Strona główna Blog Strona 1520

Poznań: Miododajny ogród budzi kontrowersje

0
„Czasami lepsze jest wrogiem dobrego” – napisał poseł Franciszek Sterczewski w mediach społecznościowych komentując powstanie ogrodu miododajnego na miejscu amfiteatru na Cytadeli. Zdaniem posła nie jest to dobry pomysł.

Przypomnijmy: zgodnie z projektem, który zaprezentował Zarząd Zieleni Miejskiej, na miejscu starego amfiteatru na Cytadeli ma powstać miododajny ogród: na dawnej widowni powstaną rabaty z roślinami przyjaznymi owadom, a na dawnej scenie staną leżaki, z których chętni będą mogli podziwiać owadzią krzątaninę.

„Po pierwsze amfiteatr powinien być amfiteatrem” – napisał poseł, komentując pomysł. – „Ogrodem też może być, ale w uzupełnieniu funkcji kulturalnej. Czyli jeśli modernizować – to z ławkami tworzącymi widownię, z podestem tworzącym scenę. Pięknie by było, gdyby wróciły w to miejsce koncerty i spektakle.

Po drugie, czy naprawdę jest sens teraz się pochylać nad tym miejscem? W czasie kryzysu pandemicznego priorytetowe powinno być wsparcie obszarów najbardziej narażonych na cięcia czyli m. in. kultury, która już bardzo ucierpiała.

W sytuacji gdy Miasto bierze 0,5 mld kredytu, by załatać dziurę po pandemii i deformach rządu oraz grozi nam rezygnacja z różnych inwestycji kulturalnych, to nie mam pewności czy akurat projekt przebudowy amfiteatru jest pomysłem słusznym i koniecznym.
Może porozmawiajmy o modernizacji tego miejsca gdy pandemia się uspokoi? Może Miasto rozpisałoby konkurs architektoniczny jak dobry obyczaj przykazał? Myślę, że pszczoły by się nie obraziły”.

Lockdown dla poszczególnych powiatów?

0
Już podczas konferencji prasowej 27 lutego minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że taka ewentualność również była rozważana, jednak żadne decyzje w tej sprawie nie zostały podjęte. Czy teraz to się zmieni?

Obecnie, od 27 lutego, dodatkowe obostrzenia obejmują województwo warmińsko-mazurskie, gdzie jest wyjątkowo dużo zakażeń. Tymczasem, jak podaje portal bezprawnik.pl, rząd zastanawia się nad wprowadzeniem dodatkowych obostrzeń w województwach pomorskim i lubuskim, gdzie również pogarsza się sytuacja epidemiczna. I rozważane jest wprowadzanie obostrzeń w poszczególnych powiatach, o czym rzecznik rządu mówił w dzisiejszym „Tłicie” Wirtualnej Polski. Ale to będzie zależało od zakażeń i żadne decyzje jeszcze nie zostały podjęte.

Jednak, jak zwraca uwagę bezprawnik.pl, ten pomysł ma pewne wady. Bo jak zapobiec przemieszczaniu się mieszkańców powiatu z ograniczeniami do drugiego, w którym one nie obowiązują? I nawet nie chodzi o wyprawy do sklepów czy wyjazdy towarzyskie, ale wyjazd na przykład do pracy. I w ten sposób koronawirus nadal będzie się rozprzestrzeniał.

Ale z kolei podział na powiaty pomógłby niektórym przedsiębiorcom. Może więc jednak warto rozważyć takie rozwiązanie.

Poznań: Będzie kolejna sygnalizacja akustyczna. Tym razem na skrzyżowaniu Inflanckiej i Piłsudskiego

0
Osoby niewidome i słabowidzące będą mogły wygodniej korzystać z jeszcze jednego skrzyżowania: Inflanckiej i Piłsudskiego. Zarząd Dróg Miejskich montuje tam instalację akustyczną, która ułatwi poruszanie się osobom z dysfunkcjami wzroku.

Urządzenia akustyczne na sygnalizatorach świetlnych ułatwiają samodzielne pokonanie przejścia dla pieszych osobom z dysfunkcjami wzroku. Tego rodzaju techniczna pomoc ma szczególne znaczenie na ruchliwych ulicach, również tych zlokalizowanych poza ścisłym centrum miasta – takich jak skrzyżowanie Inflanckiej i Piłsudskiego.

„W ramach prowadzonych prac zostanie ono wyposażone w nowe przyciski dla pieszych oraz sygnalizatory dźwiękowe informujące przechodniów o kolorze nadawanego światła” – informuje ZDM. – „Ważną funkcją będzie także dźwiękowe naprowadzanie na sygnalizator, jak również dostosowanie głośności emitowanych sygnałów do natężenia dźwięków otoczenia. Podobnie jak inne tego rodzaju urządzenia w Poznaniu, sygnalizacja akustyczna będzie aktywna w godzinach 7-20”.

Nowe sygnalizatory zostaną zamontowane na samym skrzyżowaniu, a także przy przejściu dla pieszych przez Piłsudskiego, położonym przy przystanku autobusowym „Inflancka”. Prace powinny potrwać do połowy marca, a ich koszt wyniesie ok. 200 tysięcy złotych.

Poznań: Czemu służą zajęcia antydyskryminacyjne w szkołach?

0
Wbrew pozorom odpowiedź na pytanie nie jest łatwa, bo zależy od… poglądów politycznych. Przy czym dyskutujący często nie bardzo wiedzą, czym one są i czemu służą. Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, postanowił dziś rozwiać wątpliwości.

Zajęcia przeciwdziałające dyskryminacji i wykluczeniu wśród uczniów bez względu na powód są organizowane w stolicy Wielkopolski od 3 lat. I praktycznie od początku budzą wiele emocji – zdaniem radnych PiS, którzy nawet wydali w tej sprawie specjalne oświadczenie, zajęcia ograniczają prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami, a pod hasłem nauczania szacunku i tolerancji wobec drugiego człowieka kryje się zamiar szerzenia ideologii mających na celu osłabienie pozycji i wagi rodziny. Nazwali też te zajęcia „antyobywatelskimi”.

Tymczasem, jak powiedział Mariusz Wiśniewski, w tych zajęciach chodzi o coś zupełnie innego – o naukę szacunku i tolerancji dla drugiego człowieka.
– Pozytywne postawy warto promować od najmłodszych lat – uważa zastępca prezydenta Poznania. – Realizowany od 3 lat program zajęć antydyskryminacyjnych w poznańskich szkołach przynosi efekty. Nasi uczniowie walczą ze stereotypami i starają się stworzyć w naszym mieście przestrzeń, w której każdy czuje się swobodnie, bez szykanowania i nienawiści.

Radna Marta Mazurek zwróciła z kolei uwagę, że program zwiększa też wiedzę nauczycieli. Dzięki temu, gdy w szkole pojawia się dyskryminacja, radzą sobie z nią coraz lepiej, uzbrojeni w wiedzę i umiejętności, a takze możliwość konsultacji z kolegami i fachowcami dzięki warsztatom organizowanym przez miasto.
– To jest niesamowity krok milowy, jeśli chodzi o merytorykę – mówiła radna i podkreśliła, że może to powiedzieć z całkowitą pewnością, bo doskonale pamięta pierwsze zgłoszenia na zajęcia antydyskryminacyjne.

Zajęcia dają też dużo samym uczniom – oni opowiedzieli o swoich doświadczeniach podczas konferencji podsumowującej w 2019 roku i w 2020 roku.
– Uczniowie i uczennice, zwłaszcza z klas starszych, rozglądają się wokół siebie, zwiększa się ich empatia – tłumaczyła radna. – Dzięki niej dostrzegają te osoby, które doświadczają izolacji i biorą je pod swoje skrzydła. A trzeba pamiętać, że często te procesy izolacji, dyskryminacji zachodzą w grupie, w środowisku i często umykają dorosłym, a są zauważane przez rówieśników.

Zdaniem radnej to najlepsze dowody na to, że zajęcia antydyskryminacyjne w poznańskich szkołach służą przede wszystkim temu, żeby szkoła była miejscem bardziej bezpiecznym dla wszystkich. Zwłaszcza teraz, w tym trudnym czasie izolacji i edukacji zdalnej. Jak powiedziała jedna z uczennic podczas podsumowania programu, rozmowy w grupie pozwalają im „zachować zdrowie psychiczne”.

Radny Marek Sternalski odniósł się z kolei do wypowiedzi radnego Przemysława Alexandrowicza na temat tych zajęć i zacytował jego wypowiedź dla jednej z rozgłośni: „Tak naprawdę istotą tych programów jest propagacja odmiennych orientacji seksualnych, jeszcze niedawno nazywanych dewiacjami seksualnymi. I to jest główny cel”.
– To jest zdanie wiceprzewodniczącego rady miasta i wiceprzewodniczącego komisji oświaty i wychowania – podkreślił radny Sternalski. – Tak naprawdę pan radny wraz z pozostałą grupą radnych PiS powinien dostać jedynkę za brak zrozumienia tego, co było przedstawiane na komisji oświaty.

Bo program zajęć antydyskryminacyjnych został zaprezentowany wszystkim radnym podczas posiedzenia komisji 10 grudnia 2020 roku. Na tę komisję został zaproszony także Wielkopolski Kurator Oświaty oraz specjaliści, którzy mieli mówić i o tych zajęciach, i o edukacji seksualnej. Ale kurator na posiedzeniu komisji się nie pojawił, nie przysłał też przedstawiciela. A radni PiS jakoś nie mieli pytań.
– Na tej komisji radni PiS chowali się po kątach – opowiadał Marek Sternalski. – Nie byli w stanie podjąć merytorycznej dyskusji z ludźmi, którzy na ten temat coś wiedzą. Nie byli tym zainteresowani. Dlaczego? Dlatego, że są zainteresowani tak naprawdę ideologicznymi spotami. Oddam szacunek jednej osobie, to jest pan radny Rosenkiewicz. Bo on jest osoba, która ma inne poglądy niż my, ale dyskutuje, rozmawia, zadaje pytania. A radny Alexandrowicz zadał, o ile pamiętam, jedno pytanie: czy można mu przesłać szersze informacje na maila. Dlaczego pan radny Alexandrowicz nic nie mówił wtedy, gdy rozmawialiśmy o edukacji seksualnej? Bo mamy do czynienia z atakiem skrajnej prawicy na poznańskie szkoły, młodzież, nauczycieli. Mamy atak ideologiczny, a nie merytoryczny. Bo w merytorycznej dyskusji te osoby nie potrafią rozmawiać. One potrafią rozmawiać tylko i wyłącznie tak, jak to pokazali w oświadczeniu radnych PiS – oprócz radnego Rosenkiewicza. Bo gdzie tu, w tym oświadczeniu PiS czy wypowiedzi radnego Alexandrowicza jest cokolwiek na temat, o którym tu było mówione? Radni PiS nie chcą merytorycznej rozmowy. Oni chcą zaatakować poznańskie szkoły, aby tam nie uczono o rzeczach, które są podstawowe. jeśli chodzi o prawa człowieka w naszej kulturze cywilizacyjnej, opierającej się także na wartościach chrześcijańskich.

Poznań: Zaczęły się wiosenne porządki w mieście

0
Zarząd Dróg Miejskich rozpoczął pozimowe zamiatanie chodników, miejsc postojowych i dróg dla rowerów w centrum miasta. A po tegorocznej zimie jest co sprzątać!

Podczas mroźnych i śnieżnych dni, których w tym roku nie brakowało, na ulice zostały wysypane całe tony piasku. Teraz trzeba go usunąć, a to niemała praca, bo w końcu Poznań jest spory miastem.
„Posprzątamy niemal 900 tysięcy metrów kwadratowych chodników, ponad 100 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni przeznaczonych do parkowania w SPP i ŚSPP oraz prawie 124 km dróg rowerowych” – informuje ZDM.

I chociaż sprzątanie dotyczy głównie pozostałości po zimie, to jednak nie brakuje także innych odpadków, które z pewnością nie powinny się tam znaleźć.

ZDM nie planuje na razie jeszcze oczyszczania jezdni. Prognozy pogody wskazują, że może jeszcze spaść śnieg i nadejść mróz. Sprzątanie na jezdniach rozpocznie się dopiero wtedy, gdy mrozy już na pewno nie wrócą.

ZDM

 

Oborniki: Policjanci uratowali życie przechodniowi

0
57-letni mężczyzna przechodząc chodnikiem nagle osunął się na ziemię, trzymając się za serce. Na szczęście stało się to tuż obok Komisariatu Policji w Rogoźnie i funkcjonariusze natychmiast ruszyli mu na pomoc.

18 lutego br. dzielnicowi z Komisariatu Policji w Rogoźnie sierż. szt. Jacek Rączkowski i asp. Łukasz Ignac akurat rozpoczynali odprawę do służby. I wtedy zauważyli przez okno mężczyznę, który idąc chodnikiem obok komisariatu nagle nieprzytomny osunął się na ziemię, trzymając się za serce.

Policjanci natychmiast ruszyli na pomoc, wzywając po drodze pogotowie. Przenieśli mężczyznę do komisariatu, bo na zewnątrz było zbyt zimno, i reanimowali go do przyjazdu karetki.

Przybyli ratownicy medyczni uznali stan mężczyzny za poważny i przewieźli do szpitala w Obornikach. Gdyby nie pomoc policjantów – mężczyzna mógłby już nie żyć…

Pleszew: Darczyńcy pomogli pleszewskiemu szpitalowi

0
Dwa naprawione stoły operacyjne – to efekt pomocy darczyńców Pleszewskiego Centrum Medycznego, którzy za darmo wykonali specjalistyczne stalowe szyny. Gdyby nie to, szpital musiałby kupić nowe stoły za duże pieniądze.

Uszkodzone stoły były dużym problemem dla szpitala, bo przecież to właśnie na nich lekarze ratują życie pacjentów. Wymiana uszkodzonych części – szyn – nie jest w czasie pandemii łatwym zadaniem, ponieważ wiele elementów do urządzeń
medycznych jest niedostępnych na rynku z powodu ogólnoświatowego lockdownu. Pozostawało kupno nowych stołów, ale to z kolei wiązałoby się z ogromnymi kosztami w wysokości co najmniej 100 tys. zł.

Na szczęście pomogła Fabryka Maszyn Spożywczych „Spomasz”, której inżynierowie zaprojektowali, a póżniej wykonali specjalistyczne stalowe szyny, dzięki którym stoły działają jak nowe – i spełniają wszystkie wymogi medyczne. Nowe szyny zostały wykonane ze stali chromowo-molibdenowej, która charakteryzuje się niebywałą odpornością na uszkodzenia i jest praktycznie niezniszczalna.

– Zaoszczędzone pieniądze będziemy mogli przeznaczyć między innymi na zakup innego sprzętu do szpitala oraz środków ochrony osobistej, których w czasie pandemii potrzebujemy znacznie więcej – powiedział Błażej Górczyński, prezes PCM.

Tadeusz Rak, prezes Spomaszu, uważa, że pomoc szpitalowi jest czymś oczywistym.
– Staramy się pomagać przy każdej możliwej okazji – wyjaśnia. – Tym razem zrobiliśmy dla nich szyny, ale jeśli konieczne jest wykonanie innych elementów z metalu, które są potrzebne, również chętnie to zrobimy. uważam, że należy wspierać nasz szpital, bp korzystają z niego nie tylko nasi pracownicy, ale też mieszkańcy całego powiatu.

PCM

Poznań: Zieloni chcą zakazu odstrzału wilków

0
O zgodę na odstrzał wystąpiła gmina Swarzędz ze względu na apele mieszkańców. Jednak działacze Partii Zieloni zaapelowali o odmowę wydania takiej zgody.

Od kilku miesięcy informujemy o atakach wilków na psy w lasach gminy Swarzędz, między poznańskim Szczepankowem a Garbami. Zgodnie z relacjami mieszkańców wilki potrafią wejść na teren posesji, by porwać psa i to nawet w dzień. Dzieje się tak dlatego, że – jak ustaliła gmina – wilki są zarażone świerzbowcem, a chore i osłabione nie są w stanie polować na sarny czy jelenie.

Działacze partii Zieloni są jednak innego zdania i dlatego wystosowali apel do władz gminy, by wstrzymała się z odstrzałem.

„Wilki są gatunkiem ściśle chronionym, pełniącym ważną funkcje w przyrodzie” – czytamy w apelu. – „Brak jest jakichkolwiek naukowych, racjonalnych argumentów za wydaniem takiej zgody. Wydanie takiej zgody byłoby barbarzyńską, nieuzasadnioną decyzją wpływająca negatywnie na cały ekosystem w tym regionie.

Podawane w prasie oraz przytaczane przez wnioskodawców informacje o rzekomych konfliktach z mieszkańcami pochodzą od wąskiej grupy ludzi związanych z lobby myśliwskim, zmierzającym do zabicia wilków w celach „rekreacyjnych”. Należy tutaj wskazać, że nawet we wniosku władz gminy zabicie wilków ma zostać zrealizowane przez członków PZŁ, a nie nadleśnictwo, co jasno wskazuje na prawdziwe intencje sporządzonego wniosku.

Wniosek ten wywołał powszechne oburzenie wśród mieszkańców Gminy Swarzędz, jej okolic, naukowców oraz przyrodników. Wnioskujemy zatem o zdecydowane odrzucenie możliwości odstrzału wilków, gdyż rzekomy konflikt ludzi (domniemane „zbliżanie się” itd.) z tymi zwierzętami praktycznie nie istnieje – jest sztucznym tworem wykreowanym medialnie przez kilka osób w wiadomym celu.

Wilki nie atakują ludzi, także nie było na terenie Gminy Swarzędz takiego przypadku, toteż trudno tu mówić o jakimkolwiek zagrożeniu zdrowia i życia ludzi. Niepotwierdzone przypadki ataku na luzem puszczone w lesie psy mogą wprawdzie występować, ale należy pamiętać, że na terenie leśnym puszczanie luzem psów (ze względu na ich bezpieczeństwo jak i bezpieczeństwo mniejszych dzikich zwierząt – jak sarny czy zające) jest zakazane przez prawo. W takich przypadkach winę za powstałą śmierć dzikich zwierząt jak i ewentualnego (choć mało prawdopodobnego) ataku wilka na psa ponosi tylko i wyłącznie łamiący prawo właściciel i tylko on a nie niewinne zwierzę powinien ponieść konsekwencje.

Pokładamy nadzieję, że GDOŚ stanie po stronie przyrody i racjonalnych, naukowych argumentów, a nie grupy osób chcących zabić te piękne zwierzęta w celach realizacji swojego morderczego hobby”.

Gmina Swarzędz wysłała już wniosek o odstrzał zwierząt do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. I to GDOŚ podejmie decyzję, czy zezwolić na odstrzał wilków – czy nie.

 

Płock: Wyrok w sprawie tęczowej Matki Boskiej. Aktywistki uniewinnione!

0
Joanna Gzyra–Iskandar, Elżbieta Podleśna i Anna Prus, oskarżone o znieważenie uczuć religijnych przez rozlepianie wokół kościoła nalepek z tęczową Matką Boską zostały uniewinnione.

Jak informuje Onet.pl, chodzi o grafiki, na których Matka Boska jest przedstawiona w tęczowej aureoli. Aktywistki rozlepiały je w 2019 roku wokół kościoła pw. św. Dominika w Płocku. Zostały za to oskarżone z art. 196. Kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej. Prokuratura chciała dla nich kary sześciu miesięcy ograniczenia wolności poprzez wykonywanie 30 godzin miesięcznie nieodpłatnych prac społecznych. Oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie była Kaja Godek.

Jednak sąd uznał, że kobiety rozlepiając nalepki z tęczową Matką Boską nie kierowały się chęcią obrażenia uczuć religijnych czy znieważenia wizerunku. W związku z tym nie można ich za to skazać – i uniewinnił wszystkie trzy oskarżone.

 

Polska: Niespełna 8 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 7 937 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – podało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 116 zgonów, w tym 62 z powodu covid-19.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (1279), warmińsko-mazurskim (924), śląskim (746), pomorskim (600), kujawsko-pomorskim (530), małopolskim (521), podkarpackim (493), wielkopolskim (474), łódzkim (444), dolnośląskim (434), lubelskim (371), podlaskim (307), zachodniopomorskim (247), lubuskim (177), świętokrzyskim (152), opolskim (90).

„148 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – podało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarły 62 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 154 osoby”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 719 708/44 008 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Wykonano też 50 212 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Prawie 500 zakażeń koronawirusem

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 474 zakażeniach koronawirusem w Wielkopolsce. Mamy też 12 zgonów, w tym 3 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 1
powiat obornicki 2
powiat leszczyński 1
powiat Leszno 5
powiat kolski 4
powiat rawicki 16
powiat słupecki 12
powiat średzki 2
powiat jarociński 8
powiat nowotomyski 19

powiat wągrowiecki 14
powiat Poznań 145
powiat Konin 4
powiat czarnkowsko-trzcianecki 7
powiat złotowski 2
powiat kościański 11
powiat grodziski 6
powiat szamotulski 11
powiat ostrowski 1
powiat Kalisz 10

powiat chodzieski 2
powiat międzychodzki 3
powiat gostyński 3
powiat kaliski 0
powiat pilski 12
powiat śremski 7
powiat kępiński 16
powiat turecki 2
powiat wrzesiński 7
powiat gnieźnieński 43

powiat pleszewski 5
powiat krotoszyński 16
powiat wolsztyński 3
powiat poznański 65
powiat koniński 5

MZ

ZUS rozpoczął coroczną waloryzację emerytur i rent

0
W tym roku świadczenia wrosną o ponad 4 proc., a minimalna emerytura będzie wyższa o 50,88 zł, jak informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Waloryzacja procentowa polega na pomnożeniu świadczenia z lutego, w kwocie brutto, przez wskaźnik, który w tym roku wynosi 104,24 proc. Wysokość wskaźnika waloryzacji zależy od wzrostu cen towarów i usług oraz od wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w kraju.

– Co istotne, żeby ZUS zwaloryzował nasze świadczenie, nie musimy składać żadnego wniosku, gdyż waloryzacja przeprowadzana jest z urzędu – informuje Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce. – Każdy emeryt i rencista otrzyma również decyzję o nowej wysokości swojego świadczenia. Wysyłka decyzji waloryzacyjnych będzie połączona z wysyłką decyzji o przyznaniu dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadzi waloryzację emerytur, rent z tytułu niezdolności do pracy, rent rodzinnych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, a także dodatków do tych świadczeń, takich jak: dodatek pielęgnacyjny, czy dodatek dla sierot zupełnych, świadczeń i zasiłków przedemerytalnych oraz rent socjalnych. Waloryzacja obejmuje świadczenia przyznane do końca lutego 2021 roku.

W związku z waloryzacją wzrosła między innymi minimalna emerytura. Otrzymują ją osoby, które zgromadziły niewiele składek emerytalnych, ale mają wystarczająco długi staż ubezpieczeniowy (kobieta – co najmniej 20 lat, a mężczyzna – co najmniej 25 lat).

Od 1 marca minimalna emerytura wynosi 1250,88 zł brutto, czyli o 50,88 zł więcej niż dotychczas. Tak samo wzrosła minimalna renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna. 1250,88 zł wynosi również świadczenie Mama4plus dla osób, które nie mają emerytury lub renty. Minimalna renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy to od marca 938,16 zł. Świadczenie przedemerytalne wzrosło do 1262,34 zł. Dodatek pielęgnacyjny wynosi teraz 239,66 zł.

ZUS

Poznań: Zmiany w organizacji ruchu na ul. Zamenhofa

0
Kierowcy jadący ulicą Zamenhofa w stronę ronda Rataje od dziś mają do dyspozycji tylko jeden pas ruchu w okolicy skrzyżowań z ulicami Wioślarską i Piłsudskiego. Powodem są prace przy przebudowie ronda Rataje.

Ich elementem jest budowa odwodnienia ul. Zamenhofa, właśnie w rejonie skrzyżowań z Wioślarską i Piłsudskiego. Włączanie nowych elementów kanalizacji deszczowej do istniejących studni będzie odbywało się na jezdni prowadzącej od ronda Starołęka w kierunku ronda Rataje od wtorku (2 marca) do poniedziałku (8 marca) włącznie i to one spowodują utrudnienia w ruchu.

Każdego dnia około 9.00 będą prowadzone prace związane z przyłączem odwodnienia. W czasie prowadzenia robót kierowcy jadący w stronę ronda Rataje, na odcinku ok. 40 metrów, będą mieli do dyspozycji wyłącznie zewnętrzny pas ruchu. Po przyłączeniu instalacji odwadniającej do studni, ruch na wewnętrznym pasie będzie przywracany.

PIM

Iwona Loranc i Grzegorz Tomczak na żywo w Suchym Lesie

0
Koncert nosił tytuł „Opowieści o kobietach i mężczyznach”, bo był poświęcony odwiecznym różnicom i podobieństwom między tymi dwoma światami, które są tak bardzo różne, ale istnieć bez siebie nie mogą.

Iwona Loranc i Grzegorz Tomczak wystąpili przy akompaniamencie Dawida Troczewskiego, opowiadając – muzycznie – o swoim punkcie widzenia na kobiety i mężczyzn.
„Ona – Iwona Loranc – artystka o aksamitnym głosie, wyrafinowanej wrażliwości i wielce emocjonalnej sile przekazu, śpiewająco opowiada o kobiecym i męskim świecie; o emocjach, uczuciach, lękach, spotkaniach i rozstaniach” – można było przeczytać w zapowiedzi koncertu. – „Towarzyszy jej w tych opowieściach On – Grzegorz Tomczak – autor wszystkich piosenek i ich współwykonawca „Opowieści o kobietach i mężczyznach”.

Koncert odbył się w Centrum Kultury i Bibliotece Publicznej – na żywo, choć oczywiście obowiązywały ograniczenia sanitarne ze względu na pandemię. Ale niedogodności przestały być istotne, gdy tylko ze sceny zaczęła płynąć muzyka…

Poznań: „Świeckie państwo bez cenzury”. Akcja Młodych Nowoczesnych

0
Pod takim hasłem Młodzi Nowocześni wspierają artystkę Elżbietę Podleśną, która za stworzenie grafiki Maryi w tęczowej aureoli jest ścigana przez prokuraturę pod zarzutem obrazy uczuć religijnych.

Posłowie Nowoczesnej, w imieniu klubu KO, złożyli projekt ustawy znoszący art. 196 Kodeksu Karnego o obrazie uczuć religijnych. To właśnie ten przepis jest podstawą działań prokuratury wobec Elżbiety Podleśnej. Przypomnijmy, że chodzi o artystkę, która naklejała w Płocku wizerunki Matki Boskiej w tęczowej aureoli. Została za to zatrzymana przez policję w swoim mieszkaniu w Warszawie o godzinie 6.10, a następnie przetransportowana do Komendy Miejskiej Policji w Płocku, gdzie objęto ją 48-godzinnym aresztem.

– Celem głównym projektu jest realizacja art. 54 i 73 Konstytucji – mówi o projekcie ustawy radny Bartłomiej Ignaszewski z Nowoczesnej. – Zapewnienie wolności wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a także zapewnienie wolności do tworzenia. Drugim głównym celem jest zwiększenie zakresu wolności słowa, którego naruszenia winny być egzekwowane na drodze cywilnej.

Zdaniem radnego Ignaszewskiego artykuły 212-215 Kodeksu Karnego o ściganiu z urzędu za zniesławienie niosą ze sobą wiele negatywnych konsekwencji
dotyczących wolności słowa i porządku życia społecznego w Polsce.
– Te artykuły dają państwu możliwość opresyjnego rozprawiania się z każdym, kto nieprzychylnie wyraża się na temat instytucji, które PiS otacza wyjątkową troską – podkreśla radny. – Widmo odpowiedzialności karnej przed organami ścigania często powodowało efekt mrożący u dziennikarzy czy pozarządowych organizacji
strażniczych. Likwidację tych artykułów postulowały już liczne organizacje, w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka czy Izba Wydawców Prasy. Niestety, w państwie PiS są to narzędzia politycznego ucisku i dlatego muszą zniknąć z Kodeksu Karnego. W naszej opinii gwarancje zawarte w Kodeksie Cywilnym i art. 216 Kodeksu Karnego są wystarczające, by chronić dobra osobiste obywateli i instytucji. Ryzyko ścigania przez prokuratora z groźbą sankcji więzienia to kula u nogi polskiej demokracji. Ustawa nowelizująca Kodeks Karny będzie nas przybliżała do tego, czym jest właśnie świeckie państwo, które powinno być jednym z fundamentów demokratycznego państwa prawa.

Młodzi Nowocześnie nie tylko popierają artystkę broniąc prawa do wolności artystycznej, ale też chcą państwa świeckiego, wolnego od wpływów jakiejkolwiek religii.
– Świeckie państwo i rozdział Kościoła od instytucji publicznych to podstawa – mówił Hubert Jeżewski z Młodych Nowoczesnych. – Sprzeciwiamy się cenzurze działalności publicystycznej, twórczej i artystycznej, którą praktykuje prokuratura, ścigając artystów na podstawie reliktu państwa wyznaniowego. Artykuł 196 Kodeksu Karnego jest wykorzystywany do zastraszania obywateli, którzy wyrażają poglądy kontrowersyjne dla osób wierzących i kościoła. Aktywiści byli ścigani już między innymi za to, że wywieszali flagi tęczowe na pomnikach.

Na dowód solidarności z Elżbietą Podleśną podczas konferencji prasowej zapowiadającej akcję młodzi ludzie trzymali wizerunki Maryi w tęczowej aureoli.
– To symbol tego, jak PiS walczy z artystyczną ekspresją pod płaszczykiem obrazy uczuć religijnych, realizując swoją wizję państwa wyznaniowego – mówił Emil Markiewicz, również Młody Nowoczesny. – Sankcja nawet do dwóch lat pozbawienia wolności jest straszakiem dla osób praktykujących wolność słowa, takich jak Elżbieta Podleśna. To Konstytucja RP gwarantuje nam wolności obywatelskie, nie ksiądz, nie imam, nie ojciec dyrektor. Rzeczpospolita nie jest przybudówką Kościoła katolickiego, jesteśmy niezależnym państwem; obywatelami i obywatelkami, którzy powinni być wolni i chcą być wolni. Artykuł 196 Kodeksu karnego już dawno powinien zostać usunięty. Stanowi relikt państwa wyznaniowego, począwszy od tzw. kompromisu aborcyjnego. Chcemy świeckiego państwa!

Poznań: Samochód dachował w Komornikach. Jedna osoba odniosła obrażenia

0
Do zdarzenia doszło przed 7.00 rano na ulicy Głogowskiej w stronę Poznania, na wysokości Kotowa. Są utrudnienia w ruchu.

Na miejscu pracują służby i tworzą się korki – kto może, powinien omijać odcinek Głogowskiej od zjazdu z autostrady do Świerczewa.

Poznań: Zmiany dla pieszych i rowerzystów na ul. św. Wawrzyńca

0
2 marca zmieni się organizacja ruchu dla pieszych i rowerzystów poruszających się wzdłuż ul. Żeromskiego i Niestachowskiej, na wysokości ul. św. Wawrzyńca.

Po przerwie spowodowanej złymi warunkami atmosferycznymi i niskimi temperaturami Poznańskie Inwestycje Miejskie kontynuują prace na budowie nowej części ulicy św. Wawrzyńca.

– Wykonawca buduje kanał deszczowy, zajmuje się profilowaniem skarpy nasypu kolejowego oraz kontynuuje usuwanie kolizji z uzbrojeniem podziemnym. Roboty, które rozpoczną się we wtorek, związane są z gazociągiem, wodociągiem i siecią wysokiego napięcia – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

I to właśnie z powodu tych prac piesi i rowerzyści, poruszający się do tej pory po wschodniej stronie ul. Żeromskiego i Niestachowskiej, na wysokości ul. św. Wawrzyńca będą musieli, korzystając z przejść dla pieszych, przejść na zachodnią stronę ul. Niestachowskiej. PIM prosi o zachowanie ostrożności w rejonie prac i zwracanie uwagi na bieżące oznakowanie.

Przypomnijmy, że nowy odcinek św. Wawrzyńca będzie jednojezdniową drogą z jednym pasem ruchu w każdym kierunku wzdłuż nasypu kolejowego. Po południowej stronie ulicy wybudowany zostanie chodnik dla pieszych oraz droga rowerowa, a także przystanki autobusowe, zjazdy do posesji i oświetlenie uliczne. Rozbudowane zostaną także skrzyżowania z ul. Niestachowską i ul. Żeromskiego oraz z ul. Kościelną.

Oddanie do użytku nowego odcinka ulicy planowane jest na koniec tego roku.

PIM

Od kiedy będzie można urządzać wesela?

0
Rząd chce odmrozić branżę imprezową i pozwolić na urządzanie wesel – ale nie tak zaraz. Dopiero kiedy zrobi się ciepło.

Dlaczego? Bo wtedy będzie można imprezę zorganizować na świeżym powietrzu, a to znacznie bezpieczniej. Tak zapewniała w Radiu ZET Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii. Powiedziała także, że jest po spotkaniu z przedstawicielami branży weselnej, która została poinformowana o tych planach i zapoznała się z protokołami sanitarnymi, które będzie musiała wdrożyć na weselach.

O konkretnych terminach wiceminister jeszcze nie chciała mówić, bo nie jest przesądzone, czy to będzie koniec kwietnia czy maj – ale ma nadzieję, że sytuacja epidemiczna pozwoli na to jak najszybciej.

Konin: Nowy dekontaminator w hospicjum

0
To urządzenie oczyszczające powietrze – ale najważniejsze jest to, ze dzięki jego działaniu do hospicjum znów będą mogli przychodzić odwiedzający.

Hospicjum św. Jana Pawła II w Koninie świeciło pustkami od czasu rozpoczęcia pandemii. Ze względów bezpieczeństwa większość rodzin nie zdecydowała się na oddanie chorego do hospicjum, skoro nie byłoby możliwości odwiedzania go z powodu pandemii.

Hospicjum zorganizowało więc zespoły wyjazdowe, które jeździły do podopiecznych do domów – ale to nie zawsze wystarczało. Opieka rodziny, nawet najbardziej kochającej, to jednak nie to samo co profesjonalna pomoc medyczna.

Jak jednak informuje Radio Poznań, teraz, dzięki dekontaminatorowi, jest nadzieja powrotu do normalności. Potwierdza to też obłożenie łóżek: z chwilą kupna urządzenia prawie wszystkie są zajęte.