Strona główna Blog Strona 1517

Poznań: Wracają prace przy SSP na Wildzie i Łazarzu

0
Jeśli pogoda pozwoli, wznowione zostaną prace przy oznakowaniu poziomym na wildeckich i łazarskich ulicach – zapowiada ZDM. Prace rozpoczną się od ulicy Berwińskiego na Łazarzu i Traugutta na Wildzie.

Mroźna i śnieżna zima wstrzymała kluczowe prace związane z wdrażaniem nowej organizacji ruchu na części ulic Wildy i Łazarza. Płatny postój miał obowiązywać od lutego, ale ze względu na niedokończenie prac pobór opłat został uruchomiony tylko tam, gdzie oznakowanie było kompletne. Objął więc 40 ulic.

„Jak tylko warunki atmosferyczne będą właściwe (dodatnie temperatury w dzień i w nocy, brak opadów), to na pozostałych ulicach wznowione zostaną prace polegające na malowaniu nowego oznakowania poziomego” – zapowiada ZDM. – „Aby sprawnie je przeprowadzić, a następnie uruchomić, na gotowych już ulicach, strefy poboru opłat na Wildzie i Łazarzu został podzielony na mniejsze obszary. Każdy z nich zawiera po kilka sąsiadujących ze sobą ulic. Wykonawcy będą pracować w poszczególnych rejonach według przyjętej kolejności, uzgodnionej z lokalnymi radami osiedli.

Zgodnie z nowym harmonogramem prace będą w pierwszej kolejności wykonywane w północnej części Łazarza – w rejonie ulic od Berwińskiego do Iłłakowiczówny (obszar 1, 2 i 3) a później w południowej części Wildy – w rejonie od ulic Chłapowskiego do Traugutta (obszar 1 i 2)”.

Tradycyjnie już o konkretnych terminach rozpoczęcia prac mieszkańcy będą informowani z wyprzedzeniem. Znaki z tabliczkami informującymi o konieczności przeparkowania pojazdów zostaną ustawione minimum 5 dni przed rozpoczęciem działań na danej ulicy, komunikaty będą także opublikowane z wyprzedzeniem na stronie internetowej ZDM.

ZDM

Poznań: Otwarcie ulicy Słowiańskiej

0
Od 6 marca znów będzie można przejechać ulicą Słowiańską przez nowe torowisko trasy tramwajowej na Naramowice. A to oznacza, że miejskie autobusy nie będą już kursować objazdami.

Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego, linie nr 167, 174, 190 i 911 oraz nocne nr 214 i 224 pojadą ponownie przez ul. Szelągowską i Słowiańską. Przystanek autobusowy Wilczak (zlokalizowany przy ul. Szelągowskiej) zostanie przeniesiony na ul. Słowiańską (po skręcie w lewo, za przejściem dla pieszych).

Wróci też stała organizacja ruchu na skrzyżowaniu ulic Szelągowskiej i Winogrady: sygnalizacja i oznakowanie. Zostanie też zlikwidowany tymczasowy przystanek. Podobnie będzie na skrzyżowaniu ulic Murawa i Winogrady.

Z kolei na skrzyżowaniu ulic Murawa i Słowiańskiej wróci m.in. śluza autobusowa dla kierunku Murawa – Słowiańska i przestaną działać tymczasowe przystanki przy skrzyżowaniu. Na ul. Słowiańskiej ponownie zaczną funkcjonować buspasy: od ul. Zagrodniczej w stronę Wilczaka oraz od ul. Zagrodniczej w kierunku ul. Murawa.

W nocy z 5 na 6 marca przywrócony zostanie dwukierunkowy przejazd przez ul. Słowiańską w rejonie pętli Wilczak. Otwarta zostanie też jednokierunkowo ul. Naramowicka na odcinku od Wilczaka do ul. Serbskiej. Kierowcy będą mogli nią dojechać do posesji przy ul Naramowickiej lub w skręcić w prawo w ul. Serbską i dalej w kierunku mostu Lecha i ul. Wilczak.

Zamknięty zostanie odcinek tej ulicy między ul. Szelągowską a Ugory. Dojazd do posesji przy ul. Wilczak nr 68 będzie zapewniony przez plac budowy, a przejście dla pieszych na ul. Szelągowskiej przesunięte zostanie w kierunku południowym (między obecnym tymczasowym przystankiem a standardową lokalizacją).

W związku z zamknięciem ul. Wilczak wyznaczone zostaną objazdy. Z ul. Szelągowskiej w kierunku mostu Lecha będzie można przejechać przez ulice Naramowicką i Serbską. W odwrotnym kierunku, czyli do centrum z mostu Lecha – z ul. Serbskiej przez rondo Solidarności oraz ulice Murawa i Słowiańską do Szelągowskiej. W związku z pracami na skrzyżowaniu Serbskiej i Naramowickiej nie będzie możliwości skrętu z ul. Naramowickiej w lewo, w ul. Serbską.

Dla pieszych i rowerzystów dostępna będzie wschodnia część ul. Naramowickiej (po jezdni, w związku z budową chodników). Dojazd do osiedla Ataner pod numerami 31-47 możliwy będzie ul. Naramowicką zarówno od ul. Serbskiej, jak i od ul. Szelągowskiej i Słowiańskiej.

UMP

Trzcianka: Kolejny ryś w okolicach Wrzącej!

0
Nadleśnictwo Trzcianka poinformowało o kolejnym rysiu dostrzeżonym w lasach między Wrzącą a Stobnem. „Często przechodzi przez drogę Trzcianka-Piła – prosimy więc: miejcie oczy szeroko otwarte” – apelują leśnicy.

Rysie w tej okolicy występują dzięki projektowi „Powrót rysia do północno-zachodniej Polski” prowadzonym przez „Dzika Zagroda – Żubry zachodniopomorskie”. Niejednokrotnie te wielkie koty spotykali też spacerowicze w lasach Nadleśnictwa Oborniki.

Ten osobnik kilkakrotnie był widziany w minionym tygodniu między Wrzącą a Stobnem. Czy zostanie na stałe w okolicach Trzcianki? To się dopiero okaże. A na razie rzeczywiście warto mieć oczy otwarte w tej okolicy – bo można spotkać rysia…

Nadleśnictwo Trzcianka

Krotoszyn: Śmierć podczas policyjnej interwencji

0
30-letni mężczyzna zmarł nagle podczas interwencji policji w swoim domu. Funkcjonariusze zostali wezwani do awantury domowej, bo mężczyzna groził swojej matce.

Jak informuje Radio Poznań, kobieta, która zadzwoniła na policję, powiedziała, że syn jej grozi, jest agresywny i może być pod wpływem środków odurzających. Na miejsce wysłano więc czterech funkcjonariuszy. Policjanci obezwładnili agresywnego mężczyznę, a ponieważ nie chciał się uspokoić – założyli mu kajdanki. Wezwali także pogotowie ratunkowe uznając, że rzeczywiście mężczyzna może być pod wpływem narkotyków lub dopalaczy.

Przybyli ratownicy medyczni podali mężczyźnie środki uspokajające. Wtedy stracił przytomność i mimo reanimacji zmarł. Przypomnijmy, że podobne wydarzenie miało miejsce w Ostrowie Wielkopolskim, także podczas awantury domowej i interwencji policji. Obie sprawy bada prokuratura.

Wielkopolska: CBA zatrzymało trzech przedsiębiorców. Za obrót fikcyjnymi fakturami

0
Trzy osoby zatrzymane i 12, które usłyszało zarzuty. To kolejne zatrzymania CBA w sprawie obrotu fikcyjnymi fakturami VAT.

To kolejne działania funkcjonariuszy poznańskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w śledztwie dotyczącym wystawiania fikcyjnych faktur VAT z tytułu rzekomego obrotu częściami samochodowymi. Do wyłudzeń skarbowych dochodziło w latach 2013-2018.

Ustalenia śledczych wykazały, że firmy działające w branży samochodowej wystawiały faktury, które nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Wartość faktur ujawnionych dotąd w toku śledztwa wynosi około 10 mln zł.

Tym razem zatrzymano trzech przedsiębiorców z Wielkopolski, na rzecz których wystawiano fikcyjne faktury VAT. Agenci CBA przeszukali ich miejsca zamieszkania i miejsca pracy. Zatrzymani usłyszą zarzuty posłużenia się nierzetelnymi fakturami w celu uszczuplenia należności publicznoprawnych na ponad 770 tys. zł.

Do tej pory zarzuty usłyszało już 12 osób. Materiały dowodowe są nadal gromadzone i analizowane przez śledczych.

CBA

Gniezno: Sprawca śmiertelnego pobicia bezdomnej usłyszał zarzuty

0
Mężczyzna, który pobił 44-letnią bezdomną w pustostanie w centrum Gniezna, usłyszał zarzut użycia przemocy wobec kobiety. Nie potrafił podać powodu pobicia.

Do awantury zakończonej pobiciem doszło w nocy z 2 na 3 maja w pustostanie, w którym oboje nocowali. Prokuratura ustaliła, że mężczyzna zadawał jej ciosy drewniana nogą od stołu, bił ją i kopał, co spowodowało obrażenia głowy i całego ciała, a w efekcie doprowadziło do śmierci kobiety.

Inni bezdomni obecni na miejscu zdarzenia wezwali policję i pogotowie, ale kobiety nie udało się już uratować. Zmarła w szpitalu. Policja zatrzymała sprawcę pobicia, jednak – jak informuje Radio Poznań – nie udało się ustalić, dlaczego pobił kobietę. Grozi mu do 15 lat więzienia.

 

Wielkopolska: 22 nowe placówki dla seniorów

0
Dwa Dzienne Domy Senior Plus i 20 Klubów Senior Plus – tyle nowych placówek w Wielkopolsce dostało dofinansowanie z rządowych programów społecznych, które wspierają działania dla osób starszych.

„Senior Plus” oraz „Aktywni Plus” to wiodące rządowe programy społeczne w tej dziedzinie. Celem programu „Senior Plus” jest zwiększenie aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym osób starszych. To dzięki niemu w 2020 roku w Wielkopolsce dofinansowane zostało utworzenie 22 nowych placówek (2 Dzienne Domy Senior Plus i 20 Klubów Senior Plus), w których do dyspozycji jest 615 nowych miejsc dla seniorów. Dotacja na realizację tych zadań wynosiła 2 986 066 zł.

Rządowe wsparcie w wysokości 2 848 720 zł dostało także 50 już funkcjonujących placówek, które zapewniają 1249 miejsc. W Wielkopolsce mamy 85 placówek Senior Plus, w których jest 2 278 miejsc dla seniorów. W latach 2017-2020 do Wielkopolski trafiło łącznie ponad 19 milionów złotych i dzięki niemu powstały kolejne placówki: najwięcej w powiecie ostrowskim, bo 7, ostrzeszowskim – 6 oraz gnieźnieńskim – 5.

– Jestem niezwykle dumna, że miałam możliwość odwiedzać Domy i Kluby Seniora – mówi wicewojewoda Aneta Niestrawska. – To niezwykłe, jak takie miejsce były i nadal są potrzebne. Sygnał od seniorów jest jednoznaczny – potrzebują tej interakcji, spotkań z drugim człowiekiem, twórczej aktywizacji i możliwości spędzania czasu z drugą osobą. Niestety w pandemii te spotkania są ograniczone, bo musimy naszych seniorów chronić szczególnie, dlatego tym bardziej zwracam się z apelem do samorządowców, aby składać wnioski i stwarzać, jak najwięcej takich miejsc.

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg 26 lutego ogłosiła start kolejnej edycji programu. Jego budżet wynosi 60 milionów złotych, a o wsparcie mogą się ubiegać samorządy gminne, powiatowe i wojewódzkie w ramach dwóch modułów:
Moduł 1 – jednorazowe wsparcie finansowe na utworzenie i wyposażenie ośrodka wsparcia,
Moduł 2 – zapewnienie funkcjonowania już istniejących ośrodków wsparcia.

Oferty należy złożyć do 24 marca, do godziny 16.00. Wyniki konkursu zostaną podane nie później niż do 30 kwietnia 2021 roku. Ofertę należy wypełnić i złożyć w generatorze ofert, dostępnym na stronie – wszystkie szczegóły dostępne zarówno na stronie ministerstwa, jak i urzędu wojewódzkiego.

Wicewojewoda Aneta Niestrawska przypomniała również o trwającym konkursie Ministra Rodziny i Polityki Społecznej „Samorząd Pro Familia 2021″. Celem konkursu jest docenianie prorodzinnych działań prowadzonych przez władze lokalne. Ma on także inspirować do podejmowania oddolnych inicjatyw na rzecz rodziny. Zgłoszenia do konkursu Samorząd Pro Familia 2021 można nadsyłać do 31 marca 2021 roku poprzez stronę internetową lub przesyłając na adres email. Ogłoszenie wyników nastąpi przy okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Rodziny.

– Z punktu widzenia administracji rządowej niezwykle ważne jest to, że te programy są dostępne dla wszystkich grup, zarówno dla rodzin, seniorów, jak i tych najmłodszych – podkreśliła wicewojewoda.

WUW

 

Minister Dworczyk zapowiada zmiany w systemie szczepień

0
– Chcemy wydłużyć czas między podawaniem pierwszej a drugiej dawki szczepionki – zapowiedział dziś minister Michał Dworczyk odpowiedzialny za Narodowy Program Szczepień.

Minister zapowiedział zmiany w systemie przy okazji podsumowania pierwszego kwartału Narodowego Programu Szczepień i zapowiedzi działań do końca marca.
– Dzisiaj mamy wykonanych ponad 3600 000 szczepień, z czego 2 330 000 pierwszą dawką – powiedział. . – Od początku realizacji naszego programu, odkąd pojawiły się precyzyjne informacje od producentów szczepionek, deklarowaliśmy, że do końca pierwszego kwartału zaszczepimy pierwszą dawką 3 mln osób. I dziś możemy powiedzieć, że ten cel zostanie osiągnięty. Do końca pierwszego kwartału zostanie zaszczepionych około 3,5 mln osób. czyli udało nam się o blisko 20 proc. ten cel przekroczyć.

Minister zapowiedział też wprowadzenie zmian do kalendarza szczepień po konsultacji z radą medyczną działającą przy premierze Morawieckim.
– Chcemy wydłużyć czas między podawaniem pierwszej a drugiej dawki szczepionki – wyjaśnił. – Aktualne wyniki badań wskazują, że tego typu zmiany można wprowadzić bez żadnego uszczerbku dla skuteczności. A dzięki temu będzie można też przyspieszyć szczepienia.

Zgodnie ze zmianami od przyszłego tygodnia druga dawka szczepionki AstraZeneca będzie podawana po 12 tygodniach od podania 1. dawki, a druga dawka szczepionki Pfizer – po 42 dniach, czyli maksymalnym czasie dopuszczonym przez producenta. Do tej pory było to 21 dni. Natomiast osoby, które przeszły covid-19, będą szczepione 6 miesięcy od zakażenia jedną dawką szczepionki, co jest zgodne z najnowszą wiedzą medyczną.

– Do 7 marca zaszczepionych zostanie ponad 90 proc. nauczycieli: szkół podstawowych, średnich i wykładowców – mówił minister. – Do 14 marca zakończymy szczepienia wszystkich nauczycieli. 8 marca rozpoczną się dodatkowe szczepienia grupy 0. Chcielibyśmy, żeby do 21 marca wszystkie osoby z tej grupy, które dotąd nie otrzymały szczepionki, zostały zaszczepione.

10 marca rozpocznie się rejestracja grupy 1B – pacjentów przewlekle chorych. 15 marca rozpoczną się szczepienia osób z tej grupy. 11 marca rozpoczną się trzydniowe zapisy dla osób powyżej 69 roku życia i dla rocznika 1952. Od 18 do 20 marca będą rejestrowane roczniki 1952-1954, a od 22 do 24 marca 1952-1956. Natomiast od 25 do 27 marca będzie się odbywała rejestracja osób w wieku 70 plus.

22 marca rozpocznie się szczepienie osób w wieku 69 lat, a w kolejnych dniach – szczepienia kolejnych roczników.

Minister przypomniał, że cały czas pacjenci mają do dyspozycji trzy kanały rejestracji: całodobowa infolinia – 989, e-Rejestracja – dostępna na stronie NPS lub SMS – na numer 664 908 556.
– Namawiamy seniorów, żeby skorzystali z internetowego formularza – mówił minister. – Infolinia oddzwoni do osoby, która zostawiła tam swoje dane i infolinia oddzwoni do nich w pierwszym rzędzie.

Wiceminister Anna Goławska wyjaśniła, jak będą szczepieni pacjenci przewlekle chorzy z grupy 1B. Wszyscy otrzymają e-skierowania do 10 marca.
– Ich wystawienie jest możliwe, bo informację o tym, kto powinien otrzymać takie skierowanie będziemy mieli ze sprawozdawczości Narodowego Funduszu Zdrowia – wyjaśniła. – NFZ jest w stanie to wygenerować po numerach chorób.

Osoby dializowane będą szczepione w stacjach dializ, do których przyjeżdżają na dializy i tam powinny się umówić na szczepienia. Osoby z chorobą nowotworową będą szczepione w swoich ośrodkach. Pozostali chorzy będą się szczepili w wybranych punktach. Osoby, które nie mogą opuścić domu ze względu na stan zdrowia, mogą za pośrednictwem lekarza POZ zgłosić chęć zaszczepienia, wówczas zespół szczepiący przyjedzie do nich do domu.

Wiceminister przypomniała też, że szczegółowe wytyczne dla punktów szczepień, lekarzy i pacjentów znajdują się na stronie szczepimy się.pl.

Stobnica: Kontrowersyjny zamek znów w prokuraturze. Ale innej

0
Prokuratura Okręgowa w Poznaniu prowadzi już śledztwo w sprawie zamku w Stobnicy. A drugie postępowanie w sprawie zamku prowadzi… Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Wszystko z powodu CBA.

Poznańska prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie inwestycji w Stobnicy od lipca ubiegłego roku. Chodzi o postawienie budowli niezgodnie z prawem w sercu Puszczy Noteckiej i na Obszarze Specjalnej Ochrony Ptaków. W tej sprawie zatrzymano 6 osób.

Ale jak poinformował pod koniec lutego „Głos Wielkopolski” – CBA powiadomiło prokuraturę, że przy budowie inwestycji mogło dojść do prania brudnych pieniędzy. Chodzi o pieniądze, które z poznańskiej spółki „Solar” (inwestor zamku był jednym z właścicieli) były przekazywane na Cypr do założonych tam spółek, a później wracały do spółki D.J.T., która należała do inwestora zamku w Stobnicy. Zdaniem CBA wszystko to rodzi pytanie, czy nie doszło tu do powstania wątpliwego kapitału i prania brudnych pieniędzy.

Tu także zostało wszczęte śledztwo – ale prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Poznańska prokuratura nie chciała go prowadzić z nieznanych przyczyn. Złożyła jednak wniosek do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu o przeniesienie sprawy do Zielonej Góry, a prokurator regionalny zgodził się na to. Tyle powiedziała „Głosowi Wielkopolskiemu” rzeczniczka prasowa prokuratury regionalnej, zaznaczając, że nie zna szczegółów tej decyzji i powodów, dla których została podjęta.

Sprawą inwestycji w Stobnicy zajmuje się także Główny Urząd Nadzoru Budowlanego. Od jego decyzji zależy, co będzie dalej z zamkiem: czy zostanie potraktowany jak samowola budowlana i rozebrany czy też nie. Decyzja ma zapaść jeszcze w marcu.

Jednorazowe maseczki potężnym i narastającym problemem dla środowiska

Jak wyliczyli naukowcy, tylko w ubiegłym roku około 1,5 mld maseczek trafiło do mórz i oceanów. Jeśli szybko nie wymyślimy biodegradowalnych odpowiedników – czeka nas ekologiczna katastrofa.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, maseczki, które od roku nosi większość ludzkości, są ogromnym obciążeniem dla środowiska. Organizacja OceansAsia podała, że tylko w ubiegłym roku do mórz i oceanów trafiło około 1,56 miliarda masek jednorazowych. I będą tam przez najbliższe 450 lat, bo tyle trwa rozkład maseczek zawierających tworzywa sztuczne. A zanieczyszczenie plastikiem co roku zabija około 100 tysięcy ssaków morskich i żółwi, ponad 1 milion ptaków morskich i niezmierzoną ilość ryb oraz innych morskich stworzeń.

Chińscy naukowcy przygotowali zatem wersję maseczek równie skutecznych, ale biodegradowalnych. Już zaczęto je produkować – a trzeba przypomnieć, że to właśnie Chiny są największym krajem produkującym i eksportującym maseczki. Ich przestawienie się na produkcje biodegradowalnych masek będzie dużym odciążeniem dla środowiska.

Z czego powstają biodegradowalne maski? Jest kilka wersji: z polilaktydu, który z kolei jest pozyskiwany ze skrobi kukurydzianej i słomy, albo z kompozytu celulozowego o jakości spożywczej. Obie są biodegradowalne, ta z celulozy nawet w 98 proc. Problemem jak na razie może być cena, bo biodegradowalne maski są dwukrotnie droższe niż obecnie używane, ale firmy, które je produkują, uważają, że ceny się wyrównają po rozpoczęciu masowej produkcji.

Kiedy te maski będą dostępne w Europie – jeszcze nie wiadomo. Producenci najpierw muszą wystąpić o przyznanie im znaku jakości CE.

Zanim to nastąpi, ekolodzy apelują, by jak najczęściej korzystać z masek wielorazowego użytku.

Poznań: Zoo pomoże w sprawie wilków

0
„Spróbujemy odłowić młode wilki” – obiecuje Ewa Zgrabczyńska, dyrektor poznańskiego ogrodu zoologicznego. Chodzi o watahę, która mieszka w lasach między Swarzędzem a Poznaniem i stała się sporym problemem dla okolicznych mieszkańców.

Od kilku miesięcy mieszkańcy poznańskiego Szczepankowa i swarzędzkich Garbów skarżą się na kłopoty z wilkami porywającymi domowe psy i koty. Mają nie bać się ludzi i przechadzać po okolicznych polach nawet w biały dzień.

Długo nie dawano wiary opowieściom mieszkańców. Nikt nie wątpił w samo istnienie wilków, bo wielokrotnie sfotografowały je fotopułapki zamontowane w lesie i ich istnienie potwierdzili leśnicy. Wątpliwości budziły opowieści o porwanych i zagryzionych psach oraz wilkach spacerujących w pobliżu domów w biały dzień. Wilki normalnie tak się nie zachowują.

Sprawę wyjaśnili specjaliści: swarzędzka wataha jest zarażona świerzbowcem i to jest powód nietypowego zachowania. Chore zwierzęta nie mogą normalnie polować, więc trzymają się ludzkich siedzib, bo udomowione zwierzęta łatwiej upolować.

Gmina Swarzędz wystąpiła z wnioskiem o odstrzał wilków i ze względu na chorobę dostała na to zgodę. Mogą zostać zastrzelone cztery osobniki, a ich ciała mają zostać dokładnie przebadane właśnie ze względu na świerzbowca.

Decyzja wywołała ogromne oburzenie, mimo że nawet obrońcy zwierząt zgadzają się z decyzją GDOŚ. Dla wilków zarażonych świerzbowcem nie ma ratunku, chore zwierzęta zginą z głodu, po drodze zarażając kolejne. U domowych zwierząt świerzb się leczy – ale u dzikich nie jest to możliwe.

W akcję rozwiązania problemu włączyło się także poznańskie zoo. „Kochani, staramy się pomóc w sprawie wilków, które stały się problemem pod Poznaniem” – napisała dyrektor Ewa Zgrabczyńska w mediach społecznościowych. – „We współpracy z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, Panią Dr hab. Sabiną Pierużek- Nowak (Stowarzyszenie Dla Natury „Wilk”), polskimi i zagranicznym ośrodkami rehabilitacji, NGOS i cudownymi ludźmi dobrej woli, jeśli uda się uzyskać czas od Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, spróbujemy odłowić młode wilki”.

W swarzędzkim lesie, zdaniem naukowców, oprócz jednego dorosłego wilka żyją trzy młode wilczki zarażone świerzbowcem. Odłowione maluchy w warunkach zoo będzie można wyleczyć, ale już później nie będą mogły trafić na wolność, bo sobie tam nie poradzą. Leczenie świerzbowca trwa długo, młode w tym czasie uzależnią się od ludzi.

Gdyby młode udało się złowić, wówczas las opuściłby także dorosły samiec – jest zdrowy, bo jego organizm zwalczył chorobę – by znaleźć nową partnerkę i założyć rodzinę. Problem z wilkami skończyłby się więc bez konieczności ich zabijania.

Poseł PiS: Podwyżki cen prądu nie są dotkliwe, bo więcej zarabiamy

0
Tego zdania jest Krzysztof Tchórzewski, były minister energii, a obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego, jego zdaniem, rekompensaty za podwyżki cen prądu nie są potrzebne.

Poseł Tchórzewski w TVN24 wyjaśnił, że o wzroście cen energii można byłoby mówić wtedy, gdyby w koszyku naszego dochodu jej udział procentowo się zwiększył. Ale tak się nie dzieje, ponieważ zarabiamy coraz więcej, więc udział ceny energii w ogólnej kwocie spada. Dlatego bezzasadne jest twierdzenie, że energia drożeje, bo płacimy za nią więcej. To jest normalny proces gospodarczy.

Piotr Naimski, minister i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, powiedział w RMF FM, że prąd będzie drożał jeszcze przez kilka lat, co najmniej do 2030 roku średnio o 8 złotych miesięcznie. To dlatego, że energia z elektrowni węglowych jest coraz bardziej kosztowna, bo Polska musi wliczać w jej cenę koszt emisji dwutlenku węgla ze względu na zagrożenie, jakie niesie dla klimatu energia pochodząca z węgla. To system, który nas obowiązuje jako członka UE.

Piotr Naimski ma nadzieję, że od 2030 roku ceny zaczną spadać, bo dzięki transformacji energetycznej wejdą nowe źródła energii, które nie niosą zagrożenia dla środowiska naturalnego. A do tego czasu rząd będzie się starał, żeby te podwyżki były jak najmniej dotkliwe dla tych najmniej zarabiających dzięki systemowi ulg. jaki jednak będzie ten system ulg i kto będzie mógł liczyć na taką pomoc – jeszcze nie wiadomo.

Poznań: Biegły sądowy zatrzymany przez CBA. Za korupcję

0
Funkcjonariusze zatrzymali biegłego w chwili, gdy przyjmował drugą część łapówki. Otrzymał ją za wydanie pozytywnej opinii w jednej ze spraw w Sądzie Okręgowym w Poznaniu.

Zatrzymany jest biegłym sądowym z zakresu leśnictwa, wpisanym na listy sądów okręgowych. Mężczyznę ujęto na parkingu przed jednym z warszawskich centrów handlowych w chwilę po przyjęciu drugiej transzy korzyści majątkowej, która miała stanowić „wynagrodzenie” w zamian za wydanie pozytywnej opinii w sprawie, która toczy się w Poznaniu.

„Zgromadzone w sprawie materiały zostały przekazane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie” – informuje Wydział Komunikacji Społecznej CBA. – „Tam mężczyzna usłyszał zarzut korupcyjny żądania, a następnie przyjęcia korzyści majątkowej w postaci pieniędzy w łącznej kwocie 19.800 złotych w zamian za wydanie opinii”.

Wobec podejrzanego zastosowano poręczenie majątkowe.

 

Polska: Ponad 15 tysięcy nowych zakażeń. Nieco mniej niż wczoraj

0
O 15 250 nowych zakażeniach i potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (2563), śląskim (1620), pomorskim (1337), wielkopolskim (1251), dolnośląskim (1174), kujawsko-pomorskim (1049), małopolskim (953), podkarpackim (941), warmińsko-mazurskim (831), łódzkim (793), lubuskim (490), lubelskim (477), zachodniopomorskim (476), podlaskim (438), świętokrzyskim (381), opolskim (266).

„210 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – poinformowało ministerstwo.

Z powodu covid-19 zmarło 58 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 231 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 750 659/44 649 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu doby wykonano też 62 892 testy na obecność koronawirusa.

MZ

Trzemeszno: Czy Nowa Lewica nie popiera nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt?

0
Stowarzyszenie Otwarte Ramiona poprosiło o wyjaśnienie Nową Lewicę o wyjaśnienie wypowiedzi posła Tadeusza Tomaszewskiego. Poseł w rozmowie z hodowcami w Trzemesznie nie poparł nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

Poseł Tomaszewski 1 marca spotkał się z hodowcami z gminy Trzemeszno w sprawie tzw. piątki dla zwierząt. I to wtedy powiedział, że “jego ugrupowanie nie będzie w tej kwestii wykazywać żadnej inicjatywy”, jak informuje stowarzyszenie.

Dlatego Otwarte Ramiona poprosiły o oficjalne stanowisko partii Nowa Lewica w wymienionej sprawie:
„Procedowana do niedawna nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zawierała niezwykle potrzebne zmiany prawne, takie jak zakaz hodowli zwierząt na futro, zakaz uboju rytualnego, czy zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach – wszystkie te rzeczy już dawno powinny zniknąć z polskiej codzienności, jeśli chcemy mówić o ochronie praw zwierząt w naszym kraju” – napisało stowarzyszenie w oficjalnym piśmie. – „Tego też oczekuje polskie społeczeństwo – w badaniu przeprowadzonym przez CBOS ponad połowa (56,6%) badanych opowiedziała się za przyjęciem w całości “piątki dla zwierząt”, a zakaz hodowli na futra popiera blisko 70% Polaków i Polek.

Co więcej, wielokrotnie szeroko poruszany był również fakt, że polska wieś oraz rolnicy de facto znacznie tracą na przemysłowej hodowli zwierząt na futra – świadczy o tym chociażby ostatnia ekspertyza rzeczoznawcy majątkowego, która wykazała znaczny spadek, nawet o 50% cen nieruchomości położonych w pobliżu takich ferm. Dlatego w ostatnich latach mamy do czynienia z licznymi protestami lokalnych mieszkańców, którzy nie chcą mieszkać w pobliżu przemysłowych hodowli. Jak sami zresztą podkreślają – prawdziwe rolnictwo to z pewnością nie hodowla zwierząt na futra ani nie wielkie przemysłowe fermy.

Jeśli chodzi o sam ubój rytualny – 17 grudnia 2020 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że kraje unijne mogą w zakresie własnego prawa wprowadzić zakaz uboju bez wcześniejszego ogłuszania i nie kłóci się to z zasadą wolności wyznania religijnego. Czas więc nareszcie skończyć z zupełnie niepotrzebnym cierpieniem, które zadajemy każdego roku setkom tysięcy zwierząt.

Tym bardziej biorąc pod uwagę powyższe fakty, nasze zaniepokojenie budzą słowa wypowiedziane przez Posła Tomaszewskiego oraz jego zadowolenie z wstrzymania prac nad ustawą o ochronie zwierząt. Niezrozumiałe pozostaje też jego określenie stanowiska w imieniu całego środowiska – przeciwstawiające się temu powszechnie do tej pory znanemu – zgodnie z którym Lewica stała po stronie praw zwierząt.

Liczymy więc na sprawne wyjaśnienie sytuacji oraz oczekujemy podjęcia działań mających na celu rzeczywistą poprawę losu zwierząt w naszym kraju – głównie poprzez adekwatne działania ustawodawcze”.

Wielkopolska: Nadal ponad 1200 zakażeń koronawirusem!

1251 zakażeń – tyle zakażeń stwierdzono ostatniej doby w Wielkopolsce. To więcej niż wczoraj. Mamy też 28 zgonów, w tym 10 wyłącznie z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 28
powiat obornicki 21
powiat leszczyński 14
powiat Leszno 25
powiat kolski 7
powiat rawicki 13
powiat słupecki 14
powiat średzki 22
powiat jarociński 26
powiat nowotomyski 24

powiat wągrowiecki 18
powiat Poznań 342
powiat Konin 13
powiat czarnkowsko-trzcianecki 13
powiat złotowski 11
powiat kościański 23
powiat grodziski 9
powiat szamotulski 13
powiat ostrowski 37
powiat Kalisz 35

powiat chodzieski 19
powiat międzychodzki 4
powiat gostyński 24
powiat kaliski 17
powiat pilski 28
powiat śremski 8
powiat kępiński 20
powiat turecki 33
powiat wrzesiński 24
powiat gnieźnieński 72

powiat pleszewski 6
powiat krotoszyński 28
powiat wolsztyński 3
powiat poznański 233
powiat koniński 24

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywają 18 326 osoby. W ciągu ostatniej doby wykonano 5036 testów na obecność koronawirusa, w tym 1324 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Poznań: Uważajcie na traszki!

0
Płazy obudziły się ze snu zimowego i ruszyły do miejsc rozrodu. Jako pierwsze obudziły się traszki – i to właśnie one najczęściej giną po pod kołami rowerów i deptane przez pieszych. Specjaliści z Uniwersytetu Przyrodniczego proszą: Uważajcie na traszki!

Wędrówki traszek trudno zauważyć, jak wyjaśnia Mikołaj Kaczmarski, specjalista herpetolog z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Odbywają się zazwyczaj po zmroku, często w czasie deszczu, a same traszki zwyczajne (Lissotriton vulgaris) osiągają średnio zaledwie kilka centymetrów długości i masę ciała poniżej 3 gramów. Do tego ubarwieniem skóry idealnie wtapiają się w tło.

W efekcie w konfrontacji z podeszwą buta, kołem roweru czy hulajnogi, wózkiem dziecięcym, czy wreszcie samochodem na drodze bardzo szybko „znikają” roztarte i przyklejone do opony. Nie ma świadków, nie ma ciał, ani śladów zbrodni, do której przed chwilą doszło. Bo nawet jeśli zostaną jakieś ciała, to zostaną szybko zjedzone przez ptaki, jeże i innych padlinożerców.

Interwencyjne akcje ratunkowe, jak poznańska #AkcjaPłotek, ruszyły w wielu miejscach w Polsce. Wrażliwość i chęć pomocy społeczeństwa w tym zakresie rośnie, niestety jednak nie wystarcza. Bo wolontariusze zazwyczaj ruszają ratować będą te duże i dobrze widoczne płazy, głównie ropuchy szare i żaby. A traszki pozostają same.

Skąd wiadomo, że traszki ruszyły i że mają problemy?
– Od wielu lat wraz z zespołem pracujemy i podglądamy unikalną populacje traszki zwyczajnej na użytku ekologicznym „Traszki ratajskie” w Poznaniu – wyjaśnia Mikołaj Kaczmarski. – To wyjątkowe miejsce gdzie w przestrzeni miasta obserwujemy dużą populację składającą się z kilkuset dorosłych osobników, dlatego dość łatwo je spotkać gdy w odpowiednim momencie pochylimy się nad powierzchnią parkowych alejek. W tej chwili traszki wychodzą z nasypu torowiska tramwajowego gdzie zimowały i gdzie przez cały funkcjonuje „traszkowe przedszkole” by zacząć wędrować do oddalonych o kilkadziesiąt metrów stawów. Odkryliśmy to jako pierwsi na świecie, bo nikt wcześniej nie szukał tam płazów i w 2016 roku opublikowaliśmy nasze wyniki w prestiżowym czasopiśmie „Acta Herpetologica” wskazując, że infrastruktura szynowa nie szkodzi traszkom, a stanowi stabilne i kluczowe dla populacji siedlisko lądowe, podczas gdy duże płazy jak ropuchy często giną pod kołami tramwajów.

Niestety siedliska traszek na tym obszarze przecięte są alejkami spacerowymi i ścieżką używaną przez rowerzystów, która biegnie wzdłuż kluczowy siedlisk, w tym prawnie chroniony fragment parku.
– I tu pojawia się problem, stąd apel i akcja w mediach społecznościowych #patrzpodnogi i to właśnie tu prowadzimy edukację i monitoring – opowiada Mikołaj Kaczmarski. – Stąd dokładnie wiemy, co dzieje się z traszkami.

W poprzednich latach, gdy zimy były łagodne i bez śniegu, wiosną nie było wody w stawach. Z powodu suszy część płazów nie przystąpiła do rozrodu. Ale w tym roku śniegu nie brakowało i po stopnieniu zasilił on wody powierzchniowe, dlatego traszki wyruszyły w tym roku w poszukiwaniu możliwości rozrodu.

– Dlatego w sposób szczególny chcielibyśmy zwrócić uwagę na ten najmniejszy gatunek, którego losy są wciąż bagatelizowane – apeluje Mikołaj Kaczmarski. – Tymczasem traszki, pomimo niewielkich rozmiarów, to ważni drapieżnicy w niewielkich sadzawkach, rowach, nad brzegami jezior i jeziorek, rzek czy rozlewiskach łąk. Z punktu widzenia człowieka, pracują dla nas regulując populacje owadów, które uprzykrzają nam życie, np. larw komarów. Są ważnym ogniwem troficznym, a jedyne, czego potrzebują, to stabilne warunki w najbliższym otoczeniu zbiorników wodnych (w tzw. buforze ekologicznym) i bezrybnych miejsc rozrodu, z których skorzysta także wiele innych organizmów. My, badacze, dobrze o tym wiemy i już od dawno nasza największa krajowa traszka grzebieniasta (Triturus cristatus) uznana jest w Unii Europejskiej za tzw. gatunek parasolowy. Chyba na tyle nas stać jako społeczeństwo, by wygospodarować dla nich miejsce…?

Naukowiec zwraca też uwagę, że wiedza o traszkach czy ogólnie płazach, czyli organizmach ściśle zależnych od jakości i obecności wody, może skutecznie wesprzeć zarządzanie tzw. zieloną i niebieską infrastrukturą, czy zwyczajnie krajobrazem „pęczniejących” miast i obszarów zurbanizowanych.

UPP

Piła: Zaczęło się od śmietnika – a spłonął dom

0
Doszczętnie spalony samochód razem z garażem i całkowicie zniszczone poddasze budynku mieszkalnego wraz z dachem. To efekt pożaru, który rozpoczął się od… śmietnika.

3 marca o godzinie 7.03 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze śmietnika przy budynku jednorodzinnym w Pile, na ulicy Rycerskiej. Gdy dojechali na miejsce – okazało się, że ogień zdążył objąć przydomową altanę i samochód osobowy. Duże zadymienie wskazywało, że ogień przedostał się również na dach budynku.

Pierwsze działania strażaków polegały na ewakuacji osób przebywających wewnątrz obiektu. Łącznie wyprowadzono trzy osoby – na szczęście żadna z nich nie odniosła obrażeń. Jednocześnie przystąpiono do gaszenia pożaru prowadząc działania gaśnicze od środka i na zewnątrz budynku.

Po kilku godzinach ogień udało się ugasić. Stan budynku ocenia teraz nadzór budowlany.

KP PSP Piła

Konin: Dachowanie samochodu na trasie Konin-Kalisz

0
Około 7.30 na drodze krajowej nr 25 w miejscowości modła między Koninem a Kaliszem doszło do dachowania samochodu. Są utrudnienia w ruchu.

Na miejscu wypadku pracują służby, obowiązuje ruch wahadłowy. Trzeba odstać w korku co najmniej kilkanaście minut.