Petycja do prezydenta Jaśkowiaka fot. Młoda Prawica

Poznań: Młoda Prawica i Porozumienie protestują przeciwko rabunkowej zabudowie Sołacza

Politycy z Młodej Prawicy i Porozumienia Jarosława Gowina przynieśli dziś petycję i… kaktusa w doniczce dla prezydenta Jaśkowiaka. Żeby nie dopuścił do zabudowy Sołacza.

Chodzi o trwającą dyskusję wokół zabudowy części tej dzielnicy – projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dopuszcza zabudowę mieszkaniową tam, gdzie obecnie są tereny zielone i rosną drzewa. Budowa domów będzie się wiązała z koniecznością wycinki drzew na 15 ha gruntów. To przeciwko temu protestują działacze.

“Zniszczenie tego zielonego korytarza i najważniejszych poznańskich płuc uważamy za niedopuszczalne nie tylko ze względów estetycznych – piszą w oświadczeniu politycy. – W obliczu corocznej walki miasta ze smogiem oraz suszą i upałami letnimi usunięcie takiej ilości dobrze rozwiniętych drzew będzie miało wyraźny i bardzo negatywny wpływ na mikroklimat naszego miasta. Chcemy przypomnieć prezydentowi Poznania, Jackowi Jaśkowiakowi, że przede wszystkim duże i wieloletnie drzewa są w miastach odpowiedzialne za tworzenie mikroklimatu, retencjonowanie wody i mają wpływ na obniżenie temperatury podczas upalnych letnich miesięcy, a duże kliny zieleni pomagają w walce z zapyleniem powietrza”.

Obiecywane nasadzenia młodych drzew w zamian za wycięte nie są, zdaniem polityków Młodej Prawicy i Porozumienia, żadnym argumentem.
“Zastąpienie starych osobników młodymi nasadzeniami nie jest w stanie przez dziesięciolecia zrekompensować, nawet w przybliżeniu, roli jaką w przyrodzie odgrywają drzewa o rozbudowanych koronach i rozgałęzionym systemie korzeniowym” – czytamy w dalszej części oświadczenia. – “Uważamy dopuszczenie podobnych planów zarówno za niewybaczalny zamach na oblicze najpiękniejszej poznańskiej dzielnicy jak i dobrostan mieszańców Poznania”.

Działacze zwracają uwagę na niepokojący trend, który jest ostatnio widoczny w Poznaniu, czyli intensywne wycinanie starodrzewów i zastępowanie ich krzewami ozdobnymi lub gatunkami drzew nie tworzących odpowiedniej powierzchni biologicznie czynnej. Towarzyszy temu zamiłowanie do betonowania i zabudowywania miasta – klasycznym przykładem takiej “betonozy” jest ich zdaniem rewitalizacja ulicy św. Marcin, którą za rewitalizację właściwie trudno uznać.

“W obliczu takich działań władz naszego miasta uważamy dalsze niszczenie dobra przyrodniczego Poznania za niedopuszczalne” – czytamy w podsumowaniu. – “Ponieważ projekt dotyczący zabudowy Sołacza wciąż znajduje się na etapie konsultacji społecznych zachęcamy mieszkańców do zgłaszania swojego sprzeciwu i aktywnego protestu przeciwko temu barbarzyńskiemu projektowi”.

4.4 5 votes
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze