Strona główna Blog Strona 980

Poznań: Podopieczni Nowego Zoo pojechali na wolność!

0

18 samic i 15 samców susła moręgowanego wyjechało z poznańskiego ogrodu zoologicznego na wolność. Co roku o tej porze naukowcy odławiają część zwierząt i wypuszczają je na wolność w jednej z kilku lokalizacji.

Poznańskie zoo bierze udział w programie realizowanym przez Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” – naukowcy co roku odławiają część zwierząt wyhodowanych w zoo – część, bo reszta zostaje, żeby się tutaj rozmnażać. Następnie wypuszczają je na wolność w jednej z kilku wybranych lokalizacji w ramach programu reintrodukcji susła moręgowanego.

Odłowione samiczki i samce wczoraj zostały wypuszczone w okolicach Kamienia Śląskiego w województwie opolskim.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02oXa9cPgdv1GWd6qti3MQhiuUm7WAA26R9pf3S4BkGkFUaW3G7dZghVzrXLF6gYnLl&id=1475315479348773

Wielkopolska: Tragiczny wypadek. Samochód uderzył w drzewo

0

37-letni kierowca mercedesa zginął w wypadku, do którego doszło w miejscowości Sierzchów niedaleko Kalisza. Strażacy musieli go wydobywać z samochodu z pomocą narzędzi hydraulicznych.

Do wypadku doszło 3 sierpnia około godziny 20.00. W akcji brało udział 5 jednostek straży pożarnej: 2 z KM PSP Kalisz oraz OSP Opatówek, OSP Sierzchów i OSP Rajsko.

„Działania przybyłych na miejsce Jednostek Ochrony Przeciwpożarowej polegały na wykonaniu dostępu do poszkodowanego przy użyciu narzędzi hydraulicznych, mężczyznę ewakuowano z pojazdu i przekazano obecnemu Zespołowi Ratownictwa Medycznego” – informuje KM PSP Kalisz.

Niestety, kierowca zginął na miejscu i ratownicy medyczni odstąpili od resuscytacji. Według wstępnych ustaleń policji powodem wypadku była nadmierna prędkość. Kierowca stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w drzewo.

Wielkopolska: Wypadek w jednej z firm. Lądował śmigłowiec LPR!

0

Zmiażdżone i połamane nogi oraz podejrzenie urazu miednicy. Takich obrażeń doznała kobieta podczas wypadku w jednej z firm w gminie Kamieniec niedaleko Grodziska Wielkopolskiego. Śmigłowiec LPR zabrał ją do szpitala.

Jak informuje portal grodzisk.naszemiasto.pl, sprawą wypadku zajmuje się policja i na razie jest za wcześnie na podawanie informacji o jego przyczynach lub przebiegu.

Na razie wiadomo jedynie tyle, że doszło do niego około południa w firmie w gminie Kamieniec, a w efekcie jedna z pracownic firmy doznała poważnych urazów: miała zmiażdżone nogi, otwarte złamania oraz podejrzenie urazu miednicy. Była przytomna, ale ratownicy uznali jej stan za bardzo poważny i wezwali śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przewiózł ją do szpitala.

W transporcie do śmigłowca i w udzielaniu pierwszej pomocy pomogli strażacy z KP Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Wielkopolskim.

Poznań: Mamy ogromne złoża gazu ziemnego. Pod samym miastem!

0

650 mln metrów sześciennych – na tyle szacowane są złoża gazu ziemnego zaazotowanego, które Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) odkryło w Sierosławiu. „Sukcesem zakończyły się prace poszukiwawcze” – podsumowała spółka informację o odkryciu.

Jak poinformowało PGNiG w wiadomości z 4 sierpnia, nowe złoże położone jest na granicy gmin Tarnowo Podgórne i Dopiewo, na koncesji Pniewy-Stęszew, w środkowej części Wielkopolski. Odkrycia dokonano otworem poszukiwawczym Sierosław-2H o długości ponad 3640 metrów.

„Po podłączeniu odwiertu do eksploatacji będzie on produkował rocznie ok. 40 mln m sześc. gazu ziemnego zaazotowanego” – informuje PGNiG – „co w przeliczeniu na gaz wysokometanowy oznacza 32 mln m sześc. paliwa rocznie. Na podstawie analizy danych geologicznych i wyników testu produkcyjnego PGNiG szacuje, że zasoby nowo odkrytego złoża mogą wynosić ok. 650 mln m sześc. gazu zaazotowanego o wysokiej zawartości metanu, rzędu ok. 80 procent”.

– Wydobycie krajowe to jeden z filarów bezpieczeństwa dostaw gazu dla polskich odbiorców – mówi Iwona Waksmundzka-Olejniczak, prezes zarządu PGNiG SA. – Systematycznie prowadzimy poszukiwania nowych złóż oraz inwestujemy w zagospodarowanie już rozpoznanych zasobów aby utrzymać produkcję gazu na stabilnym poziomie. Efektem tych działań jest m.in. odkrycie złoża Sierosław w Wielkopolsce.

Złoże Sierosław, jak wyjaśnia spółka, znajduje się w utworach geologicznych czerwonego spągowca, które od kilku lat stanowią jeden z głównych obszarów działalności poszukiwawczej PGNiG w zachodniej Polsce. Lokalizacja odwiertu Sierosław-2H została wytypowana w oparciu o analizę wyników badań geofizycznych zrealizowanych metodą trójwymiarowego zdjęcia sejsmicznego. Otwór był wiercony od kwietnia do czerwca 2022 roku, po czym wykonano test produkcyjny, który potwierdził opłacalność eksploatacji nowo odkrytych zasobów.

– To odkrycie to duży sukces specjalistów z Grupy Kapitałowej PGNiG, możliwy dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technik badawczych i zaawansowanych metod wierceń kierunkowych mówi prezes zarządu PGNiG SA – „Wiedza i doświadczenie PGNiG w tym zakresie będą dalej rozwijane po połączeniu z PKN ORLEN. To właśnie specjaliści z PGNiG będą stanowić trzon jednego z centrów kompetencyjnych nowego podmiotu, które będzie odpowiadało za obszar poszukiwań i wydobycia ropy i gazu. Gwarantuje to dalszy dynamiczny rozwój własnego wydobycia węglowodorów już w ramach koncernu multienergetycznego”.

Jak zapowiada PGNiG, nadal będą prowadzone prace poszukiwawcze na tym obszarze. Warto dodać, że odkrycie takich złóż i ich eksploatacja będzie korzystne nie tylko dla odbiorców gazu, ale też na kondycję finansową samorządów, na terenie których znajdują się zasoby ropy i gazu.
„Spółki prowadzące wydobycie węglowodorów mają bowiem obowiązek uiszczać tzw. opłatę eksploatacyjną uzależniona od wielkości wydobycia” – informuje PGNiG. – „Opłata dzielona jest pomiędzy gminy, powiaty, województwa, na terenie których znajduje się złoże, oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Największym beneficjentem są gminy, które otrzymują 60 proc. należnej opłaty. Część przypadająca na powiaty i województwa wynosi po 15 proc. a w przypadku NFOŚiGW – 10 procent. W ubiegłym roku z tytułu opłaty eksploatacyjnej PGNiG przekazało na rzecz samorządów około 125 mln zł, przy czym najwięcej, bo ponad 54 mln zł, otrzymały jednostki z województwa Wielkopolskiego”.

Dodatkowo samorządy zarabiają też na podatku od nieruchomości przeznaczonych pod infrastrukturę związaną z eksploatacją węglowodorów. W 2021 roku Spółka zapłaciła z tego tytułu 69,2 mln złotych – z tego prawie 19 mln zł otrzymały gminy z województwa wielkopolskiego.

„Eksploatacja ropy i gazu w danym miejscu to na ogół działalność wieloletnia, zapewniająca samorządom pewne źródło dodatkowego dochodu” – podsumowuje spółka. – „To ułatwia planowanie długofalowej polityki inwestycyjnej w oparciu o wpływy uzyskiwane od PGNiG”.

Wielkopolska: Mężczyzna zasłabł podczas pracy w polu. Nie udało się go uratować

0

Podczas prac polowych w miejscowości Słaborowice niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego zasłabł 72-letni mężczyzna. Niestety, mimo podjętej akcji ratunkowej nie udało się go uratować.

Do tragedii doszło 4 sierpnia tuż po południu. Jak informuje portal wlkp24.info, mężczyzna właśnie pracował na polu, gdy zasłabł i stracił przytomność. Na miejsce jako pierwsi dotarli strażacy z OSP Czekanów i to oni rozpoczęli reanimację mężczyzny. Później na miejsce dojechała karetka i działania przejęli ratownicy medyczni. Niestety, mimo prawie godzinnej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.

Obecnie policja prowadzi dochodzenie w sprawie okoliczności zdarzenia.

Poznań: Lekarz medycyny pracy dla ucznia? „To jakiś koszmar”

0

Wielu przyszłych uczniów techników i szkół branżowych nie ma jeszcze zaświadczeń od lekarza medycyny pracy. „Musiałem zwolnić się z pracy i o świcie iść w kolejkę, jak za komuny” – napisał nam jeden z ojców. – „To jakiś koszmar!”.

Jak informuje Ministerstwo Edukacji i Nauki, kierowanie kandydatów do szkoły na badania lekarskie stanowi część rekrutacji do szkół kształcących w zawodach. Poza dokumentami takimi jak świadectwa czy wyniki egzaminów młodzi ludzie ze swojej przyszłej szkoły prowadzącej kształcenie zawodowe otrzymują skierowanie na badanie do lekarza medycyny pracy. On z kolei wydaje zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kształcenia w danym zawodzie. Rodzaj badań zależy od zawodu, w jakim kształcić chce się uczeń.

Uczeń na badanie musi się udać z opiekunem prawnym, bo nie jest jeszcze pełnoletni – i to właśnie opiekunowi, najczęściej któremuś z rodziców, jest wydawane zaświadczenie. Bez niego uczeń nie może rozpocząć nauki.

Ale zdobyć takie zaświadczenie wcale nie jest łatwo. Lekarzy medycyny pracy dla dzieci jest niewielu, więc siłą rzeczy co roku latem ustawiają się do nich długie kolejki. W tym roku jednak jest znacznie gorsza sytuacja niż zawsze, ponieważ szkoły podstawowe ukończył podwójny rocznik. Chętnych do otrzymania zaświadczenia jest więc dwa razy więcej, a placówki medycyny pracy nie radzą sobie z natłokiem chętnych, jak o tym poinformował nas jeden z ojców.

„Natychmiast po otrzymaniu informacji, że moje dziecko dostało się do technikum, zaczęliśmy szukać lekarza medycy pracy dla dzieci” – opisuje nam swoją historię. – „Okazuje się, że jest ich niewielu i trzeba ustawić się w długiej kolejce. Ale w wielu przypadkach nie polega to na tym, że rejestracja wpisuje cię na wolny termin, powiedzmy za dwa tygodnie. W takich ośrodkach usłyszałem, że nie ma już terminów. W innych powiedziano mi, że owszem, mogę przyjść, ale osobiście i z rana, bo kto pierwszy ten lepszy. Musiałem zwolnić się z pracy i o świcie iść w kolejkę, jak za komuny, żeby zdążyć przed początkiem roku szkolnego. To jakiś koszmar!”.

Ten problem dotyczy wielu rodziców. Wszyscy zwracają uwagę, że kłopot jest nie tyle z brakiem lekarzy, ile z organizacją pracy placówek medycyny pracy.
„Rodzice starszych dzieci twierdzą, że taka sytuacja jest co roku, w tym jest o tyle gorzej, że z podstawówek wyszedł podwójny rocznik” – pisze zdesperowany ojciec. – „Ale przecież to było wiadomo od dawna. Naprawdę nie można było się do tego przygotować? Na przykład wydłużając godziny pracy ośrodków medycyny pracy albo czas przyjmowania zaświadczeń przez szkoły?”.

Jak informuje MEiN, każda placówka medycyny pracy i każda szkoła może sobie zorganizować badania tak, jak jest jej wygodnie. Na przykład w Częstochowie zdecydowano, że badania odbędą się na terenie szkoły i nie było ani problemów, ani kolejek. W innych przypadkach, na przykład w Warszawie, placówki wiedząc, że jest problem z otrzymaniem zaświadczeń, wydłużyły czas ich przynoszenia do szkół.

Podobnie jest w Poznaniu – wiele szkół wydłużyło czas przynoszenia zaświadczeń i zapewnia, że nie będą z powodu braku zaświadczenia skreślać uczniów z list. Jednak to tylko łagodzi skutki, ale nie rozwiązuje problemu, jak zwracają uwagę rodzice. Oczywiście, rodzic może iść prywatnie z dzieckiem do lekarza medycyny pracy i wtedy zaświadczenie ma praktycznie od ręki, ale nie wszystkich na to stać, zwłaszcza że dziecko w nowej szkole oznacza większe wydatki i bez płacenia za badanie.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, Kuratoria Oświaty w Warszawie i w Łodzi opublikowały praktycznie od razu, gdy okazało się, że są kłopoty z dostarczeniem na czas zaświadczeń, oficjalną informację w tej sprawie. Zgodnie z nią uczniowie, którzy nie zdążą wykonać badań w terminie, czyli do 24 lipca, muszą złożyć w szkole pismo z datą wizyty u lekarza.

A co na to Kuratorium Oświaty w Poznaniu? Zapytaliśmy o tę sprawę 31 lipca. Dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Gdy nadejdzie, opublikujemy ją.

Wielkopolska: Świadek pobicia poszukiwany! Czy ktoś go zna?

0

Gnieźnieńska policja szuka świadków uszkodzenia ciała do którego doszło w dniu 19 czerwca 2022 roku około godziny 3.40 w pobliżu pubu przy ul. Roosevelta w Gnieźnie. Czy ktoś rozpoznaje mężczyznę zarejestrowanego przez monitoring?

„Kamery monitoringu uchwyciły prawdopodobnie świadka tego zdarzenia” – informuje gnieźnieńscy policjanci. – „Ponadto prosimy o kontakt świadków: mężczyznę spacerującego z psem w Parku Trzech Kultur oraz mężczyznę znajdującego się na pobliskim przystanku autobusowym w momencie tego zdarzenia”.

Osoby rozpoznające świadka na zdjęciu i sami świadkowie tego zdarzenia proszeni są o kontakt z policją: telefon 47 77 21 281 lub 47 77 21 211.

Wielkopolska: Groźny pożar samochodu

0

Pożar samochodu osobowego był powodem interwencji dwóch zastępów strażaków w Godzieszach Wielkich przy ulicy Kaliskiej. Samochód marki Renault Scenic zajął się ogniem i koniczne okazało się wezwanie straży pożarnej.

Do wypadku doszło 2 sierpnia około godziny 18.00, jak informuje portal kalisz24.info.pl. Samochód stał na jednym z parkingów przy ulicy Kaliskiej, gdy nagle zaczął się palić. Pożar rozpoczął się w komorze silnika, po czym błyskawicznie ogarnął całe wnętrze pojazdu zanim na miejsce dotarła straż pożarna. Strażacy z OSP Godziesze Wielkie oraz JRG2 KM PSP Kalisz mogli tylko dogasić pożar.

Poznań: Porwanie 14-latki. Nowe szczegóły przerażającej sprawy

0

Podejrzani z zarzutami siedzą w więzieniu, porwana dziewczynka dochodzi do siebie poza Polską – a na jaw wychodzą kolejne szczegóły brutalnego porwania i gwałtu, jaki miał miejsce 22 lipca.

Do porwania doszło 22 lipca, a porywacze zabrali dziewczynkę do Złotnik, gdzie na polnej drodze torturowali ją, brutalnie zgwałcili i sfilmowali to wszystko. Po czterech godzinach dziewczynka została uwolniona przez policję i trafiła do szpitala.

Jak ustaliła Gazeta Wyborcza, dziewczynka, wbrew wcześniejszym informacjom, nie została wciągnięta do samochodu. Czternastolatka czekała przed sklepem na swojego chłopaka, który robił zakupy. Wtedy podjechała samochodem Paulina K. i zawołała ją, a gdy podeszła – kazała jej wsiąść.  Dziewczynka posłuchała, chociaż bała się. Ale przyjaźniła się z córką Pauliny K., razem chodziły na treningi siatkówki, więc wsiadła.

Gdy jej chłopak wyszedł ze sklepu, auto właśnie odjeżdżało. Nie zapamiętał numerów, ale rozpoznał Paulinę K. za kierownicą, bo także ją zna. To on powiadomił matkę porwanej dziewczynki, a ona policję.

Oprócz przypalania papierosami, bicia i brutalnego gwałtu oraz innej czynności seksualnej, do której została zmuszona porwana, doszło też ciągnięcie jej nago po piasku i kamieniach. Przypomnijmy, że gdy policjanci uwolnili dziewczynkę, była zamknięta w bagażniku, prawie naga, z ogoloną częścią głowy i brwiami. Na ciele miała ślady po biciu i przypalaniu papierosami.

Według Gazety Wyborczej jeden z policjantów pracujących przy tej sprawie jest zdania, że nie wiadomo, jak to wszystko skończyłoby się dla czternastolatki, gdyby policja jej tak szybko nie znalazła. Jest zdania, że plan opracowany przez 39-latkę zakończył się na porwaniu, nie zaplanowała, co dalej. Później działała spontanicznie, bez planu. Czym by te działania się skończyły – nie wiadomo.

Poznań: PKP zmienia numerację peronów! Na jaką?

0

Na peronach dworca Poznań Główny zawisły tabliczki z nowymi numerami peronów. Są jeszcze zasłonięte, ale już widać, że będzie to numeracja od 1 do 11, od Avenidy do Dworca Zachodniego. PKP jednak nie potwierdza tej informacji.

Od ubiegłego roku PKP zapowiada zmianę numeracji peronów. Miała zostać wprowadzona na wiosnę, przy okazji otwarcia nowego peronu. Jednak wiosna dawno już się skończyła, a budowa peronu – nie i nic nie wskazuje an to, żeby miała się zakończyć w najbliższym czasie. Wszystko więc wskazywało na to, że na nową numerację peronów jeszcze poczekamy.

Tymczasem na dworcu rozpoczął się montaż tajemniczych tabliczek. Tajemniczych – bo choć zamontowane, to pozostają zasłonięte. Radosław Śledziński z biura prasowego PKP PLK potwierdził Radiu Poznań prace nad wprowadzeniem nowej numeracji, by pasażerom korzystało się łatwiej z dworca – ale nie powiedział, jak miałaby wyglądać. Zapewnił tylko, że i podróżni, i media zostaną powiadomieni ze stosownym wyprzedzeniem o wprowadzanych zmianach.

Ale jak zauważa Radio Poznań, mimo że tablice są zasłonięte, to i tak widać, że peron 6, ostatni przed Dworcem Zachodnim, będzie miał numer 11. Wiedząc tyle, nietrudno się domyślić, jak będzie wyglądała pozostała numeracja: najwidoczniej nie będzie już peronów „a” czy „b”, każdy będzie miał oddzielny numer, a skoro ostatni jest przy Dworcu Zachodnim, to pierwszy będzie przy Avenidzie.

Prawdopodobnym terminem oficjalnego poinformowania o zmianie numeracji będzie początek września. Czy oddania nowego peronu do użytku? Tego jeszcze nie wiadomo, ale 4 tego miesiąca w życie wchodzi nowy rozkład jazdy, na którym już powinny się znaleźć nowe perony. Inaczej albo PKP po zmianach będą musiały ponownie drukować wszystkie rozkłady, albo poczekać do kolejnej zmiany rozkładu jazdy.

Wielkopolska: Gigantyczne podwyżki cen ogrzewanie i ciepłej wody

0

Od 170 do nawet 400 proc. wzrosną stawki za ogrzewanie i ciepłą wodę w Rawiczu. Taką informację podał Zakład Energetyki Cieplnej. Podwyżki mają wejść w życie już w sierpniu.

Jak informuje elka.pl, o tym, ile wyniosą podwyżki, poinformował Marcin Cichowlas, prezes ZEC w Rawiczu. 170 proc. podwyżki mogą się spodziewać ci, którzy otrzymują ciepło z kotłowni węglowych. Ale już 300 proc. podwyżki dostaną ci, którzy są zasilani z kotłowni gazowej. Ta druga podwyżka dotyczy ratusza w Rawiczu i ratusza w Sarnowie oraz jednej wspólnoty mieszkaniowej.

Podwyżki są skutkiem drastycznych wzrost cen opału, tak węgla, jak i gazu. Jak przypomina prezes Cichowlas, dwa lata temu ZEC kupował tonę miału węglowego za 250 – 300 złotych netto za tonę – teraz musi zapłacić 1780 zł za tonę. A wszystko wskazuje na to, że to nie koniec wzrostu cen. Dwa lata temu roczny koszt opału wyniósł około 900 tys. zł – w tym roku to ponad 6 mln zł! By spółka mogła w ogóle kupić opał, samorząd Rawicza musiał jej udzielić kredytu, bo nie dysponowała takimi środkami.

Podobnie jest z gazem. Dla ZEC w Rawiczu ulgi dla odbiorców indywidualnych się nie należą, więc mieszkańcy będą musieli zapłacić za ogrzewanie gazowe nawet 400 proc. więcej. Podwyżki za ogrzewanie i ciepłą wodę wejdą w życie od 15 sierpnia.

Nowy udziałowiec Warty Poznań. Co się zmieni w klubie?

0

Spółka DD12 Lab kupiła pakiet akcji od Bartłomieja Farjaszewskiego i w ten sposób została nowym większościowym udziałowcem Warty Poznań S.A. Prezesem spółki jest Paulina Sypniewska. Co zmieni się w Warcie? 

Przypomnijmy, że to prawie cztery lata temu spółkę Warta Poznań, zarządzającą zespołem seniorów i seniorek, drużynami młodzieżowymi dziewczyn i chłopców oraz ekipą amp futbolistów, przejął Bartłomiej Farjaszewski. „Zieloni” byli wówczas świeżo po awansie do Fortuna 1 Ligi, ale groziło im wycofanie się z rozgrywek i to nowy właściciel wyprowadził klub na prostą. Zespół w pierwszym sezonie utrzymał się w lidze, w kolejnym wrócił do Ekstraklasy po 25 latach przerwy, a teraz rozpoczął trzeci z rzędu rok w Extraklasie.

Przed obecnym sezonem Bartłomiej Farjaszewski – tak jak trzy lata wcześniej – napisał list otwarty, w którym zwrócił się m.in. z apelem do osób chcących zaangażować się w rozwijanie najstarszego klubu piłkarskiego w Poznaniu: „Chciałbym zaprosić do współpracy sponsorów i inwestorów. Razem rozwijajmy dalej Wartę Poznań i dążmy do tego, by wspólnie świętować przyszłe sukcesy”.

W odpowiedzi na ten apel grupa inwestorów nabyła od Bartłomieja Farjaszewskiego większościowy pakiet akcji Warty Poznań S.A. – prezesem zarządu DD12 Lab, spółki nabywającej pakiet inwestorski, jest Paulina Sypniewska, poznanianka, doktor nauk ekonomicznych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, mająca w swoim CV ukończenie programów dla najwyższej kadry zarządzającej m.in. na Harvard Business School. Paulina Sypniewska dołączy do Rady Nadzorczej Klubu, w której pozostanie również Bartłomiej Farjaszewski.

– Bardzo się cieszę, że projekt, nad którym pracowaliśmy przez ostatnie lata, rozwinął się na tyle, że spodobał się grupie inwestorów i zdecydowali się oni na zakup większościowego pakietu akcji – mówi Bartłomiej Farjaszewski. – Dziękuję pani Paulinie Sypniewskiej za zaproszenie mnie do współpracy. Przyjmuję to zaproszenie i będę nadal aktywnie działał w Radzie Nadzorczej Warty Poznań. Wiem, że Klub trafia w dobre ręce. Uważam, że pomysł nowych inwestorów na finansowanie działalności Warty Poznań jest ciekawy, a jednocześnie mam zapewnienie, że nadal będzie realizowany „Plan Rozwoju 2020-23″, co jest dla mnie bardzo ważne. Będę teraz z całych sił wspierał i angażował się w dalszy rozwój Klubu, ale już w innej roli.

Spółka DD12 Lab będzie inwestowała w Wartę Poznań, a jej celem jest jednocześnie skupienie szerszego grona biznesowego wokół Klubu. DD12 Lab ma na celu powołanie projektów inwestycyjnych, których działalność będzie wspierała rozwój Warty Poznań. Będą to głównie przedsięwzięcia związane z innowacjami w sporcie oraz takie, które wpisują się w strategię rozwoju „Zielonych”.

Sama Paulina Sypniewska, jak mówi, bardzo się cieszy, że spółka, którą kieruje, została właścicielem klubu tak zasłużonego i o pięknych tradycjach, a przy tym dwukrotnego mistrza Polski, który bardzo dobrze odnajduje się we współczesnych realiach. Jej zdaniem trudno nie mieć sympatii do tych działań i nie kibicować „Zielonym”. Zapewniła też, że nabycie większościowego pakietu udziałów nie spowoduje znaczących zmian w sposobie funkcjonowania klubu, składzie zarządy czy rady nadzorczej, ponieważ, jak uważa, jest on teraz bardzo dobrze zarządzany.

– Dotychczasowa strategia jest dobrze przygotowana i skutecznie realizowana oraz wpisuje się w wartości, na jakich będzie bazować koncept DD12 Lab – poinformowała.

Spółka DD12 Lab zamierza powoływać i rozwijać inicjatywy biznesowe, między innymi z obszaru innowacji w sporcie, ale także z zakresu ekologii i społecznej odpowiedzialności biznesu, czyli tych, które wpisują się w profil strategiczny Warty, jak również dalsze rozwijanie społeczności biznesowej wokół klubu i współpraca z jednostkami naukowymi. Nowy inwestor zapewni też środki pozwalające na dalszy rozwój klubu i jego bieżącą działalność.

Wielkopolska: Kombajny na drogach. Kierowcy muszą bardzo uważać!

0

W czasie żniw kombajny wyjeżdżają także na drogi, co wymaga szczególnej ostrożności od kierowców mniejszych pojazdów. Uważać jednak powinni prowadzący kombajny i pamiętać o kilku rzeczach. Przypominają o nich średzcy policjanci.

Kierowcy kombajnów mają przede wszystkim obowiązek demontażu tzw. hederów, czyli zespołów tnących przed jazdą drogą publiczną. Jazda z zespołem tnącym jest bardzo niebezpieczna dla innych użytkowników dróg.

„Kwestia demontażu hederu jest często bardzo ważna dla organów wymiaru sprawiedliwości podczas rozstrzygania spraw związanych z wypadkami z udziałem kombajnów” – przypominają średzcy policjanci. – „Przy zderzeniu z maszyną, która ma z przodu urządzenie tnące, praktycznie nie mamy szans na wyjście z opresji cało”.

Naczelnik średzkiej drogówki podkom. Mark Zięty, wskazuje, że jazda z niezdjętym hederem to naruszenie przepisów o bezpieczeństwie w ruchu drogowym i może za to grozić kara grzywny do 3 tysięcy złotych. A jeśli sprawa trafi do sądu – to maksymalna kara może wynieść 30 000 zł.

Nie zawsze kierowcy kombajnów o tym pamiętają, czasami też nie jest to łatwe zadanie – w nowych maszynach heder stosunkowo łatwo odczepić, ale w kombajnach starego typu demontaż może być prawdziwym wyzwaniem i kierowcy często z niego rezygnują, zwłaszcza jeśli mają napięte terminy i kilka pól do obrobienia „na teraz”.

Dlatego kierowca samochodu osobowego lub ciężarówki, widząc kombajn na drodze publicznej, powinien zachować szczególna ostrożność. I trzymać się od niego w bezpiecznej odległości.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 304 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 2 0
gnieźnieński 14 0
gostyński 3 0
grodziski 4 0
jarociński 1 0
kaliski 2 0
kępiński 4 1
kolski 6 0

koniński 4 0
kościański 7 0
krotoszyński 5 0
leszczyński 4 0
międzychodzki 2 0
nowotomyski 9 0
obornicki 3 0
ostrowski 4 0
ostrzeszowski 4 0

pilski 8 0
pleszewski 0 0
poznański 62 0
rawicki 14 0
słupecki 7 0
szamotulski 4 0
średzki 5 0
śremski 6 0
turecki 12 0

wągrowiecki 3 0
wolsztyński 1 0
wrzesiński 13 0
złotowski 2 0
Kalisz 6 0
Konin 4 0
Leszno 6 0
Poznań 73 0

Wielkopolska: Samochód osobowy zderzył się z lawetą. Trzy osoby ranne

0

Do poważnego wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 466 w miejscowości Rataje. Samochód osobowy zderzył się tam z lawetą. Trzy osoby odniosły obrażenia, dwie trafiły do szpitala.

Wypadek miał miejsce 31 lipca około godziny 13.00. W akcji brało udział sześć zastępów straży pożarnej: OSP Pyzdry, OSP Pietrzyków oraz cztery zastępy PSP ze Słupcy, policja i zespół ratownictwa medycznego z Pleszewa, który zabrał poszkodowanych do szpitala.

https://www.facebook.com/osppyzdry/posts/pfbid0KbLDnqLS4AZfgXEJrSWCPR4mp9dFHc5fbiATwe3FdE2nfPtD3USVgkbzNiiyZ123l

Poznań: Kolizja samochodu osobowego i nocnego autobusu

0

Około godziny 2.00 nad ranem na skrzyżowaniu ulic Głogowskiej i Strusia doszło do kolizji Ubera i nocnego autobusu. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, ale autobus musiał zjechać do zajezdni, jak informuje Nadzór Ruchu MPK.

Zderzenie dwóch pojazdów o 2.00 nad ranem to duża sztuka, choćby ze względu na znikomy ruch o tej porze w mieście. W tym przypadku wszystko wskazuje na to, że kierowca Ubera mimo zakazu chciał skręcić z Głogowskiej w lewo w ulicę Strusia. I w ten sposób doszło do zderzenia.

Poznań: Młodzieżowy Strajk Klimatyczny wspiera walkę o drzewa na 27 Grudnia

0

MSK przygotował akcję „W cieniu tych drzew”, która wspiera walkę przeciwko wycince drzew na ulicy 27 Grudnia. To rozmowy z mieszkańcami ulicy. Ich fragmenty znalazły się na plakatach rozstawionych na ulicy.

Walkę o zachowanie 25 leszczyn tureckich, które mają iść do wycinki, zapoczątkowali członkowie Stowarzyszenia Plac Wolności, obecnie wspiera je więcej organizacji, jak choćby Koalicja ZaZieleń Poznań czy Prawo do Przyrody. A ostatnio doszedł też z oryginalnym pomysłem Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Akcja „W cieniu tych drzew” to rozmowy z mieszkańcami ulicy, których fragmenty znalazły się na plakatach, tworząc opowieść o tym, jak ważna jest zieleń dla mieszkańców.

Mieszkańcy nie popierają wycinki

– Kiedy przygotowywaliśmy tę akcję, rozmawialiśmy z wieloma mieszkankami i mieszkańcami – wyjaśnia Maciej Matuszczak z MSK. – Każdy, bez wyjątku przyznał, że nie popiera tej wycinki. Każdy miał jednak inne powody – dla jednych sentymentalne, dla innych czysto praktyczne czy estetyczne. Wszystkie te powody do zachowania tych drzew są równie istotne. I to właśnie chcieliśmy pokazać tą akcją.

– W naszym mieście od lat obserwujemy zastępowanie zieleni miejskiej betonem – dodaje aktywistka MSK Maja Grzeszczyk. – Z każdą zmianą staje się tu coraz goręcej, niknie życie z ulic miasta, ludzie uciekają z centrum. Wraz z postępującą zmianą klimatu za kilka lat Poznań będzie nie do życia. Nie musi tak być. W Europie i na całym świecie mamy miasta, które są zielone. Miasta, które powinniśmy naśladować w podejściu do zieleni miejskiej czy ochrony natury. Poznań też taki może być, wystarczy tylko spróbować.

Plakaty można znaleźć na drzewach rosnących przy ul. 27 Grudnia, a także w punktach, które włączyły się w zbieranie podpisów pod petycją. Plakaty zresztą też przypominają, że petycję w obronie drzew nadal można znaleźć na stronie Kocham Poznań i podpisać. Można też zeskanować kod QR z plakatu.

Kiedy będzie spotkanie?

Stowarzyszenie Plac Wolności nadal walczy o spotkanie w sprawie drzew.

– Chcieliśmy przedstawić nasze sugestie podczas obiecanego przez urzędników spotkania – wyjaśniają działacze stowarzyszenia. – Niestety, pomimo naszych licznych próśb i formalnych wniosków oraz mimo jasnej deklaracji ze strony dyrektora Kamińskiego z Biura Rewitalizacji i Koordynacji Projektów Urzędu Miasta Poznania złożonej podczas spotkania trzy tygodnie temu, do dziś nikt z urzędu nie poinformował nas o terminie spotkania. Informacje o planach urzędu znamy z mediów i ze strony internetowej poświęconej Programowi Centrum, choć i tam nie ma ani miejsca, ani dokładnego terminu spotkania. Tak dziś miasto Poznań traktuje swoich mieszkańców.

Działacze są zdania, że to celowe działanie – miasto nie chce, by wydała się prawda o jakości inwestycji, więc utrudnia komunikację i odsuwa mieszkańców od realnego wpływu na kształt inwestycji.
– Jesteśmy tą postawą zbulwersowani, lecz nie zaskoczeni – dodaje Maria Sokolnicka-Guzek, przewodnicząca Stowarzyszenia Plac Wolności. – Obserwujemy, niestety już od dawna, że nie możemy liczyć na kompetencję i słowność takich urzędników, którzy nie traktują strony społecznej jako partnera, a jak wroga i którzy zapominają, że interes mieszkańców Poznania jest istotniejszy niż ich ambicje. Wielokrotnie, na przestrzeni wielu miesięcy wskazywałam, że najważniejsza jest transparentność i otwarta komunikacja – dzięki rozmowom i spotkaniom można dochodzić do porozumień, gdy tego nie ma, pojawia się uzasadniony brak zaufania do urzędu, frustracja i opór. Wskazywałam to również podczas sesji absolutoryjnej. Uważam, że dzieje się źle w naszym mieście, a niestety brakuje autorefleksji i chęci poprawy ze strony urzędników. To Prezydent odpowiada za taki stan rzeczy i nie dba o interes mieszkańców.

Projekt jest przestarzały

Anna Sokolnicka-Elzanowska ze Stowarzyszenia Plac Wolności podkreśla, że działaczy interesuje też, dlaczego publiczne pieniądze mają być marnowane na źle zaprojektowane i przestarzałe koncepcyjnie inwestycje?
– Zależy nam na jakościowym centrum, które będzie mogło służyć zarówno obecnym jak i kolejnym pokoleniom, a nie tylko będzie realizowało krótkowzroczne cele polityczne i biznesowe – mówi. – Nie chcemy, by brak kompetencji i upór w działaniach urzędników zagroził dotacji UE. Projekt Centrum jest bowiem finansowany z Programu Infrastruktura i Środowisko 2014-2020, który jest programem wspierającym gospodarkę niskoemisyjną, ochronę środowiska, przeciwdziałanie i adaptację do zmian klimatu, jak również transport i bezpieczeństwo energetyczne. Rażące odstępstwa od podstawowych założeń programu dotacyjnego mogą niestety doprowadzić do konieczności jej zwrotu po zakończeniu realizacji inwestycji. To niebezpieczne. Wtedy za wszystko będziemy musieli zapłacić my – poznańscy podatnicy. Nie możemy zgodzić się na tak ryzykowne działania urzędników. Jest jeszcze czas na zmiany, ale urzędnicy muszą zmienić postawę i zaangażować się w realne działania. Wiemy, że Poznań może odpowiedzialnie wykorzystać też środki z Programu Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027 (FEnIKS), który stanowi kontynuację dwóch wcześniejszych programów Infrastruktura i Środowisko 2007-2013 oraz 2014-2020, ale potrzebuje mądrych urzędników, którzy rzeczywiście będą chcieli wpłynąć na rozwój miasta w kontekście wyzwań związanych ze zmianą klimatu. Nie zaś takich, którzy w dotacji widzą tylko środki finansowe, które należy wydać i to najlepiej przy udziale spółek miejskich.

Spotkanie z mieszkańcami, po naciskach strony społecznej, zostało wyznaczone na 17 sierpnia. Tyle wiadomo z miejskiej strony, ale szczegółów dotyczących spotkania brak. W informacji zapowiadającej spotkanie władze miasta tłumaczyły tylko, że spotkanie się odwlecze, bo potrzebny jest szereg uzgodnień w sprawie drzew.

– Akcja w obronie drzew trwa nadal, wsparcie płynie od mieszkańców, działaczy, stowarzyszeń – podsumowuje Stowarzyszenie Plac Wolności. – Ten silny głos nie może być pominięty przez upartych urzędników. Drzewa w mieście mają służyć nie tylko tu i teraz. One powinny żyć przez dziesiątki kolejnych lat. Cieszymy się, że to właśnie młode pokolenie, któremu mają służyć miejskie inwestycje przez długie lata, też zabrało głos w sprawie drzew na ul. 27 Grudnia.

Wielkopolska: Groźny pożar busa na drodze wojewódzkiej. Interweniowali strażacy

0

Samochód dostawczy spłonął doszczętnie na drodze wojewódzkiej nr 308 w Paproci. Ogień gasiły dwa zastępy strażaków. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Do pożaru doszło około godziny 13.00. Do gaszenia pożaru wysłano dwa zastępy strażaków z Borui Kościelnej i Sątop. Strażacy gasili nie tylko samochód, ale też i trawę na poboczu drogi.

Kierowcy nic się nie stało, jednak cały przewożony towar, głównie artykuły spożywcze, spłonął.

Poznań: Festiwal Żupańskiego zaprasza na Wildę (PROGRAM)

0

Spotkania autorskie z Justyną Suchecką, Babką od histy, Magdą Genow-Jopek, Filipem Czekałą i Radosławem Nawrotem, koncerty, spektakle i wystawy. Wilda zaprasza 6 i 7 sierpnia na piątą edycję Festiwalu Jana Konstantego Żupańskiego.

Patronem festiwalu jest zdecydowanie jeden z bardziej niezwykłych poznaniaków, w dodatku… Grek z pochodzenia. Swojsko brzmiące nazwisko może zmylić, ale warto wiedzieć, że rodowe nazwisko Żupańskiego brzmiało Zupanos. Jego przodkowie osiedlili w Wielkopolsce w XVIII wieku i spolonizowali do tego stopnia, że spolszczyli także nazwisko.

Jan Konstanty, urodzony w roku 1804 i zmarły w 1883, także czuł się przede wszystkim Polakiem, choć znał wiele języków i podróżował po całym świecie. Aktywnie włączał się w akcje przybliżające odzyskanie wolności przez Polskę – temu też służyło wydawnictwo, które założył w Poznaniu, gdy po śmierci ojca odziedziczył jego majątek. Publikował w nim dzieła największych polskich pisarzy i poetów, ale nie tylko – to dzięki niemu polscy czytelnicy poznali na przykład dzieła Szekspira.

Żupański był też jednym z inicjatorów powstania Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Towarzystwa Czytelni Ludowych oraz Towarzystwa Przemysłowego Polskiego – i we wszystkich aktywnie działał.

I to właśnie taki człowiek stał się inspiracją dla wildeckiego Festiwalu Żupańskiego – tu zresztą Jan Konstanty ma swoją ulicę i wiele wydarzeń dzieje się właśnie tam.

Program Festiwalu Żupańskiego 2022:

Sobota, 6 sierpnia (plac Marii Skłodowskiej-Curie):
12:00 – Spotkanie autorskie: Przemek Staroń
13:00 – Spotkanie autorskie: Magda Bloch
14:00 – Teatr asz.teatr: Teatralne Czytanie dla Dzieci – „Słowiańskim szlakiem”
15:00 – Spektakl Teatr Fuzja: „Odkrywcy”
16:00 – Wernisaż wystawy plenerowej „(Nie)codzienna Wilda”
17:00 – Spotkanie autorskie: Justyna Suchecka
18:00 – Spotkanie autorskie: Agnieszka Jankowiak-Maik, czyli Babka od histy
19:30 – Tańce w kręgu z Anną Trąbałą
21:00 – Spektakl Teatr Ewolucji Cienia „Fin Amor”

Ponadto 6 sierpnia:
12:00-14:00 – Kącik Zaczytanych – warsztaty dla dzieci
12:00-20:00 – Kiermasz poznańskich wydawnictw i sąsiedzka wymiana książek

Niedziela, 7 sierpnia (plac Marii Skłodowskiej-Curie):
13:00 – Dixie Company – koncert i potańcówka
14:30 – Spotkanie autorskie: Magda Genow-Jopek
15:30 – Spotkanie autorskie: Filip Czekała
16:30 – Spotkanie autorskie: Radosław Nawrot
17:30 – Prezentacja książki poetyckiej Michała Sławskiego „Pasażer” z akompaniamentem karola Taszarka
19:00 – Michał Kaczmarczyk Trio – koncert
20:30 – DAGADANA – koncert finałowy

Ponadto 7 sierpnia:
12:00 – „Wilda w czasach okupacji” – wernisaż fotografii Łazęga poznańska ze spacerem śladami zdjęć, pub Meta ul. Żupańskiego 16
16:00 – Spacer po Wildzie z Fest Fyrtel, zbiórka ul. Górna Wilda/Niedziałkowskiego
20:00 – performance „Ziemiożerczyni” Mellin/Wińczyk aka Pink&Yellow, FARBY, ul. Różana 10
12:00-20:00 Kiermasz poznańskich wydawnictw, sąsiedzka wymiana książek