Strona główna Blog Strona 981

Wielkopolska: 19-latka podejrzana o przywłaszczenie portfela z pieniędzmi. Teraz odpowie przed sądem

19-letnia dziewczyna jest podejrzana o to, że znalazła portfel z pieniędzmi i dokumentami – ale zamiast go oddać na policję, podzieliła się zawartością z kolegą. Wszystko zarejestrowała kamera monitoringu.

31 lipca policjanci na komendę w Ostrowie zgłosił się mężczyzna, który przed jednym ze sklepów zgubił portfel z pieniędzmi i dokumentami. Gdy zorientował się po kilku minutach, że portfela nie ma i wrócił w rejon placówki, tam też go już nie było. Była natomiast kamera monitoringu, dlatego policjanci rozpoczęli pracę nad tą sprawą od przejrzenia tego, co nagrała.

„Ostrowscy kryminalni po przejrzeniu monitoringu ustalili sprawcę i pojechali do miejsca zamieszkania kobiety widocznej na nagraniu” – informują ostrowscy policjanci. – „Podczas rozmowy z policjantami 19-latka przyznała się do zabrania portfela i dodała, że portfel przekazała koledze, z którym podzieliła się znalezioną gotówką. Policjanci w całości odzyskali utracone mienie. Kobieta oraz mężczyzna usłyszeli już zarzuty”.

Para 19-latków teraz stanie przed sądem, a policjanci przypominają, że znalezioną rzecz należy zwrócić prawowitemu właścicielowi albo zanieść na policję czy do biura rzeczy znalezionych.

Poznań: Problemy z kładką Berdychowską. Miasto jednak nie rezygnuje

0

Prezydent Jacek Jaśkowiak zapewnił, że miasto nie zamierza zrezygnować z budowy kładki Berdychowskiej, choć sam niejednokrotnie przyznawał, że sytuacja budżetowa nie jest najlepsza. Jednak ma nadzieję, że drugi przetarg wyłoni wykonawcę.

W rozmowie z Łukaszem Kaźmierczakiem w Radiu Poznań prezydent podkreślił, że wbrew opinii wielu radnych rezygnacja z budowy kładki nie sprawi, że 95 mln zostanie w budżecie, bo miasto tyle dostało na jej budowę z Polskiego Ładu. Do tego miasto musi co prawda dołożyć wkład własny, który można byłoby zaoszczędzić. Ale 5 mln zł, bo tyle wynosi, niczego nie zmieni w sytuacji budżetowej.

Jednak oferty na budowę kładki złożone w przetargu były kilkakrotnie wyższe niż kwota, którą przeznaczyło na tę inwestycję miasto. Przypomnijmy, że zgłosiły się cztery firmy i każda przedstawiła ofertę o wiele droższą niż propozycja miasta. Konsorcjum firm Most i KSH Steel zaproponowało ponad 158 mln zł, PORR SA – prawie 187 mln, STRABAG – ponad 192 mln, a Budimex – prawie 180 mln zł.  Jednak prezydent jest optymistą i ma nadzieję, że w drugim przetargu zgłoszą się oferenci z niższymi cenami.

Natomiast sama kładka, zdaniem prezydenta, wiele zmieni w układzie komunikacyjnym miasta, ponieważ pozwoli bezpiecznie rodzinom z dziećmi przejść pieszo znad Malty na Stary Rynek. Podkreślił, że to kwestia odpowiedzialności za bezpieczeństwo, świadomości zagrożeń, jakie niosą spaliny i całościowej polityki przekonującej poznaniaków do korzystania z mniej szkodliwych dla środowiska form transportu, takich jak rowery, komunikacja publiczna czy własne nogi. A przy rosnących cenach paliw i energii takie działania to także oszczędność dla domowych budżetów.

Legendarny trener Czesław Cybulski nie żyje. Miał 87 lat

0

Polski Związek Lekkiej Atletyki poinformował, że 3 sierpnia w wieku 87 lat zmarł trener Czesław Cybulski, szkoleniowiec rzutu młotem, wychowawca wielu mistrzów tej konkurencji, m.in. Anity Włodarczyk, Szymona Ziółkowskiego czy Pawła Fajdka.

Czesław Cybulski urodził się w Mosinie, a swoją karierę związał z Poznaniem i na tutejszej AWF zrobił doktorat. W latach 70. i 80. był kierownikiem szkolenia grupy rzutów Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Później szkolił Szymona Ziółkowskiego, którego doprowadził do złotego medalu na Olimpiadzie w Sydney w 2000 roku. W latach 2003-2004 szkolił Kamilę Skolimowską, a 2005-2009 Anitę Włodarczyk. W latach 2010-2016 jego podopiecznym był Paweł Fajdek. To pod jego opieką Fajdek zdobył dwa złote medale mistrzostw świata.

Czesław Cybulski został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Krzyżem za Zasługi z 2000 roku i Krzyżem Kawalerskim w 2014 r. Był także uhonorowany tytułem „Zasłużony dla miasta Poznania”.

Wielkopolska: Pożar domu, lasu i łąki. W akcji brał udział samolot gaśniczy

0

Dziewięć zastępów straży pożarnej i samolot gaśniczy gasiło pożar w miejscowości Silna Nowa w powiecie nowotomyskim. Płonął tam budynek mieszkalny, budynki gospodarcze, przylegająca łąka i las. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Strażacy otrzymali informację o pożarze o godzinie 11.15, jak informuje OSP Silna. Palił się dom mieszkalny, zabudowania gospodarcze, a także łąka i przyległy las. Nikt nie ucierpiał, ale pożar był ogromnym zagrożeniem dla sąsiedniego lasu, wysuszonego z powodu upałów. Dlatego do jego gaszenia Nadleśnictwo Bolewice zadysponowało także samolot gaśniczy.

Pożar udało się ugasić po kilku godzinach. Budynek spłonął doszczętnie, tak samo jak zabudowania gospodarstwa.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02LofMQtr2f2NckwDapNF5EpE8tp3pNBhHwdxPNUqwbvu8hBqDTZtAtiDpxx6qc4iRl&id=274162114425862

Wielkopolska: Samochód trafił w słup energetyczny i dachował

0

W miejscowości Młyniewo w powiecie grodziskim kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad kierownicą, uderzył w słup energetyczny i dachował. W wyniku wypadku odniósł obrażenia i trzeba było go przewieźć do szpitala.

Jak informuje Głos Wielkopolski, pierwszej pomocy udzielili kierowcy strażacy z KP PSP Grodzisk Wielkopolski, bo oni jako pierwsi dotarli na miejsce wypadku. Kierowca, 23-letni mieszkaniec gminy kamieniec, był przytomny, zdołał też samodzielnie wydostać się z samochodu.

Policja bada przyczyny wypadku.

Poznań: Tragedia w oczyszczalni ścieków. Dwóch pracowników nie żyje

0

Na terenie oczyszczalni ścieków w Bytkowie pod Rokietnicą doszło do tragicznego wypadku: dwóch pracowników wpadło do szamba. Obaj nie żyją – nie udało się ich uratować. Sprawą zajmuje się policja badając, jak doszło do wypadku.

Szczegóły wypadku są ustalane – na razie wiadomo jedynie, że zauważono brak dwóch pracowników i rozpoczęto ich poszukiwania, jak informuje Maciej Święcichowski z zespołu prasowego wielkopolskiej policji. Znaleziono ich w zbiorniku, który niestety był pełen. Obaj zostali wyciągnięci, byli nieprzytomni. Ratownicy reanimowali ich kilkadziesiąt minut, wezwano także śmigłowiec LPR. Niestety, żadnego z nich nie udało się uratować.

Policja prowadzi obecnie dochodzenie mające wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia, a przede wszystkim to, w jaki sposób obaj mężczyźni znaleźli się w zbiorniku i po co.

Lech Poznań straci najlepszego napastnika? Ishak może trafić do Włoch

0

Włoski klub AC Monza, który właśnie awansował do Serie A, szuka wzmocnienia. Już gra tam były lechita, Christian Gytkjaer. Czy dojdzie do niego Mikael Ishak, najlepszy napastnik Kolejorza?

Jak informuje Interia, według szwedzkiej prasy AC Monza jest skłonny zapłacić Lechowi za oddanie najlepszego napastnika tyle, by klubowi to się opłaciło. Właścicielem klubu jest Silvio Berlusconi.

Kontrakt Ishaka wygasa w czerwcu 2023 roku i na razie nic nie wiadomo o jego ewentualnym przedłużeniu – a więc za rok zawodnik będzie mógł odejść do dowolnego klubu za darmo. A chętnych nie brakuje. Teraz Lech ma okazję na nim zarobić – ale gdyby się na to zgodził, straci najlepszego napastnika, a w obecnej sytuacji klubu i jego wynikach to chyba nie byłoby najlepsze rozwiązanie. Interia przypomina, że do AC Monza Gytkjaer trafił właśnie za darmo, po wygaśnięciu kontraktu z Lechem – a teraz jego nowy klub awansował do Serie A, i to pierwszy raz w historii.

AC Monza oferuje za Mikaela Ishaka 2,5 mln euro. A Kolejorz musi się zdecydować, czy stać go na utratę 2,5 mln euro – czy też raczej woli stracić napastnika, któremu za rok i tak wygasa kontrakt.

Tragedia w Łebie. Utonął 23-letni Wielkopolanin

23-latek wypoczywający w Łebie utonął podczas kąpieli. Ratownicy WOPR wyłowili go z wody w pobliżu ostróg, gdzie kąpiel jest zabroniona. Niestety, mimo szybkiej pomocy i transportu do szpitala mężczyzny nie udało się uratować. 

Według nieoficjalnych informacji portalu wlkp24.info mężczyzna był mieszkańcem powiatu ostrowskiego i wybrał się na wakacje do Łeby. 1 sierpnia wszedł popływać na niestrzeżonej plaży. Gdy długo nie wracał, zaniepokoiła się jego partnerka.
„Chwilę przed godz. 13 do ratowników na stanowisku A5 przybiegł plażowicz, informując o kobiecie szukającej swojego partnera, który zniknął pod wodą” – poinformowało gniewińskie WOPR na swoim profilu społecznościowym. – „Na miejsce natychmiast dysponowano ratowników z najbliższych stanowisk ratowniczych, quad oraz ogniwo wodne Policji. Rozpoczęto poszukiwania w wodzie”.

Poszukiwania nie trwały długo, a mężczyznę znaleziono już po 8 minutach. Jak zwracają uwagę ratownicy na swoim profilu, był na głębokości 5 metrów, na niestrzeżonym odcinku plaży i blisko ostróg, gdzie nie wolno pływać, bo jest to bardzo niebezpieczne.

Po wyciągnięciu mężczyzny na plażę ratownicy natychmiast rozpoczęli resuscytację i prawie godzinę później mężczyźnie udało się przywrócić krążenie. Ratownikom WOPR pomogli medycy, którzy akurat byli tu na urlopie, a także ratownicy medyczni.

Mężczyznę przetransportowano śmigłowcem LPR do szpitala w Wejherowie, jak powiedziała portalowi wlkp24.info asp. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. Niestety, mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. Zmarł 2 sierpnia.

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w swoim wpisie ponownie przypomina, że morze, nawet to spokojne, gdy nie ma wiatru, jest żywiołem i trzeba być zawsze ostrożnym, gdy się wchodzi do wody, a na pewno nie powinno się tego robić poza kąpieliskiem strzeżonym, którego pilnują ratownicy.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=5036468043142723&id=670376816418556

Wielkopolska: Ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałem. W całym regionie!

0

Do 5 sierpnia możemy się w całym regionie spodziewać upałów dochodzących do 35 stopni Celsjusza. IMiGW zaktualizowało ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałami w całej Wielkopolsce.

„Prognozuje się upały. Temperatura maksymalna w dzień od 30°C do 34°C, w czwartek lokalnie do 35°C. Temperatura minimalna w nocy od 18°C do 20°C – ostrzega IMiGW. Ostrzeżenie obowiązuje 3 sierpnia od godziny 13.00 do 5 sierpnia do godziny 18.00.

Jeszcze 2 sierpnia upał zapowiadany na 5 sierpnia miały złagodzić burze, ale według obecnej prognozy mogę nie dotrzeć do Wielkopolski i zatrzymać się nad Dolnym Śląskiem oraz Pomorzem Zachodnim.

Na nieco oddechu będziemy więc mogli liczyć dopiero w sobotę, 6 sierpnia. Będzie „tylko” 28 stopni w dzień i nieco chmur. Podobna pogoda ma być także w niedzielę.

Poznań: Czy zabraknie miejsc dla uczniów w szkołach średnich?

0

Rozpoczął się dodatkowy nabór do szkół średnich – nie wiadomo tylko, czy wystarczy miejsc dla wszystkich. W Poznaniu i powiecie miejsca szuka jeszcze prawie 4 tysiące uczniów, tymczasem miejsc jest niespełna 900.

W pierwszym etapie rekrutacji w Poznaniu prowadzonej wspólnie z powiatem poznańskim do szkół Poznania i powiatu złożono 13 253 wnioski. Najwięcej, bo aż 9849 kandydatów starało się o przyjęcie do liceum ogólnokształcącego, 3664 do technikum, a 834 do szkoły branżowej I stopnia. Do wybranej szkoły zakwalifikowało się 9366 uczniów (4182 do liceów, 3878 do techników i 1306 do szkół branżowych I stopnia). Wspólna oferta obejmowała 9727 miejsc (4182 w liceach ogólnokształcących, 3986 w technikach, 1559 w branżowych szkołach I stopnia).

2 sierpnia Kuratorium Oświaty opublikowało listę wolnych miejsc w całym regionie. Są miejsca nawet w najlepszych szkołach – ale tylko niespełna 900. Tymczasem uczniów, którzy nie dostali się do wybranej szkoły, jest prawie 4 tysiące, a więc znacznie więcej. Na szczęście rezerwy miasta są wystarczające – jeszcze w lipcu Wydział Oświaty UMP informował, że dodatkowo może uruchomić 2500 miejsc, razem z powiatem. W szkołach, gdzie jest najwięcej chętnych, ruszą dodatkowe klasy.

3 sierpnia zaczęła się rekrutacja uzupełniająca do szkół ponadpodstawowych. Wnioski można składać od godz. 10.00 dnia 03 sierpnia 2022 r. do godz. 15.00 dnia 05 sierpnia 2022 r.

Wielkopolska: Zamazane tablice edukacyjne. Trudno uwierzyć, kto jest sprawcą!

0

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży ustalili, kim jest sprawca uszkodzenia tablic edukacyjnych nad jeziorem Strzeleckim. To właśnie za wskazanie sprawcy burmistrz zaoferował nagrodę w wysokości 1000 zł.

Burmistrz Jacek Gursz ogłosił swoją nagrodę 30 lipca, ale też 1 sierpnia zgłosił sprawę policji. Straty oszacowano na 2 tysiące złotych i aż trudno uwierzyć, kto jest sprawcą.

„Policjanci, którzy zajęli się wyjaśnianiem tej sprawy, jeszcze tego samego dnia ustalili, kim jest wandal” – wyjaśniają chodziescy funkcjonariusze. – „To 12-letni mieszkaniec Chodzieży. Małoletni przyznał się do pomalowania sprayem tablic, jednakże nie potrafił wytłumaczyć swojego nagannego zachowania”.

Tablice zostały już wyczyszczone przez sprawcę, ale z uwagi na jego wiek materiały w tej sprawie zostaną przekazane do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Chodzieży i to on zadecyduje o tym, czy wszcząć postępowanie, by ustalić stopień demoralizacji chłopca.

Wielkopolska: Motocyklista uderzył w drzewo

0

W Polesiu w gminie Orchowo mężczyzna kierujący motocyklem stracił panowanie nad pojazdem na leśnej drodze i uderzył w drzewo. Z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło 28 lipca około godziny 19.00 na drodze leśnej między Orchówkiem a Skubarczewem. W akcji ratunkowej uczestniczyli strażacy ze Słupcy, OSP Orchowo, OSP Słowikowo, pogotowie oraz policja.

Wielkopolska: Konar runął na trzy osoby. Dwie trafiły do szpitala

0

Trzy nastolatki ucierpiały wskutek wypadku, do którego doszło w parku Przyjaźni! Spadł na nie ogromny konar. Trzy osoby odniosły obrażenia, w tym dwie na tyle poważne, że trafiły do szpitala.

Do wypadku doszło 2 sierpnia po godzinie 19.00 tuż obok Szlaku Bursztynowego, jak podaje portal kalisz24.info.pl. Przy drzewie były akurat trzy nastolatki i to one ucierpiały wskutek uderzenia, a jedna z nich została przygnieciona przez konar.

Osoby będące w parku rzuciły się na pomoc poszkodowanym, wezwały też straż pożarną i pogotowie. Na pomoc przyjechały trzy zastępy straży pożarnej: dwa z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 KM PSP w Kaliszu oraz jeden z Ochotniczej Straży Pożarnej Dobrzec. Gdy strażacy dotarli na miejsce okazało się, że osoby zostały już wyciągnięte spod drzewa, więc udzielili im pierwszej pomocy.

Poza licznymi otarciami nastolatki prawdopodobnie doznały też urazów kręgosłupa, bo skarżyły się na ból. szczegóły będą znane po kompleksowych badaniach, jakim je poddano.

Sprawą wypadku zajmuje się też policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Kaliszu. Funkcjonariusze chcą wyjaśnić przyczyny i okoliczności zdarzenia. Jak powiedział portalowi kom. Witold Woźniak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, artykuł 160 KK § 1. mówi, że „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. W przypadku gdy działanie jest nieumyślne, sprawcy grozi grzywna, ograniczenie wolności lub więzienie do roku.

Wielkopolska: Gigantyczna chmura dymu. Aż trudno uwierzyć, skąd była widoczna!

0

Chmura dymu, która powstała po spaleniu 60 hektarów pola ze zbożem i 5 hektarów lasu, była widoczna nawet w kosmosie! Niepokojące zdjęcie zrobiła astronautka z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która akurat w czasie pożaru przelatywała nad Polską.

Przypomnijmy, że pożar wybuchł 31 lipca pod Zbąszyniem. W akcji gaśniczej wzięło udział około 30 zastępów z powiatu nowotomyskiego, wolsztyńskiego, świebodzińskiego, międzyrzeckiego, zielonogórskiego oraz samolot gaśniczy Antonov AN 2 z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze. Spaleniu uległo 60 hektarów zboża na pniu oraz 5 hektarów lasu.

Dym z płonących pól był widoczny z odległości wielu kilometrów i jak się okazuje – nawet z kosmosu. Jak poinformowała Sieć Obserwatorów Burz na swoim profilu społecznościowym, pożar był tak potężny, że udało się go sfotografować Samancie Cristoforetti, astronautce ESA przebywającej na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która akurat przelatywała nad Polską.

„Na zdjęciu widoczna jest kolumna dymu, tworząca lokalną chmurę kłębiastą typu Cumulus flammagenitus, potocznie zwaną pyrocumulus” – informują obserwatorzy, publikując wykonane zdjęcie. – „Nieco na lewo od pożaru widać Port Lotniczy Zielona Góra – Babimost, a nad obłokiem widać jezioro Błędno. W prawej, dolnej części zdjęcia leży Wolsztyn, natomiast wąski pas u góry to autostrada A2. Świebodzin widoczny jest w lewym górnym rogu. Duża miejscowość w lewej dolnej części zdjęcia to z kolei Sulechów. W prawym, górnym rogu Nowy Tomyśl”.

https://www.facebook.com/SiecObserwatorowBurz/posts/5328874373873195

Wielkopolska. Zakażenia koronawirusem w powiatach (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 332 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 2 0
czarnkowsko-trzcianecki 3 0
gnieźnieński 20 0
gostyński 5 0
grodziski 2 0
jarociński 0 0
kaliski 11 0
kępiński 9 0
kolski 5 0

koniński 5 0
kościański 4 0
krotoszyński 9 0
leszczyński 2 0
międzychodzki 3 0
nowotomyski 4 0
obornicki 7 0
ostrowski 4 0
ostrzeszowski 4 0

pilski 8 0
pleszewski 4 0
poznański 56 0
rawicki 16 0
słupecki 24 0
szamotulski 3 0
średzki 9 0
śremski 2 0
turecki 17 0

wągrowiecki 2 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 12 0
złotowski 3 0
Kalisz 3 0
Konin 5 0
Leszno 2 0
Poznań 66 0

Wielkopolska: Samochód w rowie. Kierująca bez obrażeń, ale…

0

Rozbity samochód w rowie w Grabonogu. Taką informację o wypadku otrzymali gostyńscy policjanci. na miejscu okazało się, że przyczyną zdarzenia jest fakt, że kierująca jest pijana.

Do kolizji doszło 30 lipca w Grabonogu w gminie Piaski, jak informuje portal gostynska.pl. Według ustaleń policji 30-letnia kierująca samochodem marki Audi nie dostosowała prędkości do panujących warunków drogowych, straciła panowanie nad kierownicą i wpadła do rowu.

Gdy na miejsce dotarli policjanci z ogniwa patrolowo – interwencyjnego, okazało się, że kobieta była pijana.  Badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało 2,86 promila. Funkcjonariusze zatrzymali jej prawo jazdy. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości stanie przed sądem.

Poznań: Czy będzie podwyżka cen biletów miejskiej komunikacji? Wszystko zależy od radnych

0

Prezydent Jacek Jaśkowiak kilkakrotnie ostrzegł, że podwyżka cen biletów miejskiej komunikacji, i tak bardzo drogich w stosunku do innych miast, może się okazać niezbędna. Alternatywą jest cięcie kursów. Decyzję jednak podejmą poznańscy radni.

Prezydent ostrzegł przed możliwością podwyżek cen w wywiadzie z Business Insider Polska. Radio Poznań postanowiło zapytać radnych wszystkich klubów w radzie miasta, co sądzą na ten temat.

Wojciech Kręglewski, radny Koalicji Obywatelskiej, zasiadający w poznańskim samorządzie od początków jego istnienia, przyznaje, że sytuacja jest tragiczna, głównie ze względu na wzrost cen nośników energii, bo na tym opiera się transport publiczny. W dodatku pracownicy chcieliby dostać podwyżki, co jeszcze utrudnia sytuację. Nie wiadomo, jaką decyzję podejmą radni – on osobiście jest zdania, że wszystkie możliwe rozwiązania w takiej sytuacji są złe.

Według radnego Michała Grzesia z PiS miasto nie powinno ani ciąć kursów, ani wprowadzać podwyżek, tylko zrezygnować z części inwestycji, które nie są niezbędne. Jego zdaniem takimi inwestycjami są kładka Berdychowska i tramwaj w ulicy Ratajczaka. Radny ma obawy, że pieniądze z podwyżki cen biletów zostaną przeznaczone na dofinansowanie tych inwestycji, na które po podwyżkach cen materiałów budowlanych i energii miasto ma za mało pieniędzy.

Z kolei zdaniem radnego Pawła Sowy z klubu Wspólny Poznań podwyżka cen biletów nie jest żadnym rozwiązaniem, a na pewno nie długofalowym, jak to zresztą niejednokrotnie podkreślał. Jego zdaniem miasto powinno starać się zachęcać mieszkańców, by tu płacili podatki i w ten sposób zwiększać budżet miejskiego transportu. W jaki sposób? Radny przytoczył tu przykład Krakowa, który wprowadził bilety dla odprowadzających PIT w tym mieście prawie o połowę tańsze niż te dla tych, którzy nie płacą podatku w Krakowie.

Przypomnijmy, że po ostatniej podwyżce cen biletów, która miała miejsce dwa lata temu, ich sprzedaż znacznie spadła, a więc do budżetu spółki, wbrew oczekiwaniom, wcale nie wpłynęło o tyle więcej pieniędzy, o ile się spodziewali pomysłodawcy.

Jak powiedział Jacek Jaśkowiak BIP, koszty MPK w 2023 roku mają wzrosnąć o około sto milionów złotych.

Lech Poznań pobije transferowy rekord Ekstraklasy?

0

Czy Michał Helik zdecyduje się na przejście do Lecha Poznań? Jeśli tak się stanie, to drużyna z Poznania pobije transferowy rekord Ekstraklasy. Ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.

Informację o porozumieniu z klubem Helika w sprawie transferu podał Sebastian Staszewski z Interii. Jednak choć Barnsley i Lech się porozumiały, to jeszcze wcale nie jest powiedziane, że do transakcji dojdzie i Helik zagra w Lechu Poznań.

Decyzja zależy od samego Helika, który ma do wyboru kilka możliwości przejścia, nie tylko Lecha Poznań. Jeśli jednak zdecyduje się na grę w stolicy Wielkopolski, to – jak twierdzi Staszewski – Lech pobije transferowy rekord. Klub ma bowiem zamiar zapłacić za Helika 1,5 miliona euro i dodatkowe 500 tysięcy w bonusach. A dotąd rekord należał do Legii Warszawa, która zimą 2020 roku zapłaciła 1,82 mln euro za Bartosza Slisza z Zagłębia Lubin.

Wielkopolska: Brutalne pobicie 41-latka. „Bicie pięściami i kopanie po całym ciele”

0

Dwóch 25-latków jest podejrzanych o to, że bez żadnego powodu napadło i pobiło 41-latka, zabierając mu telefon komórkowy. Zostali zatrzymani przez czarnkowskich policjantów w kilka godzin po otrzymaniu zgłoszenia.

Do napaści i rozboju doszło 28 lipca w Czarnkowie. 41-latek zgłosił się na policję i opowiedział, że kilka godzin wcześniej został pobity i okradziony przez dwóch młodych mężczyzn.
„Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że sprawcy poprzez bicie pięściami i kopanie po całym ciele doprowadzili go do stanu bezbronności, a następnie ukradli mu telefon komórkowy” – informują czarnkowscy policjanci.

Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do pracy. Przesłuchali świadków całego zdarzenia, którzy potwierdzili wersję 41-latka – i już po kilku godzinach udało im się zidentyfikować samych podejrzanych. Obaj są doskonale znani miejscowej policji i już wcześniej byli notowani. Obaj trafili do aresztu.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił przedstawić napastnikom zarzuty dokonania rozboju oraz uszkodzenia ciała. Jeden z nich dodatkowo odpowie za posiadanie zabronionych środków – podczas przeszukania mieszkania jednego z nich mundurowi znaleźli kilka działek marihuany, więc od mężczyzny pobrana została krew do badań na zawartość narkotyków. Grozi im kara nawet 12 lat pozbawienia wolności.

30 lipca Sąd Rejonowy w Trzciance na wniosek śledczych i prokuratora wydał postanowienie o zastosowaniu wobec podejrzanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.