Poseł Szłapka o policyjnej ochronie wizyty Kaczyńskiego: „na podstawie jakich przepisów?”

spotkanie Jarosława Kaczyńskiego, Kórnik fot. Sławek Wąchała

Poznański poseł Adam Szłapka, szef Nowoczesnej, zwrócił się na piśmie do Komendanta Wojewódzkiego Policji z pytaniem, na jakiej podstawie prawnej policja ochraniała wizytę Jarosława Kaczyńskiego w Kórniku oraz Poznaniu.

Wątpliwości Adama Szłapki wzbudził fakt, że Jarosław Kaczyński obecnie jest szeregowym posłem, takim jak wszyscy inni – ale ci wszyscy inni nie korzystają z ochrony policyjnej podczas spotkań ze swoimi wyborcami. Przypomnijmy, że już w lutym poseł pytał o koszty policyjnej ochrony willi Jarosława Kaczyńskiego. Dowiedział się wówczas od ministra Mariusza Kamińskiego, że policja tej willi nie ochrania.

Teraz skierował pismo do nadinspektora Piotra Mąki, komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu, z kilkoma pytaniami – między innymi o to, na jakiej podstawie prawnej policja ochraniała spotkania szeregowego posła i ile to kosztowało. Zgodnie z obowiązującym prawem posłowie mają prawo do ochrony, ale tylko wtedy, gdy grozi im realne niebezpieczeństwo. Ale wówczas zgodę na to wydaje minister spraw wewnętrznych, a ochronę sprawuje Służba Ochrony Państwa, nie policja.

Poseł Adam Szłapka w swoim piśmie do komendanta pyta także, jakie siły policji (ilu funkcjonariuszy, ile pojazdów) były zaangażowane w ochronę wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Kórniku oraz w Poznaniu w dniu 23 lipca, na podstawie jakich przepisów policja angażowała się w te wydarzenia i jaki był szacunkowy koszt tego typu akcji.
„Czy w stosunku do każdego obywatela podejmowane są podobne działania jak w przypadku Jarosława Kaczyńskiego?” – pytał poseł. – „Jeśli nie, to jakich przypadków dotyczyło szczególne zaangażowanie policji? Jakie wizyty polityków w Wielkopolsce były w tym roku objęte specjalną ochroną i angażowały tyle jednostek policji?”

Przypomnijmy, że weekend 23 i 24 lipca Jarosław Kaczyński spędza w Wielkopolsce, gdzie na serii spotkań przekonuje mieszkańców do polityki rządu PiS. 23 lipca był w Kórniku i Poznaniu i w obu tych miastach przed miejscami spotkań czekały na niego duże grupy demonstrantów protestujące przeciwko polityce rządu Prawa i Sprawiedliwości, a spotkania były ochraniane przez policję. „Dziesiątki funkcjonariuszy policji”, jak napisała na Twitterze senator Jadwiga Rotnicka.

Podziel się: