Strona główna Blog Strona 1560

Poznań: Dlaczego szczepić ludzi młodych i zdrowych? – pyta Stowarzyszenie „Wolne wybory”

0
Stowarzyszenie wystosowało list otwarty do prof. Andrzeja Tykarskiego, rektora Uniwersytetu Medycznego, ponieważ zachęcał studentów do szczepień. A stowarzyszenie jest znane ze swojej walki przeciwko szczepieniom.

Stowarzyszeniu przewodniczy dr hab. Włodzimierz Julian Korab-Karpowicz, politolog i filozof z Uniwersytetu Opolskiego, przedstawiający się jako „prezydent Polski „in spe” – czyli oczekujący na tę godność.

W listopadzie stowarzyszenie rozesłało list otwarty do premiera i członków rządu ostrzegający przed szczepieniami przeciwko koronawirusowi twierdząc, że szczepionka nie została dokładnie zbadana, była zbyt krótko testowana, wprowadza zmiany genetyczne do organizmu szczepionego i ogólnie wywołuje wiele niekorzystnych zmian. List został solidarnie skrytykowany przez środowiska naukowe, a profesor Horban, główny doradca premiera do spraw epidemii, nazwał go „kompletną ignorancją”. Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych w swoim apelu, który wsparło 10 towarzystw naukowych zwróciło uwagę na brak naukowych i rzetelnych dowodów, a także to, że wśród sygnatariuszy tego listu nie ma ani zakaźników, ani wakcynologów, ani immunologów. Czyli tych lekarzy, którzy rzeczywiście się znają na szczepionkach i chorobach zakaźnych.

Naukowcy zwracają również uwagę, że prace nad szczepionkami wykorzystującymi mRNA trwają od ponad 10 lat, a choćby w ubiegłym roku weszła do użytku szczepionka przeciwko wirusowi Ebola, wykorzystująca podobny mechanizm.

Nie można też mówić, że nie została wystarczająco starannie przetestowana: minister Adam Niedzielski w swojej odpowiedzi na ten list zwrócił uwagę, że szczepionkę przetestowano na grupach liczących od 30 do 60 tys. osób, a takie z pewnością trudno uznać za nieliczne. „Twierdzenie, że szczepionka mRNA przeciw COVID-19 modyfikuje ludzki genom jest niezgodne z podstawowymi zasadami biologii komórki” – podsumował minister.

Niezrażone ogólną krytyką stowarzyszenie wysłało kolejny list, tym razem do rektora UMP, pytając go, dlaczego zachęca do szczepienia ludzi młodych i zdrowych, dla których covid-19 nie stanowi zagrożenia? Profesor Andrzej Tykarski rozesłał do studentów list zachęcając ich do szczepień i przekonując, że szczepionka jest całkowicie bezpieczna. Sam zaszczepił się przed kamerami jako jedna z pierwszych osób w Poznaniu, żeby to udowodnić.

Tymczasem w liście stowarzyszenia czytamy (pisownia oryginalna): „Czy Pan Panie Rektorze jest gotów ponieść odpowiedzialność moralną w przypadku, gdyby kwiat młodzieży polskiej, jakim są studenci i studentki UMP, padł ofiarą pomyłki jaką jest reklama tymczasowo dopuszczonych do obrotu eksperymentalnych szczepień z nieprzewidywalnymi skutkami dla ich zdrowia? Czy nie będą Pana wówczas prześladować wyrzuty sumienia? Czy rzeczywiście bazując na Pana wiedzy medycznej oraz argumentach naukowców, którzy mają co do tego wielkie wątpliwości, szczepionki są w pełni bezpieczne? A po za tym, dlaczego w ogóle szczepić ludzi młodych i zdrowych dla których COVID-19 nie stanowi zagrożenia?”.

Członkowie stowarzyszenia zwracają też w liście uwagę, że „umieralność u ludzi poniżej 50 roku życia jest bardzo niska. Nie ma zatem sensu szczepienie osób w tej grupie wiekowej, jeśli nie mają one chorób współtowarzyszących i są zdrowe”.

Nie zwracają jednak uwagi na to, że osoby młode, nawet jeśli same przechodzą chorobę łagodnie, to mogą ją przekazać komuś, dla kogo koronawirus będzie śmiertelnym zagrożeniem. Że jest to możliwe – przekonali się wszyscy Polacy we wrześniu ubiegłego roku, gdy dzieci i młodzież wróciły do szkół. Dwa tygodnie później zakażenia koronawirusem – także wśród osób starszych – zaczęły być rekordowo wysokie.

 

 

Poznań: Nowa sala gimnastyczna na Piątkowie prawie gotowa

0
Są już prawie wszystkie ścianki działowe, okna i drzwi, trwają prace wykończeniowe i przy elewacji. Budowa sali gimnastycznej przy SP nr 68 na Piątkowie zbliża się do końca.

Sala gimnastyczna jest pierwszym etapem rozbudowy placówki. Ma ponad 400 metrów kwadratowych i dzięki niej powierzchnia użytkowa szkoły niemal się podwoi.

– W nowym gmachu zamontowano już wszystkie ścianki działowe, okna i część drzwi. Wewnątrz trwają prace wykończeniowe, a na zewnątrz wykonywana jest elewacja. Po zakończeniu prac wykończeniowych zamontowane zostaną urządzenia sanitarne, a w sali gimnastycznej pojawi się wyposażenie. Na zewnątrz, po zdjęciu rusztowań, rozpoczną się prace związane z zagospodarowaniem terenu, m.in. placu zabaw – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Budowa sali była też okazją do unowocześnienia i przebudowy części starego gmachu – przebudowany został węzeł cieplny, trwają prace przy przebudowie klatki schodowej, która będzie łączyła stary budynek z nowym, by spełniała wymogi przepisów przeciwpożarowych.

Nowy budynek to nie tylko sala gimnastyczna. Powstaną tam też szatnie, umywalnie i toalety (w tym dla osób z niepełnosprawnościami), a także pokój dla trenerów, sala do ćwiczeń korekcyjnych i druga do rehabilitacji oraz magazyn sprzętu. Na pierwszym piętrze znajdzie się biblioteka z czytelnią, klasy lekcyjne, a także gabinety dyrekcji i pedagoga. Dodatkowe cztery klasy powstaną na drugim piętrze.

Budowa ma się zakończyć w połowie marca, a w maju budynek powinien już mieć pozwolenia na użytkowanie i zacznie służyć uczniom.

PIM

Poznań: Jak będzie biegła Dolna Głogowska i północna część I ramy komunikacyjnej?

0
Koncepcje obu tras zaprezentował prezydent Jacek Jaśkowiak podczas posiedzenia Komisji Transportu i Polityki Mieszkaniowej Rady Miasta Poznania.

– Ulica Dolna Głogowska i I rama komunikacyjna to trasy o strategicznym znaczeniu dla układu drogowego Poznania – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta. – Opracowanie ich koncepcji jest pierwszym krokiem w stronę niezwykle ważnej inwestycji. To będzie bardzo skomplikowane przedsięwzięcie, wymagające wielu uzgodnień. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale jestem pewny, że rezultat znacząco poprawi jakość życia nie tylko mieszkańców tej części miasta, ale i wszystkich poznanianek i poznaniaków. Będzie ciszej, spokojniej i bezpieczniej.

– Dolna Głogowska służyć ma odciążeniu ulic tej części Łazarza, to jest Głogowskiej, a w szczególności Kolejowej, ograniczeniu tranzytu, a także obsłudze transportowej planowanej dzielnicy Wolne Tory, dla której opracowywany jest projekt planu miejscowego. I rama komunikacyjna, to z kolei trasa oplatająca ścisłe centrum miasta, której brakuje „domknięcia” po północnej stronie. Jego powstanie pozwoli odciążyć takie ulice jak al. Niepodległości, Solna i Estkowskiego, dziś stanowiące główne połączenie północno-zachodniej i północno-wschodniej części miasta – dodaje Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydent Poznania.

Przypomnijmy, że Dolna Głogowska miałaby połączyć ul. Hetmańską z ul. Głogowską, prowadząc zachodnią stroną torów kolejowych od ul. Kolejowej i jej wylotu w Hetmańską aż do ulicy Zachodniej, gdzie dochodziłaby do Głogowskiej.

Powstały dwa warianty tej trasy: według pierwszego nowa ulica liczyłaby cztery pasy ruchu, po dwa w każdym kierunku, a według drugiego byłaby o połowę węższa, za to z torowiskiem tramwajowym. Ulica bardzo by się przydała na Łazarzu, ale problem w tym, że miałaby przebiegać po gruntach Skarbu Państwa w zarządzie PKP. Trzeba więc byłoby najpierw uporządkować kwestie własnościowe.

Natomiast północy odcinek I ramy komunikacyjnej łączyłby ul. Pułaskiego z ulicą Podwale, a ulica Przepadek stanowiłaby zachodni odcinek ramy. Dalej na wschód trasa biegłaby wzdłuż torów kolejowych po ich południowej stronie przez Wartę, kanał ulgi i Cybinę, co wymagałoby budowy nowych mostów równolegle do istniejących kolejowych. Natomiast jej wylot zaplanowano przy pętli tramwajowej na Zawadach.

Mosty to jeszcze nie wszystko: niezbędne byłyby też wiadukty, i to aż pięć: nad al. Niepodległości, ul. Ku Cytadeli, ul. Garbary, ul. Panny Marii i ul. Podwale, natomiast do Podwala ulica prowadziłaby po estakadzie dojazdowej. W koncepcji ujęta jest ewentualna rozbudowa torów pomiędzy stacjami Poznań Główny i Poznań Wschód oraz budowa linii tramwajowej od pętli Zawady do stacji Poznań Wschód.

Na razie to tylko koncepcje, na podstawie których będzie można wypracować satysfakcjonujące rozwiązania. Jest na to sporo czasu, bo żadna z tras nie powstanie szybko, choćby ze względu na koszty. Nie są ujęte nawet w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Ich realizacja będzie możliwa tylko wtedy, gdy miasto dostanie na te inwestycje dofinansowanie unijne.

ZDM

Puste ławy posłów. Katarzyna Kretkowska: „gest posłanki Lichockiej”

0
Tak określiła poznańska posłanka Lewicy wygląd sali plenarnej Sejmu podczas wczorajszych obrad. A debata była bardzo ważna, bo dotyczyła pomocy polskim przedsiębiorcom w czasie pandemii.

Jak poinformowała posłanka podczas dzisiejszej konferencji prasowej, marszałek Elżbieta Witek zaplanowała punkt obrad poświęcony pomocy pracownikom i pracodawcom z zagrożonych branż dopiero na godzinę 22.00, mimo że obrady trwały już od 9.00 rano.
– PiS zawsze tak robi przy niewygodnych dla siebie punktach, bo o tej porze dziennikarzy już nie było w Sejmie i mało kto ogląda transmisję online – wyjaśniła posłanka.

Zabieg okazał się zasadny, bo na posiedzeniu nie pojawił się ani premier Morawiecki, ani wicepremier Gowin.
– Nie przyszedł nikt z rządu – mówiła posłanka. – Informację „Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii w sprawie sytuacji branż najbardziej zagrożonych utratą przychodów w czasie pandemii SARS-CoV-2 oraz propozycji wsparcia pracowników i przedsiębiorców w 2021” przedstawiał nikomu nieznany Podsekretarz Niedużak, który zajął nam cztery minuty mówiąc, że sytuacja jest kapitalna, pomoc rządu dla firm jest ogromna i skuteczna, polska gospodarka kwitnie, jesteśmy na czwartym miejscu w jakimś rankingu, przedsiębiorcy są zaopiekowani, zadowoleni i nie zgłaszają problemów. Branże zagrożone są dwie, hotelarstwo i gastronomia, ale to przejściowe. Mało tego, nowe firmy się otwierają.

Katarzyna Kretkowska zwróciła też uwagę na pustą salę obrad, na której, po prawej stronie. były tylko trzy posłanki PiS, które też wyszły w trakcie debaty. Posłanka podkreśliła, że w czasie pandemii sala nigdy nie jest pełna, bo obowiązują limity i na przykład z 48 posłów Lewicy na sali mogło być tylko 12. Ale reszta była obecna online, co można sprawdzić choćby dzięki pytaniom, które zadawali. Posłów PiS powinno być na sali kilkudziesięciu. Były trzy posłanki.

– Debata trwała do trzeciej nad ranem, zadawaliśmy pytania i postulaty dotyczące przedsiębiorców, na które nie miał kto odpowiadać – mówiła posłanka. – A
sytuacja jest bardzo niepokojąca, bo pandemia się przedłuża i nie zostanie zaszczepiona wystarczająca liczba osób, żeby szybko i bezpiecznie odmrozić gospodarkę. I trzeba ją ratować.

Tymczasem przedsiębiorcy twierdzą, że pomoc od rządu jest nie tylko niewystarczająca, ale też chaotyczna i nielogiczna, brakuje branż, które ucierpiały z powodu pandemii, wymaga się od przedsiębiorców mnóstwa dokumentów, a pomaga tam, gdzie to jest naprawdę potrzebne. Dlaczego na przykład nie finansuje się lub nie zamraża kosztów stałych firm, rat kredytów czy leasingów, dlaczego opłaca wyłącznie ZUS, a nie chociaż część płac pracowniczych? Taksówkarze na przykład na pomoc w ogóle nie mogą liczyć, a handel został ujęty wybiórczo: najemcy lokali w galeriach handlowych zostali zwolnieni z czynszów, ale ci, którzy wynajmują je w kamienicach, już nie. Agencje turystyczne są objęte pomocą, ale przewodnicy turystyczni już nie. Zamknięte zostały całe branże, ale pomoc nie jest adresowana do branży, ale do przedsiębiorców z określonymi numerami PKD. I teraz branża zawiera powiedzmy 40 numerów, a rząd wybiera 2-3 numery PKD. No i pomoc z nieznanych powodów jest przyznawana tylko na trzy miesiące, choć wiadomo, że za trzy miesiące [pandemia się nie skończy.

– Dlaczego tak jest – trzeba by zapytać pana premiera Morawieckiego albo pana wicepremiera Gowina – mówiła posłanka. – Ale żadnego z nich nie było w Sejmie. Jeśli państwo wybrało taki sposób walki z pandemią poprzez zamrożenie i lockdown, to powinno też przyjąć skutki swoich decyzji.

Zdaniem Katarzyny Kretkowskiej pomoc powinna wyglądać tak, jak w innych europejskich krajach, takich jak Wielka Brytania, Niemcy czy Francja. Przedsiębiorca dostaje ją po złożeniu wniosku albo oświadczenia, a potem urząd go kontroluje.
– Urzędy mają być dla przedsiębiorców – podkreśliła. – Tam przedsiębiorcy mają przekonanie, że urząd o nich dba, są traktowani po partnersku. U nas tego brakuje.

Tego dowodem jest też jej zdaniem sytuacja na posiedzeniu Sejmu, gdzie ławy posłów PiS i ławy rządu były puste. Posłanka nazwała to skandalem i lekceważeniem podstawowych spraw obywatelek i obywateli Polski – oraz gestem posłanki Lichockiej, który powiewał z tych pustych ław i pokazywał, gdzie polski rząd i większość sejmowa ma polskich przedsiębiorców.

Rakoniewice: Zjechał z drogi, staranował ogrodzenie i uderzył w dom

0
Do zdarzenia doszło na ulicy Pocztowej w Rakoniewicach, około 1.30. Kierowca BMW stracił panowanie nad kierownicą, staranował ogrodzenie jednej z posesji i zatrzymał się na budynku mieszkalnym.

Na szczęście w zdarzeniu, mimo że wyglądało bardzo groźnie, nikt nie ucierpiał. Dwie osoby podróżujące BMW wydostały się z samochodu o własnych siłach jeszcze przed przybyciem strażaków z OSP Rakoniewice i pogotowia ratunkowego. Obie zostały zabrane do szpitala.

Sprawą zajmuje się policja, która wyjaśnia przyczyny wypadku.

OSP Rakoniewice

Poznań: Nowe drzewa i krzewy w mieście

0

1033 drzewa i 7,3 tysięcy krzewów – tyle właśnie w roku 2020 zostało zasadzonych przy poznańskich ulicach. Najwięcej roślin przybyło wiosną i jesienią minionego roku.

Nowe nasadzenia były prowadzone w całym mieście, w zależności od warunków terenowych, infrastruktury znajdującej się pod ziemią, konieczność nasadzeń rekompensacyjnych, czy też życzeń mieszkańców. Równie starannie dobiera się gatunki i odmiany do sadzenia – muszą dobrze sobie radzić w trudnych warunkach pasa drogowego, ale też komponować się z już istniejącą zielenią. Dlatego przy poznańskich ulicach posadzono takie drzewa jak klon polny, jesion, dąb czerwony, lipę, wiśnię piłkowaną, kasztanowiec zwyczajny, platan wschodni czy platan klonolistny.

Nowe drzewa możemy znaleźć między innymi na ulicach: Międzymoście, Kasprzaka, Energetyczna, Wrzesińska, Milczańska, Kanałowa, Szczepankowo, Dąbrowskiego, Listopadowa, Promienista, Warszawska, Iłłakowiczówny, Słoneczna, Modlibowskiej, Owsiana, Rybaki, Marszałkowska, Karmelicka, Rolna, Małeckiego, Jarochowskiego, Poplińskich, Śródka, Matyi, Marii Magdaleny, Grobla. Zieleń szczególnie cenna jest w śródmiejskiej, gęstej zabudowie, gdzie zazieleniane też były tzw. martwe przestrzenie, czyli takie, z których nie korzystali ani piesi, ani kierowcy, czy rowerzyści. W wyborze lokalizacji ściśle współpracowano z lokalnymi radami osiedli.

W pasach drogowych posadzono także ponad 7 tysięcy krzewów takich jak ogniki, tawuły, juki karolińskie, śnieguliczki i porzeczki. Uroku terenom zielonym dodadzą też róże okrywowe, lilaki i hortensje. Wszystkie są dopełnieniem drzew przy ulicach, a jak wiadomo, dobrze zaprojektowana zieleń na skwerach i przyulicznych pasach zieleni to taka, która cieszy oko przechodniów bez względu na porę roku.

Wszystkie nowe rośliny przez pierwszych kilka lat musza być intensywnie podlewane i pielęgnowane – w Poznaniu pada zbyt mało deszczu, by opady atmosferyczne wystarczyły.

Jak przypomina ZDM „drzewa i niska zieleń w mieście to nie tylko większa estetyka przestrzeni, to również lepszy mikroklimat, który pozytywnie wpływa na życie mieszkańców. Zieleń pochłania dwutlenek węgla i produkuje tlen, oczyszcza powietrze z pyłów i gazów. Nie bez znaczenia jest także retencja wód, przy coraz częstszych gwałtownych opadach i burzach oraz obniżanie temperatury na ulicach podczas letnich upałów”.

ZDM

Luboń: Cztery osoby podtrute czadem

0
Dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci podtruło się tlenkiem węgla w jednym z domów w Luboniu. Wszyscy zostali zabrani do szpitala.

Straż pożarna otrzymała informację o zdarzeniu około północy. Na miejscu przede wszystkim przewietrzyli pomieszczenia, w którym stwierdzono obecności tlenku węgla, a później zaczęli sprawdzać instalację grzewczą, by ustalić, skąd ulatniał się czad. Osoby podtrute czadem zostały przewiezione do szpitala.

Polska: Ponad 6 tysięcy zakażeń zakażeń koronawirusem w kraju

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 6322 zakażeniach koronawirusem i 346 zgonach. Wykonano też ponad 44,9 tys. testów.

„Mamy 6322 nowe i potwierdzone zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (936), kujawsko-pomorskiego (644), wielkopolskiego (600), śląskiego (529), pomorskiego (513), zachodniopomorskiego (477), dolnośląskiego (414), lubelskiego (378), warmińsko-mazurskiego (361), łódzkiego (348), małopolskiego (250), podlaskiego (218), lubuskiego (166), podkarpackiego (159), opolskiego (95), świętokrzyskiego (90)” – poinformowało dziś ministerstwo. – „144 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną”.

Z powodu covid-19 zmarły 82 osoby, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarły 264 osoby.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 470 879/35 253 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu doby wykonano ponad 44,9 tys. testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: 600 zakażeń koronawirusem

O 600 zakażeniach koronawirusem w regionie poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 30 zgonów, w tym 12 z powodu covid-19, a 18 z powodu chorób współistniejących.

powiat ostrzeszowski 2
powiat obornicki 13
powiat leszczyński 8
powiat kolski 14
powiat rawicki 7
powiat słupecki 7
powiat średzki 7
powiat jarociński 12
powiat nowotomyski 11
powiat wągrowiecki 7
powiat czarnkowsko-trzcianecki 10
powiat złotowski 23
powiat kościański 5
powiat grodziski 16
powiat szamotulski 17
powiat ostrowski 16
powiat chodzieski 5
powiat międzychodzki 3
powiat gostyński 7
powiat kaliski 6
powiat pilski 14
powiat śremski 19
powiat kępiński 7
powiat turecki 11
powiat wrzesiński 21
powiat gnieźnieński 8
powiat pleszewski 6
powiat krotoszyński 8
powiat wolsztyński 6
powiat poznański 145
powiat koniński 21

Poznań 110
Konin 14
Kalisz 7
Leszno 6

MZ

Poznań: Składanie wniosków na 500 plus

0
W czerwcu zaczyna się nowy okres świadczeniowy programu Rodzina 500 plus. Od 1 lutego można składać nowe wnioski o to świadczenie. Złożenie kolejnego wniosku jest niezbędne, by nadal, po czerwcu tego roku, otrzymywać świadczenie.

Od 1 lutego 2021 wnioski o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego r. będzie można składać elektronicznie, poprzez bankowość elektroniczną, portal Emp@tia oraz platformy usług elektronicznych ZUS. Natomiast od 1 kwietnia – tradycyjnie, czyli na papierze, w urzędzie lub za pośrednictwem poczty. Świadczenie będzie przyznawane na okres od 1 czerwca 2021 r. do 31 maja 2022 r.

– Złożenie kompletnego i prawidłowo wypełnionego wniosku o świadczenie wychowawcze w terminie do 30 kwietnia 2021 r., gwarantuje ciągłość wypłaty świadczenia od pierwszego miesiąca nowego okresu – tłumaczy wicewojewoda wielkopolski Aneta Niestrawska. – To niezwykle ważny program społeczny wspierający polskie rodziny, zwłaszcza w dobie pandemii. By zachować ciągłość wypłat, zachęcam, aby nie zwlekać z wnioskiem do czerwca, ale złożyć wniosek odpowiednio wcześniej.

Od początku trwania programu do Wielkopolan trafiło łącznie ponad 13 mld złotych. Obecnie na terenie Wielkopolski świadczeniem objętych jest 653 427 dzieci.

WUW

Poznańska Nagroda Literacka: rusza kolejna edycja

0
Już po raz siódmy rozpoczynają się zgłoszenia do Poznańskiej Nagrody Literackiej. Twórcy zostaną uhonorowani jak zawsze w dwóch kategoriach: o Nagrodę im. Adama Mickiewicza oraz o Stypendium im. Stanisława Barańczaka.

Zgłaszanie książek literackich oraz tych z zakresu szeroko rozumianej humanistyki trwa do 15 lutego. Można je nadsyłać w wersji tradycyjnej i elektronicznej do Centrum Kultury Zamek, które jest współorganizatorem konkursu (ul. Św. Marcin 80/82, 61-809 Poznań, z dopiskiem PNL).

Do końca kwietnia kapituła w składzie: Piotr Śliwiński (przewodniczący), Inga Iwasiów, Marcin Jaworski, Jarosław Mikołajewski, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Szymon Wróbel oraz Karol Francuzik (sekretarz) ogłosi laureata Nagrody im. Adama Mickiewicza oraz nazwiska trojga twórców nominowanych do Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka.

Wręczenie obu nagród nastąpi podczas uroczystej gali 28 maja 2021 r. W ubiegłym roku gala odbyła się wyłącznie online ze względu na bezpieczeństwo epidemiologiczne. Jak będzie w tym roku – jeszcze nie wiadomo.

Przypomnijmy, że Poznańska Nagroda Literacka została ustanowiona w 2015 roku, po śmierci Stanisława Barańczaka, przez prezydenta Jacka Jaśkowiaka oraz prof. Bronisława Marciniaka, ówczesnego rektora UAM.

PNL składa się z dwóch części. Nagroda im. Adama Mickiewicza w wysokości 60 tysięcy zł przyznawana jest za całokształt twórczości. Stypendium im. Stanisława Barańczaka (40 tysięcy zł) z kolei trafia do twórców, którzy nie ukończyli 35. roku życia.

Laureatami nagrody im. Adama Mickiewicza zostali: Zbigniew Kruszyński, Erwin Kruk, Anna Bikont, Wiesław Myśliwski, Krystyna Miłobędzka oraz Tadeusz Sławek, a laureatami Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka – Tomasz Bąk, Monika Glosowitz, Magdalena Kicińska, Szczepan Kopyt, Małgorzata Lebda i Kira Pietrek.

Fundatorami Poznańskiej Nagrody Literackiej są Miasto Poznań i Uniwersytet im. Adama Mickiewicza.

UAM

Poznań: Zmiana organizacji ruchu na ulicy Lotniczej

0
Od dziś wjazd na ulicę Lotniczą od strony Dąbrowskiego będzie zamknięty. Wszystko z powodu postępów prac przy rozbudowie ulicy.

Z powodu przebudowy ulica już jest wyłączona z ruchu pojazdów na odcinku od Wzlotowej do Dąbrowskiego i mogą tam wjeżdżać tylko mieszkańcy domów znajdujących się przy tej części ulicy.

Teraz zostanie zamknięty także wjazd w ulicę, a dojazd do posesji nr 316 – 336 przy ulicy Dąbrowskiego (na odcinku między ul. Lotniczą a ul. Pilotów) będzie możliwy po skręceniu z ul. Dąbrowskiego w ul. Pilotów i w ślad za tym w równoległą do ul. Dąbrowskiego drogę wewnętrzną. Na czas remontu ta droga stanie się dwukierunkową drogą bez przejazdu i będzie obowiązywał na niej zakaz zatrzymywania się.

Dojazd do ul. Dąbrowskiego z ulic: Wzlotowej, Kopy, Hynka, Hangarowej, Żwirki, Spadochronowej, Wigury, Sterowej jest możliwy od ul. Pilotów.

PIM

Poznań: Sąd uznał zatrzymanie mecenasa Giertycha za niezasadne i nielegalne

0
Zdaniem Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto zatrzymanie adwokata, które miało miejsce w połowie października, a także przeszukanie jego domu, były niezasadne i nielegalne.

Jak informuje Onet.pl, takiej informacji udzielił dziennikarzom mecenas Jakub Wende po piątkowej rozprawie w sądzie, która była niejawna. Mecenas wyjaśnił, że niezasadne dlatego, ponieważ nie istniały żadne przesłanki, by zatrzymać Romana Giertycha. A nielegalne dlatego, że przeprowadziło je Centralne Biuro Antykorupcyjne, a w tego rodzaju sprawach to nie ono powinno przeprowadzać tak przeszukanie, jak zatrzymanie.

Przypomnijmy, że chodzi o sprawę spółki deweloperskiej Polnord, z której wyprowadzono 92 mln zł. Wśród podejrzanych o to 12 osób był także mecenas Roman Giertych, który pełnił funkcję radcy prawnego spółki. Mecenas został zatrzymany, a później wypuszczony decyzją sądu, który w grudniu uznał, że zarzuty wobec niego ogłoszono nieskutecznie – był wówczas nieprzytomny, w szpitalu, bo zasłabł po wejściu do jego domu funkcjonariuszy CBA.

Prokuratura Regionalna w Lublinie, do której przeniesiono śledztwo w tej sprawie z Poznania, zwraca uwagę sądu, że szybkie zatrzymanie i przeszukanie domu było konieczne, żeby podejrzany nie zdążył ukryć dowodów i porozumieć się z innymi podejrzanymi. A zarzut, że zatrzymanie przez CBA było niewłaściwe, jest równie niezrozumiały, bo to właśnie CBA od początku prowadzi śledztwo w tej sprawie. Mecenas Roman Giertych, według prokuratury, nadal jest podejrzany w śledztwie w sprawie spółki Polnord.

Września: Trzech chłopców wpadło pod lód!

0
Chłopcy bawili się na środku zamarzniętego stawu, na tak zwanych Glinkach, gdy załamał się pod nimi lód. Na szczęście w pobliżu był patrol policji, który zorganizował akcję ratunkową.

Jak informuje Andrzej Borowiak z zespołu prasowego wielkopolskiej policji, mundurowi trzymając się za ręce utworzyli łańcuch i wydobyli z przerębla jednego z chłopców. Pozostałą dwójkę wyciągnęli wezwani przez policjantów strażacy.

Funkcjonariusze ponownie przypominają, by nie wchodzić na lód. Po kilku ciepłych dniach jest on cienki i niestabilny, nawet jeśli nie zawsze to widać. Wchodzenie na lód w taką pogodę na pewno nie skończy się niczym dobrym, o czym przekonali się dziś chłopcy z Wrześni.

 

Poznań: Kłopoty z remontem Wierzbięcic. Mieszkańcy protestują

0
– Odchodzą najemcy, lokale stoją puste, regularnie wyłączają prąd i ludzie zostają bez ogrzewania. Mieszkańcy mają dość – tak Marcin Staniewski, społecznik, podsumowuje remont Wierzbięcic.

Staniewski, który także prowadzi firmę przy Wierzbięcicach, o remoncie mówi krótko: „źle zaplanowany i źle prowadzony”. I wylicza problemy mieszkańców: utrudnienia w dojeździe do potrzebujących pomocy dla karetek pogotowia i straży pożarnej, wyłączenia prądu przez które trzeba zamykać sklepy, gabinety i zakłady usługowe, a do tego problemy z dostawami wody.

– Ludzie nie mają z czego płacić podatku od nieruchomości. Jeden z właścicieli kamienicy ma dwa sklepy i żaden mu nie płaci czynszu, bo nie ma z czego, skoro sklepy nie zarabiają – wylicza Staniewski.

Utrudnienia dla przedsiębiorców to jedno, ale kłopoty w codziennym funkcjonowaniu mają też osoby mieszkające przy tej ulicy.
– Regularnie jest wyłączany prąd, więc jeśli ktoś ma ogrzewanie na prąd, to ma w mieszkaniu najwyżej 13 stopni – mówi. – Bywały sytuacje, że mieszkańcy rano wychodzili z kamienicy, a tu wejście dookoła ogrodzone płotem. Nie było jak wyjść. Dzwonili po pomoc na 112, bo nigdzie indziej nie dało się dodzwonić. A jak spadł śnieg, to tutaj był dramat, bo tych płotków w śniegu na przejściach dla pieszych w ogóle nie było widać. Starsi ludzie stale się o nie potykali. A tu mieszkają przede wszystkim starsi ludzie.

Mieszkańcom nie chodzi o samą inwestycję: wiedzieli, że będzie i zdawali sobie sprawę z uciążliwości. Ale podczas konsultacji społecznych nie było mowy o tym, że będzie wyłączany prąd, będą kłopoty z wodą, i to w środku zimy, a do budynków nie będzie się działo wejść. A na to wszystko jeszcze nałożyła się pandemia.

– Moim zdaniem trzeba zamrozić czynsze, zamrozić podatek od nieruchomości i strefę parkowania do końca remontu – uważa Staniewski. – Okoliczne biznesy zamarły. Po remoncie zostaniemy z pusta ulicą. Dlatego ja mam prośbę do pana prezydenta Jaśkowiaka, do wiceprezydenta: żeby tutaj przyszli, żebyśmy się przeszli po tej budowie i zobaczyli, czy ona jest prawidłowo prowadzona. Jeszcze nie widziałem w centrum miasta tak nieudanej, tak niezdarnej inwestycji jak ta tutaj. A pan Jaśkowiak sam wtedy zobaczy, jak trudno jest tędy przejść, nawet jak się jest osobą w pełni sprawną.

Co na to władze miasta? Mieszkańcy Wierzbięcic złożyli już kilka petycji w tej sprawie i dostali na nie odpowiedzi, które jednak nie napawają optymizmem. W odpowiedzi z 18 stycznia podpisanej przez Jana Gosiewskiego, dyrektora ZTM, władze zapewniają, że dokładają wszelkich starań, żeby „roboty budowlane były realizowane sprawnie i terminowo. Należy podkreślić, że jedną z kluczowych kwestii była i jest minimalizacja uciążliwości prowadzonych robót dla okolicznych mieszkańców i przedsiębiorców. W naszej ocenie prace budowlane są wykonywane z poszanowaniem potrzeb mieszkańców i użytkowników, poprzez zapewnienie tam, gdzie to jest możliwe, odpowiednich dojść i dojazdów do nieruchomości”.

Utrudnienia wynikają też z faktu, że przebudowa ulicy jest kompleksowa: wymieniana jest nie tylko nawierzchnia ulicy i torowisko, ale też cała infrastruktura podziemna. Jednak prowadzenie inwestycji etapami nie jest możliwe ze względu na jej kompleksowy charakter, obejmujący także infrastrukturę podziemną. Chodzi tu o utrzymanie ciągłości działalności sieci wodociągowej czy energetycznej, czego nie można byłoby zapewnić podczas remontu etapowego.

Wbrew opiniom mieszkańców władze miasta mają informacje, że jest też zapewniony przejazd dla karetek i służb mundurowych. Co prawda przejazd jest przerzucany z jednej strony ulicy na drugą – ale jest. Są też przejścia dla pieszych w obrębie każdego skrzyżowania.

Z odpowiedzi wynika też, że przedsiębiorcy i właściciele budynków nie mają co liczyć na ulgi w podatkach czy opłatach. Miasto nie ma planów wprowadzenia zwolnienia z podatku od nieruchomości za rok 2021 dla poznaniaków i przedsiębiorców mieszkających lub prowadzących działalność przy ulicy Wierzbięcice. Ale – jak zaznacza w odpowiedzi dyrektor Gosiewski – każdy może indywidualnie ubiegać się o pomoc przewidzianą w ustawie z 29 sierpnia 1997 roku, na przykład o odroczenie terminu płatności podatku lub rozłożenie zapłaty podatku na raty. Wniosek należy skierować do Wydziału Finansowego UMP.

Warto także pamiętać – jak podsumowuje dyrektor – że po skończeniu remontu będzie lepiej: ulica zyska nową jakość, co z pewnością przełoży się na wartość lokali i budynków przy tej ulicy.

Poznań: Przez cały weekend tramwaje nie będą kursować przez rondo Rataje

0
Przez sobotę i niedzielę rondo Rataje oraz ulice Krzywoustego i Zamenhofa będą nieprzejezdne dla tramwajów. Wszystko z powodu prac na rondzie Rataje.

W przyszłym tygodniu rozpocznie się kolejny etap remontu ronda, podczas którego jego tarcza zostanie wyłączona z ruchu tramwajowego. Dlatego już 23 i 24 stycznia na Zamenhofa z jednej strony, a Krzywoustego z drugiej zostaną zamontowane specjalne rozjazdy dla tramwajów dwukierunkowych. na czas prac montażowych przez te dwa dni tramwaje nie będą kursowały przez rondo. Będzie za to kursował dodatkowy, tymczasowy tramwaj linii nr 98.

Po ich zakończeniu od 25 stycznia, od strony ul. Królowej Jadwigi będą dojeżdżać tramwaje linii 13 i 18. Z kolei od ronda Starołęka do przystanku Os. Piastowskie będą kursować linie nr 4 i 7.

ZTM

Poznań: Młoda Prawica i Porozumienie protestują przeciwko rabunkowej zabudowie Sołacza

0
Politycy z Młodej Prawicy i Porozumienia Jarosława Gowina przynieśli dziś petycję i… kaktusa w doniczce dla prezydenta Jaśkowiaka. Żeby nie dopuścił do zabudowy Sołacza.

Chodzi o trwającą dyskusję wokół zabudowy części tej dzielnicy – projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dopuszcza zabudowę mieszkaniową tam, gdzie obecnie są tereny zielone i rosną drzewa. Budowa domów będzie się wiązała z koniecznością wycinki drzew na 15 ha gruntów. To przeciwko temu protestują działacze.

„Zniszczenie tego zielonego korytarza i najważniejszych poznańskich płuc uważamy za niedopuszczalne nie tylko ze względów estetycznych – piszą w oświadczeniu politycy. – W obliczu corocznej walki miasta ze smogiem oraz suszą i upałami letnimi usunięcie takiej ilości dobrze rozwiniętych drzew będzie miało wyraźny i bardzo negatywny wpływ na mikroklimat naszego miasta. Chcemy przypomnieć prezydentowi Poznania, Jackowi Jaśkowiakowi, że przede wszystkim duże i wieloletnie drzewa są w miastach odpowiedzialne za tworzenie mikroklimatu, retencjonowanie wody i mają wpływ na obniżenie temperatury podczas upalnych letnich miesięcy, a duże kliny zieleni pomagają w walce z zapyleniem powietrza”.

Obiecywane nasadzenia młodych drzew w zamian za wycięte nie są, zdaniem polityków Młodej Prawicy i Porozumienia, żadnym argumentem.
„Zastąpienie starych osobników młodymi nasadzeniami nie jest w stanie przez dziesięciolecia zrekompensować, nawet w przybliżeniu, roli jaką w przyrodzie odgrywają drzewa o rozbudowanych koronach i rozgałęzionym systemie korzeniowym” – czytamy w dalszej części oświadczenia. – „Uważamy dopuszczenie podobnych planów zarówno za niewybaczalny zamach na oblicze najpiękniejszej poznańskiej dzielnicy jak i dobrostan mieszańców Poznania”.

Działacze zwracają uwagę na niepokojący trend, który jest ostatnio widoczny w Poznaniu, czyli intensywne wycinanie starodrzewów i zastępowanie ich krzewami ozdobnymi lub gatunkami drzew nie tworzących odpowiedniej powierzchni biologicznie czynnej. Towarzyszy temu zamiłowanie do betonowania i zabudowywania miasta – klasycznym przykładem takiej „betonozy” jest ich zdaniem rewitalizacja ulicy św. Marcin, którą za rewitalizację właściwie trudno uznać.

„W obliczu takich działań władz naszego miasta uważamy dalsze niszczenie dobra przyrodniczego Poznania za niedopuszczalne” – czytamy w podsumowaniu. – „Ponieważ projekt dotyczący zabudowy Sołacza wciąż znajduje się na etapie konsultacji społecznych zachęcamy mieszkańców do zgłaszania swojego sprzeciwu i aktywnego protestu przeciwko temu barbarzyńskiemu projektowi”.

Nowy Tomyśl: Grażyna F., która wywiozła ciało pracownika do lasu, skazana

0
22 miesiące więzienia i zakaz zatrudniania pracowników przez 12 lat. Taki wyrok usłyszała dziś Grażyna F., która nie pomogła swojemu ukraińskiemu pracownikowi, a jego ciało wywiozła do lasu.

Przypomnijmy, że kobieta prowadziła zakład produkujący trumny, w którym zatrudniała pracowników z Ukrainy. Gdy jeden z nich zasłabł, nie udzieliła mu pomocy, a gdy zmarł, wywiozła jego ciało do lasu niedaleko Wągrowca.

Jak informuje Radio Poznań, sąd uznał kobietę winną nieudzielenia pomocy mężczyźnie i skazał na 22 miesięcy więzienia oraz zakaz zatrudniania pracowników przez 12 lat. Tym samym sąd podtrzymał wyrok wydany przez Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu, ale dodatkowo zaostrzył karę, jeśli chodzi o zakaz zatrudniania pracowników – sąd w Nowym Tomyślu zakazał jej tego na okres 8 lat.

Wyrok jest prawomocny.

 

Poznań: Mężczyzna, który groził radnym podczas sesji, znaleziony i skazany

0
Chodzi o groźby, które padły podczas dyskusji o Europejskiej Karcie Równości. Jeden z jej przeciwników krzyknął do radnych: “Mieliście przykład, co działo się w Gdańsku. Tu może być gorzej!”. Został schwytany i skazany.

Pamiętna, bardzo burzliwa sesja odbywała się 11 lutego 2020 roku. Na sali, właśnie ze względu na dyskusję nad Europejską Kartą Równości Kobiet i Mężczyzn, pojawiło się wielu jej przeciwników z krzyżami i transparentami oraz zapalonymi gromnicami. Gdy radni ostatecznie Kartę uchwalili, jeden z jej przeciwników krzyknął: “Mieliście przykład, co działo się w Gdańsku. Tu może być gorzej!”.

Padały również inne epitety i wyzwiska, ale tylko to jedno stwierdzenie przewodniczący rady, Grzegorz Ganowicz, uznał za na tyle poważne, by, po konsultacji z miejskimi prawnikami, zgłosić je organom ścigania.

Zgłoszenie zostało przyjęte, policja rozpoczęła postępowanie, a w czerwcu opublikowała komunikat z prośbą o pomoc w identyfikacji mężczyzny. Mimo dysponowania całkiem pokaźną bazą jego zdjęć użyczoną przez wszystkie poznańskie media oraz danymi organizatorów protestu w sali sesyjnej – okazało się nagle, że nikt nie wie, kim jest mężczyzna, który groził śmiercią poznańskim radnym. W lipcu postępowanie zostało umorzone ze względu na to, że sprawcy nie udało się zidentyfikować.

Jednak policja najwidoczniej nie zaprzestała starań, ponieważ dzisiaj radny Wojciech Chudy poinformował w mediach społecznościowych, że policja jednak zidentyfikowała mężczyznę – to 63-letni Piotr P. Postawiono mu zarzut grożenia innej osobie, za co grożą nawet 2 lata więzienia.

Ostatecznie jednak sąd skazał mężczyznę na rok ograniczenia wolności, 30 godzin prac społecznych miesięcznie i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 100 metrów – jak poinformował radny. Mężczyzna nie przyznał się do winy i nie chciał składać wyjaśnień.