zniszczone miasto fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy

Ukraina: Walki w Donbasie trwają. Rosja nasila działania dywersyjne

Ciężkie walki toczą się nadal we wschodniej części Donbasu, a Rosjanie próbują posuwać się w strone Charkowa i Iziumu oraz szturmują Sławiańsk. Ukraińscy funkcjonariusze służby bezpieczeństwa zatrzymują coraz więcej dywersantów. Mariupol walczy nadal.

Jednostki rosyjskie kontynuują częściową blokadę miasta Charkowa, jak informuje sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. W kierunku Iziumu na razie prowadzą rozpoznanie lotnicze szykując się do szturmu. Rosjanie próbowali zdobyć osadę Dibrowne, jednak bez powodzenia. Starcia odnotowano na całej linii frontu w obwodzie donieckim i w kierunku Krymu. Trwają ataki na Sławiańsk, miasto mocno ucierpiało. Rosjanie umocnili się w osiedlu Łozowe, przegrupowując oddziały na zajętych pozycjach.

W rejonie Popasnej Rosjanie próbowali przeprowadzić atak na pozycje ukraińskie, ale bez powodzenia. Tak samo nie udało im się pokonać ukraińskiej linii obrony w Awdijiwce i Kuchariwsku oraz Rubiżnem. Z obwodu ługańskiego udało się ewakuować dziś 70 osób, 25 opuściło Popasną, ale Rosjanie, mimo wcześniejszych uzgodnień otworzyli ogień do ewakuowanych. Kilka osób odniosło obrażenia, ale nikt nie zginął. Siewierodonieck, Lisiczańsk, Gorsk, Zołote nadal pozostają pod pełną kontrolą sił zbrojnych Ukrainy.

Odnotowano też przekraczanie granicy Rosji przez kolejne oddziały rosyjskie, ale mimo to widać wyraźnie, że odczuwają braki, jeśli chodzi o liczebność oddziałów. Nie zostawiają już też uszkodzonego sprzętu, ale wysyłają go do naprawy do Rosji.

W kierunku Mariupola przeciwnik kontynuował ataki lotnicze na Mariupol i blokował ukraińskie jednostki w rejonie „Azovstalí”. Wiele wskazuje na to, że w obwodzie chersońskim Rosjanie spróbują zaatakować tereny sąsiadujące z zajętymi miejscowościami, mogą też wykorzystać tereny kolejnych sąsiadujących państw do ataków na Ukrainę – na przykład Naddniestrza.

Rosja oficjalnie ogłosiła drugą fazę „operacji specjalnej” na Ukrainie, w ramach której chce przejąć pełna kontrolę nad Donbasem i utworzyć korytarz lądowy do okupowanego Krymu, a także dalej do Naddniestrza, ponieważ tam także dochodzi, jak twierdzą Rosjanie, do dyskryminacji ludności rosyjskojęzycznej. Tę opinię wygłosił rosyjski generał Rustam Minnekajew. Mołdawia wyraziła zaniepokojenie tym stwierdzeniem, a MSZ Mołdawii wezwało ambasadora Rosji, by przeciwko temu zaprotestować.

W Mikołajowie przywrócono połączenia kolejowe, jak poinformował Georgij Reszetilow, zastępca szefa mikołajowskiej obwodowej administracji. Rosyjski ostrzał w rejonie dworca kolejowego, który miał miejsce kilka tygodni temu, uszkodził tory.

W Melitopolu coraz aktywniej działa miejscowa partyzantka – jak poinformował mer miasta Iwan Fiodorow, ruch oporu zabił już około stu okupantów. Nikt ich nie zdradza, bo całe miasto jest przeciwko Rosjanom.

Ukraiński samolot An-26 wykonujący lot techniczny rozbił się w obwodzie zaporoskim, są ofiary śmiertelne – podało Zaporoskie Lotnictwo Cywilne. Samolot, który wykonywał rejs techniczny, zaczepił o słup energetyczny i spadł w okolicy Mychajłówki w obwodzie zaporoskim. Na miejscu pracuje prokuratura, policja i ratownicy, by wyjaśnić, co było przyczyną rozbicia się maszyny.

Władze Charkowa, obwodów donieckiego i ługańskiego apelują do mieszkańców o ewakuację w bezpieczniejsze miejsca, dopóki jest jeszcze to możliwe. Według Pawła Kyryłenki, szefa administracji obwodu donieckiego, około trzech czwartych mieszkańców opuściło region, zostało około 430 tysięcy.

O ewakuację cywilnej ludności zaapelował też mer Mariupola Wadym Bojczenko – oszacował liczbę ludności, która jeszcze pozostała w Mariupolu, na około 100 tysięcy osób. Około 300 mieszkańców ma przebywać w kombinacie Azowstal, gdzie toczą się najcięższe walki.

Kombinat nadal nie został zdobyty przez Rosjan, walki wokół niego nie zostały też wstrzymane, wbrew wczorajszym zapowiedziom prezydenta Putina i oświadczeniom ministra Szojgu. Według ustaleń Pentagonu obrońcy Mariupola nadal walczą i nie jest jasne, dlaczego i na jakiej podstawie Putin ogłosił zdobycie miasta, jak powiedział John Kirby, rzecznik prasowy Pentagonu w wywiadzie dla CNN.

Według Wadyma Skybyckiego z ukraińskiego wywiadu powód tych nieprawdziwych komunikatów jest prosty, jak powiedział portalowi RBK-Ukraina: przebieg wojny na Ukrainie zależy od losów Mariupola, więc wróg koncentruje tam siły i posługuje się starą, wypróbowaną rosyjską bronią: dezinformacją. „Rosyjskie władze jak zwykle nie mówią prawdy” – podsumował. I zwrócił uwagę, że już sześciu wysokich rangą dowódców rosyjskich straciło stanowiska, ponieważ nie wykonali powierzonych im zadań.

W obwodzie kijowskim doliczono się dotąd ciał 1084 cywilów zabitych przez rosyjskich żołnierzy, jak podał Andrij Niebytow, komendant policji obwodu kijowskiego „Ukraińskiej Prawdzie”. Około 75 proc. z nich zostało zabitych strzałami z broni palnej. Około 300 ciał nadal nie udało się zidentyfikować, ale wiadomo, że zabici nie byli ani żołnierzami, ani nie służyli w Obronie Terytorialnej.

Przybywa też zatrzymań kolaborantów, jak powiedział wiceszef MSW Ukrainy Jewhen Jenin agencji Ukrinform. Jego zdaniem powodem są coraz aktywniejsze działania Rosji w przerzucaniu dywersantów, by zrekompensować niepowodzenia w walce. Wśród dywersantów są też członkowie prywatnych firm wojskowych.

Sprzeciw przeciwko wojnie narasta też w Rosji, choć według prorządowych rosyjskich ankieterów poparcie dla Putina wzrosło do 81 proc. Jednak od początku wojny podpalono już pięć biur werbunkowych, jak podają regionalne rosyjskie media. A według danych, które opublikował rządowy rosyjski serwis Readovka, na Ukrainie zginęło już 13 414 rosyjskich żołnierzy, a zaginęło około 7 000. Te dane zostały przedstawione na zamkniętym spotkaniu w Ministerstwie Obrony Rosji. Post został usunięty, ale Nexta opublikowała jego screen.

Według sztabu generalnego armii Ukrainy od Od 24 lutego Rosjanie stracili około 21 200 żołnierzy, a także sprzęt: 838 czołgów, 2162 pojazdów opancerzonych, 397 zestawów artyleryjskich, 138 wyrzutni rakiet, 69 zestawów przeciwlotniczych, 176 samolotów, 153 śmigłowce, 172 bezzałogowe statki powietrzne, 1523 pojazdy wojskowe, 76 cystern. To nie jedyny rosyjski problem: z powodu sankcji staje produkcja w kolejnych zakładach zbrojeniowych – tym razem została wstrzymana w Uljanowskich Zakładach Mechanicznych, gdzie między innymi są produkowane systemy Buk, Tunguska i Pancyr.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapewnił, że Niemcy dostarczą Ukrainie wszelkie obiecane uzbrojenie. Przyznał też, że niemiecka polityka wobec Rosji była błędem i już po aneksji Krymu trzeba było wprowadzić sankcje. Szef Rady Europejskiej Charles Michel rozmawiał z Władimirem Putinem i zdecydowanie wezwał go do dopuszczenia pomocy humanitarnej do Mariupola oraz umożliwienie cywilom bezpiecznego opuszczenia miasta, a także innych oblężonych miejscowości. UE w najbliższych tygodniach zamierza nałożyć embargo na import ropy z Rosji.

Francja wysyła na Ukrainę samobieżne jednostki artyleryjskie Caesar, a Wielka Brytania zamierza przekazać swoje czołgi takim krajom jak Polska, by mając ten sprzęt swój mogły wysłać na Ukrainę. Australia objęła sankcjami i zakazem wjazdu kolejne osoby, w tym córki Putina i ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.

Szwecja i Finlandia zostały ostrzeżone przez Rosję, że jeśli wstąpią do NATO, to Rosja wyciągnie konsekwencje. Jak powiedział Peter Hultqvist, minister obrony Szwecji, gazecie „Aftonbladet”, inwazja na Ukrainę pokazuje, że próg użycia siły militarnej w polityce jest w Rosji bardzo niski. Tym bardziej więc jest zasadne szukanie sojuszy obronnych.

– Bank Światowy przekaże kwotę 4,8 mld dol. na odbudowę naszego kraju – poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. – Wyrażam wdzięczność za to, że jesteśmy słyszani i wspierani. Według prezydenta potrzeby finansowe Ukrainy to około 7 mld dolarów. miesięcznie, a koszty odbudowy państwa po wojnie z Rosją mogą wynieść nawet 600 mld dolarów.