Port Lotniczy Poznań Ławica fot. Sławek Wąchała

Poznań: Ewakuacja lotniska z powodu bagażu bez właściciela

Ewakuacja 50 osób i akcja zespołu minersko-pirotechnicznego z użyciem robota. Taki był efekt niefrasobliwości pewnej 42-letnie pasażerki, która zostawiła swoje bagaże bez opieki na lotnisku.

Wszystko wydarzyło się 1 kwietnia. Funkcjonariusze SG z placówki w Poznaniu-Ławicy zauważyli cztery pozostawione bagaże w hali odpraw biletowo-bagażowych, przy których nikogo nie było i które nie miały przywieszek. Strażnicy wezwali właścicieli bagaży do ich odebrania przez megafon, ale nikt się nie zgłosił. W takich sytuacjach pozostawiony bagaż traktuje się jako potencjalne zagrożenie, więc służby natychmiast podjęły decyzję o ewakuacji portu.

– Zarządzającego Lotniskiem powiadomiono o konieczności ewakuacji części ogólnodostępnej portu lotniczego, części zewnętrznej portu wraz z drogami dojazdowymi oraz o konieczności zapewnienia zabezpieczenia medycznego i przeciwpożarowego niezbędnego do zabezpieczenia działań pirotechnicznych – wylicza Joanna Konieczniak, rzeczniczka prasowa komendanta NOSG. – W związku z pozostawionymi bagażami z zagrożonego rejonu portu ewakuowano 50 osób. Po utworzeniu strefy bezpieczeństwa, dowódca zespołu minersko-pirotechnicznego przy użyciu robota pirotechnicznego IBIS przewiózł pozostawione bagaże do stacjonarnego urządzenia rentgenowskiego znajdującego się przy stanowisku kontroli bagażu nad wymiarowego. Bagaże zostały prześwietlone za pomocą stacjonarnego urządzenia rentgenowskiego przez minera pirotechnika, ubranego w kombinezon EOD 09.

Działaniami zabezpieczającymi zajmowało się 6 funkcjonariuszy Straży Granicznej, 4 pracowników SOL i 2 policjantów. Na szczęście podczas prześwietlenia nie stwierdzono żadnych niebezpiecznych urządzeń czy materiałów wybuchowych, a jedynie rzeczy osobiste, odzież, komputer i laptop. Wkrótce też po bagaż zgłosiła się jego właścicielka, 42-letnia kobieta, która była sprawczynią podjętych działań minersko-pirotechnicznych. Została za to ukarana mandatem w wysokości 500 złotych.

„Bagaż bez nadzoru oznacza zawsze mandat karny dla jego właściciela, ponieważ to także potencjalne zagrożenie, co wiąże się ze wszczęciem szeregu procedur bezpieczeństwa” – podkreśla straż graniczna.

fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)