Szczepienie na Covid 19 fot. Sławek Wąchała

Poznań: Dlaczego szczepić ludzi młodych i zdrowych? – pyta Stowarzyszenie “Wolne wybory”

Stowarzyszenie wystosowało list otwarty do prof. Andrzeja Tykarskiego, rektora Uniwersytetu Medycznego, ponieważ zachęcał studentów do szczepień. A stowarzyszenie jest znane ze swojej walki przeciwko szczepieniom.

Stowarzyszeniu przewodniczy dr hab. Włodzimierz Julian Korab-Karpowicz, politolog i filozof z Uniwersytetu Opolskiego, przedstawiający się jako “prezydent Polski “in spe” – czyli oczekujący na tę godność.

W listopadzie stowarzyszenie rozesłało list otwarty do premiera i członków rządu ostrzegający przed szczepieniami przeciwko koronawirusowi twierdząc, że szczepionka nie została dokładnie zbadana, była zbyt krótko testowana, wprowadza zmiany genetyczne do organizmu szczepionego i ogólnie wywołuje wiele niekorzystnych zmian. List został solidarnie skrytykowany przez środowiska naukowe, a profesor Horban, główny doradca premiera do spraw epidemii, nazwał go “kompletną ignorancją”. Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych w swoim apelu, który wsparło 10 towarzystw naukowych zwróciło uwagę na brak naukowych i rzetelnych dowodów, a także to, że wśród sygnatariuszy tego listu nie ma ani zakaźników, ani wakcynologów, ani immunologów. Czyli tych lekarzy, którzy rzeczywiście się znają na szczepionkach i chorobach zakaźnych.

Naukowcy zwracają również uwagę, że prace nad szczepionkami wykorzystującymi mRNA trwają od ponad 10 lat, a choćby w ubiegłym roku weszła do użytku szczepionka przeciwko wirusowi Ebola, wykorzystująca podobny mechanizm.

Nie można też mówić, że nie została wystarczająco starannie przetestowana: minister Adam Niedzielski w swojej odpowiedzi na ten list zwrócił uwagę, że szczepionkę przetestowano na grupach liczących od 30 do 60 tys. osób, a takie z pewnością trudno uznać za nieliczne. “Twierdzenie, że szczepionka mRNA przeciw COVID-19 modyfikuje ludzki genom jest niezgodne z podstawowymi zasadami biologii komórki” – podsumował minister.

Niezrażone ogólną krytyką stowarzyszenie wysłało kolejny list, tym razem do rektora UMP, pytając go, dlaczego zachęca do szczepienia ludzi młodych i zdrowych, dla których covid-19 nie stanowi zagrożenia? Profesor Andrzej Tykarski rozesłał do studentów list zachęcając ich do szczepień i przekonując, że szczepionka jest całkowicie bezpieczna. Sam zaszczepił się przed kamerami jako jedna z pierwszych osób w Poznaniu, żeby to udowodnić.

Tymczasem w liście stowarzyszenia czytamy (pisownia oryginalna): „Czy Pan Panie Rektorze jest gotów ponieść odpowiedzialność moralną w przypadku, gdyby kwiat młodzieży polskiej, jakim są studenci i studentki UMP, padł ofiarą pomyłki jaką jest reklama tymczasowo dopuszczonych do obrotu eksperymentalnych szczepień z nieprzewidywalnymi skutkami dla ich zdrowia? Czy nie będą Pana wówczas prześladować wyrzuty sumienia? Czy rzeczywiście bazując na Pana wiedzy medycznej oraz argumentach naukowców, którzy mają co do tego wielkie wątpliwości, szczepionki są w pełni bezpieczne? A po za tym, dlaczego w ogóle szczepić ludzi młodych i zdrowych dla których COVID-19 nie stanowi zagrożenia?”.

Członkowie stowarzyszenia zwracają też w liście uwagę, że “umieralność u ludzi poniżej 50 roku życia jest bardzo niska. Nie ma zatem sensu szczepienie osób w tej grupie wiekowej, jeśli nie mają one chorób współtowarzyszących i są zdrowe”.

Nie zwracają jednak uwagi na to, że osoby młode, nawet jeśli same przechodzą chorobę łagodnie, to mogą ją przekazać komuś, dla kogo koronawirus będzie śmiertelnym zagrożeniem. Że jest to możliwe – przekonali się wszyscy Polacy we wrześniu ubiegłego roku, gdy dzieci i młodzież wróciły do szkół. Dwa tygodnie później zakażenia koronawirusem – także wśród osób starszych – zaczęły być rekordowo wysokie.

 

 

2.6 5 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze