Poznań: Pożegnanie Krzysztofa Krawczyka przed Teatrem Polskim

Krzysztof Krawczyk pożegnanie w Poznaniu Teatr Polski 10 kwietnia fot. Sławek Wąchała
Nastrojowa muzyka z głośników, kwiaty – i poznaniacy, którzy podchodzili, by zapalić znicz i posłuchać przez chwilę poezji Sergiusza Jesienina śpiewanych przez Krzysztofa Krawczyka.

Dziś odbywa się pogrzeb artysty w Grotnikach pod Łodzią, ale symboliczne, kameralne pożegnanie odbywa się także w Poznaniu, z inicjatywy Mariusza Lisieckiego. Bo to właśnie w poznańskim Teatrze Polskim, w 1977 roku, można było oglądać “Staroświecką Komedię” Aleksieja Arbuzowa, w której Krzysztof Krawczyk śpiewał poezję Sergiusza Jesienina.

Dziś przed teatrem można usłyszeć utwory z tego właśnie spektaklu, a poznaniacy mogą też zapalić znicz przy zdjęciu artysty.

Pani Maria przyszła z przyjaciółką Wandą. Wspólnie zapaliły światełko.
– Tego spektaklu nie pamiętamy, ale cała nasza młodość upłynęła z Krzysztofem Krawczykiem – mówią zgodnie obie panie. – Na przyjęciach tańczyło się do jego utworów, na randkach się ich słuchało, to było takie romantyczne… No i miał taki piękny głos….

Pani Anna Jarecka przyszła sobie zrobić zdjęcie. Na pamiątkę.
– Jak tu gdzieś w okolicy kupię znicz, to przyjdę zapalić, bo zapomniałam zabrać z domu, starość nie radość – mówi. – A Krzysztof Krawczyk przypomina mi czasy, kiedy byłam młoda. Zawsze, gdy występował w Poznaniu, starałam się wybrać na koncert. Podobało mi się wszystko, co śpiewał, może te religijne mniej, i za country nigdy nie przepadałam. A teraz czuję się, jakby odeszła cała moja młodość…

Zniczy powoli przybywa, stawiają je też młodsi miłośnicy muzyki Krzysztofa Krawczyka. I każdy z nich chwilę słucha poezji Sergiusza Jesienina śpiewanej przez Krzysztofa Krawczyka. Jest dopełnieniem klimatu tej uroczystości.