Strona główna Blog Strona 1559

Wielkopolska: Kolejne ostrzeżenie przed oblodzeniem

Gęsty i topniejący śnieg padający w regionie poskutkował niebezpiecznymi oblodzeniami. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia dla Wielkopolski.

IMiGW prognozuje spadek temperatury powietrza poniżej 0°C powodujący zamarzanie mokrych nawierzchni dróg i chodników. Temperatura minimalna od -2°C do -1°C, przy gruncie od -3°C do -2°C. Ostrzeżenie obowiązuje do poniedziałku 25 stycznia, do godziny 7.30.

 

Polska: Niespełna 5 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
4 683 nowych zakażeń koronawirusem zdiagnozowało w Polsce Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 110 zgonów.

Zakażenia zdiagnozowano w województwach: mazowieckim (687), wielkopolskim (509), pomorskim (461), kujawsko-pomorskim (447), śląskim (352), łódzkim (283), zachodniopomorskim (259), dolnośląskim (251), lubelskim (234), małopolskim (219), podkarpackim (191), warmińsko-mazurskim (170), podlaskim (161), lubuskim (145), opolskim (104), świętokrzyskim (81).

„129 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – informuje ministerstwo. – „Z powodu covid-19 zmarły 22 osoby, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 88 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 475 445/35 363 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu doby wykonano ponad 30,9 tys. testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: 509 zakażeń koronawirusem

509 zakażeń koronawirusem w Wielkopolsce zdiagnozowało Ministerstwo Zdrowia w regionie. Mamy też 23 zgony, w tym 5 z powodu covid-19, a 18 z powodu chorób współistniejących.

powiat ostrzeszowski 4
powiat obornicki 21
powiat leszczyński 1
powiat kolski 3
powiat rawicki 3
powiat słupecki 14
powiat średzki 14
powiat jarociński 14
powiat nowotomyski 8
powiat wągrowiecki 6
powiat czarnkowsko-trzcianecki 19
powiat złotowski 14
powiat kościański 1
powiat grodziski 6
powiat szamotulski 2
powiat ostrowski 18
powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 2
powiat gostyński 6
powiat kaliski 0
powiat pilski 11
powiat śremski 7
powiat kępiński 11
powiat turecki 9
powiat wrzesiński 14
powiat gnieźnieński 29
powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 9
powiat wolsztyński 1
powiat poznański 93
powiat koniński 26

Poznań 110
Konin 22
Kalisz 9
Leszno 2

MZ

Poznań: Słupy reklamowe – czy reklamowe zawalidrogi?

0
Pojawiły się kilka lat temu i nadal budzą emocje. Wśród mieszkańców – zdecydowanie negatywne. Ale miasto uważa, że wszystko jest w porządku.

Można je znaleźć na Jeżycach, Grunwaldzie, Starym Mieście. Stoją zazwyczaj w centralnej części chodnika – i szpecą.
– Są takie plastikowe, toporne i paskudnie brzydkie – mówi Justyna Wojtasik, która mieszka na Sołaczu i codziennie mija jeden ze słupów reklamowych, przy Pułaskiego. – Na początku myślałam, że to jakaś tymczasowa instalacja, ale on tu stoi już bardzo długo. Kilka miesięcy temu zobaczyłam na nim plakat reklamujących jakąś akcje „Lepsza jakość życia” i wtedy brzydota tego słupa uderzyła mnie podwójnie, można powiedzieć. To ma być ta lepsza jakość życia? Z tym plastikowym walcem?

Taki sam słup ostatnio wywołał burzę na Jeżycach. Tu problemem okazała się nie tylko wątpliwa uroda obiektu, ale jego ustawienie: tuż przy przejściu dla pieszych. Teraz kierowcy jadący ulicą Dąbrowskiego nie widzą, czy na przejście ktoś wchodzi czy nie, bo zasłania to słup.

Okazuje się jednak, że to żadna nowość – już ponad rok temu na problem zwracała uwagę Rada Osiedla Stare Miasto i też problemem był nie tylko wygląd, ale i lokalizacja słupów. Jeden na przykład stanął na chodniku ulicy Estkowskiego, dokładnie w tym miejscu, gdzie i bez słupa jest najwęższe przejście, czyli tuż przy skrzyżowaniu, między Garbarami a Szyperską. Drugi, stojący przy Biedronce na Kazimierza Wielkiego, również znacznie zwęża chodnik, a ponieważ stoi przy wyjeździe z parkingu – zasłania pieszym wyjeżdżające samochody, a kierowcom nadchodzących pieszych.

„Co chwilę na skrzynkę Rady Osiedla Stare Miasto wpływają maile ze zdjęciami i pytaniami, kto tak idiotycznie na chodniku ustawił słupy reklamowe” – informowała już w 2019 roku Rada Osiedla Stare Miasto. – „Utrudniają przejście i ograniczają widoczność”. Bo z ROSM nikt nie konsultował lokalizacji słupów, tak samo zresztą jak z innymi radami osiedli. Radny Tomasz Dworek bez ogródek nazywa je „reklamowymi zawalidrogami”.

Okazuje się, że te słupy reklamowe stawia City Marketing – marka grupy MTP zajmująca się reklamą zewnętrzną. Ta sama marka odpowiada również za wymianę wiat przystankowych w Poznaniu. Co więcej, projekt słupa reklamowego został uzgodniony i zaakceptowany przez plastyka miejskiego. Takie wyjaśnienie otrzymaliśmy od Małgorzaty Lamperskiej z Centrum Prasowego Grupy MTP.

Wiemy więc, kto odpowiada za niezwykłą urodę owych obiektów. A za lokalizację?
– Propozycje miejsc, w których mają stanąć nowe słupy, uzgadniane są zawsze z Zarządem Dróg Miejskich, plastykiem miejskim, Wydziałem Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta, a jeśli nośnik ma stanąć w strefie ochrony konserwatorskiej – również miejskim konserwatorem zabytków – wyjaśnia Małgorzata Lamperska. – Postawienie słupa wymaga jednomyślnej zgody tych instytucji. Co więcej, lokalizacja słupów jest zgodna z procedowanym projektem tzw: „Uchwały Reklamowej”, a jednocześnie w trakcie wyboru lokalizacji uwzględniane są zapisy miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Czyli paskudnie brzydkie, plastikowe słupy stoją w przestrzeni miejskiej za zgodą plastyka miejskiego i Miejskiego Konserwatora Zabytków, a utrudniają widoczność i stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym za zgodą Zarządu Dróg Miejskich. Od kilku lat.

Naprawdę trudno to skomentować.

 

Poznań: Kashia & Zgredziucha dla WOŚP

0
Kashia, producentka muzyki i pianistka, oraz artystka Zgredziucha stworzyły wizualno-muzyczne dzieło, by wspomóc WOŚP. Zobaczcie!

– Nagrałyśmy film, na którym Marta maluje na płótnie magiczny kosmos, a ja gram na żywo muzykę z gatunku hip-hop & elektronika – wyjaśnia Kashia. – Naszym celem była promocja artystów niszowych, ale również wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Obraz jest wystawiony na licytację na Allegro. Poniżej natomiast można obejrzeć film o tym, jak powstawał.

ZUS zaprasza na dyżur telefoniczny

0
Możliwości skorzystania z ulgi w ramach małego ZUS plus – zainteresowani tym przedsiębiorcy będą mogli zadzwonić na dyżur telefoniczny w tej sprawie do II Oddziału ZUS w Poznaniu. Dyżur odbędzie się 25 stycznia.

Do małego ZUS plus, który uprawnia do płacenia niższych składek na ubezpieczenie społeczne, przedsiębiorcy mogą się zgłaszać od początku 2021 r.
– Z ulgi skorzystają tylko ci przedsiębiorcy, którzy prowadzili działalność gospodarczą w poprzednim roku, przez co najmniej 60 dni – tłumaczy Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce. – Mały ZUS plus skierowany jest do przedsiębiorców, których przychód w poprzednim roku kalendarzowym nie przekroczył 120 tys. zł. Z małego ZUS plus można skorzystać maksymalnie przez 36 miesięcy w ciągu ostatnich 60 miesięcy prowadzenia firmy. Ulga dotyczy tylko składek na ubezpieczenia społeczne, zatem składkę zdrowotną przedsiębiorcy opłacają w pełnej wysokości.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaprasza wszystkich zainteresowanych do udziału w dyżurze telefonicznym, 25 stycznia, w godzinach od 9:00 do 13:00, tel. 61 2860110.

ZUS

Poznań: Mateusz Wawrowski i Lego dla WOŚP

0
– W tym roku zaangażowałem się jeszcze bardziej w aukcje i zaprosiłem do udziału znane firmy, których siedziby znajdują się w Poznaniu – mówi znany twórca budowli z klocków Lego. Co będzie można wylicytować?

Mateusz Wawrowski, poznański twórca budowli i pojazdów z klocków Lego już szósty rok będzie grał z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy.
– W tym roku na moim koncie można wylicytować pakiet miłośnika tramwajów od Modertrans Poznań, pakiet miłośnika autobusów od Solaris Bus & Coach oraz pakiet miłośnika komunikacji miejskiej od Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu – wylicza. – Natomiast Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu przekazał na aukcję czytnik kart PEKA z klocków Lego.

Oczywiście będzie też specjalna budowla z klocków stworzona specjalnie na aukcję WOŚP. W tym roku jest to szkatułka ze złotymi serduszkami, na której wieczku podpisał się sam dyrygent Orkiestry Jurek Owsiak!

Wszystkie aukcje można znaleźć na stronie Mateusz Buduje oraz na Allegro.

Czy obostrzenia w lutym zostaną złagodzone?

0
Obecne regulacje wprowadzone ze względu na pandemię obowiązują do 31 stycznia. A co później? Czy rząd złagodzi obostrzenia?

Jak informuje Wirtualna Polska, zaostrzenia restrykcji raczej nie będzie, bo dane o zakażeniach od kilku tygodni jednak wykazują wyraźną tendencję zniżkową.

Ale nie należy się także spodziewać nagłych zmian, a raczej powolnego i ostrożnego otwierania handlu. Tak powiedział w programie „Tłit” Wirtualnej Polski wicepremier Jarosław Gowin. On sam, jak zadeklarował, jest zwolennikiem stopniowego rozmrażania gospodarki i jego zdaniem po 31 stycznia nie ma podstaw do tego, by sklepy wielkopowierzchniowe nadal były zamknięte.

Na pewno natomiast nie ma szans na łagodzenie obostrzeń w innych obszarach gospodarki. Hotele, siłownie, kluby fitness i gastronomia jeszcze pozostaną zamknięte. Tak twierdzą politycy, ale z drugiej strony zastrzegają, że to przecież przedsiębiorcy powinni się pierwsi dowiedzieć o zmianach. Nie wiadomo jeszcze także, co ze szkołami.

Jarosław Gowin powiedział też, że protesty przedsiębiorców są zjawiskami marginalnymi i lokalnymi, a szerokim echem odbijają się wyłącznie w mediach, więc trudno to uznać za znaczący sprzeciw wobec rządowych decyzji.

Jaka ostatecznie będzie decyzja rządu – dowiemy się na początku przyszłego tygodnia, bo to wtedy rząd zamierza przedstawić plany na luty. Jednak prawie na pewno będą to plany najwyżej na najbliższe dwa, trzy tygodnie, bo nie wiadomo jeszcze, jak się rozwinie trzecia fala pandemii w połączeniu z zachorowaniami na grypę, których szczyt zazwyczaj przypadał na przełom stycznia i lutego. I dużo zależy też od przyrostu zakażeń. Jeśli będzie duży – lockdown może zostać przedłużony nawet do kwietnia.

Pobiedziska: Wypadek na DW194. Jedna osoba nie żyje

0
Do tragicznego wypadku doszło około 20.30 między Bugajem a Biskupicami, na trasie Poznań-Pobiedziska. Zderzyły się dwa samochody osobowe.

Jeden z kierowców zginął na miejscu, drugi jest poważnie ranny i został przewieziony do szpitala. Droga jest zablokowana, na miejscu pracują służby, a policja bada przyczyny wypadku. Utrudnienia w ruchu potrwają co najmniej godzinę.

Czy rząd już się zaszczepił przeciwko koronawirusowi?

0
To pytanie zapewne nurtuje wielu Polaków – zwłaszcza po kłopotach z dostawami i aferze ze szczepieniami celebrytów. Zdaniem byłego premiera Leszka Millera członkowie rządu są już po szczepieniach.

Były premier, sam zaszczepiony przed terminem w centrum medycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, co wywołało spore oburzenie w kraju, powiedział „Super Expressowi”, że jego zdaniem członkowie rządu już zostali zaszczepieni przeciwko koronawirusowi. I nawet wskazał szpitale, w których szczepienia mogły się odbyć: w Wojskowym Instytucie Medycznym i w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA.

Zdaniem byłego premiera szczepienia poza kolejnością nadal się odbywają, i to na ogromną skalę, ale po doświadczeniach z WUM wszyscy zainteresowani bardzo pilnują, żeby to nie doszło do opinii publicznej. Oczywiście nie dotyczy to tych ministrów czy też posłów, którzy jako lekarze mają prawo zaszczepić się w grupie zero.

Jednak rewelacjom Leszka Millera zaprzeczył dr Artur Zaczyński, wicedyrektor CSK MSWiA i dyrektor szpitala na Stadionie Narodowym. Zapewnił, że o niczym takim nie wie i nie słyszał, żeby ktokolwiek z obecnych ministrów szczepił się w szpitalu, a już na pewno nie było żadnej zorganizowanej akcji.

Przedterminowym szczepieniom członków rządu zaprzeczył też Tomasz Matynia, szef Centrum Informacyjnego Rządu, który napisał na Twitterze, że wszyscy czekają na swoją kolej i nie jest prawdą, że zostali zaszczepieni. I nie odmówił sobie małej złośliwości dodając: „w przeciwieństwie do byłego premiera”.

Szczepieniami członków rządu oraz posłów, zwłaszcza koalicji rządzącej, był zainteresowany także szef Nowoczesnej, poseł Adam Szłapka, który napisał w tej sprawie interpelację. Pytał w niej, czy członkowie rządu albo posłowie zostali już zaszczepieni – a jeśli tak, to kto. Ale nie dostał jeszcze odpowiedzi.

Poznań: Uwaga na spadające tynki!

0
Spadający tynk na Sokoła i Mostowej, fragmenty gzymsu na Matejki i Niegolewskich – ocieplenie spowodowało, że ze starych, zniszczonych budynków zaczynają odpadać fragmenty elewacji.

Były mrozy i sporo śniegu, teraz przyszła odwilż i tradycyjnie już przy takiej pogodzie tynki, fragmenty balkonów czy gzymsów spadają na chodniki, zagrażając przechodniom. Niedawno zgłaszano odpadające kawałki z „Zielonej Perły” na rogu Niegolewskich i Matejki, regularnie trzeba interweniować przy kamienicach na ulicy Mostowej i na Grobli.

Strażnicy miejscy jak co roku, gdy temperatury wzrosną po zimie, mają pełne ręce roboty – zazwyczaj w starcyh dzielnicach, bo to dziewiętnastowieczne i nieremontowane kamienice są w najgorszym stanie. Ale ostatnio strażnicy z referatu Jeżyce interweniowali na Sołaczu.
– Zgłoszenie dotyczyło odpadających, sporych kawałków elewacji ze ściany budynku przy ul. Sokoła – wyjaśnia Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy straży miejskiej. – Patrol, który przybył na miejsce zabezpieczył już oderwane elementy, a na miejsce wezwali strażaków. Należało także ustalić właścicieli aut, które były zaparkowane w okolicy budynku, by nie było problemu z rozstawieniem strażackiego sprzętu.

W trakcie prowadzonych czynności przez strażaków strażnicy zabezpieczali teren, by nikt w tym czasie nie przechodził pod budynkiem.

Straż miejska przypomina, że dbałość o dobry stan elewacji jest obowiązkiem właściciela budynku. Za niezabezpieczenie go przed ewentualnym odpadaniem tynku może zostać ukarany mandatem przez straż miejską i może też narazić się na kontrolę Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. A on może nałożyć swoje kary – zazwyczaj znacznie wyższe niż mandat.

SMMP

Wielkopolska: Wilki w lasach wokół Poznania

Zauważono je w Swarzędzu, Chodzieży, a nawet na Szczepankowie w samym Poznaniu. Leśnicy ostrzegają, żeby nie spuszczać psów zw smyczy podczas spacerów.

Dwa lata temu dostrzeżono je w gminie Kaczory, później widywano je we wsiach wokół Chodzieży i w Wielkopolskim Parku Narodowym. A teraz doniesienia o zauważonych wilkach napływają już także z Obornik i Pniew, Swarzędza, Puszczy Zielonki, a nawet z poznańskiego Szczepankowa, gdzie wilk zaatakował i pogryzł psa.

Wielkopolska kiedyś była regionem, gdzie wilków nie brakowało, o czym świadczą choćby nazwy miejscowości, takie jak Wilkowyja czy Wilczyna. Czyżby te czasy teraz wracały?

Ataki wilczych watah wśród wieżowców na przykład Piątkowa raczej nam nie grożą i ogólnie wilków nie należy się bać, bo one zazwyczaj pierwsze uciekają przed człowiekiem. Warto też pamiętać, że nawet w dawnych czasach, gdy ich było więcej a ludzi mniej, to nawet wtedy atakowały człowieka tylko podczas ostrych, śnieżnych zim, gdy brakowało pożywienia. A ze śnieżnymi zimami i mrozem mamy problem od ładnych kilku lat…

Jednak leśnicy ostrzegają, że choć wilk nie zaatakuje człowieka, to może zaatakować psa. Dlatego lepiej unikać samotnych spacerów z pupilem daleko od ludzkich siedzib, a już na pewno nie należy go w lesie spuszczać ze smyczy. Bo wilki mogą go zaatakować.

Nie wolno też wyrzucać jedzenia w lesie, bo to przyciąga zwierzęta, w tym dziki i wilki, a taki sąsiad na dłuższą metę staje się uciążliwy i może być groźny.

A co zrobić, gdy spotkamy wilka podczas spaceru? Przede wszystkim nie uciekać. Na pewno nie należy krzyczeć ani uciekać – trzeba zachować spokój i unikać gwałtownych ruchów, a później spokojnie się oddalić.

Poznań: Dlaczego szczepić ludzi młodych i zdrowych? – pyta Stowarzyszenie „Wolne wybory”

0
Stowarzyszenie wystosowało list otwarty do prof. Andrzeja Tykarskiego, rektora Uniwersytetu Medycznego, ponieważ zachęcał studentów do szczepień. A stowarzyszenie jest znane ze swojej walki przeciwko szczepieniom.

Stowarzyszeniu przewodniczy dr hab. Włodzimierz Julian Korab-Karpowicz, politolog i filozof z Uniwersytetu Opolskiego, przedstawiający się jako „prezydent Polski „in spe” – czyli oczekujący na tę godność.

W listopadzie stowarzyszenie rozesłało list otwarty do premiera i członków rządu ostrzegający przed szczepieniami przeciwko koronawirusowi twierdząc, że szczepionka nie została dokładnie zbadana, była zbyt krótko testowana, wprowadza zmiany genetyczne do organizmu szczepionego i ogólnie wywołuje wiele niekorzystnych zmian. List został solidarnie skrytykowany przez środowiska naukowe, a profesor Horban, główny doradca premiera do spraw epidemii, nazwał go „kompletną ignorancją”. Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych w swoim apelu, który wsparło 10 towarzystw naukowych zwróciło uwagę na brak naukowych i rzetelnych dowodów, a także to, że wśród sygnatariuszy tego listu nie ma ani zakaźników, ani wakcynologów, ani immunologów. Czyli tych lekarzy, którzy rzeczywiście się znają na szczepionkach i chorobach zakaźnych.

Naukowcy zwracają również uwagę, że prace nad szczepionkami wykorzystującymi mRNA trwają od ponad 10 lat, a choćby w ubiegłym roku weszła do użytku szczepionka przeciwko wirusowi Ebola, wykorzystująca podobny mechanizm.

Nie można też mówić, że nie została wystarczająco starannie przetestowana: minister Adam Niedzielski w swojej odpowiedzi na ten list zwrócił uwagę, że szczepionkę przetestowano na grupach liczących od 30 do 60 tys. osób, a takie z pewnością trudno uznać za nieliczne. „Twierdzenie, że szczepionka mRNA przeciw COVID-19 modyfikuje ludzki genom jest niezgodne z podstawowymi zasadami biologii komórki” – podsumował minister.

Niezrażone ogólną krytyką stowarzyszenie wysłało kolejny list, tym razem do rektora UMP, pytając go, dlaczego zachęca do szczepienia ludzi młodych i zdrowych, dla których covid-19 nie stanowi zagrożenia? Profesor Andrzej Tykarski rozesłał do studentów list zachęcając ich do szczepień i przekonując, że szczepionka jest całkowicie bezpieczna. Sam zaszczepił się przed kamerami jako jedna z pierwszych osób w Poznaniu, żeby to udowodnić.

Tymczasem w liście stowarzyszenia czytamy (pisownia oryginalna): „Czy Pan Panie Rektorze jest gotów ponieść odpowiedzialność moralną w przypadku, gdyby kwiat młodzieży polskiej, jakim są studenci i studentki UMP, padł ofiarą pomyłki jaką jest reklama tymczasowo dopuszczonych do obrotu eksperymentalnych szczepień z nieprzewidywalnymi skutkami dla ich zdrowia? Czy nie będą Pana wówczas prześladować wyrzuty sumienia? Czy rzeczywiście bazując na Pana wiedzy medycznej oraz argumentach naukowców, którzy mają co do tego wielkie wątpliwości, szczepionki są w pełni bezpieczne? A po za tym, dlaczego w ogóle szczepić ludzi młodych i zdrowych dla których COVID-19 nie stanowi zagrożenia?”.

Członkowie stowarzyszenia zwracają też w liście uwagę, że „umieralność u ludzi poniżej 50 roku życia jest bardzo niska. Nie ma zatem sensu szczepienie osób w tej grupie wiekowej, jeśli nie mają one chorób współtowarzyszących i są zdrowe”.

Nie zwracają jednak uwagi na to, że osoby młode, nawet jeśli same przechodzą chorobę łagodnie, to mogą ją przekazać komuś, dla kogo koronawirus będzie śmiertelnym zagrożeniem. Że jest to możliwe – przekonali się wszyscy Polacy we wrześniu ubiegłego roku, gdy dzieci i młodzież wróciły do szkół. Dwa tygodnie później zakażenia koronawirusem – także wśród osób starszych – zaczęły być rekordowo wysokie.

 

 

Poznań: Nowa sala gimnastyczna na Piątkowie prawie gotowa

0
Są już prawie wszystkie ścianki działowe, okna i drzwi, trwają prace wykończeniowe i przy elewacji. Budowa sali gimnastycznej przy SP nr 68 na Piątkowie zbliża się do końca.

Sala gimnastyczna jest pierwszym etapem rozbudowy placówki. Ma ponad 400 metrów kwadratowych i dzięki niej powierzchnia użytkowa szkoły niemal się podwoi.

– W nowym gmachu zamontowano już wszystkie ścianki działowe, okna i część drzwi. Wewnątrz trwają prace wykończeniowe, a na zewnątrz wykonywana jest elewacja. Po zakończeniu prac wykończeniowych zamontowane zostaną urządzenia sanitarne, a w sali gimnastycznej pojawi się wyposażenie. Na zewnątrz, po zdjęciu rusztowań, rozpoczną się prace związane z zagospodarowaniem terenu, m.in. placu zabaw – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Budowa sali była też okazją do unowocześnienia i przebudowy części starego gmachu – przebudowany został węzeł cieplny, trwają prace przy przebudowie klatki schodowej, która będzie łączyła stary budynek z nowym, by spełniała wymogi przepisów przeciwpożarowych.

Nowy budynek to nie tylko sala gimnastyczna. Powstaną tam też szatnie, umywalnie i toalety (w tym dla osób z niepełnosprawnościami), a także pokój dla trenerów, sala do ćwiczeń korekcyjnych i druga do rehabilitacji oraz magazyn sprzętu. Na pierwszym piętrze znajdzie się biblioteka z czytelnią, klasy lekcyjne, a także gabinety dyrekcji i pedagoga. Dodatkowe cztery klasy powstaną na drugim piętrze.

Budowa ma się zakończyć w połowie marca, a w maju budynek powinien już mieć pozwolenia na użytkowanie i zacznie służyć uczniom.

PIM

Poznań: Jak będzie biegła Dolna Głogowska i północna część I ramy komunikacyjnej?

0
Koncepcje obu tras zaprezentował prezydent Jacek Jaśkowiak podczas posiedzenia Komisji Transportu i Polityki Mieszkaniowej Rady Miasta Poznania.

– Ulica Dolna Głogowska i I rama komunikacyjna to trasy o strategicznym znaczeniu dla układu drogowego Poznania – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta. – Opracowanie ich koncepcji jest pierwszym krokiem w stronę niezwykle ważnej inwestycji. To będzie bardzo skomplikowane przedsięwzięcie, wymagające wielu uzgodnień. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale jestem pewny, że rezultat znacząco poprawi jakość życia nie tylko mieszkańców tej części miasta, ale i wszystkich poznanianek i poznaniaków. Będzie ciszej, spokojniej i bezpieczniej.

– Dolna Głogowska służyć ma odciążeniu ulic tej części Łazarza, to jest Głogowskiej, a w szczególności Kolejowej, ograniczeniu tranzytu, a także obsłudze transportowej planowanej dzielnicy Wolne Tory, dla której opracowywany jest projekt planu miejscowego. I rama komunikacyjna, to z kolei trasa oplatająca ścisłe centrum miasta, której brakuje „domknięcia” po północnej stronie. Jego powstanie pozwoli odciążyć takie ulice jak al. Niepodległości, Solna i Estkowskiego, dziś stanowiące główne połączenie północno-zachodniej i północno-wschodniej części miasta – dodaje Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydent Poznania.

Przypomnijmy, że Dolna Głogowska miałaby połączyć ul. Hetmańską z ul. Głogowską, prowadząc zachodnią stroną torów kolejowych od ul. Kolejowej i jej wylotu w Hetmańską aż do ulicy Zachodniej, gdzie dochodziłaby do Głogowskiej.

Powstały dwa warianty tej trasy: według pierwszego nowa ulica liczyłaby cztery pasy ruchu, po dwa w każdym kierunku, a według drugiego byłaby o połowę węższa, za to z torowiskiem tramwajowym. Ulica bardzo by się przydała na Łazarzu, ale problem w tym, że miałaby przebiegać po gruntach Skarbu Państwa w zarządzie PKP. Trzeba więc byłoby najpierw uporządkować kwestie własnościowe.

Natomiast północy odcinek I ramy komunikacyjnej łączyłby ul. Pułaskiego z ulicą Podwale, a ulica Przepadek stanowiłaby zachodni odcinek ramy. Dalej na wschód trasa biegłaby wzdłuż torów kolejowych po ich południowej stronie przez Wartę, kanał ulgi i Cybinę, co wymagałoby budowy nowych mostów równolegle do istniejących kolejowych. Natomiast jej wylot zaplanowano przy pętli tramwajowej na Zawadach.

Mosty to jeszcze nie wszystko: niezbędne byłyby też wiadukty, i to aż pięć: nad al. Niepodległości, ul. Ku Cytadeli, ul. Garbary, ul. Panny Marii i ul. Podwale, natomiast do Podwala ulica prowadziłaby po estakadzie dojazdowej. W koncepcji ujęta jest ewentualna rozbudowa torów pomiędzy stacjami Poznań Główny i Poznań Wschód oraz budowa linii tramwajowej od pętli Zawady do stacji Poznań Wschód.

Na razie to tylko koncepcje, na podstawie których będzie można wypracować satysfakcjonujące rozwiązania. Jest na to sporo czasu, bo żadna z tras nie powstanie szybko, choćby ze względu na koszty. Nie są ujęte nawet w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Ich realizacja będzie możliwa tylko wtedy, gdy miasto dostanie na te inwestycje dofinansowanie unijne.

ZDM

Puste ławy posłów. Katarzyna Kretkowska: „gest posłanki Lichockiej”

0
Tak określiła poznańska posłanka Lewicy wygląd sali plenarnej Sejmu podczas wczorajszych obrad. A debata była bardzo ważna, bo dotyczyła pomocy polskim przedsiębiorcom w czasie pandemii.

Jak poinformowała posłanka podczas dzisiejszej konferencji prasowej, marszałek Elżbieta Witek zaplanowała punkt obrad poświęcony pomocy pracownikom i pracodawcom z zagrożonych branż dopiero na godzinę 22.00, mimo że obrady trwały już od 9.00 rano.
– PiS zawsze tak robi przy niewygodnych dla siebie punktach, bo o tej porze dziennikarzy już nie było w Sejmie i mało kto ogląda transmisję online – wyjaśniła posłanka.

Zabieg okazał się zasadny, bo na posiedzeniu nie pojawił się ani premier Morawiecki, ani wicepremier Gowin.
– Nie przyszedł nikt z rządu – mówiła posłanka. – Informację „Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii w sprawie sytuacji branż najbardziej zagrożonych utratą przychodów w czasie pandemii SARS-CoV-2 oraz propozycji wsparcia pracowników i przedsiębiorców w 2021” przedstawiał nikomu nieznany Podsekretarz Niedużak, który zajął nam cztery minuty mówiąc, że sytuacja jest kapitalna, pomoc rządu dla firm jest ogromna i skuteczna, polska gospodarka kwitnie, jesteśmy na czwartym miejscu w jakimś rankingu, przedsiębiorcy są zaopiekowani, zadowoleni i nie zgłaszają problemów. Branże zagrożone są dwie, hotelarstwo i gastronomia, ale to przejściowe. Mało tego, nowe firmy się otwierają.

Katarzyna Kretkowska zwróciła też uwagę na pustą salę obrad, na której, po prawej stronie. były tylko trzy posłanki PiS, które też wyszły w trakcie debaty. Posłanka podkreśliła, że w czasie pandemii sala nigdy nie jest pełna, bo obowiązują limity i na przykład z 48 posłów Lewicy na sali mogło być tylko 12. Ale reszta była obecna online, co można sprawdzić choćby dzięki pytaniom, które zadawali. Posłów PiS powinno być na sali kilkudziesięciu. Były trzy posłanki.

– Debata trwała do trzeciej nad ranem, zadawaliśmy pytania i postulaty dotyczące przedsiębiorców, na które nie miał kto odpowiadać – mówiła posłanka. – A
sytuacja jest bardzo niepokojąca, bo pandemia się przedłuża i nie zostanie zaszczepiona wystarczająca liczba osób, żeby szybko i bezpiecznie odmrozić gospodarkę. I trzeba ją ratować.

Tymczasem przedsiębiorcy twierdzą, że pomoc od rządu jest nie tylko niewystarczająca, ale też chaotyczna i nielogiczna, brakuje branż, które ucierpiały z powodu pandemii, wymaga się od przedsiębiorców mnóstwa dokumentów, a pomaga tam, gdzie to jest naprawdę potrzebne. Dlaczego na przykład nie finansuje się lub nie zamraża kosztów stałych firm, rat kredytów czy leasingów, dlaczego opłaca wyłącznie ZUS, a nie chociaż część płac pracowniczych? Taksówkarze na przykład na pomoc w ogóle nie mogą liczyć, a handel został ujęty wybiórczo: najemcy lokali w galeriach handlowych zostali zwolnieni z czynszów, ale ci, którzy wynajmują je w kamienicach, już nie. Agencje turystyczne są objęte pomocą, ale przewodnicy turystyczni już nie. Zamknięte zostały całe branże, ale pomoc nie jest adresowana do branży, ale do przedsiębiorców z określonymi numerami PKD. I teraz branża zawiera powiedzmy 40 numerów, a rząd wybiera 2-3 numery PKD. No i pomoc z nieznanych powodów jest przyznawana tylko na trzy miesiące, choć wiadomo, że za trzy miesiące [pandemia się nie skończy.

– Dlaczego tak jest – trzeba by zapytać pana premiera Morawieckiego albo pana wicepremiera Gowina – mówiła posłanka. – Ale żadnego z nich nie było w Sejmie. Jeśli państwo wybrało taki sposób walki z pandemią poprzez zamrożenie i lockdown, to powinno też przyjąć skutki swoich decyzji.

Zdaniem Katarzyny Kretkowskiej pomoc powinna wyglądać tak, jak w innych europejskich krajach, takich jak Wielka Brytania, Niemcy czy Francja. Przedsiębiorca dostaje ją po złożeniu wniosku albo oświadczenia, a potem urząd go kontroluje.
– Urzędy mają być dla przedsiębiorców – podkreśliła. – Tam przedsiębiorcy mają przekonanie, że urząd o nich dba, są traktowani po partnersku. U nas tego brakuje.

Tego dowodem jest też jej zdaniem sytuacja na posiedzeniu Sejmu, gdzie ławy posłów PiS i ławy rządu były puste. Posłanka nazwała to skandalem i lekceważeniem podstawowych spraw obywatelek i obywateli Polski – oraz gestem posłanki Lichockiej, który powiewał z tych pustych ław i pokazywał, gdzie polski rząd i większość sejmowa ma polskich przedsiębiorców.

Rakoniewice: Zjechał z drogi, staranował ogrodzenie i uderzył w dom

0
Do zdarzenia doszło na ulicy Pocztowej w Rakoniewicach, około 1.30. Kierowca BMW stracił panowanie nad kierownicą, staranował ogrodzenie jednej z posesji i zatrzymał się na budynku mieszkalnym.

Na szczęście w zdarzeniu, mimo że wyglądało bardzo groźnie, nikt nie ucierpiał. Dwie osoby podróżujące BMW wydostały się z samochodu o własnych siłach jeszcze przed przybyciem strażaków z OSP Rakoniewice i pogotowia ratunkowego. Obie zostały zabrane do szpitala.

Sprawą zajmuje się policja, która wyjaśnia przyczyny wypadku.

OSP Rakoniewice

Poznań: Nowe drzewa i krzewy w mieście

0

1033 drzewa i 7,3 tysięcy krzewów – tyle właśnie w roku 2020 zostało zasadzonych przy poznańskich ulicach. Najwięcej roślin przybyło wiosną i jesienią minionego roku.

Nowe nasadzenia były prowadzone w całym mieście, w zależności od warunków terenowych, infrastruktury znajdującej się pod ziemią, konieczność nasadzeń rekompensacyjnych, czy też życzeń mieszkańców. Równie starannie dobiera się gatunki i odmiany do sadzenia – muszą dobrze sobie radzić w trudnych warunkach pasa drogowego, ale też komponować się z już istniejącą zielenią. Dlatego przy poznańskich ulicach posadzono takie drzewa jak klon polny, jesion, dąb czerwony, lipę, wiśnię piłkowaną, kasztanowiec zwyczajny, platan wschodni czy platan klonolistny.

Nowe drzewa możemy znaleźć między innymi na ulicach: Międzymoście, Kasprzaka, Energetyczna, Wrzesińska, Milczańska, Kanałowa, Szczepankowo, Dąbrowskiego, Listopadowa, Promienista, Warszawska, Iłłakowiczówny, Słoneczna, Modlibowskiej, Owsiana, Rybaki, Marszałkowska, Karmelicka, Rolna, Małeckiego, Jarochowskiego, Poplińskich, Śródka, Matyi, Marii Magdaleny, Grobla. Zieleń szczególnie cenna jest w śródmiejskiej, gęstej zabudowie, gdzie zazieleniane też były tzw. martwe przestrzenie, czyli takie, z których nie korzystali ani piesi, ani kierowcy, czy rowerzyści. W wyborze lokalizacji ściśle współpracowano z lokalnymi radami osiedli.

W pasach drogowych posadzono także ponad 7 tysięcy krzewów takich jak ogniki, tawuły, juki karolińskie, śnieguliczki i porzeczki. Uroku terenom zielonym dodadzą też róże okrywowe, lilaki i hortensje. Wszystkie są dopełnieniem drzew przy ulicach, a jak wiadomo, dobrze zaprojektowana zieleń na skwerach i przyulicznych pasach zieleni to taka, która cieszy oko przechodniów bez względu na porę roku.

Wszystkie nowe rośliny przez pierwszych kilka lat musza być intensywnie podlewane i pielęgnowane – w Poznaniu pada zbyt mało deszczu, by opady atmosferyczne wystarczyły.

Jak przypomina ZDM „drzewa i niska zieleń w mieście to nie tylko większa estetyka przestrzeni, to również lepszy mikroklimat, który pozytywnie wpływa na życie mieszkańców. Zieleń pochłania dwutlenek węgla i produkuje tlen, oczyszcza powietrze z pyłów i gazów. Nie bez znaczenia jest także retencja wód, przy coraz częstszych gwałtownych opadach i burzach oraz obniżanie temperatury na ulicach podczas letnich upałów”.

ZDM

Luboń: Cztery osoby podtrute czadem

0
Dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci podtruło się tlenkiem węgla w jednym z domów w Luboniu. Wszyscy zostali zabrani do szpitala.

Straż pożarna otrzymała informację o zdarzeniu około północy. Na miejscu przede wszystkim przewietrzyli pomieszczenia, w którym stwierdzono obecności tlenku węgla, a później zaczęli sprawdzać instalację grzewczą, by ustalić, skąd ulatniał się czad. Osoby podtrute czadem zostały przewiezione do szpitala.