Borodzianka po wyzwoleniu spod rosyjskiej okupacji fot. Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Ukraina: Walki przenoszą się na Donbas. Mariupol nadal walczy

Walki w obwodach ługańskim i dniepropietrowskim, ostrzał Lwowa, ofiary rosyjskich żołnierzy znajdowane w kolejnym mieście, Iwankowie. Nadal trwa opór obrońców Mariupola. Tak upłynęła 42. noc wojny na Ukrainie.

„The Kyiv Independent” podał, cytując wicepremier Irynę Wereszczuk, że 5 kwietnia udało się ewakuować 3 846 osób korytarzami humanitarnymi, w tym 1496 osób z Mariupola. Według danych amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną część miasta jest nadal w rękach ukraińskich i trwa tam zorganizowany opór.

Rosjanie ostrzelali Lwów – w nocy słychać był eksplozje, ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Według Maksyma Kozyckiego, szefa administracji wojskowej we Lwowie, eksplozje miały miejsce w pobliżu miasta Radaczów, na północny wschód od Lwowa. Nie ma informacji o ofiarach. W obwodzie dniepropietrowskim z kolei odnotowano eksplozje w przemysłowym mieście Nowomoskowsk. To około 25 kilometrów od Dniepropietrowska. Tu także nie ma informacji o ofiarach. Natomiast podczas rosyjskiego ostrzału Rubiżnego w obwodzie ługańskim zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych, jak podał Serhij Hajdaj, szef administracji obwodu. Zniszczono też 11 budynków mieszkalnych.

Ukraińskie siły powietrzne zniszczyły osiem pocisków rakietowych typu cruise, jak poinformowało Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy.

Brytyjski dziennikarz Dan Rivers dotarł do okupowanego i zniszczonego przez Rosjan Iwankowa. Opisuje historie nastolatek gwałconych przez rosyjskich żołnierzy, dzieci umierające na oczach matki i miasto zniszczone przez okupantów. Mieszkańcy w czasie okupacji byli odcięci od świata i teraz, po wyzwoleniu miasta przez armię ukraińską, opowiadają swoje historie.

Brytyjski premier Boris Johnson w swoim wieczornym przemówieniu 5 kwietnia zwrócił się bezpośrednio do Rosjan, mówiąc fragmenty po rosyjsku. Zostały one zamieszczone na Twitterze. Premier mówi w nich o morderstwach i gwałtach popełnionych przez Rosjan w buczy, Irpieniu i innych ukraińskich miastach, opowiada o ciała palonych i wrzucanych do masowych grobów. „Doniesienia są tak wstrząsające i obrzydliwe, że nic dziwnego, iż rząd stara się je przed wami ukryć” – mówił Johnson dodając, że powinni znać prawdę o wojnie toczonej na Ukrainie.

Tymczasem wojska rosyjskie zmieniają także taktykę walk powietrznych, starając się unikać samolotów ukraińskich i nie wchodzić w zasięg rażenia ich systemów obrony przeciwlotniczej. Nadal też przegrupowują oddziały w kierunku na wschód, do Donbasu, co zdaniem analityków świadczy o tym, że na Ukrainie rozpoczyna się nowy etap wojny. Doradca szefa MSW Ukrainy Wadym Denysenko jest zdania, że przebieg walk w tym rejonie może zadecydować nawet o przebiegu całej wojny, a podobnego zdania są analityk wojskowy Jarosław Wolski i generał Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO.

Jak zwraca uwagę Wolski, Rosjanom nie udało się zdobyć Kijowa i rozpocząć negocjacji pokojowych jako zwycięzcy, nie udało się także podzielić Ukrainy na pół i włączyć połowy bezpośrednio do Rosji, a drugiej dać marionetkowy rząd, dlatego teraz będą chcieli przejąć Donbas, najcenniejszy teren przemysłowy Ukrainy, i połączyć go korytarzem lądowym z Krymem. Na przeszkodzie stoi im walczący Mariupol, stąd tak zaciekłe walki o to miasto.

Zdaniem generała Bieńka Rosjanie będą też starali się zwiększyć obszary obwodów ługańskiego i donieckiego pod swoją kontrolą, zażądają od Ukrainy uznania tych republik oraz odłączenia Krymu oraz gwarancji, że Ukraina nie wstąpi do NATO. Czy im się to uda – przy ich zasobach i wyszkoleniu oraz rosnącej sprawności armii ukraińskiej to bardzo trudne zadanie.

„Jesteśmy świadomi, że okupanci przewyższają nas liczebnie. Że mają więcej sprzętu” – powiedział wczoraj prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. – „Ale nie mamy innego wyjścia: decyduje się los naszej ziemi i naszych ludzi. Wiemy o co walczymy. I robimy wszystko, żeby wygrać”.