Strona główna Blog Strona 1478

Kiedy dzieci wrócą do szkół? Minister Czarnek odpowiada

0
Zdaniem ministra edukacji i nauki nadal jest spora szansa na to, żeby uczniowie szkół podstawowych wrócili do nauki stacjonarnej jeszcze w kwietniu. W trybie hybrydowym.

Minister wyraził taką nadzieję w sobotnim programie Radia Maryja i TV Trwam. Jego zdaniem spadki zakażeń, które można obserwować od kilku dni, wydają się trwałą tendencją. A jeśli to się nie zmieni także w przyszłym tygodniu, kiedy upłynie 10 dni po Wielkanocy i powinien być odczuwalny skutek świątecznych wyjazdów i wizyt – to będzie można mówić o odwrocie pandemii. A skoro tak, to powrót do opieki stacjonarnej w żłobkach i przedszkolach, a także nauka stacjonarna w szkołach podstawowych jest jak najbardziej możliwa jeszcze w kwietniu. Co prawda przynajmniej na początku nauka zapewne będzie się odbywała hybrydowo, ale jednak będzie to powrót do szkół.

Czy jednak rzeczywiście będzie to możliwe – okaże się w przyszłym tygodniu, gdy będziemy wiedzieli, jak wygląda sytuacja z zakażeniami. Wówczas, po ponownej analizie sytuacji, rząd podejmie decyzję. Na razie nauka w szkołach i zajęcia w przedszkolach oraz w żłobkach w trybie stacjonarnym są zawieszone do 18 kwietnia. Do przedszkoli i żłobków mogą uczęszczać jedynie te dzieci, których rodzice pracują w branżach strategicznych: oświacie, służbie zdrowia, policji i innych służbach mundurowych walczących z pandemią. Dla takich dzieci szefowie placówek są zobowiązani do organizacji zajęć.

 

Poznań: Przed Stadionem Miejskim znów gigantyczna kolejka. Interweniowała policja

0
W weekend 10 i 11 kwietnia przy Bułgarskiej odbywa się Festiwal Roślin, a najtańsze okazy w doniczkach można kupić już za 5 zł. I to zapewne ceny przyciągnęły tu dziesiątki poznaniaków. Przed stadionem stoi długa kolejka. Tak samo było wczoraj.

Kolejka stoi przed stadionem, ponieważ organizatorzy pilnują limitu klientów na terenie samego miejsca sprzedaży. Jednak przed wejściem do budynku już nikt niczego nie pilnuje. I nikt nie przestrzega obostrzeń z powodu pandemii.

– Wiele osób jest bez maseczek, a nikt nie przestrzega zasad dystansu społecznego – poinformowała nas nasza Użytkowniczka Kaja. – Centra handlowe zamknięte i duże sklepy też, bo zagrożenie pandemią, a tu, na obiekcie miejskim, takie cuda się dzieją? I to jeszcze w sąsiedztwie punktu testów na obecność koronawirusa? Jak ja mam poważnie traktować apele władz miasta o zachowanie ostrożności w takiej sytuacji?

Pani Kaja poinformowała, że wczoraj kolejka była taka sama i nikt sie nie przejmował obostrzeniami. Dziś na miejscu pojawił się patrol policji. Po kilku mandatach i pouczeniach sytuacja się poprawiła. jednak zdaniem naszej Użytkowniczki mandat powinien dostać przede wszystkim ten, kto zezwolił na organizację tak dużej imprezy handlowej w czasie pandemii.

Kwiaty na Stadionie Miejskim na Festiwalu Roślin można kupować dziś do godziny 18.00.

 

Wielkopolska: Ponad 1800 zakażeń koronawirusem

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 1822 zakażenia koronawirusem w regionie. Odnotowano też 3 zgony, w tym 1 wyłącznie z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 10
powiat obornicki 48
powiat leszczyński 48
powiat Leszno 80
powiat kolski 42
powiat rawicki 30
powiat słupecki 46
powiat średzki 32
powiat jarociński 39
powiat nowotomyski 58

powiat wągrowiecki 49
powiat Poznań 429
powiat Konin 51
powiat czarnkowsko-trzcianecki 56
powiat złotowski 28
powiat kościański 29
powiat grodziski 36
powiat szamotulski 139
powiat ostrowski 116
powiat Kalisz 44

powiat chodzieski 52
powiat międzychodzki 11
powiat gostyński 42
powiat kaliski 33
powiat pilski 100
powiat śremski 36
powiat kępiński 12
powiat turecki 53
powiat wrzesiński 69
powiat gnieźnieński 113

powiat pleszewski 49
powiat krotoszyński 23
powiat wolsztyński 39
powiat poznański 452
powiat koniński 72

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 35438 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 6243 testów na obecność koronawirusa, w tym 1901 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Polska: Prawie 22 tysiące zakażeń koronawirusem

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 21 703 zakażeniach w Polsce. Zmarło 245 osób, wykonano 91 870 testów na obecność koronawirusa.

„Mamy 21 703 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (3496), mazowieckiego (3144), wielkopolskiego (2567), małopolskiego (1870), dolnośląskiego (1822), łódzkiego (1676), pomorskiego (1244), kujawsko-pomorskiego (1113), podkarpackiego (749), zachodniopomorskiego (701), lubelskiego (661), opolskiego (632), lubuskiego (514), świętokrzyskiego (475), warmińsko-mazurskiego (409), podlaskiego (349)” – podało ministerstwo. – „281 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną”.

Z powodu covid-19 zmarły 74 osoby, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 171 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem 2 574 631/58 421 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu ostatniej doby wykonano 91 870 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Poznań: Park Tysiąclecia idzie do remontu

0
A dokładniej – parkowe aleje, których nawierzchnia jest w opłakanym stanie. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg, który wyłoni wykonawcę robót budowlanych. Chętni mogą się zgłaszać do 22 kwietnia.

Sam park, a raczej jego roślinność, prezentuje się całkiem nieźle, jednak jego asfaltowe aleje przedstawiają obraz nędzy i rozpaczy. I nic dziwnego: poza cząstkowymi i niewielkimi remontami w ich stanie nie zmieniano nic od lat 70. ubiegłego wieku, kiedy park oddano do użytku.

– Duża część nawierzchni bitumicznej parkowych alejek jest mocno popękana i wymaga wymiany – mówi Marcin Gołek, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – W ramach rewaloryzacji parku, wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca zajmie się przebudową oraz utwardzeniem tamtejszego układu komunikacyjnego. Na wykonanie wszystkich prac będzie miał 180 dni od podpisania umowy.

Zmiany, które zajdą, będą naprawdę duże: prace obejmują wymianę konstrukcji dla istniejących alei parkowych, a dla części – zmianę nawierzchni z bitumicznej na mineralno – żywiczną. Niektóre z mniej uczęszczanych alejek zostaną zwężone, a te, po których nikt nie chodzi – zlikwidowane. Do rozbiórki pójdą też murki i schody. Na tym miejscu pojawią się trawniki, nowe drzewa i krzewy.

Podmioty zainteresowane udziałem w ogłoszonym postępowaniu przetargowym, które wyłoni wykonawcę nowej nawierzchni parkowych alejek, swoje oferty mogą składać do 22 kwietnia.

Inwestycja jest wykonywana na zlecenie Zarządu Zieleni Miejskiej.

PIM

Poznań: Nawóz z… odchodów owadów? Czemu nie, uważają poznańscy naukowcy

0
Specjaliści z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu nie widzą w tym nic dziwnego i uważają to za kolejny element filozofii zero waste, która świetnie funkcjonuje w rolnictwie.

– Wbrew powszechnym twierdzeniom, rolnictwo w bardzo wielu zakresach jest zero waste – tłumaczy prof. UPP dr hab. Zuzanna Sawinska z Katedry Agronomii, Wydział Rolnictwa. Ogrodnictwa i Bioinżynierii UPP. – Od zarania swych dziejów wykorzystuje w produkcji z dużym powodzeniem np. obornik, czyli odpad z produkcji zwierzęcej. W kolejnych latach do zastosowania w uprawach wprowadzane były komposty, nawozy zielone, pofermenty z biogazowni czy w ostatnim czasie osady ściekowe jako nawóz.

A to przecież nie koniec możliwości wykorzystania „odpadów” w produkcji roślinnej. Coraz częściej słyszymy o owadach jako bardzo dobrym źródle białka w żywieniu zwierząt, a także ludzi – i o ich hodowlach. ale skoro tak, to co będzie się działo z tym, co owady zjedzą i wydalą? Otóż powstaje z tego naturalny nawóz, który może znaleźć swoje zastosowanie w rolnictwie, ogrodnictwie czy w uprawach hobbystycznych.

W jaki sposób, w jakich dawkach, w jakich roślinach i czy w ogóle taki nawóz będzie mógł znaleźć zastosowanie – to właśnie ocenia prof. Sawinska z zespołem swoich współpracowników z Katedry Agronomii w ramach prowadzonego dla HiProMine projektu badawczego „Opracowanie technologii wytwarzania nawozu organicznego (w postaci peletu/granulatu) na bazie odchodów Hermetia illucens i zbadanie jego oddziaływania na wybrane rośliny”.

– Pierwsze wyniki badań są bardzo obiecujące – wyjaśnia badaczka. – Wskazują, że istnieje możliwość zastosowania nawozu z odchodów Hermetia illucens zarówno w uprawie jęczmienia ozimego, życicy trwałej jak sałaty czy bazylii. Aktualnie testujemy różne dawki tego nawozu, sposoby stosowania, będziemy także sprawdzać, jak radzą sobie oceniane w badaniach rośliny w warunkach stresu czy suszy w przypadku zastosowania tego nawozu. Oczywiście w porównaniu z kombinacjami, w których nawóz na bazie odchodów Hermetia illucens nie był stosowany. Jeszcze wiele ciekawych obserwacji przed nami.

Warto pamiętać o tym, że według prognoz do 2050 roku rolnictwo będzie musiało zaspokoić potrzeby żywieniowe niemalże 10 mld ludzi. Biorąc pod uwagę dewastację gruntów rolnych i światowe niedobory wody – nawóz z odchodów owadów, będący efektem zastosowania zero waste w rolnictwie, może być skutecznym rozwiązaniem tych problemów. Chociaż dziś wydaje się rozwiązaniem bardzo egzotycznym.

UPP

Poznań: Czy będzie pomoc psychologów w szkołach?

0
Mikołaj Wolanin, prezes Fundacji na rzecz Praw Ucznia, wysłał list otwarty do ministra Czarnka z prośbą o bardzo pilne podjęcie działań zmierzających do zagwarantowania pomocy psychologicznej we wszystkich szkołach.

List został wysłany także do wiadomości prezydenta RP, premiera, ministra zdrowia, RPO i RPD. Zdaniem działaczy fundacji, którzy doskonale znają temat, ponieważ właśnie prowadzą zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie – nie jest ważne, kto złoży projekt ustawy. Ważne jest to, by rozwiązać narastający problem kryzysu zdrowia psychicznego polskich dzieci i młodzieży.

„Szanowny Panie Ministrze!
W lutym 2020 roku, jeszcze przed wprowadzeniem w Polsce stanu epidemii, pisaliśmy do resortu wówczas edukacji narodowej z pomysłem wprowadzenia psychologa czy psycholożki do każdej polskiej szkoły (DWKI-WSPE.053.1.2020.MŻ). Wtedy jednak takiej potrzeby nie zauważono i w związku z tym nie wniesiono projektu właściwych zmian legislacyjnych, które wprowadzałyby obowiązek zatrudniania psychologów we wszystkich szkołach.

Dlatego właśnie postanowiliśmy we wrześniu 2020 roku — jako grupa osób będących w klasie maturalnej bądź na I roku studiów wyższych — wziąć sprawy w swoje ręce i wnieść obywatelski projekt ustawy w tej sprawie. Udało nam się nawet złożyć w Sejmie pierwszy 1000 podpisów i zarejestrować nasz Komitet Inicjatywy Ustawodawczej. Epidemia powodzeniu zbiórki podpisów zdecydowanie jednak nie sprzyja, a dziś jeszcze bardziej jasne jest, że taki obowiązek powinien zostać wprowadzony. Dlaczego?

Ponieważ — zgodnie z danymi z Systemu Informacji Oświatowej — w 2019 roku osób zatrudnionych w oświacie na stanowisku psychologa było 10 874. Szkół dla dzieci i młodzieży jest natomiast ponad 20 000. To oznacza, że z fachowej opieki pierwszego kontaktu (tego dostępnego w szkole, a nie na zewnątrz, gdzie mierzymy się z dużymi kolejkami i odległymi terminami wizyt) nie może korzystać niemal połowa polskich uczniów i uczennic.

Taka opieka jest jednak w obecnej sytuacji bardziej niż potrzebna. Od ponad roku zmagamy się bowiem z zatraceniem kontaktów społecznych, pozostawaniem w domach oraz nauką zdalną, co jeszcze bardziej sprzyja rozwijaniu się wszelkich kłopotów ze zdrowiem psychicznym u uczniów i uczennic. Coraz częstsze są ponadto samobójstwa i próby samobójcze wśród polskiej młodzieży.

Dlatego właśnie, Panie Ministrze, nie ma już czasu na przeprowadzanie badań potrzeb na losowej grupie osób uczących się i dopiero potem wprowadzanie konkretnych rozwiązań (naturalnie, warto te badania przeprowadzić, ale i tak należy jak najszybciej zaopiekować się zdrowiem psychicznym młodych, mając w ręku gotowe rozwiązania) ani na prowadzenie długo trwającej, ze swojej specyfiki, zbiórki 100 000 podpisów pod obywatelskim projektem ustawy. Dziś jest czas na zdecydowane i bardzo pilne działania w zakresie ochrony zdrowia psychicznego dzieci oraz młodzieży. Wszyscy przecież chcielibyśmy, by Polska nie była krajem przegrywającym z depresją i innymi chorobami psychicznymi, lecz państwem, które kompleksowo troszczy się o zdrowie psychiczne swoich obywateli, w szczególności tych najmłodszych.

W związku z tym bardzo proszę Pana Ministra o podjęcie bardzo pilnych działań w zakresie wprowadzenia opieki psychologicznej do wszystkich polskich szkół dla dzieci i młodzieży. Być może nie uda się, by w każdej placówce psycholog czy psycholożka byli zatrudnieni na cały etat, ale już jego połowa z pewnością sprawi, że osoby uczęszczające do konkretnej szkoły będą mogły poradzić się osoby kompetentnej i uzyskać pomoc pierwszego kontaktu polegającą bardziej na doradztwie, poradzie czy wskazaniu miejsca, gdzie dana osoba z danym kłopotem powinna się udać.

Jednocześnie pragnę przypomnieć, że rząd Zjednoczonej Prawicy chciał, by w każdej szkole byli i psycholog, i pedagog. Zapowiadała to jeszcze pani minister Zalewska w 2018 roku. Niestety wtedy nie udało się tej innowacji wprowadzić. Dziś jednak przychodzi na to najwyższy czas. Panie Ministrze, nie pozwólmy, by nasze społeczeństwo przegrało z coraz to częstszymi zaburzeniami zdrowia psychicznego! Niech nigdy więcej żaden nastolatek nie targa się na swoje życie!

Jak tego dokonać? Poprzez pilne wprowadzenie koniecznych zmian do polskiego systemu oświaty, w tym poprzez zobligowanie wszystkich szkół do zatrudnienia w swoich murach psychologa bądź psycholożki (naturalnie, zwiększając na ten cel wymiar subwencji oświatowej). Tylko taka pomoc, a nie pomoc pedagoga czy pedagożki, którzy przecież nie mają wykształcenia psychologicznego, będzie w stanie prawdziwie pomóc osobom młodym.

Jako grono nastolatków skupione wokół Fundacji na rzecz Praw Ucznia pozostajemy w pełnej gotowości do współpracy w zakresie przedstawionej przez nas propozycji i innych pomysłów na zapewnienie fachowej pomocy psychologicznej w szkołach. W załączeniu przesyłamy ponadto przygotowany przez nas projekt ustawy w tej sprawie”.

Wielkopolska: 15 nowych radiowozów dla wielkopolskich policjantów

0
Automatyczne skrzynie biegów, kamery cofania i duża moc silnika – Komenda Wojewódzka Policji zamówiła 162 nowoczesne furgony patrolowe VW T6 dla jednostek policji w całym kraju. 15 zostanie w Wielkopolsce.

Samochody zostały kupione z budżetu policji oraz z Programu Modernizacji Policji i do Poznania właśnie przyjechało 20 pierwszych zamówionych furgonów patrolowych VW T6 w najnowszej wersji.

Samochód jest wyposażony w automatyczną skrzynię biegów, kamerę cofania oraz silnik wysokoprężny o pojemności 2.0 l i mocy 150 KM. Każdy zawiera też torbę medyczną z pełnym wyposażeniem, co znacznie ułatwi pracę policjantów w terenie. W pojeździe służbę może pełnić 5 policjantów, a w tylnej części znajduje się przedział dla 2 osób zatrzymanych.

Nowością w oznakowaniu pojazdów jest hasło „Pomagamy i Chronimy” wokół gwiazdy policyjnej na drzwiach pojazdu.

Zakończenie realizacji kontraktu planowane jest na koniec czerwca tego roku.

KWP Poznań

Warta Poznań – Stal Mielec: Słaby mecz, słaby wynik

0
To spotkanie rozpoczęło się od niedokładnych podań i niecelnych strzałów – i w zasadzie tak wyglądał cały mecz. Bezbramkowy remis to zdecydowanie adekwatny i zasłużony wynik dla obu zespołów.

Już w 2. minucie Łukasz Trałka dośrodkował w pole karne Stali, ale Mateusz Kuzimski, który dostał piłkę, nie był w stanie oddać strzału. W 4. minucie zaatakowała Stal: Prokić wpadł w pole karne Warty, ale zabrakło mu precyzji w podaniu piłki do któregoś z partnerów. W 6. minucie Dadok strzelił – ale Adrian Lis był na posterunku i wybił piłkę w pole.

W 8. minucie niewiele brakowało, by goście zdobyli gola: Prokić zagrał do Domańskiego w polu karnym Warty, a ten strzelił – ale minimalnie spudłował!

W 18. minucie Makana Baku zdecydował się na indywidualną akcję, ale jego strzał minął bramkę Stali w sporej odległości. W 21. minucie Prokić znów wpadł z piłką w pole karne Warty – i znów bez efektu, bo jego podanie okazało się niedokładne. W 26. minucie Kuzdra podał piłkę w pole karne Stali. Był tam Kuzimski, ale nie udało mu się oddać strzału.

I tak w zasadzie wyglądała cała pierwsza połowa tego niezbyt emocjonującego spotkania. Żaden z zespołów nie stworzył większego zagrożenia rywalowi.

Druga połowa zaczęła się nieco bardziej energicznie, jeśli chodzi o Zielonych, którzy stworzyli kilka ładnych akcji przed bramką gości.

W 56. minucie Trałka zaliczył ładny strzał zza pola karnego, który mógł się zakończyć golem, gdyby nie interwencja Strączka. W 65. minucie Żurawski podał do Zrelaka, który był w polu karnym Stali, ale ten nie zdołał przyjąć piłki.

W 73. minucie znów spróbował szczęścia Trałka, ale jego mocny strzał jednak minął bramkę rywali.

W 88. minucie kolejna indywidualna akcja Baku – niestety, jego dogranie w pole karne Stali okazało się niedokładne. Ale zawodnik w 93. minucie spróbował jeszcze raz i tu już zabrakło mu dosłownie centymetrów: jego potężne uderzenie z dystansu trafiło w poprzeczkę bramki gości.

Słaby i nijaki mecz zakończył się równie słabym wynikiem.

 

Poznań: Co słychać na Rynku Łazarskim?

0
Prace idą pełną parą, rynek nabiera kształtów, a wkrótce rozpocznie się montaż pokrycia dachowego hali targowej, jak poinformował Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. Widok robi wrażenie!

Jak poinformował Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta, który co jakiś czas osobiście zagląda na plac budowy, by sprawdzić postępy prac: „robota idzie, wkrótce rozpocznie się montaż pokrycia dachowego (ten sam materiał co m.in. na Allianz Arena w Monachium), a także pierwszy etap sadzenia drzew. Prace przebiegają planowo”.

I każdy zainteresowany może się o tym przekonać osobiście, bo po okresie prac technicznych, które zazwyczaj bywają mało spektakularne, nadszedł czas tych działań, które już zauważają nawet laicy. Układane są pierwsze fragmenty nawierzchni i organizacja przestrzeni rynku jest już całkiem nieźle widoczna, a gotowa konstrukcja hali daje pojęcie tak o jej kształcie, jak i wielkości.

Przypomnijmy, że po przebudowie Rynek Łazarski będzie przestrzenią wielofunkcyjną: na miejscu dawnego targowiska powstanie hala targowa z dogodnym dojazdem i miejscem dla dostaw, na placu będzie też fontanna, miejsce zabaw dla dzieci i miejsce na kawiarniane ogródki. Nowe chodniki będą szersze, powstała przestrzeń umożliwi organizację wydarzeń plenerowych, a cały teren stanie się strefą zamieszkania z wyniesionymi skrzyżowaniami.

Pojawi się tam też więcej zieleni: powstanie nowy skwer, zostanie posadzonych ponad 50 drzew, a także kwitnące byliny, trawy ozdobne i rośliny cebulowe.

Roboty budowlane zakończą się jesienią 2021 r. Inwestycja będzie kosztować ponad 42 mln zł.

Poznań: 101-letnia wyleczona pacjentka opuściła szpital tymczasowy!

0
Pani Aniela ma 101 lat i wygrała walkę z covid-19. Po 19 dniach pobytu w szpitalu tymczasowym na MTP właśnie została, już jako wyleczona, wypisana do domu.

O wyjątkowej pacjentce poinformował sam personel szpitala, opatrując informację pamiątkowym zdjęciem.
„W dniu dzisiejszym, po 19-dniowym pobycie, ze Szpitala Tymczasowego MTP została wypisana Pani Aniela” – czytamy na profilu społecznościowym szpitala. – „Pani Aniela jest najstarszą wyleczoną Pacjentką naszego Szpitala, która wygrała walkę z Covid-19 w wieku 101 lat! Pani Anieli życzymy zdrowia i wielu szczęśliwych chwil w gronie najbliższych”.

Szpital obecnie dysponuje 356 miejscami dla pacjentów rozlokowanych w „czteropaku”, a jego działalność nadzoruje Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu. W szpitalu pracuje 918 osób, w tym 145 lekarzy, 434 pielęgniarki (w tym 73 studentki pielęgniarstwa z powołania), 124 ratowników medycznych (w tym 38 ratowników strażaków z powołania), 141 opiekunów medycznych/studentów, 12 sanitariuszy, 14 pracowników rejestracji medycznej, 5 techników RTG oraz 43 osoby pozostałego personelu. Szpital wspomagają też żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i administracja szpitala.

Trzemeszno: Kości znalezione na budowie

0
Zdarzenie miało miejsce w marcu, podczas kładzenie linii energetycznej przy jednej z trzemeszeńskich szkół, przy placu Kościeszy-Kosmowskiego. O sprawie powiadomiono policję. Dziś już wiadomo, skąd te kości się tam wzięły.

Jak informuje TVN24, policyjni specjaliści ustalili przede wszystkim, że znalezienie kości w tym miejscu nie ma związku z żadnym przestępstwem – chyba że takim, do którego doszło bardzo dawno temu, bo kości liczyły sobie kilkaset lat. Policja powiadomiła więc o sprawie Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu.

A ten rozwiązał zagadkę kości dzięki starym mapom Trzemeszna – wynika z nich bowiem, że dawniej na tym terenie, na którym dziś stoi szkoła, znajdował się cmentarz sąsiadującej ze szkołą Bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Michała Archanioła. Stary cmentarz – bo obecny znajduje się kilkaset metrów dalej. Znalezione kości pochodzą właśnie z tego właśnie starego cmentarza.

Prezydent i premier złożyli kwiaty na grobach ofiar katastrofy smoleńskiej

0
Msze święte, spotkania i składanie kwiatów – wszystko to odbywa się dziś w całym kraju z okazji 11. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Uroczystości rocznicowe odbywają się od rana, od godziny 8.00. Rozpoczęły się mszą świętą w kościele seminaryjnym w Warszawie, po której zostały złożone kwiaty przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Przed pomnikiem prezydenta Kaczyńskiego zapalił znicz prezydent Andrzej Duda, który wcześniej złożył kwiaty na Wawelu, przy grobie Lecha i Marii Kaczyńskich.

Premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński zapalili znicze i złożyli kwiaty także na grobach ofiar katastrofy smoleńskiej śp. Pawła Wypycha i śp. Katarzyny Doraczyńskiej na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Kwiaty złożyli także w Świątyni Opatrzności Bożej oraz na cmentarzach w Grabowie i w Pyrach.

„Katastrofa smoleńska odebrała wielu rodzinom wspaniałe Matki, Ojców, Córki i Synów” – napisał premier w mediach społecznościowych. – „Zraniła też naszą Ojczyznę, odbierając ludzi najwybitniejszych i najbardziej potrzebnych. Pamiętamy o wszystkich 96 ofiarach. Kontynuowanie ich dzieła to nasz obowiązek. Niech spoczywają w pokoju”.

Podczas uroczystości na placu Piłsudskiego kilkadziesiąt osób protestowało przeciwko uroczystościom, Zostały odpalone race dymne. Sześć osób zostało zatrzymanych przez policję.

Uroczystości zakończy wieczorna msza święta w Archikatedrze Warszawskiej w intencji ofiar.

Poznań: Kuba Kotnarowski nie żyje

0
„Był sercem Koalicji ZaZieleń Poznań” – napisali działacze koalicji informując o jego śmierci. Działacz zmarł na covid-19.

„Dziś w nocy to serce przestało bić, po długiej walce z covid-19” – napisali w mediach społecznościowych. – „Kuba był człowiekiem ogromnej witalności i ogromnego spokoju. Łagodził nasze, nawet najgorętsze spory. Kochał ptaki i niestrudzenie pracował na rzecz ich ochrony, szczególnie w mieście. Był osobą bardzo łagodną, wyrozumiałą i optymistyczną, co łączył – w sposób sobie tylko znany – z nieustępliwym i konsekwentnym działaniem na rzecz zarówno przyrody, jak i dobrych warunków życia w mieście.
Był wszędzie tam, gdzie przyroda potrzebowała ochrony i pomocy. Angażował się całym sercem w to co robił. Integrował, inspirował i wspierał innych w takich działaniach. Przy tym z ogromnym poczuciem humoru potrafił wnieść optymizm i nadzieję tam, gdzie wielu się poddawało.
Jego brak to ogromna strata dla nas, jego przyjaciół i dla przyrody, którą tak kochał.
Jednocześnie składamy najgłębsze wyrazy współczucia Rodzinie.
Kubo, dziś wszystkie ptaki śpiewają dla Ciebie”.

Warto przypomnieć, że to zaangażowaniu i uporowi Kuby Kotnarowskiego zawdzięczamy oklejenie wiat przystankowych naklejkami, dzięki którym zobaczą je ptaki i nie będą uderzać w szyby.

Jakub Kotnarowski miał 39 lat.

Poznań: Piotr Ikonowicz w Solarisie. W obronie pracowników

0
Kandydat Lewicy na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich wybrał się do fabryki Solarisa w Bolechowie, ponieważ kilku pracowników fabryki jest zagrożonych zwolnieniem z pracy. Dlaczego? Bo… są chorzy.

Jak informuje Onet.pl, wśród osób zagrożonych zwolnieniem jest jedna, która chorowała covid-19 i kilka innych, które mają kłopoty zdrowotne po wypadkach, jakie przeszły. Są nadal zatrudnione, ale boją się utraty pracy z powodu stanu zdrowia. Zdaniem Ikonowicza tego rodzaju problemów na linii pracownik – pracodawca jest wiele, a w czasie sytuacji ekstremalnych są one jeszcze bardziej dotkliwe.

Pandemia sprawiła, że jest to też zjawisko wyjątkowo niebezpieczne, jak zwrócił uwagę. Bo pracownik bojąc się utraty pracy będzie ukrywał złe samopoczucie i szedł do roboty – w której zakazi przynajmniej połowę kolegów. W interesie pracodawcy więc jest, jak przekonywał Ikonowicz, żeby taki pracownik został w domu i bezpiecznie doszedł do zdrowia. Ale zazwyczaj pracodawcy wysyłają wręcz przeciwne sygnały i ludzie idą do pracy, zarażają innych, bo boją się, że jak będą chorować – to zostaną zwolnieni.

Zdaniem Ikonowicza takie właśnie zachowania pracodawców i pracowników są powodem trzeciej fali pandemii. Dlatego koronawirus tak błyskawicznie rozprzestrzenia się w dużych firmach. Kandydat na RPO zwrócił uwagę, że przecież mamy w Polsce co najmniej 16 mln pracowników najemnych, z czego dużą część pracujących w firmach liczących kilkaset, a nawet kilka tysięcy pracowników – jak Solaris.

Dlatego dowiadując się o tym, że w Solarisie pracownicy są straszeni zwolnieniami z pracy za zwolnienia lekarskie natychmiast postanowił zainterweniować. Jego zdaniem, jeśli chcemy jako społeczeństwa przetrwać tę pandemię, to musimy sobie zdać sprawę, że dotyczy nas wszystkich, a takie zachowania przedsiębiorców świadczą o krótkowzroczności i egoizmie. Kandydat Lewicy na RPO nazwał działania takich przedsiębiorców „jakąś Spartą” i zapytał, czy kalekich zamierzają zrzucać ze skał. Ikonowicz nawiązał do legendy o zasadach panujących w starożytnej Sparcie, zgodnie z którą kalekie niemowlęta porzucano w górach Tajgetu, a wychowywano wyłącznie silne i zdrowe.

Piotr Ikonowicz i posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zamierzają zgłosić sprawę traktowania pracowników w Solarisie obecnemu Rzecznikowi Praw Obywatelskich, Adamowi Bodnarowi.

Poznań: Wypadek na Głuszynie. Są utrudnienia w ruchu

0
Około godziny 15.30 na ulicy Głuszyna doszło do wypadku, Droga jest zablokowana, na miejscu pracują służby. Obowiązują objazdy.

Z objazdów muszą korzystać nie tylko kierowcy, ale i miejska komunikacja. Z powodu wypadku autobusy miejskie kursujące przez Głuszynę jadą objazdem przez Babki.

Poznań: Pożegnanie Krzysztofa Krawczyka przed Teatrem Polskim

0
Nastrojowa muzyka z głośników, kwiaty – i poznaniacy, którzy podchodzili, by zapalić znicz i posłuchać przez chwilę poezji Sergiusza Jesienina śpiewanych przez Krzysztofa Krawczyka.

Dziś odbywa się pogrzeb artysty w Grotnikach pod Łodzią, ale symboliczne, kameralne pożegnanie odbywa się także w Poznaniu, z inicjatywy Mariusza Lisieckiego. Bo to właśnie w poznańskim Teatrze Polskim, w 1977 roku, można było oglądać “Staroświecką Komedię” Aleksieja Arbuzowa, w której Krzysztof Krawczyk śpiewał poezję Sergiusza Jesienina.

Dziś przed teatrem można usłyszeć utwory z tego właśnie spektaklu, a poznaniacy mogą też zapalić znicz przy zdjęciu artysty.

Pani Maria przyszła z przyjaciółką Wandą. Wspólnie zapaliły światełko.
– Tego spektaklu nie pamiętamy, ale cała nasza młodość upłynęła z Krzysztofem Krawczykiem – mówią zgodnie obie panie. – Na przyjęciach tańczyło się do jego utworów, na randkach się ich słuchało, to było takie romantyczne… No i miał taki piękny głos….

Pani Anna Jarecka przyszła sobie zrobić zdjęcie. Na pamiątkę.
– Jak tu gdzieś w okolicy kupię znicz, to przyjdę zapalić, bo zapomniałam zabrać z domu, starość nie radość – mówi. – A Krzysztof Krawczyk przypomina mi czasy, kiedy byłam młoda. Zawsze, gdy występował w Poznaniu, starałam się wybrać na koncert. Podobało mi się wszystko, co śpiewał, może te religijne mniej, i za country nigdy nie przepadałam. A teraz czuję się, jakby odeszła cała moja młodość…

Zniczy powoli przybywa, stawiają je też młodsi miłośnicy muzyki Krzysztofa Krawczyka. I każdy z nich chwilę słucha poezji Sergiusza Jesienina śpiewanej przez Krzysztofa Krawczyka. Jest dopełnieniem klimatu tej uroczystości.

Maciej Skorża wraca na Bułgarską! „Cenimy jego warsztat”

0
To Maciej Skorża będzie nowym trenerem Lecha Poznań – a właściwie nowym-starym trenerem. Bo to on był trenerem Kolejorza, gdy zdobył mistrzostwo Polski w 2015 roku.

Maciej Skorża ma 49 lat i jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich trenerów. Trzykrotnie był mistrzem kraju, trzykrotnie też zdobył Puchar Polski. Ma też na swoim koncie Puchar Ekstraklasy i Superpuchar. Jako trener prowadził nie tylko Lecha, ale także Legię Warszawa oraz Wisłę Kraków, pracował w reprezentacji Polski, był także od marca 2018 do lutego 2020 r. selekcjonerem olimpijskiej reprezentacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

– Znajdujemy się w trudnym momencie, nasza drużyna gra od dłuższego czasu zdecydowanie poniżej oczekiwań i poniżej swoich dużych możliwości, które prezentowaliśmy wiosną i wczesną jesienią. Chcemy to zmienić i jesteśmy przekonani, że Maciej Skorża jest odpowiednią osobą żeby przywrócić Lecha na zwycięską ścieżkę – podkreśla właściciel i prezes Lecha Poznań Piotr Rutkowski. – Znamy się z trenerem Skorżą doskonale. Cenimy jego warsztat i zaangażowanie. Trener blisko współpracował z dyrektorem sportowym Tomaszem Rząsą i wieloma innymi osobami, które pracują dzisiaj w Lechu. Kiedy w 2015 r. rozstawaliśmy się z trenerem Skorżą powiedzieliśmy sobie, że chcielibyśmy, żeby jeszcze kiedyś poprowadził Kolejorza i dzisiaj ten powrót staje się faktem.

Maciej Skorża wraca do Lecha, z którym rozstał się w październiku 2015 roku, a którego prowadził w 59 meczach, z których 30 wygrał, 12 zremisował i 17 przegrał. W sezonie 2014/15 świętował mistrzostwo Polski, a później awansował do fazy grupowej Ligi Europy. Rozstał się jednak z klubem w trakcie nieudanej rundy jesiennej rozgrywek 2015/16.

– Lechowi się nie odmawia – mówi Maciej Skorża. – Dobrze wspominam czas mojej poprzedniej pracy w Poznaniu. Udało nam się wówczas sięgnąć po mistrzostwo Polski, ale też przeżyć gorycz porażki. Teraz wracam mądrzejszy o tamte doświadczenia i pełen energii do pracy. Znam doskonale klub i ludzi w nim pracujących, dlatego tym łatwiej było mi przyjąć propozycję ze strony Lecha. Mam sporo do udowodnienia, podobnie jak klub i zawodnicy. Dlatego jestem pewien, że determinacji i zaangażowania nam nie zabraknie. Przed nami dużo ciężkiej pracy, ale wierzę, że wspólnie osiągniemy sukces.

– Byliśmy od dłuższego czasu w stałym kontakcie z trenerem Skorżą. Rozmawialiśmy o tym w klubie i wspólnie doszliśmy do wniosku, że jeśli dojdzie w Lechu do zmiany trenera, to naszym wyborem będzie właśnie Maciej Skorża – mówi dyrektor sportowy Lecha Poznań Tomasz Rząsa. – Chcemy maksymalnie wykorzystać mecze, które nam pozostały do rozegrania w obecnym sezonie, poprawić naszą grę i odnieść jak najwięcej zwycięstw. Trener Skorża będzie mógł lepiej poznać zawodników oraz zaplanować i rozpocząć przygotowania do mocnego startu w nadchodzącym sezonie.

Nowy trener w sobotę podpisał dwuletni kontrakt, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2023 roku, a w niedzielę pojawi się na trybunach podczas meczu z Legią Warszawa. W poniedziałek rozpocznie pracę od rozmowy ze sztabem szkoleniowym, tego dnia będzie także uczestniczył w cotygodniowym spotkaniu działu sportu. Z zespołem zapozna się we wtorek, wtedy też poprowadzi pierwszy trening i weźmie udział w konferencji prasowej.

Skorża jest ósmym trenerem, który co najmniej po raz drugi obejmuje Kolejorza. Nie wliczamy tutaj oczywiście szkoleniowców pracujących tymczasowo oraz epizodów. Przed nimi byli to: Franciszek Bródka (1945-46, 1947-48, 1950-51), Edmund Białas (1957, 1965-66, 1966, 1969-72), Mieczysław Tarka (1954-57, 1961-62, 1966-68), Zygfryd Słoma (1962-63, 1964-65), Jerzy Kopa (1976-79, 1989-91, 1998), Henryk Apostel (1988, 1991-93) oraz Adam Topolski (1998-99, 2000-01).

Lech Poznań

Poznań: W nowym budynku szkoły powstaje już ostatnie piętro

0
16 sal lekcyjnych, bibliotekę, przedszkole i wiele innych pomieszczeń będą mieć wkrótce do dyspozycji uczniowie Szkoły Podstawowej nr 62 na Podolanach. Rozpoczęła się budowa ostatniego piętra nowego skrzydła szkoły.

– Rozbudowa placówki to ważna inwestycja dla mieszkańców Podolan, dlatego postępy prac bardzo cieszą – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Zależy nam na zapewnieniu dzieciom i młodzieży jak najlepszych warunków kształcenia w naszym mieście, dlatego prowadzimy i planujemy kolejne inwestycje oświatowe. Przykłady to Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 na Krzesinach, Szkoła Podstawowa nr 68 na os. Sobieskiego oraz przygotowywana rozbudowa o salę gimnastyczną Szkoły Podstawowej nr 59 na Minikowie.

Prace na Podolanach przebiegają zgodnie z planem, a budynek ma już parter i pierwsze piętro.

– Teraz powstaje drugie piętro, czyli trzecia i ostatnia kondygnacja budynku – – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Na parterze rozpoczęły się prace instalacyjne. Wykonawca zakończył również wykopy i zbudował ściany fundamentowe pawilonu z aulą i biblioteką.

Dzięki trzem kondygnacjom nowego budynku powierzchnia użytkowa szkoły zwiększy się o prawie 2,4 tys. metrów kwadratowych. Zmieści się więc tam 16 sal lekcyjnych, biblioteka szkolna, pokój nauczycielski, gabinet psychologa, a także toaleta, szatnia i pomieszczenia administracyjne. To zaplanowano na pierwszym i drugim pietrze. Natomiast parter zostanie przystosowany do potrzeb lokalowych przedszkola.

Nowy budynek pozwoli też na lepsze wykorzystanie już istniejącej przestrzeni: szkoła dzięki niemu zyska nowe wejście z poziomu parteru, które będzie wejściem głównym, przestronną klatkę schodową, dyżurkę i windę.

Warto dodać, że równolegle z nowym budynkiem szkoły powstaje też drugi budynek: wolnostojący i parterowy, który pomieści aulę szkolną i oddział Biblioteki Raczyńskich.

Koniec robót budowlanych nowego skrzydła szkoły przewidziano na grudzień tego roku. Natomiast zakończenie całego zadania, czyli budowy obu budynków, przewidziano na maj 2022 roku.

UMP