Strona główna Blog Strona 1080

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 124 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 1 0
czarnkowsko-trzcianecki 2 0
gnieźnieński 6 1
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 1 0
kaliski 0 0
kępiński 1 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 1 0
nowotomyski 0 0
obornicki 3 0
ostrowski 1 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 8 0
pleszewski 0 0
poznański 21 1
rawicki 4 1
słupecki 1 0
szamotulski 1 0
średzki 2 0
śremski 1 0
turecki 2 0

wągrowiecki 1 0
wolsztyński 2 0
wrzesiński 1 0
złotowski 3 0
Kalisz 3 0
Konin 2 0
Leszno 0 0
Poznań 56 3

Koronawirus. Zobacz liczbę zakażeń koronawirusem w Polsce

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 6 kwietnia 2022:
– Mamy 1 571 (w tym 160 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (296), dolnośląskiego (160), śląskiego (159), wielkopolskiego (124), małopolskiego (106), lubelskiego (98), łódzkiego (92), zachodniopomorskiego (87), pomorskiego (84), podkarpackiego (58), kujawsko-pomorskiego (55), warmińsko-mazurskiego (51), świętokrzyskiego (49), lubuskiego (44), podlaskiego (37), opolskiego (33). 38 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 12 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 65 osób.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Opłaty za wywóz śmieci poszły mocno w górę!

0

Było 28 zł – jest 36 zł. O tyle więcej zapłacą za wywóz śmieci mieszkańcy Murowanej Gośliny po likwidacji GOAP. Nowe stawki zatwierdzili już miejscy radni.

Od ubiegłego roku, w związku z likwidacją międzygminnego związku GOAP odpowiedzialnego za gospodarkę odpadami, gmina Murowana Goślina sama organizuje wywóz odpadów – i od razu podniosła ceny. Powodów tego wzrostu jest kilka: jak powiedziała Radiu Poznań Monika Rozynek z Biura Gospodarki Odpadami w Murowanej Goślinie, ceny usługi wywozu śmieci poszły w górę, a mieszkańcy produkują więcej odpadów. Do tego trzeba doliczyć znaczny wzrost cen energii i paliw. Wszystko to złożyło się na konieczność podniesienia cen wywozu śmieci, bo dotychczasowe stawki nie pokrywały kosztów wywozu.

Przetarg na wywóz odpadów w Murowanej Goślinie już został rozstrzygnięty, a umowę podpisano na 30 miesięcy. Jednak opozycji radni są zdania, że taka umowa jest błędem, bo w innych gminach udało się podpisać umowy na o wiele niższe stawki. Według nich Murowana Goślina zapłaci najwięcej w całym powiecie poznańskim.

Poznań: Wielkopolskie Centrum Zdrowia Dziecka robi wrażenie! (ZDJĘCIA)

0

To jeden z najnowocześniejszych i największych szpitali pediatrycznych w Polsce i wkrótce przyjmie pierwszych pacjentów. Dziś mogli go obejrzeć dziennikarze. Wielkopolskie Centrum Zdrowia Dziecka (WCZD) robi wrażenie!

– To jest naprawdę nowoczesny szpital z absolutnie całą infrastrukturą diagnostyczno-terapeutyczną potrzebną do zaopatrzenia małych Wielkopolan we wszystko, co jest im potrzebne w procesie leczenia – mówił dziś marszałek Marek Woźniak. – Oddziały łóżkowe są o najwyższym w Polsce standardzie z pokojami jednoosobowymi, zarówno dla pacjenta, jak i rodziców. Chciałbym, aby ten szpital był także miejscem przyciągającym kadrę lekarską i pielęgniarską. Liczymy w tym zakresie na współpracę z Uniwersytetem Medycznym. Nie ukrywam, że jest to nasza obawa, czy tej kadry w najbliższych latach wystarczy, aby szpital mógł w stu procentach funkcjonować tak, jak byśmy chcieli. W tej chwili liczymy również na transfery z Ukrainy.

Pandemia nie przeszkodziła w budowie

Marszałek podkreślił również, że proces inwestycyjny przebiegał bardzo sprawnie, chociaż po drodze była pandemia i związane z tym zaburzenia dostaw. Zwrócił też uwagę na lokalizację szpitala – między szpitalem MSW a szpitalem wojewódzkim.
– Dzięki temu mamy pewną synergię tych trzech placówek, lądowisko dla transportu lotniczego, a to dziś niezbędny element, który powinien być szybki i komfortowy i niepodlegający różnym zatorom na drogach – wyjaśnił. – Taka tendencja powinna się w Polsce ugruntować i będę jej rzecznikiem, aby pediatria była realizowania w najwyższej jakości placówkach.

Szpital ma 354 łóżka dla dzieci, dziewięć oddziałów i kilkanaście poradni specjalistycznych, a wszystko to w dwóch blokach: jeden to oddziały łóżkowe, a drugi to zespół oddziałów diagnostyczno-ratunkowo-zabiegowych. mamy tu SOR, diagnostykę obrazową i izbę przyjęć, jest też blok operacyjny składający się z pięciu nowoczesnych i zautomatyzowanych sal, w których znajdują się monitory umożliwiające transmisję wykonywanych w nich operacji. Oba bloki łączy wspólna przestrzeń komunikacyjna w części centralnej ze schodami i czterema windami. W szpitalu są też poczta pneumatyczna czy apteka-robot, która automatycznie rozdzielać będzie leki dla pacjentów, laboratoria, kantyna, kuchnia i – ponieważ to szpital dziecięcy – także szkoła.

Szpital powoli zaczyna pracę

Administracja WCZD znajduje się na najwyższym piętrze budynku – i już pracuje od 28 marca. W połowie kwietnia mają ruszyć poradnie specjalistyczne i pierwsze oddziały szpitalne.

– Pacjentów będziemy przyjmować etapami – tłumaczy Izabela Marciniak, dyrektor WCZD. – W poniedziałek 11 kwietnia jako pierwszy rusza zespół poradni specjalistycznych, a we wtorek pojawią się pacjenci hospitalizowani z oddziału dzieci mniejszych oraz oddziału zakaźnego z placówki przy ul. Nowowiejskiego. Potem nastąpi chwila oddechu i pod koniec kwietnia zostanie przeniesiona izba przyjęć i wszystkie oddziały ze szpitala przy ul. Krysiewicza. Tak więc na koniec kwietnia ruszamy w komplecie pełną parą.

Całkowita wartość tego projektu to łącznie 459 033 762,00 zł, przy czym 237 055 731,67 zł pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach WRPO 2014-2020, 120 590 416,65 zł to wkład własny z budżetu Województwa Wielkopolskiego, a 101 387 613,68 zł to środki finansowe pochodzące z budżetu państwa. Za realizację inwestycji odpowiedzialna była samorządowa spółka Szpitale Wielkopolski.

Ukraina: Walki przenoszą się na Donbas. Mariupol nadal walczy

0

Walki w obwodach ługańskim i dniepropietrowskim, ostrzał Lwowa, ofiary rosyjskich żołnierzy znajdowane w kolejnym mieście, Iwankowie. Nadal trwa opór obrońców Mariupola. Tak upłynęła 42. noc wojny na Ukrainie.

„The Kyiv Independent” podał, cytując wicepremier Irynę Wereszczuk, że 5 kwietnia udało się ewakuować 3 846 osób korytarzami humanitarnymi, w tym 1496 osób z Mariupola. Według danych amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną część miasta jest nadal w rękach ukraińskich i trwa tam zorganizowany opór.

Rosjanie ostrzelali Lwów – w nocy słychać był eksplozje, ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Według Maksyma Kozyckiego, szefa administracji wojskowej we Lwowie, eksplozje miały miejsce w pobliżu miasta Radaczów, na północny wschód od Lwowa. Nie ma informacji o ofiarach. W obwodzie dniepropietrowskim z kolei odnotowano eksplozje w przemysłowym mieście Nowomoskowsk. To około 25 kilometrów od Dniepropietrowska. Tu także nie ma informacji o ofiarach. Natomiast podczas rosyjskiego ostrzału Rubiżnego w obwodzie ługańskim zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych, jak podał Serhij Hajdaj, szef administracji obwodu. Zniszczono też 11 budynków mieszkalnych.

Ukraińskie siły powietrzne zniszczyły osiem pocisków rakietowych typu cruise, jak poinformowało Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy.

Brytyjski dziennikarz Dan Rivers dotarł do okupowanego i zniszczonego przez Rosjan Iwankowa. Opisuje historie nastolatek gwałconych przez rosyjskich żołnierzy, dzieci umierające na oczach matki i miasto zniszczone przez okupantów. Mieszkańcy w czasie okupacji byli odcięci od świata i teraz, po wyzwoleniu miasta przez armię ukraińską, opowiadają swoje historie.

Brytyjski premier Boris Johnson w swoim wieczornym przemówieniu 5 kwietnia zwrócił się bezpośrednio do Rosjan, mówiąc fragmenty po rosyjsku. Zostały one zamieszczone na Twitterze. Premier mówi w nich o morderstwach i gwałtach popełnionych przez Rosjan w buczy, Irpieniu i innych ukraińskich miastach, opowiada o ciała palonych i wrzucanych do masowych grobów. „Doniesienia są tak wstrząsające i obrzydliwe, że nic dziwnego, iż rząd stara się je przed wami ukryć” – mówił Johnson dodając, że powinni znać prawdę o wojnie toczonej na Ukrainie.

Tymczasem wojska rosyjskie zmieniają także taktykę walk powietrznych, starając się unikać samolotów ukraińskich i nie wchodzić w zasięg rażenia ich systemów obrony przeciwlotniczej. Nadal też przegrupowują oddziały w kierunku na wschód, do Donbasu, co zdaniem analityków świadczy o tym, że na Ukrainie rozpoczyna się nowy etap wojny. Doradca szefa MSW Ukrainy Wadym Denysenko jest zdania, że przebieg walk w tym rejonie może zadecydować nawet o przebiegu całej wojny, a podobnego zdania są analityk wojskowy Jarosław Wolski i generał Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO.

Jak zwraca uwagę Wolski, Rosjanom nie udało się zdobyć Kijowa i rozpocząć negocjacji pokojowych jako zwycięzcy, nie udało się także podzielić Ukrainy na pół i włączyć połowy bezpośrednio do Rosji, a drugiej dać marionetkowy rząd, dlatego teraz będą chcieli przejąć Donbas, najcenniejszy teren przemysłowy Ukrainy, i połączyć go korytarzem lądowym z Krymem. Na przeszkodzie stoi im walczący Mariupol, stąd tak zaciekłe walki o to miasto.

Zdaniem generała Bieńka Rosjanie będą też starali się zwiększyć obszary obwodów ługańskiego i donieckiego pod swoją kontrolą, zażądają od Ukrainy uznania tych republik oraz odłączenia Krymu oraz gwarancji, że Ukraina nie wstąpi do NATO. Czy im się to uda – przy ich zasobach i wyszkoleniu oraz rosnącej sprawności armii ukraińskiej to bardzo trudne zadanie.

„Jesteśmy świadomi, że okupanci przewyższają nas liczebnie. Że mają więcej sprzętu” – powiedział wczoraj prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. – „Ale nie mamy innego wyjścia: decyduje się los naszej ziemi i naszych ludzi. Wiemy o co walczymy. I robimy wszystko, żeby wygrać”.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/513826043691634

Ukraina: Kolejne dowody tortur, tym razem w Irpieniu. Mariupol nadal się broni

0

W obwodzie ługańskim trwają walki uliczne, w Charkowie nadal jest ostrzeliwane miasto, walczy Mariupol. W Buczy liczone są kolejne ciała. „Tych zbrodni dokonuje członek Rady Bezpieczeństwa ONZ – mówił prezydent Zełenski podczas posiedzenia rady.

Ołeh Synehubow, szef obwodu charkowskiego, poinformował o 54 ostrzałach miasta. Prawie całkowicie zniszczony jest ekopark pod Charkowem. Podczas walk o Małą Rohań pod Charkowem Rosjanie użyli zabronionych pocisków fosforowych i amunicji termobarycznej, jak podała agencja Ukrinform. Takiej samej amunicji użyto w poniedziałek w Mikołajowie – liczba śmiertelnych ofiar na razie wynosi 12, ale to sie może zmienić.

