Tragedia w Łebie. Utonął 23-letni Wielkopolanin

Helikopter LPR Lotnicze Pogotowie Sanitarne fot. Sławek Wąchała

23-latek wypoczywający w Łebie utonął podczas kąpieli. Ratownicy WOPR wyłowili go z wody w pobliżu ostróg, gdzie kąpiel jest zabroniona. Niestety, mimo szybkiej pomocy i transportu do szpitala mężczyzny nie udało się uratować. 

Według nieoficjalnych informacji portalu wlkp24.info mężczyzna był mieszkańcem powiatu ostrowskiego i wybrał się na wakacje do Łeby. 1 sierpnia wszedł popływać na niestrzeżonej plaży. Gdy długo nie wracał, zaniepokoiła się jego partnerka.
„Chwilę przed godz. 13 do ratowników na stanowisku A5 przybiegł plażowicz, informując o kobiecie szukającej swojego partnera, który zniknął pod wodą” – poinformowało gniewińskie WOPR na swoim profilu społecznościowym. – „Na miejsce natychmiast dysponowano ratowników z najbliższych stanowisk ratowniczych, quad oraz ogniwo wodne Policji. Rozpoczęto poszukiwania w wodzie”.

Poszukiwania nie trwały długo, a mężczyznę znaleziono już po 8 minutach. Jak zwracają uwagę ratownicy na swoim profilu, był na głębokości 5 metrów, na niestrzeżonym odcinku plaży i blisko ostróg, gdzie nie wolno pływać, bo jest to bardzo niebezpieczne.

Po wyciągnięciu mężczyzny na plażę ratownicy natychmiast rozpoczęli resuscytację i prawie godzinę później mężczyźnie udało się przywrócić krążenie. Ratownikom WOPR pomogli medycy, którzy akurat byli tu na urlopie, a także ratownicy medyczni.

Mężczyznę przetransportowano śmigłowcem LPR do szpitala w Wejherowie, jak powiedziała portalowi wlkp24.info asp. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. Niestety, mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. Zmarł 2 sierpnia.

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w swoim wpisie ponownie przypomina, że morze, nawet to spokojne, gdy nie ma wiatru, jest żywiołem i trzeba być zawsze ostrożnym, gdy się wchodzi do wody, a na pewno nie powinno się tego robić poza kąpieliskiem strzeżonym, którego pilnują ratownicy.

Podziel się: