Strona główna Blog Strona 1078

Poznań: Przedszkole dla najmłodszych zwierzaków jest już gotowe

0

Boksy dla zwierząt, ambulatorium i miejsce do karmienia. Wszystko to znajdziemy w przedszkolu dla zwierząt w Nowym Zoo, które właśnie zostało oddane do użytku. Znajdą w nim opiekę wszystkie te maluchy, którymi z różnych powodów nie będą się zajmować ich rodzice.

– W marcu zakończyły się prace budowlane, otrzymaliśmy już pozwolenie na użytkowanie i oddajemy budynek w ręce pracowników ogrodu zoologicznego oraz ich młodych podopiecznych – poinformowała Justyna Litka, prezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Przedszkole powstało przede wszystkim z myślą o zwierzętach, ale także goście zoo będą mogli dyskretnie obserwować ich poczynania przez specjalną szybę. Takie atrakcyjne rozwiązanie będzie miało więc również wymiar edukacyjny, bez wywoływania niepotrzebnego niepokoju u zwierząt.

W nowym budynku, który powstał na terenie starej motylarni, będą znajdować opiekę młode zwierzęta znajdujące się w szczególnej sytuacji, np. odrzucone przez matkę bądź takie, którymi rodzic z różnych powodów nie może się zaopiekować. O tym już będą decydować pracownicy zoo.

Maluchy znajdą w budynku bezpieczne schronienie, każde z nich będzie miało do dyspozycji oddzielny boks, przygotowano także warunki do karmienia, ambulatorium do przeprowadzania zabiegów weterynaryjnych, rekonwalescencji i rehabilitacji młodych podopiecznych. Jest też wybieg, z którego mali podopieczni ogrodu zoologicznego będą mogli korzystać. Dla ludzkich opiekunów przygotowano natomiast pomieszczenie socjalne dla pracowników oraz zaplecze higieniczno-sanitarne.

Wykonawca prac wyremontował instalację elektryczną i wodno-kanalizacyjną, zagospodarował także teren wokół budynku, dzięki czemu jest do niego bardzo wygodny dostęp: powstały schody oraz podjazdy dla osób z niepełnosprawnościami czy rodziców z wózkami dziecięcymi.

Poznań: Jarmark Wielkanocny już jest!

0

Na placu Wolności już od 8 do 10 kwietnia, a na Rynku Łazarskim – 10 kwietnia. Własnie rozpoczął się w Poznaniu Jarmark Wielkanocny ze wieloma atrakcjami i regionalnymi przysmakami. Będą też artyści z Ukrainy.

W tym roku ze względu na remont Starego Rynku Jarmark Wielkanocny odbywa się na placu Wolności, ma też swoją jednodniową łazarską odsłonę w postaci Złotej Niedzieli 10 kwietnia na Rynku Łazarskim.

Co znajdziemy na placu Wolności? Stoi już tam ponad 40 stoisk i domków handlowych, w których można kupić wyroby rękodzielnicze, szklane i ceramiczne ozdoby, cebulki kwiatowe i nasiona oraz oczywiście wszystko to, co potrzebne do wielkanocnego koszyczka – do samego koszyczka po pięknie udekorowane pisanki. Na Jarmarku Wielkanocnym będą też alkohole: od likierów, nalewek, wódek smakowych po miody pitne, śliwowice i polskie wina.

Nie zabraknie także regionalnych przysmaków z całej Europy, które mogą być interesującym uzupełnieniem świątecznego śniadania.
– Od lat wielkim zainteresowaniem cieszą się oferowane na naszych jarmarkach artykuły spożywcze pochodzące z Litwy, takie jak wiejskie chleby, kindziuki, ziołowe słoniny, smalec, cepeliny czy kresowy kwas chlebowy – wylicza Iwona Rafińska, prezes spółki Targowiska, organizatora jarmarku. – Wytrawni smakosze będą mogli skosztować holenderskich, szwajcarskich, włoskich i hiszpańskich serów. Czeka na nich również cała gama greckich produktów z małych rodzinnych przedsiębiorstw, a także polskie miody z przydomowej pasieki oraz podlaskie sękacze i mrowiska. Jak co roku, hitem jarmarku będą zapewne pięknie zdobione pierniki z motywem wielkanocnym, które nie tylko dobrze smakują, ale także ozdobią każdy świąteczny stół.

Jarmark jest oczywiście świątecznie udekorowany, a chętni mogą wziąć udział w zajęciach plastycznych czy warsztatach wikliniarskich.

Podobny asortyment towarów będzie można kupić na Rynku Łazarskim 10 kwietnia. Poza artykułami typowo wielkanocnymi będą też przysmaki od okolicznych restauratorów we współpracy z kawiarnią Pączuś i kawusia. Dochód z ich sprzedaży będzie przekazany na rzecz ukraińskich dzieci. Będą też stoiska ukraińskich artystów, na których będziemy mogli kupić ich wyroby, a całości atrakcji dopełnią warsztaty i koncerty dla dzieci.

Najmłodsi poznaniacy będą mogli lepić w glinie, malować drewniane ozdoby wielkanocne, skręcać balony, ozdabiać styropianowe jaja i tekturowe ptaki, a nawet rzeźbić w drewnie. Czas będą im umilały występy Wujka Ogórka oraz Moniki Kijek, która zaśpiewa piosenki z bajek i filmów Disneya. Dla nieco starszych są warsztaty zdobienia babeczek i robienia ozdób wiosennych.

Poznań: Autobusy MPK pojadą do Lwowa

0

Andrij Sadowy, mer Lwowa, poprosił polskie miasta o pomoc: Lwów potrzebuje autobusów, bo większość pojechała na front. Władze Poznania od razu zdecydowały o wysłaniu dwóch pojazdów. Solaris Urbino 18 i Man Lions City pojadą na Ukrainę.

– Większość naszych autobusów pojechała na front – mówił Andrij Sadowy podczas zdalnego spotkania ze Związkiem Miast Polskich. – Lwów potrzebuje autobusów do transportu uchodźców, ale też leków, artykułów spożywczych i innych produktów. Jeśli każde polskie miasto przekazałoby jeden-dwa autobusy i jeszcze można by je załadować pomocą humanitarną, to byłaby wielka pomoc.

Natychmiast po tym apelu Grzegorz Ganowicz, przewodniczący rady miasta, który jest także przedstawicielem Poznania w Związku Miast Polskich, przekazał sprawę prezydentowi Jackowi Jaśkowiakowi i w ten sposób stolica Wielkopolski dołączyła do samorządów, które udzieliły takiej pomocy.

– Od początku rosyjskiej agresji poprzez różne działania wspieramy uchodźców oraz osoby, które pozostały w Ukrainie – mówił prezydent Jaśkowiak. – Te autobusy to konkretna pomoc dla miasta, które oddało swoje wozy na front, a jednocześnie przyjęło wielu uciekających z terenów okupowanych. Jestem przekonany, że pojazdy dobrze posłużą lwowianom oraz uchodźcom.

– Dla Lwowa przekazujemy dwa autobusy – wyjaśnił Krzysztof Dostatni, prezes zarządu MPK Poznań. – To sprawne pojazdy, które do tej pory były eksploatowane na poznańskich liniach. Z pewnością przydadzą się do przewozu osób w obrębie miasta bądź do granicy, ale też – w razie takiej potrzeby – do przewozu rzeczy. Do autobusów załadowane zostały najpotrzebniejsze części zapasowe oraz dary dostarczone przez pracowników.

Do Ukrainy pojadą: przegubowy Solaris Urbino 18 oraz 12-metrowy Man Lion’s City z 2006 roku. Oba na granicy zostaną odebrane przez kierowców ze Lwowa. Oba są pełne darów zebranych przez pracowników MPK Poznań oraz mieszkańców Suchego Lasu i Rokietnicy, między innymi artykułów spożywczych, odzieży, opatrunków, leków oraz środków ochrony osobistej.

Poznań: Autobusów wodorowych nie będzie?

0

Miasto Poznań planowało kupno autobusów wodorowych, jednak wiele wskazuje na to, że do zakupu może nie dojść ze względu na koszt paliwa wodorowego. Przy obecnych cenach eksploatacja takich autobusów może się okazać droższa niż autobusów elektrycznych.

Jak poinformowało Radio Poznań, według nieoficjalnych informacji jest rozważana rezygnacja z zakupu autobusów wodorowych – jak informowaliśmy, MPK Poznań miałoby ich kupić 22 o standardowej długości 12 metrów, ale z prawem dokupienia trzech kolejnych niskopodłogowych, z rampą dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim, z nowoczesnym systemem informacji pasażerskiej, monitoringiem i klimatyzacją w całym pojeździe.

Jednak jak wskazują wyliczenia MZK w Warszawie, eksploatacja autobusów wodorowych jest znacznie droższa niż elektrycznych, i to sporo. Koszt utrzymania autobusu wodorowego po 800 tysiącach kilometrów to ponad 11 milionów złotych. A elektrycznego tylko 5,5 miliona złotych. MPK Poznań szukało dostawcy na 15 lat i przeznaczyło na ten cel 49 mln zł. Ale do przetargu zgłosił się tylko jeden oferent, PKN Orlen, który zaproponował dostawę za 101 milionów złotych.

Ponieważ przetarg na dostawę pojazdów jeszcze nie został rozstrzygnięty, MPK zastanawia się, czy przy tak dużym wzroście cen warto kupować te autobusy. Na razie zleciło dodatkowe analizy, by na ich podstawie podjąć ostateczną decyzję.

Przez Gniezno przejdzie Marsz Równości. „Wierzymy, że miłość, równość i wolność zwyciężą!”

0

„Miłość zwycięży!” – pod takim hasłem przejdzie przez Gniezno drugi już Marsz Równości. W tym roku marsz odbędzie się w przededniu 77. rocznicy zakończenia II wojny światowej, czyli Dnia Zwycięstwa.

Marsz Równości – tak jak rok temu – organizują aktywiści mieszkający w Gnieźnie lub będący sympatykami tego miasta. Mają nadzieję, że dzięki marszowi 7 maja Gniezno znów będzie kolorowe – tym razem nie tylko w barwach barwach tęczy, ale i Ukrainy, i solidarnie z obywatelami i obywatelkami tego kraju.

„I choć dziś znów historia powraca do mrocznych czasów za sprawą wojny u naszych sióstr i braci w Ukrainie, to niezmiennie wierzymy, że miłość, równość i wolność zwyciężą!” – – mówi jeden z organizatorów II Marszu Równości w Gnieźnie. – „Po burzy zawsze wychodzi słońce i tęcza, a dobro wygrywa nie tylko w bajkach”.

Poznań: Co dalej z przebudową Areny?

0

Miała ruszyć w kwietniu 2021 roku, ale nie ruszyła. Kolejnym terminem być kwiecień 2022, a prezes MTP Tomasz Kobierski zapowiadał, że wykonawca prac ma zostać wyłoniony w połowie stycznia. Ale kwiecień już jest – a przebudowy nadal nie ma.

Arena ma wyjątkowego pecha, jeśli chodzi o tę przebudowę. Najpierw wybuchła pandemia, która utrudniła i spowolniła prace budowlane. Potem doszły protesty mieszkańców oskarżających MTP o chęć wycinki zbyt dużej niż potrzeba liczby drzew przy okazji tego remontu, a osiągnięcie porozumienia trwało kilka miesięcy. Później okazało się, że pandemia podniosła ceny usług i materiałów budowlanych tak bardzo, że zaplanowane 100 mln zł na ten remont nie wystarczy.

Jakby tego było jeszcze mało – wybuchła wojna na Ukrainie. Nie tylko jeszcze bardziej utrudniła prowadzenie inwestycji, bo spora część pracowników tego sektora to Ukraińcy, którzy teraz walczą na wojnie, ale znów wywindowała ceny. Utrudniła też dostawy: warto wiedzieć, że do remontu Areny trzeba około 700 ton stali. A stal budowlaną Polska sprowadzała głównie z Ukrainy.

Wzrost cen spowodował, że nie udało się wyłonić wykonawcy remontu w przetargu na przebudowę Areny – wszystko to sprawia, że termin rozpoczęcia prac znów się przesunie, a zamiast 100 mln remont może kosztować nawet 300 mln i na pewno nie zostanie skończony w 2024 roku, jak to miało być zgodnie z planem.

Przypomnijmy, że Arena powstała w 1974 roku według projektu architekta Jerzego Turzenieckiego. Jest jednym z symboli Poznania, ale od dawna jej parametry i możliwości nie odpowiadają dzisiejszym wymaganiom tak dla koncertów, jak i dla imprez sportowych. Dlatego wnętrze ma zostać całkowicie przebudowane: poziom podłogi zostanie obniżony o 6 m, co pozwoli w Arenie na zmianę układu trybun – a przed Areną na zaaranżowanie amfiteatru, który będzie mógł działać nawet wtedy, kiedy Arena będzie zamknięta.

Nowe trybuny będą wielopoziomowe i mobilne, a ich konstrukcja pozwoli w razie potrzeby na szybkie złożenie części miejsc i pozostawienie pustej płyty parkietu. W imprezach będzie mogło wziąć udział nawet do 9 tysięcy osób – obecnie to 3 tysiące. Arena po przebudowie będzie też zawierała szatnie, garderoby, sale konferencyjne, food court oraz restaurację z tarasem dostępną na co dzień.

„Projekt zakłada pozostawienie w niezmienionej formie elewacji budynku” – zastrzegają MTP. – „Remontowi ulegnie tylko pokrycie dachowe. W zewnętrznym wyglądzie dominować będą stal, beton i szkło. Całkowitej przebudowie ulegnie wnętrze obiektu. Jego design będzie stawiał na elegancki, ponadczasowy minimalizm”.

Za projekt nowej Areny Poznań odpowiada pracownia CDF Architekci, natomiast za aranżację wnętrz – firma DOT z Poznania.

Wypadek na DK92 w Bolewicach. Jedna osoba ranna

0

Na drodze krajowej nr 92 doszło do poważnego wypadku z udziałem dwóch ciężarówek i samochodu osobowego. Kierowca auta osobowego odniósł obrażenia w wypadku.

Wypadek miał miejsce około godziny 11.00. Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jadąca ciężarówka uderzyła w tył samochodu osobowego, który w efekcie wypadł ze swojego pasa ruchu i zderzył się czołowo z ciężarówką nadjeżdżającą z przeciwka.

Na miejsce wezwano służby, w tym strażaków z OSP Bolewice, którzy cały czas pracują na miejscu wypadku. Droga jest zablokowana dla ruchu.

https://www.facebook.com/ospksrgbolewice/posts/3018271668485617

Poznań: Kamienica przy Kościuszki wypięknieje!

0

Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych rozpoczął prace remontowe kamienicy przy ul. Kościuszki 80. A właściwie nie tyle remont, co kompleksową modernizację.

Ta okazała kamienica naprzeciwko Zamku została zbudowana w 1870 roku od początku jako budynek mieszkalny według norm obowiązujących w tamtych czasach. W jej skład wchodzi reprezentacyjna część frontowa z bogatymi dekoracjami i dwie znacznie skromniejsze oficyny. Budynek ma mocno zniszczoną elewację, zwłaszcza w części od podwórza.

Kamienica jest wpisana do rejestru zabytków i remont będzie się odbywał pod nadzorem Miejskiego Konserwatora Zabytków.
– Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych przekazał już nieruchomość głównemu wykonawcy, a pierwsze prace już się rozpoczęły – informuje Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy ZKZL. – W ich trakcie wykonany zostanie remont elewacji wraz z jej dociepleniem oraz renowacja stolarki drzwiowej z zachowaniem podziałów i detali historycznych. Podczas remontu kamienicy nastąpi remont i ocieplenie dachu, a także remont kominów i balkonów. Modernizacja obejmie również klatki schodowe, gdzie renowacji ulegną balustrady, ściany wewnętrzne oraz sufity. W ramach prac zostanie wyremontowana kanalizacja deszczowa oraz instalacja elektryczna w częściach wspólnych budynku.

Remont ma potrwać do końca pierwszego kwartału tego roku. Koszt wszystkich prac ma wynieść prawie 3,5 miliona złotych.

Poznań: Ponad 40 tysięcy uchodźców z Ukrainy. „Potrzebujemy większej współpracy rządu z samorządami”

0

„Liczba i struktura uchodźców z Ukrainy, wśród których większość stanowią kobiety i dzieci, stawia przed rządem i samorządami ogromne wyzwania” – uważa prezydent Jacek Jaśkowiak. Uważa, że w tej sytuacji potrzebne jest większe wsparcie rządu.

„Z mojego punktu widzenia najważniejsze z nich to zapewnienie uchodźcom warunków mieszkaniowych oraz posłanie ich dzieci do szkół i przedszkoli, by mogli podjąć w naszym kraju pracę” – napisał prezydent Poznania na swoim profilu na FB, ilustrując wpis zdjęciami ze spotkania samorządowców z premierem Mateuszem Morawieckim. – „Aby temu sprostać, potrzebujemy większej elastyczności i współpracy rządu z samorządami, a także środków finansowych. Musimy też wspólnie zabiegać o przechwycenie wycofujących się z rynku rosyjskiego czy ukraińskiego inwestycji, które będą źródłem bardzo potrzebnych teraz nowych miejsc pracy”.

Przypomnijmy, że w Poznaniu mamy 2621 miejsc, w których można tymczasowo rozlokować uchodźców, 1608 z nich znajduje się w obiektach miejskich. Jednak samych uchodźców jest znacznie więcej – zastępca prezydenta, Mariusz Wiśniewski, szacuje tę liczbę na około 40 tysięcy osób, między innymi na podstawie liczby zaświadczeń wydanych przez ZTM na bezpłatną jazdę miejska komunikacją.
– Do 28 marca wydano 27 329 zaświadczeń pozwalających na bezpłatną jazdę komunikacją miejską przez 60 dni – mówił zastępca prezydenta podczas konferencji prasowej.

Podkreślił też, że uchodźcy to głównie kobiety z dziećmi i osoby starsze, więc przybyłych jest znacznie więcej niż wskazuje liczba wydanych zaświadczeń. Wielu z nich ich nie potrzebuje, bo zgodnie z zasadami przewozów ZTM osoby, które ukończyły 70 lat i dzieci do lat 7 mogą jeździć komunikacją publiczną bezpłatnie.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 70 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 2 0
gnieźnieński 3 0
gostyński 1 0
grodziski 1 0
jarociński 0 0
kaliski 1 0
kępiński 1 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 1 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 2 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 1 0

pilski 4 0
pleszewski 0 0
poznański 8 0
rawicki 1 0
słupecki 0 0
szamotulski 2 0
średzki 0 0
śremski 2 0

turecki 4 1
wągrowiecki 1 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 1
Kalisz 1 1
Konin 2 0
Leszno 0 0
Poznań 32 1

Koronawirus. Ponad tysiąc zakażeń koronawirusem

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 8 kwietnia 2022:
– Mamy 1 330 (w tym 136 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (234), dolnośląskiego (140), śląskiego (122), małopolskiego (114), lubelskiego (101), pomorskiego (95), łódzkiego (82), wielkopolskiego (70), zachodniopomorskiego (70), kujawsko-pomorskiego (60), świętokrzyskiego (46), podkarpackiego (45), warmińsko-mazurskiego (44), opolskiego (30), podlaskiego (27), lubuskiego (24). 26 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 12 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 46 osób.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Wielkopolska: Ostrzeżenie przed silnym wiatrem!

0

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne przed silnym wiatrem w całej Wielkopolsce. Sytuację utrudnia deszcz, który będzie dziś padał także w całym regionie.

„Nadal prognozuje się wystąpienie silnego wiatru o średniej prędkości od 30 km/h do 45 km/h, w porywach do 90 km/h, z południowego-zachodu i zachodu” – podał IMiGW.

Ostrzeżenie ma stopień pierwszy i prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc. Wiać będzie przynajmniej do godziny 13.00, do tego czasu będzie też padał deszcz.

Poznań: Korki, kolizje i fatalna pogoda. Jedźcie ostrożnie!

0

Mamy dziś korkowy poranek w Poznaniu. Do piątkowego zwiększonego ruchu doszła jeszcze poranna kolizja na zjeździe z Hetmańskiej w Dolną Wildę. Korki mamy na Niestachowskiej, Hetmańskiej i wokół ronda Rataje. Korkuje się też centrum.

Z powodu porannej kolizji na zjeździe z Hetmańskiej w Dolną Wildę, do której doszło przed 8.00 rano, zakorkowała się Hetmańska od ronda Starołęka. Sporo czasu trzeba też poświęcić na przejechanie Królowej Jadwigi, zamieszanie jest też wokół ronda Rataje.

Kierowcy jadący Wilczakiem narzekają na samochody nauki jazdy, które tamują ruch – chyba wypuszczanie kursantów na tę trasę w godzinach porannego szczytu nie jest najlepszym pomysłem.

Tradycyjnie korki mamy na Niestachowskiej i Wojska Polskiego w stronę centrum, korkuje się Dąbrowskiego przy rynku Jeżyckim. Sytuacji nie ułatwiają padający od czasu do czasu deszcz i silny wiatr. Jedźcie ostrożnie!

Ukraina: Zaczęła się niebezpieczna faza wojny

0

Dziś w Kijowie ma gościć Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE w towarzystwie szefa dyplomacji i premiera Słowacji. 44. dzień inwazji Rosji na Ukrainę to początek niebezpiecznej fazy tej wojny, jak uważają brytyjscy wojskowi. Rosjanie szykują się do zmasowanego ataku na Donbas, który może być jeszcze bardziej brutalny.

Tego zdania jest marszałek Mike Wigston, dowódca brytyjskiego lotnictwa, a ruchy rosyjskich wojsk odnotowane przez MON Wielkiej Brytanii potwierdzają jego przypuszczenia. Trwa rosyjski ostrzał na wschodzie i południu, a Rosjanie przemieszczają się na południe od Charkowa kontrolując Izium. Oddziały kierują się na Donbas, choć według oceny Brytyjczyków wiele z nich wymaga znacznego uzupełnienia sprzętu i ludzi, a to uzupełnienie może potrwać nawet tydzień.

Rosyjskie wojska przeprowadziły w nocy z czwartku na piątek atak rakietowy na obwód odeski, jak podała „Ukraińska Prawda”. Na razie wiadomo tylko, że atak przeprowadzono z morza, nie ma informacji i celu i skali zniszczeń.

O konieczności ochrony ukraińskich miast, jak Odessa i Mariupol, mówił w wywiadzie dla indyjskiej sieci Republic Media Network prezydent Wołodymyr Zełenski.
„Dziś Odessa jest całkowicie ukraińska, nie jest okupowana. Najgorsza jest sytuacja w Mariupolu. Ale będziemy walczyć o wszystkie nasze miasta, aż przywrócimy swoją integralność terytorialną” – powiedział.

Zełenski przypomniał, że na południu i wschodzie Ukrainy Rosjanie zabijają lokalnych mieszkańców, a zwłaszcza urzędników, ale miejscowa ludność nadal protestuje.

Kolejne ciała zakatowanych ukraińskich cywilów – trzech osób – znaleziono tym razem w obwodzie charkowskim.

Dmytro Żywycki, szef obwodu sumskiego poinformował, że region jest wolny od Rosjan, zaczęło się sprzątanie o odbudowa, a wybuchy, które można usłyszeć, to efekty pracy saperów, którzy rozminowują miejscowości i pozbywają się pozostawionej amunicji. Ukraińcy wykryli też specjalny rodzaj min, bardzo zaawansowanych technologicznie, które wybuchają dopiero wtedy, gdy w pobliżu jest człowiek. Dzięki specjalnym czujnikom nie reagują na zwierzęta.

Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, Josep Borell, przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa oraz premier Słowacji Eduard Heger będą dziś gościć w Kijowie.

Kolejne kraje pomagają Ukrainie: minister spraw zagranicznych Wopke Hoekstra zapowiedział przesłanie większego wsparcia dla ukraińskiej armii, ale nie chciał podać szczegółów ze względu na bezpieczeństwo. Australia wysłała konwój 20 zmodernizowanych pojazdów Bushmaster – to część pomocy wartej 50 mln dolarów, którą obiecała Ukrainie.

Ewidentny problem z pomocą mają Niemcy: mimo wysiłków partnerów z koalicji rządzącej Zielonych i liberalnej FDP kanclerz Olaf Scholz wstrzymuje się ze zwiększeniem pomocy wojskowej dla Ukrainy. Chodzi o wysyłkę około 100 czołgów, co popierają wicekanclerz i minister gospodarki Robert Habeck oraz minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock. Ale zdaniem kanclerza należy najpierw wypracować wspólne stanowisko z zachodnimi sojusznikami w tej sprawie.

Amerykanie zamrozili majątki firm United Shipbuilding Corporation (USC) i firmę wydobywającą diamenty, Alros, uniemożliwili im także dostęp do amerykańskiego systemu finansowego. Dodali też ośmiu Rosjan oraz 29 organizacji do listy sankcji.

Prezydent Joe Biden skomentował też wykluczenie Rosji, stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, z Rady Praw Człowieka. To pierwszy taki przypadek w historii.
„Rosyjska armia popełnia zbrodnie wojenne. Rosja nie ma czego szukać w Radzie Praw Człowieka ONZ” – powiedział. I podkreślił, że zdjęcia z Buczy i innych miejscowości na Ukrainie zrobione po wycofaniu się z nich wojsk rosyjskich, są przerażające i są obrazą dla ludzkości.

Za zawieszeniem Rosji głosowały 93 państwa, wstrzymało się 58, a przeciwko były 24, między innymi Białoruś, Iran, Chiny, Erytrea, Kazachstan, Wenezuela, Korea Północna, Syria i Kuba. Jak podało CNN, Rosja w odpowiedzi zagroziła „konsekwencjami” za jej usunięcie z Rady Praw Człowieka ONZ.

Wopke Hoekstra, holenderski minister spraw zagranicznych, zapytany podczas w Brukseli, dlaczego Rosjanie, mimo twardych dowodów swoich zbrodni na Ukrainie nadal im konsekwentnie zaprzeczają, stwierdził, że Rosjanie, jeśli chodzi o prawdę, żyją w równoległym wszechświecie.

„Ta wojna pokazuje, jak bardzo wszyscy nie chcieli zauważyć, jaki jest nasz kraj i nasi ludzie, jak bardzo świat wierzył w zagraniczną propagandę i rosyjskie mity na temat Ukrainy, a nie w rzeczywistość” – mówił w swoim nocnym przemówieniu prezydent Wołodymyr Zełenski. – „A my zawsze byliśmy tacy – odważni. Najodważniejsi na świecie”.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/681002986554184

Jarocin: Będzie mniej połączeń kolejowych z Poznaniem?

0

Wiele wskazuje na to, że mieszkańcom Jarocina i powiatu będzie trudniej dostać się do Poznania. Powiat jarociński nie przedłużył umowy na finansowanie połączeń kolejowych, więc na trasę mogą wyjechać trzy pociągi mniej.

Mniej pociągów, w ramach dalszego funkcjonowania Poznańskiej Kolei Metropolitalnej, wyruszyłoby na trasy już od połowy czerwca – chyba że zarząd powiatu zdecyduje się jednak na przedłużenie porozumienia z Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego w tej sprawie. Dotąd tego nie zrobił i jeśli nadal tego nie zrobi, to w połowie czerwca pociągi kursujące w ramach Poznańskiej Kolei Metropolitalnej przestaną jeździć. To oznacza trzy pary pociągów mniej między Jarocinem a Poznaniem.

Jak informuje portal jarocinska.pl, kością niezgody są koszty tych połączeń. Powiat dopłaca do funkcjonowania pociągów: w 2019 roku było to 143.585 zł, w 2020 – 138.984,71 zł, a w 2021 113.971,17 zł, mniej, ponieważ niektóre połączenia zlikwidowano z powodu pandemii. W tym roku jednak UMWW poinformował, że aby utrzymać połączenia kolejowe na dotychczasowym poziomie, powiat jarociński musiałby zapłacić 228.860,26 zł, a w 2023 roku – 233.685,20 zł.

Tymczasem, jak informuje starosta Lidia Czechak, w tym roku powiat przeznaczył na ten cel tylko 100 000 tys. zł. Dlatego jest problem z przedłużeniem porozumienia.
„Nie podoba nam się jednak nagły wzrost dotacji, której domaga się urząd marszałkowski do prawie 230 tys. zł” – wyjaśniła starosta portalowi jarocinska.pl. – „Jeśli jednak od tego miałoby zależeć utrzymanie dotychczasowej ilości kursów, jesteśmy gotowi dopłacać podobną kwotę, którą przekazywaliśmy wcześniej, czyli 130-140 tys. zł”.

Sytuacją zaniepokojeni są mieszkańcy, bo wielu z nich dojeżdża do Poznania do pracy, na uczelnię i do szkół, więc brak tych pociągów dość mocno obniżyłby ich komfort dojazdów. Do władz powiatu zaapelowali też radni Jarocina, by komunikacja na dotychczasowym poziomie jednak została utrzymana. Jednak starosta przypomina, że zwróciła się do gmin powiatu jarocińskiego z prośbą o wsparcie, które pozwoliłoby utrzymać komunikację na obecnym poziomie, ale żadna z gmin na to się nie zdecydowała argumentując, że nie jest to ich zadanie własne.

Powiat tymczasem ma wiele własnych zadań, jak choćby utrzymanie szpitala, domu dziecka czy DPS-u, których koszty utrzymania ostatnio radykalnie wzrosły. Jak podkreśla Lidia Czechak, to na te zadania przede wszystkim muszą się znaleźć pieniądze w budżecie powiatu – ale sprawa komunikacji kolejowej jeszcze nie została przesądzona. Sprawą zajmują się radni z komisji budżetu, którzy starają się znaleźć dodatkowe środki, choć nie jest powiedziane, że im się to uda.

Ukraina: Rosja przyznała się do strat w ludziach

0

„Straciliśmy tysiące żołnierzy” – przyznał Dmitrij Pieskow w wywiadzie dla telewizji Sky News. To zaskakująca zmiana frontu, bo dotąd Rosja starannie ukrywała dane o liczbie żołnierzy, którzy zginęli na wojnie na Ukrainie.

Teraz w rozmowie z Markiem Austinem ze Sky News Dmitrij Pieskow przyznał, że Rosja poniosła znaczące straty i jest to wielka tragedia, jak podał Onet. Jednak ma nadzieję, że „ta operacja”, jak nazwał wojnę, w najbliższych dniach osiągnie swoje cele.

To zaskakująca zmiana frontu, bo dotąd Rosja ze wszystkich sił starała się ukrywać prawdziwą liczbę zabitych na froncie. Gdy raz „Komsomolska Prawda” poinformowała, że na froncie zginęło 9 861 rosyjskich żołnierzy, a 16 000 zostało rannych, to już po kilku minutach dane te zostały usunięte.

Dane podawała tylko strona ukraińska. Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował dziś, że Rosja straciła około 19 000 ludzi (zabitych, rannych, wziętych do niewoli), a także: 698 czołgów, 1891 bojowych pojazdów opancerzonych, 332 systemy artyleryjskie, 108 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 55 systemów obrony przeciwlotniczej, 150 samolotów, 135 śmigłowców, 1358 pojazdów kołowych, siedem jednostek pływających, 76 cystern, 111 bezzałogowców, cztery systemy rakietowych pocisków balistycznych krótkiego zasięgu.

Dziennikarz zapytał Pieskowa także o masakrę w Buczy i inne zbrodnie dokonane przez żołnierzy rosyjskich – ale rzecznik prezydenta Putina odparł, że „żyjemy w czasach fejków i kłamstw”, a zdjęcia z Buczy, mimo że ich prawdziwość została zweryfikowana, nazwał „Fałszywka” i „dobrze zainscenizowaną insynuacją i niczym więcej”. Stanowczo zaprzeczył też, by Rosjanie mieli z tym cokolwiek wspólnego.

Ukraina: Intensywny ostrzał na wschodzie. Rosja zawieszona w prawach członka Rady Praw Człowieka ONZ

0

Zgodnie z przewidywaniami analityków walki na Ukrainie przeniosły się na wschód kraju. Mieszkańcy się ewakuują. Zgromadzenie Ogólne ONZ podjęło decyzję o zawieszeniu Rosji w Radzie Praw Człowieka NZ.

Dziś w siedzibie ONZ odbyło się głosowanie w sprawie zawieszenia Rosji w Radzie Praw Człowieka NZ. Członkowie zadecydowali o jej zawieszeniu i w ten sposób Rosja stała się pierwszym zawieszonym stałym członkiem Rady Praw Człowieka NZ.

Rosjanie praktycznie już się wycofali z północy Ukrainy, częstokroć zostawiając sprzęt. Ukraińska Straż Graniczna znalazła porzuconą amunicję w obwodzie czernihowskim.

Jak informuje sztab generalny ukraińskiej armii, część jednostek trafia do obozów namiotowych, gdzie maja uzupełnić sprzęt i skład osobowy. Jednak morale nadal jest niskie, pogarsza się i wielu żołnierzy odmawia udziału w wojnie, między innymi około 60 spadochroniarzy z elitarnej 76. Gwardyjskiej Dywizji Powietrzno-Szturmowej, o czym poinformowała niezależna gazeta „Pskowskaja Gubernija”. Rosja zintensyfikowała akcje werbunkowe, wezwała też poborowych zwolnionych ze służby od 2012 r. rzekomo na szkolenia, szuka rezerw także wśród ludności z obywatelstwem rosyjskim w Naddniestrzu. Jednak według szacunków ukraińskiej armii straciła prawie 19 tysięcy żołnierzy i nie ma już możliwości uzupełnienia tak dużych strat.

Wojska rosyjskie intensyfikują działania na wschodzie: ostrzelały szpital w Siewierodoniecku i budynki mieszkalne w Łysyczańsku. Jak poinformował Serhij Hajdaj, szef administracji wojskowej obwodu ługańskiego, ukraińscy żołnierze odparli dziewięć ataków wojsk rosyjskich w ciągu ostatniej doby, zniszczyli sześć czołgów, pięć wozów opancerzonych i sześć innych pojazdów oraz cztery wrogie systemy artyleryjskie.

Wicepremier Iryna Wereszczuk zaapelowała dziś do mieszkańców miast wschodniej Ukrainy, by ewakuowali się jak najszybciej, dopóki to jeszcze jest możliwe, a szczególnie osoby starsze, kobiety i dzieci oraz ci, którzy nie pracują przy infrastrukturze krytycznej. Do ewakuacji wezwał też mer Dniepra Borys Fiłatow, a także władze Sewierodoniecka, Słowiańska i Kramatorska.

Konwój Czerwonego Krzyża ponownie próbował dotrzeć do Mariupola i ponownie to mu się nie udało, ale po drodze zabrał ewakuowanych z innych miast Ukrainy okupowanych przez Rosjan. Mariupol nadal walczy wbrew fake newsom rozpowszechnianym przez stronę rosyjską, a dziś media obiegły nagrania pokazujące starcia na przedmieściach, które dowodzą, że siły ukraińskie nadal dysponują bronią pancerną i robią z niej dobry użytek. Część przedmieść jest nadal w ich rękach, tak jak całe centrum.

O Mariupolu mówił dziś w greckim parlamencie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W tym mieście zawsze mieszkała spora społeczność grecka, a teraz podczas swojego przemówienia prezydent Zełenski pokazał nagranie jednego z tych Greków, który walczy w Mariupolu i prosi o pomoc swoich rodaków.
„Jestem jednym z tych, którzy bronią swojego miasta, w którym się urodzili” – mówi Grek. – „To jest coś, co robię jako mężczyzna i obywatel, ale nie mogę nie wspomnieć o katastrofalnych warunkach, w jakich znajdują się teraz mieszkańcy Mariupola – mówi mężczyzna. – W mieście nie ma wody, żywności, lekarstw. Mamy humanitarną katastrofę”.

„To Rosja uczyniła z naszym pokojowym Mariupolem, ale także z waszym” – podsumował prezydent podkreślając, że w mieście nadal jest około 100 tysięcy mieszkańców. – „Z miastem, które zawsze było miejscem dla greckiej diaspory. Mariupol to nowe Termopile, nasi bohaterowie powstrzymują o wiele liczniejszego wroga”. Grecy przyjęli jego przemówienie owacjami na stojąco.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/303248311891435

Wychodzą na jaw kolejne szczegóły zbrodni Rosjan w Buczy, Irpieniu, Borodziance, Hostomlu i Iwankowie. W Hostomlu znaleziono 11 ciał cywilów w jednym z garaży. Rosyjscy snajperzy mieli na żywych ludziach ćwiczyć na nich strzelanie do celu. Anatolij Fiodoruk, mer Buczy, poinformował, że 90 proc. cywilów zabitych w Buczy miało rany postrzałowe, a nie obrażenia od bomb.

W Borodziance z kolei ustalenie liczby ofiar jeszcze potrwa, a może ich być więcej niż w Buczy, bo setki osób zostało uwięzionych w piwnicach, gdy ich bloki waliły się po rosyjskich bombardowaniach. Gdy mieszkańcy próbowali odkopywać gruzy, by ich ratować, Rosjanie do nich strzelali. Pod gruzami mogą więc być setki osób.

W Irpieniu ciała trzeba było zeskrobywać łopatami z asfaltu – Rosjanie po rozstrzelaniu rozjeżdżali zwłoki czołgami, jak powiedział „Ukraińskiej prawdzie” mer Ołeksandr Markuszyn.

Jak informuje niemiecki „Der Spiegel”, z rozmów przechwyconych przez niemiecki wywiad wynika, że dla żołnierzy te zabójstwa nie były niczym nadzwyczajnym, opowiadali o tym jak o zwykłych, codziennych sprawach. Jeden z nich opowiedział drugiemu, jak razem z kolegami zastrzelili człowieka na rowerze – jego zdjęcie obiegło później świat – inny radził, żeby najpierw przesłuchiwać cywilów, a później do nich strzelać.

W obwodzie charkowskim kilka czołgów zostało zatopionych w rzece. „Może się wydawać, że Rosjanie wprowadzają coś przełomowego w sztuce wojskowej: „podwodne pozycje czołgów dla budowy przeprawy pontonowej”. Ale nie, to znowu typowa porażka rosyjskiego dowództwa wojskowego i jego wykonawców. No i też trochę profesjonalizmu od naszych ukraińskich żołnierzy” – czytamy na profilu sztabu.

https://www.facebook.com/GeneralStaff.ua/posts/289942599985492

Według szefa obwodu Ołeha Syniehubowa bitwa o Charków została już przez Rosjan z całą pewnością przegrana, bo siły zbrojne Ukrainy stanęły na wysokości zadania i obroniły miasto. Teraz Rosjanie walczą o Izium, przy czym potrzebna jest im nie tyle kontrola nad miastem, co możliwość przeprawy do obwodów ługańskiego i donieckiego. Sytuacja w mieście jest bardzo ciężka, brakuje wody, prądu i ogrzewania. Ale obrońcy miasta wysadzili most, co uniemożliwia przejazd ciężkiego sprzętu na drugą stronę. „Każdego dnia wróg ponosi pod Iziumem ciężkie straty” – powiedział Syniehubow. Ukraińcy użyli tu podczas walk po raz pierwszy zdobytej na Rosjanach wyrzutni rakiet termobarycznych TOS-1A Sołncepiok.

Walki toczą się także w obwodzie chersońskim, gdzie Ukraińcy zniszczyli oddział rosyjskiej artylerii i zbliżają się od północy i zachodu do Chersonia, który jest pod okupacją rosyjską. W Mikołajowie Rosjanie zbombardowali dworzec, uniemożliwiając ruch pociągów. Poinformował o tym portal RBK Ukraina mer miasta Ołeksandr Senkewycz, przyznał, że szkody są znaczne, ale nie wyjaśnił, co zostało zniszczone i kiedy to się stało.

Ursula von der Leyen, szefowa UE, wraz z Josepem Borrellem, zwierzchnikiem unijnej dyplomacji, w piątek spotkają się w Kijowie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której domaga się natychmiastowego embarga na rosyjski gaz, ropę, węgiel i paliwo jądrowe, więcej sankcji dla Rosji oraz przyspieszenia dostaw broni dla Ukrainy.

Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy, spotkał się dziś z Jensem Stoltenbergiem, sekretarzem generalnym NATO w Brukseli. „Przyjechałem tu dzisiaj, aby omówić trzy najważniejsze sprawy: broń, broń i broń” – napisał na Twitterze. Szef NATO zapewnił go o przekazaniu wszechstronnej pomocy dla Ukrainy.

Marise Payne, minister spraw zagranicznych Australii, ogłosiła 67 kolejnych sankcji nałożonych na następnych przedstawicieli rosyjskich oligarchów. Minister była dziś w Brukseli gościem posiedzenia NATO, choć Australia nie jest członkiem paktu.

Amerykański senat jednogłośnie reaktywował ustawę Lend Lease – to akt prawny z czasów drugiej wojny światowej, który pozwalał na szybkie przekazywanie dostaw aliantom walczącym z nazistami, jak wyjaśnił portal Politico. Dzięki niemu prezydent Joe Biden będzie mógł szybciej i skuteczniej przekazywać Ukrainie środki niezbędne do walki z rosyjskim agresorem.

Szwajcaria zablokowała kolejne rosyjskie aktywa – tym razem o wartości ponad 8 mld dolarów. To wzrost o 30 proc. w stosunku do wartości tych aktywów, które Szwajcaria zamroziła do tej pory w ramach akcji w odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę, jak podał Bloomberg.

Wołodymyr Zełenski na swoim profilu opublikował film pokazujący, jak pieniądze płacone za rosyjską ropę finansują rosyjskie zbrojenia i wojnę na Ukrainie. Na końcu pojawiają się zdania: „Tylko trzy kraje, Łotwa, Litwa i Estonia miały odwagę odrzucić finansowanie ludobójstwa. Co z pozostałymi?”

Poznań: Problem z siłownią przy Arenie. Od ponad dwóch lat!

0

Miejska siłownia na świeżym powietrzu budzi niesłabnące emocje wśród okolicznych mieszkańców, a to ze względu na trudności w korzystaniu z obiektu. Bo zdarza się, że aby poćwiczyć, trzeba przechodzić przez płot.

Siłownia mieści się przy Arenie, ale w zasadzie na terenie Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 33 przy ulicy Wyspiańskiego, więc żeby dostać się do urządzeń siłowni, trzeba wejść przez furtkę na teren szkoły. Furtki są dwie, jedna od ulicy Wyspiańskiego, druga od Jarochowskiego, obie są zamykane o godzinie 21.00. I to właśnie o godziny zamykania furtek mają pretensje okoliczni mieszkańcy. Ich zdaniem udostępnianie siłowni jedynie do godziny 21.00 to zdecydowanie za krótko. Wielu osobom uniemożliwia to korzystanie z obiektu w ciągu tygodnia, jeśli nie pracują do 15.00. Bo zanim wrócą z pracy i dotrą na siłownię – robi się już tak późno, że na ćwiczenia zostałoby pół godziny.

O sprawie informowaliśmy już dwa lata temu. Wtedy nasza Użytkowniczka Barbara mieszkająca na Łazarzu zwróciła uwagę, że zgodnie z tablicą informacyjną siłownia powinna być dostępna do godziny 22.00. Jednak trwał wówczas remont ulicy Jarochowskiego i uznała, że być może to z tego powodu furtki są zamykane wcześniej. By ćwiczący przechodząc przez remontowaną ulicę nie zrobili sobie krzywdy. Jednak remont się skończył, a furtka nadal była zamykana o godzinie 21.00. I tak jest do dziś.

„Nie ma możliwości wydłużenia funkcjonowania obiektu. W okresie zimowym obiekt będzie czynny krócej” – napisał nam dwa lata temu dyrektor ZSO nr 33 Daniel Banaszewski. – „Bardzo nas cieszy tak duże zainteresowanie obiektami szkolnymi, ale proszę pamiętać, że nadal to są obiekty szkolne”.

Tymczasem mieszkańcy Łazarza chcieliby, żeby siłownia była czynna dłużej i rozwiązują ten problem tak, że… wchodzą przez płot. I w ten sam sposób z siłowni wychodzą. To się zdarza nie tylko tym, którzy uważają, że najlepszą porą do ćwiczeń jest godzina 22.00. Ostatnio, jak informuje portal epoznan.pl,  dwie ćwiczące kobiety zostały zamknięte na terenie szkoły, ponieważ pracownik zamykający furtki najwyraźniej ich nie zauważył.

Takie sytuacje zdarzają się tam całkiem często i wtedy przejście przez płot pozostaje jedyną alternatywą, bo szkoła jest zamknięta na głucho, więc nie ma komu wypuścić spóźnionych ćwiczących. Wiele osób korzysta z tego rozwiązania, bo przejście nie jest bardzo trudne, a dzięki temu mogą ćwiczyć wtedy, kiedy im wygodnie.

Jednak czy tak powinno wyglądać korzystanie z miejskiego obiektu, który powstał z pieniędzy podatników, by służyć lokalnej społeczności? Czy naprawdę przez dwa lata nikt nie mógł rozwiązać problemu godzin dostępu tak, by było to wygodne dla mieszkańców? Jakie jest stanowisko dyrekcji szkoły w tej sprawie – wiemy, przez ostatnie dwa lata się nie zmieniło. Ale co na to władze miasta? Co na to Rada Osiedla Święty Łazarz? Czy tak powinno wyglądać przyjazne miasto?

Poznań: Barmanka dodała cyfrę do rachunku. Grozi jej 8 lat więzienia

0

Policjanci z Komisariatu Policji na Starym Mieście zatrzymali barmankę jednego z lokali na Starym Rynku. Kobieta w ubiegłym roku dopisała cyfrę do rachunku klienta, który w efekcie zapłacił 9 razy więcej niż powinien.

Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o oszustwie latem ubiegłego roku. Mężczyzna podczas pobytu w jednym z nocnych klubów kupował napoje, a barmanka, gdy przyjmowała zapłatę, zawyżyła rachunek dodając do niego jedną cyfrę. Mężczyzna zapłacił w rezultacie dziewięć razy więcej niż powinien.

Kryminalni oraz policjanci z pionu dochodzeniowo – śledczego przede wszystkim ustalili okoliczności tego przestępstwa, a następnie zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu w lokalu. Analizując je odkryli, że rzeczywiście kobieta w pewnym momencie wykorzystała nieuwagę pokrzywdzonego klienta i w trakcie płatności za pomocą terminala dodała do wartości rachunku jedną cyfrę, co sprawiło, że kwota do zapłacenia stała się dziewięć razy wyższa.

Kobieta została zatrzymana w listopadzie ubiegłego roku, usłyszała zarzut oszustwa, a teraz do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko niej. Grozi jej do 8 lat więzienia.