samochody na Cytadeli fot. H. Owsianna

Poznań: Cytadela rozjeżdżana kołami samochodów

W piękną, słoneczną niedzielę wiele osób wybrało się na spacer na Cytadelę. Problem w tym, że zabrali ze sobą samochody. I zaparkowali także na Cytadeli: na trawnikach, wśród drzew, gdzie popadnie.

“Tragedia na Cytadeli” – skomentowała ten widok radna Halina Owsianna. – “Ludzie nie szanują trawników. Dziś został zdewastowany dopiero założony trawnik wokół MDK. Szkoda społecznej pracy i poniesionych nakładów finansowych na jego urządzenie”.

Rozjechane kołami samochodów zostały zresztą także wszystkie inne trawniki – tam, gdzie jest dogodny dojazd. Zmotoryzowani miłośnicy odpoczynku na łonie natury za nic mieli przepisy zakazujące tam parkowania – tak samo jak to, że koła samochodów niszczą rzadkie rośliny znajdujących się na tych trawnikach.

To nie jest jednostkowa sytuacja, jak podkreśla radna. Kierowcy rozjeżdżają Cytadelę podczas każdego ładniejszego dnia, chociaż nie zawsze jest ich tak wielu. Co ciekawe, w okolicy Cytadeli jest całkiem sporo legalnych parkingów, i przy tym darmowych, ale żaden z nich najwyraźniej nie zamierza z nich korzystać. Bo po co, skoro można stanąć na trawniku na samej Cytadeli i nie trzeba daleko chodzić na ten spacer?

Radna Owsianna, jak informuje, prosiła kiedyś o rozważenie zmiany organizacji ruchu w tym rejonie i w weekendy zrobienia jednej nitki ul. Za Cytadelą miejscem parkingowym. Niestety, jej pomysł nie został wdrożony w życie, więc kierowcy rozjeżdżają Cytadelę. Radna próbowała zaalarmować straż miejską, ale nie udało jej się dodzwonić. “SM jest niewydolna, niestety” – podsumowała. – “Więc pytam oficjalnie co Władze miasta zamierzają?”.

Ale jak zapewnia rzecznik prasowy straży miejskiej, strażnicy wczoraj byli na miejscu i ciężko pracowali, o czym może świadczyć liczba wczorajszych interwencji: na 195 zgłoszeń mieszkańców aż 107 spraw dotyczyło nieprawidłowego parkowania pojazdów.

– Tylko w tym jednym miejscu, na trawnikach wzdłuż ul. Za Cytadelą, za parkowanie na terenach “zielonych” i inne wykroczenia, wczoraj strażnicy ukarali 79 kierowców – podkreślił rzecznik. – Zakładane były blokady na kołach, wystawiano wezwania do stawiennictwa w siedzibie SM, a także karano mandatami na miejscu.

Rzecznik zwraca uwagę, że wczoraj w ogóle strażnicy miejscy mieli dużo pracy, bo nie tylko na Cytadelę przyjechali zmotoryzowani spacerowicze.
– W całym mieście mieszkańcy “ruszyli” na łono natury – wyjaśnił rzecznik. – Nawet przy jeziorze Rusałka, gdzie znajduje się bardzo duży parking, kilkanaście samochodów pozostawiono na poboczu drogi dojazdowej. Powód był jeden: z uwagi na spotkanie morsów parking był płatny.

Łącznie dyżurny SMMP otrzymali 21 lutego 195 zgłoszeń, w tym 81 telefonicznie na numer 986, 83 – pocztą elektroniczną, a 31 innymi drogami. I to było jednym z powodów, dla których radna nie mogła się dodzwonić do straży miejskiej – bo wielu innych poznaniaków dzwoniło w tym samym czasie i w tym samym celu…

– Czas oczekiwania na połączenie 986 to 3 minuty- tłumaczył Przemysław Piwecki. – Jeżeli w tym czasie nie zgłosi się dyżurny SM, automat rozłącza połączenie. Z uwagi na różne natężenie zgłoszeń, tak pod względem ilości osób jednocześnie dzwoniących, jak również przekazywanych spraw, czas oczekiwania niekiedy wydłuża się.

Do natłoku rozjeżdżających zieleń odniósł się także Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, któremu podlega straż miejska.
“Jutro ze straży miejskiej pójdą do zarządców pisma o zabezpieczenie terenów zieleni słupkami” – napisał w mediach społecznościowych. – Bo chodzi o prewencyjne działania, a nie o mandatowanie dla mandatowania, ani też o wystawianie patrolu 24 h na dobę”.

5 3 votes
Oceń artykuł
guest
11 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze