Strona główna Blog Strona 890

Pożar samochodu. Nikt poza rowerzystą nie zatrzymał się, żeby pomóc

0

Młodej kobiecie jadącej ulicą Niestachowską w Poznaniu zapalił się samochód. Nikt jednak z przejeżdżających nie zatrzymał się, żeby jej pomóc – poza rowerzystą. Wiele osób natomiast nagrywało zdarzenie telefonami.

Do zdarzenia doszło 25 października rano, a całą historię przedstawiła telewizja WTK, dzięki ojcu młodej kobiety, który, wysłał jej opis do telewizji. Jak napisał, samochód jego córki zaczął się palić podczas jazdy ulicą Niestachowską – był to czas porannego szczytu, ulicą jechało wiele samochodów i autobusów, z których każdy zapewne miał gaśnicę. Zwłaszcza duża gaśnica, taka, w jaką wyposaża się autobusy, mogłaby ugasić pożar od razu. Jednak ani jeden kierowca nie zatrzymał się, by pomóc.

Zatrzymał się za to rowerzysta – on także próbował zatrzymać któryś z samochodów, by udostępnił gaśnicę, jednak jemu także się to nie udało. Za to prawie w każdym samochodzie, który go mijał, widział osobę zajętą nagrywaniem pożaru przez telefon.

Sytuacja była tym bardziej dramatyczna, że płonącym samochodem kilka minut przed tym, zanim się zapalił, jechały małe dzieci. Ich dziadek, jak napisał, boi się pomyśleć, co by było, gdyby do pożaru doszło w czasie, gdyby one tam jeszcze były – bo jak widać, na pomoc innych osób w takich sytuacjach nie bardzo można liczyć.

Mężczyzna opisał tę sytuację dla telewizji, by podziękować rowerzyście, który pomógł jego córce, ale także dlatego, by napiętnować panującą znieczulicę. Ma nadzieję, że opisana przez niego historia trafi przynajmniej do części osób.

Nieprzyjemny zapach w mieście. Interweniowali strażacy

0

Nietypową interwencję odnotowali kaliscy strażacy 27 października wieczorem. U zbiegu ulic Geodetów i Hutników unosił się nieprzyjemny, intensywny i drażniący zapach. Zaniepokojeni mieszkańcy wezwali straż pożarną.

Jak informuje portal „Kalisz24 INFO”, na miejscu pojawiły się dwa zastępy strażaków z JRG1 i JRG2 w Kaliszu, w tym ratownicy chemiczni. Strażacy stwierdzili, że w okolicy rzeczywiście daje się wyczuć wyjątkowo nieprzyjemny zapach, który wydostaje się ze studzienek kanalizacyjnych. Jednak zapach nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców.

Katolicy a Halloween. Co o tym sądzą przedstawiciele Kościoła?

0

Wątpliwości na temat stosunku Kościoła Katolickiego do amerykańskiego święta narastają, im jest ono bliżej. Czy katolik może obchodzić Halloween czy też jest to dla niego grzech?

By wyjaśnić drażliwą kwestię, Radio RMF FM postanowiło zapytać poznańskiego księdza Radosława Rakowskiego, czy katolicy powinni obchodzić Halloween i jaki stosunek ma Kościół Katolicki do tego święta. Pytanie nie jest bezpodstawne: Wojownicy Maryi z Konina zaprosili chętnych na nabożeństwo odkupienia grzechu świętowania Halloween. 

Zdaniem księdza Rakowskiego katolicy jako tacy mają swoją tożsamość, mają też swoje święto, podczas którego wspominają zmarłych – a nawet dwa święta. 1 listopada to dzień Wszystkich Świętych, gdy katolicy wspominają tych zmarłych, którzy zostali uznani za świętych, a 2 listopada, w Zaduszki, wspominają wszystkich zmarłych, którzy są nam bliscy.

Natomiast Halloween to święto wywodzące się z innej tradycji i kultury, którym Kościół Katolicki się po prostu nie zajmuje, tak jak nie zajmuje się i nie ma stanowiska w kwestiach świąt muzułmańskich, buddyjskich czy żydowskich. Ma swoje święto czczące zmarłych i to święto powinni obchodzić katolicy.

Przypomnijmy, że Halloween wywodzi się z kultury anglosaskiej, z celtyckiego święta zwanego Samhain, choć w Polsce mylnie jest uważane za święto wyłącznie amerykańskie – ale to zapewne dlatego, że wiedza o nim dotarła do nas głównie dzięki amerykańskim mediom i filmom. Nazwa pochodzi od „All Hallows’ Eve”, czyli wigilii Wszystkich Świętych, bo jest obchodzone 31 października. Zgodnie z anglosaską tradycją tego dnia urządza się bale i parady „strasznych” przebierańców – najczęściej spotykane przebrania to czarownice, wampiry, nieboszczycy czy kościotrupy – a grupki dzieci, również poprzebieranych, chodzą po domach prosząc o cukierki z tradycyjnym żądaniem „cukierek albo psikus”.

Warto pamiętać, że obchodzenie dnia upamiętniającego zmarłych przodków było typowe także dla Słowian przed przyjęciem chrześcijaństwa. Święto nosiło nazwę „Dziady” i obchodzono je cztery razy w roku – jeden z terminów wypadał właśnie na przełomie października i listopada. Święto obchodzono hucznie i radośnie: palono ogniska na cmentarzach i rozstajach dróg, bo wierzono, że w te dni dusze przodków mogą wrócić na ziemię, a ognie miały im ułatwić trafienie na miejsce. Urządzano także uczty przy ogniskach i huczne zabawy z muzyką i tańcami, by uradować dusze przodków.

Co ciekawe, właśnie ze względu na terminy świąt poświęconych zmarłym u Germanów, Celtów i wielu innych ludów Kościół Katolicki wyznaczył obchody dnia Wszystkich świętych na 1 i 2 listopada, co ostatecznie usankcjonował papież Grzegorz III około roku 740. W dokumencie fundacyjnym oratorium bazyliki św. Piotra papież polecił odprawiać tam 1 listopada modlitwy do Wszystkich Świętych. Wcześniej święto to obchodzono w różnych terminach w różnych częściach świata katolickiego, ale głównie na wiosnę, po Wielkanocy. Od roku 835 1 listopada był obowiązującym terminem w całym Cesarstwie Rzymskim.

Kolejny etap Programu Centrum. Będą zmiany w organizacji ruchu!

0

W listopadzie szykują się kolejne zmiany w organizacji ruchu w centrum Poznania. Jak informują Poznańskie Inwestycje Miejskie, ruszą prace na ul. 27 Grudnia, Kantaka i skrzyżowaniu ul. Św. Marcin z Ratajczaka. Postępują prace na Fredry, Gwarnej i Mielżyńskiego.

W nocy z 2 na 3 listopada nie będzie można ni przejść, ani przejechać przez skrzyżowanie ul. Ratajczaka i Św. Marcin, ponieważ rozpoczną się tam prace przy dostosowaniu skrzyżowania do planowanej trasy tramwajowej w ul. Ratajczaka. Z tego powodu od 3 listopada nie będzie można skręcić z ul. Św. Marcin w prawo, w kierunku Ogrodowej – ale nadal będzie można skręcić w lewo w stronę pl. Wolności. Na fragmencie ulicy Ratajczaka od Taczaka do Świętego Marcina będzie możliwy tylko dojazd do posesji zwężoną jezdnią.

3 listopada rozpocznie się montaż ogrodzenia budowlanego na ul. 27 Grudnia.
„Dojazd do posesji zostanie zachowany, podobnie jak ciągi piesze, jednak wyznaczane trasy będą przesuwane wraz z postępem prac” – informuje spółka PIM. – „W pierwszej kolejności wykonawca zajmie się demontażem torowiska tramwajowego, które docelowo zostanie przesunięte na północ”.

W połowie listopada z kolei zaplanowane są prac na ul. Kantaka, gdzie będą budowane sieci podziemne. W czasie ich trwania na ulicy nie będzie można zaparkować. Ulice 27 Grudnia i Kantaka zostaną gruntownie przebudowane, jak przypomina PIM. Chodzi tu nie tylko o nowa nawierzchnię, zieleń i małą architekturę, ale też nowe torowisko na ul. 27 Grudnia, które w stosunku do obecnego zostanie przesunięte.

Trwają prace na ul. Gwarnej, gdzie zostanie przebudowane torowisko i nawierzchnia ulicy oraz chodników, powstanie także nowa kanalizacja – i południowej części placu Wolności. Prowadzone są prace na odcinku ul. Ratajczaka pomiędzy ul. Św. Marcin i 27 Grudnia. Trwa przebudowa trasy tramwajowej w ulicach Fredry i Mielżyńskiego oraz na placu Ratajskiego, gdzie także trwa dodatkowo wymiana infrastruktury podziemnej. Po zakończeniu prac na ulicę Mielżyńskiego wróci zdemontowana kostka brukowa.

 

Nowa klinika onkologii dziecięcej w Poznaniu przyjęła pierwszych pacjentów

0

W Szpitalu Klinicznym im. K. Jonschera właśnie otwarto nowy pawilon Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej. W placówce będzie mogło się leczyć 48 dzieci i pierwsi mali pacjenci już tam są.

Nowy pawilon kliniki został otwarty 26 października, w Światowym Dniu Donacji i Transplantacji. Otwarcie nowego budynku, kolejnego kroku w rozwoju wielkopolskiej onkologii dziecięcej, świętowali wspólnie Fundacja DKMS, Stowarzyszenie Dzieciaki Chojraki oraz personel szpitala.

Nowy pawilon dysponuje ośmioma salami całodziennego pobytu oraz pokoje jedno- i dwuosobowe z zapleczem do całodobowego pobytu rodziców. Mają tu też swoją siejedzibę pracownia patomorfologii, pracownia immunologii hematologicznej, pracownia leku cytostatycznego, poradnia onkologiczna, a także gabinet znieczuleń ogólnych, stanowiska opieki neonatologicznej, gabinet laseroterapii, gabinet do prowadzenia wsparcia psychologicznego oraz sala rehabilitacyjna. To ogromny postęp, jeśli chodzi o przestrzeń.

– 19 sierpnia 2010 roku urodziła się moja druga córka, Hania – mówi Michał Pawłowski, tata małej pacjentki, bezpośrednio zaangażowany w budowę kliniki. – Miała być zdrowa. Chwilę później okazało się, że ma nowotwór. Znaleźliśmy się w klinice u profesora Jacka Wachowiaka. Na drewnianych krzesłach, w małej sali, w której były inne chore dzieci. Gdy doświadczy się czegoś takiego, to chce się zrobić coś, by polepszyć tę szpitalną rzeczywistość dzieci. Zaczęliśmy działać wspólnie, żeby zebrać fundusze. I powstał szpital, stworzony przez ludzi, którzy mieli wspólne marzenia, cele i wrażliwość. To ogromna zmiana na lepsze dla małych pacjentów, onkorodziców i personelu medycznego, który każdego dnia walczy o życie i zdrowie najmłodszych.

– Dotychczasowe warunki hospitalizacji były ciężkie – przyznaje prof. Jacek Wachowiak, kierownik Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej. – Sale w znacznej części były cztero- czy trzyłóżkowe. Leczenie onkologiczne jest długotrwałe i wymaga także zaplecza dla rodziców. Bardzo zależało mi na tym, aby stworzyć bezpieczne, komfortowe warunki dla małych pacjentów oraz ich rodziców i do tego dążyłem na przestrzeni ostatnich 10 lat. Udało się dzięki wsparciu m.in. Wielkopolskiego Urzędu Marszałkowskiego oraz Fundacji DKMS. A zatem nie po raz pierwszy okazało się, że niemożliwe staje się możliwe, jeśli spotyka się wielu życzliwych i gotowych do pomocy ludzi, na dodatek wrażliwych na cierpienie dzieci z chorobą nowotworową i ich rodzin.

Dzięki nowym warunkom poznańska klinika jest w stanie zapewnić kompleksowe wsparcie terapeutyczne nie tylko dzieciom starszym, ale również noworodkom. Niestety, zdarza się, że dzieci już pierwszego dnia życia muszą stanąć do walki z chorobą nowotworową.

– Po raz pierwszy utworzyliśmy dla dzieci młodszych stanowisko noworodkowe, neonatologiczne, ponieważ rozpoznajemy około 120 nowych zachorowań z całej Polski – wyjaśnia prof. Katarzyna Derwich, kierownik Oddziału V Kliniki OHiTP UM w Poznaniu. – Zdarza się, że dziecko rodzi się już z nowotworem, guzem litym czy białaczką i ono wymaga szczególnej opieki medycznej oraz specjalistycznych warunków leczenia. W klinice powstały duża i wspaniale wyposażona pracownia rehabilitacji, apteka leku cytostatycznego, a także znakomita pracowania patomorfologii oraz cytofluorometrii. Myślę, że nastąpił skok cywilizacyjny w porównaniu z warunkami, które dotąd mieliśmy. To stwarza warunki do dalszego rozwoju onkologii dziecięcej.

Całkowity koszt nowego pawilonu kliniki to 31,6 mln złotych, z czego ponad 30 mln pochodziło z dofinansowania ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu państwa. Prawie 2 mln złotych, które były potrzebne na wkład własny oraz zmiany w projekcie, zapewniła Fundacja DKMS.

– Z dumą i ogromnym wzruszeniem patrzymy na nowo wybudowaną klinikę – mówi Ewa Magnucka-Bowkiewicz, prezes Fundacji DKMS. – Cieszymy się, że Fundacja DKMS mogła być częścią tego niezwykle ważnego projektu, dzięki któremu mali pacjenci będą przechodzić przez leczenie onkologiczne w komfortowych warunkach. Fundacja DKMS od 2018 roku realizuje Program Rozwoju Polskiej Transplantologii i Wsparcia Pacjentów, który stanowi dopełnienie naszej misji.

Każdego roku w Polsce diagnozuje się około 1100 – 1200 przypadków nowych zachorowań na nowotwory u dzieci. Najczęściej występujące to: guzy mózgu, chłoniaki, mięsaki oraz nowotwory układu krwiotwórczego, zwłaszcza białaczka. W przypadku nowotworów krwi, gdy leczenie nie przynosi efektów, często jedyną szansą na powrót dziecka do zdrowia jest transplantacja krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi obwodowej lub szpiku kostnego od dawcy niespokrewnionego. W Polsce każdego roku około 120 dzieci otrzymuje krwiotwórcze komórki macierzyste od „bliźniaka genetycznego”.

 

Sejm przyjął nowelizację ustawy w sprawie waloryzacji emerytur i rent. O ile wzrosną?

0

Od marca 2023 r. emerytury i renty będą wyższe o co najmniej 250 zł, a minimalne świadczenia wyniesie 1588,44 zł. Takie zapisy są w nowelizacji ustawy o waloryzacji rent i emerytur, którą 27 października przyjął Sejm.

Jak informuje Onet, zgodnie z nowelizacją w 2023 r. emerytury i renty wzrosną o wskaźnik waloryzacji – obecnie zakłada się, że będzie on wynosił 113,8 proc. – i będzie obowiązywała waloryzacja procentowo-kwotowa. Rzeczywisty wskaźnik waloryzacji będzie znany w pierwszej połowie lutego, gdy GUS poda realną wartość inflacji oraz wzrost wynagrodzeń za rok 2022. Minimalna podwyżka dopuszczalna ustawą to 250 zł.

Zgodnie z zapisami ustawy najniższe świadczenia nie mogą być niższe niż – w przypadku emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renty rodzinnej i renty socjalnej – 1588,44 zł, a w przypadku renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy – niż 1191,33 zł.

Dla osób pobierających emeryturę częściową kwota waloryzacji nie może być niższa niż 125 zł. Natomiast emerytury osób, które nie mają gwarancji wysokości najniższej emerytury ze względu na zbyt krótki staż pracy, zostaną podwyższone wskaźnikiem waloryzacji.

Miesięczna kwota graniczna uprawniająca do przyznania świadczenia wyrównawczego (zgodnie z ustawą o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych) została podniesiona do 3046,29 zł. Natomiast miesięczny próg wysokości otrzymywanych świadczeń, który uprawnia do świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji został podniesiony do 2157,80 zł.

Waloryzacja obejmie również emerytury i renty rolników indywidualnych, służb mundurowych oraz emerytury pomostowe, nauczycielskie świadczenia kompensacyjne i rodzicielskie świadczenia uzupełniające. W 2023 r. na waloryzację świadczeń emerytalnych i rentowych przeznaczono 41,8 mld zł.

Za przyjęciem ustawy zagłosowało 444 posłów, nikt nie był przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Zderzenie dwóch samochodów. Jedna osoba nie żyje

0

58-letni mężczyzna zginął w wypadku, do którego doszło 28 października przed godziną 7.00 rano w Myszakówku w powiecie słupeckim. Droga była zablokowana przez kilka godzin.

Do tragicznego wypadku doszło przed godziną 7.00 rano. Oboma samochodami podróżowali tylko kierowcy, jak informuje portal „Twoja Slupca”. Jeden z nich, 58-latek, zginął na miejscu. Drugi trafił do szpitala.

Na miejscu pracowali strażacy z PSP Słupca, OSP Zagórów i OSP Myszakówek, a także policjanci, którzy ustalali okoliczności i przyczyny wypadku. Droga w tym miejscu była zablokowana przez kilka godzin.

Cztery osoby zginęły w pożarze. Spłonął dom jednorodzinny

0

Dziesięć jednostek straży pożarnej gasiło pożar domu jednorodzinnego w miejscowości Nieskurzów Stary w województwie świętokrzyskim. W ogniu zginęła czteroosobowa mieszkająca tam rodzina: rodzice oraz dwoje dzieci w wieku 3 i 14 lat.

Jak informuje OSP KSRG Iwaniska, ogień zauważono około 2.30. Bardzo szybko rozprzestrzenił się na cały budynek i na miejsce wzywano kolejne jednostki strażaków z całej okolicy.

Z budynku strażacy wynieśli ciała czterech osób: 37-letniej kobiety, 39-letniego mężczyzny oraz dwójki dzieci w wieku 3 i 14. Niestety, żadne z nich nie przeżyło.

Na miejscu nadal pracują służby. Policja bada okoliczności i przyczyny pożaru.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02uzDCoSZkJArbFEGGUHp29E3QzT4LZHgMg2oKE8ZXpYNCjSQ3jeUPWyzJSfh9FaTxl&id=100063500253599

Tęczowy Piątek w szkołach. Radny PiS proponuje innowacyjne podejście

0

Krzysztof Rosenkiewicz, poznański radny Prawa i Sprawiedliwości, zaproponował inne podejście do Tęczowego Piątku: „Chciałbym zaakcentować ten dzień inaczej, spojrzeć szerzej i upamiętnić tych, o których mało kto mówi” – napisał w mediach społecznościowych.

Tęczowy Piątek – przypomnijmy – to święto zainicjowane w 2016 roku przez Kampanię Przeciwko Homofobii, które ma wspierać młode osoby LGBT+, zwłaszcza w środowisku szkolnym, ma być także okazją do rozmów o LGBT+, spotkań ze specjalistami poświęconych tej tematyce czy oglądaniu filmów. Odbywa się zawsze w ostatni piątek października, a w tym roku jest obchodzony pod hasłami „Jesteś okej” i „Będzie dobrze”. Wybór takich haseł to efekt badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Warszawski, z których wynika, że aż 66 proc. młodzieży LGBT+ w Polsce doświadcza przemocy.

Obchody zależą od dyrekcji danej szkoły i jej uczniów, więc wyglądają bardzo różnie – o ile w ogóle się odbywają.

Tymczasem Krzysztof Rosenkiewicz, poznański radny Prawa i Sprawiedliwości, proponuje inne spojrzenie na Tęczowy Piątek, o czym napisał na swoim profilu społecznościowym.
„Chciałbym zaakcentować ten dzień inaczej, spojrzeć szerzej i upamiętnić tych, o których mało kto mówi, osoby, które też same często nie mają dość odwagi, by mówić o swoich problemach” – napisał. – „A chodzi mi o te osoby homoseksualne, itd. ogólnie LGBT, które w jakiś sposób naraziły się aktywistom LGBT, zwłaszcza rezygnując z bycia aktywistami, które popadły w różne zależności, konflikty, poznały „ciemne” strony organizacji LGBT i z tego tytułu są szykanowane, prześladowane czy wręcz medialnie likwidowane (cancel culture), a nawet takie osoby, które doznały przemocy, także seksualnej, kryminalnej ze strony osób, którym zaufały w ramach „ruchu” LGBT.

Zdaniem radnego takim osobom jest szczególnie ciężko, a mówienie o tym nie spotyka się ze zrozumieniem i wsparciem.
„Ponieważ jest to w poprzek narracji medialnej, a większość społeczeństwa tego nie rozumie” – wyjaśnia radny. – „To właśnie od takich osób w Polsce geje lesbijki doznają najgorszych aktów przemocy, najbardziej wyrafinowanych. Od osób, które uważają wszystkie osoby nieheteroseksualne za swoich „żołnierzy”, naturalnych zwolenników i afirmatorów. Od aktywistów chcących „kontrolować” medialnie i politycznie ich sprawy. Dużo siły! Dobrego dnia!”.

https://www.facebook.com/krzysztof.rosenkiewicz/posts/pfbid0dU167DnENarEZMDykqetxEFo95vrqhawNoF8NxguN2vraMY3xinY5byELA33SfqPl

Dziesięciomiesięczne dziecko w samochodzie. Pomogli strażacy i policjanci

0

Matka 10-miesięcznego chłopczyka zadzwoniła na numer 112, gdy zatrzasnął się jej samochód, a synek został w środku razem z kluczykami od auta. Strażacy i policjanci przyjechali na miejsce i pomogli uwolnić dziecko.

Do zdarzenia doszło 27 października około godziny 15.00, na ulicy Armii Krajowej w Rawiczu, jak informuje Radio Elka. Zdenerwowana kobieta zadzwoniła pod numer 112 mówiąc, że drzwi od samochodu się zatrzasnęły, a w środku został jej synek.

Na miejsce przyjechali strażacy i policjanci. Jak powiedział radiu Krzysztof Skrzypczak, z-ca komendanta powiatowego PSP w Rawiczu, kobieta zostawiła kluczyki w samochodzie i przeszła na drugą stronę auta, by wyjąć dziecko z fotelika od strony pasażera. Właśnie wtedy drzwi się zatrzasnęły, z kluczykami i dzieckiem w środku.

Na szczęście służby poradziły sobie z problemem zatrzaśniętych drzwi – nie musieli przy tym wybijać szyby ani wyważać drzwi – i po otwarciu auta przekazali dziecko mamie.

Nagi mężczyzna na przystanku w Poznaniu

0

Na przystanku przy skrzyżowaniu ulic Marcelińskiej i Bułgarskiej w Poznaniu przechodnie zauważyli leżącego nagiego mężczyznę. Ich uwagę zwróciła nie tylko nagość, ale też nietypowe, budzące strach, zachowanie mężczyzny, więc wezwali policję i pogotowie.

Wszystko wydarzyło się 27 października po godzinie 22.00. Jak relacjonowała jedna z czytelniczek portalu „epoznan”, przechodnie najpierw myśleli, że mężczyzna nie żyje, bo dłuższy czas się nie ruszał. Ale potem wstał, wyciągnął z kosza na śmieci majtki, wkładał je – i za chwilę zdjął. Po czym znów się położył.

Jego zachowanie wzbudziło strach przechodniów, więc wezwali policję i pogotowie. Policjanci pojawili się na miejscu wcześniej i przekazali mężczyznę załodze karetki pogotowia.

Pociąg osobowy potrącił mężczyznę. Nie udało się go uratować

0

Do tragicznego wypadku doszło 28 października rano na torach pomiędzy Cielczą a Mieszkowem – to trasa między Poznaniem a Ostrowem Wielkopolskim. Pociąg osobowy potrącił tam mężczyznę. Niestety, nie udało się go uratować.

Jak informuje portal „jarocinska”, służby już pracują na miejscu, ustalając przebieg i okoliczności tragicznego zdarzenia. Na miejscu jest policja, prokurator, Straż Ochrony Kolei, a także strażacy z JRG Jarocin, OSP Mieszków i OSP Cielcza.

Według nieoficjalnych informacji portalu potrącony mężczyzna leżał na torach. Maszynista widział go, ale nie zdążył wyhamować rozpędzonego składu – pociąg potrzebuje na to kilkaset metrów.

Obecnie na trasie kolejowej do Ostrowa Wielkopolskiego ruch odbywa się tylko jednym torem. Trzeba więc liczyć się z utrudnieniami i opóźnieniami pociągów.

Lista zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski (28 października 2022)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 62 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 1 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 2 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 1 0
kaliski 1 0
kępiński 0 0
kolski 1 0

koniński 1 0
kościański 1 0
krotoszyński 1 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 3 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 3 0
pleszewski 0 0
poznański 15 1
rawicki 1 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 1 0
śremski 3 0
turecki 1 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 3 0
wrzesiński 5 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 1 0
Leszno 0 0
Poznań 17 0

Pożar na osiedlu Bolesława Śmiałego w Poznaniu. Jedna osoba nie żyje

0

Siedem osób ewakuowano w nocy z bloku na osiedlu B. Śmiałego 5d z powodu pożaru, który wybuchł w piwnicy budynku. Dwie osoby odniosły obrażenia, jednej nie udało się uratować. To mężczyzna w wieku 50-60 lat.

Jak informują poznańscy strażacy, ogień zauważono w nocy, po godzinie 2.00. Strażacy po przyjeździe ewakuowali siedem osób z budynku. Dwie były nieprzytomne. Strażacy rozpoczęli ich reanimację, jednak mężczyzny w wieku około 50-60 lat nie udało się uratować.

Pożar został ugaszony, a sprawą jego przyczyn i okoliczności śmierci mężczyzny zajmuje się policja.

Szykują się duże wzmocnienia w Lechu Poznań?

0

Władze „Kolejorza” przygotowują się na nadchodzące okienko transferowe. Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha, stwierdził, że poznaniacy powalczą o „dobre nazwiska”.

Obecny sezon jest dla lechitów mocno nierówny. Po zdobyciu mistrzostwa Polski wydawało się, że Lech ma najmocniejszą kadrę od lat i będzie mógł walczyć o udział w Lidze Mistrzów oraz obronę mistrzostwa Polski. W przerwie między sezonami na poznaniaków spadł duży cios – z pracy musiał zrezygnować Maciej Skorża, a zastąpił go John van der Brom.

Co jednak mogło wówczas martwić kibiców to stosunkowo mało wzmocnień. Z klubu odeszli m.in. Jakub Kamiński czy Dawid Kownacki – zawodnicy, którzy mieli istotny wpływ na grę „Kolejorza”. Z Poznania odszedł też podstawowy bramkarz (kiedy był zdrowy) Mickey van der Hart oraz kilku zawodników, którzy chociaż nie wybiegali na boisku w każdym spotkaniu to znacząco zwiększali rywalizację w zespole (Pedro Tiba, Dani Ramirez czy Tomasz Kędziora).

W ich miejsce sprowadzono Alfonso Sousę (który z czasem pokazał, że ma bardzo duży potencjał) oraz wypożyczono kilku innych piłkarzy: Tsitaishvilliego, Dagerstala, Żukowskiego i bramkarza Rudko. Z zawodników wypożyczonych, piłkarzem do którego chyba nikt nie ma zastrzeżeń jest Dagerstal.

Dokonane transfery sprawiły, że właściwie od lata władze klubu są krytykowane przez kibiców za ilość i jakość sprowadzanych piłkarzy. W międzyczasie Lech musiał zmierzyć się z dołkiem formy – „Kolejorz” odpadł z eliminacji do Ligi Mistrzów, a w lidze na początku sezonu radził sobie bardzo słabo. I chociaż ostatecznie poznaniakom udało się zagrać w fazie grupowej Lidze Konferencji (mają nawet szanse na awans i grę wiosną w europejskich pucharach), a w lidze stopniowo idą w górę tabeli, to cały czas duża część kibiców jest niezadowolona. Liga Konferencji to dopiero trzeci poziom w europejskich pucharach, w rozgrywkach ligowych strata do Rakowa Częstochowa jest bardzo wysoka, a w międzyczasie „Kolejorz” odpadł też z Pucharu Polski.

Możliwe jednak, że kolejne okienko transferowe będzie bardziej ekscytujące dla sympatyków poznańskiej drużyny. W rozmowie z Viaplay, (przy okazji meczu z Austrią Wiedeń) Tomasz Rząsa, dyrektor sportowych „Kolejorza” zdradził, że klub już myśli o ewentualnych wzmocnieniach. – Ustaliliśmy już z trenerem i szefem scautingu nasze cele transferowe na dwa najbliższe okienka transferowe. Pracujemy, scauting mocno walczy o dobre nazwiska – zdradził Rząsa.

Dwa nowe złoża gazu ziemnego w Wielkopolsce!

„Poszukiwania prowadzone przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zakończyły się sukcesem” – poinformowało PGNiG. Spółka odkryła nowe zasoby gazu ziemnego w powiatach średzkim i kościańskim o łącznym wolumenie ok. 600 mln m sześciennych.

Nowe złoża gazu odkryto w gminie Nowe Miasto nad Wartą (pow. średzki) oraz gminie Czempiń (pow. kościański). Oba złoża zawierają gaz zaazotowany o wysokiej, jak na ten rejon Polski, zawartości metanu, bo wynoszącej ponad 75 procent. PGNiG szacuje, że proces zagospodarowania nowych złóż, czyli przed rozpoczęcie eksploatacji, potrwa około 3 lat, a łączne wydobycie może sięgnąć około 20 mln m sześc. rocznie.

– Dwa nowe złoża, odkryte przez PGNiG w Wielkopolsce, to dodatkowa gwarancja bezpieczeństwa dostaw dla naszych odbiorców – podkreśla Iwona Waksmundzka-Olejniczak, prezes zarządu PGNiG SA. – Wydarzenia ostatniego roku dobitnie pokazały, jak ważną rolę może pełnić własne wydobycie gazu w zabezpieczeniu potrzeb energetycznych kraju. Pracownicy PGNiG mają wiedzę, kompetencje i doświadczenie, aby w pełni ten potencjał wykorzystać.

Prezes Waksmundzka-Olejniczak zwraca uwagę, że to przede wszystkim na specjalistach PGNiG opierać się będzie działalność poszukiwawczo-wydobywcza nowego koncernu, który powstanie z połączenia PGNiG z PKN ORLEN. Obie firmy już teraz współpracują w tej dziedzinie – w lipcu 2022 roku rozpoczęły wiercenia w Rogusku w gminie Nowe Miasto nad Wartą.

https://www.facebook.com/PGNiG/posts/pfbid0Xy7GKRxKY5iZrffed7uS1sPZAQLm1UAM2H4d3DfQzxfsPuu8PxkSYPWEG2V3i8nFl

Podróż pociągiem do Poznania? Tłok, upał i za mało połączeń

0

Duszno, tłoczno i gigantyczne opóźnienia. Pasażerowie dojeżdżający pociągami do pracy, szkoły czy na uczelnię z podpoznańskich miejscowości narzekają na warunki podróży. Czy jest szansa na zmiany?

Problem nie jest nowy – od kilku lat piszemy o skargach mieszkańców miejscowości leżących na trasie między Poznaniem a Gnieznem. Tam pasażerowie mają problem, żeby w ogóle wsiąść do pociągu, jeśli nie wsiadają w samym Gnieźnie lub Pobiedziskach.

Okazuje się, że problem dotyczy nie tylko tej jednej trasy, ale w zasadzie wszystkich tras dojazdowych do Poznania. Na warunki podróży narzekają także pasażerowie jadący trasami z Wągrowca, Piły, Zbąszynka czy Konina. Zarzuty są identyczne: pociągi w godzinach szczytu, czyli rano przed godziną 8.00 i po południu od godziny 16.00 są przepełnione i na dalszych stacjach nie sposób do nich wejść. Jest też duszno, bo klimatyzacja albo nie działa – albo przy tym tłoku nie daje rady. Zdarzają się więc omdlenia, co oznacza spóźnienie pociągu – bo musi przecież poczekać, aż nieprzytomnego pasażera zabierze karetka.

Jak zwraca uwagę Głos Wielkopolski, w tym roku sytuacja jest jednak jeszcze gorsza, choć w minionych latach już była zła. Więcej osób, zwłaszcza studentów z podpoznańskich miejscowości, którzy dotąd dojeżdżali samochodami na zajęcia, teraz przesiadło się do pociągów ze względu na koszty paliwa. Dowodem na to jest fakt, że tłok w pociągach jeszcze się zwiększył od początku października, co zgodnie potwierdzają stali pasażerowie tych połączeń.

W efekcie do pociągów jadących między 7.00 a 8.00 ze Zbąszynka do Poznania nie sposób wsiąść już w Dopiewie. To tu pasażerowie byli świadkiem omdleń, bo było włączone ogrzewanie, więc przy tłoku szybko zrobiło się gorąco nie do wytrzymania. To samo jest w pociągu jadącym z Konina – tu problem jest już we Wrześni. Pociągi z Gniezna są zapchane już na stacji w Gnieźnie, problem mają pasażerowie z Pobiedzisk. Osoby dojeżdżające z Obornik także mają problem, żeby wsiąść, bo pociąg jest zapchany pasażerami jadącymi z Piły, a dojeżdżający z Murowanej Gośliny, Owińsk czy Czerwonaka nie zawsze się mieszczą do pociągu jadącego z Wągrowca.

Pasażerowie są oburzeni, składają skargi do przewoźników, PolRegio i Kolei Wielkopolskich, jednak sytuacja się nie poprawia. I raczej nie można mieć nadziei, by poprawiła się w najbliższym czasie. PolRegio poinformowało gazetę, że dysponuje ograniczoną pojemnością składów, a to, ile pociągów puszcza na trasy, wynika także z wielkości umów podpisanych z Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego.

UMWW ma możliwość zwiększenia liczby pociągów i ich długości na regionalnych trasach – zwłaszcza że przecież ma też swojego przewoźnika, czyli Koleje Wielkopolskie. Dlaczego więc w podmiejskich pociągach jest tak koszmarny tłok?

Jak poinformował Głos Wielkopolski Robert Pilarczyk, dyrektor Departamentu Transportu UMWW, przewoźnicy, z którymi urząd ma podpisaną umowę, mają obowiązek zbadać frekwencję w swoich pociągach i reagowania w ramach posiadanej rezerwy taborowej, gdy jest tłok. I przewoźnicy to robią, jak zapewniają Koleje Wielkopolskie. Te dane gromadzą specjalne urządzenia, poza tym drużyny konduktorskie w swoich raportach mają obowiązek informowania, jeśli był tłok. I wtedy przewoźnik, w miarę posiadanych możliwości technicznych i taborowych reaguje na sytuację, na przykład wysyłając skład o większej pojemności. Niedawno właśnie wzmocniono skład pociągu z Mogilna o 5.54 do Poznania – teraz kursuje podwójny.

Według dyrektora Pilarczyka wzmocnione zostały też poranne pociągi ze Zbąszynka, Gniezna i Wągrowca – na tyle, na ile to było możliwe, bo kupno nowego taboru to proces długotrwały i kosztowny. Jednak na nowe połączenia, przynajmniej na razie, lepiej na tych trasach nie liczyć, bo przepustowość torów także ma swoje granice, nie mówiąc już o ewentualnych problemach wynikających z ich stanu technicznego. Poza tym torami zarządza PKP PLK i to od tej spółki zależy, czy pozwoli na puszczenie kolejnych pociągów czy też nie.

Samorządy zachęcają obywateli do przesiadania się do komunikacji publicznej, zamiast jeździć własnymi samochodami. Jednym z argumentów jest ten, że pociągi nie stoją w korkach. Jest on jednak średnio pocieszający dla tego pasażera, który chciał pojechać pociągiem, ale się do niego zwyczajnie nie zmieścił – zwłaszcza jeśli zapłacił za bilet miesięczny około 200 zł lub więcej.

Gdzie nie będzie prądu w piątek, 28 października? (LISTA)

0

Prace remontowe i awarie – z tym powodów w niektórych miejscowościach Wielkopolski nie będzie prądu. W których miejscach w piątek, 28 października, trzeba się liczyć z przerwami w dostawie energii elektrycznej?

Obszar Mosina
28 października 2022 r. w godz. 07:00 – 14:00
Głuszyna Leśna,

Obszar Rawicz
28 października 2022 r. w godz. 07:30 – 16:30
gm. Rawicz: Folwark nr 3; Kąty nr 7, 7B, 7C, 7L, 8, 8C, 9, 9A, 10, 10B, 11, działki nr 15, 16/9, 17/2, 17/8 plac zabaw.

Obszar Poznań Jeżyce
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 13:00
Poznań: ul. Podjazdowa 67, 67A.

Obszar Suchy Las
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 12:00
Gmina Suchy Las, miejscowość Suchy las, ul. Stefana Stefańskiego 24, 26, 32,

Obszar Gniezno
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 15:00
Gniezno dz. 2/9, ul. Gdańska dz. 30 (Galeria Winiary)

Obszar Szamotuły
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 12:00
Gmina Szamotuły, miejscowość Szamotuły, ul. Skrajna 15, 23, 24, dz. nr 1139/22, 1139/24, 1151/2

Obszar Kostrzyn
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 15:00
Trzek ul. Wydzierzewice, ul. Czereśniowa 6 – 12 (Parzyste), 15 – 21 (Nieparzyste), dz. 176/7, dz. 176/6, dz. 176/12, dz. 176/13, ul. Lipowa 1 – 8, 18, 18B, 18G, 19, 19A, 20, 22, 24, dz. 381/1, dz. 351/14, dz. 351/15, dz. 352/3, dz. 351/11, dz. 351/12, ul. Olchowa 2, 4, 6, Siekierki Wielkie ul. Lipowa 2

Obszar Zalasewo
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 11:00
Zalasewo: os. Leśne od 40 do 86, ul. Zaleśna, os. Tarasowe, ul. Transportowa 8.

Obszar Garby
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 11:00
Garby: ul. Transportowa od 1 do 9, ul. Michałówka dz. 309, dz. 310.

Obszar Krzywiń
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 14:00
gm. Krzywiń: Rąbiń – cała miejscowość (oprócz ul. Gajowa nr 1, Wojskowe Koło Łowieckie RYŚ); Rąbinek – cała miejscowość; Rogaczewo Wielkie nr 11 do 20.

Obszar Lipno
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 13:00
gm. Lipno: Smyczyna nr 42, działki nr 391/44 do 391/49.

Obszar Wągrowiec
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 14:00
Długa Wieś dz. nr 12/12, 12/14, 12/15, 37/3.

Obszar Wągrowiec
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 14:00
Wągrowiec ul. Gołębia 17, dz. nr 353/3.

Obszar Gołańcz
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 14:00
Grabowo 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19.

Obszar Swarzędz
28 października 2022 r. w godz. 08:00 – 11:00
Swarzędz: ul. Cieszkowskiego od 100 do 104.

Obszar Poznań Jeżyce
28 października 2022 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Lutycka 83.

Obszar Poznań Grunwald
28 października 2022 r. w godz. 08:30 – 12:00
Poznań: ul. Pozdawnicka bez 7, ul. Bukowska 366, ul. Templińska od 31 do 35 nieparzyste, 35A, 38, 40, ul. Złotowska 62, 64, 68, 68A, ul. Barlinecka, ul. Grąbczowska 13, 13B.

Obszar Kobylnica
28 października 2022 r. w godz. 08:30 – 12:00
Kobylnica: ul. Wiatrakowa dz. 429/8, dz. 429/12, dz. 429/14, dz. 429/15, dz. 429/17, dz. 429/20.

Obszar Plewiska
28 października 2022 r. w godz. 08:30 – 12:30
Plewiska: ul. Miodowa od 10 do 37, 37A-H.

Obszar Piaski
28 października 2022 r. w godz. 08:30 – 15:30
Piaski ul. Warszawska nr 107 (dz. 15/2). gm. Piaski: Godurowo – cała miejscowość (oprócz nr 1 do 3A); Osada Zabornia – cała miejscowość; Strzelce Wielkie działki nr 39/1 ZUH DOMINIAK, nr 17 T&T Chłodnictwo; Smogorzewo działka nr 206/4 wysypisko śmieci.

Obszar Mosina
28 października 2022 r. w godz. 09:00 – 12:00
Mieczewo ul. Przy Lesie 2, ul. Rogalińska 1, ul. Szeroka 4, 5, 1B, 1E, 1, 2, 3, 1F, 1H,

Obszar Kaźmierz
28 października 2022 r. w godz. 09:00 – 17:00
gm. Kaźmierz miejscowości Komorowo ul. Jeziorna od nr 1 do nr 4, nr 6, 8, 8a, 8b, 10, 12, działki nr 29/5, 29/840/3, 40/4, Świetlica. ul. Wypoczynkowa nr 17, 20, 22, 23, działka nr 25/1.

Obszar Poznań Nowe Miasto
28 października 2022 r. w godz. 09:00 – 12:00
Żerniki: ROD Orkan Jaryszki.

Obszar Grodzisk Wielkopolski
28 października 2022 r. w godz. 09:00 – 11:00
Gmina Grodzisk Wielkopolski, miejscowość Ptaszkowo od nr 62 do nr 78A, działki nr. 247/2, 158/5, 243, 247/1, 238, 240/3, 248/1, 248/5, 248/8, 248/7, 158/7, 179/1, 239/1, 159/2, 173, 174, 241/1,

Obszar Wągrowiec
28 października 2022 r. w godz. 09:00 – 14:00
miejscowość Runowo numery 1, 2, 3, 4, 4A, 6, 7 8A, od 19A do 29, działki 34, 70/4, 70/5, 70/6, 87/2, 94/1, OSP, PKP, Sala Wiejska, Sklep.

Obszar Krzemieniewo
28 października 2022 r. w godz. 09:30 – 12:30
gm. Krzemieniewo: Pawłowice ul. Gościniec nr 1, 2, nr 6 do 11, działki nr 249/5, 249/6, 589/1; ul. Wielkopolska nr 33 do 55 nieparzyste, nr 103, 104, działki nr 582/1.

Obszar Kościan
28 października 2022 r. w godz. 09:30 – 15:00
gm. Kościan: Nowy Dębiec ul. Deptak nr 8 do 48 parzyste; ul. Bratkowa / Szarotkowa działki nr 180/3 do 180/6, nr 180/8 do 180/10.

Obszar Śrem
28 października 2022 r. w godz. 10:00 – 12:00
Zbrudzewo dz. 471/46,

Obszar Szydłowo
28 października 2022 r. w godz. 10:00 – 12:00
miejscowość Róża Wielka bud. 1, 2, 3, 4, 4a, 5, 6, 7, 8, 10, 59a, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, dz. nr 295/2, 295/1.

Obszar Kościan
28 października 2022 r. w godz. 11:30 – 13:30
gm. Kościan: Stare Oborzyska ul. Okrężna, Szkolna – całe ulice.

Są wyniki sekcji zwłok dwumiesięcznego chłopczyka. Jaki był powód śmierci?

0

Prokuratura Rejonowa w Jarocinie poinformowała o wynikach sekcji zwłok dwumiesięcznego chłopczyka z gminy Kotlin, który zmarł w ubiegłym tygodniu. Rok wcześniej w podobny sposób zmarła jego siostrzyczka. Jaki był powód śmieci dziecka?

Przypomnijmy: 21 października do jednego z domów w gminie Kotlin zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Dwumiesięczny chłopczyk nagle przestał oddychać, jak poinformowała ratowników jego matka. Rok wcześniej w tej rodzinie doszło do śmierci dwumiesięcznej dziewczynki – wówczas stwierdzono, że powodem jest syndrom śmierci łóżeczkowej.

Jak podaje portal „jarocinska”, także i w tym przypadku nie stwierdzono, by osoby trzecie przyczyniły się do śmierci chłopczyka. Wszystko wskazuje, że to dziecko również zmarło z powodu syndromu śmierci łóżeczkowej, choć jak podkreślił w rozmowie z portalem Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, nie ma jeszcze wyników badań histopatologicznych dziecka – na nie trzeba będzie poczekać około dwóch miesięcy. Dopiero po ich otrzymaniu prokuratura podejmie decyzję co do tej sprawy.

Jak powiedziała portalowi Ewa Kasołka, kierowniczka Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kotlinie, pod którego opieka jest ta rodzina, matka zawsze dobrze opiekowała się dziećmi – ma dwoje starszych dzieci – i zawsze o nie dbała. Kierowniczka powiedziała też, że pamiętając o śmierci córeczki kobieta przed urodzeniem synka kupiła matę monitorującą oddech dziecka. Jednak mata niestety, nie zadziałała. Nie wiadomo, z jakiego powodu.