Jak poinformował Serhij Hajdaj, szef obwodu ługańskiego, w miastach Popasna i Rubiżne, trwają ostrzały i walki uliczne. W Rubiżnem Rosjanie trafili w cysternę z kwasem azotowym i mieszkańcy zostali poproszeni o to, by nie wychodzili na zewnątrz oraz szczelnie zamknęli okna i drzwi. Do niektórych dzielnic nie mogą się dostać służby ratownicze, a zmarli są chowani na podwórkach. Dmytro Żywycki, szef obwodu sumskiego, podał, że w Konotopie w obwodzie sumskim znaleziono ciała co najmniej trzech torturowanych cywilów w miejscach, gdzie stacjonowali Rosjanie.

Jak podała dziś Ludmyła Denisowa, ukraińska rzeczniczka praw człowieka, Rosjanie w okupowanym Iziumie robią to samo, co w Mariupolu i kilku innych miastach – wywożą mieszkańców przymusowo na terytorium Federacji Rosyjskiej. Poinformowała też, że w Irpieniu znaleziono ciała dzieci poniżej 10 lat ze śladami gwałtów i tortur. Według niej w masowym grobie w Buczy znalezionym przy cerkwi może być pochowanych od 150 do 300 osób.

Anatolij Fedoruk, burmistrz Buczy, poprosił mieszkańców, żeby jeszcze nie wracali do miasta, bo nadal jest to niebezpieczne, ale żeby wracali w miarę swoich możliwości lokalni radni, pracownicy służb komunalnych i lekarze, których praca jest już teraz bardzo potrzebna. Burmistrz planuje rozpoczęcie 11 kwietnia normalnej pracy rady miasta, mimo że w Buczy nadal trwa rozminowywanie terenu. Ale tam, gdzie to możliwe, zaczynają się już naprawy instalacji elektrycznych, wodnych i ciepłowniczych. Miasto jest bardzo zniszczone, podobnie jak sąsiednia Borodzianka, w której także znajdowane są zwłoki i masowe groby.

O powstrzymanie się przed powrotami poprosił też mieszkańców Kijowa mer Witalij Kliczko, także ze względu na zagrożenie minami i niewybuchami. W mieście słychać cały czas wybuchy – to efekt pracy saperów usuwających zagrożenie. Jednak we wtorek przed miastem tworzyły się korki wracających do domów kijowian.

Podobna prośbę wystosował do swoich mieszkańców Wiaczesław Czaus, szef władz obwodu czernihowskiego. Tam także trwa rozminowywanie, zniszczona jest także infrastruktura komunalna.
„Im mniej zasobów będzie teraz zużywać miasto, tym szybciej je odbudujemy” – napisał w apelu opublikowanym w Telegramie.

Pięć miejscowości obwodu połtawskiego nie ma prądu, bo fragmenty dwóch rosyjskich rakiet zestrzelonych przez ukraińską obronę przeciwlotniczą uszkodziły linie energetyczne. Jak powiedział szef władz tego obwodu Dmytro Łunin agencji UNIAN, prace nad przywróceniem zasilania już trwają.

Mariupol jest w połowie pod okupacją rosyjską, a w połowie nadal walczą ukraińscy obrońcy, jak powiedział portalowi RBK mer Wadym Bojczenko. Ale jak przyznał, atakujących jest znacznie więcej – na jednego obrońcę przypada 10-15 wrogów. Okupanci nie pozwalają nikomu wjechać ani opuścić miasta ostatnim cywilom, zatrzymali też przedstawicieli Czerwonego Krzyża, ale zwolnili ich po negocjacjach. Turcja zaoferowała przeprowadzenie morskiej ewakuacji rannych, a także zabranie ciał ukraińskich żołnierzy, ale Rosja nie odniosła sie do tej propozycji. Według ustaleń ukraińskiego wywiadu Rosjanie planują mistyfikację – chcą zebrać ciała mieszkańców Mariupola, których zabili i będą twierdzić, że to dzieło wojsk ukraińskich. Rozpowszechniają także fake newsy o poddaniu się ukraińskich marines z 503. batalionu, czemu sami zainteresowani stanowczo zaprzeczyli.

Zdaniem analityków z amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną zaczyna się kluczowa faza wojny: Rosjanie będą dążyć do zdobycia Słowiańska, bo opanowanie tego miasta stworzy im szansę na otoczenie ukraińskich wojsk w Donbasie. Jednak mają coraz większe problemy z zaopatrzeniem, żołnierze mają niskie morale, no i dotąd nie udało im się zdobyć kluczowego w tym planie Mariupola. W ocenie think-tanku mobilizacja rezerwistów nie zwiększy znacząco ich szans. Podobną opinię wyraził Jens Stoltenberg, szef NATO.

Na Rosję są nakładane kolejne sankcje i planowane następne. Stany Zjednoczone i ich sojusznicy zakażą jakichkolwiek nowych inwestycji w Rosji i zwiększą ograniczenia dla instytucji finansowych. Ministerstwo finansów USA ogłosiło, że wprowadziło zakaz ze skutkiem natychmiastowym spłacania długu rządowego Rosji rezerwami dolarowymi zdeponowanymi w amerykańskich bankach.
„Rosja musi teraz „dokonać wyboru między pozbyciem się rezerw dolarowych, jakie jej jeszcze pozostały, wykorzystaniem nowych przychodów, albo niewypłacalnością” – powiedział agencji AFP przedstawiciel ministerstwa finansów.

Czechy wysłały w prezencie dla Ukrainy dziesiątki starszych czołgów T-72 w porozumieniu z NATO. Belgia zablokowała już 196 mld euro w rosyjskich transakcjach i 2,7 mld euro aktywów, a także tysiąc luksusowych samochodów.

Unia Europejska wprowadzi zakaz importu węgla z Rosji o wartości 4 mld euro rocznie, całkowity zakaz transakcji w czterech kluczowych rosyjskich bankach, w tym drugim co do wielkości VTB – zapowiedziała dziś Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE. Kolejnym zakazem będzie wstęp do europejskich portów dla statków rosyjskich oraz zakaz udziału rosyjskich firm w zamówieniach publicznych w UE, a wśród propozycji jest także zakaz dla rosyjskich i białoruskich przewoźników drogowych.

Doradca prezydenta Zełenskiego Michajło Podolak ostrzegł dziś, że Bucza to dopiero początek prawdy o Rosji i to, co stało się w Buczy, może wydarzyć się w wielu innych miastach.
„Dajcie nam już ciężką broń, bo inaczej będziecie ponownie przeżywać „syndrom Buczy” – napisał na Twitterze.

Minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba ponownie zaapelował do krajów Europy o powstrzymanie się od zakupów rosyjskiej energii.
„Kilka miesięcy zaciskania pasa jest warta tysięcy uratowanych istnień” – napisał.

Prezydent Zełenski podczas dzisiejszego spotkania z dziennikarzami ostrzegł, że bez wystarczających gwarancji bezpieczeństwa, Rosja, nawet gdy przegra tę wojnę, to zaatakuje ponownie. A już teraz na Ukrainie mamy do czynienia z najgorszymi zbrodniami po drugiej wojnie światowej, przy czym Bucza to tylko jeden z wielu przykładów.
„Tych zbrodni dokonuje członek Rady Bezpieczeństwa ONZ – podkreślił prezydent w swoim przemówieniu na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. – „Rosja zmieniła swoje weto w Radzie Bezpieczeństwa w prawo do zabijania. Każdy członek międzynarodowej społeczności musi ponosić konsekwencje. Jeśli możecie zdać się tylko na mówienie, to rozwiążcie ONZ”.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/posts/3047059708877718

Poznań: Spotkajmy się na Mostowej! Stare Miasto zaprasza

0

Na dziedzińcu Wielkopolskiego Centrum Kształcenia Zawodowego 9 kwietnia odbędzie się wiosenny festyn „Spotkajmy się na Mostowej”. Zapraszają na niego staromiejscy aktywiści, rzemieślnicy, osiedlowi radni i działający na rzecz Fyrtla Garbary.

festyn rozpocznie się w samo południe na dziedzińcu WSCKZiU przy ulicy Mostowej 6 koncertem Wujka Ogórka i potrwa do 14.30. W tym czasie będzie można zobaczyć, co ciekawego do zaoferowania mają na swoich straganach rzemieślnicy, artyści, a nawet szkoły z okolicy,

– Chcemy z jednej strony integrować sąsiadów z fyrtla, ale też pokazać wszystkim poznaniakom ogromny, ciągle niewykorzystany potencjał Garbar – mówi Katarzyna Hełpa Liszkowska, organizatorka wydarzenia z Centrum Inicjatyw Lokalnych Startownia Staromiejska.

Ale na festynie będzie można nie tylko zrobić niepowtarzalne. Organizatorzy zapraszają na pokazy i warsztaty robienia świątecznych ozdób, po porady ogrodnicze i artystyczne oraz na zabiegi fizjoterapeutyczne. A ponieważ zawsze ogromnym zainteresowaniem cieszą się atrakcje przygotowane dla dzieci, dlatego na Mostowej będą też animacje i bańki mydlane oraz słodki poczęstunek od poznańskich Kawalerów Orderu Uśmiechu, którzy mają w pobliżu swoją aleję.

Wydarzenie jest inicjatywą lokalną organizowaną w ramach działań Fyrtla Garbary – tworzą go partnerzy tej koalicji: WSKZiU nr 2 w Poznaniu, MOPR, Rada Osiedla Stare Miasto, Fundacja KREAKTYWATOR, Stowarzyszenie Zrozumieć i Pomóc oraz Zielone Centrum, CIL Spójnik, CIL STARtownia STARomiejska, Stowarzyszenie Pozytywnia, Fundacja Młyn Wsparcia, Międzynarodowa Fundacja OPEN, Poznańska Fundacja Artystyczna, Manufaktura Obrazów, Fundacja Zapis, Zespół Szkół Odzieżowych, Klub Seniora Niezły Młyn, Kawalerowie Orderu Uśmiechu, Paranormalsi, Zaułek Rzemiosła, Stowarzyszenie Pozytywnia, Poznańskie Centrum Fizjoterapii Funkcjonalnej.

Poznań: Jak wygląda ostatni odcinek trasy na Naramowice? (wideo)

0

Pasażerowie będą mogli przejechać całą trasę tramwaju na Naramowice jeszcze w kwietniu tego roku. Teraz miasto opublikowało film z testowych przejazdów w marcu, by każdy mógł zobaczyć, jak trasa wygląda.

O wcześniejszym oddaniu trasy do użytku poinformował wczoraj na swoim profilu facebookowym prezydent Jacek Jaśkowiak.

Przypomnijmy, że budowa trasy na Naramowice, a dokładnie jednego z jej odcinków, od pętli Wilczak do ulicy Błażeja, trwa od 2018 roku. Trasa jest oddawana do użytku stopniowo, jeżdżą nią obecnie tramwaje dwukierunkowe do przystanku Lechicka/Naramowicka.

11 marca tego roku po raz pierwszy tramwaje testowo przejechały całą trasę od ulicy Włodarskiej – bo ten odcinek został otwarty wcześniej – do przystanku Błażeja: po obu torach i wiaduktem nad ul. Lechicką. Jak wygląda nowa trasa? Zobaczcie na filmie!

https://www.facebook.com/watch/?v=1179173982909008

Poznań ma dwa nowe skwery: Obrońców Ukrainy 2022 i WOŚP

0

Imię Obrońców Ukrainy nosi skwer przy moście św. Rocha, a Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – przy nowym szpitalu dziecięcym. Obie nazwy przyjęli poznańscy radni podczas dzisiejszej sesji rady miasta.

Pierwotnie imię WOŚP miał nosić właśnie skwer przy moście św. Rocha, u zbiegu ulicy Serafitek i Kórnickiej – taką propozycję w lutym złożył klub Wspólny Poznań w radzie miasta, by uhonorować 30 lat działalności WOŚP. Pomysł poparli radni Koalicji Obywatelskiej i głosowanie miało się odbyć podczas kwietniowej sesji rady miasta.

Jednak w marcu działacze organizacji pozarządowej Cyryl Club zorganizowali zbiórkę podpisów pod petycją, zgodnie z którą ten skwer miałby nosić imię Obrońców Ukrainy 2022. „Ukraińska społeczność mieszkająca w Polsce mogłaby spotykać się na wspólnym czuwaniu i modlitwie, a także oddać hołd swoim rodakom, którzy oddali życie za wolną Ukrainę, za wolny świat” – wyjaśniali genezę pomysłu działacze Cyryl Club. Petycję poparło kilkaset osób, a miejscy radni wspólnie ponad podziałami przygotowali projekt uchwały.

Ostatecznie zdecydowano, że imię WOŚP będzie nosił skwer przy Wielkopolskim Centrum Zdrowia Dziecka – biorąc pod uwagę zasługi, jakie ma WOŚP dla leczenia najmłodszych poznaniaków to całkiem uzasadniony wybór i radni Wspólnego Poznania nanieśli poprawkę w lokalizacji skweru do swojego projektu uchwały. Natomiast skwer przy moście św. Rocha będzie nosił imię Obrońców Ukrainy 2022. Obie uchwały zostały dziś przyjęte.

„Rada Miasta Poznania wyraża pełną solidarność z Ukrainą i podziw dla jej mieszkanek i mieszkańców zmagających się z nieuzasadnioną agresją Federacji Rosyjskiej, która pogwałciła wszelkie normy prawa międzynarodowego bezprawnie najeżdżając na Ukrainę, zabijając cywilów, w tym kobiety i dzieci” – czytamy w uzasadnieniu uchwały. – „Poznań od początku zbrodniczej napaści prowadzonej przez Federację Rosyjską jest solidarny z Ukrainą. Mieszkańcy, poznańskie organizacje pozarządowe, samorząd Miasta Poznania oraz Województwa Wielkopolskiego wraz z Rządem Rzeczpospolitej Polskiej udzielają potrzebnego wsparcia osobom uciekającym przed wojną.

Rada Miasta Poznania w geście solidarności z narodem ukraińskim, zwłaszcza z osobami z Ukrainy przebywającymi w Poznaniu, ustanawia skwer im. Obrońców Ukrainy 2022. Chcemy tym samym oddać hołd wszystkim walczącym w obronie swojej ojczyzny oraz wyrazić wsparcie osobom, które uciekając przed wojną, znalazły schronienie w Polsce, szczególnie w Poznaniu”.

Poznań: Stary dworzec będzie otwarty. Ale dopiero jutro

0

Dzisiejsza, ostateczna kontrola wypadła dobrze, nikt nie miał zastrzeżeń, ale… budynek starego dworca zostanie otwarty dla uchodźców i wolontariuszy dopiero jutro. Dlaczego? Bo zabrakło jeszcze jednego dokumentu.

Wolontariusze z dworca poinformowani o dzisiejszej kontroli z podkreśleniem, że to już jest ta ostateczna – cieszyli się, że od dziś wreszcie będą mogli zapewnić uchodźcom znacznie lepsze warunki niż w namiotach. Z radością też poinformowali o tym na swoim profilu społecznościowym.

Radość, niestety, okazała się przedwczesna. W odpowiedzi na nasze pytanie biuro prasowe wojewody poinformowało, że rzeczywiście kontrola starej części dworca PKP w Poznaniu odbyła się dziś i zakończyła wynikiem pozytywnym. Byli podczas niej obecni przedstawiciele Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, Państwowej Straży Pożarnej, dyrekcji PKP oraz przedstawiciele wolontariuszy.

Jednak zakończenie kontroli nie oznacza, że uchodźcy mogą tam od razu wejść.
„Z powyższych czynności jeszcze dziś zostaną sporządzone stanowiska na piśmie będące podstawą do udostępnienia przedmiotowej powierzchni przez PKP” – wyjaśniło biuro prasowe wojewody. I dopiero po powstaniu i przekazaniu tego pisma będzie można dworzec udostępnić.

Otwarcie nastąpi więc prawdopodobnie jutro. A na razie trwają przenosiny punktu informacyjnego podległego wojewodzie wielkopolskiemu z holu nowego dworca do holu starego dworca. Uznano bowiem, że to będzie dla niego lepsze miejsce.

Sondaż polityczny: PiS nadal prowadzi, ale przewaga się zmniejsza

0

Według wyników najnowszego sondażu wyborczego gdyby wybory odbywały się w miniony weekend, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość. Ale wzrost poparcia z ubiegłego miesiąca już minął i poparcie dla Piś wróciło do poprzedniego poziomu.

Czasowy wzrost notowań PiS mógł być związany ze zjawiskiem nazywanym przez ekspertów „efektem flagi”, czyli gromadzeniem się ludzi wokół władzy z powodu zagrożenia – w tym przypadku zagrożenia wojną na Ukrainie. Minął jednak bardzo szybko i notowania partyjne wróciły do poziomu sprzed wojny.

Z sondażu wykonanego przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że na PiS zagłosowałoby 32,9, czyli o 1,8 pp. więcej niż w lutym tego roku. Na PO zagłosowałoby 25,1 proc., czyli o 1,6 pp. mniej niż w lutym.

Równie niewielkie zmiany, w granicach błędu statystycznego, odnotowały pozostałe partie: PSL poparłoby 5 proc. wyborców, mamy tu minimalny spadek, Lewicę – 7,1 proc. (wzrost o 0,5 pp), Polskę 2050 – 9 proc. (spadek o 2,1 pp), a Konfederację – 6,3 proc., po również minimalnym spadku.

Zmienił się natomiast od poprzedniego badania deklarowany poziom uczestnictwa w wyborach. W lutym pójście na wybory deklarowało 54,1 proc., w kwietniu to 59,6 proc. Mniej jest osób niezdecydowanych: w lutym prawie 12 proc. badanych nie wiedziało, czy pójdzie do wyborów, obecnie waha się tylko 4 proc.

Według prof. Rafała Chwedoruka, politologa z UW, takie wyniki to efekt bardzo głębokich podziałów politycznych w polskim społeczeństwie. Sprawiają one, że nawet wstrząsające wydarzenia nie są w stanie zachwiać poglądami Polaków. Wojna jedynie na chwilę sprawiła, że były one mniej widoczne, ale po krótkim zjednoczeniu społeczeństwa wszystko wróciło do normy. Podobnie było zresztą podczas kryzysu na granicy polsko-białoruskiej czy pandemii koronawirusa. Z czasem zaczynamy do nich przywykać.

Dlatego, jak uważa politolog, największy wpływ na sondaże będą miały tematy wewnętrzne, jak inflacja, drożyzna, Polski Ład czy wysokość podatków. I na to rządzący muszą zwrócić uwagę. W dodatku jego zdaniem wielu wyborców zmobilizowanych przez PiS w 2019 roku raczej nie wyraża chęci powrotu do PiS. Dla nich liczą się ich własne dochody, a nie wojna na Ukrainie czy pandemia, więc przy decyzjach wyborczych ważne dla nich będą ceny chleba, a nie rządowe deklaracje. To ludzie starsi, mniej zamożni, bardziej nieufni i mieszkający w mniejszych miejscowościach. Trudno ich przekonać – łatwo zniechęcić.

Zdaniem prof. Chwedoruka przed PiS stoi bardzo trudne zadanie, ponieważ sytuacja jest trudna, a możliwości rządu, choćby ze względu na spór z Unią Europejską, popandemiczne i wojenne trudności gospodarcze, znacznie mniejsze.

Sondaż wykonał IBRiS dla „Rzeczpospolitej” w dniach 1-2 kwietnia metodą CATI na grupie 1100 respondentów.

Tragiczny wypadek w szkole. Uczeń nie żyje

0

Do tragedii doszło w jednej z wronieckich szkół. 15-letni uczeń z nieznanych przyczyn zasłabł w czasie lekcji. Wezwano pogotowie, ale nastolatka nie udało się uratować. Sprawę bada policja.

Jak informuje portal mojewronki.pl, 15-latek stracił przytomność i choć natychmiast rozpoczęto reanimację i wezwano pogotowie, które przewiozło go do szpitala, to jednak uczeń zmarł.

Sprawą obecnie zajmuje się policja. Trwa śledztwo i przesłuchania świadków zdarzenia. Asp. Sandra Chuda z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach poinformowała, że prokuratura zadecydowała o zabezpieczeniu ciała zmarłego do sekcji zwłok, by wyjaśnić przyczyny śmierci nastolatka.

Pożar w Hersztupowie. Palił się dom mieszkalny

0

Osiem jednostek straży pożarnej gasiło pożar domu mieszkalnego w Hersztupowie. Udało się uratować budynek, nikt też nie ucierpiał, ale straty są znaczne. Spłonęła spora część dachu.

Pożar zauważono 4 kwietnia około godziny 14.40. Palił się dach jednego z budynków mieszkalnych w Hersztupowie w gminie Krzemieniewo. W budynku przebywali mieszkańcy, dwie osoby, ale zdążyli wyjść jeszcze przed przybyciem strażaków. Jednej osobie zrobiło się słabo z powodu zatrucia dymem, ale na szczęście nie było to nic poważnego.

Dzięki błyskawicznej i skutecznej akcji strażaków spaliło się tylko około 30 metrów kwadratowych dachu, a straty oszacowano na około 50 tys. zł. Ocalał natomiast dom i jego wyposażenie.

W akcji brali udział strażacy z PSP Leszno i Gostyń oraz strażacy ochotnicy z OSP Krzemieniewo, OSP Pawłowice i OSP Gola.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=5189476524447585&id=1464291733632768

Poznań: Ewakuacja lotniska z powodu bagażu bez właściciela

0

Ewakuacja 50 osób i akcja zespołu minersko-pirotechnicznego z użyciem robota. Taki był efekt niefrasobliwości pewnej 42-letnie pasażerki, która zostawiła swoje bagaże bez opieki na lotnisku.

Wszystko wydarzyło się 1 kwietnia. Funkcjonariusze SG z placówki w Poznaniu-Ławicy zauważyli cztery pozostawione bagaże w hali odpraw biletowo-bagażowych, przy których nikogo nie było i które nie miały przywieszek. Strażnicy wezwali właścicieli bagaży do ich odebrania przez megafon, ale nikt się nie zgłosił. W takich sytuacjach pozostawiony bagaż traktuje się jako potencjalne zagrożenie, więc służby natychmiast podjęły decyzję o ewakuacji portu.

– Zarządzającego Lotniskiem powiadomiono o konieczności ewakuacji części ogólnodostępnej portu lotniczego, części zewnętrznej portu wraz z drogami dojazdowymi oraz o konieczności zapewnienia zabezpieczenia medycznego i przeciwpożarowego niezbędnego do zabezpieczenia działań pirotechnicznych – wylicza Joanna Konieczniak, rzeczniczka prasowa komendanta NOSG. – W związku z pozostawionymi bagażami z zagrożonego rejonu portu ewakuowano 50 osób. Po utworzeniu strefy bezpieczeństwa, dowódca zespołu minersko-pirotechnicznego przy użyciu robota pirotechnicznego IBIS przewiózł pozostawione bagaże do stacjonarnego urządzenia rentgenowskiego znajdującego się przy stanowisku kontroli bagażu nad wymiarowego. Bagaże zostały prześwietlone za pomocą stacjonarnego urządzenia rentgenowskiego przez minera pirotechnika, ubranego w kombinezon EOD 09.

Działaniami zabezpieczającymi zajmowało się 6 funkcjonariuszy Straży Granicznej, 4 pracowników SOL i 2 policjantów. Na szczęście podczas prześwietlenia nie stwierdzono żadnych niebezpiecznych urządzeń czy materiałów wybuchowych, a jedynie rzeczy osobiste, odzież, komputer i laptop. Wkrótce też po bagaż zgłosiła się jego właścicielka, 42-letnia kobieta, która była sprawczynią podjętych działań minersko-pirotechnicznych. Została za to ukarana mandatem w wysokości 500 złotych.

„Bagaż bez nadzoru oznacza zawsze mandat karny dla jego właściciela, ponieważ to także potencjalne zagrożenie, co wiąże się ze wszczęciem szeregu procedur bezpieczeństwa” – podkreśla straż graniczna.

Poznań: Budynek starego dworca wreszcie otwarty!

0

Jak poinformowało Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych, które organizuje pomoc dla uchodźców na dworcu PKP, od dziś od godziny 13.00 będą oni mieli do dyspozycji hol starego dworca PKP.

Dotąd osoby przyjeżdżające z Ukrainy miały do dyspozycji dwa strażackie namioty rozstawione przed budynkiem starego dworca oraz stragany wolontariuszy w jego podcieniach. To tu czekali na swoje pociągi ci uchodźcy, dla których Poznań był tylko miejscem przesiadki. Wprawdzie niedaleko mieli do dyspozycji halę nr 2 na MTP, gdzie są znacznie lepsze warunki, do niedawna działał też punkt dla uchodźców w holu dworca, jednak większość z osób przyjeżdżających na perony 4, 5, 6 i 1 zostawała przy namiotach. Niektórzy nie chcieli odejść od peronów bojąc się, że nie trafią z powrotem i spóźnią się na swój pociąg – a niektórzy zwyczajnie byli na to zbyt zmęczeni.

Pomysł wykorzystania budynku starego dworca pojawił się prawie od razu po wybuchu wojny na Ukrainie i przyjeździe pierwszych uchodźców. Marzec był zimnym miesiącem, a zmęczeni uchodźcy przyjeżdżali w środku nocy, więc wolontariusze chcieli im zaoferować coś wygodniejszego niż drzemka na składanym krześle w namiocie. Jednak przekonanie PKP do tego pomysłu wcale nie było łatwe mimo wspólnych wysiłków wolontariuszy i dziennikarzy. Udało się to dopiero po osobistej interwencji wojewody wielkopolskiego Michała Zielińskiego.

Później okazało się, że budynek starego dworca jest bardzo złym stanie technicznym. Znacznie gorszym niż się wydawało podczas wizji lokalnej – wtedy oglądający dworzec doszli do wniosku, że wystarczą dwa-trzy dni intensywnych prac, by doprowadzić budynek do porządku. Okazało się jednak, że nie jest aż tak dobrze.
– Sufit podwieszany w części z kasami jest w bardzo złym stanie – wyjaśniał 18 marca, po naradzie u wojewody, Maciej Gładysz, dziennikarz Rada Emaus i jeden z wolontariuszy. – Dlatego uchodźcy zostaną rozmieszczeni w drugiej części, za dawnymi schodami do przejścia podziemnego. Jednak trzeba tam posprzątać i wykonać niezbędne prace remontowe, więc to miejsce będzie gotowe dopiero mniej więcej za tydzień.

31 marca Małgorzata Mielcarek, koordynatorka prac w budynku ze Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych poinformowała, że hala została już wysprzątana i przygotowana na przyjęcie uchodźców. Są wygodne krzesła, biurka recepcyjne i łóżka, będzie kącik do zabawy dla dzieci oraz pomieszczenie dla wolontariuszy, a także stoiska sprzed dworca, z artykułami pierwszej potrzeby, a także przekąskami, gorącą zupą i napojami.

Ostatecznie jednak uchodźcy i wolontariusze obejmą budynek w posiadanie dopiero dziś, czyli 5 kwietnia. Z tygodnia prac zrobiły się trzy, ale ostatecznie udało się.
„Teraz po ponad miesiącu rozmów, negocjacji, uświadamiania potrzeby takiego punktu pierwszego kontaktu właśnie na Dworcu PKP nadeszły w końcu zmiany i dostosowanie takiego punktu do potrzeb sytuacji” – poinformowało z dumą Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych.

https://www.facebook.com/stowarzyszenieinicjatywspolecznych/posts/102214679130097

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów przeciwko odwołaniu pełnomocniczki ds. Interwencji Lokatorskich

0

„Odwołanie Magdaleny Górskiej odczytujemy jako działanie mające celowo osłabić ruch lokatorski i najemców w przeddzień nadchodzącego kolejnego kryzysu lokatorskiego i masowych eksmisji” – napisało WSL w specjalnym oświadczeniu po odwołaniu pełnomocniczki ds. Interwencji Lokatorskich.

Magdalena Górska, pełnomocniczka prezydenta ds. Interwencji Lokatorskich, została odwołana kilka dni temu. Władze miasta nie miały zastrzeżeń do jej pracy – uznały jednak, że dział trzeba rozbudować, bo jedna osoba nie wystarcza. Jednak działem miałby zarządzać ktoś inny, a Magdalena Górska dostałaby tam jedynie stanowisko merytoryczne – czyli de facto zostałaby zdegradowana.

W obronie pełnomocniczki wystąpiło wiele osób i organizacji, z którymi współpracowała, między innymi Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, które wydało z tego powodu specjalne oświadczenie, wytykając w nim władzom miasta, że pełnomocniczka w czasie swojej pracy nie była w odpowiedni sposób wspierana przez urząd, ale ponieważ i tak była skuteczna – to zadecydowano o jej odwołaniu, by osłabić ruch lokatorski.

Oto treść oświadczenia:

„W związku ze zamianami strukturalnymi i odwołaniem ze stanowiska Pełnomocniczki ds. Interwencji Lokatorskich Magdaleny Górskiej, Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów wyraża swój wyraźny sprzeciw, wobec tych nie konsultowanych ze stroną społeczną decyzji.

Magdalena Górska cieszyła się poparciem WSL. Stowarzyszanie doceniało jej zaangażowanie po stronie nielegalnie eksmitowanych lokatorów. Jej postawa sprawiła, że stała się urzędnikiem niewygodnym dla reprezentantów interesów właścicieli kamienic, którzy dążyli do osłabienia pozycji, a później odwołania Pełnomocniczki. WSL już w swoim oświadczeniu z października 2019 roku zauważało, że Pełnomocniczka celowo nie jest w odpowiedni sposób wspierana przez inne służby i wydziały miasta, działa często w osamotnieniu, bez jakiekolwiek asysty innych urzędników czy Strażników Miejskiej oraz nie posiada dostatecznych środków dla wykonywania swoich funkcji. Często jednym wsparciem dla niej były działaczki i działacze lokatorscy. Od wielu miesięcy była atakowana za swoje działania w obronie praw lokatorów.

Odwołanie Magdaleny Górskiej odczytujemy jako działanie mające celowo osłabić ruch lokatorski i najemców w przeddzień nadchodzącego kolejnego kryzysu lokatorskiego i masowych eksmisji.

Jeżeli od kilku lat obserwowaliśmy spadek napięć wokół kwestii lokatorskich, to było to spowodowane dwoma zasadniczym czynnikami. Po pierwsze zmianami w poznańskiej polityce mieszkaniowej jakie zaszły w latach 2017-2019, a następnie – po drugie – wprowadzaniem zakazu eksmisji w marcu 2020 roku w związku z wybuchem pandemii COVID-19. Spodziewane wycofanie się rządu ze specjalnych uregulowań prawnych, ograniczających wysiedlenia ze względów epidemicznych, spowoduje falę nowych eksmisji. Zwłaszcza, że zmieniło się na niekorzyść lokatorów szereg okoliczności jak m.in.:

(1) Gwałtowny wzrost czynszów oraz opłat za media (w tym cen nośników energii). Sama tzw. wartość odtworzeniowa, która stanowi jeden z czynników warunkujących wzrost czynszów wrosła od marca 2020 roku do marca 2022 rok o ponad 33%. Na rynku najmu tzw. okazjonalnego czynsze wzrosły jeszcze gwałtowniej. Można się zatem spodziewać wzrostu zadłużenia czynszowego, które z kolei jest podstawową przyczyną eksmisji. Zwłaszcza, że inflacja dotyka także innych podstawowych produktów i usług.

(2) Choć w okresie pandemii zdarzały się próby nielegalnych eksmisji, to jednak było ich względnie mniej niż w okresach poprzednich. Jednak samo miasto (ściślej ZKZL) już wiele miesięcy temu zapowiadało zamiar wysiedlenia ok. 200 rodzin z zasobów komunalnych. Przeszkodą miały być tylko obecnie obowiązujące obostrzenia epidemiologiczne. W zasobach prywatnych także można się spodziewać wzrostu liczby osób „oczekujących” na eksmisje.

(3) Z drugiej strony miasto nie wprowadza żadnych zasadniczych zmian, zmierzających do poprawy sytuacji mieszkaniowej. Po wyczerpaniu się tzw. rezerw prostych, sytuacja osób ubiegających się o przydział mieszkania socjalnego nawet się pogorszyła. Po spełnieniu kryterium dochodowego ilość punktów wymagana dla otrzymania mieszkania wzrosła z 8 do 20. Na przydział lokalu socjalnego czeka się ciągle przynajmniej kilka lat.

(4) Co więcej, za prezydentury Jacka Jaśkowiaka – pomimo że nieuchronnie upływa już druga kadencja – nie zrealizowano podstawowej obietnicy, czyli wybudowania 4 tys. mieszkań komunalnych. Według danych GUS w okresie 2015–2021 oddano w Poznaniu do użytku jedynie 680 lokali. To dramatycznie za mało, aby sprostać zadaniom związanym z polityką mieszkaniową miasta, zwłaszcza w dobie napływających masowo uchodźców ekonomicznych i wojennych tak z Ukrainy, jak też z innych krajów.

(5) Co więcej, władze miasta, najwyraźniej „odurzone” tym, że ostatnio nie wybuchały żadne skandale z brutalnymi eksmisjami i „czyszczeniem kamienic”, planować mają – wg informacji, które do nas dochodzą – powrót do wymuszania na lokatorach tzw. regresów. Czyli – mówiąc obrazowo – ściągania należności z tytułu zadłużenia, powstałego w wyniku ewidentnej winy miasta. Poprzedni Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, opowiedział się przeciwko tego typu procederowi.

Wszystko to dowodzi, że polityka mieszkaniowa Miasta Poznania ponownie zmierza w antylokatorskim kierunku. Wielkopolskie Stowarzyszenia Lokatorów zapowiada jednak, że ma dość sił i środków, aby na masowe eksmisje jednoznacznie odpowiedzieć blokadami, demonstracjami i działaniami mającymi na celu obronę praw lokatorów”.

Wielkopolska. Ciała mężczyzny i dziewczynki znalezione w mieszkaniu

0

Ciała dwóch osób: 38-letniego mężczyzny i jego 7-letniej córki znaleziono w jednym z mieszkań w Swarzędzu. Do tragicznego znaleziska doszło 4 kwietnia, po godzinie 17.00.

Jak poinformował Radio Poznań Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, funkcjonariusze zwrócili się o pomoc do straży pożarnej, by dostać się do zamkniętego mieszkania. To właśnie tam znaleziono ciała mężczyzny i jego córeczki.

Trwa dochodzenie w tej sprawie. Jak ustaliła policja, mężczyzna był w trakcie rozwodu z żoną – kobieta w 2018 roku wniosła o znęcanie się nad nią i sąd uznał mężczyznę za winnego, dając mu wyrok w zawieszeniu. Para naprzemiennie zajmowała się córką, która przez tydzień była u jednego rodzica, a przed tydzień u drugiego.

Zgodnie z ustaleniami matka miała w poniedziałek odebrać dziewczynkę z przedszkola, bo zaczynał się jej tydzień opieki nad córką – ale dowiedziała się, że dziecko w ogóle nie dotarło do placówki. Próbowała się dodzwonić do męża, ale nie odbierał, nie otwierał też drzwi, gdy pojechała do jego mieszkania. Kobieta zawiadomiła policję, a ta przy pomocy strażaków weszła do mieszkania i znalazła w środku dwa ciała.

Według dotychczasowych ustaleń policji wszystko wskazuje na to, że mężczyzna zabił córkę, a później popełnił samobójstwo.

Koronawirus. Lista zakażeń w powiatach Wielkopolski

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 123 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 1 0
czarnkowsko-trzcianecki 4 0
gnieźnieński 2 0
gostyński 4 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 1 0
kępiński 4 0
kolski 0 0

koniński 2 0
kościański 1 0
krotoszyński 2 0
leszczyński 0 1
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 1 0

pilski 8 0
pleszewski 1 0
poznański 28 3
rawicki 6 0
słupecki 4 1
szamotulski 0 0
średzki 1 0
śremski 3 2
turecki 1 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 1 0
wrzesiński 1 0
złotowski 2 0
Kalisz 4 0
Konin 4 0
Leszno 0 0
Poznań 37 3

Koronawirus. Sprawdź liczbę zakażeń w Polsce

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 5 kwietnia 2022:
– Mamy 1 891 (w tym 185 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (363), dolnośląskiego (176), śląskiego (154), lubelskiego (152), małopolskiego (139), wielkopolskiego (123), łódzkiego (116), pomorskiego (114), zachodniopomorskiego (103), kujawsko-pomorskiego (79), świętokrzyskiego (74), podlaskiego (62), lubuskiego (59), podkarpackiego (51), warmińsko-mazurskiego (47), opolskiego (41). 38 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 12 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 38 osób.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.