Wielkopolska: Policja na spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim. Czy była niezbędna?

spotkanie Jarosława Kaczyńskiego, Kórnik fot. Sławek Wąchała

Poznański poseł Adam Szłapka zainteresował się liczną obecnością policji na spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim w Wielkopolsce. Z wyjaśnień funkcjonariuszy wynika, że ich obecność na tych spotkaniach była niezbędna ze względów bezpieczeństwa.

Przypomnijmy, że prezes PiS gościł w Wielkopolsce, w Poznaniu, Kórniku, Gnieźnie i Koninie 23 i 24 lipca. Wszędzie przekonywał, że to rząd PiS jest rządem na ciężkie czasy, zapewniał, że nie zabraknie cukru i węgla, a po kolejnych wygranych wyborach PiS poprawi także to, co mu się nie udało podczas dotychczasowych dwóch kadencji – na przykład politykę mieszkaniową.

Poseł Szłapka zapytał o tę policyjną asystę i jej koszty, ale jeszcze nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi na swoje pytanie od nadinspektora Piotra Mąki, komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu. Jednak pytania o ochronę spotkań zadali też dziennikarze telewizji TVN24. I oni otrzymali już odpowiedź od Andrzeja Borowiaka, szefa biura prasowego wielkopolskiej policji.

Jak powiedział Andrzej Borowiak, służby uznały, że obecność policji na spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim jest niezbędna, ponieważ podczas nich może dojść do incydentów zakłócających porządek. Do tego wniosku doszli funkcjonariusze po analizie doniesień medialnych na temat wizyty i komentarzy w mediach społecznościowych. Zapewnił także, że organizatorzy spotkań posła Jarosława Kaczyńskiego nie zwracali się do policji o zabezpieczenie spotkań, w żadnej innej sprawie zresztą też nie.

Obawy policjantów okazały się o tyle uzasadnione, że rzeczywiście przed każdym spotkaniem na Jarosława Kaczyńskiego czekała też grupa przeciwników jego partii, skandując hasła i protestując przeciwko jego wizycie. Policjanci stanowili w tych przypadkach kordon oddzielający otoczenie prezesa od demonstrantów.

Jak jednak podkreślił Andrzej Borowiak, policja zawsze wysyła dodatkowe siły podczas spotkań z politykami po to, by do żadnego incydentu i do złamania prawa podczas spotkań nie doszło. Nie inaczej było i podczas wizyty Jarosława Kaczyńskiego, gdzie także nie doszło do zakłóceń porządku.

Według policji podczas spotkań pełniło kilkudziesięciu policjantów i byli to funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu oraz Oddziału Prewencji Policji w Poznaniu. Natomiast jeśli chodzi o demonstrantów, to w Kórniku było ich około 100, a w Poznaniu około 30.

Podziel się: