Chłopcy bawili się na środku zamarzniętego stawu, na tak zwanych Glinkach, gdy załamał się pod nimi lód. Na szczęście w pobliżu był patrol policji, który zorganizował akcję ratunkową.
Jak informuje Andrzej Borowiak z zespołu prasowego wielkopolskiej policji, mundurowi trzymając się za ręce utworzyli łańcuch i wydobyli z przerębla jednego z chłopców. Pozostałą dwójkę wyciągnęli wezwani przez policjantów strażacy.
Funkcjonariusze ponownie przypominają, by nie wchodzić na lód. Po kilku ciepłych dniach jest on cienki i niestabilny, nawet jeśli nie zawsze to widać. Wchodzenie na lód w taką pogodę na pewno nie skończy się niczym dobrym, o czym przekonali się dziś chłopcy z Wrześni.