tramwaj na Naramowice fot. L. Łada

Poznań: Tramwaj na Naramowice dojechał do ulicy Błażeja!

To był dziś bezdyskusyjnie najpopularniejszy kierunek podróży w Poznaniu. Od wczesnego rana pasażerów w tramwajach jadących do ulicy Błażeja nie brakowało. Z tortem, historycznymi pojazdami i prezydentem na pokładzie wreszcie ruszył tramwaj na Naramowice!

– Jedziemy drugi raz – powiedział pan Jan, który wysiadł z ośmioletnim wnukiem na ulicy Błażeja jeszcze przed dziewiątą rano. – Obaj jesteśmy wielkimi miłośnikami tramwajów, no i mieszkamy na Naramowicach. Pogoda piękna, więc z samego rana poszliśmy czatować na ten tramwaj. Trasa owszem, podoba mi się, trochę długo co prawda się jedzie, ale widać, że prace jeszcze trwają, to pewnie dlatego.

Poznaniacy są zadowoleni

Pani Marianna mieszka przy Sarmackiej już ponad 30 lat. Też postanowiła się przejechać tramwajem, bo tyle na niego czekała.
– Cały czas mówili i mówili, że będzie tramwaj, a tramwaju nie było – opowiada. – I jak teraz prezydent znów zaczął mówić, że będzie tramwaj na Naramowice, to ja tylko ręką machnęłam, bo przecież nie on jeden mówił. I myślałam, że się skończy na mówieniu, jak zawsze. A tu proszę, jest tramwaj! Dla mnie to wielka wygoda, dużo bliżej do niego niż do autobusu, a nogi już nie te. Żeby jeszcze do centrum można było dojechać, to już w ogóle byłoby dobrze.

– Tramwaj nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych Naramowic, ale da alternatywę – mówił z kolei pan Paweł, mieszkaniec wschodniej części dzielnicy. – Z mojego punktu widzenia to też dobrze, bo może zmniejszy się ruch na Naramowickiej, chociaż nie mam złudzeń. Uważam, że mieszkańcy tych wszystkich nowych, grodzonych osiedli z SUV-ami raczej do tramwaju się nie przesiądą…

Tort i obietnica prezydenta

Nową trasę uroczyście otworzył prezydent Jacek Jaśkowiak krojąc ogromny tort, a wcześniej dziękując wszystkim budowniczym trasy, ale także tym, którzy nieustępliwie przez całe lata walczyli o to, by ten tramwaj w ogóle powstał. Ostatecznie pierwszy etap tramwaju już jest i to wielki dzień dla Pawła Sowy, radnego miejskiego i radnego z Naramowic, który od kilkunastu lat walczył o powstanie tej trasy.
– Jestem szczęśliwy – przyznał, pozując do zdjęć przed tramwajem z napisem „Błażeja”. A jego radość jest tym większa, że prezydent Jaśkowiak zapowiedział już budowę kolejnego odcinka trasy, od Wilczaka do Garbar, choć jak na razie miasto nie ma na nią pieniędzy.
– Jesienią będziemy mieli gotową dokumentację – zapewniał prezydent. – I ja jestem zdeterminowany, żeby go zbudować, bo ten tramwaj jest potrzebny na tym dłuższym odcinku. Jestem zdeterminowany i mam pomysł, jak te pieniądze zdobyć oraz wygospodarować.

Justyna Litka, prezes Poznańskich Inwestycji Miejskich, przypomniała, że wniosek o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej złożono w listopadzie 2019 roku, a w maju 2020 ekipy weszły weszły na plac budowy.
– Dzisiaj, po niespełna dwóch latach, możemy państwa przewieźć całością trasy tramwajowej – mówiła. – Został nam układ drogowy, także prosimy o wyrozumiałość. Z okien tramwajów będzie można dostrzec te prace, które będą realizowane w najbliższych czasie.

Na razie jeden tramwaj

Przypomnijmy, że na razie do przystanku Błażeja będzie dojeżdżał tylko tramwaj linii nr 10, ze względu na trwające prace budowlane. Linia będzie kursować na trasie BŁAŻEJA – Naramowicka – Przełajowa – Winogrady – Pułaskiego – Roosevelta – Głogowska – Hetmańska – 28 Czerwca 1956 r. – DĘBIEC PKM.

Tylko 23 kwietnia w godzinach od 10.00 do 18.00 dodatkowo wspomagają go linie o numerach 20, na której kursuje 4N1 z MPK SA w Krakowie, oraz 33 obsługiwana „helmutami”. Linia nr 20 kursuje do Wilczaka, a linia nr 33 – do Starego Zoo. Krakowski wagon został wypożyczony dzięki wsparciu partnera, czyli firmy GÜLERMAK Ağır Sanayi İnşaat ve Taahhüt A.Ş.

Z czasem, gdy prace budowlane zostaną zakończone, linię nr 10 wzmocni linia nr 3.