Strona główna Blog Strona 2107

Leszno: Mieszkańcy zasadzili żonkile na „Polu Nadziei”

0
Kilka kartonów cebulek żonkili rozeszło się w oka mgnieniu. Wszystkie zostały posadzone na „Polu nadziei” przez leszczynian, którzy w ten sposób postanowili wesprzeć swoje Amazonki.

Żonkile są symbolem nadziei, są też symbolem Amazonek. I to dlatego Stowarzyszenie Rehabilitacyjne „Amazonka” poprosiło o pomoc w posadzeniu pola kwiatów. Mają symbolizować wychodzenie z choroby, ale też przypominać, że chorzy potrzebują pomocy i że warto im pomagać.

Stowarzyszenie przygotowało kilka kartonów cebulek żonkili – razem 2,5 tysiąca cebulek. Gdy zakwitną, będą przypominały mieszkańcom Leszna o akcji i w ten sposób budowały świadomość potrzeby pomocy osobom przewlekle chorym na choroby nowotworowe.

el

Poznań: Rozpoczynają się Poznańskie Dni Fantastyki

0
„Gra o tron” – książka kontra film, konkurs wiedzy filmowej i wizjonerzy scifi oraz fantasy. Klub Fantastyki Druga Era zaprasza na konwent fantastyczny w samym sercu Poznania.

Atrakcji jest cała masa: od prelekcji poświęconych mandze i anime poprzez komiksy aż do superbohaterskiego kina. Będzie można spotkać ludzi o podobnych pasjach i twórców niesamowitych dzieł, pograć w gry bitewne, planszowe i RPG w specjalnie dla nich przeznaczonych strefach. Będą też turnieje planszowe „Potwory w Tokio” o 15.00, a o 18.00 Vudu.

Podczas PDF będzie się też można spotkać z poznańskim pisarzem Bohdanem Głębockim, autorem cyklu „Musza Góra”, który opowie o magii dieselpunku. Z zaplanowanej na cztery części serii dotychczas ukazały się dwie („Musza Góra”, „Ślepe ryby”), a trzecia – „Morowe chłopy” – wyjdzie w przyszłym roku. W dalszych planach, poza ukończeniem cyklu (ostatni tom „Panna Straszliwa” krystalizuje się w głowie autora), spin-off o grupie desperatów walczących z zagrożeniami paranormalnymi przed wybuchem II wojny światowej. Spotkanie rozpocznie się o 18.00.

Będą też kramy pełne akcesoriów niezbędnych w innych światach oraz magicznych przedmiotów potrzebnych podczas wędrówek. A wszystko znacznie się już o godzinie 10.00 w NOVA. Czytelnia Komiksów i Gazet przy ul Ratajczaka 38/40. Spotkania, prelekcje, pokazy i gry potrwają do 21.00.

Mat. pras., el

Poznań: Czy gangster „Ramzes” kłamał w sprawie śmierci Ewy Tylman?

0
Odpowiadał za napady, kradzieże, pobicie, przestępstwo o podłożu seksualnym – a teraz być może zostanie oskarżony o składanie fałszywych zeznań w sprawie Ewy Tylman. Po co jednak „Ramzes” miałby kłamać w tej sprawie?

Jak informuje „Głos Wielkopolski” jedna z odpowiedzi może być założenie, że „Ramzes” był etatowym świadkiem prokuratury i kłamał w głośnych sprawach kryminalnych, bo bał się 15 lat odsiadki za gwałty. Taką tezę stawiają „Gazeta Wyborcza” i TVN. Jednak prawda, zdaniem „Głosu”, może być bardziej złożona.

„Ramzes” został oskarżony o brutalne gwałty na dwóch kobietach, więc poszedł na układ z prokuraturą, bo za takie przestępstwo groziło mu do 15 lat więzienia. A prokuratura zaczęła go wykorzystywać jako dyżurnego świadka w trudnych sprawach. Tak twierdzi „Gazeta Wyborcza”.

Jednak zdaniem „Głosu” teza jest nieco naciągana, ponieważ oba gwałty są dyskusyjne. W pierwszym przypadku kobieta była znajomą „Ramzesa” , który prowadził złodziejskie interesy z jej partnerem. Gdy mężczyzna chciał się z nich wycofać, „Ramzes” wpadł do ich mieszkania z dwoma kolegami i pobił go, a kobietę zgwałcił. Tak zeznawała ofiara, jednak przyznała też, że wcześniej piła i wzięła dopalacze. Nie umiała też wyjaśnić, dlaczego zgłosiła sprawę dopiero po roku. Biegła psycholog uznała, że zeznania kobiety są wiarygodne, ale sprawę umorzono właśnie ze względu na tę roczną zwłokę w zgłoszeniu. Sam „Ramzes” uznał doniesienie za chęć zemsty na nim za pobicie.

Druga ofiara, 17-latka, miała zostać wciągnięta przez „Ramzesa” do samochodu przed sklepem, wywieziona do hotelu i zgwałcona. Tak powiedziała policji jej matka. Ale z monitoringu sklepowego wynikało, że dziewczyna wyszła ze sklepu sama i nikt jej nigdzie nie wciągał. Sama dziewczyna podczas badań w Zakładzie Medycyny Sądowej mówiła z kolei, że wypiła ze sprawcą pięć drinków i pół butelki wina, a potem znalazła się z nim w hotelu, gdzie została zgwałcona. Badanie jednak nie potwierdziło obecności plemników.

Odnaleziono właścicielkę hotelu, w którym wylądowała para, a ona zeznała, że nie zauważyła niczego, co świadczyłoby o tym, że dziewczyna przyjechała nie z własnej woli. Wręcz przeciwnie, była wpatrzona w swojego partnera i to jej bardziej się spieszyło do pokoju. Sprzeczne wersje wydarzeń podawane przez ofiarę, brak potwierdzenia w badaniach sprawiły, że także i tę sprawę umorzono.

Skoro nie chodziło o gwałty – to może „Ramzes” potrzebował ochrony prokuratury przed poznańskim półświatkiem? Zdaniem „Głosu” może tu chodzić o przejęcie w 2013 roku dyskoteki West Box w Opalenicy przez gang Marka F., ps. Western. „Ramzes” sam należał do gangu i brał udział w przejęciu lokalu z bronią w ręku – a potem zeznawał jako mały świadek koronny w procesie „Westerna”. Dostał za to nadzwyczajne złagodzenie kary i wyrok w zawieszeniu.

Ale zeznanie „Ramzesa”, mimo że ważne, wcale nie było kluczowe. Prokuratura dysponowała bowiem także innymi ważnymi dowodami potwierdzającymi wersję wydarzeń, łącznie z zeznaniem byłego właściciela dyskoteki,. Wiesława P. Nie był więc aż tak ważny dla prokuratury – a jednak dostał status małego świadka koronnego. Sam „Ramzes” na spotkaniu z „Westernem” usprawiedliwiał się ze współpracy z prokuraturą właśnie strachem przed odsiadką za gwałty. „Western” spotkanie nagrał i przekazał sądowi, by udowodnić, że „Ramzes” kłamał w sprawie przejęcia dyskoteki w Opalenicy, bo zmusiła go do tego prokuratura. I znów sprawę umorzono.

A jak było z Ewą Tylman? „Ramzes” zeznał, że poznał Adama Z. na więziennym spacerniaku, a on opowiedział mu, jak wepchnął dziewczynę do rzeki. Ale szybko wyszło na jaw, że spotkanie nie miało miejsca i w ogóle nie było możliwe, co udowodniły władze aresztu. Sam Adam Z. również nie przyznawał się do tej rozmowy. Wtedy „Ramzes” na kolejnym przesłuchaniu wyjaśnił, że faktycznie się nie spotkali, ale gdy stał na spacerniaku przy murze, to z drugiej strony usłyszał męski głos opowiadający o szczegółach śmierci Ewy Tylman. Dlatego uznał, że to Adam Z.

Jednak „Ramzes” opowiedział o domniemanej rozmowie dokładnie wtedy, gdy brakowało dowodów na poparcie wersji lansowanej przez śledczych, w której to Adam Z. jest sprawcą zabójstwa dziewczyny. Skłamał czy nie? Prokurator Anna Kałuzińska-Bedryj, która prowadziła sprawę fałszywych zeznań, nie uznała tej wersji za niewiarygodną, ale uznała, że mogło chodzić o pomyłkę, „Ramzes” nie widział przecież, z kim rozmawia. Sprawę umorzyła, ale w uzasadnieniu napisała, że „Ramzes” nie miałby interesu kłamać w sądzie, a jego zeznania nie wzmacniały aktu oskarżenia odnośnie śmierci Ewy Tylman.

Jednak obie sprawy – rzekomych gwałtów i fałszywych zeznań w sprawie Ewy Tylman – zostały ponownie podjęte, choć wcześniej obie zostały umorzone. Toczą się poza Poznaniem. A „Ramzes” ponownie stanie przed sądem za tydzień, w poznańskim Sądzie Apelacyjnym. Odbędzie się tam kolejna rozprawa gangsterów nieprawomocnie skazanych za zbrojne przejęcie dyskoteki w Opalenicy.

Głos Wielkopolski, el

Trwa cisza wyborcza

0
Zaczęła się po północy 12 października i będzie obowiązywać do godziny 21.00 13 października, o ile nie zostanie przedłużona. Cisza wyborcza, czyli koniec z agitowaniem i przekonywaniem wyborców do kandydatów na posłów i senatorów.

Przy każdych wyborach cisza jest też pretekstem do rozważań, czy jest naprawdę potrzebna i czy jej wprowadzanie, zwłaszcza w dobie globalnego internetu, nie jest rozwiązaniem przestarzałym.

Argumentem „za” jest fakt, że cisza daje wyborcom możliwość oddechu od reklam politycznych, zdobycia dystansu i spokojnego zastanowienia się, na kogo chcemy głosować. Argumentem „przeciw” jest fakt, że mimo kar ciągle zdarzają się przypadki łamania ciszy i przedwyborczej agitacji. W dodatku przyłapanie agitującego kandydata czy ugrupowania i podanie tej informacji w mediach jakoś nie wpływa na spadek głosów dla niego..

Poza tym w dobie mediów internetowych rozwiązanie czasowe w przypadku ciszy wyborczej jest przestarzałe. Bo i tak w wielu przypadkach jeszcze długo na stronach i podstronach mediów widnieją materiały wyborcze – ale wrzucone zgodnie z prawem, czyli przed ciszą. Takich możliwości nie mają radio, prasa i telewizja, chociaż oczywiście one wszystkie te mogą prowadzić strony internetowe i wrzucać tam co ciekawsze materiały – zazwyczaj zresztą tak właśnie robią. Cisza w przypadku internetu jest więc wartością bardzo umowną.

Czy jednak ją popieramy czy nie – nadal obowiązuje, a za jej łamanie grożą kary. Zauważone przypadki naruszenia ciszy należy zgłaszać policji. W zależności od tego jak poważne jest naruszenie, sprawca musi liczyć się z karą od 20 zł do 5 tys. zł, a gdy zechce opublikować jakikolwiek wyborczy sondaż – to może zapłacić nawet do miliona złotych.

el

Poznań: Ogród Otwarty Mielżyńskiego zaprasza na Spotkanie Sąsiedzkie

0
Opowieści przy wspólnym stole i plany uruchmonienia ogrodu otwartego – tym dzisiaj będą się zajmować sąsiedzi i przyjaciele w Ogrodzie Otwartym przy Mielżyńskiego 21. Spotkanie rozpoczyna się o 12.00.

Rodzice z dziećmi, dziadkowie z wnukami, sąsiedzi i znajomi – wszyscy mogą się czuć zaproszeni na podwórze przy ul. Mielżyńskiego 21. Dla najmłodszych będą gry i zabawy, będzie można sobie także zrobić zdjęcie w podwórkowej fotobudce. Będzie też wspólne przygotowanie jesiennych potraw. Warsztaty kulinarne „Opowieści przy wspólnym stole” poprowadzą Ula&Ania czyli sąsiedzki duet z Szeląga. Połączyły je wspólne sąsiedzkie działania oraz stare książki kucharskie. Zaproszą do współtworzenia nietuzinkowych potraw będących wspomnieniem dawnych lat, pełnych smaków i aromatów

Będą „Opowieści przy wspólnym stole”, na które zaprasza stowarzyszenie Wędrowni Architekci. Opowieści będzie snuła Xenia Starzyńska, która z zawodu jest architektem i pilotem wycieczek, z pasji – podróżnikiem, a z zamiłowania – zbieraczem gier logiczno-matematycznych, opowiadaczem historii, bajarzem i śpiewakiem. Od wielu lat prowadzi warsztaty z zakresu edukacji przestrzennej i kultury tradycyjnej dla dzieci, młodzieży i dorosłych. W ramach Sagan Sag snuje opowieści, w ramach Mankalowisko namawia do grania w tradycyjne gry.

Wszyscy chętni są też zaproszeni na rozmowy o pomyśle utworzenia w tym miejscu ogrodu otwartego. Wszystkie pomysły na jego zagospodarowanie mile widziane!

Czym jest ogród otwarty? Stanowi połączenie idei ogrodu społecznego i naturalnego miejsca zabaw, otwartego dla dzieci i dorosłych, umożliwiającego wypoczynek nie tylko dzieciom ale również mieszkańcom pobliskich kamienic. To miejsce, w którym dzieci będą mogły bawić się i doświadczać przyrody, a dorośli odpoczywać. Ogród otwarty może stanowić też przestrzeń do rodzinnych i sąsiedzkich spotkań i kameralnych wydarzeń.

Na spotkanie zaprasza Dyrektor przedszkola nr 31, Biuro Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Urzędu Miasta Poznania oraz Xenia mama Sisi, Magda mama Miko, Ania i Ula czyli sąsiedzki duet z Szeląga. Udział w warsztatach jest bezpłatny.

Mat. pras., el

Konfederacja. Co ma do zaoferowania ugrupowanie?

0
Dobrowolny ZUS, brak podatku PIT, paliwo za 3 złote, ochrona życia poczętego oraz bon edukacyjny. To główne pomysły polityków Konfederacji na zaistnienie w wyborach.
Służba zdrowia

Model służby zdrowia w Polsce miałby przypominać ten znajdujący się obecnie w Singapurze. Ma on jeden z najwyższych odsetek finansowania leczenia ze środków prywatnych, ale przez wiele osób jest uznawany również za najbardziej efektywny na całym świecie. – Problemem obecnego systemu jest niedofinansowanie. Służba finansowana z budżetu państwa nigdy nie będzie efektywna – uważa Marcin Dąbkowski.

– Ważna dla nas też jest ochrona życia każdego Polaka. Bez względu na wiek, stan zdrowia czy sytuację życiową – dodaje Justyna Socha. – Chcemy również zadbać o wdrożenie ustaw dotyczących aborcji. Dla mnie osobiście, jako kandydatki, oczywiste jest nazwanie rzeczy po imieniu. Aborcja to zabicie dziecka. 

Smog i energetyka

– Ekologia o której się dzisiaj mówi, musi być ekologią rozsądku – uważa Dąbkowski. – Będziemy stawiali na odnawialne źródła energii, ale nie zamierzamy też radykalnie rezygnować z węgla. Jeżeli odpowiedni poziom OZE zostanie wdrożony to dopiero wtedy będziemy rezygnować z węgla. Konfederacja jest również „za” energią atomową.

Edukacja i kultura

To obywatel ma wybierać na co wydaje pieniądze. Konfederacja chce wprowadzić bon edukacyjny, a rodzice sami będą mogli wybierać szkoły w których chcą żeby uczyły się ich dzieci. Za dziećmi będą szły pieniądze. To ma być najlepsza motywacja dla placówek edukacyjnych, żeby się rozwijały i same eliminowały osoby nieprzystosowane od nauczania. Podobnie wygląda sytuacja z kulturą.

1000 Plus i paliwo za 3 złote

Program zakładający radykalną obniżkę podatków. Nazwa nawiązuje do programu wprowadzonego przez Prawo i Sprawiedliwość „500 Plus”. Konfederacja zamierza wprowadzić podobny program, ale w swojej liberalnej wersji. – Jesteśmy za tym, żeby państwo nie zabierało Polakom pieniędzy, tylko, żeby zwyczajnie zarabiali oni więcej. Bez zbędnej biurokracji – wyjaśnia Paweł Malicki.

Na 1000 Plus składają się między innymi likwidacja podatku PIT, zniesienie kilku innych podatków oraz podwyższenia kwot wolnych od podatku. Dobrowolne stałoby się również płacanie ZUS, tak żeby każdy mógł sam zdecydować czy woli polegać na państwie czy prywatnej firmie. Oczywiście obecne świadczenia zostałaby zachowane. – Państwo ma należności i musi je spłacać – podsumowuje Malicki.

Kierowców najbardziej ucieszy pomysł obniżenia ceny benzyny do 3 złotych. Stałoby się to oczywiście dzięki eliminacji podatków. – Benzyna to podstawa gospodarki. Cały transport odbywa się głównie drogą samochodową, więc jeżeli będziemy mieli tańsze paliwo to nie tylko mniej zapłacimy na stacji benzynowej, ale też przykładowo w sklepie za bułki czy inne produkty – tłumaczy Malicki.

Reforma sądownictwa

– W naszej opinii głównym problemem sądownictwa jest przewlekłość postępowań i brak zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości – mówi Jakub Mierzejewski. – Postulujemy reorganizację pracy sędziów i odciążenie sędziów zawodowych od spraw błahych, tak żeby mogli zająć się sprawami poważniejszymi. Chcemy też przydzielić każdemy sędziemiu przynajmniej jednego, dobrze opłacanego, asystenta oraz wprowadzić system informatyczny, który w sposób obiektywny pilnowałby, żeby każdy sędzia był równomiernie obciążony praca. Oczywiście system oceniałby tylko tempo pracy, a nie wyroki.

Koalicja Obywatelska (KO). Co ma do zaoferowania ugrupowanie?

0
Największe ugrupowanie opozycyjne nie traci dobrego humoru i wierzy, że może odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy. Co w programie oferuje partia Grzegorza Schetyny?
Demokracja

„Akt odnowy Demokracji” – tak politycy Koalicji Obywatelskiej nazwali zbiór ustaw, który ma usunąć wszystkie ustawy łamiące w jakiś sposób Konstytucję. Opozycja zamierza również zadbać o prawa kobiet oraz wprowadzić związki partnerskie, żeby ułatwić osobom homoseksualnym wspólnie żyjącym m.in. dziedziczenie.

W przypadku dojścia do władzy KO zamierza też się zdecydować na wprowadzenie obligatoryjnych referendów, jeżeli obywatelom uda się zebrać pod wnioskiem milion podpisów. Zmiany czekają też system głosowania w Polsce. Pojawić ma się w końcu możliwość robienia tego przez internet.

Służba zdrowia

Koalicja Obywatelska zamierza przywrócić i finansować zabiegi in vitro. Dodatkowo ugrupowanie będzie dążyło do tego, żeby wszystkie dzieci były szczepione.

Polityka senioralna

W obliczu starzejącego się społeczeństwa, polityka senioralna za kilka lat może być jedną z najistotniejszych rzeczy w Polsce. Koalicja Obywatelska w trosce o los seniorów zamierza na stałe wprowadzić „13 emeryturę”. Oprócz tego powstawać mają centra rehabilitacji oraz domy opieki.

Edukacja

KO zamierza „uzdrowić” sytuację w szkołach. Oczywiście jest to nawiązanie do reformy edukacyjnej przeprowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość, którą politycy Koalicji Obywatelskiej konsekwentnie nazywają „deformą”. Ugrupowanie Grzegorza Schetyny również pamięta o nauczycielach. Mają otrzymać 1000 złotych podwyżki.

Smog i energetyka

W tym zakresie plany Koalicji Obywatelskiej wydają się najbardziej ambitne na tle politycznych konkurentów. W ciągu ośmiu lat poziom zanieczyszczeń w powietrzu ma zostać zredukowany do bezpiecznego poziomu. Aby to osiągnąć konieczna będzie stopniowa zmiana naszego modelu energetycznego. Do 2030 roku węgiel ma zostać wyeliminowany z ogrzewania domów i mieszkań. Pięć lat dłużej potrwa usuwanie go z ogrzewania systemowego, a kolejne pięć eliminacja z energetyki.

Dodatkowo politycy Koalicji Obywatelskiej zamierzają rozpocząć, wspólnie z samorządami, program „Zielona Polska”, który zakłada masowe zalesianie nieużytków.

Wyższe płace

W planach polityków ugrupowania jest obniżenie PIT i ZUS. Ma to pomóc wszystkim osobom aktywnie pracującym. Dodatkowe osoby, które zarabiają minimalną pensję krajową będą mogły liczyć na dodatkowe 600 złotych co miesiąc. Koalicja Obywatelska zapowiada też twardo, że zakaz handlu w niedzielę zostanie zlikwidowany.

Dlaczego warto oddać głos na Koalicję Obywatelską? – Dla poznaniaków bardzo ważne są te wartości, które współtworzyły nasz region od dziesiątków lat. W mojej ocenie, a jestem związany z Poznaniem od urodzenia, Koalicja Obywatelska najbardziej uosabia wartości bliskie wszystkim wielkopolanom: rzetelność, pracowitość, myślenie w sposób racjonalny – tłumaczy Mariusz Wiśniewski, polityk ugrupowania. – Jesteśmy patriotami Polski oraz naszej małej ojczyzny, jaką jest Wielkopolska. Chcemy samorządnego regionu, jednocześnie dbając o silne prawo. Chcemy aktywności i przedsiębiorczości, ale chcemy też szanować wolność. Uważam, że są to cechy, które Koalicja Obywatelska wyraża w sposób najbardziej dobitny. 

Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Co ma do zaoferowania ugrupowanie?

0
Rządzące Prawo i Sprawiedliwość po wyborach zamierza utrzymać się u władzy. Nic dziwnego, sondaże dają partii Jarosława Kaczyńskiego zdecydowaną przewagę. Co oferuje wyborcom PiS?

Prawo i Sprawiedliwość rządzi w Polsce od czterech lat i siłą rzeczy jest ugrupowaniem do którego na każdym kroku odnosi się opozycja. Z całą pewnością są to jedne z ambitniejszych rządów w historii III RP. PiS zdecydował się na głębokie reformowanie Polski. Przede wszystkim ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego wprowadziło wiele programów socjalnych, które ulżyły finansowo wielu rodzinom w Polsce. Rządowi Mateusza Morawieckiego udało się też zbilansować budżet, co wcześniej było niewykonalne dla poprzedników politycznych. Za ugrupowaniem natomiast ciągnie się nieudana reforma sądownictwa, zarzuty o łamanie Konstytucji oraz mocno krytykowana przez samorządy reforma edukacyjna.

Edukacja

PiS jest w trudnej sytuacji, ponieważ konsekwentnie musi się mierzyć ze strajkiem nauczycieli w szkolnictwie. Póki co wydaje się, że ugrupowanie starcie to wygrywa. Główne zmiany rządowi w edukacji udało się przeprowadzić w ciągu poprzednich czterech lat. PiS ma jednak kolejne pomysły na Polską edukację. Wśród nich są m.in. wyższe wynagrodzenia dla belfrów (o 6 procent w 2020 roku), jasne finansowanie oświaty, zmiany w systemie egzaminowania i odejście od testowego sprawdzania wiedzy, wzrost czytelnictwa i poziomu nauczania matematyki oraz pozostałych przedmiotów ścisłych.

Do tego Prawo i Sprawiedliwość chce zadbać o bezpieczeństwo w szkołach, zapewnić w nich „patriotyczne i obywatelskie” wychowanie oraz zagwarantować każdemu dziecku ciepły posiłek w szkole.

Programy socjalne

Partia, która odpowiada za „500 plus” zamierza wprowadzić kolejne programy socjalne i ulgi podatkowe dla obywateli. Przede wszystkim PiS chce zlikwidować wiele mniej istotnych opłat, które nie mają większego uzasadnienia, a są irytujące dla części wyborców. Ugrupowanie wprowadziło też w tym roku udogodnienia w podatkach PIT oraz przyznało „500 plus” na pierwsze dziecko. Jarosław Kaczyński zapowiedział też, że pensja minimalna w Polsce ma wzrosnąć do 4000 złotych w 2023 roku. 

Jeżeli chodzi o programy socjalne, to największą porażką partii był najprawdopodobniej program „Mieszkanie Plus”. To się ma zmienić w kolejnych czterech latach, a program będzie kontynuowany.

Zmiany prawne

Czytając program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości można odnieść wrażenie, że nadejdzie rewolucja. W planach PiSu jest wzrost pozycji wojewodów, uproszczenie prawa oraz nowa ordynacja podatkowa. Zapoczątkowana w poprzedniej kadencji reforma sądownictwa ma być kontynuowana. 

Smog

Prawo i Sprawiedliwość wydaje się dostrzegać problem ze smogiem w Polsce. Ugrupowanie zamierza kontynuować program „Czyste Powietrze”, który ma doprowadzić do znaczącej poprawy jakości powietrza. Sytuację mają również poprawiać dofinansowania do instalacji fotowoltaicznych.

Związki partnerskie / LGBT

Jeden z elementów, który najbardziej rozpalał wyborców w ostatnich tygodniach. Prawo i Sprawiedliwość jest ugrupowaniem konserwatywnym i często krytykuje pomysł wprowadzenia w Polsce związków partnerskich czy same ruchy LGBT. Lider partii Jarosław Kaczyński, podczas ostatniej wizyty w Kaliszu przekonywał, że stanowisko PiSu w tej sprawie się nie zmieni. – “Polska Minus” (tak określił program opozycji – red.) oznacza też wsparcie dla tej wielkiej ofensywy ideologicznej przeciwko tradycyjnym wartościom. Przeciwko wartości rodziny czy normalności. Jeżeli ktoś twierdzi, że ludzie dzielą się na osiemdziesiąt kilka płci to jest to ofensywa przeciwko zdrowemu rozsądkowi i przeciwko oczywistości. Na poziomie komórki można już bez najmniejszego problemu stwierdzić czy jest to komórka kobiety czy mężczyzny. To jest różnica stworzona przez Boga!

Niewątpliwie największym sukcesem Prawa i Sprawiedliwości jest poparcie jakie partia utrzymuje po czterech latach rządzenia. Wszystkie sondaże przewidują jej zdecydowane zwycięstwo. Jedyne co je różni, to skala w jakiej PiS ma wygrać. W najbardziej korzystnym dla PiSu sondażu, partia dostała prawie dwa razy więcej głosów niż druga Koalicja Obywatelska. Czy niedzielny wynik to potwierdzi? Przekonamy się.

Poznań: Szkolny happening klimatyczny przed Ratuszem

0
Jak przeciwdziałać powodowanym przez człowieka zmianom klimatycznym? W jaki sposób dbać o prawidłowe funkcjonowanie naszej planety? Odpowiedzi na te pytania można było znaleźć podczas wspólnego czytania bajek przed poznańskim Ratuszem.

W akcji udział wzięli Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, oraz Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania. Organizatorem happeningu była Szkoła Podstawowa nr 25.

– To już piąty raz dostojni goście czytają z nami książki, bajki o różnej wymowie. Bardzo serdecznie dziękuję panu Mariuszowi Wiśniewskiemu, że zawsze zaszczyca nas swoją obecnością – powiedziała Magdalena Katarzyńska-Radomska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 25.

Tegoroczne spotkanie upłynęło na czytaniu wybranych opowieści ze zbioru Anny Mikity „Bajki w zielonych sukienkach”. Są to utwory o tematyce ekologicznej, które mają za zadanie przybliżenie najmłodszym otaczającego ich świata oraz elementów tworzących środowisko naturalne.

UMP, el

Poznań: Piotr Ś., czyściciel kamienic wciąż na wolności. Bo jest chory

0
Obrońca Piotra Ś. złożył bowiem do sądu wniosek o odroczenie wykonania kary więzienia dla swojego klienta, tłumacząc to jego złym stanem zdrowia. Piotr Ś. już kilka miesięcy temu został skazany na dwa lata więzienia. I wciąż choruje.

Jak przypomina „Głos Wielkopolski”, w marcu tego roku poznański Sąd Okręgowy całkowicie podtrzymał wcześniejszy wyrok sądu rejonowego, na mocy którego Piotr Ś. został skazany na dwa lata więzienia za nękanie lokatorów w kilku poznańskich kamienicach. Pozostali dwaj czyściciele usłyszeli łagodniejsze wyroki. Dodatkowo w lipcu znowu został skazany na osiem miesięcy więzienia za oszustwo seniorki Teresy Juszczak. Ten wyrok na razie jest nieprawomocny.

Ale Piotr Ś. nadal przebywa na wolności. I wysyła do sądu kolejne opinie lekarskie świadczące o tym, że nie może odbywać kary. A teraz jego obrońca złożył do sądu wniosek o odroczenie odbywania kary pozbawienia wolności z uwagi na zły stan zdrowia mężczyzny. Załączył do tego opinię biegłych lekarzy, którzy stwierdzili, że stan zdrowia Piotra Ś. jest „średni” i nie ma możliwości skutecznego leczenia w więzieniu. A przerwanie kuracji może mieć nieodwracalne efekty. Nawet najdrobniejsze zakażenie może się skończyć tragicznie.

Prokuratura jest odmiennego zdania – stan określany jako „średni”, a nie na przykład „poważny” nie może być przeciwwskazaniem do odbycia prawomocnie zasądzonej kary.

Dlatego sędzia Magdalena Adamiec zadecydowała o powołaniu kolejnego zespołu biegłych, który przebada Piotra Ś. i określi, czy jego stan zdrowia pozwala na odbycie kary czy nie, a jeśli nie – to na jaki czas trzeba będzie tę karę odroczyć.

Głos Wielkopolski, el

Młodzież Wszechpolska atakuje PiS. „Stosuje politykę uległości”

0
Działacze Młodzieży Wszechpolskiej zaatakowali Prawo i Sprawiedliwość na kilka godzin przed rozpoczęciem ciszy wyborczej.

Decyzja Młodzieży Wszechpolskiej spowodowana jest podejściem rządzącego ugrupowania do związków homoseksualnych. – Prawo i Sprawiedliwość jasno i zdecydowanie określa swoje stanowisko w kwestii rodziny, małżeństwa, związków partnerskich, adopcji, profanacji symboli religijnych i samego ruchu LGBT. Niestety, za tymi płomiennymi deklaracjami idą działania, które stanowią ich zaprzeczenie – uważają działacze.

Jako przykłady podają bierność Prawa i Sprawiedliwości w sprawie Marszów Równości, na których ma dochodzić do profanacji symboli religijnych. Młodzież Wszechpolska ma za złe PiS-owi, że marsze są ochraniane przez policję. Irytację MW budzi też fakt, że część organizacji i stowarzyszeń popierających osoby LGBT, jest wspierana finansowo przez instytucje rządowe oraz niektóre samorządy. – Fundacja Mama i Tata przedstawiła raport, w którym są zawarte ogólnodostępne dane, kto w Polsce finansuje LGBT. Są to m.in. Ministerstwo Pracy, Polityki Społecznej, Spraw Zagranicznych, urzędy miast: Poznań, Kraków, Gdańsk, Katowice i Warszawa. Wspierają one np. Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej, które forsuje wprowadzenie w szkołach obowiązkowej edukacji seksualnej i zniesienie lekcji religii – wyjaśniają działacze Młodzieży Wszechpolskiej.

– Chociaż PiS zapewnia, że nie zamierza legalizować związków partnerskich, to jednocześnie wprowadza przepisy które tych związków dotyczą. Sejm przyjął ustawę dotyczącą jawności majątkowej polityków. Zawarte w niej obowiązki, ale i ułatwienia obejmą pary zarówno hetero, jak i homoseksualne. Do tego ostatnio minister Jadwiga Emilewicz, powiedziała: ,,Sprawdźmy, co w ustawie należałoby zmienić, aby partnerzy tej samej płci mogli w sposób jednoznaczny po sobie dziedziczyć” (…) Jak widać, Prawo i Sprawiedliwość stosuje politykę uległości nie tylko wobec Stanów Zjednoczonych i Ukrainy, ale też wobec środowisk LGBT, które tę uległość skutecznie wykorzystują – podsumowują działacze Młodzieży Wszechpolskiej.

Wągrowiec: Stalker złapany. Grożą mu trzy lata więzienia

0
Nachodził swoją ofiarę w pracy, wysyłał jej sms-y, śledził, a nawet stał przed komendą, gdy prześladowana składała zawiadomienie o jej nękaniu. Mężczyzna został zatrzymany przez policję.

Stalking to złośliwe i powtarzające się nagabywanie, naprzykrzanie się czy prześladowanie zagrażające czyjemuś bezpieczeństwu. Zatrzymany przez policjantów 44-letni mieszkaniec Wapna, jak wynika z przyjętego przez policję zawiadomienia, tak właśnie zachowywał się od dłuższego czasu wobec jednej z mieszkanek Wągrowca.

Mężczyzna nachodził kobietę w pracy, co nie było trudne, bo pokrzywdzona pracuje w usługach i jej miejsce pracy jest dostępne dla wszystkich. Po pracy śledził ją, robił zdjęcia jej i jej rodzinie, zdobył jej numer telefonu komórkowego i wysyłał sms-y o nagabujących treściach.

Kobieta czuła się zagrożona i podczas jednego z takich zajść zdecydowała się wezwać na miejsce policję. Interweniujący policjanci, po wyjaśnieniu okoliczności, wytłumaczyli mężczyźnie, że takie zachowanie jest prawnie zabronione i zdecydowali o ukaraniu mężczyzny mandatem karnym.

Jednak ani interwencja policji, ani mandat nie zrobiły na stalkerze większego wrażenia. Nadal prześladował kobietę i ta zdecydowała się złożyć zawiadomienie o jej nękaniu. Mężczyzna wykazywał tak daleko idące zainteresowanie kobietą, że w czasie, kiedy składała zawiadomienie wągrowieckiej komendzie, również przyjechał na parking przed budynkiem. W momencie gdy pokrzywdzona wyszła z budynku i wsiadła do samochodu, wówczas jej oprawca podszedł do auta. Na szczęście zauważyli to funkcjonariusze, którzy byli w komendzie w tym czasie – i zatrzymali mężczyznę.

Podejrzany usłyszał zarzut uporczywego nękania. W trakcie prowadzonego pod nadzorem prokuratury postępowania wyjaśniane będą wszystkie okoliczności, m.in. motywy, jakimi się kierował. Wczoraj na wniosek prokuratora sąd zadecydował o zastosowaniu wobec zatrzymanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Stalking podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

KPP Wągrowiec, el

Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD). Co ma do zaoferowania ugrupowanie?

0
Godna płaca, równe traktowanie, troska o klimat i czyste powietrze… Zjednoczona lewica liczy, że tym razem jej przedstawiciele znajdą się w Sejmie.

Lewica kiedy jest zjednoczona, nie przegrywa – pod takim hasłem nastąpiło połączenie trzech ugrupowań w koalicję. Zadanie nie było łatwe, ponieważ Sojusz Lewicy Demokratycznej, Wiosnę i Razem łączyło naprawdę niewiele. Do różnic programowych dochodziły te personalne. SLD udało się jednak dojść do końca wyborów i ciągle sondaże dają jej niezłe prognozowane poparcie na poziomie 12 procent. Co ugrupowanie ma do zaoferowania potencjalnym wyborcom?

Smog

Walka ze smogiem jest tym co łączy wszystkie lewicowe ugrupowania wchodzące w skład SLD. Problemu z jakością powietrza w Poznaniu nie kwestionuje już nikt. – Nie da się tego problemu nie zauważyć. Wiemy, że jest problem z wolą polityczną, zarówno na poziomie centralnym, jak i lokalnym. Co prawda politycy „POPISu” zauważają ten problem, ale robią bardzo niewiele, żeby go rozwiązać – tłumaczy Przemysław Czechanowski.

SLD przygotował propozycje, które mają doprowadzić do poprawy jakości powietrza w stolicy Wielkopolski. Przede wszystkim lewica chce wprowadzić całościowy program dofinansowywania wymiany pieców. Samorząd miałby się zająć wszystkim – od atestu, przez samą wymianę, ponieważ jak przekonują politycy ugrupowania czyste powietrze jest rzeczą, która powinna mieć absolutny priorytet. – Ważną kwestią jest też ubóstwo energetyczne. To, że wymienimy piece to połowa sukcesu, ale trzeba jeszcze zapewnić osobom, które nie mają środków, żeby nie były zmuszone opalać pieców najgorszym paliwem – dodaje Czechanowski.

Takie osoby miałyby otrzymywać najbardziej ekologiczne paliwo. Wszystko w celu poprawy jakości powietrza w naszym mieście. Dla samego Poznania koszt wymiany pieców to kilkanaście milionów złotych. Do tego dojdzie koszt stały dotowania paliwa dla osób najuboższych. 

SLD wydaje się też być zainteresowanie zwiększeniem kar dla osób palących słabej jakości paliwem w piecach. – Bardzo często złej jakości paliwami palą osoby wcale nie najuboższe. Robią to osoby, które stać na paliwa dobrej jakości, których nie kupują zdając sobie sprawę z tego że kary są niskie. Im się opłaca ekonomicznie zapłacić karę i zaoszczędzić na paliwie gorszej jakości – nie kryje irytacji Czechanowski.

Edukacja

Lewica konsekwentnie chce usunięcia zajęć religii ze szkół. Politycy tego ugrupowania chcieliby również wprowadzenia nowego przedmiotu: „edukacji obywatelskiej”, która miałby zastąpić obecne lekcje „wiedzy o społeczeństwie”. Te zdaniem polityków, nie spełniają swojego zadania. Dla SLD oczywista jest też sprawa podwyżek dla nauczycieli. – Od dłuższego czasu następuje duże rozwarstwienie płac pomiędzy sferą budżetową, a sferą prywatną. Uważamy, że tak duże rozwarstwienie płac jest szkodliwe dla społeczeństwa. Praca w służbie publicznej powinna być wynagradzana w szczególny sposób, ponieważ jest to praca dla nas wszystkich – tłumaczy Czechanowski.

Godna praca

– Jest to ogromny problem, zwłaszcza w Wielkopolsce. Zarabiamy zdecydowanie mnie niż wnosimy do gospodarki krajowej i to się musi zmienić – podkreśla Czechanowski. – Bardzo istotne są też warunki pracy, które w Wielkopolsce są skandaliczne.

Przykładami tutaj są osoby z Ukrainy, które zastąpiły Polaków w najmniej prestiżowych zawodach, oraz sposób w jaki są traktowane. SLD chciałby między innymi wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy. – To jest rzecz absurdalna, że niezapowiedziana kontrola musi być zapowiedziana. Jeśli PIP ma być instytucja chroniącą nasze miejsca pracy to musi mieć do tego narzędzia. Przede wszystkim kontrole muszą być niezapowiedziane, a kary muszą być dostosowane do przewinień – przekonuje polityk SLD.

Służba Zdrowia

– Postulujemy zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do ponad 7 procent PKP z obecnego poziomu poniżej 4 procent PKP, czyli prawie dwukrotnie. Chcemy również zdecydowanie zwiększyć podaż pracowników medycznych, ponieważ jest ich obecnie zbyt mało. Długofalowo postulowalibyśmy zmianę z obecnego systemu składkowego na system mieszany, budżetowo – składkowy, ponieważ faktycznie obecnie brakuje tych pieniędzy – tłumaczy główne założenia programowe partii Czechanowski.

Najbardziej atrakcyjnym pomysłem w tej kategorii jest ryczałt na leki refundowane. Te w przypadku dojścia SLD do władzy mają kosztować tylko pięć złotych.

Ważnym elementem służby zdrowia ma też stać się opieka nad seniorami. – Brakuje nam centrum geriatri. Wiemy, że były ogromne problemy z powstaniem takiego centrum przy POSUM-ie, co musi zostać wyjaśnione do końca -mówi Czechanowski.

Energetyka

Tematem rozpalającym nastroje w Polsce jest przyszłość energetyczna kraju. Z jednej strony problemy z suszami, a z drugiej konieczność obniżenia poziomu wydzielania dwutlenku węgla sprawiają, że nasz kraj stopniowo będzie odchodził od węgla. W którą stronę? Lewica stawia na odnawialne źródła energii. Jak przekonuje Anna Wachowska – Kucharska ugrupowanie będzie konsekwentnie wprowadzało OZE kosztem paliw kopalnianych. Z tych ostatnich SLD chce zrezygnować do 2035 roku. Wachowska – Kucharska przekonuje, że ugrupowanie ma pomysł na uratowanie miejsc pracy dla wszystkich osób zatrudnionych w branży węglowej. Osoby te mają być zatrudnione do obsługi OZE. – To jest część naszej gospodarki która dopiero się rodzi – wyjaśnia kandydatka SLD w nadchodzących wyborach. Jednocześnie lewicowa koalicja nie przygotowała jeszcze wspólnego stanowiska w sprawie energii atomowej. – Przede wszystkim chcemy odejść od paliw kopalnianych do 2035 roku – tłumaczy priorytety partii Wachowska – Kucharska.

– Liczymy na trzy mandaty w Poznaniu i powinno to się wydarzyć! Lewica nie jest tą stroną sceny politycznej, która co chwilę jest wstrząsana kolejnymi aferami. Naszym zadaniem jest być blisko ludzi i to cały czas się dzieje – podsumowuje Anna Wachowska – Kucharska.

Poznań: Zamiast wypłaty – dostał w twarz?

0
Ukraiński aktor Jurij Czebotarow został, jak twierdzi, uderzony w twarz przez swojego kierownika, gdy upomniał się o zaległą wypłatę. Przedstawiciele lokalu, w którym pracował, twierdzą, że to nieprawda i powołują się na swój monitoring.

Jurij Czebotarow jest aktorem, grał w „Świnopolis” Teatru Biuro Podróży, a obecnie występuje w „Hamlecie” Mai Kleczewskiej w Teatrze Polskim, jak informuje „Głos Wielkopolski”. Dorywcza praca w teatrach nie pozwalała mu na staranie się o legalny pobyt w Polsce, więc postanowił poszukać pracy ze stałym zatrudnieniem, ale takiej, która dawałaby mu także możliwości występowania w teatrze.

Praca w pizzerii, na zmiany, wydawała się idealnym rozwiązaniem. Zaczął pracę w lipcu 2018 roku i dostał kartę stałego pobytu. Bez problemu dostawał wolne, gdy wypadał mu spektakl albo gdy jechał na tournee.

We wrześniu wybierał się na Syberię z Teatrem Biuro Podróży i uprzedził o tym pracodawcę.Jednak dzień przed wylotem okazało się, że kolega z pracy złamał rękę i kierownik kazał Jurijowi wybrać:L czy praca – czy teatr. Jurij wybrał teatr, wyjechał, a gdy wrócił, doszli do wniosku z pracodawcą, że najlepiej będzie, gdy złoży wypowiedzenie. Tak też zrobił, a w październiku przyszedł po zaległą wypłatę.

I tu się zaczęły schody. Za pracę kierownik wypłacił pieniądze bez oporów, ale za niewykorzystany urlop już nie chciał. Zaczęła się kłótnia, podczas której – jak relacjonuje Jurij – kierownik pizzerii, chcąc go wyrzucić z lokalu, uderzył go w twarz. Ukrainiec wezwał policję. Po przyjeździe patrolu kierownik wypłacił zaległe wynagrodzenie, ale do pobicia się nie przyznał.

Zgłoszenie do lokalu potwierdza Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy poznańskiej policji. Policjanci po przyjeździe pouczyli obie strony o tym, co mówi prawo. Wezwali też pogotowie. Ale Jurij Czebotarow nie złożył zawiadomienia o pobiciu. Skontaktował się natomiast z konsulem honorowym Ukrainy, Witoldem Horowskim i jak zapowiedział, złoży zawiadomienie na policji w poniedziałek, skontaktuje się też z prawnikiem.

Przedstawiciel pizzerii nie potwierdza tej wersji wydarzeń. Przyznaje, że do jednego z lokali została wezwana policja, ale żadnego pobicia nie było, co można sprawdzić przeglądając zapis monitoringu lokalu.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Dziedziniec przed CK Zamek idzie do remontu. I nie będzie już parkingiem

0
Zieleń – i to drzewa – kawiarnia, ławki oraz przestrzeń do organizacji koncertów i spektakli.Tak będzie wyglądał dziedziniec CK Zamek, obecnie parking, po remoncie. To efekt konkursu rozpisanego przez miasto.

Zwycięska koncepcja architektoniczna została wyłoniona spośród ośmiu prac, które dostały się do finałowego etapu konkursu. Zgłosili je: Aleksander Wadas Studio (I nagroda i 25 tys. zł), Aneta Faner (II nagroda i 15 tys. zł), DA Dziuba Architekci (wyróżnienie), Michał Bernasik Architekci, Mikołaj Gierych + Mili młodzi ludzie, MOFO Architekci MA + Mofo Architekci, MPP Spółka (wyróżnienie), Palmett (III nagroda i 10 tys. zł.).

Projekt Aleksander Wadas Studio wykorzystuje potencjał drzemiący w dziedzińcu i tworzy nowe, reprezentacyjne miejsce spotkań poznaniaków. Będzie to kompletna przebudowa dziedzińca i stworzenie miejsca przyjaznego użytkownikom i wielofunkcyjnego, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Centralnym punktem założenia architektonicznego jest pawilon, który ma stanąć w południowej części placu i mieścić kawiarnie. Projekt przewiduje również częściowe zacienienie dziedzińca – zarówno za pomocą naturalnego cienia drzew, jak i zadaszenia od strony północnej oraz przestrzeni pod dachem w części zachodniej, które ma służyć jako miejsce przesiadywania, umiejscowienia sceny, czy organizacji warsztatów na świeżym powietrzu.

– Dziedziniec ma mieć charakter zielonej, „oddychającej” przestrzeni miejskiej o niemal uzdrowiskowym charakterze – miejskiego zdroju. Bardzo ważnym aspektem kształtowania wyjątkowego mikroklimatu miejsca jest woda – mówią autorzy projektu.

Elementami tego założenia ma być płytkie lustro wody w posadzce, które zimą może być wykorzystywane jako ślizgawka, źródła wody pitnej dla ludzi i zwierząt oraz dysze rozpylające wodę z wysokości kilku metrów. Plac zyska również nowe nasadzenia zieleni i ekologiczny system nawadniania odzyskujący wodę deszczową.

Dzięki wprowadzeniu elementów mobilnych, czyli mebli ruchomych i roślin w donicach, dziedziniec może być użytkowany na wiele sposobów – projektowane lustro wody, po osuszeniu, może stać się widownią dla sceny pod zadaszeniem (projektanci zakładają wydarzenia do 200-300 osób) lub miejscem zabaw dzieci.

– Dla nas, władz miasta Poznania, najważniejsze jest, żeby przywrócić dziedziniec mieszkańcom – podsumowuje Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.

Mieszkańcom z pewnością będą też służyć miejskie regały z książkami i multimedialny informator o programie CK Zamek. Przestrzeń ma zostać dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami ruchowymi oraz osób niedowidzących.

Całości projektu dopełniają meble miejskie. Stałe – wykonane z betonu i mobilne – wykonane z aluminium. Meble mają uwzględniać potrzeby osób starszych i dzieci – siedziska mają być częściowo wyposażone w oparcia i podłokietniki, a część mebli ma być obniżona, co umożliwi korzystanie z nich najmłodszym.

– Postanowiliśmy przyznać I nagrodę projektowi biura architektonicznego Aleksander Wadas Studio za wyczerpujące odpowiedzi na potrzeby zamawiającego- mówi Piotr Kostka, prezes poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich i przewodniczący sądu konkursowego. – Pawilon z częścią gastronomiczną wychodzi z aktywnością zamkową na zewnątrz. Masywny dach pawilonu nawiązuje do architektury zamku, a domknięty plac pomiędzy zamkiem a pawilonem podzielono czytelnie na strefy – wypoczynku i reprezentacyjną. Projekt daje dużo możliwości aranżacji przestrzeni placu. A meble miejskie zostały rozmieszczone w sposób przemyślany, tworząc przyjemne enklawy na różne okazje. Dodatkowo enklawy wydzielone zostały, przemyślaną pod kątem zmian pór roku, całoroczną zielenią

Z uzyskania nowej przestrzeni cieszy się też Anna Hryniewiecka, dyrektor CK Zamek.
– Dla nas jest to ogromna szansa, żeby wyjść do ludzi z naszym programem – podkreśla. – Dzięki zmianie funkcji dziedzińca będziemy mogli mury zamku uczynić, w symboliczny sposób, bardziej przezroczystymi, wręcz szklanymi. Chcemy, żeby ta przestrzeń żyła i było miejscem odpoczynku, rozmów i bycia razem.

Zwycięska praca konkursowa stanie się podstawą projektu budowlanego i wykonawczego. Zakończenie prac projektowych przewidziane jest na rok 2020. Wystawę prac pokonkursową można oglądać w Holu Wielkim w CK Zamek od 14 października do 9 listopada 2019 r.

UMP, el

Poznań: Uriah Heep wystąpi w Tamie

0
Słynna brytyjska grupa przyjedzie do Polski promować swój najnowszy album „Living The Dream”. Zespół wystąpi 3 lutego 2020 roku w poznańskim klubie „Tama”. Już rozpoczęła się przedsprzedaż biletów!

grupa Uriah Heep powstała w drugiej połowie 1969 roku w Londynie i w ciągu paru lat stała się jedną z najważniejszych formacji hardrockowych na świecie. Jej założyciel, gitarzysta i kompozytor Mick Box, jest niezmiennie filarem zespołu.

Przez ponad 50 lat istnienia Uriah Heep przeżył mnóstwo wzlotów i niemało upadków. Do pierwszej grupy z pewnością należą albumy nagrane przez zespół w latach 1970-78 („Look At Yourself”, „Demons And Wizards”, czy genialna koncertówka z 1973 roku) i takie przeboje, jak „Lady In Black”, „July Morning”, „Easy Livin'”, „Gypsy”, „Return To Fantasy”, „The Wizard”, czy „Look At Yourself” oraz koncerty dla milionów fanów na całym świecie. O złych chwilach lepiej nie pamiętać (choć ich nie brakowało).

Uriah Heep dość szybko i krzywdząco przypięto łatkę gorszej kopii Deep Purple, ale Mick Box i jego koledzy nie przejęli się zdaniem złośliwych dziennikarzy. Dalej robili swoje zdobywając szacunek i uznanie fanów. Przełożyło się to na wielkie sukcesy komercyjne, liczone w ponad 40 mln sprzedanych albumów oraz koncertach na wypełnionych po brzegi stadionach. W pierwszym okresie istnienia Uriah Heep oprócz Micka ogromny udział w sukcesie grupy miał charyzmatyczny wokalista David Byron oraz kapitalnie grający na organach Hammonda Ken Hensley, autor lub współautor wielu klasycznych kompozycji Anglików.

Upływ czasu zdaje się nie szkodzić Uriah Heep. Od 2013 roku, kiedy do kładu dołączył basista Davey Rimmer, angielska legenda dostała jakby nowy zastrzyk energii. Wydane od tego czasu albumy „Outsider” i „Living The Dream” zebrały mnóstwo pochwał. Drugi z tytułów muzycy Uriah Heep promowali na niezwykle udanej mini trasie koncertowej po Polsce. Oprócz Micka i Daveya na scenie stali wtedy Bernie Shaw (wokal), Phil Lanzon (klawisze, wokal) oraz Russell Gilbrook (perkusja).

Zagrają:
URIAH HEEP (Wielka Brytania) hard rock
Kiedy: 3 lutego (poniedziałek) 2020
Gdzie: Poznań @ Tama, ul. Niezłomnych 2
Bilety: 120 zł – przedsprzedaż, 140 zł – w dniu koncertu
Organizator: Knock Out Productions
Bilety na koncert dostępne od 11.10 (godzina 10:00) na: https://sklep.knockoutprod.net

Knock Out Productions mat. pras., el

Konin: Kryminalni zlikwidowali kilkanaście dziupli samochodowych

0
Kilkaset samochodów skradzionych w całej Europie – i ich części ukryte w kilkunastu dziuplach w Wielkopolsce i na Pomorzu. To największa akcja konińskiej policji, a jej efektami byli zaskoczeni sami policjanci.

Praca operacyjna policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Koninie trwała od wielu miesięcy. Dzięki niej policjanci dotarli do kilkunastu dziupli samochodowych na terenie województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego.

Ogrom części, jakie tam zastali wprowadził wszystkich w osłupienie. Cały czas trwa liczenie i ewidencjonowanie części, ale już wiadomo, że pochodzą z kilkuset samochodów skradzionych na terenie całej Europy. Ostatnie „nabytki” paserów pochodzą z 7 października: mazda skradziona w Warszawie i silnik z volvo skradzionego w jednym z krajów Unii Europejskiej.

Policjanci zatrzymali czterech mężczyzn z Konina i województwa kujawsko-pomorskiego. Mają od 28 do 54 lat i wszyscy są zamieszani w handel kradzionymi częściami samochodowymi. Trwają czynności procesowe i wkrótce zapadać będą decyzje o ewentualnych zarzutach.

KWP, el

Poznań: Tramwaje nie kursują na Starołękę. Rondo zablokowane

0
Z powody awarii jednego z tramwajów linii nr 17 doszło do blokady ronda Starołęka. Tramwaj „utknął” przy wjeździe na rondo od strony Żegrza. Linie nr 1, 5 i 17 kursują objazdami.

Okazało się, że usunięcie tramwaju nie będzie łatwe – doszło do awarii układu napędowego, co sprawiło, że pojazd samodzielnie nie był w stanie opuścić ronda. Ekipa MPK musiała go odholować na pętlę na Starołęce – co z kolei zablokowało pętlę i spowodowało zmiany tras linii nr 1, 5 i 17.

Pechowy tramwaj zostanie odwieziony do warsztatu przy Fortecznej, ale żeby można to było zrobić, trzeba będzie wyłączyć zasilanie sieci na pętli. Dlatego przewiezienie zaplanowano w nocy, gdy ruch jest mniejszy i wyłączenie prądu nie będzie takim problemem jak w dzień.

Do wieczora więc tramwaje linii nr 1, 5 i 17 będą kursować objazdami.

MPK, el

Poznań: Ponad 20 tys. osób dopisało się do spisu wyborców. To rekord!

0
We wtorek, 8 października zakończono przyjmowanie wniosków o dopisanie do spisu wyborców. Już dzisiaj wiemy, że liczba zgłoszeń jest rekordowa. Do czwartku, 10 października do godziny 12 urzędnicy zrealizowali 20 626 wniosków, co stanowi ok. 90 proc. ogólnej ich liczby.

– Jeszcze dzisiaj i jutro będziemy realizować wnioski, które wpłynęły do nas elektronicznie w ostatnie dni ich przyjmowania – mówi Bartosz Pelczarski, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Uprawnień Komunikacyjnych Urzędu Miasta Poznania. – Do tej pory do spisu wyborców dopisaliśmy 20 626 osób. Szacujemy jednak, że do piątku liczba ta zwiększy się o ok. 2 000, co da rekordowe blisko 23 000 wpisów.

Jest to ponad cztery razy więcej niż w majowych wyborach do europarlamentu, kiedy do spisu dopisało się 5 624 osób oraz przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r., kiedy liczba ta wyniosła 5 800.

W ostatnich dniach przed zakończeniem przyjmowania wniosków urząd miasta przeżył istne oblężenie. Aby umożliwić wszystkich chętnym możliwość dopisania się do spisu i oddania głosu w Poznaniu, pracownicy Wydziału Spraw Obywatelskich i Uprawnień Komunikacyjnych przy ul. Libelta obsługiwali wyborców podczas dodatkowego dyżuru w sobotę, a także we wtorek w wydłużonych godzinach pracy i w rozszerzonym składzie osobowym.

Łącznie obsługą wyborców oraz realizacją wniosków elektronicznych zajmowało się ok. 100 urzędników, w tym wielu dodatkowego ściągniętych z różnych wydziałów urzędu. W siedzibach UMP obsłużono ok. 4 500 wyborców. Z kolei wniosków elektronicznych wpłynęło ponad 18 000.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października. Więcej informacji o wyborach do sejmu i senatu można znaleźć na stronie miasta poświęconej wyborom lub dzwoniąc na miejską infolinię Poznań Kontakt 61 646 33 44.

UMP, el