Strona główna Blog Strona 1068

Parowozownia Wolsztyn zaczyna sezon!

0

Parada Parowozów w tym roku się nie odbędzie, ale Parowozownia Wolsztyn zaprasza na weekend 30 kwietnia i 1 maja i obiecuje, że atrakcji nie zabraknie. Wśród propozycji są przejażdżki zabytkowymi pociągami, pokazy filmów z Parady Parowozów i zwiedzanie parowozowni.

Przypomnijmy, że parada w tym roku nie może się odbyć z powodu modernizacji linii kolejowej nr 357 na odcinku Wolsztyn-Drzymałowo, ale w zamian Parowozownia Wolsztyn przygotowała kilka innych atrakcji na tegoroczną majówkę.

30 kwietnia i 1 maja Parowozownia Wolsztyn będzie obchodzić 115-lecia istnienia parowozowni. Z tej okazji do dyspozycji odwiedzających będą przejazdy zabytkowym pociągiem prowadzonym przez lokomotywę parową Ol49-69 na krótkich trasach do Stefanowa i Nowej Wsi. Bilety można kupić na stronie To Bilet.pl. Między przejazdami będzie można obejrzeć archiwalne filmy z Parady Parowozów w „Kinie za rogiem” na stacji w Wolsztynie.

Wstęp do parowozowni przez cały weekend będzie bezpłatny, a wśród atrakcji jest zwiedzanie z przewodnikiem, wystawa wolsztyńskich modeli parowozów w skali 1:10 i 1:5, plenerowa wystawa kolejowa zorganizowana przez Izbę Pamięci „Stację Stęszew”, symulator lokomotywy EU07, a także strefa gastronomiczna z regionalnymi potrawami oraz strefa animacyjna z grami, zabawami i kolejką parkową dla najmłodszych. A na deser będzie coś wyjątkowego.
„Po skończonych przejazdach, między godziną 15.30 a 16.00, lokomotywa wjedzie na tzw. kanał oczystkowy w parowozowni i odbędzie się krótki pokaz obrządzania parowozu” – informuje Parowozownia Wolsztyn – „polegający m.in. na szlakowaniu, wodowaniu i węglowaniu”.

Dodatkowo w sobotę 30 kwietnia o godz.17.00 na terenie parowozowni odbędzie się wyjątkowy koncert zespołu Dixie Company, a po zachodzie słońca nocna sesja foto. Będzie to okazja do zrobienia nocnych zdjęć parowozowni i jej obiektom.

Wielkopolska: Dwa tysiące złotych mandatu. Za źle zabezpieczony ładunek

0

Patrol konińskiej policji zauważył na Trasie Bursztynowej samochód z naczepą dziwnie przechylający się na jedną stronę. Funkcjonariusze zatrzymali auto, by sprawdzić, co jest tego powodem.

Okazało się, że kierowca samochodu źle zabezpieczył przewożony ładunek, a w dodatku nawet po zauważeniu, że auto się przechyla, nic z tym nie zrobił – dopóki mu tego nie nakazał patrol policji.
„Złe zabezpieczenie przewożonego ładunku i nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy, mogło doprowadzić do poważnego zdarzenia na drodze” – przypominają konińscy policjanci.

Spotkanie kierowcy z funkcjonariuszami nie zakończyło się pouczeniem. Policjanci wręczyli mu mandat w wysokości 2000 złotych i przypilnowali przetransportowania samochodu na najbliższy parking, by nie stwarzał zagrożenia w ruchu drogowym.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2310454372430748&id=1277653325710863

Poznań: Tramwaj na Naramowice dojechał do ulicy Błażeja!

0

To był dziś bezdyskusyjnie najpopularniejszy kierunek podróży w Poznaniu. Od wczesnego rana pasażerów w tramwajach jadących do ulicy Błażeja nie brakowało. Z tortem, historycznymi pojazdami i prezydentem na pokładzie wreszcie ruszył tramwaj na Naramowice!

– Jedziemy drugi raz – powiedział pan Jan, który wysiadł z ośmioletnim wnukiem na ulicy Błażeja jeszcze przed dziewiątą rano. – Obaj jesteśmy wielkimi miłośnikami tramwajów, no i mieszkamy na Naramowicach. Pogoda piękna, więc z samego rana poszliśmy czatować na ten tramwaj. Trasa owszem, podoba mi się, trochę długo co prawda się jedzie, ale widać, że prace jeszcze trwają, to pewnie dlatego.

Poznaniacy są zadowoleni

Pani Marianna mieszka przy Sarmackiej już ponad 30 lat. Też postanowiła się przejechać tramwajem, bo tyle na niego czekała.
– Cały czas mówili i mówili, że będzie tramwaj, a tramwaju nie było – opowiada. – I jak teraz prezydent znów zaczął mówić, że będzie tramwaj na Naramowice, to ja tylko ręką machnęłam, bo przecież nie on jeden mówił. I myślałam, że się skończy na mówieniu, jak zawsze. A tu proszę, jest tramwaj! Dla mnie to wielka wygoda, dużo bliżej do niego niż do autobusu, a nogi już nie te. Żeby jeszcze do centrum można było dojechać, to już w ogóle byłoby dobrze.

– Tramwaj nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych Naramowic, ale da alternatywę – mówił z kolei pan Paweł, mieszkaniec wschodniej części dzielnicy. – Z mojego punktu widzenia to też dobrze, bo może zmniejszy się ruch na Naramowickiej, chociaż nie mam złudzeń. Uważam, że mieszkańcy tych wszystkich nowych, grodzonych osiedli z SUV-ami raczej do tramwaju się nie przesiądą…

Tort i obietnica prezydenta

Nową trasę uroczyście otworzył prezydent Jacek Jaśkowiak krojąc ogromny tort, a wcześniej dziękując wszystkim budowniczym trasy, ale także tym, którzy nieustępliwie przez całe lata walczyli o to, by ten tramwaj w ogóle powstał. Ostatecznie pierwszy etap tramwaju już jest i to wielki dzień dla Pawła Sowy, radnego miejskiego i radnego z Naramowic, który od kilkunastu lat walczył o powstanie tej trasy.
– Jestem szczęśliwy – przyznał, pozując do zdjęć przed tramwajem z napisem „Błażeja”. A jego radość jest tym większa, że prezydent Jaśkowiak zapowiedział już budowę kolejnego odcinka trasy, od Wilczaka do Garbar, choć jak na razie miasto nie ma na nią pieniędzy.
– Jesienią będziemy mieli gotową dokumentację – zapewniał prezydent. – I ja jestem zdeterminowany, żeby go zbudować, bo ten tramwaj jest potrzebny na tym dłuższym odcinku. Jestem zdeterminowany i mam pomysł, jak te pieniądze zdobyć oraz wygospodarować.

Justyna Litka, prezes Poznańskich Inwestycji Miejskich, przypomniała, że wniosek o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej złożono w listopadzie 2019 roku, a w maju 2020 ekipy weszły weszły na plac budowy.
– Dzisiaj, po niespełna dwóch latach, możemy państwa przewieźć całością trasy tramwajowej – mówiła. – Został nam układ drogowy, także prosimy o wyrozumiałość. Z okien tramwajów będzie można dostrzec te prace, które będą realizowane w najbliższych czasie.

Na razie jeden tramwaj

Przypomnijmy, że na razie do przystanku Błażeja będzie dojeżdżał tylko tramwaj linii nr 10, ze względu na trwające prace budowlane. Linia będzie kursować na trasie BŁAŻEJA – Naramowicka – Przełajowa – Winogrady – Pułaskiego – Roosevelta – Głogowska – Hetmańska – 28 Czerwca 1956 r. – DĘBIEC PKM.

Tylko 23 kwietnia w godzinach od 10.00 do 18.00 dodatkowo wspomagają go linie o numerach 20, na której kursuje 4N1 z MPK SA w Krakowie, oraz 33 obsługiwana „helmutami”. Linia nr 20 kursuje do Wilczaka, a linia nr 33 – do Starego Zoo. Krakowski wagon został wypożyczony dzięki wsparciu partnera, czyli firmy GÜLERMAK Ağır Sanayi İnşaat ve Taahhüt A.Ş.

Z czasem, gdy prace budowlane zostaną zakończone, linię nr 10 wzmocni linia nr 3.

Poznań: Szersze chodniki na Hetmańskiej. Nareszcie!

0

To już pewne: od 27 kwietnia piesi na Hetmańskiej, na odcinku między Kasprzaka a Reymonta, będą mieli do dyspozycji szersze chodniki, ale kierowcom nadal zostaną dwa pasy ruchu. O zmiany wnioskowali policjanci i osiedlowi radni.

Na ulicy Hetmańskiej na odcinku między Kasprzaka a Reymonta piesi mieli prawdziwy problem, żeby przejść – parkujące samochody często nie zostawiały nawet tyle miejsca, by pojedyncza osoba mogła się przecisnąć. A wiele osób musiało się przeciskać, bo akurat na ten odcinek prowadzą wyjścia z kilku bloków.

Teraz sytuacja się poprawi dzięki zmianom w organizacji ruchu wprowadzonym przez Miejskiego Inżyniera Ruchu: piesi zyskają szerszy chodnik, a kierowcom nadal pozostaną dwa pasy jezdni.

„Parkowanie pojazdów po północnej stronie ul. Hetmańskiej, na odcinku od ul. Kasprzaka do ul. Reymonta, zostanie częściowo przesunięte z chodnika na jezdnię” – wyjaśnia Zarząd Dróg Miejskich. – „To dlatego, że kierowcy nierzadko parkowali pojazdy w taki sposób, iż uniemożliwiali swobodne poruszanie się pieszym. Na ulicy wciąż będą dwa pasy ruchu dla kierowców”.

Można było na tym odcinku wprowadzić także zakaz zatrzymywania się, ale byłoby to uciążliwe dla mieszkańców i właścicieli okolicznych firm. A ponieważ jezdnia jest szeroka (ponad siedem metrów), to przesunięcie równoległego parkowania na jezdnię było możliwe. Dodatkowo parkowanie zostanie dostosowane do obowiązujących przepisów – obecnie kierowcy często parkują praktycznie na skrzyżowaniu, co jest niebezpieczne ze względu na ograniczenia widoczności.

Zmiany w organizacji ruchu mają być wprowadzane od 27 kwietnia i na czas prac zmieniających organizację ruchu można się w tym miejscu spodziewać wygrodzeń na jezdni, a także ograniczenia prędkości. Kierowcy proszeni są o zwracanie uwagi na oznakowanie.

Wielkopolska. Dachowanie na drodze krajowej. Były utrudnienia w ruchu

0

Kierowca Volkswagena Golfa jadący drogą krajową nr 12 w Józefowie z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad kierownicą, wypadł z trasy i dachował, lądując na prywatnej posesji. Wypadek spowodował spore utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło 22 kwietnia około godziny 20.40 między miejscowościami Opatówek i Józefów, jak informuje portal kalisz24.info.pl. Według wstępnych ustaleń policji kierowca golfa wyprzedzał inny samochód i w czasie manewru stracił panowanie nad kierownicą, wypadając z trasy, dachując i zatrzymując się na bramie przydrożnej posesji.

W działaniach ratowniczych brali udział strażacy z JRG2 KM PSP w Kaliszu oraz OSP w Opatówku. Na szczęście okazało się, że kierowcy nic się nie stało, choć samochód został kompletnie zniszczony.

Zdarzenie spowodowało spore utrudnienia w ruchu – przez kilka godzin w tym miejscu odbywał się wahadłowo.

https://www.facebook.com/OSPOpatowek1882/posts/1047729132487506

Wielkopolska: Chciał podpalić kamienicę, w której mieszkają Ukraińcy

0

25-latek z Kępna wykrzykiwał groźby pod adresem mieszkających z nim w jednej kamienicy Ukraińców. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Kępnie zatrzymali go, prokurator postawił aż 13 zarzutów, a sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie.

Całe zdarzenie miało miejsce 20 kwietnia o godzinie 20.30. Funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo – Interwencyjnego KPP w Kępnie zostali wysłani do jednej z kamienic na ulicy Obrońców Pokoju. Jeden z lokatorów kamienicy groził pozostałym mieszkańcom jej podpaleniem.

„Jak się okazało na miejscu, mężczyzna to 25-letni mieszkaniec Kępna” – relacjonowali policjanci. – „Szybko został obezwładniony i zatrzymany, a w toku dalszych czynności okazało się, że mężczyzna znajduje się pod wpływem alkoholu oraz posiadał w swoim miejscu zamieszkania środki zabronione w postaci marihuany”.

Dodatkowo policjanci ustalili, że groźby spalenia kamienicy są kierowane pod adresem Ukraińców, którzy tam mieszkają, a autor gróźb ma na sumieniu również włamania do ogródków działkowych i kradzieże różnego rodzaju przedmiotów, takich jak elektronarzędzia, elektronika czy przedmioty codziennego użytku.

Komenda Powiatowa Policji w Kępnie wspólnie z Prokuraturą Rejonową w Kępnie wystąpiła do Sądu Rejonowego w Kępnie o zastosowanie wobec 25-latka tymczasowego aresztu. Sąd Rejonowy w Kępnie przychylił się do wniosku i zadecydował o wysłaniu mężczyzny na trzy miesiące do aresztu.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 70 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 1 0
gnieźnieński 3 0
gostyński 1 0
grodziski 0 0
jarociński 2 0
kaliski 0 0
kępiński 1 0
kolski 0 0

koniński 2 0
kościański 1 0
krotoszyński 1 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 1 0
obornicki 3 0
ostrowski 2 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 18 0
rawicki 1 0
słupecki 0 0
szamotulski 1 0
średzki 1 0
śremski 0 1
turecki 2 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 2 0
Konin 0 0
Leszno 1 0
Poznań 26 0

Kolej Plus: Ponad 200 km linii kolejowych zostanie wyremontowanych

0

– Te projekty umożliwią mieszkańcom mniejszych miejscowości lepszy dostęp do infrastruktury – mówił wojewoda wielkopolski Michał Zieliński o pięciu wielkopolskich projektach, które dostały dofinansowanie w ramach programu Kolej Plus.

Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyła ocenę dokumentów, które przygotowały samorządy województw – i zdecydowała, że wszystkie wielkopolskie projekty modernizacji lub budowy nowych linii kolejowych zostaną dofinansowane w ramach programu Kolej Plus.

– Wszystkie zgłoszone projekty były oceniane według takich samych kryteriów określonych w wytycznych naboru, uwzględniając różne aspekty, m.in. demograficzno-społeczny, środowiskowy, ekonomiczny, techniczno-eksploatacyjny oraz wyniki analiz studialnych – zwrócił uwagę wojewoda wielkopolski Michał Zieliński podczas konferencji prasowej w Nojewie. – Infrastruktura kolejowa od końca lat 90. popadała w ruinę. Mniejsze miejscowości traciły kontakt komunikacyjny, a jedynym dojazdem do aglomeracji były samochody. Te projekty umożliwią mieszkańcom właśnie tych mniejszych miejscowości lepszy dostęp do całej infrastruktury.

Wśród zakwalifikowanych projektów z województwa wielkopolskiego znalazły się:

• Budowa nowej linii kolejowej Turek – Konin – kwota dofinansowania 561 mln zł
• Rewitalizacja linii kolejowej nr 369 na odcinku Śrem – Czempiń – kwota dofinansowania 301 mln zł
• Rewitalizacja linii kolejowej nr 360 na odcinku Gostyń – Kąkolewo – kwota dofinansowania 133 mln zł
• Rewitalizacja linii kolejowej nr 368 Międzychód – Szamotuły – kwota dofinansowania 372 mln zł
• Rewitalizacja kolejowego ciągu komunikacyjnego na liniach kolejowych nr 390 / 236 Czarnków – Rogoźno – Wągrowiec – kwota dofinansowania 512 mln zł

Wojewoda zwrócił też uwagę, że budżet programu Kolej Plus do 2028 roku zostanie zwiększony o 5,6 mld zł – do ponad 11 mld zł. Dzięki temu znacznie więcej projektów mogło otrzymać dofinansowanie.

Przypomnijmy, że program Kolej Plus skierowany jest do jednostek samorządu lub związków metropolitalnych, które zainteresowane są rozwojem własnej infrastruktury kolejowej. Rząd planuje uzupełnienie istniejącej sieci kolejowej o połączenia pasażerskie z miastami wojewódzkimi. Dotyczy to miejscowości powyżej 10 tys. mieszkańców.

Ukraina: Alarmy bombowe w Mikołajowie i obwodzie dniepropietrowskim. Mariupol dalej walczy

0

Nadal trwają walki na wschodzie Ukrainy – i nadal broni się Mariupol mimo dalszych bombardowań. Antonio Guterres, Sekretarz Generalny ONZ, 28 kwietnia wybiera się z wizyta do Kijowa. W Chersoniu zawisła flaga ZSRR.

Jak poinformował John Kirby, rzecznik prasowy Pentagonu, na wschód Ukrainy nadal są wysyłane kolejne rosyjskie oddziały, co dowodzi przygotowywania większej ofensywy. Nadal wschód i południe są głównymi celami wojsk okupacyjnych. Eksperci ostrzegają też przed wzmożona aktywnością okrętów podwodnych klasy Kilo na Morzu Czarnym w odwecie za zatopienie krążownika „Moskwa”.

Ukraina przygotowuje kontrofensywę, jak zapowiedział Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, która ma się zacząć od zdobycia na wrogu większych ilości broni, zwłaszcza artylerii i ciężkich pojazdów opancerzonych.

Alarmy dziś w nocy było słychać w Mikołajowie i obwodzie mikołajowskim, a także w obwodzie dniepropietrowskim, ale nie ma jeszcze informacji, jakie są straty. Ostrzeliwany był też Charków i Mariupol. W Chersoniu rosyjscy żołnierze wywiesili flagi Rosji i Związku Radzieckiego. To miasto, tak jak część obwodu, jest okupowane przez Rosjan, 27 kwietnia ma się tam odbyć „referendum” w sprawie utworzenia Chersońskiej Republiki Ludowej.

W Husariwce, miejscowości w obwodzie charkowskim, znaleziono ciała dwóch osób, mężczyzny i kobiety. Przed śmiercią byli torturowani. Ich ciała zostały spalone, jak podała ukraińska prokuratura.

Mariupol nadal walczy, jak zapewnił Wadym Bojczenko, mer miasta w wywiadzie dla niezależnego rosyjskiego portalu Meduza, mimo stałych bombardowań i ostrzałów, także magazynów żywności i leków. Według niego w schronach Azowstali jest około tysiąca cywilów. To w większości okoliczni mieszkańcy, którzy schronili się tam, bo była tam woda i żywność. Mówił też, że sami Rosjanie na punktach kontrolnych przyznają, że nie mają pojęcia, co robią na Ukrainie i czują się jak faszyści.

W jednej z wsi w obwodzie kijowskim zauważono bociana. Ptak założył gniazdo na jednym ze zniszczonych domów miejscowości, co ogromnie ucieszyło mieszkańców, bo – tak jak w Polsce – obecność bocianów jest uważana za przynoszącą szczęście i błogosławieństwo.

Do Kijowa wybiera się Antonio Guterres, Sekretarz Generalny ONZ. ma być z wizytą 28 kwietnia, by spotkać się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a wcześniej ma odwiedzić Moskwę i spotkać się z prezydentem Władimirem Putinem.

Izrael poinformował o przekazaniu Ukrainie hełmów i sprzętu ochronnego – w odpowiedzi Anatolij Wiktorow, ambasador Rosji w Izraelu, ostrzegł, że Rosja wyciągnie odpowiednie konsekwencje, jeśli Tel Awiw będzie dostarczał sprzęt wojskowy na Ukrainę.

USA zapowiedziały przekazanie dodatkowych 131 milionów dolarów dla Ukrainy, jak podała Agencja Rozwoju Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych. Jej szefowa, Samantha Power, poinformowała o tym po spotkaniu z premierem Denysem Szmyhalem w Waszyngtonie.

„Kończy się w Wielki Piątek, jeden z najsmutniejszych dni w roku dla chrześcijan” – powiedział wczoraj wieczorem prezydent Wołodymyr Zełenski. – „Dzień, kiedy, jak się wydaje, śmierć zwyciężyła. Ale mamy nadzieję na zmartwychwstanie, wierzymy w zwycięstwo życia nad śmiercią i modlimy się, żeby śmierć przegrała. Śmierć nie ma szans na zwycięstwo z życiem”.

Ukraina: Walki w Donbasie trwają. Rosja nasila działania dywersyjne

0

Ciężkie walki toczą się nadal we wschodniej części Donbasu, a Rosjanie próbują posuwać się w strone Charkowa i Iziumu oraz szturmują Sławiańsk. Ukraińscy funkcjonariusze służby bezpieczeństwa zatrzymują coraz więcej dywersantów. Mariupol walczy nadal.

Jednostki rosyjskie kontynuują częściową blokadę miasta Charkowa, jak informuje sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. W kierunku Iziumu na razie prowadzą rozpoznanie lotnicze szykując się do szturmu. Rosjanie próbowali zdobyć osadę Dibrowne, jednak bez powodzenia. Starcia odnotowano na całej linii frontu w obwodzie donieckim i w kierunku Krymu. Trwają ataki na Sławiańsk, miasto mocno ucierpiało. Rosjanie umocnili się w osiedlu Łozowe, przegrupowując oddziały na zajętych pozycjach.

W rejonie Popasnej Rosjanie próbowali przeprowadzić atak na pozycje ukraińskie, ale bez powodzenia. Tak samo nie udało im się pokonać ukraińskiej linii obrony w Awdijiwce i Kuchariwsku oraz Rubiżnem. Z obwodu ługańskiego udało się ewakuować dziś 70 osób, 25 opuściło Popasną, ale Rosjanie, mimo wcześniejszych uzgodnień otworzyli ogień do ewakuowanych. Kilka osób odniosło obrażenia, ale nikt nie zginął. Siewierodonieck, Lisiczańsk, Gorsk, Zołote nadal pozostają pod pełną kontrolą sił zbrojnych Ukrainy.

Odnotowano też przekraczanie granicy Rosji przez kolejne oddziały rosyjskie, ale mimo to widać wyraźnie, że odczuwają braki, jeśli chodzi o liczebność oddziałów. Nie zostawiają już też uszkodzonego sprzętu, ale wysyłają go do naprawy do Rosji.

W kierunku Mariupola przeciwnik kontynuował ataki lotnicze na Mariupol i blokował ukraińskie jednostki w rejonie „Azovstalí”. Wiele wskazuje na to, że w obwodzie chersońskim Rosjanie spróbują zaatakować tereny sąsiadujące z zajętymi miejscowościami, mogą też wykorzystać tereny kolejnych sąsiadujących państw do ataków na Ukrainę – na przykład Naddniestrza.

Rosja oficjalnie ogłosiła drugą fazę „operacji specjalnej” na Ukrainie, w ramach której chce przejąć pełna kontrolę nad Donbasem i utworzyć korytarz lądowy do okupowanego Krymu, a także dalej do Naddniestrza, ponieważ tam także dochodzi, jak twierdzą Rosjanie, do dyskryminacji ludności rosyjskojęzycznej. Tę opinię wygłosił rosyjski generał Rustam Minnekajew. Mołdawia wyraziła zaniepokojenie tym stwierdzeniem, a MSZ Mołdawii wezwało ambasadora Rosji, by przeciwko temu zaprotestować.

https://twitter.com/rianru/status/1517420566122217476

W Mikołajowie przywrócono połączenia kolejowe, jak poinformował Georgij Reszetilow, zastępca szefa mikołajowskiej obwodowej administracji. Rosyjski ostrzał w rejonie dworca kolejowego, który miał miejsce kilka tygodni temu, uszkodził tory.

W Melitopolu coraz aktywniej działa miejscowa partyzantka – jak poinformował mer miasta Iwan Fiodorow, ruch oporu zabił już około stu okupantów. Nikt ich nie zdradza, bo całe miasto jest przeciwko Rosjanom.

Ukraiński samolot An-26 wykonujący lot techniczny rozbił się w obwodzie zaporoskim, są ofiary śmiertelne – podało Zaporoskie Lotnictwo Cywilne. Samolot, który wykonywał rejs techniczny, zaczepił o słup energetyczny i spadł w okolicy Mychajłówki w obwodzie zaporoskim. Na miejscu pracuje prokuratura, policja i ratownicy, by wyjaśnić, co było przyczyną rozbicia się maszyny.

Władze Charkowa, obwodów donieckiego i ługańskiego apelują do mieszkańców o ewakuację w bezpieczniejsze miejsca, dopóki jest jeszcze to możliwe. Według Pawła Kyryłenki, szefa administracji obwodu donieckiego, około trzech czwartych mieszkańców opuściło region, zostało około 430 tysięcy.

O ewakuację cywilnej ludności zaapelował też mer Mariupola Wadym Bojczenko – oszacował liczbę ludności, która jeszcze pozostała w Mariupolu, na około 100 tysięcy osób. Około 300 mieszkańców ma przebywać w kombinacie Azowstal, gdzie toczą się najcięższe walki.

Kombinat nadal nie został zdobyty przez Rosjan, walki wokół niego nie zostały też wstrzymane, wbrew wczorajszym zapowiedziom prezydenta Putina i oświadczeniom ministra Szojgu. Według ustaleń Pentagonu obrońcy Mariupola nadal walczą i nie jest jasne, dlaczego i na jakiej podstawie Putin ogłosił zdobycie miasta, jak powiedział John Kirby, rzecznik prasowy Pentagonu w wywiadzie dla CNN.

Według Wadyma Skybyckiego z ukraińskiego wywiadu powód tych nieprawdziwych komunikatów jest prosty, jak powiedział portalowi RBK-Ukraina: przebieg wojny na Ukrainie zależy od losów Mariupola, więc wróg koncentruje tam siły i posługuje się starą, wypróbowaną rosyjską bronią: dezinformacją. „Rosyjskie władze jak zwykle nie mówią prawdy” – podsumował. I zwrócił uwagę, że już sześciu wysokich rangą dowódców rosyjskich straciło stanowiska, ponieważ nie wykonali powierzonych im zadań.

W obwodzie kijowskim doliczono się dotąd ciał 1084 cywilów zabitych przez rosyjskich żołnierzy, jak podał Andrij Niebytow, komendant policji obwodu kijowskiego „Ukraińskiej Prawdzie”. Około 75 proc. z nich zostało zabitych strzałami z broni palnej. Około 300 ciał nadal nie udało się zidentyfikować, ale wiadomo, że zabici nie byli ani żołnierzami, ani nie służyli w Obronie Terytorialnej.

Przybywa też zatrzymań kolaborantów, jak powiedział wiceszef MSW Ukrainy Jewhen Jenin agencji Ukrinform. Jego zdaniem powodem są coraz aktywniejsze działania Rosji w przerzucaniu dywersantów, by zrekompensować niepowodzenia w walce. Wśród dywersantów są też członkowie prywatnych firm wojskowych.

Sprzeciw przeciwko wojnie narasta też w Rosji, choć według prorządowych rosyjskich ankieterów poparcie dla Putina wzrosło do 81 proc. Jednak od początku wojny podpalono już pięć biur werbunkowych, jak podają regionalne rosyjskie media. A według danych, które opublikował rządowy rosyjski serwis Readovka, na Ukrainie zginęło już 13 414 rosyjskich żołnierzy, a zaginęło około 7 000. Te dane zostały przedstawione na zamkniętym spotkaniu w Ministerstwie Obrony Rosji. Post został usunięty, ale Nexta opublikowała jego screen.

Według sztabu generalnego armii Ukrainy od Od 24 lutego Rosjanie stracili około 21 200 żołnierzy, a także sprzęt: 838 czołgów, 2162 pojazdów opancerzonych, 397 zestawów artyleryjskich, 138 wyrzutni rakiet, 69 zestawów przeciwlotniczych, 176 samolotów, 153 śmigłowce, 172 bezzałogowe statki powietrzne, 1523 pojazdy wojskowe, 76 cystern. To nie jedyny rosyjski problem: z powodu sankcji staje produkcja w kolejnych zakładach zbrojeniowych – tym razem została wstrzymana w Uljanowskich Zakładach Mechanicznych, gdzie między innymi są produkowane systemy Buk, Tunguska i Pancyr.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapewnił, że Niemcy dostarczą Ukrainie wszelkie obiecane uzbrojenie. Przyznał też, że niemiecka polityka wobec Rosji była błędem i już po aneksji Krymu trzeba było wprowadzić sankcje. Szef Rady Europejskiej Charles Michel rozmawiał z Władimirem Putinem i zdecydowanie wezwał go do dopuszczenia pomocy humanitarnej do Mariupola oraz umożliwienie cywilom bezpiecznego opuszczenia miasta, a także innych oblężonych miejscowości. UE w najbliższych tygodniach zamierza nałożyć embargo na import ropy z Rosji.

Francja wysyła na Ukrainę samobieżne jednostki artyleryjskie Caesar, a Wielka Brytania zamierza przekazać swoje czołgi takim krajom jak Polska, by mając ten sprzęt swój mogły wysłać na Ukrainę. Australia objęła sankcjami i zakazem wjazdu kolejne osoby, w tym córki Putina i ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.

Szwecja i Finlandia zostały ostrzeżone przez Rosję, że jeśli wstąpią do NATO, to Rosja wyciągnie konsekwencje. Jak powiedział Peter Hultqvist, minister obrony Szwecji, gazecie „Aftonbladet”, inwazja na Ukrainę pokazuje, że próg użycia siły militarnej w polityce jest w Rosji bardzo niski. Tym bardziej więc jest zasadne szukanie sojuszy obronnych.

– Bank Światowy przekaże kwotę 4,8 mld dol. na odbudowę naszego kraju – poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. – Wyrażam wdzięczność za to, że jesteśmy słyszani i wspierani. Według prezydenta potrzeby finansowe Ukrainy to około 7 mld dolarów. miesięcznie, a koszty odbudowy państwa po wojnie z Rosją mogą wynieść nawet 600 mld dolarów.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/309326614687429

Poznań: Przychodnia Stonewall już działa. „Zadbanie o zdrowie seksualne będzie łatwe i komfortowe”

0

Można tu wykonać test na HIV/AIDS, zaszczepić się przeciwko chorobom zakaźnym, wykryć i wyleczyć choroby przenoszone droga płciową. Przy ulicy Półwiejskiej właśnie rozpoczęła działalność Przychodnia Stonewall.

Przychodnia jest wspólną inicjatywą Grupy Stonewall i Poznańskiego Centrum PrEP. Mieści się przy ulicy Półwiejskiej 17/18
„To prawdziwa przychodnia, w której zarejestrujesz wizytę tak jak w każdej innej placówce medycznej” – zapewniają jej organizatorzy. – „Czym będzie zajmować się Przychodnia? Leczeniem i wykrywaniem chorób przenoszonych drogą płciową, profilaktyką HIV/AIDS, szczepieniami przeciwko chorobom zakaźnym oraz popularyzowaniem dbania o własne zdrowie seksualne”.

Przychodnia będzie też przeprowadzać regularne akcje bezpłatnego testowania na HIV, kiłę i HCV, wkrótce też ruszą łatwe konsultacje online, aby ułatwić dostęp do PrEP i PEP osobom spoza dużych miast. Cennik i oferta już znajdują się na stronie przychodni.

„Dlaczego to robimy? W 2021 r. w Polsce zarejestrowano 1341 nowych zakażeń HIV i 1124 zachorowań na kiłę” – wyjaśnia Grupa Stonewall. – „Eksperci zwracają uwagę na zbyt małą liczbę testów i poważne zaniedbania państwa na polu profilaktyki zdrowia seksualnego. Niechęć rządu do tego tematu powoduje efekt mrożący i coraz mniej akcji dedykowanych grupom ryzyka. Stworzyliśmy miejsce, w którym zadbanie o własne zdrowie seksualne będzie łatwe i komfortowe”.

Warta Poznań ma nowego obrońcę. Kontrakt do końca sezonu

0

Aleksandr Pawłowiec, obrońca reprezentacji Białorusi, właśnie podpisał kontrakt i został piłkarzem Warty Poznań i został zgłoszony do rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy. Kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2022 roku.

Aleksandr Pawłowiec pochodzi z Borysowa i jest wychowankiem tamtejszego klubu BATE, ale grał również w Torpiedo Żodzino, Niemnie Grodno i Dinamie Brześć. Od jesieni 2020 roku grał w FK Rostow, a po sezonie w rosyjskiej ekstraklasie został wypożyczony do Kołosa Kowaliwka na Ukrainę, ale rozgrywki zostały zawieszone po wybuchu wojny – tak samo jak kontrakty Pawłowca z Kołosem Kowaliwka i FK Rostow. Zawodnicy dostali prawo zmiany barw klubowych mimo zakończenia zimowego okna transferowego i tak Aleksandr Pawłowiec mógł podpisać z Wartą Poznań umowę ważną do końca czerwca tego roku.

– Sytuacja geopolityczna na Ukrainie sprawiła, że Aleks wraz ze swoją żoną, która jest Ukrainką, znaleźli się w Poznaniu – wyjaśnił trener Zielonych Dawid Szulczek. – Z racji tego, że jest zawodowym piłkarzem, występował w tym sezonie w ukraińskiej ekstraklasie, to szukał miejsca, w którym mógłby trenować. U nas z kolei przedłuża się nieobecność Bartka Kieliby, który z powodu urazu nie będzie już mógł być w tym sezonie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Postanowiliśmy więc wzmocnić kadrę, podpisaliśmy kontrakt z Aleksem i jest to rozwiązanie, w którym każda ze stron korzysta. My mamy zabezpieczenie na pozycji środkowego obrońcy, a Aleks będzie w rytmie treningowym, a na pewno jest to piłkarz, który pasuje do Warty Poznań pod względem charakterologicznym i sportowym.

– Aleks został zgłoszony do rozgrywek Ekstraklasy w trybie nadzwyczajnym, w oparciu o przepisy stworzone przez FIFA oraz polski rząd dla osób ukraińskiego pochodzenia oraz ich rodzin – dodaje Piotr Barłóg, pełnomocnik zarządu Warty Poznań ds. sportu. – Nowe procedury nie były najłatwiejsze do wykonania, ale finalnie wszystko zakończyło się po myśli klubu oraz zawodnika.

Białorusin trenował z drużyną przez ostatnie cztery tygodnie, wystąpił też w meczach kontrolnych z Lechem Poznań oraz Lechem II Poznań.
– Aleks potrafi wprowadzić piłkę, dobrze czuje się w wysokim pressingu i nieźle broni światła bramki, więc może grać na wszystkich trzech pozycjach w obronie – ocenił trener Szulczek. – A to oznacza, że w przypadku absencji Łukasza Trałki, Roberta Ivanova czy Dawida Szymonowicza będzie dla nas opcją do wyboru.

Sam zawodnik jest także zadowolony, że trafił do Warty Poznań.
– Zanim trafiłem do Warty Poznań, dowiedziałem się, że jest tu drużyna, w której panuje bardzo dobra, przyjazna atmosfera. Znajomi, z którymi rozmawiałem, mówili, że zespół może i zajmuje miejsce w drugiej połowie tabeli, ale są w nim ludzie o dobrych sercach – opowiadał. – Faktycznie, potwierdziło się to podczas mojego pobytu w klubie i chcę bardzo podziękować za to, jak zostałem tu przyjęty. Wiem, że w zespole są dobrzy środkowi obrońcy, ale gdy tylko będę miał okazję pokazać się na boisku, postaram się pomóc drużynie. Chcę przede wszystkim wrócić do gry, bo wiem, co to znaczy, kiedy jesteś piłkarzem, a nie możesz wykonywać swojego zawodu. Gdy masz klub, chcesz grać, ale nie ma takiej możliwości. To bardzo trudny moment dla mnie i nie życzę nikomu, by musiał przez to przechodzić. Marzę o tym, żeby znów wyjść na boisko i pomóc w tej rundzie Warcie Poznań w osiągnięciu celu.

Aleksandr Pawłowiec w sierpniu skończy 26 lat, ma 188 cm wzrostu i waży 82 kg. Od czerwca 2017 roku zdążył rozegrać 8 spotkań w drużynie narodowej swojego kraju i dwukrotnie został mistrzem Białorusi (z BATE Borysów i Dinamem Brześć), a z Torpiedo Żodzino sięgnął po krajowy puchar. Z Dinamem Brześć dwukrotnie zdobył Superpuchar Białorusi. W Warcie Poznań będzie nosił koszulkę z numerem 28.

Poznań: Nożownik zaatakował na rondzie Rataje!

0

Bez powodu zaatakował nożem na przejściu dla pieszych przechodzącego mężczyznę. Agresywnego nożownika zatrzymali policjanci z Komisariatu Policji Poznań Nowe Miasto. Funkcjonariusze proszą o zgłaszanie się świadków zdarzenia.

Incydent miał miejsce 21 kwietnia około godziny 9.15 na rondzie Rataje. Na przejściu dla pieszych przy Dworcu Rataje sprawca ataku wyciągnął nóż i zaatakował nim bez powodu stojącego obok 51-latka. Raniony mężczyzna trafił do szpitala, na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, a policjanci zatrzymali nożownika, który obecnie przebywa w policyjnym areszcie.

Z zebranego dotąd materiału dowodowego wynika jednak, że nożownik mógł zaatakować więcej osób. Dlatego policjanci proszą o kontakt wszystkich, którzy byli świadkami tego zdarzenia lub zostali zaatakowani przez tego. By to ułatwić, publikują nagranie, na którym widać mężczyznę atakującego nożem.

Kontakt do policjantów – Komisariat Policji Poznań Nowe Miasto przy ul. Polanka 24 lub telefonicznie pod numerem 47 77 123 11/12 lub 112 czynnymi całą dobę.

https://www.facebook.com/PolicjaPoznan/videos/700082314361802

Rusza tramwaj na Naramowice. Prezydent Jaśkowiak: „już myślę, by pociągnąć drugi etap”

0

23 kwietnia poznaniacy będą mogli już pojechać tramwajem na Naramowice, aż do przystanku Błażeja. Ale prezydent Jacek Jaśkowiak już myśli, skąd wziąć pieniądze na kolejny etap tej inwestycji, czyli od pętli Wilczak do centrum.

Trzykilometrowa trasa przez Winogrady na Naramowice do ulicy Błażeja to pierwszy etap inwestycji. Drugim ma być odcinek od Wilczaka do Garbar, a w planach jest już trzeci – od ulicy Błażeja aż na Umultowo. Ale to dalsza przyszłość. A na razie prezydent Jacek Jaśkowiak – jak powiedział w porannej rozmowie Radia Poznań z Łukaszem Kaźmierczakiem – nie zamierza upajać się ukończeniem pierwszego odcinka, natomiast skupia się na zabezpieczeniu pieniędzy na odcinek od Wilczaka do Garbar.

Jesienią będzie już gotowa cała dokumentacja na ten odcinek i będzie można ruszać z budową – jeśli będą pieniądze, bo na razie ich nie ma. Zapewnił, że jest zdeterminowany, by ten drugi etap powstał, dlatego że dopiero wtedy będzie można docenić znaczenie tej trasy.

Prezydent przeprosił też poznaniaków za kłopoty związane z remontami w mieście: niedawno zakończył się remont ulicy Wierzbięcice, ronda Rataje, a trwa cały czas Projekt Centrum, który praktycznie wyłączył z ruchu całe centrum miasta, łącznie z tramwajami. Ale, jak podkreślił Jacek Jaśkowiak, dzięki temu mamy lepsze miasto, a dzięki temu, że udało się większość z tych prac wykonać przed skokiem cen materiałów budowlanych i robocizny – mamy ukończone takie inwestycje, na jakie teraz raczej nie byłoby miasta stać.

Jacek Jaśkowiak zapewnił też, że będzie się starał w tej kwestii dogadać z każdym, także z premierem Morawieckim, z którym zresztą, jak twierdzi, całkiem szybko dochodzi do porozumienia. Z arcybiskupem, na przykład na temat własności gruntów, rozmawiało się o wiele trudniej. Zadeklarował, że zawsze będzie się starał porozumieć dla dobra Poznania, bo jest człowiekiem kompromisu i tę umiejętność wyniósł z biznesu. W przypadku tramwaju na Naramowice tak naprawdę nie jest ważne, czy zapłacił za to rząd czy samorząd – ważne, że ta trasa powstała dla poznaniaków.

Poznań: Maltanka wyruszyła na tory!

0

Zgodnie z zapowiedziami kolejka Maltanka pierwszy raz w tym roku wyjechała na tory. W porównaniu z poprzednim rokiem wzrosła cena biletów.

Maltanka wyruszyła zgodnie z rozkładem o 9.30 w stronę Nowego Zoo – i to zapewne tam się wybierali pierwsi tegoroczni pasażerowie. Pogoda co prawda nie rozpieszcza, bo nie jest zbyt ciepło, ale za to nie pada, no i po południu ma się pokazać słońce.

Przypomnijmy, że bilety na przejażdżkę Maltanką w tym roku są droższe, a za przejazd z wykorzystaniem pojazdów historycznych, jak parowóz Borsig Bn2t, czy wagon serii MBxc-41 („ryjek”) trzeba będzie dodatkowo zapłacić 2 zł. Teraz więc za bilet normalny jednorazowy zapłacimy 10 zł (a z dopłatą historyczną – 12 zł), za bilet ulgowy jednorazowy – 7 zł (z dopłatą historyczną – 9 zł), za bilet wycieczkowy – 5 zł (z dopłatą historyczną – 7 zł), a za bilet rodzinny jednorazowy – 30 zł (z dopłatą historyczną – 38 zł).

Maltanka nie będzie też kursowała codziennie. Poza okresem wakacyjnym, czyli lipcem i sierpniem, kursy odbywać się będą w środy, czwartki i piątki (o godzinie 9.30 i od 10.00 do 18.00 co godzinę) oraz w weekendy (od godz. 10.00 do 19.00 – co 30 minut). W poniedziałki i wtorki kolejka będzie nieczynna.

Będzie strajk generalny w Polregio. Także w Wielkopolsce

0

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy działający w Polregio ogłosił, że związkowcom nie udało się osiągnąć porozumienia z władzami spółki. 16 maja rozpocznie się ogólnopolski strajk i pociągi mogą nie wyjechać na trasy.

Już kilka dni temu spółka Polregio poinformowała o „utrudnieniach w realizacji procesu przewozowego” i podała listę pociągów, które w najbliższych dniach nie wyjadą na trasy. Utrudnienia są spowodowane trwającymi od kilku miesięcy rozmowami na temat podwyżek ze związkami zawodowymi spółki.

Ponieważ podczas rozmów nie udało się osiągnąć porozumienia, pracownicy zapowiedzieli strajk generalny, który ma się rozpocząć 16 maja, jak podaje rynek-kolejowy.pl..
„Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy stwierdza, że prowadzone zgodnie z zaleceniami działania w poszczególnych zakładach spółki do tej pory nie skłoniły właściciela i zarządu do podjęcia decyzji przybliżających do zawarcia porozumienia wdrażającego podwyżki wynagrodzeń” – wyjaśnia MKPS w piśmie informującym też o przyjęciu regulaminu strajku.

Przypomnijmy, że pracownicy Polregio chcą 700 zł podwyżki z wyrównaniem od 1 grudnia ubiegłego roku, jednak spółka proponuje tylko 400 zł, wyrównanie od 1 stycznia i jednorazową premię w wysokości 500 zł. Według zarządu Polregio to maksimum tego, na co stać spółkę. Przy wyższych podwyżkach straci płynność finansową.

Problemem są zresztą nie tylko pensje. MKPS zwraca uwagę, że w spółce nie zawsze jest przestrzegany harmonogram pracy, a pracownicy w wielu przypadkach mają wykonywać w nadgodzinach pracę, która wymaga szczególnej sprawności psychofizycznej.

Udział w strajku nie jest obowiązkowy i zależy od indywidualnych decyzji poszczególnych pracowników. Jednak wyniki referendum strajkowego wskazują, że prawie 100 procent pracujących w Polregio popiera strajk. A to oznacza, że 16 maja naprawdę wiele pociągów może nie wyjechać na trasy. Strajk ma objąć cały kraj z wyjątkiem warszawskiej centrali.

Poznań: Remont na Mielżyńskiego. Będą utrudnienia w ruchu!

0

Nawierzchnia ulicy Mielżyńskiego jest w bardzo złym stanie – do tego stopnia, że wpływa to na bezpieczeństwo ruchu tramwajów. Dlatego 26 kwietnia rozpocznie się tam remont. Ruch tramwajów zostanie utrzymany, ale kierowcy muszą się nastawić na problemy.

„Z uwagi na postępującą degradację nawierzchni wpływającą na bezpieczeństwo ruchu tramwajów na ulicy Mielżyńskiego nastąpiła konieczność demontażu kostki kamiennej przy szynach” – zakomunikowało poznańskie MPK. – „W związku z tym od 26 kwietnia br. wprowadzone zostaną zmiany w organizacji ruchu w tym rejonie”.

Ruch samochodów i ruch tramwajów na ul. Mielżyńskiego zostanie utrzymany, bez problemu będzie można też dojechać do posesji i przejść pieszo. Ale już nie będzie można zaparkować, a torowisko zostanie odgrodzone od pasa ruchu ze względów bezpieczeństwa.

„Ze względu na utrudnienia prosimy kierowców, aby – w miarę możliwości – wybierali drogę alternatywną” – informuje MPK. – „Wszystkich uczestników ruchu prosimy o zachowanie ostrożności i zwracanie uwagi na oznakowanie”.

Wszystko wskazuje na to, że ograniczenia w parkowaniu na Mielżyńskiego zostaną na dłużej. Remont tej ulicy z przebudową torowiska tramwajowego, wymiana kabli i sieci trakcyjnej to kolejny etap Programu Centrum. Odnowione będą przystanki tramwajowe na placu Cyryla Ratajskiego i przy okazji infrastruktura wodno-kanalizacyjna w ulicy Mielżyńskiego, która pilnie potrzebuje remontu ze względu na jej stan techniczny. Remont przewidziany jest na lata 2022 – 2023 r.=, a obecnie trwa przetarg na roboty budowlane.

Zakażenia koronawirusem w powiatach Wielkopolski (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 65 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 2 0
gnieźnieński 4 0
gostyński 1 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 1 0

koniński 1 0
kościański 2 0
krotoszyński 1 0
leszczyński 1 0
międzychodzki 1 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 19 1
rawicki 0 0
słupecki 1 0
szamotulski 1 0
średzki 0 0
śremski 0 0
turecki 3 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 1 0
złotowski 1 0
Kalisz 1 0
Konin 0 0
Leszno 0 0
Poznań 24 1

Wielkopolska: Reklamówka w lesie z pięcioma szczeniaczkami!

0

„Co jest z Wami ludzie?! Dziś nasi jeźdźcy wrócili z terenu z taką reklamówką!!!” – napisali na swoim profilu społecznościowym właściciele Agroturystyki Pod Dębem – SK Czołowo. I zamieścili zdjęcie malutkich szczeniaczków. „Świeżo urodzone, mokre” – napisali.

Zdarzenie miało miejsce 5 marca. Grupa jeźdźców z Agroturystyki Pod Dębem – SK Czołowo (powiat kolski) podczas konnej przejażdżki w pobliskim lesie znalazła reklamówkę z pięcioma szczeniaczkami. Wszystkie świeżo urodzone, bo jeszcze z zamkniętymi oczkami i mokre, mocno wyziębione – ale żywe.

Jak powiedział Radiu Poznań Błażej Banaszewski ze SK Czołowo, jeźdźcy zwrócili uwagę na reklamówkę tylko dlatego, że akurat konie zaczęły się płoszyć i trzeba je było uspokoić. Gdyby nie to, maluchy zmarłyby w zawiązanej reklamówce pod krzakiem…

Państwo Banaszewscy zaopiekowali się szczeniaczkami, odchuchali je, a nie było to łatwe zadanie, bo na początku trzeba je było karmić butelką, ogłosili też nagrodę w wysokości 500 zł dla osoby, która przekaże informacje pozwalające namierzyć właściciela piesków. Udało się go znaleźć, a sprawa jest obecnie w prokuraturze. Grożą mu 3 lata więzienia.

Pięcioro szczeniąt na razie pozostaje u państwa Banaszewskich. Gdy będą już starsze, zostaną im też znalezione odpowiednie domy.

„Kochani. Dziękujemy za Wasze wsparcie i dobre słowa” – napisali właściciele SK Czołowo. – „Jesteśmy spokojni, że każde ze szczeniąt znajdzie kochający i odpowiedzialny dom. Codziennie pytacie, kiedy maluchy będą gotowe do zmiany domu. Są już samodzielne. Wkrótce zostaną zaszczepione i zaczipowane. Ale… sprawy wokół nich jeszcze się toczą. A to nas cieszy ogromnie. Bo każdy w tej ponurej historii pragnie happy endu. Pozdrawiamy cieplutko!”.