają siły, by rozpędzić demonstracje. Podobnie dzieje się w Berdiańsku, gdzie również trwają protesty przeciwko okupacji.

Rosyjska armia ma coraz większe braki personalne: żołnierze odmawiają walki, mimo że oficerowie, a także przedstawiciele FSB, grożą represjami wobec rodzin. W Rosji wojskowe biura rejestracji zamieściły ogłoszenia o szukaniu kandydatów do armii, kuszą dobrymi zarobkami. Ma być też przygotowywany projekt włączenia do armii 17-latków zrzeszonych w organizacji paramilitarnej „Junarmia”, jak twierdzi ukraiński wywiad. W Rosji jest ich 16 milionów.

Ukraina straciła połączenie kolejowe z Białorusią dzięki tamtejszym kolejarzom wspierającym opozycję, którzy uszkodzili tory. To na pewno utrudni ewentualny atak z tamtej strony, który szefowie ukraińskiej armii, jak podało biuro prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, uważają za bardzo prawdopodobny.

Trwają sankcje wobec Rosji: Włochy zatrzymały w Ligurii kolejny luksusowy jacht, który podobno jest własnością Putina. Bank Centralny Bahamów twierdzi, że aktywa związane z Rosją i Białorusią w jego zasobach są warte prawie 3 miliardów dolarów – Bahamy wspierają sankcje wobec Rosji i Białorusi. Francja zamroziła aktywa rosyjskiego banku centralnego o wartości 22 mld euro, a Bułgaria podała, że nie przedłuży umowy z Gazpromem – obecna obowiązuje do końca 2022 roku. „Istnieją alternatywy wobec dostaw z Rosji” – powiedział Asen Wasilew, wicepremier i minister finansów.

Australia zaoferowała tymczasowe wizy humanitarne dla Ukraińców ważne przez trzy lata i zapewniające pracę, naukę i dostęp do opieki zdrowotnej. Poinformowała też o nowym pakiecie pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 15,5 mln dolarów. Zespół Queen wydał nagranie z koncertu w Charkowie w 2008 roku i zorganizował zbiórkę na pomoc dla Ukrainy.

Prezydent Zełenski przemówił dziś online w Knesecie, parlamencie izraelskim. Izrael jak dotąd mocno dystansuje się od sankcji nakładanych na Rosję, nie udziela też zbytniego wsparcia Ukrainie. Zełenski porównał sytuację Ukrainy do sytuacji Żydów w czasie drugiej wojny światowej, przypomniał zbombardowanie przez Rosjan Babiego Jaru, miejsca pamięci, w którym w czasie wojny zginęło wielu Żydów.

„Ostateczne rozwiązanie problemu dotyczącego Ukrainy” – mówił Zełenski. – „Tak o nas teraz mówią w Moskwie, podobnie jak mówiło się o „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej”. To dotyczy nas, naszego życia. Cały świat słyszy o tej tragedii. A ona wygląda tak, jak sytuacja w Europie 80 lat temu. Narodzie Izraela, w czasie tej wojny pociski rosyjskie znowu spadły na Babi Jar. Znacie te ziemie. Takich miejsc w Ukrainie ogarniętych straszną wojną jest strasznie dużo. Pamiętam słowa, które są w waszych sercach i moim. Ponieważ wiecie, co my teraz odczuwamy, możecie wyjaśnić dlaczego, gdy zwracamy się z prośbą o pomoc, słyszę tylko pytania i żadnych odpowiedzi?”.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/679417546591096

Rosja dotąd straciła na Ukrainie prawie 15 tys. żołnierzy, a także 96 samolotów i 118 śmigłowców, jak podsumował sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy na Facebooku. 21 marca ma się rozpocząć kolejna, już piąta, tura rosyjsko-ukraińskich negocjacji.

https://www.facebook.com/100069073844828/posts/279641404348319/?d=n