Ukraina nadal walczy. Rosja przechodzi do planu B?

pożar, Ukraina fot. Gabinet Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego

Rosjanie mniej intensywnie wykorzystują lotnictwo i nadal nie mogą przebić się do Kijowa, bo uniemożliwia im to silna ukraińska obrona. Coraz bardziej brakuje im ludzi. Czy to oznacza, że Rosja przejdzie do planu B?

Sytuacja na froncie jest coraz gorsza dla Rosjan. Nadal nie udało im się wyjść poza te tereny, które zajęli na samym początku, ponoszą ogromne straty w sprzęcie i w ludziach. Na zajętych terenach obwodu donieckiego i ługańskiego prowadzona jest przymusowa mobilizacja, a wiek rezerwistów podwyższono do 65. roku życia. Mobilizowani są też studenci i uczniowie szkół średnich, jeśli skończyli 18 lat. Wojska rosyjskie nadal ostrzeliwują miejscowości w obwodzie ługańskim: Rubiżne, Siewierodonieck, Łysyczańsk, Kreminną i Popasną. W Rubiżnem ostrzelały szkołę, powodując zapalenie się dachu. W mieście płonie więcej niż 10 budynków, a ostrzały nie słabną. W Awdijewce dwie osoby zostały ranne, a jedna zginęła w wyniku ataku rosyjskiego lotnictwa i artylerii.

W Charkowie Rosjanie zniszczyli 972 budynki, z czego 778 to domy mieszkalne. Według szacunków około 80 proc. mieszkańców Charkowa zdołało wyjechać z miasta. Jak podaje portal Hromadske, całą noc trwał ostrzał Sum, a w mieście Trościaniec Rosjanie wykorzystują mieszkańców jako żywe tarcze.

Coraz częściej atakowana jest też zachodnia Ukraina: Rosja przeprowadziła dwa ataki rakietowe na poligon wojskowy w obwodzie rówieńskim, alarm przeciwlotniczy ogłoszono też dwukrotnie we Lwowie. Ostrzelany został obwód żytomierski pociskami Grad. Zginęło trzech wojskowych i jeden cywil.

Sześć osób zginęło w nocnym zamachu bombowym na centrum handlowe w Kijowie – przynajmniej dotąd tylu doliczyły się władze. W mieście z powodu pożarów po wybuchach jest bardzo zanieczyszczone powietrze – mer Witalij Kliczko zaapelował do mieszkańców, żeby nie otwierali okien, a jeśli muszą wyjść na zewnątrz, to niech zakładają maski medyczne typu FFP2. Ukraińscy żołnierze zniszczyli stanowisko artyleryjskie w rejonie Kijowa i odbili Makarów, nad którym znów zawisła ukraińska flaga.

Rano została ostrzelana Odessa, ale skończyło się na zniszczeniu kilku domów. Nie ma ofiar.

W rejonie Mikołajowa ukraińscy spadochroniarze odbili wioskę z rąk Rosjan, przejęli broń, sprzęt wojskowy i dokumenty. „Jak myślicie, sądząc po zdjęciu, gdzie oni się chowali?” – skomentował sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, zamieszczając zdjęcia z miejsca ukrycia okupantów.

Codziennie protestują mieszkańcy Chersonia będącego pod rosyjską okupacją, ale dziś Rosjanie otworzyli do nich ogień. Wszystkie porty nad Morzem Czarnym i Morzem Azowskim zostały zamknięte dla statków. Jak podała Morska Dyrekcja Hydrograficzna Rumunii, w morzu pływają miny i żegluga nie jest bezpieczna.

Mariupol nadal walczy – a Rosjanie nadal ostrzeliwują transporty humanitarne zabierające cywilów z oblężonego miasta. Dzisiejszy transport do Zaporoża został ostrzelany przez Rosjan. Czworo dzieci zostało rannych, a dwoje jest w stanie krytycznym, jak poinformował Ołeksandr Staruch, szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Państwowej.

Rosjanie uprowadzają też ukraińskich urzędników na okupowanych przez siebie terenach, porwali konwój humanitarny jadący w stronę Wołczańska w obwodzie charkowskim, jak poinformowała rzeczniczka praw obywatelskich Ukrainy Ludmyła Denysowa. A „The Kyiv Independent” podał, że Ukraina oskarża Rosję o porywanie dzieci z Donbasu. Według MSZ Ukrainy już 2389 dzieci z tego regionu zostało nielegalnie deportowanych do Rosji.

„Przez 26 dni walki zniszczyliśmy cztery z dziesięciu armii Federacji Rosyjskiej: trzy armie uderzeniowe i jedną lotniczą” – poinformował doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz. Ukraińskie oddziały, jak powiedział, zniszczyły 11 batalionów czołgów, 34 bataliony opancerzonych wozów bojowych, 5 dywizji wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 17 dywizji artylerii, prawie pięć pułków samolotów i pięć pułków helikopterów. Jego zdaniem wróg utracił możliwość prowadzenia natarcia i ogranicza się do manewrów taktycznych.

Według „Wall Street Journal” impas na froncie może sprawić, że Rosja przejdzie do planu B, by zmusić rząd Ukrainy do ustępstw. Rosjanie zamierzają niszczyć infrastrukturę cywilną, mordować i zastraszać ludzi tak długo, aż Ukraina zgodzi się na oddanie terenów na południu i wschodzie tak, by powstało lądowe połączenie między zachodnią Rosją a Krymem obejmujące zajęte już tereny wschodniej Ukrainy.

Sytuacja Rosji staje się coraz trudniejsza także w pod względem ekonomicznym – kolejne kraje nakładają na nią sankcje lub rezygnują z zakupów rosyjskiej ropy i gazu. Teraz ogłosiła to Litwa. Prezydent Gitanas Nauseda zapowiedział całkowite uniezależnienie się od rosyjskich zasobów energetycznych, nad czym na Litwie trwają intensywne prace. Z kolei Szwajcaria nałożyła na Rosję zakaz eksportu luksusowych towarów i ograniczenia finansowe.

„Apeluję do wszystkich Ukraińców, gdziekolwiek jesteście. Zróbcie wszystko, aby chronić nasz kraj” – powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski w swoim kolejnym przemówieniu. – „Dla ocalenia naszych ludzi. Walczcie. Idźcie na wojnę i pomóżcie. Przegońcie tych niewolników! Przegońcie najeźdźców, żeby Ukraina żyła, a my wszyscy razem z nią. Wolni i spokojni. Chwała Ukrainie!”.

Podziel się:

Źródło: Onet