Poznań: PIM otworzył oferty przetargowe. Czy kładka na Berdychowo powstanie?

kładka między Berdychowem a Chwaliszewem, wizualizacja fot. ARPA

Spółka PIM opublikowała informację dotyczącą spodziewanych kosztów budowy mostu na Berdychowie i czytając ją można mieć poważne wątpliwości, czy ta kładka w ogóle powstanie. A raczej – czy jest sens ją budować przy takich kosztach.

Poznańskie Inwestycje Miejskie na wykonanie prac budowlanych wraz z opracowaniem projektów wykonawczych Zadania Inwestycyjnego pn.: „Budowa kładki pieszo-rowerowej nad rzeką Wartą oraz Cybiną pomiędzy Berdychowem, Ostrowem Tumskim oraz Chwaliszewem” przeznaczyły prawie 92 mln zł. To kilkakrotnie więcej niż początkowo zakładano – przypomnijmy, że pierwotnie, czyli kilka lat temu, gdy pojawił się ten pomysł, budowa kładki miała kosztować 28 mln zł. 92 mln to kilkakrotnie więcej – ale od tego czasu bardzo wzrosły ceny robocizny i materiałów budowlanych.

Na koszt budowy kładki wpływa także dość skomplikowany technicznie projekt, który jest też bardzo efektowny i który, po zrealizowaniu oczywiście, miał się stać jedną z wizytówek Poznania. Jednak w obecnej trudnej sytuacji finansowej i inwestycyjnej chyba warto się zastanowić nad tym, czy miasto na to stać. I nie zmienia sytuacji fakt, że Poznań dostał na kładkę 95 mln zł z Polskiego Ładu.

Jednak jak się okazuje, to i tak nic w porównaniu z propozycjami, jakie napłynęły na przetarg. Zainteresowane budową kładki okazały się cztery firmy i każda przedstawiła ofertę o wiele droższą niż propozycja PIM. Konsorcjum firm Most i KSH Steel zaproponowało ponad 158 mln zł, PORR SA – prawie 187 mln, STRABAG – ponad 192 mln, a Budimex – prawie 180 mln zł.

Ale nawet 92 mln zaplanowane na tę inwestycję przez PIM to kwota, która stawia zasadność budowy kładki pod znakiem zapytania, co zresztą podkreślili internauci. Zwrócili uwagę, że kładka pieszo-rowerowa przez Wisłę w Warszawie, rzekę przecież znacznie szerszą, kosztowała 120 mln zł. Kładka przez jezioro Kórnickie, oddana do użytku jesienią ubiegłego roku, kosztowała niespełna 24 mln zł. Dopiero co oddany do użytku most przez Wartę w Rogalinku, i to drogowy, kosztował 62 mln zł.

W dodatku nie jest to obiekt pierwszej potrzeby: bo ostatecznie w niezbyt dużej odległości tak piesi, jak rowerzyści mają do dyspozycji most Chrobrego i most św. Rocha.

Internauci przytoczyli kilka przepraw, które byłyby zdecydowanie bardziej potrzebne. Wśród nich jest kładka łącząca Łazarz i Wildę podzielone torami kolejowymi, kładka przez Wartę między osiedlem Piastowskim a Dębiną, obiecywana od wielu lat, kładka wzdłuż torów kolejowych między Garbarami a Ostrowem Tumskim, nie mówiąc już o potrzebnych wiaduktach nad torami kolejowymi, na przykład w ciągu Golęcińskiej i Lutyckiej.

Dyskusja jest czysto teoretyczna, bo miasto ma zaplanowane 92 mln, a przy propozycjach przetargowych o jakiejkolwiek budowie można mówić, jeśli znajdzie drugie tyle. A to obecnie jest mało prawdopodobne. Jednak zastrzeżenia dyskutantów chyba warto zapamiętać, na wypadek, gdyby temat wrócił.

Podziel się: