Strona główna Blog Strona 1622

Poznań: Nagroda Fundacji na rzecz Nauki Polskiej dla prof. Jacka Radwana

0
Prof. Jacek Radwan z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza został uhonorowany tą najważniejszą nagrodą naukową w Polsce za swoje prace o funkcjonowaniu układu odpornościowego.

Prof. Radwan jest biologiem ewolucyjnym. Został nagrodzony za wykazanie roli ewolucyjnego mechanizmu optymalizacji zmienności genetycznej w kształtowaniu odporności na patogeny i tolerowaniu własnych antygenów. Nagrodzone przez FNP badania prof. Radwana dotyczą układu odpornościowego, a konkretnie wyjaśnienia, dlaczego nie zawsze jest on zdolny odpowiedzieć na atak organizmów patogennych.

Przyznawane za wybitne osiągnięcia naukowe Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej są przyznawane od 1992 r. i w tym roku zostaną wręczone po raz dwudziesty dziewiąty.

Grono laureatów liczy 106 osób. Prof. Jacek Radwan jest jednym z
jedenastu uczonych z Poznania, którzy otrzymali Nagrodę FNP. Wśród
poznańskich laureatów Nagrody są m.in.: prof. Andrzej Wiśniewski z
Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (2019), prof. Elżbieta Frąckowiak z Politechniki Poznańskiej (2011), czy prof. Mariusz Jaskólski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (2002).

Rekordowy był rok 2009, kiedy to w gronie czterech zdobywców Nagrody aż trzech było z Poznania: prof. Jerzy Strzelczyk i prof. Bogdan Marciniec z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza oraz prof. Józef Banaś z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Instytutu Fizyki Molekularnej PAN w Poznaniu.

W tym roku poza prof. Jackiem Radwanem Nagrodę FNP zdobyli: prof. Ewa Górecka, chemiczka z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Krzysztof M. Górski, astrofizyk z Uniwersytetu Warszawskiego oraz NASA Jet Propulsion Laboratory, California Institute of Technology (Caltech) i prof. Romuald Schild, archeolog z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie.

Symboliczne wręczenie nagrody odbędzie się 2 grudnia o godzinie 15.00 podczas internetowej gali. Po raz pierwszy wydarzenie to zostanie zorganizowane w formule online na kanale Fundacji na rzecz Nauki Polskiej na portalu YouTube.

Mat. pras., el

Polska: Liczba zakażeń koronawirusem znów rośnie

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 16 687 zakażeniach koronawirusem, które zdiagnozowano w regionach. To znów więcej. Niestety, odnotowano też prawie 600 zgonów.

„Mamy 16 687 nowych i potwierdzonych zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (1824), mazowieckiego (1785), wielkopolskiego (1668), warmińsko-mazurskiego (1210), kujawsko-pomorskiego (1207), dolnośląskiego (1112), pomorskiego (1105) ), łódzkiego (1099), lubelskiego (1027), zachodniopomorskiego (991), małopolskiego (914), podkarpackiego (649), opolskiego (587), lubuskiego (508), świętokrzyskiego (473), podlaskiego (464)” – poinformowało ministerstwo. – „64 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. Z powodu COVID-19 zmarło 78 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 502 osoby”.

W ciągu doby wykonano ponad 45 tys. testów na koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem: 941 112/ 15 568 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Wielkopolska: Kolejne zakażenia koronawirusem

1668 zakażeń – tyle zdiagnozowało dziś Ministerstwo Zdrowia w Wielkopolsce. Mamy też 45 przypadków śmiertelnych, w tym 8 osób zmarłych na covid-19, a 37 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 33
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 70
Powiat gnieźnieński 32
Powiat gostyński 13
Powiat grodziski 10
Powiat jarociński 26
Powiat kaliski 8
Powiat kępiński 40
Powiat kolski 16
Powiat koniński 54
Powiat kościański 41
Powiat krotoszyński 37
Powiat leszczyński 22
Powiat międzychodzki 10
Powiat nowotomyski 5
Powiat obornicki 55
Powiat ostrowski 48
Powiat ostrzeszowski 29
Powiat pilski 79
Powiat pleszewski 22
Powiat poznański 251
Powiat rawicki 20
Powiat słupecki 60
Powiat szamotulski 48
Powiat średzki 22
Powiat śremski 60
Powiat turecki 36
Powiat wągrowiecki 23
Powiat wolsztyński 21
Powiat wrzesiński 82
Powiat złotowski 34

Kalisz 28
Konin 63
Leszno 35
Poznań 235

MZ, el

Poznań: Awantura o wiadukt przy Kurlandzkiej. Z policją w tle

0
Miasto zadecydowało o rozpoczęciu prac przy przebudowie wiaduktu w ciągu ul. Kurlandzkiej. Ale zaprotestowali mieszkańcy, którzy wskazują, że nie ma jeszcze zgody Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na jej rozpoczęcie.

Sprawa budowy wiaduktu od kilkunastu miesięcy budzi wiele emocji. Po jednej stronie konfliktu są mieszkańcy, którzy nie chcą się zgodzić na wycinkę drzew, co jest niezbędne, by można było postawić tam ekrany akustyczne. Po drugiej – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która zadecydowała, że ekrany muszą tam stanąć, i miasto Poznań, które prowadzi inwestycję.

Mieszkańcy już wielokrotnie protestowali przeciwko decyzji RDOŚ nakazującej wycinkę około 80 drzew, napisali też skargę do GDOŚ, a ona, po rozpatrzeniu, uchyliła decyzję RDOŚ odmawiającą wszczęcia nowego postępowania środowiskowego i nakazała sprawę rozpatrzyć ponownie. Rozpatrywanie trwa, ale mimo że nowej decyzji jeszcze nie ma, to wykonawca nowego wiaduktu już rozpoczął tam prace budowlane.

„Roboty rozpoczęły się od frezowania nawierzchni wiaduktu, jak i fragmentów skrzyżowań ulicy Kurlandzkiej z Wiatraczną i Bobrzańską” – poinformowały Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Wykonawca inwestycji rozpoczął również przygotowania do likwidacji kolizji z siecią podziemnego uzbrojenia pod przyszły układ drogowy. Wiąże się to z koniecznością wycinki drzew”.

I właśnie wycinka tych drzew zaalarmowała mieszkańców tak, że wezwali policję. Uznali, że wykonawca łamie prawo rozpoczynając prace bez posiadania decyzji środowiskowej.

Okazało się jednak, że niezupełnie. Wykonawca czekając na decyzję RDOŚ rozpoczął te prace, które wolno mu wykonać na podstawie posiadanych już zgód. Potwierdziła to policja, która po zgłoszeniu dokonała kontroli prowadzonych robót pod kątem nielegalnej wycinki drzew – i uznała wezwanie za bezzasadne z uwagi na posiadaną przez inwestora ważną decyzję. Wycinane były tylko te drzewa, które kolidują z przyszłym układem drogowym, bez której nie można byłoby przeprowadzić dalszych robót rozbiórkowych i budowy nowego obiektu.

– Posiadamy wszelkie niezbędne pozwolenia na realizację robót. Prace prowadzone są na mocy ostatecznej decyzji ZRID, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Usuwane są tylko drzewa kolidujące z inwestycją. W zamian nasadzimy nowe drzewa i krzewy. Ze względów bezpieczeństwa nie można wchodzić na plac budowy – wyjaśnia Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Fakt, że Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie (GDOŚ) uchylił postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu, odmawiające wznowienia postępowania dotyczącego wydania decyzji środowiskowej, nie oznacza, że należy wstrzymać prace. Decyzja środowiskowa nie została uchylona.

Jak od kilku tygodni przypominają władze Poznania, z rozpoczęciem prac nie można już było czekać, bo przetarg został rozstrzygnięty, wykonawca gotowy do wejścia na teren budowy i uniemożliwienie mu prac naraziłoby miasto na znaczne, opiewające na kilkaset tysięcy złotych miesięcznie, roszczenia finansowe.

Na szczęście ekrany akustyczne udało się przesunąć i dzięki temu część drzew uda się uchronić przed wycinką.

PIM, el

Poznań: Na cmentarzu działa… Zniczodzielnia!

0
To pomysł Rady Osiedla Starołęka-Minikowo-Marlewo. W Zniczodzielni na cmentarzu parafii św. Antoniego można zostawić zużyte lub wypalone znicze, by skorzystał z nich ktoś inny.

Inicjatywa działa od 21 listopada na specjalnym regale, z banerem informującym, że to właśnie jest Zniczodzielnia. Tam wszyscy chętni mogą zostawiać wypalone znicze zamiast wyrzucać je do śmieci.

W akcji chodzi o ograniczenie ilości odpadów na cmentarzu. Ważne jest też to, że wszystkie trafiają do zbiorczych kontenerów, bez segregacji, co oznacza, że nie idą do recyklingu. Radni postanowili więc zapewnić recykling we własnym zakresie, a przy okazji uświadomić mieszkańcom, że także i na zniczach można zaoszczędzić i ochronić środowisko.

ROSMM, el

Poznań: Garbary nadal nieprzejezdna!

0
Z powodu awarii wodociągowej, do jakiej doszło wczoraj na ulicy Garbary, odcinek między Grochowymi Łąkami a Estkowskiego nadal jest nieprzejezdny. Pełnego przywrócenia ruchu można spodziewać się dziś wieczorem lub jutro rano.

Do awarii doszło wczoraj rano, tuż przy wylocie Grochowych Łąk. Wodociąg uszkodziła firma zewnętrzna. Niezbędne okazało się zamknięcie Garbar dla ruchu, a mieszkańcy okolicznych domów do popołudnia nie mieli wody.

Usuwanie awarii i jej skutków trwało cały dzień i ulica była cały czas nieprzejezdna. Jak informuje Aquanet, w ciągu dnia nastąpi otwarcie dwóch pasów od Cytadeli w stronę centrum, co z pewnością ułatwi komunikację w tej części miasta. Jednak to zależy od tego, w jakim stanie jest nawierzchnia jezdni pod asfaltem – jeśli okaże się, że woda wypłukała tam dziury, to trzeba będzie najpierw uzupełnić ubytki, zanim się odtworzy nawierzchnię, by za jakiś czas Garbary nie zapadły się w innym miejscu. Sprawdzanie stanu jezdni i uzupełnianie ewentualnych ubytków musi niestety potrwać.

Aquanet szacuje, że do piątku tak jezdnia, jak wodociąg powinny być naprawione, nawierzchnia odtworzona i przywrócony normalny ruch. Jednak w czwartek wszyscy kierowcy powinni omijać ten odcinek Garbar szerokim łukiem.

el

Poznań: Jest pozwolenie na budowę kładki Berdychowskiej

0
Projekt budowlany kładki dla pieszych i rowerzystów, która połączy Chwaliszewo, Ostrów Tumski i Berdychowo – jest już gotowy. Kładka uzyskała również pozwolenie na budowę.

Dokumentację projektową kładki, ułatwiającej komunikację rejonu kampusu Politechniki Poznańskiej z południową częścią Ostrowa Tumskiego i lewobrzeżną częścią miasta w rejonie Chwaliszewa, przygotowało konsorcjum w składzie: ARPA Architektoniczna Pracownia Jerzego Gurawskiego, Błażej Szurkowski, Maciej Sokolnicki oraz Adam Turczyn. To ich koncepcja architektoniczna zwyciężyła w miejskim konkursie na projekt kładki. Jury doceniło szczególną atrakcyjność, oryginalność formy oraz funkcjonalność kładki z uwzględnieniem jej połączenia z otoczeniem.

– Kładka Berdychowska będzie łącznikiem pomiędzy dwiema ikonami Poznania: Starym Rynkiem i Maltą – wyjaśnia Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Pozwoli, zarówno mieszkańcom jak i turystom, na szybkie i wygodne przemieszczanie się oraz korzystanie z walorów obu miejsc. Przez połączenie potencjału tradycyjnego Starego Miasta i nowoczesnych terenów rekreacyjnych wokół jeziora Maltańskiego, uzyskamy efekt synergii, zwiększając tym samym atrakcyjność Poznania. Dlatego zależy nam, by pomimo ograniczonych obecnie możliwości budżetowych miasta i dodatkowych wydatków związanych z pandemią, ta inwestycja została zrealizowana.

Kosztorys, który został sporządzony na podstawie projektu budowlanego, przekracza kwotę, jaką miasto zabezpieczyło na realizację tej inwestycji. Dlatego zostanie on zoptymalizowany w dokumentacji wykonawczej, która powstanie w 2021 roku, a większość wydatków na budowę kładki zaplanowano w projekcie wieloletniej prognozy finansowej na lata 2022-23.

– Chcemy, by zmiany w projekcie nie miały wpływu na obniżenie jakości i użyteczności przyszłego obiektu- mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Wykonawcę tej inwestycji zamierzamy wyłonić w postępowaniu przetargowym na przełomie 2021 i 2022 roku. Planujemy, że roboty budowlane ruszą w 2022 roku i zakończą się – zgodnie z harmonogramem – w roku 2023.

PIM, el

Minister Niedzielski: Przygotujmy się na trzecią falę pandemii

0
Trzecia fala pandemii koronawirusa, spadek zachorowań, ale wzrost zgonów – o tym wszystkim mówili podczas dzisiejszej konferencji prasowej minister Adam Niedzielski i premier Mateusz Morawiecki. I zaapelowali do Polaków o ostrożność oraz izolację.

Minister Niedzielski powiedział, że liczba zakażeń spada i to jest bardzo dobra wiadomość, ale na radość jeszcze zdecydowanie za wcześnie. – Jesteśmy w sytuacji, kiedy rzeczywiście dzienna liczba zachorowań maleje, ale cały czas naszym przedmiotem najwyższego zainteresowania jest liczba zgonów, która dzisiaj kolejny raz przekroczyła pułap 600 – podkreślił minister.

Polska służba zdrowia pracuje na granicy wydolności i chociaż chorych ubywa – to zmęczenie personelu narasta. Zespoły ratownictwa będą badane testami antygenowymi, trwają rozmowy na temat wprowadzenia takich testów dla lekarzy rodzinnych, będą też badania przesiewowe w województwach Podkarpackim, śląskim i małopolskim, czyli tam, gdzie zakażeń jest najwięcej.

Minister zaapelował o przestrzeganie zasady DDM: dystans, dezynfekcja, maseczka, a także o to, by Boże Narodzenie spędzić w jak najwęższym gronie, zrezygnować z wyjazdów na święta i przygotować się na ewentualną trzecią falę pandemii, jaka może nadejść w lutym. Właśnie z powodu możliwości nadejścia trzeciej fali szpitale tymczasowe nie będą likwidowane przynajmniej do marca.
– Także jeśli chodzi o ferie, komunikat nasz jest jasny: żeby zostać w domu – podkreślił minister.

Minister odniósł się też do zmiany systemu raportowania zakażeń koronawirusa w kraju, który budzi wiele emocji. Jego zdaniem przyjęte nowe rozwiązanie pozwoli uniknąć opóźnień i wielu pomyłek, które dotąd się zdarzały. Teraz dane z całego kraju już w laboratoriach będą wprowadzane bezpośrednio do systemu informatycznego, co zapobiegnie opóźnieniom

Minister poinformował też, że już pracuje zespół, które będzie odpowiadał za odpowiednią dystrybucję szczepionki na koronawirusa, gdy tylko się pojawi. na pewno nie będzie problemu z dostępnością szczepionki, bo Polska weszła w umowę z czwartym producentem, a jako państwo nie zamierza na tym oszczędzać.

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował natomiast do ozdrowieńców o oddawanie osocza.
– Na całym świecie trwa wyścig z czasem w obszarze wynalezienia leku i szczepionek – mówił. – Nie mamy w tej chwili odpowiedniego leku, ale wiemy, że osocze ozdrowieńców podane w odpowiednim momencie potrafi wzmocnić szanse na ozdrowienie osób chorych. Oddanie osocza to tylko pół h czasu, a te 30 min może oznaczać życie dla kogoś innego. Jest substancją bardzo ważną i ratującą życie. Osocze jednej osoby może być podane trzem innym osobom. Można skorzystać z ulgi podatkowej na darowizny, 2 dni wolne od pracy i ulgi na transport kolejowy czy miejski czy też pakiet konsultacji medycznych. Prawdziwą nagrodą jednak jest to, że możemy uratować komuś życie.

el

Poznań: Czwarty raz rowerzyści przejechali przez centrum. Po aborcję

0
– Będziemy jeździć tak długo, jak długo będzie trzeba – zapewniają uczestnicy. Dziś pojechali czwarty raz w walce o prawa kobiet z placu Wolności na Kaponierę i dalej przez miasto.

Agnieszka jest na akcji „Rowerem po aborcję” czwarty raz i na pewno nie ostatni.
– Jeśli odpuścimy, to sami sobie będziemy winni, że będzie w Polsce coraz gorzej. Bo tu nie tylko o aborcję chodzi – uważa i wyjaśnia, co ma na myśli: łamanie praw człowieka, łamanie praworządności w kraju i co za tym idzie, przemoc wobec demonstrantów.

Paweł, student biologii, z kolei jedzie nie tyle dla aborcji, co dla edukacji.
– Tak to nazywam, bo jak czytam te bzdury, że aborcja to zabijanie dziecka, że ono czuje ból, że to już człowiek, to nie wiem, co ci piszący w szkole robili – mówi. – Na pewno się nie uczyli, bo wtedy wiedzieliby, że to dopiero w 12 tygodniu zaczyna funkcjonować u płodu układ nerwowy, a bez układu nerwowego nikt nie jest w stanie poczuć czegokolwiek. Zastanawiam się, czy naprawdę nikt z tych przeciwników aborcji nie myśli? Nie zastanowił się, dlaczego w większości krajów aborcja jest dozwolona właśnie do 12 tygodnia? Ja jadę, bo chcę żyć w tym kraju w atmosferze rzetelnej i rzeczowej wiedzy, a nie zaduchu zabobonów rodem z XIX wieku i kościelnej histerii.

Tym razem uczestników jest tylko kilkudziesięciu, ale – jak uważają oni sami – to nie ma najmniejszego znaczenia.
– Jest środek tygodnia i nie każdy może się wyrwać – uważają. – Ale ważne jest, że nas popierają. Że jak pokazują sondaże, aż 70 proc. Polaków popiera Strajk Kobiet. Będziemy więc jeździć i chodzić tak długo, jak długo będzie trzeba.

Lilia Łada

Piła: Pasieka Nadnoteckiego Instytutu UAM dostała nagrodę!

0

Fundacja Batorego doceniła pomysłodawców i twórców pasieki społeznej za solidarne działanie i aktywizację lokalnego środowiska. Nagrodę wręczono 20 listopada podczas uroczystej gali „Super Samorząd 2020”.

Nagrodę „Super Samorząd” otrzymuje się za łączenie sił i integrację w działaniu, w realizacji konkretnej inicjatywy społecznej – bo samorząd to wszyscy mieszkańcy.

Jury konkursu w składzie: Jerzy Stępień, Katarzyna Kubicka-Żach, Mikołaj Cześnik w tym roku szczególnie doceniło solidarne działanie, ponieważ pandemia pogłębiła pokusy, by szukać oszczędności budżetowych w sferze realizacji zadań publicznych. Jurorzy ocenili, że zbudowanie przy pilskim UAM pasieki społecznej było w mijającym roku jednym z najlepszych działań na rzecz aktywności lokalnej. Sukces jest tym większy, że laureatów wybrano z grona 121 lokalnych grup  działaczy społecznych. Kolejnym wyzwaniem było pokonanie przeciwności,
związanych z wprowadzonymi przez rząd obostrzeniami epidemicznymi.

– Na specjalne uznanie zasługuje wielu najwspanialszych wolontariuszy, wręcz całych rodzin – dziękował dyrektor Instytutu dr Paweł M. Owsianny. – Bez państwa poświęconego czasu i pracy nic by nie powstało. Wspólnie stworzyliśmy miejsce, które będzie służyło zarówno ochronie środowiska, jak i wzrostowi świadomości ekologicznej lokalnej społeczności. Wszystkim państwu zaangażowanym w projekt gratulujemy i serdecznie dziękujemy za wspólną pracę! Wiemy z pewnego źródła, że pszczoły to doceniają…

Pasieka społeczna, ogród edukacyjny i domek do apiinhalacji powstały na terenie pilskiej filii UAM ze wspólnej inicjatywy Fundacji Pszczoła i Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile przy wsparciu Pracowni Sztuk Ogrodowej Agnieszki Hubeny-Żukowskiej, Miasta Piła i wielu innych instytucji z Piły i regionu oraz rzeszy wolontariuszy. Celem tego przedsięwzięcia jest prowadzenie edukacji związanej z rolą zapylaczy w funkcjonowaniu środowiska przyrodniczego, podlegającego gospodarce człowieka, która musi przebiegać w sposób zrównoważony.

Projekt ten jest częścią eksperymentalno-dydaktycznego ogrodu naturowego AMU Climate Garden, którego misją są badania nad adaptacjami do zmian klimatu w strefach miejskich i podmiejskich oraz edukacja akademicka i ekologiczna społeczeństwa.

Nagrodę Super Samorząd Fundacja Batorego przyznaje od 2011 roku. Akcja Masz Głos natomiast, to program wspierania aktywności lokalnej, który Fundacja Batorego realizuje w skali całego kraju przy wsparciu partnerów regionalnych: Stowarzyszenie POLITES, Homo Faber, Stowarzyszenie Aktywności Obywatelskiej Bona Fides, Fundacja Aktywności Lokalnej, Laboratorium Badań i Działań Społecznych SocLab. Tegoroczną Galę można obejrzeć w mediach społecznościowych na profilu akcji Masz Głos na FB.

UAM, el

Poznań: Aktywiści przypominają politykom o „piątce dla zwierząt”. Banerami

0
W Poznaniu na wiadukcie nad ulicą Hlonda zawisł baner, który ma przypominać politykom, że miliony zwierząt wciąż czekają na wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra. Akcja odbyły się z okazji Ogólnopolskiego Dnia bez Futra.

– Każdego roku w Polsce w brutalny sposób zabija się na futro 6 mln zwierząt. Pod tym względem jesteśmy na drugim miejscu w Europie, a trzecim na świecie – mówi Malwina Malinowska, koordynatorka lokalnej grupy fundacji Viva w Poznaniu. – Inne kraje zakazują tego procederu, a nawet, ze względu na podatność norek na covid, wręcz przyspieszają wprowadzanie zakazów w życie. Coraz więcej światowych marek modowych rezygnuje z futer naturalnych, a my tymczasem zostajemy w tyle. Niemal 100% produkowanych u nas futer jest eksportowanych na wschód, w Polsce zostają śmieci, smród, muchy, skażona gleba, woda i powietrze.

18 września o 1:00 nad ranem 356 posłanek i posłów zagłosowało za głębokimi zmianami dotyczącymi ochrony zwierząt w Polsce, czyli za tzw. „piątką dla zwierząt”. 14 października Senat przegłosował przyjęcie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt wraz z poprawkami, wydłużając m.in. okres wygaszenia hodowli zwierząt futerkowych do 31 lipca 2023 roku. „Piątka” miała być ponownie procedowana w Sejmie 27 października, ale w ostatniej chwili bez żadnego wyjaśnienia została zdjęta z porządku obrad. Do tej pory nie pojawił się zapowiadany przez niektórych posłów PiS nowy projekt ustawy. Tymczasem, jak wykazują badania, aż 80 proc. Polaków popiera zakaz hodowli zwierząt na futra.

Każdy rok opóźnienia we wprowadzeniu ustawy to kilkanaście milionów zwierząt hodowanych i zabijanych w wyjątkowo okrutny sposób.
– Apelujemy do polityków o jak najszybszy powrót do prac nad nowelizacją – mówią poznańscy aktywiści.

Viva, el

Poznań: Będzie dostęp do plaży nad jeziorem Kierskim – obiecują władze Poznania

0
„Miasto nie może tolerować takiego zachowania i godzić się na łamanie prawa” – deklarują władze Poznania. Chodzi o właściciela ośrodka „Kaskada”, który utrudnia przejście na plażę nad jeziorem. Sprawa jest w sądzie.

Kłopoty z dostępem do plaży miejskiej w Baranowie trwają od lat. Bo plaża i przyległe działki są miejskie, ale dojść do nich można tylko przez prywatną działkę, na której znajduje się hotel „Kaskada”. Przez całe lata miasto i hotel działały na tej zasadzie, że właściciel hotelu zatrudniał ratowników i dbał o plażę, a w zamian mógł korzystać z plaży, kąpieliska i terenów przyległych.

Ale w ubiegłym roku właściciel się zbuntował. Poszło o drogę dojazdową do jeziora i hotelu, ulicę Międzyzdrojską. Jest w fatalnym stanie technicznym i właściciel „Kaskady” uznał, że miasto powinno ją wyremontować. Gdy miasto się nie zgodziło tłumacząc, że nie może, bo ulica prowadzi przez prywatne działki – zamknął bramy ośrodka dla plażowiczów. W odpowiedzi władze miasta pozwały właściciela do sądu.

„Dostęp do miejskiej plaży nad jeziorem Kierskim to sprawa, która od dłuższego czasu absorbuje miejskich urzędników, mieszkańców Poznania i sąsiednich gmin.” – czytamy w opinii miasta. – „Zgodnie z prawem każdy powinien mieć zapewniony swobodny dostęp do linii brzegowej jeziora. Ponadto miasto Poznań posiada prawo własności do terenów przylegających do jeziora Kierskiego oraz stanowiących dojście do niego. Mimo to właściciel ośrodka wypoczynkowego Kaskada utrudnia dostęp do miejskiej plaży. Miasto nie może tolerować takiego zachowania i godzić się na łamanie prawa. Dlatego sprawę skierowano na drogę sądową”.

To nie jedyne działania. władze Poznania wspólnie z władzami Tarnowa Podgórnego i Stowarzyszeniem Mieszkańców Baranowa analizują zapisy planu miejscowego oraz możliwości zapewnienia alternatywnego dojścia do plaży miejskiej. Rozważane jest wybudowanie schodów od strony ulicy Letniskowej w Baranowie. Inwestycja ta ma być wykonana wspólnie przez Poznań i Tarnowo Podgórne, bo będzie się znajdowała na gruntach obu samorządów i wtedy każdy mieszkaniec będzie mógł swobodnie korzystać z dóbr i uroków jeziora Kierskiego.

– Pokładam, wspólnie z mieszkańcami Poznania, Gminą Tarnowo Podgórne i Stowarzyszeniem Mieszkańców Baranowa nadzieję, że prawo będzie respektowane, a w sytuacji, gdy dochodzi do jego naruszenia, podejmowane kroki będą szybkie i skuteczne – mówi Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania. – Na całą sprawę spojrzeć należy nie tylko przez pryzmat jednej plaży. Każde tego rodzaju zachowanie będzie spotykać się z reakcją miasta Poznania. Naszym celem jest, aby jezioro Kierskie i teren wokół niego były miejscem spotkań, rekreacji, sportu dla wszystkich, którzy chcą korzystać z jego uroków.

UMP, el

Poznań: Znów awaria systemu sterowania ruchem PKP!

0
Wstrzymany ruch pociągów na trasie Poznań Główny – Wągrowiec – to efekt awarii urządzeń sterowania, do której doszło na dworcu. Na trasie kursuje komunikacja zastępcza, a kiedy ruszą pociągi – nie wiadomo.

Jak informuje Wielkopolski Urząd Wojewódzki, do awarii doszło około godziny 15.30. Wtedy został wstrzymany ruch pociągów na trasie Poznań Główny – Wągrowiec. Obecnie trwa usuwanie awarii, a przewidywany czas usunięcia to godzina 21.00.

PKP podstawiło dla pasażerów autobusy zastępcze.

el

Komisja Europejska: Jeśli Polska ma wątpliwości – niech odda sprawę do TSUE

0
Taką propozycję złożyła dziś Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej. Jej zdaniem takie rozwiązanie pozwoli uchwalić wieloletni budżet, a jednocześnie zapewni protestującym, czyli Polsce i Węgrom, szukanie sprawiedliwości.

Jak informuje portal money.pl, Ursula von der Leyen zwróciła dziś uwagę, że w sytuacji, gdy są wątpliwości prawne, zazwyczaj idzie się do sądu, a w tym przypadku Trybunału Sprawiedliwości UE, bo jest to właściwe miejsce do rozwiązywania takich kwestii. No i wstrzymuje dalszych prac nad budżetem europejskim.

Von der Leyen przypomniała, że szefowie państw i rządów 27 państw członkowskich w lipcu wypracowali kompromis w sprawie tego pakietu i zgodzili się na jego najważniejsze elementy, w tym mechanizm warunkowości. A chodzi tu tylko o takie naruszanie zasad praworządności, które mogłoby zaszkodzić budżetowi europejskiemu, więc naprawdę trudno jej sobie wyobrazić, że ktoś mógłby mieć coś przeciwko niemu.

Szefowa KE zwróciła też uwagę Polsce i Węgrom, że w ten sposób wstrzymują przekazanie pieniędzy milionom obywateli wszystkich unijnych państw, którzy są w trudnej sytuacji z powodu pandemii koronawirusa i którym pilnie potrzebna jest pomoc. Chodzi tu o ludzi, którzy utracili firmy i środki do życia, stracili pracę – także w Polsce i na Węgrzech. Dlatego skierowanie sprawy do TSUE byłoby, jej zdaniem dobrym rozwiązaniem, bo przestałoby wstrzymywać pomoc dla potrzebujących.

Jednak Polska i Węgry nadal protestują przeciwko powiązaniu wypłat środków z praworządnością. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że Polska będzie się sprzeciwiać, jeśli porozumienie z UE nie będzie dla niej satysfakcjonujące, a premier Viktor Orban skierował zaś list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, grożąc zawetowaniem budżetu UE i funduszu odbudowy z powodu powiązania wypłaty środków z kwestią praworządności.

el

Nowy Tomyśl: Wypadek pod Cichą Górą. Kierowca miał 3 promile alkoholu!

0
Stracił panowanie nad autem na łuku drogi i uderzył w drzewo. Po przebadaniu przez policję okazało się, że ma nie tylko 3 promile alkoholu, ale też aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Policjanci z Nowego Tomyśla wiele już widzieli, ale takie przypadki – na szczęście – zdarzają się im rzadko. Kierowca stracił panowanie nad kierownicą i na łuku drogi wypadł z szosy uderzając w przydrożne drzewo.

Gdy na miejsce dotarła policja, okazało się, że pechowy kierowca sam wydostał się z rozbitego samochodu i nie chce pomocy strażaków ani pogotowia ratunkowego. Nie chciał także pomocy policji, ale badaniu trzeźwości musiał się poddać – i ono wykazało 3 promile alkoholu u kierowcy. Wyjaśniło też, czemu tak się wzbraniał przed jakąkolwiek pomocą…

Sprawdzenie dokumentów kierowcy ujawniło jeszcze jeden ciekawy fakt – otóż mężczyzna ma obowiązujący zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a mimo to wsiadł za kierownicę, i to pod wpływem alkoholu… Teraz sprawa trafi do sądu i kierowcę czekają znacznie poważniejsze konsekwencje niż zakaz prowadzenia pojazdów.

el

Poznań: Wielkopolska Izba Lekarska złożyła zawiadomienie do prokuratury

0
Chodzi o reportaż o szpitalu przy Szwajcarskiej w Poznaniu wyemitowany przez TVN w „Uwadze”. Zdaniem WIL zawiera on nieprawdziwe treści, znieważające pracujących tam lekarzy.

Zawiadomienie zostało złożone dziś do Prokuratury Rejonowej Poznań-Stare Miasto. Jest to zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby posługujące się nieprawdziwymi, znieważającymi lekarzy ze Szpitala Wielospecjalistycznego im. J. Strusia w Poznaniu twierdzeniami, które pojawiły się w programie „UWAGA!” wyemitowanym 16 listopada 2020 r. przez stację telewizyjną TVN oraz w komentarzach na portalu społecznościowym Facebook.

„Wielkopolska Izba Lekarska wyraża stanowczy sprzeciw wobec wypowiedzi poniżających lekarzy w opinii publicznej oraz narażających ich na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanego zawodu” – czytamy w uzasadnieniu decyzji WIL o złożeniu zawiadomienia.

Dzień po emisji kontrowersyjnego reportażu pracownicy szpitala zorganizowali konferencję prasową dementując fakty przedstawione w materiale. Szpital również złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury.

WIL, el

Poznań: Z klaksonami i flagami taksówkarze przejechali przez miasto

0
Spotkali się przed M1, a później kawalkadą ponad stu samochodów ruszyli w stronę centrum i urzędu wojewódzkiego, by wręczyć wojewodzie swoją petycję. – Postulat mamy jeden: dołączenia nas do branżowej tarczy antykryzysowej – mówią.

Taksówkarze protestowali w ten sposób przeciwko braku wsparcia finansowego dla branży w ramach projektowanej tarczy antykryzysowej. Poprawki do tarczy uwzględniające taksówkarzy zostały odrzucone wcześniej przez Sejm.

Tymczasem taksówkarze są jedna z branż, która najdotkliwiej ucierpiała z powodu pandemii koronawirusa. Dlatego taksówkarze zorganizowali dziś strajk w całym kraju i w każdym dużym mieście delegacja branży zaniosła petycje do urzędu wojewódzkiego albo biura Prawa i Sprawiedliwości. W Poznaniu Arkadiusz Pawlicki ze Stowarzyszenia Zawodowego Poznańskich Taksówkarzy, zaniósł petycję do wojewody, by przekazał ją premierowi.

– Postulat mamy jeden: dołączenia nas do branżowej tarczy antykryzysowej – mówi. – Nasza branża w ogóle nie została ujęta w tej ostatniej tarczy kryzysowej, a nasze straty sięgają 80-90 proc. obrotów. Taksówkarze są połączeni ze wszystkimi gałęziami gospodarki. Jeżeli wszystkie gałęzie stoją, to taksówkarze… no, już nie stoją, tylko leżą. Dopóki się to wszystko nie rozrusza od nowa i nie skończy się pandemia, to bez pomocy rządu nie jesteśmy w stanie się utrzymać.

Taksówkarze zaapelowali też do posłów o przegłosowanie poprawki, dzięki której zostaną dołączeni jako branża do kolejnej tarczy antykryzysowej i otrzymają pomoc. Bo tylko to pozwoli im przetrwać.

Lilia Łada

Wielkopolska: Rok wojewody Łukasza Mikołajczyka 

0
25 listopada 2020 roku mija dokładnie rok od powołania przez premiera Mateusza Morawieckiego Łukasza Mikołajczyka na funkcję wojewody wielkopolskiego. Jaki był dla wojewody ten „pandemiczny” rok?

W ciągu ostatnich 365 dni Łukasz Mikołajczyk odwiedził wszystkie wielkopolskie powiaty.
– Aktywność w terenie ze względów epidemicznych została mocno ograniczona, choć od listopada 2019 do marca 2020 roku udało mi się choć raz odwiedzić większość powiatów – mówi Łukasz Mikołajczyk. – Nie ukrywam, że brakuje mi tego, bo spotkania z samorządowcami i mieszkańcami, spoglądanie z bliska na zmiany w regionach pomagają w codziennej pracy. Wierzę, że w 2021 roku uda nam się nadrobić ten czas, który zabrał nam covid-19.

Mimo sytuacji spowodowanej koronawirusem, wojewoda nadzoruje prace związane z realizacją rządowych programów na terenie Wielkopolski. Dominujący stał się obszar związany ze służbą zdrowia – 28 lutego 2020 r. wojewoda wydał decyzje administracyjne dla dziewięciu szpitali, które zostały przeznaczone dla osób znajdujących się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego spowodowanego covid-19.

Kolejna kluczowa decyzja wojewody dotyczyła przekształcenia szpitala miejskiego w Poznaniu przy ul. Szwajcarskiej w placówkę jednoimienną, gwarantując chorym na covid-19 406 łóżek. Równocześnie w marcu i kwietniu stworzony został system mobilnych zespołów wymazowych oraz uruchomiono izolatorium w poznańskim hotelu Ikar, a następnie dedykowany dla medyków hotel Moxy w Poznaniu.

Od kwietnia do czerwca kolejnym szpitalem jednoimiennym była placówka w Wolicy koło Kalisza. Z początkiem września wojewoda wydał decyzje dla szpitali, dzieląc łóżka na trzy poziomy zabezpieczenia. Pod koniec listopada dla zakażonych koronawirusem dostępny będzie również szpital tymczasowy na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Wojewoda koordynuje prace związane z powstaniem szpitala, współpracując w tym zakresie z władzami Poznania i prezesem MTP.  Obecnie w Wielkopolsce jest ponad 3 tys. łóżek dla pacjentów zmagających się z covid-19. Dodatkowe kilkaset miejsc zapewni szpital tymczasowy.

Do tej pory wojewoda wydał 272 decyzje zwiększające liczbę miejsc w szpitalach. Służby wojewody przekazały m.in. 178 tys. kombinezonów ochronnych, 8,6 mln maseczek medycznych i ponad 500 tys. półmasek FFP, 5,2 mln rękawic czy sprzęt medyczny, taki jak aparaty EKG, respiratory, kardiomonitory, pompy infuzyjne, pulsoksymetry czy kabiny do dezynfekcji i kontaminacji osób. Bieżące wsparcie zapewniały także Wojska Obrony Terytorialnej, które uczestniczyły m.in. w organizacji punktów drive-thru.

Wojewoda Łukasz Mikołajczyk aktywnie współpracuje również z samorządowcami – wielokrotnie zapraszał do wspólnych wideokonferencji w ramach sztabów zarządzania kryzysowego wójtów, burmistrzów, prezydentów i starostów czy przedstawicieli szpitali.
– Uważam, że kluczem do dobrej współpracy jest rozmowa – ocenia. – Nawet jeśli mamy sprzeczne poglądy w danych obszarach, to nie może to rzutować na dobro mieszkańców. Szukamy złotego środka i pracujemy nad rozwiązaniami, które będą akceptowalne dla każdej ze stron. W Wielkopolsce udowadniamy, że tak się da.

Wojewoda odpowiada również za takie programy drogowe jak rządowy Fundusz Dróg Samorządowych. To miliony złotych, które trafiają do gmin i powiatów w Wielkopolsce. W ramach tegorocznego premier Mateusz Morawiecki przyznał dofinansowanie na kwotę 231,7 mln zł dla 102 zadań gminnych i 42 powiatowych, co da w rezultacie 201 km wybudowanych bądź przebudowanych dróg w Wielkopolsce.

– Fundusz Dróg Samorządowych to ogromne wsparcie dla gmin i powiatów. W jednej z mniejszych miejscowości w Wielkopolsce podczas otwarcia drogi mieszkańcy powiedzieli mi, że czekają na nią już 50 lat. Taki właśnie jest cel funduszu i możemy jego rezultaty obserwować właśnie na podstawie kilometrów wybudowanych lub przebudowanych dróg. To wielka infrastrukturalna zmiana – mówi Łukasz Mikołajczyk.

Wojewoda podpisał również umowy ramowe, dofinansowując powiat poznański i koniński oraz województwo wielkopolskie łączną kwotą 4 mln zł na przygotowanie dokumentacji pod budowę mostów na Warcie i Noteci. Samorządy otrzymują rządowe środki również w ramach Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. W ciągu ostatniego roku na wsparcie przewozów autobusowych w Wielkopolsce przeznaczono 5,2 mln zł.

Kluczowym elementem polityki społecznej rządu Zjednoczonej Prawicy jest program „Rodzina 500+”. Co miesiąc na konta gmin wpływa średnio 335 mln złotych, co oznacza, że w okresie kadencji wojewody Łukasza Mikołajczyka program objął ponad 650 tys. dzieci i stanowił wsparcie na kwotę 4 mld zł. Dobry Start w 2020 roku objął 446 tys. świadczeniobiorców na kwotę 138,4 mln zł, a realizowany w 224 z 226 wielkopolskich gmin „Posiłek w szkole i w domu” do tej pory został skierowany do 67,7 tys. osób i przeznaczono na niego 31,5 mln zł.

Wśród innych programów można wyróżnić Maluch+, który w 2020 roku wyniósł najwięcej w historii – 40,2 mln zł. Łącznie w 2020 roku ta kwota pozwoli na utworzenie 1687 nowych miejsc opieki, a dofinansowanych zostanie 8253 już funkcjonujących. Z kolei program „Senior+” umożliwił stworzenie 25 nowych placówek, zapewniając 685 nowych miejsc dla seniorów oraz pozwolił na funkcjonowanie 52 istniejących podmiotów dla 1279 seniorów. Łącznie na ten cel wojewoda przekazał ponad 6 mln zł. Wśród programów dla osób starszych można wyróżnić także „Opiekę 75+”, która obejmuje 45 wielkopolskich gmin, a przekazana samorządom kwota to 2,6 mln zł.

W ciągu pierwszego roku kadencji Łukasza Mikołajczyka od grudnia 2019 do listopada 2020 r. wielkopolskim samorządom prowadzącym domy pomocy społecznej przekazano dofinansowanie w łącznej kwocie ponad 57 mln. zł. W 2020 r. przeznaczono na wydatki bieżące związane z epidemią COVID-19 ponad 9 mln złotych. Sukcesywnie powstają również kolejne środowiskowe domy samopomocy. W tym okresie zakończono inwestycje w Pile, Rozalinie i Sypniewie. Obecnie realizowane są kolejne dwie w Wielichowie i Dobieszczyźnie.

W czasie pierwszego roku kadencji Łukasza Mikołajczyka w Wielkopolsce zostało wydanych 61,5 tys. paszportów oraz 49,6 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Do 10 poszerzyła się również baza punktów obsługi paszportowej. W maju br. na wielkopolskiej mapie kolejny punkt pojawił się w Środzie Wielkopolskiej.

Jak pierwszy rok swojej kadencji ocenia wojewoda Łukasz Mikołajczyk?
– Ten rok jest całkowicie zdominowany przez covid-19 – mówi wojewoda. – Mimo tych okoliczności nieprzerwanie realizujemy programy rządowe, których beneficjentami są Wielkopolanie. Z powodu covidowych ograniczeń nie udało mi się zrealizować wszystkich celów, choćby powołania tematycznych rad, poza radą ds. bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, która działa od lutego. Zmalała również częstotliwość moich wizyt w regionach. W ciągu ostatniego roku bardzo szybko zmieniały się priorytety, cele i plany. Dziś najważniejsze jest zapewnienie odpowiedniej bazy łóżkowej oraz kadry medycznej. Do tej pory dla nikogo nie zabrakło miejsca w szpitalu, staramy się mieć dużą rezerwę łóżkową i każdego dnia weryfikujemy te parametry, korygując je odpowiednimi decyzjami. Ułożyliśmy rzeczywistość na nowo z dużą pomocą świata cyfrowego. Jestem przekonany, że za kilka miesięcy uda nam się wszystkim wrócić do tego życia, które dobrze znamy, pamiętamy i kochamy. Cały czas otwarty jestem na spotkania i rozmowy z wielkopolskimi samorządowcami, z którymi współpraca w ostatnim roku układała się bardzo dobrze. Moja praca to 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Dziękuję za zaufanie premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i współpracę ze wszystkimi, z którymi dane jest mi każdego dnia działać na rzecz Wielkopolski.

WUW, el

Poznań: Rowerem po aborcję po raz czwarty

0
Z placu Wolności o godzinie 18.00 ponownie, czwarty już raz, wyruszy kawalkada rowerzystów w ramach akcji „Rowerem po aborcję! Nie jedziesz z tym sama!”. To kolejny protest w ramach Strajku Kobiet.

Jeśli ktoś myślał, że uczestnicy Strajku Kobiet odpuszczą, bo jest zimno – to się pomylił. Dziś kolejny protest, rowerowy, który wyruszy tradycyjnie już z placu Wolności.

„Jedziemy z tym dalej! Po raz kolejny spotykamy się na placu wolności, skąd wyruszymy masą krytyczną na przejażdżkę” – zapraszają organizatorzy. – „Dokąd wiodącą? Do dostępnej i bezpiecznej aborcji! Tym razem dokładnej trasy pewnie nie podamy – bo i po co, zobaczymy gdzie nas poniesie. Bardzo nas cieszy frekwencja oraz zainteresowanie naszymi ostatnimi rowerowymi akcjami – mamy nadzieję, że i tym razem ulice będą nasze!”.

Organizatorzy przypominają też o obowiązujących zasadach bezpieczeństwa, jeździe w zwartej grupie i przestrzeganiu przepisów drogowych oraz, oczywiście, ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa.

Jak zawsze mile widziane świecidełka, wieszaki, transparenty, muzyka.
„Niech politycy wiedzą, że nie przestaniemy działać – bo #MamyDość!” – deklarują organizatorzy.

el