Poznań: Czy będzie podwyżka cen biletów miejskiej komunikacji? Wszystko zależy od radnych

Trasa tramwajowa na Naramowice fot. Sławek Wąchała

Prezydent Jacek Jaśkowiak kilkakrotnie ostrzegł, że podwyżka cen biletów miejskiej komunikacji, i tak bardzo drogich w stosunku do innych miast, może się okazać niezbędna. Alternatywą jest cięcie kursów. Decyzję jednak podejmą poznańscy radni.

Prezydent ostrzegł przed możliwością podwyżek cen w wywiadzie z Business Insider Polska. Radio Poznań postanowiło zapytać radnych wszystkich klubów w radzie miasta, co sądzą na ten temat.

Wojciech Kręglewski, radny Koalicji Obywatelskiej, zasiadający w poznańskim samorządzie od początków jego istnienia, przyznaje, że sytuacja jest tragiczna, głównie ze względu na wzrost cen nośników energii, bo na tym opiera się transport publiczny. W dodatku pracownicy chcieliby dostać podwyżki, co jeszcze utrudnia sytuację. Nie wiadomo, jaką decyzję podejmą radni – on osobiście jest zdania, że wszystkie możliwe rozwiązania w takiej sytuacji są złe.

Według radnego Michała Grzesia z PiS miasto nie powinno ani ciąć kursów, ani wprowadzać podwyżek, tylko zrezygnować z części inwestycji, które nie są niezbędne. Jego zdaniem takimi inwestycjami są kładka Berdychowska i tramwaj w ulicy Ratajczaka. Radny ma obawy, że pieniądze z podwyżki cen biletów zostaną przeznaczone na dofinansowanie tych inwestycji, na które po podwyżkach cen materiałów budowlanych i energii miasto ma za mało pieniędzy.

Z kolei zdaniem radnego Pawła Sowy z klubu Wspólny Poznań podwyżka cen biletów nie jest żadnym rozwiązaniem, a na pewno nie długofalowym, jak to zresztą niejednokrotnie podkreślał. Jego zdaniem miasto powinno starać się zachęcać mieszkańców, by tu płacili podatki i w ten sposób zwiększać budżet miejskiego transportu. W jaki sposób? Radny przytoczył tu przykład Krakowa, który wprowadził bilety dla odprowadzających PIT w tym mieście prawie o połowę tańsze niż te dla tych, którzy nie płacą podatku w Krakowie.

Przypomnijmy, że po ostatniej podwyżce cen biletów, która miała miejsce dwa lata temu, ich sprzedaż znacznie spadła, a więc do budżetu spółki, wbrew oczekiwaniom, wcale nie wpłynęło o tyle więcej pieniędzy, o ile się spodziewali pomysłodawcy.

Jak powiedział Jacek Jaśkowiak BIP, koszty MPK w 2023 roku mają wzrosnąć o około sto milionów złotych.

Podziel się: