Strona główna Blog Strona 989

Poznań: Tramwaje wracają na 28 Czerwca 1956! Jak będą kursować?

0

1 sierpnia po zmodernizowanym torowisku na ulicy 28 Czerwca 1956 r. znów, ku radości mieszkańców Wildy, pojadą tramwaje. Pasażerowie będą mieli do dyspozycji linie nr 2, 10 i dodatkowy tramwaj nr 93 kursujący ze Starołęki na Dębiec.

Jak informuje ZTM, od 1 sierpnia zmieni się także przebieg tras turystycznej linii nr 0 oraz autobusowej nr 176. Od poniedziałku nie będzie funkcjonować zastępcza linia autobusowa T2.

Tramwajowa obsługa komunikacyjna Wildy od poniedziałku – 1 sierpnia

Linia nr 2

OGRODY – Dąbrowskiego – Kraszewskiego – Rondo Kaponiera – Most Dworcowy – Matyi – Wierzbięcice – 28 Czerwca 1956r. – DĘBIEC PKM

Linia nr 10

BŁAŻEJA – Naramowicka – Wilczak – Winogrady – Pułaskiego – Most Teatralny – Rondo Kaponiera – Roosevelta – Matyi – Wierzbięcice – 28 Czerwca 1956r. – DĘBIEC PKM

Linia nr 93

STAROŁĘKA PKM – Starołęcka – Rondo Starołęka – Zamenhofa – Rondo Rataje – Krzywoustego – Królowej Jadwigi – Górna Wilda – 28 Czerwca 1956 r. – DĘBIEC PKM

Zmiany na liniach 0, 176 oraz T2 od poniedziałku – 1 sierpnia (tłustym drukiem zaznaczono zmiany tras)

Linia nr 0

GAJOWA – Zwierzyniecka – Kraszewskiego – Dąbrowskiego – Roosevelta – Matyi – Królowej Jadwigi – Górna Wilda – 28 Czerwca 1956 r. – Zajezdnia Madalińskiego – Hetmańska – Głogowska – Roosevelta – Dąbrowskiego – Kraszewskiego – Zwierzyniecka – GAJOWA

Z uwagi na zmianę trasy, zmienią się także godziny odjazdów dla linii turystycznej nr 0:

z Gajowej o godz.: 11:10, 12:20, 13:20, 15:10, 16:20, 17:20,
z Zajezdni Madalińskiego o godz.: 11:40, 12:40, 13:40, 15:40, 16:40, 17:40.
Przystanki dla linii nr 0: Rynek Jeżycki, Most Teatralny, Rondo Kaponiera, Most Dworcowy, Poznań Główny, Wierzbięcice, Rynek Wildecki, Zajezdnia Madalińskiego, Głogowska/Hetmańska (na ul. Głogowskiej), Dworzec Zachodni, Most Dworcowy.

Dni kursowania linii pozostają bez zmian.

Linia nr 176 – autobus wróci na stałą trasę, od ulicy Rolnej przez Hetmańską i Dolną Wildę do ulicy Żelazka w obu kierunkach.

OS. DĘBINA – Łozowa – Czechosłowacka – Dolna Wilda – Rolna – Hetmańska – Dolna Wilda – Żelazka – Droga Dębińska – Strzelecka – Kazimierza Wielkiego – Mostowa – Garbary – GARBARY PKM

Linia nr T2 – likwidacja autobusu zastępczego kursującego na czas modernizacji torowiska na ul. 28 Czerwca 1956 r.

 

Poznań: Płatny postój będzie obowiązywał dłużej. Już od sierpnia!

0

Od 1 sierpnia parkowanie w Strefie Płatnego Parkowania będzie obowiązywać do godziny 20.00 – informuje Zarząd Dróg Miejskich. Bo mieszkańcy nadal mają problem ze znalezieniem miejsca po godz. 18:00, kiedy strefa przestawała obowiązywać.

Obecnie opłaty za postój na obszarze Strefy Płatnego Parkowania obowiązują od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-18.00. Ale już od 1 sierpnia godziny funkcjonowania strefy zostaną wydłużone do 20.00 na Łazarzu, Wildzie, części Jeżyc oraz Śródce, Zagórzu i Ostrowie Tumskim. Natomiast w Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania, na Starym Mieście i fragmencie Jeżyc od ul. Roosevelta do ul. Polnej, godziny płatnego postoju (8.00-20.00 od poniedziałku do piątku i 8.00-18.00 w soboty) nie zmienią się.

Nowe godziny obowiązywania opłat za parkowanie zostały przyjęte przez Radę Miasta Poznania w czerwcu ze względu na informacje od mieszkańców.
– Kierowcy mieszkający przy ulicach objętych Strefą Płatnego Parkowania wielokrotnie zwracali uwagę na problem ze znalezieniem miejsca postojowego po godzinie 18:00, kiedy wracają do domów, a opłaty za postój przestają obowiązywać – mówi Piotr Libicki, zastępca dyrektora ZDM ds. Przestrzeni Publicznej. – To również jeden z najważniejszych wniosków płynących z przeprowadzonej pod koniec ubiegłego roku ankiety mieszkańców. Liczymy, że wydłużenie godzin działania strefy do 20:00 poprawi dostępność miejsc postojowych dla osób mieszkających przy objętych nią ulicach.

 

Poznań: Co z drzewami przy ul. 27 Grudnia? Miasto milczy

0

Stowarzyszenie Plac Wolności nadal nie otrzymało od władz miasta propozycji spotkania dla mieszkańców na temat wycinki drzew na 27 Grudnia – mimo że zostało im to solennie obiecane na spotkaniu 13 lipca w „Kwietnej”.

Przypomnijmy: miasto chce wyciąć 25 tureckich leszczyn rosnących przy ulicy 27 Grudnia. Bo podczas remontu zmieni się geometria ulicy, a dodatkowo drzewa kolidują z instalacjami podziemnymi. Nie wiadomo też, czy uda się ocalić wszystkie platany rosnące przy tej ulicy.

Stowarzyszenie Plac Wolności walczy o zachowanie drzew rosnących przy tej ulicy – wszystkich drzew. Społeczników nie przekonują obietnice urzędników, że w zamian za wycięte drzewa posadzą 80 nowych – bo te nowe nie dość, że będą mniejsze, to jeszcze wcale nie zostaną posadzone przy 27 Grudnia. Na tę ulice trafi tylko kilkanaście drzewek.

Społecznicy udostępnili wersję internetową petycji „W obronie drzew przy ul. 27 Grudnia”, którą można znaleźć na stronie Petycje Online. Do tej pory zebrali już ok. 3 000 podpisów, ale zachęcają do dalszego wyrażania wsparcia dla ratowania drzew.

– Dzięki ogromnemu zainteresowaniu mieszkańców Poznania losem zieleni w centrum, dyskusja na temat realizowanego Programu Centrum stała się ważnym tematem publicznym – podsumowuje Maria Sokolnicka-Guzek, przewodnicząca Stowarzyszenia Plac Wolności. – O problemie betonowania przestrzeni miejskich, potrzebie zmiany do sposobu podejścia wobec istniejących drzew i stosowanych metod przez urząd miasta oraz PIM (niedostosowanych do zmian klimatycznych sposobów nasadzania nowych roślin), zaczęli mówić nie tylko mieszkańcy i społecznicy, ale włączyli się w debatę politycy i radni miejscy. Świadczy to o zmianie mentalnej, jaka się dokonała i potrzebie wprowadzenia korekt w przestarzałym projekcie. Zarówno podczas ostatniej sesji rady miasta, jak i posiedzenia miejskiej komisji ds. ochrony środowiska widać było wyraźnie, że to ważny temat i jest wiele osób, którym zależy na obronie drzew przy ul. 27 Grudnia. Wsparcie dla akcji wyraża Rada Osiedla Stare Miasto, znacząca część rady miasta, organizacje pozarządowe, poznańscy społecznicy i politycy, ale brakuje go niestety po stronie decyzyjnej, czyli urzędu miasta.

Działacze Stowarzyszenie Plac Wolności wyliczają kwestie budzące ich wątpliwości: o tym, że rosnące drzewa są o wiele więcej warto dla środowiska niż nowe, młode nasadzenia, nawet nie warto wspominać.

„Udowodniono również, że przywoływane przez miasto liczby dotyczące projektowanych nowych drzew są manipulacją, ponieważ nie dotyczą ul. 27 Grudnia, a całego kolejnego etapu remontu, który obejmuje wiele ulic i nie mogą stanowić bezpośredniego porównania” – wyliczają społecznicy. – „Potwierdziło się, że miasto nie tylko chce wyciąć leszczyny ale jeśli nie zostanie zmieniony projekt, to narażona na zniszczenie zostanie też aleja platanowa”.

Wbrew twierdzeniom urzędników leszczyny tureckie nie są nasadzeniami małowartościowymi. Wręcz przeciwnie: gatunki rosnące na ul. 27 Grudnia posadzono tam nieprzypadkowo, bo leszczyny to drzewa żyjące nawet 250 -300 lat, dostosowane do warunków, w których rosną. Społeczników cieszy, że PIM zamierza zasięgnąć opinii profesjonalistów przyrodników, czy jest szansa na zachowanie tych drzew – ale zastanawia ich, dlaczego robi to dopiero teraz, skoro do remontu szykował się od lat?

„Na zorganizowanym przez stowarzyszenie spotkaniu dyskusyjnym, które odbyło się 13 lipca wypłynęło wiele istotnych faktów” – informują społecznicy. – „Okazało się między innymi, że dla urzędników ważniejsza jest infrastruktura podziemna i interes gestorów sieci niż dobrostan mieszkańców”.

Widać to choćby w tym, że nie patrząc na nic zamierzają realizować przestarzały projekt, choć ze względu na zmiany klimatyczne powinien on zostać zmieniony. Warto zwrócić uwagę, że sama wizja, a później koncepcja powstała całe lata temu i nie uwzględniała ani dzisiejszych potrzeb, ani problemów. Zwracają też uwagę, że przy planowanych ograniczeniach w ruchu samochodowym i obniżeniu dopuszczalnej prędkości projektowanie w tym rejonie ścieżki rowerowej już nie jest tak istotne, a na pewno nie musi oznaczać wycinki drzew.

„Kwestii podniesionych podczas spotkania było znacznie więcej, a dyrektor BKPiRM zobowiązał się do zorganizowania otwartego spotkania, by przedstawić szczegółowo wizję miasta i porozmawiać o zmianach w projekcie” – informują społecznicy. – „Niestety, minęły już prawie dwa tygodnie, a żaden termin nie został zaproponowany. Stowarzyszenie stoi na stanowisku, że to dowód na lekceważenie głosu mieszkańców Poznania w ważnych dla nich kwestiach”.

Społecznicy jednak zapowiadają dalszą walkę.
„Nasze odwołanie dotyczące wydania zgody na remont obejmujący wycinkę jest nadal rozpatrywane przez wojewodę” – informują. – „Z naszych informacji wynika też, że obecnie miejski Wydział Ochrony Środowiska nie wydał zezwolenia na usunięcie leszczyn z ul. 27 Grudnia. Jeśli ten stan się utrzyma, może to oznaczać konieczność odstąpienia od koncepcji ich wycinki i wprowadzenie zmian w projekcie. Stowarzyszeniu zależy dodatkowo na zagwarantowaniu bezpieczeństwa platanom”.

– Wszyscy poza przedstawicielami urzędu miasta i Poznańskich Inwestycji Miejskich głośno mówią o potrzebie zmiany koncepcji i przeprojektowaniu dotychczasowych planów by istniejąca zieleń była bezpieczna – tłumaczy Anna Sokolnicka-Elzanowska. – Mieszkańcom nie zależy na idealnej odległości pomiędzy nowymi drzewami w betonowych celach (jak widzą to projektanci), oni są świadomi, że ważniejsze jest utrzymanie obecnej zieleni. Najwyższy czas, by nasz urząd odstąpił od realizacji niechcianego i przestarzałego projektu, gdyż w przeciwnym razie będzie działał wbrew woli mieszkańców, wbrew własnym zarządzeniom i uchwałom rady miasta, wbrew jakiejkolwiek logice. Czas otworzyć głowy na rzeczywistą, zatrważającą sytuację stanu klimatu, nawet jeżeli oznaczałoby to utratę pewnych środków finansowych – bo realizacja anachronicznego projektu jest marnotrawieniem środków publicznych.

W oczekiwaniu na merytoryczne spotkanie z decydentami społecznicy zachęcają mieszkańców Poznania do podpisu pod internetową wersją petycji w obronie drzew przy ul. 27 Grudnia, wystosowali także list otwarty do Rady konsultacyjnej ds. ochrony środowiska i klimatu, którą powołał prezydent. Liczą na to, że rada podzieli ich stanowisko i pomoże w ochronie istniejącego drzewostanu.

 

Poznańscy policjanci oskarżeni o gwałt

0

Kobieta oskarżyła trzech poznańskich policjantów o gwałt. Miało do niego dojść w jednym z pensjonatów w Mielnie, gdzie funkcjonariusze byli na wakacje. Najpierw wszyscy, razem z kobietą, pili alkohol. Później mieli ją wykorzystać.

Jak informuje Głos Koszaliński, do zdarzenia doszło w minionym tygodniu. Zawiadomienie w tej sprawie dotyczące seksualnego wykorzystania kobiety przez policjantów po służbie wpłynęło do Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Zgodnie z zeznaniami kobiety trzej młodzi mężczyźni, policjanci na wakacjach, zaprosili ją do pokoju, pili z nią alkohol, a później wykorzystali, jak poinformował gazetę prokurator Ryszard Gąsiorowski. Natychmiast rozpoczęto śledztwo w tej sprawie, przeprowadzono też oględziny pomieszczenia.

Z ustaleń służb wynika, że rzeczywiście w tym pokoju bawiło się kilka osób przy alkoholu. Zresztą nie zaprzeczają temu też sami policjanci. Jednak oni twierdzą, że zaprosili kobietę, ponieważ oferowała w ogłoszeniu internetowym usługi towarzyskie i znali ją z wcześniejszych – seksualnych – spotkań. Dlatego zaprosili ją i tym razem, a do seksu doszło za jej zgodą.

Policjanci deklarują współpracę ze służbami i twierdzą, że kobieta ich pomawia. Ta jednak twardo trzyma się swojej wersji wydarzeń.

Z tego powodu prokuratura zdecydowała, że kobieta zostanie przesłuchana przez sąd jako świadek. Natomiast biegły sądowy ma wydać opinię co do jej wiarygodności. Dopiero po spełnieniu tych dwóch warunków prokuratura zdecyduje, jakie dalsze kroki trzeba podjąć w tej sprawie.

Poznań: Sejm uhonorował poznańskiego podróżnika. Będzie patronem roku 2023

0

Paweł Edmund Strzelecki, wybitny podróżnik, odkrywca, badacz i filantrop, który urodził się w Głuszynie, dziś dzielnicy Poznania, będzie patronem roku 2023. Tak zadecydował Sejm.

„W 2023 r. przypada 150. rocznica śmierci Pawła Edmunda Strzeleckiego” – czytamy w uchwale sejmowej. – „Był on wybitnym badaczem, podróżnikiem, odkrywcą i filantropem. Jako pierwszy Polak okrążył indywidualnie kulę ziemską w celach naukowych. Jego podróż dookoła Ziemi rozpoczęła się w 1834 r. Najpierw badał tereny dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku – nad jeziorem Ontario odkrył do dziś eksploatowane złoża rud miedzi. Kolejne badania prowadził w Ameryce Południowej: w Brazylii, Urugwaju i Chile. Kolejnymi eksplorowanymi przez Pawła Edmunda Strzeleckiego rejonami były Polinezja i Hawaje oraz Australia, Nowa Zelandia i Tasmania. Tam również dokonał wielu odkryć: badał Wielkie Góry Wododziałowe, a najwyższy szczyt kontynentu australijskiego nazwał Mount Kościuszko, na cześć przywódcy insurekcji z 1794 r. Odkrył i nazwał także najżyźniejszy rejon rolniczy Australii – Gippsland. Po powrocie do Europy w 1843 r. opublikował wyniki swoich badań. Ostatecznie osiadł w Zjednoczonym Królestwie, gdzie został członkiem prestiżowych towarzystw naukowych, angażował się także w działania dobroczynne, m.in. działając na rzecz dożywiania dzieci w okresie Wielkiego Głodu w Irlandii”.

Odkrywca zmarł w 1873 roku i został pochowany w Londynie, ale w 1997 roku jego prochy sprowadzono do Polski i złożono w Krypcie Zasłużonych Wielkopolan w podziemiach kościoła św. Wojciecha w Poznaniu.

Obok Strzeleckiego patronami roku 2023 będą także: Wojciech Korfanty, Aleksander Fredro, Aleksandra Piłsudska, Maurycy Mochnacki, Jadwiga Zamoyska i Jerzy Nowosielski.

Wielkopolska: Sięgał po papierosy i spowodował wypadek. Jedna osoba nie żyje

0

Jadąc z o wiele za dużą prędkością kierowca hondy civic postanowił sięgnąć po paczkę papierosów. To było powodem utraty panowania nad autem i dachowania, a także śmieci jednej z pasażerek samochodu.

Do wypadku doszło 26 lipca. Według wstępnych ustaleń policji, jak informuje portal wlkp24.info, właśnie nadmierna prędkość i szukanie paczki papierosów, która zapodziała się między fotelami, było powodem utraty przez 24-letniego kierowcę narodowości gruzińskiej panowania nad kierownicą. Jadąc drogą wojewódzką nr 470 w miejscowości Szadek w powiecie kaliskim wypadł z trasy i wpadł do rowu, a później dachował.

Samochodem podróżowało czworo pasażerów: 27-letnia obywatelka Ukrainy zmarła z powodu obrażeń poniesionych w wypadku. 30-letni obywatel Ukrainy i 24-letnia obywatelka Ukrainy zostali tylko przebadani w szpitalu, a ponieważ nie stwierdzono u nich obrażeń, zostali wypuszczeni do domu. Kierowca hondy został zatrzymany.

Wypadek miał miejsce dokładnie na drodze wojewódzkiej nr 470 w miejscowości Szadek w gminie Ceków-Kolonia w powiecie kaliskim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 24-letni kierowca hondy civic, obywatel Gruzji, jechał od miejscowości Ceków w kierunku Kalisza. – Kierując pojazdem i chcąc sięgnąć po paczkę papierosów znajdującą się między fotelami oraz w wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w skarpę przydrożnego rowu, doprowadzając do wywrócenia pojazdu. W wyniku poniesionych obrażeń, w szpitalu zmarła pasażerka pojazdu, 27-letnia obywatelka Ukrainy – informuje kom. Witold Woźniak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

Do szpitala trafiły wszystkie osoby, które znajdowały się w pojeździe. Pod opieką lekarzy znajduje się jeszcze 30-letni obywatel Ukrainy. 24-letnia tej samej narodowości, po przeprowadzonych badaniach została zwolniona do domu. 24-letni kierowca hondy został zatrzymany w kaliskiej komendzie i jest do dyspozycji prokuratora.

 

Poznań: Porwanie 14-latki. Podejrzana 39-letnia kobieta może stracić władzę rodzicielską

0

Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto w Poznaniu zamierza wystąpić do sądu z wnioskami o pozbawienie władzy rodzicielskiej 39-latki podejrzanej o uprowadzenie i torturowanie 14-latki. Kobieta ma troje dzieci – jej 13-letnia córka jest także podejrzana o udział w porwaniu.

Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, poinformował, jak podaje Głos Wielkopolski, że prokuratura będzie występowała do sądu rodzinnego z wnioskami o pozbawienie kobiety władzy rodzicielskiej. Przy okazji też zwróci się do sądu, by przyjrzał się, jak kobieta sprawuje władzę rodzicielską nad swoimi dziećmi.

Przypomnijmy, że chodzi o porwanie 14-letniej dziewczyny, do którego doszło 22 lipca na osiedlu Przyjaźni. Nastolatkę wciągnięto do samochodu, ale wszystko widziała jej matka, która powiadomiła policję. Funkcjonariusze uwolnili dziewczynę po niego ponad 2 godzinach: znaleźli ją w bagażniku samochodu, którym została uprowadzona, a który należał do 39-latki.

Dziewczyna była prawie naga, z częściowo ogoloną głowa, ogolonymi brwiami i śladami od przypalania papierosami. Okazało się, że znęcano się nad nią, zmuszono do innej czynności seksualnej i brutalnie zgwałcono, nagrywając wszystko telefonem. Uratowana nastolatka trafiła do szpitala, a policja zatrzymała podejrzanych o dokonanie porwania. To właśnie 39-letnia kobieta, 17-letni chłopak, 13-letnia córka kobiety oraz jeszcze jedna dziewczyna i chłopak w wieku 13 i 14 lat.

39-letnia kobieta i 17-latek, który będzie odpowiadał jak dorosły, zostali w niedzielę przesłuchani w prokuraturze i usłyszeli zarzuty uprowadzenia i pozbawienia wolności małoletniej, gwałtu ze szczególnym okrucieństwem i utrwalania tego telefonem. Grozi im do 15 lat więzienia, a sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obojga. Niepełnoletni podejrzani przebywają w specjalnym ośrodku. Staną przed sądem rodzinnym.

Motywem porwania i tortur była kłótnia o e-papierosa – porwana miała zepsuć grzałkę, ale nie chciała za to zwrócić pieniędzy właścicielce. Wartość grzałki to około 20 zł. Poza tym między porwaną a córką 39-latki miało dojść do kłótni, podczas której porwana nazwała 39-latkę „k..wą”.

Jak poinformował prokurator Łukasz Wawrzyniak, 17-latek przyznał się i opisał przebieg porwania. 39-latka powiedziała, że się nie przyznaje, ale z jej zeznań wynika, że częściowo jednak się przyznaje.

Wielkopolska: Policja na spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim. Czy była niezbędna?

0

Poznański poseł Adam Szłapka zainteresował się liczną obecnością policji na spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim w Wielkopolsce. Z wyjaśnień funkcjonariuszy wynika, że ich obecność na tych spotkaniach była niezbędna ze względów bezpieczeństwa.

Przypomnijmy, że prezes PiS gościł w Wielkopolsce, w Poznaniu, Kórniku, Gnieźnie i Koninie 23 i 24 lipca. Wszędzie przekonywał, że to rząd PiS jest rządem na ciężkie czasy, zapewniał, że nie zabraknie cukru i węgla, a po kolejnych wygranych wyborach PiS poprawi także to, co mu się nie udało podczas dotychczasowych dwóch kadencji – na przykład politykę mieszkaniową.

Poseł Szłapka zapytał o tę policyjną asystę i jej koszty, ale jeszcze nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi na swoje pytanie od nadinspektora Piotra Mąki, komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu. Jednak pytania o ochronę spotkań zadali też dziennikarze telewizji TVN24. I oni otrzymali już odpowiedź od Andrzeja Borowiaka, szefa biura prasowego wielkopolskiej policji.

Jak powiedział Andrzej Borowiak, służby uznały, że obecność policji na spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim jest niezbędna, ponieważ podczas nich może dojść do incydentów zakłócających porządek. Do tego wniosku doszli funkcjonariusze po analizie doniesień medialnych na temat wizyty i komentarzy w mediach społecznościowych. Zapewnił także, że organizatorzy spotkań posła Jarosława Kaczyńskiego nie zwracali się do policji o zabezpieczenie spotkań, w żadnej innej sprawie zresztą też nie.

Obawy policjantów okazały się o tyle uzasadnione, że rzeczywiście przed każdym spotkaniem na Jarosława Kaczyńskiego czekała też grupa przeciwników jego partii, skandując hasła i protestując przeciwko jego wizycie. Policjanci stanowili w tych przypadkach kordon oddzielający otoczenie prezesa od demonstrantów.

Jak jednak podkreślił Andrzej Borowiak, policja zawsze wysyła dodatkowe siły podczas spotkań z politykami po to, by do żadnego incydentu i do złamania prawa podczas spotkań nie doszło. Nie inaczej było i podczas wizyty Jarosława Kaczyńskiego, gdzie także nie doszło do zakłóceń porządku.

Według policji podczas spotkań pełniło kilkudziesięciu policjantów i byli to funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu oraz Oddziału Prewencji Policji w Poznaniu. Natomiast jeśli chodzi o demonstrantów, to w Kórniku było ich około 100, a w Poznaniu około 30.

Wielkopolska: Mężczyzna z amfetaminą zatrzymany przed szkołą

0

Kępińscy funkcjonariusze zatrzymali 39 – letniego mieszkańca Kępna, który posiadał przy sobie woreczek foliowy z zawartością amfetaminy, a wszystko to na boisku Szkoły Podstawowej nr 1 w Kępnie.

Jak informuje policja, 22 lipca na terenie powiatu kępińskiego odbyły się działania prewencyjne pod nazwą „Nielat 2022”, w których wzięli udział funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.

I właśnie podczas nich, o godzinie 20.10, podczas patrolu boiska sportowego przy Szkole Podstawowej nr 1 w Kępnie na ulicy Sienkiewicza policjanci zatrzymali mężczyznę z amfetaminą.

„W toku dalszych wykonywanych czynności w miejscu zamieszkania 39-latka mundurowi ujawnili środki odurzające w postaci marihuany, środki psychoaktywne w postaci tabletek w ilości 62 sztuk, 14 sztuk amunicji oraz jedną sztukę broni palnej – pistolet o kalibrze poniżej 8 mm” – informują kępińscy policjanci. – „Mężczyzna w chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wskazało prawie 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu”.

39-latek trafił do policyjnego aresztu i stanie przed sądem. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Kępnie.

Poznań: Nosorożec Eliasz wyszedł na wybieg!

0

Eliasz, jeden z dwóch czarnych nosorożców, które w czerwcu przyjechały do Poznania, odważył się wyjść na wybieg. To wielkie wydarzenie, bo nosorożce są bardzo wrażliwe i trudno utrzymać ich hodowlę. A mamy je jako jedyni w Polsce!

Dwa nosorożce czarne, Eliasz i Joe, są w Poznaniu od kilku tygodni, bo przyjechały 21 czerwca z Czech. Ze względu na ich niezwykłą wrażliwość dyrektor zoo postanowiła zamknąć pawilon żyraf i nosorożców, by nowi mieszkańcy mogli się zadomowić bez dodatkowego stresu. Nosorożce, mimo swoich rozmiarów i wyglądu, są nieśmiałe i ostrożne, więc trochę to trwało i dopiero 25 lipca pierwszy z nich, Eliasz, zdecydował się na wyjście na wybieg.

„Wiadomości z ostatniej chwili! Pierwszy z naszych młodzieńców, Eliaszek, po kilku dniach nieśmiałego zaglądania na wybieg, zebrał się na wielką odwagę i przedreptał przez nowe terytorium z uśmiechem!” – poinformowało z dumą poznańskie zoo na swoim profilu społecznościowym. – „Nosorożce czarne mamy w Polsce jako jedyni, są niezwykle wrażliwe, delikatne mimo imponujących rozmiarów, niełatwe w utrzymaniu i krytycznie zagrożone wyginięciem. Dbamy o te nasze rodzynki, chuchamy na chłopaków i oswajamy z nowym domem. Zobaczyć uśmiech Eliaszka – bezcenne! Prosimy o kciuki, teraz Joe będzie zapraszany na wybieg”.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02qekqdQzJt4kGyJt6qPZKRB1efZzkP3R6WH6oY1qZPfKmKCn6MS8fYoVLnfCHwQVel&id=1475315479348773

Wielkopolska: Motocyklista zatrzymał się, żeby przepuścić pieszego. I wjechał w niego samochód

0

Przed przejściem dla pieszych na al. Wojska Polskiego w Pile zatrzymał się motocyklista, by przepuścić pieszego. I wtedy uderzyła w niego jadąca za nim mazda prowadzona przez 33-letnią kobietę.

Jak informuje portal asta24.pl, do wypadku doszło 25 lipca około godziny 16.00. Motocyklista zgodnie z przepisami zatrzymał się, by przepuścić pieszego natomiast kobieta przepisy zlekceważyła i w efekcie uderzyła w motocyklistę.

Na szczęście obyło się bez poważnych obrażeń, jednak 33-latka, obywatelka Ukrainy dostała mandat za spowodowanie kolizji. Dodatkowo jeszcze odpowie przed sądem, ponieważ okazało się, jak powiedział portalowi st. sierż. Wojciech Zeszot, rzecznik prasowy pilskiej policji, że kobieta nie ma uprawnień do kierowania pojazdem. Grozi jej grzywna do 30 tys. zł i zakaz prowadzenia auta do 3 lat.

Wielkopolska: Pożar warsztatu samochodowego. Wykluczono udział osób trzecich

0

Duży pożar, do którego doszło w nocy z 21 na 22 lipca w kompleksie budynków przy ul. Ratajczaka, mieszczących warsztat samochodowy, powstał bez udziału osób trzecich. Prawdopodobnym powodem było uderzenie pioruna.

Taką decyzję wydali biegli z zakresu pożarnictwa, którzy badali przyczyny wybuchu pożaru na terenie warsztatu samochodowego między ulicami Chrobrego i Ratajczaka.

Przypomnijmy, że pożar zauważono około godziny 2.00 nad ranem w nocy z 21 na 22 lipca. gdy na miejsce dotarli strażacy, zastali rozwinięty pożar, którym objęta była lakiernia oraz poddasze budynku produkcyjno-magazynowego z funkcjami usługowymi.

W akcji gaśniczej udział wzięło 29 zastępów, w tym grupa operacyjna KW PSP w Poznaniu oraz grupa operacyjna KP PSP w Międzychodzie, a także pluton „SZAMOTUŁY” będący w strukturach wielkopolskiego odwodu operacyjnego oraz zastęp z JRG Nowy Tomyśl, jak informuje KP PSP Międzychód.
„Na miejscu działań zorganizowano punkt ładowania butli, natomiast woda dowożona była z Jeziora Miejskiego” – podali strażacy. – „W działaniach oprócz straży udział brało pogotowie energetyczne oraz policja, która prowadzi na miejscu oględziny z udziałem technika kryminalistyki wspólnie z biegłym z zakresu pożarnictwa”.

Jak podaje portal miedzychod.naszemiasto.pl, sierż. sztab. Justyna Rybczyńska z międzychodzkiej policji poinformowała, że wykluczono udział osób trzecich w pożarze. Ze wstępnych ustaleń biegłego wynika natomiast, że powodem pożaru było wyładowanie atmosferyczne.

https://www.facebook.com/KPPSPMiedzychod/posts/pfbid0TC6hZymct4V8HVpiht7CcfzuqKJnNC4dukVByCCk2F9L9x91FUDfgopg7qt54c8pl

Wielkopolska: Wypadek w Kępinie. DK72 była zablokowana

0

Jak podaje wojewódzkie centrum zarządzania kryzysowego, przed godziną 7.00 doszło do wypadku na drodze krajowej nr 72 w miejscowości Kępina. Trzy osoby odniosły obrażenia, a droga jest zablokowana.

Na drodze doszło do dachowania samochodu. Trzy osoby, jedna dorosła i dwójka dzieci, odniosły obrażenia. Na miejscu pracują służby, a droga była zablokowana dla ruchu do godziny 11.00. Obecnie ruch już odbywa się normalnie.

Poznań: Giełda wraca na Rynek Łazarski

0

30 lipca po wielu latach przerwy znów będzie się można wybrać na kultową łazarską giełdę. W pierwszej edycji weźmie udział co prawda tylko kilkunastu wystawców, ale to dopiero początek. Miasto przewiduje też inne atrakcje dla odwiedzających.

– Giełda była czynna codziennie – oprócz niedziel. Powstała na początku lat 60., gdy nad schronem nasypano ziemię, którą otoczono z wszystkich stron murkiem o półmetrowej wysokości – wspomina Maciej Gabriel, mieszkaniec Łazarza. – Na tym murku wystawcy rozkładali na gazetach swoje towary na sprzedaż. W tych latach było to wszystko, co w domu było luksusowe i niepotrzebne koniecznie do życia, a miało jakąś wartość – dodaje.

Przed laty na giełdę zjeżdżali ludzie z całego Poznania i okolicy, bo w czasach, gdy w sklepach nie było praktycznie nic, na giełdzie można było znaleźć wszystko: od części do motocykli po kawę czy gumy do żucia. W bardziej dyskretnych zakamarkach handlowało się walutą i złotem, co było wówczas niezgodne z prawem.

– Były zbiory srebrnych przedwojennych monet: polskich, niemieckich, rosyjskich i austriackich – mówi Maciej Gabriel. – Były znaczki pocztowe, srebrne sztućce, porcelana, kryształy, obrusy haftowane. Druga grupa to narzędzia wszelkiego typu części do motorów, rowerów, a także całe rowery – przeważnie poniemieckie. Były też rzeczy elektryczne: puszki, kable gniazdka, wtyczki, silniki, stare radia i odkurzacze.

Na giełdzie nie brakowało również odzieży i butów, były płyty i kasety, obrazy, meble, maszynami do szycia, pocztówki, książki. W bramach lub „z teczki” starsi panowie sprzedawali alkohol, w kiosku natomiast można było kupić herbatę lub kawę.

– Nad tym całym handlem nadzór sprawowali „tajniacy”, którzy mieli „komisariat” w piwnicy przy ul. Dmowskiego – wyjaśnia Maciej Gabriel. – Sprawdzali oni czy towar nie jest kradziony. Były też na giełdzie towary zagraniczne z paczek: kawy, czekolady, gumy do żucia, papierosy, gazety erotyczne i wszystko to co „było w domu” i można było sprzedać.

Giełda po wieloletniej przerwie ma się ponownie odbyć 30 lipca w godzinach od 8.00 do 14.00. Swój udział zapowiedziało 11 wystawców, którzy przywiozą ubrania (w tym niektóre z historią), antyki, rękodzieło, książki, wyposażenie wnętrz, płyty, biżuterię, a nawet ręcznie wykonane tradycyjne ukraińskie koszule.

Podczas giełdy będzie można też podzielić się swoimi wspomnieniami i anegdotami dotyczącymi rynku Łazarskiego, które zostaną utrwalone w formie słuchowiska. Powstanie także aktualna mapa targowiska, która zostanie wzbogacona o wspomnienia okolicznych mieszkańców.

Giełda łazarska odbywa się w ramach „Rynku kwitnących relacji”. To cykl spotkań i warsztatów, dzięki którym mieszkańcy Łazarza mogą wspólnie odkryć i napisać historię osiedlowego targowiska. Wydarzenie dofinansowano ze środków Miasta Poznań w ramach Poznańskiego Programu Edukacji Kulturowej, którego operatorem jest Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu.

Wielkopolska. Duży wzrost zakażeń koronawirusem (LISTA POWIATÓW)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 327 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 1 0
czarnkowsko-trzcianecki 3 0
gnieźnieński 18 0
gostyński 3 0
grodziski 3 0
jarociński 1 0
kaliski 2 0
kępiński 4 0
kolski 3 0

koniński 4 0
kościański 4 0
krotoszyński 10 0
leszczyński 1 0
międzychodzki 1 0
nowotomyski 6 0
obornicki 1 0
ostrowski 13 0
ostrzeszowski 10 0

pilski 6 0
pleszewski 10 0
poznański 61 0
rawicki 10 0
słupecki 14 0
szamotulski 6 0
średzki 4 0
śremski 4 0
turecki 19 0

wągrowiecki 4 0
wolsztyński 2 0
wrzesiński 10 0
złotowski 1 0
Kalisz 4 0
Konin 5 0
Leszno 4 0
Poznań 75 0

Poznań: Porwana 14-latka wyszła ze szpitala. W jakim jest stanie?

0

Dziewczynka, porwana, torturowana i zgwałcona w miniony piątek, właśnie wyszła ze szpitala. 14-latka trafiła tam zaraz po tym, jak uwolnili ją policjanci.

Przypomnijmy, że porwanie miało miejsce 22 lipca około godziny 15.00 sprzed sklepu na osiedlu Przyjaźni. Porywacze podjechali tam samochodem i wciągnęli do niego dziewczynę. Na szczęście wszystko widziała matka 14-latki, która powiadomiła policję.

Funkcjonariusze już około godziny 17.00 tego samego dnia namierzyli samochód porywaczy w Złotnikach. Zatrzymali ich i w bagażniku auta znaleźli poszukiwaną dziewczynkę: rozebraną, z częściowo ogoloną głową, zgolonymi brwiami i ze śladami przypalania papierosami. Później okazało się, że dziewczynę została też brutalnie zgwałcona i poddana innej czynności seksualnej, a sprawcy wszystko to nagrywali telefonem komórkowym.

Dziewczynka zaraz po uwolnieniu przez policjantów trafiła do szpitala. Była zapłakana i roztrzęsiona, jak powiedział Andrzej Borowiak z zespołu prasowego wielkopolskiej policji. Jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo fizyczne, jak stwierdzili lekarze, jednak potrzebowała pomocy medycznej, a także psychologicznej. Wyszła już ze szpitala, jak poinformowało Radio Poznań.

Jej oprawcami było pięć osób: 39-letnia kobieta, matka jej 13-letniej znajomej, która tez brała udział w porwaniu, 17-letni chłopak, a także dwoje 14-latków, dziewczyna i chłopak. 39-latka i 17-latek, który będzie odpowiadał jak dorosły, już trafili do aresztu na 3 miesiące, o czym zadecydował sąd. Grozi im do 15 lat więzienia. Trójka nastolatków trafiła do specjalnego ośrodka i będzie odpowiadać przed sądem rodzinnym.

Powodem porwania była kłótnia o e-papierosa, który należał do 13-latki. Porwana uszkodziła grzałkę i nie chciała za nią zapłacić, dlatego została porwana i torturowana. Grzałka ma wartość 20 zł.

Poznań: Wstrzymanie ruchu na Matyi. Tramwaj potrącił pieszą

0

Około godziny 7.15 na skrzyżowaniu ulic Matyi i Towarowej piesza przechodząca przez jezdnię na czerwonym świetle wpadła pod tramwaj linii nr 6 jadący w stronę Miłostowa. Wypadek wstrzymał ruch na tej trasie.

Wezwane pogotowie zabrało kobietę do szpitala, na szczęście wszystko wskazuje na to, że jej obrażenia nie były poważne: uderzyła w bok tramwaju, odbiła się od niego i przewróciła się na chodnik. Była przytomna. Jednak jak informuje MPK Poznań, zdarzenie wstrzymało ruch tramwajów na tej trasie na pół godziny i w tym czasie tramwaje były kierowane objazdami. O 7.36 ruch wrócił do normy.

Poznań: Ostatnia szansa na złożenie wniosków w programie Kawka Bis

0

Jeszcze do końca lipca można składać wnioski o dofinansowanie likwidacji starych pieców w programie Kawka Bis. W tym roku na realizację projektu miasto przeznaczyło 15 mln zł, uprościło też zasady.

Jak informują władze Poznania, do tej pory przygotowano 469 umów na kwotę blisko 7 mln zł – 90 inwestycji zostało już zrealizowanych.
„Wysokość dofinansowania zależy od tego, jaki nowy sposób ogrzewania wybierze mieszkaniec Poznania” – przypomina magistrat. – „Czasu na likwidację systemów opartych na węglu lub drewnie jest już coraz mniej, dlatego warto pomyśleć o tym już teraz. Od 2024 r. posiadaczom starych bezklasowych pieców centralnego ogrzewania będzie grozić kara grzywny w wysokości do 5 tys. zł. Ograniczenia i zakazy dotyczące używania w Poznaniu instalacji, w których następuje spalanie paliw, wprowadziła tzw. uchwała antysmogowa Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z grudnia 2017 r. Osoby, które mają stary piec centralnego ogrzewania, powinny zlikwidować go do końca 2023 r., a korzystający z pieców kaflowych – do końca 2025 r. Miasto wspiera finansowo mieszkańców w tym przedsięwzięciu”.

Poznaniacy i poznanianki, chcący pozbyć się tzw. kopciuchów, mogą starać się o dofinansowanie

  • do 12 tys. zł – w przypadku zmiany na ogrzewanie z miejskiej sieci ciepłowniczej, gazowe lub elektryczne
  • do 15 tys. zł – przy wymianie pieca na pompę ciepła (typu powietrze-woda lub gruntową)
  • aż do 20 tys. zł – w przypadku pompy ciepła połączonej z instalacją fotowoltaiczną lub też połączenia ogrzewania elektrycznego z instalacją fotowoltaiczną.

Wnioski o dofinansowanie można składać tylko do 31 lipca za pośrednictwem Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP) lub w formie papierowej – w siedzibie Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska przy ul. Gronowej 22a, 61-655 Poznań (w godzinach pracy urzędu) lub listownie (kierując dokumenty na wskazany adres).

Więcej informacji o programie można znaleźć na stronie miasta w zakładce poświęconej programowi Kawka Bis. Informacji udzielają także pracownicy infolinii Poznań Kontakt pod numerem telefonu 61 646 33 44 oraz Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska: tel. 61 878 40 61, 61 878 40 68, 61 878 50 71, 61 878 40 62. Pytania można kierować także pod adres mailowy: [email protected].

Poznań: Na rozkładach jazdy pojawią się kody QR. Rusza Wirtualny Monitor

0

Już 1 sierpnia na rozkładach jazdy komunikacji miejskiej zostaną umieszczone specjalne kody QR. Dzięki nim pasażerowie szybciej i wygodniej sprawdzą, o której godzinie odjedzie ich tramwaj lub autobus.

„Wirtualny Monitor to udogodnienie dla pasażerów transportu publicznego wprowadzane w ramach systemu PEKA” – wyjaśnia Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu. – „WM wykorzystuje dane przesyłane przez komputery pokładowe zamontowane w ponad 700 pojazdach, wyposażone w moduł GPS. Każdy z podróżujących w momencie zeskanowania kodu automatycznie przeniesie się na stronę internetową Wirtualnego Monitora, gdzie na bieżąco wyświetlane są rzeczywiste godziny odjazdów autobusów czy tramwajów z danego przystanku”.

System pokazuje odjazdy pojazdów na liniach nie tylko na terenie Poznania, ale także na liniach podmiejskich ZTM. Dostęp do WM jest możliwy także przez stronę internetową karty PEKA, ale korzystając ze strony trzeba wpisać linię, o którą nam chodzi, przystanek oraz kierunek jazdy.

Wirtualny Monitor wyświetla informacje w czasie rzeczywistym i jest na bieżąco aktualizowany, dlatego jeśli na trasie pojazdu komunikacji publicznej pojawi się problem, awaria albo korek, to czas dojazdu nie będzie się zmieniał. Gdy pojazd będzie dojeżdżał do przystanku, znajdował się na nim albo odjeżdżał, to wówczas na Wirtualnym Monitorze pojawi się migająca informacja „<1 min” w kolorze niebieskim.

„Z Wirtualnego Monitora dowiemy się również czy kurs jest obsługiwany pojazdem niskopodłogowym, czy tylko z niską podłogą w środkowym części (Moderus Beta), czy jest wyposażony w rozkładaną rampę, klimatyzację przestrzeni pasażerskiej oraz czy na pokładzie znajduje się ładowarka USB” – wylicza ZTM. – „Pojawi się również informacja, czy w pojeździe jest dopuszczona możliwość przewozu rowerów zgodnie z zapisami w regulaminie przewozów. Wirtualny Monitor to również źródło informacji o zmianach w kursowaniu linii, które następują na sieci ZTM”.