motocyklista z Leszna fot policja

Leszno: Jechał motocyklem 164 km na godzinę i nie usłyszał policji, bo… głośno słuchał muzyki

Pewien motocyklista z powiatu kościańskiego nie tylko jechał dwukrotnie szybciej niż pozwalają przepisy, ale zignorował radiowóz na sygnale. Bo go nie słyszał…

25 lutego policjanci ruchu drogowego jechali nieoznakowanym radiowozem z wideorejestratorem i w pewnym momencie na trasie Osieczna – Wojnowice na drodze wojewódzkiej nr 432 zauważyli jadącego motocyklistę. I to jadącego bardzo szybko – bo po wykonaniu pomiaru okazało się, że w miejscu, gdzie jest ograniczenie prędkości do 70 km/h kierowca suzuki jechał z prędkością 108 km/h.

Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, jednak kierowca nie zareagował – tylko przyspieszył. Policjanci byli świadkami, jak popełniał kolejne wykroczenia, łamiąc trzykrotnie na odcinku kilku kilometrów, ustanowione znakami ograniczenia prędkości. Na sześćdziesiątce pędził z prędkością 148 km/h, tym samym przekraczając dozwoloną prędkość o 88 km/h! Najwyższą prędkość osiągnął na odcinku, na którym obowiązywało ograniczenie do 90 km/h. Tam licznik motocykla wskazał 164 km/h, co skrupulatnie odnotował wideorejestrator.

Policjanci w końcu wyprzedzili motocyklistę i dali mu sygnały do zatrzymania. Ten posłusznie się zatrzymał i wtedy wydało się, dlaczego nie reagował na policyjne sygnały dźwiękowe. Miał tak głośno włączoną muzykę w kasku, że niczego nie słyszał. I nie miał pojęcia o jadącym za nim policyjnym radiowozie…

Teraz zapis z kamery i cała dokumentację tego nietypowego pościgu otrzyma sąd. I on zdecyduje, jaką karę otrzyma motocyklista.

KWP

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze