Strona główna Blog Strona 1521

Biedrusko: Przysięga kolejnych terytorialsów

0
Już po raz 17. świeżo upieczeni terytorialsi 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej składali przysięgę wojskową. Tym razem odbywała się ona w koszarach w Biedrusku i była bardzo skromna z powodu pandemii.

Ze względu na ograniczenia związane z koronawirusem w przysiędze nie uczestniczyła kompania honorowa ani orkiestra wojskowa. Świadkami uroczystości nie mogli być też bliscy żołnierzy składających przysięgę. Ze względu na obostrzenia sanitarne związane z COVID-19, bramy jednostki dla rodzin i przyjaciół przysięgających żołnierzy pozostały zamknięte i mogli jedynie obejrzeć transmisję uroczystości na Youtube.

Składający przysięgę Wielkopolanie zostali powołani do służby 12 lutego i zanim złożyli przysięgę – musieli odbyć intensywne szesnastodniowe szkolenie podstawowe, będące wstępem do dalszego kształcenia. Nie było łatwe: każdy dzień składał się z ćwiczeń, które trwały 12 godzin, a rekruci podczas nich nabywali praktyczne umiejętności strzeleckie, poznawali zasady zachowania na polu walki, udzielania pierwszej pomocy medycznej i topografii.

Przed samym złożeniem przysięgi musieli zdać egzamin z tzw. „pętli taktycznej” – czyli pokazać to, czego się nauczyli w trakcie szkolenia. Tym razem dodatkowym utrudnieniem tak w czasie szkoleń, jak i „pętli taktycznej” była pogoda: najpierw zima, śnieg i duży mróz, później deszcz, a w czasie egzaminu – 17 stopni Celsjusza, czyli wyjątkowo ciepło jak na tę porę roku.

28 lutego uroczystą przysięgę złożyło 62 rekrutów z województwa wielkopolskiego i lubuskiego. Żołnierzami wielkopolskiej brygady WOT zostali między innymi: mistrzyni Polski w zapasach, listonosz, księgowa, kucharz, stolarz, instruktor kitesurfingu, kierowca autobusu, ratownik WOPR oraz studenci i wielu tegorocznych maturzystów. Wśród 11 kobiet, które zostały terytorialsami jest także Aneta Kurowska, wdowa po poruczniku Łukaszu Kurowskim poległym w Afganistanie.

Po przysiędze żołnierzy czekają comiesięczne, dwudniowe szkolenia, które planowane są głównie w dni wolne od pracy. Cały cykl szkolenia żołnierza OT trwa trzy lata. Razem z nowymi rekrutami w szeregach wielkopolskich i lubuskich terytorialsów służy już ponad 1800 żołnierzy.

WBOT

Wągrowiec: W miejscowości Wapno zapadła się ziemia!

0
To kolejny taki przypadek w tej okolicy: zapadają się wyrobiska dawnej kopalni soli. Jak zapewnia urząd gminy wszystko jest pod kontrolą i nie ma zagrożenia dla mieszkańców, ale na teren zapadliska nie wolno wchodzić.

Władze gminy wydały komunikat, by uspokoić mieszkańców. W 1977 roku doszło tam do największej katastrofy w czasach PRL: woda wdarła się do pokopalnianych szybów, wywołując zapadanie się ziemi i duze zniszczenia. Wiele osób z Wapna obawia się, że historia się powtórzy, zwłaszcza że do powstawania takich zapadlisk dochodzi tu regularnie.

Jednak jak uważają władze gminy, obecna sytuacja jest stabilna i nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców. Maciej Kędzierski, wójt Wapna, powiadomił o zapadlisku, zgodnie z przepisami, Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach oraz Okręgowy Urząd Górniczy w Poznaniu.

Obecnie zapadliska pilnują przez całą dobę strażacy ochotniczy z gminy Wapno zgodnie z procedurami kryzysowymi. Osobom postronnym nie wolno się zbliżać do zapadliska.

Poznań: Przystań w Owińskach już jest gotowa!

0
Znajduje się na wysokości ulicy Cysterek, prowadzi do niej oświetlona droga dojazdowa, a na miejscu jest pomost, wandaloodporne stoły i stacja naprawy rowerów. Tak wygląda nowa przystań w Owińskach.

To doskonała wiadomość dla tych wodniaków, którzy uważali, że na tak malowniczą gminę jak Czerwonak jedna przystań nad Wartą nie wystarczy. W tym sezonie będą już mogli skorzystać ze świeżo ukończonej przystani w Owińskach.

Jak poinformował Marcin Wojtkowiak, wójt gminy Czerwonak, prace przy budowie przystani zakończono w piątek. 26 lutego. Sama przystań znajduje się na wysokosci ulicy Cysterek, prowadzi do niej świeżo wybudowana droga utwardzona kruszywem. Tak przystań, jak i droga są oświetlone 9 latarniami parkowymi, jest tam też monitoring wizyjny – aż 8 kamer.

Na miejscu znajdują się też dwa wandaloodporne – co bardzo ważne – stoły i cztery ławki, a także stacja naprawcza rowerów dla tych, którzy będą kontynuować podróż na dwóch kółkach.

Brzeg rzeki został w tym miejscu umocniony materacem faszynowym, a w sezonie od kwietnia do października przystań będzie wyposażona w pomost pływający z desek impregnowanych o długości 18 m.

Pomost jest dostosowany jest do cumowania małych jednostek pływających, takich jak kajaki. Specjalnie dla nich na brzegu wykonano też ślizg ułatwiający wyciąganie kajaków z rzeki.

 

 

Poznań: Co dalej ze Strefą Płatnego Parkowania na Wildzie i Łazarzu?

0
Śnieg zniknął i mrozy ustąpiły, więc – wydawałoby się – prace przy SPP powinny ruszyć ze zdwojoną siłą. Tymczasem na ulicach nic się nie dzieje. „Słoneczna pogoda to nie wszystko” – wyjaśnia ZDM.

Prace przy SPP tej zimy właśnie przez śnieg i mróz. Ruszyły później niż planowano ze względu na odwołanie jednego z uczestników przetargu – i nie wszystko udało się wykonać przed nadejściem zimy. Która tego roku pokazała, że potrafi i sypnąć śniegiem i nieźle przymrozić.

Jednak po śniegu nie ma już ani śladu, temperatura w ciągu dnia w minionym tygodniu sięgnęła 17 stopni Celsjusza – a prace przy SPP nadal się nie zaczynają. Dlaczego?
„Niestety, korzystne warunki atmosferyczne utrzymujące się w ciągu dnia to jeszcze za mało, aby przystąpić do tego rodzaju prac” – wyjaśnia ZDM. „Powodem jest niska temperatura w nocy i nad ranem i utrzymująca się w związku z tym duża wilgotność nawierzchni, zwłaszcza w zacienionych miejscach. Oznakowanie namalowane na takim podłożu byłby nietrwałe. Ponadto w wielu miejscach występuje piasek, będący pozostałością po usuwaniu skutków niedawnego ataku zimy”.

Prace zostaną więc rozpoczęte wtedy, gdy już będzie wiadomo na pewno, że mrozy nie wrócą, a ciepło będzie także i w nocy. „Mieszkańcy zostaną o tym z wyprzedzeniem poinformowani” – zapewnia ZDM. – „Znaki z tabliczkami informującymi o konieczności przeparkowania pojazdów zostaną ustawione minimum 5 dni przed rozpoczęciem prac na danej ulicy”.

Poznań: Banery „Czas na bunt!”. Koniec protestu głodowego

0
Protest głodowy Extinction Rebellion na placu Wolności się zakończył, ale banery z napisem „Czas na bunt” wiszą nadal. Dla pamięci.

Przypomnijmy, że młodzi ludzie z Extinction Rebellion 26 lutego zorganizowali 24-godzinny strajk głodowy na placu Wolności. Jego celem było zmuszenie władze miasta do poważnego traktowania problemów zmian klimatycznych i rozpoczęcia działań w tym zakresie w mieście. Wkrótce zaczyna się Poznański Panel Klimatyczny, a prezydent Jacek Jaśkowiak nawet nie spotkał się z jego organizatorami. To na pewno nie świadczy o poważnym zainteresowaniu tematem.
– Zbieraliśmy podpisy pod petycją online, byliśmy przed urzędem miasta, na sesji rady miasta, robiliśmy przemarsze, performance, robiliśmy wszystko – mówił w piątek Miłosz Lupiński, jeden z uczestników protestu. – Niestety, nie dociera do pana prezydenta, jaki ważny jest problem klimatu. Dlatego postanowiliśmy dziś zaprotestować w taki sposób, bo protest głodowy jest czymś o wiele trudniejszym do zignorowania. Trudno się do niego nie odnieść, jeżeli 24 godziny nie przyjmujemy pokarmu.

Protestujący osiągnęli swój cel: Jacek Jaśkowiak pojawił się na placu, porozmawiał z nimi i zapewnił, że kwestie klimatyczne traktuje z największą powagą. Umówił się nawet z młodymi ludźmi na przejaźdżkę rowerową w późniejszym czasie, by podczas niej spokojnie porozmawiać o konkretnych problemach miasta, jeśli chodzi o ochronę środowiska. natomiast z uczestnikami panelu spotka się 6 marca, podczas spotkania edukacyjnego, które jest jednym z elementów panelu.

Jednak działacze banerów z napisem „Czas na bunt” jeszcze nie zdjęli. Tak na wszelki wypadek.

Poznań: Przebudowa skrzyżowania ul. Karpiej i Dworskiej trwa!

0

Bezpieczniej dla pieszych i… miejskich autobusów, które wreszcie będą się mogły tu zmieścić na łukach dróg. To efekt trwającej przebudowy skrzyżowania ulic Dworskiej i Karpiej.

Przede wszystkim zmieni się geometria ulic, a ich łuki zostaną poszerzone, na ulicach pojawią się też progi wyspowe, a samo skrzyżowanie zostanie wyniesione. To sprawi, że kierowcy ograniczą prędkość, a piesi będą bezpieczniejsi. Dzięki nowej geometrii i poszerzeniu łuków dróg będą mogły tędy przejeżdżać autobusy.

Jak informuje ZDM, obecnie trwa pierwszy etap robót, w którym wykonano wszystkie prace geodezyjne i ułożono krawężniki na dojściach dla pieszych. Wkrótce zostaną usunięte stare betonowe słupy, znajdujące się po południowej stronie skrzyżowania. Drugim etapem będzie już przebudowa samego skrzyżowania, której głównym elementem będzie wyniesiona nawierzchnia.

Całość prac powinna potrwać miesiąc, o ile planów tych nie pokrzyżuje pogoda. Koszt inwestycji to 450 382,15 zł i jest ona współfinansowana ze środków Rady Osiedla Naramowice.

W związku z pracami na miejscu można się spodziewać utrudnień w ruchu. Jeszcze do 8 kwietnia ruch pojazdów będzie się tu odbywał pod nadzorem osób upoważnionych do sterowania ruchem. Ruch pieszych odbywa się drugą stroną ulicy.

W kolejnym etapie, na czas układania nawierzchni asfaltowej i zamknięcia wlotu ul. Karpiej, objazd wytyczony będzie ul. Naramowicką i ul. Dworską. A na czas zamknięcia wlotu ul. Dworskiej – ul. Naramowicką i ul. Karpia. W tym czasie ruch na skrzyżowaniu odbywać się będzie wahadłowo. W końcowym etapie, na czas montażu progów zwalniających na ul. Dworskiej przed skrzyżowaniem ulica będzie zwężana połówkowo w rejonie prac.

ZDM

Poznań: Miasto przygotowało wytyczne ochrony ptaków i nietoperzy

0
Chodzi głównie o o ochronę podczas prac remontowych i budowlanych, bo wtedy wielokrotnie dochodzi do niszczenia siedlisk ptaków i nietoperzy, a także ich samych.

Przykładów można wymieniać dosłownie setki. Wielokrotnie podczas termorenowacji bloków dochodziło do zamurowania gniazd jeżyków i pustułek, a także uwięzienia ptaków za siatkami czy też odizolowania ich od piskląt, których nie mogły nakarmić i które w efekcie ginęły z głodu.

Także z powodu prac remontowych płoszone są nietoperze i niszczone ich legowiska. No i sztandarowy problem Poznania, występujący nagminnie: wycinka drzew bez sprawdzenia, czy nie znajdują się tam ptasie gniazda – i to w okresie lęgowym.

Dlatego miasto Poznań przygotowało standardy, które mają pomóc zachować siedliska gatunków objętych ochroną prawną, a także zapobiec uśmiercaniu zwierząt w trakcie prowadzonych prac. Wytyczne są dokładne, by inwestor nie miał wątpliwości, jak prowadzić prace, by nie zniszczyć siedlisk.

„W zarządzeniu znajdziemy m.in. zapisy o konieczności przeprowadzenia przed rozpoczęciem prac szczegółowej ekspertyzy i inwentaryzacji” – informują władze miasta. – „Musi być ona poprzedzona wstępnym rozpoznaniem obecności gatunków chronionych i ich siedlisk na terenie obiektu. Badania powinny być zlecone specjalistom – ornitologom i chiropterologom”.

Standardy informują też, jakie działania zapobiegawcze, łagodzące i kompensacyjne należy podjąć, aby zapobiec utracie miejsc lęgowych oraz schronień ptaków i nietoperzy. Inwestor ma obowiązek zamontowania budek lęgowych dla ptaków, jeśli zamurował im szczeliny, w których się gnieździły. Ma też obowiązek tak zaplanować prace czasowo, żeby nie odbywały się w czasie okresu lęgowego.

Standardy trafiły już do biura i wydziałów urzędu miasta. One same oraz podmioty działające na ich zlecenie zbędą musiały ich przestrzegać. Miasto chce też propagować wytyczne wśród inwestorów – w szczególności zarządców i wspólnot mieszkaniowych oraz wykonawców prac budowlanych.

UMP

Leszno: Jechał motocyklem 164 km na godzinę i nie usłyszał policji, bo… głośno słuchał muzyki

0
Pewien motocyklista z powiatu kościańskiego nie tylko jechał dwukrotnie szybciej niż pozwalają przepisy, ale zignorował radiowóz na sygnale. Bo go nie słyszał…

25 lutego policjanci ruchu drogowego jechali nieoznakowanym radiowozem z wideorejestratorem i w pewnym momencie na trasie Osieczna – Wojnowice na drodze wojewódzkiej nr 432 zauważyli jadącego motocyklistę. I to jadącego bardzo szybko – bo po wykonaniu pomiaru okazało się, że w miejscu, gdzie jest ograniczenie prędkości do 70 km/h kierowca suzuki jechał z prędkością 108 km/h.

Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, jednak kierowca nie zareagował – tylko przyspieszył. Policjanci byli świadkami, jak popełniał kolejne wykroczenia, łamiąc trzykrotnie na odcinku kilku kilometrów, ustanowione znakami ograniczenia prędkości. Na sześćdziesiątce pędził z prędkością 148 km/h, tym samym przekraczając dozwoloną prędkość o 88 km/h! Najwyższą prędkość osiągnął na odcinku, na którym obowiązywało ograniczenie do 90 km/h. Tam licznik motocykla wskazał 164 km/h, co skrupulatnie odnotował wideorejestrator.

Policjanci w końcu wyprzedzili motocyklistę i dali mu sygnały do zatrzymania. Ten posłusznie się zatrzymał i wtedy wydało się, dlaczego nie reagował na policyjne sygnały dźwiękowe. Miał tak głośno włączoną muzykę w kasku, że niczego nie słyszał. I nie miał pojęcia o jadącym za nim policyjnym radiowozie…

Teraz zapis z kamery i cała dokumentację tego nietypowego pościgu otrzyma sąd. I on zdecyduje, jaką karę otrzyma motocyklista.

KWP

Polska: Ponad 3 miliony zaszczepionych przeciwko koronawirusowi

0
3 316 073 – tyle szczepień wykonano w Polsce do ostatniej doby, jak poinformował Narodowy Fundusz Zdrowia.

Pierwszą dawkę otrzymało 2 135 769 osób, natomiast drugą – 1 180 304 osób. 3 491 osób wykazało niepożądane odczyny, a liczba zutylizowanych dawek nosi 4 836.

Dotąd do Polski dotarło 3 853 310 dawek szczepionki. Stan magazynu – w tym dawki na II szczepienie i w trakcie realizacji – 347 810.

NFZ

Poznań: Przybywa dzikich wysypisk. Budowlanych

0

Rocznie strażnicy miejscy znajdują około 500 dzikich wysypisk śmieci. Coraz mniej wśród nich odpadów z gospodarstw domowych – coraz więcej jest za to budowlanych.

Tylko w ciągu kilku ostatnich dni strażniczki miejskie z Grunwaldu znalazły dzikie wysypiska odpadów remontowych i budowlanych na ulicach Legnickiej, Wołowskiej, Dziewińskiej i Fabianowo. Dzięki uporowi funkcjonariuszki znalazły sprawców wyrzuconych nielegalnie odpadów, a dzięki regularnym kontrolom – zapobiegły tworzeniu się kolejnych wysypisk.

Podczas każdej kontroli strażniczki przypominały osobom odpowiedzialnym o tym jak powinny być przechowywane odpady lub materiały budowlane – odpady powstające podczas prac remontowo-budowlanych winny być posegregowane i umieszczone w specjalnym pojemniku.

Rocznie strażnicy znajdują ok. 500 dzikich wysypisk. Co ciekawe, coraz rzadziej są to śmieci z gospodarstw domowych, rośnie natomiast problem odpadów budowlanych, które ani nie są przechowywane zgodnie z prawem – ani nie są wywożone na wysypisko. Zgodnie z obowiązującymi przepisami gruz budowlany musi być gromadzony w kontenerach lub big-bagach.

Obowiązek pilnowania tego, czy odpady trafiają tam, gdzie powinny, spoczywa na kierowniku budowy – jeśli to duża inwestycja. Ma on też obowiązek prowadzenia ewidencji powstałych odpadów produkcyjnych z podziałem na poszczególne frakcje.

W w przypadku remontów czy budowy domu jednorodzinnego o odpowiednie zagospodarowanie odpadów powinien zadbać właściciel nieruchomości. Musi je przekazywać do PSZOK na zasadach określonych w prawie miejscowym.

SMMP

Tama zaprasza na koncert zespołu Cisza Jak Ta. Nie online!

0
Koncert odbędzie się z zachowaniem zabezpieczeń obowiązujących z powodu pandemii – ale jednak odbędzie się na żywo! Tama zaprasza 6 marca o 19.00.

„Bardzo stęskniliśmy się za Wami i nie możemy się doczekać spotkania w Poznaniu” – napisał zespół w zaproszeniu na koncert.

Cisza jak ta to zespół nazywający siebie folk-poetyckim. Wydał 9 autorskich płyt i zagrał ponad 600 koncertów na scenach w całej Polsce. Jego piąta płyta, „Nasze światy” została uznana Poetycką Płytą Roku 2012, a płyta „Wuka” – Poetycką Płytą Roku 2014.

Zespół tworzą trzy gitary, perkusja, flet, skrzypce, i pięć odmiennych wokali splatających słowa i dźwięki w urozmaiconą całość. Do tego zawsze towarzyszący zespołowi na scenie Juno – pies zespołowy, ulubieniec publiczności w całym kraju.

Wielkopolska: Zaczynają się pożary traw. I mamy pierwsze ofiary pożarów

0
Wielkopolscy strażacy już 50 razy w tym roku – a mamy dopiero ostatni dzień lutego – wyjeżdżali do pożarów traw. Jest też już ofiara śmiertelna. Strażacy apelują o zaprzestanie wypalania traw.

Zdaniem wielu osób wypalenie suchej trawy na wiosnę jest naturalną metodą użyźnienia gleby, dzięki któremu młoda trawa odrasta bujniej i szybciej.

Nic bardziej błędnego. W palącej się suchej trawie giną drobne zwierzęta, jak jeże czy jaszczurki, giną także wszystkie mniejsze organizmy, które wpływają na żyzność gleby. Wypalanie suchych traw zabija więc życie tam, gdzie się odbywa. Pożar może być też groźny dla położonych w pobliżu budynków, które mogą od niego zająć się ogniem.

Zdarza się też, że giną ludzie. Podczas 50 pożarów, do których wyjeżdżali w tym roku wielkopolscy strażacy, jeden zakończył się tragicznie właśnie dla człowieka.

25 lutego strażacy zostali wezwani do pożaru trawy w miejscowości Janków Drugi w podkaliskiej gminie Blizanów. Na miejscu strażacy zastali płonącą trawę na powierzchni około 20 arów – i mężczyznę, dotkliwie poparzonego ogniem. jego obrażenia były tak rozległe, że niezbędne okazało się wezwanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i przewiezienie rannego najpierw do szpitala w Kaliszu, a później śmigłowcem do Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń i Chirurgii Plastycznej w Gryficach.

Niestety, 69-letniego mężczyzny nie udało się uratować. Miał poparzenia I i II stopnia na całym ciele, ponieważ podczas próby gaszenia pożaru zapaliło się na nim ubranie.

Pożar przypuszczalnie powstał od niedopałka papierosa. Strażacy apelują do palaczy o ostrożność, a tym, którzy celowo wypalają trawy przypominają, że jest to niezgodne z prawem.

KM PSP Kalisz

Polska: Ponad 10 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 10 099 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 114 zgonów.

Zakażenia stwierdzo w województwach: mazowieckim (2069), śląskim (997), pomorskim (943), wielkopolskim (934), małopolskim (738), dolnośląskim (662), warmińsko-mazurskim (593), podkarpackim (532), kujawsko-pomorskim (480), lubuskim (455), łódzkim (368), lubelskim (326), zachodniopomorskim (288), podlaskim (216), świętokrzyskim (157), opolskim (139).

„202 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – podało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 29 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 85 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 706 986/43 769 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu ostatniej doby wykonano 43 898 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Ponad 900 zakażeń koronawirusem. I to w weekend!

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 934 zakażeniach koronawirusem w Wielkopolsce. Mamy też 24 zgony, w tym 10 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 5
powiat obornicki 14
powiat leszczyński 16
powiat Leszno 13
powiat kolski 5
powiat rawicki 5
powiat słupecki 10
powiat średzki 13
powiat jarociński 23
powiat nowotomyski 13

powiat wągrowiecki 17
powiat Poznań 226
powiat Konin 24
powiat czarnkowsko-trzcianecki 25
powiat złotowski 14
powiat kościański 39
powiat grodziski 6
powiat szamotulski 6
powiat ostrowski 37
powiat Kalisz 20

powiat chodzieski 12
powiat międzychodzki 1
powiat gostyński 16
powiat kaliski 10
powiat pilski 20
powiat śremski 3
powiat kępiński 27
powiat turecki 12
powiat wrzesiński 13
powiat gnieźnieński 64

powiat pleszewski 16
powiat krotoszyński 12
powiat wolsztyński 5
powiat poznański 179
powiat koniński 20

MZ

 

Wielkopolska: Czy śnieżyce w „Śnieżycowym Jarze” już kwitną?

0
Jak informuje Nadleśnictwo Łopuchówko – jeszcze nie. Ale mimo to warto sobie przypomnieć zasady obowiązujące podczas zwiedzania jaru – zwłaszcza że mamy pandemię.

Rezerwat znajduje się na terenie poligonu w Biedrusku, więc jego odwiedzanie uzależnione jest od ćwiczeń prowadzonych przez wojsko. Gdy wojsko ćwiczy na poligonie – rezerwatu zwiedzać nie można. Ale w tym roku Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu na weekend 27-28 lutego i 6-7 marca nie planuje zajęć na terenie poligonu. Będzie więc można odwiedzić rezerwat.

„Pragniemy też od razu uspokoić wszystkich niecierpliwych” – informuje Nadleśnictwo Łopuchówko. – „Długo utrzymujące się chłody spowodowały, że śnieżyca dopiero rozpoczęła wegetację”.

Nadleśnictwo przypomina też, że dla wszystkich turystów, którzy zdecydują się wybrać do rezerwatu pojazdami, istnieją trzy parkingi w następujących lokalizacjach: od strony Uchorowa, przy lesie, w samej wsi Starczanowo oraz przy lesie od strony wsi Szymankowo.

W celu umożliwienia dotarcia do rezerwatu osobom z niepełnosprawnościami, dodatkowy parking dla nich znajduje się w lesie, w bezpośrednim sąsiedztwie ścieżki prowadzącej do wyjścia z rezerwatu, od strony Szymankowa. Ale z tego parkingu mogą korzystać wyłącznie osoby z ograniczoną możliwością samodzielnego poruszania się. Trzeba jednak pamiętać o tym, że to droga gruntowa, więc po deszczu przejazd nią może być utrudniony.

Ze względu na pandemię na terenie rezerwatu obowiązują dodatkowe regulacje. Na ścieżce turystycznej w rezerwacie oraz będącej jej częścią kładce widokowej, ustalony zostaje ruch jednokierunkowy, tym samym wejście do rezerwatu możliwe będzie wyłącznie od jego południowej części. Kierunek dotarcia do wejścia oraz kierunek ruchu w samym rezerwacie są odpowiednio i czytelnie oznakowane.

Nadleśnictwo Łopuchówko

Poznań: Parkowanie na Cytadeli tylko w dozwolonych miejscach!

0
Wybierasz się na spacer na Cytadelę? Zaparkuj w dozwolonym miejscu”. Bo parkowanie w niedozwolonym oznacza zniszczone trawniki – i mandaty dla kierowców.

Ostatnio tłumy poznaniaków korzystają z uroków Cytadeli – i niestety, zazwyczaj parkują nielegalnie, na co ostatnio zwróciła uwagę radna Halina Owsianna. Zarząd Zieleni Miejskiej wspólnie z Zakładem Lasów Poznańskich utrudnił kierowcom nielegalne parkowanie, kładąc w najbardziej popularnych miejscach okazałe kłody drzew. Jednak wiele osób skarży się, że nie ma gdzie zaparkować legalnie przy Cytadeli, by wybrać się na spacer.

To niezupełnie prawda. Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich, wszyscy, którzy przyjeżdżają na Cytadelę samochodem, mogą pozostawić auta na następujących parkingach:

u zbiegu ul. Mieszka I i Pułaskiego (ok. 50 darmowych miejsc) – dawny parking buforowy,
w okolicach wzgórza św. Wojciecha: przy ul. księcia Józefa, św. Wojciecha, Działowej,
wzdłuż ul. Północnej i u zbiegu ul. Północnej i Grabary,
na parkingu przy ul. Szyperskiej.
Zachęcamy także do przyjazdu na Cytadelę środkami komunikacji publicznej – tramwaje nr 3 i 10, autobusy nr 160, 163, 167, 174, 176, 911.

Warto dodać, że Zarząd Dróg Miejskich pracuje nad dodatkowym rozwiązaniem parkingowym wokół Cytadeli.

ZDM

Poznań: Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

0
Msza święta o godzinie 9.00 w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela przy ulicy Fredry rozpocznie poznańskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych obchodzonego 1 marca.

O godzinie 10:00 pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej złożony zostanie wspólny wieniec przez delegację władz rządowych i samorządowych.

Natomiast o godzinie 13.30 wojewoda Michał Zieliński w Kwilczu weźmie udział w ceremonii upamiętniającej postać płk. Łukasza Cieplińskiego. Po mszy świętej w kościele parafialnym w Kwilczu, o godzinie 14.20 złożone zostaną kwiaty pod tablicą pamięci żołnierza wyklętego – ostatniego przywódcy Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

WUW

Poznań: Czy miasto powinno mieć specjalne miejsce do demonstracji?

0
Chodzi o miejsce, w którym poznaniacy mogliby swobodnie organizować demonstracje i protesty, nie musząc tego zgłaszać do urzędu miasta.

Zdaniem Stowarzyszenia Otwarte Ramiona takie miejsce powinno być w Poznaniu – więc działacze stowarzyszenia wystosowali pismo do prezydenta Jacka Jaśkowiaka, by miasto przyjęło uchwałę w tej sprawie.

„Głównym takim miejscem według nas powinien stać się Plac Wolności” – piszą. – „Od wielu lat bowiem organizowane są tam przeróżne manifestacje, gromadzące niejednokrotnie tysiące poznaniaków i poznanianek – począwszy od protestów w obronie wolnych sądów, przez strajki klimatyczne po ostatnie cykliczne demonstracje Strajku Kobiet. Większość tych manifestacji odbywa się w sposób spontaniczny, w związku z bieżącymi i niezwykle ważnymi dla społeczeństwa wydarzeniami w naszym kraju, a Plac Wolności stał się wręcz symbolicznym miejscem dla tego typu wydarzeń”.

Zdaniem stowarzyszenia oficjalne wyznaczenie takiego miejsca w Poznaniu znacznie ułatwiłoby organizację demonstracji. Poza tym wyznaczenie jednego miejsca do spontanicznych protestów sprawiłoby, że rzadziej odbywałyby się one gdzie indziej, w miejscach, w których mogłyby utrudniać ruch pieszy, tramwajowy czy kołowy. Na placu Wolności nie ma tego niebezpieczeństwa.To duża przestrzeń, która jest w stanie pomieścić ponad 5 tysięcy ludzi, więc ryzyko utrudnienia ruchu komunikacyjnego jest stosunkowo niewielkie.

„Co więcej, podczas odbywających się w ostatnim czasie w wielu miastach w Polsce protestów kobiet, wiele razy słyszeliśmy i mieliśmy do czynienia z represjonowaniem obywateli przez policję, powołującą się na nielegalne zgromadzenia” – podkreślają działacze stowarzyszenia. – „Tymczasem ciężko oczekiwać od społeczeństwa bierności i pozostania w domu w kluczowych dla ich praw momentach – w takich sytuacjach miejsce, w którym można swobodnie bez prawnych konsekwencji zgromadzić się i manifestować,
byłoby znacznym wsparciem i krokiem ku obywatelom”.

Zdaniem stowarzyszenia Poznań w całej Polsce postrzegany jest jako miasto progresywne i nowoczesne, któremu bliski jest temat walki o prawa człowieka, o demokrację i o społeczeństwo obywatelskie.
„Przyjęcie takiej inicjatywy z pewnością byłoby kolejnym na to dowodem” – podsumowują.

Stowarzyszenie Otwarte Ramiona

Poznań: Koronawirus w klasztorze dominikanów

0
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu wydała decyzję o objęciu klasztoru kwarantanną, ponieważ u kilku ojców stwierdzono zakażenie koronawirusem.

Klasztor jest obecnie niedostępny dla osób z zewnątrz, wszyscy jego mieszkańcy są objęci kwarantanną, a chorzy izolacją.

Msze nadal będą odprawiane w kościele jak zawsze, ale rzadziej, nie będą się też odbywały spowiedzi. Dominikanie proszą o modlitwę w intencji ich samych oraz w intencji rychłego ustania pandemii.