Strona główna Blog Strona 2161

Miejskie Dożynki. Zobacz program wydarzeń!

0
Pokazy florystyczne, wystawa gołębi, konkurs wiedzy rolniczej, wioska ginących zawodów i pyszna grochówka – to tylko część atrakcji, które czekają na poznaniaków podczas 25. Dożynek Miejskich w parku Wilsona. Impreza odbędzie się 31 sierpnia.

Zabawę rozpocznie korowód dożynkowy. Kolorowy pochód wyruszy o godz. 14 sprzed kościoła p.w. św. Michała Archanioła przy ul. Stolarskiej (gdzie wcześniej odbędzie się msza św.). Jego uczestnicy przejdą ul. Śniadeckich do muszli koncertowej w Parku Wilsona. Obrzęd dożynkowy przedstawi Zespół Pieśni i Tańca Łany z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Na scenie zaprezentują się także Orkiestra Miasta Poznania przy MPK, Zespół Ludowy Stokrotki i Muzykanci. O godz. 17.30 rozpocznie się potańcówka z Kapelą Hałasy.

To nie wszystko. W parku Wilsona zobaczyć będzie można m.in. wystawę pszczelarską, gołębie i drób ozdobny, maszyny rolnicze, rowery z drewna oraz dawne wyposażenie gospodarstwa chłopskiego. W wiosce ginących zawodów będzie można wziąć udział w licznych warsztatach, np. garncarskim, świecowniczym, prząśniczym, kowalskim, zielarskim i wielu innych.

Policjanci z komendy miejskiej będą znakować rowery, a strażacy ochotnicy pokażą, jak udzielać pierwszej pomocy. W programie znalazły się też pokazy wrotkarskie i florystyczne, gry i zabawy z językiem migowym oraz konkurs wiedzy rolniczej, w którym wygrać można bezpłatną naukę języka obcego i wejściówki do aquaparku. Na spragnionych i głodnych czekać będzie darmowa kawa i grochówka z kotła.

Nudzić nie będą się także najmłodsi, dla których przygotowano animacje, gry i zabawy podwórkowe, a także kule wodne, balonowe zoo, dmuchany pałac i malowanie twarzy.

Program dożynek:

13.00 – Msza święta w kościele pw. św. Michała Archanioła, ul. Stolarska
14.00 – przemarsz korowodu dożynkowego z kościoła do parku Wilsona
14.40 – powitanie zaproszonych gości
15.00 – obrzęd dożynkowy
15.30 – występ zespołu „Łany”
16.00 – koncert Orkiestry Dętej Miasta Poznania przy MPK
16.40 – występ zespołu ludowego „Stokrotki”
17.30 – potańcówka z kapelą Hałasów
19.30 – koncert zespołu Muzykanci

UMP, el

Poznań: Z wizytą w starym kinie. „Szczęście” – film z muzyką na żywo

0
Stare kino w niemej wersji z muzyką na żywo – rzadko spotykane w dzisiejszych czasach. Wszyscy, którzy odwiedzili budynek przy Gołębiej mieli okazję obejrzeć film „Szczęście” w takiej właśnie wersji.

Jedna z sal szkoły baletowej zamieniła się na czas projekcji w salę kinową. Nieme kino, w nim film „Szczęście” z 1934 roku, który wiele lat pułkownikował w Rosji radzieckiej. Interesująca fabuła, komediowe gagi i niezwykłe triki kinematografii niemej. Reżyserem i scenarzystą filmu był Aleksandr Miedwiedkin.

Akompaniament i projekcję filmu przygotował zespół Waldemar Rychły Trio:
Joanna Zielecka – flety
Mateusz Nowicki – fagot
Waldemar Rychły – gitara

Projekcja odbyła się w ramach akcji Kulturalny Stary Rynek (Estrada Poznańska)  – Spotkania przy Gołębiej (Towarzystwo Przyjaciół Szkoły Baletowej w Poznaniu). Nadchodzące wydarzenia można śledzić na bieżąco w naszym kalendarium. 

Poznań: Kaponiera z nowym oznakowaniem

0
Pas rowerowy jest już przeniesiony, trwają prace na ulicy Roosevelta – trwają prace nad zmianami w organizacji ruchu na Kaponierze. Drogowcy pracują wieczorami i nocami, by nie utrudniać ruchu.

Dzięki przeniesieniu pasa rowerowego na ul. Święty Marcin kierowcy mogą korzystać z aż czterech pasów ruchu. Dwa z nich przeznaczone są dla jadących w lewo (w stronę Międzynarodowych Targów Poznańskich). Osobny pas zyskali kierowcy jadący na wprost, a skrajny prawy pas przeznaczono dla tych, którzy chcą jechać w stronę ul. Roosevelta. Usprawni to ruch wyjeżdżających z centrum i pomoże zmniejszyć emisję spalin.

W poniedziałek (12 sierpnia) rozpoczęły się prace związane ze zmianą oznakowania poziomego na jezdni ul. Roosevelta, od strony mostu Dworcowego, przy dojeździe do ronda Kaponiera. Lewy skrajny pas jezdni będzie przeznaczony do skrętu w ulicę Zwierzyniecką, dwa środkowe do jazdy na wprost, a prawy – dla jadących w stronę ul. Św. Marcin. Dzięki temu jadący na wprost zyskają dwa odrębne pasy i nie będą blokowani przez skręcających w lewo. Prace potrwają maksymalnie do środy (14 sierpnia).

Zmieniła się też sygnalizacja: na czas wymiany oznakowania włączono światło żółte pulsujące. Całość prac związanych z wprowadzaniem nowej organizacji ruchu ma zakończyć się do 15 sierpnia.

UMP, el

Kalisz: Zwłoki 35-letniego mężczyzny wyłowiono z rzeki

0
Odnaleziono ciało 35-letniego mieszkańca Opatówka, który był poszukiwany od dwóch dni.

Ciało mężczyzny zauważyła rano w rzece jedna z mieszkanek Kalisza, która zaalarmowała odpowiednie służby. Policjanci zwodowali łódź i wyciągnęli zwłoki na brzeg. Teraz zostanie przeprowadzona ich sekcja, która pomoże ustalić jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci mężczyzny.

35-latek ostatni raz widziany był w niedzielę. Mężczyzna wyszedł w środku nocy z lokalu przy ul. Łaziennej. Kamery zarejestrowały go ostatni raz w okolicy Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu. W poniedziałek rano policję o jego zaginięciu zaalarmowała rodzina.

Źródło: Głos Wielkopolski

Poznań: Wybuch na Dębcu. Jest akt oskarżenia!

0
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi J. Mężczyzna jest podejrzewany o spowodowanie wybuchu, zabicie żony oraz czterech innych osób i próbę zabicia kolejnych 34 osób.

Do wybuchu na Dębcu doszło w marcu 2018 roku. W jego wyniku zginęło pięć osób, a kamienica częściowo została zniszczona (konieczna okazała się później jej rozbiórka). Śledczy szybko ustalili, że wybuch nie był przypadkiem, jak na początku zakładano.

Podejrzanym został Tomasz J., który sam ucierpiał w wyniku wybuchu. Motywem tragedii miała być zazdrość. Mężczyzna pracował za granicą, a na Dębcu mieszkała jego żona. Tomasza J. niepokoiły jej częste kontakty z jednym ze znajomych.

Według śledczych mężczyzna miał się pojawić w mieszkaniu kobiety i ją zamordować. Doprowadzenie do wybuchu miało zatuszować morderstwo. – W toku postępowania zabezpieczono dużą ilość śladów kryminalistycznych, które zostały następnie poddane badaniom. Zasięgnięto także opinii szeregu biegłych. Jak ustalono, bezpośrednią przyczyną eksplozji było celowe odkręcenie przez Tomasza J. rury doprowadzającej gaz do kuchenki znajdującej się w mieszkaniu Beaty J. Spowodowało to uwolnienie się znacznej ilości gazu i w efekcie doprowadziło do jego wybuchu. W wyniku eksplozji poważnych obrażeń ciała doznał także oskarżony – tłumaczy Michał Smętkowski, rzecznik prasowy poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Tomasz J. został oskarżony o cztery przestępstwa: zabójstwo Beaty J. poprzez zadanie jej kilkunastu ciosów narzędziem ostrokrawędzistym, ostrokończystym w klatkę piersiową; zabójstwo czterech osób i usiłowania zabójstwa 34 osób – mieszkańców budynku – poprzez spowodowania wybuchu gazu; znieważenie zwłok Beaty J. poprzez ich okaleczenie; powodowanie w dniu 1 stycznia 2018r. wypadku drogowego poprzez umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w wyniku którego ciężkich obrażeń ciała doznał jego syn Kacper J.

Oskarżony nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Obecnie przebywa w Areszcie Tymczasowym. Prokuratura zleciła wcześniej obserwację psychiatryczną oskarżonego, która potwierdziła, że w momencie popełniania zarzucanych mu czynów był poczytalny. Za popełnione przestępstwa Tomaszowi J. grozi kara dożywotniego więzienia.

Źródło: Prokuratura Okręgowa

Rektor UAM wydał oświadczenie w sprawie LGBT. „Zdecydowanie zwalczać będę przejawy agresji słownej i fizycznej”

Prof. Andrzej Lesicki, Rektor UAM, wydał oficjalne oświadczenie w którym odniósł się do ostatnich wydarzeń związanych z LGBT.

W swoim oświadczeniu prof. Lesicki skrytykował Kościół Katolicki oraz wyraził wsparcie dla osób LGBT, podkreślając, że na Uniwersytecie Adama Mickiewicza przykłada się szczególną wagę do bezpieczeństwa osób tam studiujących – bez względu na ich kolor skóry czy orientację. 

Jednocześnie Rektor skrytykował Kościół Katolicki za to, że jego przedstawiciele używają „mowy nienawiści”, co jest najprawdopodobniej nawiązaniem do słów arcybiskupa Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”.

Pełne oświadczenie prof. Andrzeja Lesickiego

Szanowni Państwo,
Przez ostatnie lata jesteśmy świadkami pogłębiającego się w Polsce sporu politycznego. Niestety, w ostatnich miesiącach jego uczestnicy coraz rzadziej sięgają po merytoryczne argumenty, zastępując je inwektywami, których jedynym celem jest znieważenie przeciwników. Mają w tym swój udział politycy reprezentujący różne partie polityczne, niebagatelną rolę odgrywają także media, również telewizja publiczna.

Ten „język nienawiści” przyczynia się do pogłębiania podziałów w naszym społeczeństwie, staje się źródłem narastającej agresji i przejawów wrogości. Niepokojem napawa fakt, że i hierarchowie Kościoła Katolickiego biorący udział w sporach ideologicznych wokół zjawiska określanego skrótem LGBT używają mowy nienawiści, która może być odbierana jako nawoływanie do zwalczania osób o innych poglądach czy odmiennej orientacji.

Podziały polityczne i ideologiczne naszego społeczeństwa odbijają się także w naszej społeczności akademickiej. Podkreślam jednak stanowczo, że Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w swych działaniach kieruje się zasadami tolerancji i wzajemnego szacunku, przykładając wagę do rozwiązywania sporów na drodze debaty akademickiej, merytorycznej, wolnej od pogardy i nie obrażającej żadnej ze stron. Wielokrotnie też apelowałem, by pracownicy Uniwersytetu wypowiadali się w swoim imieniu a nie w imieniu społeczności UAM, by nie przedstawiali swoich przekonań jako stanowiska Uniwersytetu.

Jako rektor przykładam szczególną wagę do zapewnienia wszystkim członkom naszej społeczności poczucia bezpieczeństwa, a zatem do przeciwdziałania wszelkim przejawom dyskryminacji i nierównego traktowania ze względu na narodowość, płeć, religię, przekonania polityczne, niepełnosprawność czy orientację seksualną, a więc wobec osób określanych jako nieheteronormatywne – lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transseksualnych. Zapewniam, że nadal zdecydowanie zwalczać będę przejawy agresji słownej i fizycznej, niezależnie od sztandarów, pod jakimi miałyby mieć one miejsce.

Prof. UAM dr hab. Andrzej Lesicki
Rektor

Źródło: UAM

Nieoficjalnie. Znamy „jedynki” Lewicy w wyborach do Sejmu! Kto wystartuje z Wielkopolski?

0
Katarzyna Ueberhan w Poznaniu i Paulina Nowak w Koninie. Nieoficjalnie wyciekła część nazwisk, które mają startować w nadchodzących wyborach do Sejmu z list Lewicy.

Ueberhan reprezentuje Wiosnę, a Nowak Razem. Obie kandydowały w poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego (Paulina Nowak również próbowała swoich sił w wyborach samorządowych), jednak nie udało im się zdobyć mandatu.

Wszystko wskazuje na to, że w wyborach do Senatu twarzą Lewicy zostanie Waldemar Witkowski, który w poprzednich wyborach był „jedynką” koalicji Lewica Razem do Parlamentu Europejskiego. On również mandatu nie zdobył.

Włodzimierz Czarzasty, szef SLD, z którego list startuje cała „koalicja”, będzie walczył o mandat w Sosnowcu. Adrian Zandberg, lider Razem, wystartuje z Warszawy, a Robert Biedroń (szef Wiosny) ma kierować sztabem wyborczym.

Groźby pod adresem Jacka Jaśkowiaka. „Tragicznie skończysz, pedale Poznania”

0
Taką deklarację otrzymał w liście Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, od recydywisty, który w przeszłości zabił matkę Bogdana Borusewicza.

O liście informuje dzisiejsza Gazeta Wyborcza. Ten do urzędu miast zostać wysłany kilka tygodnie temu. Na kopercie było napisane „Szanowny pan prezydent”, a treść zawierała groźby. Jaśkowiak został w związku z tym przesłuchany już przez prokuraturę, której potwierdził, że obawia się spełnienia gróźb.

Autorem listu, według GW, ma być zabójca matki Bogdana Borusewicza, który obecnie odsiaduje wyrok dożywocia w więzieniu. W liście ostrzega on Jaśkowiaka, żeby uważał bo może skończyć jak tragicznie zmarły w styczniu Paweł Adamowicz (został zabity podczas finału WOŚP).

Źródło: Gazeta Wyborcza

Poznań: Testowe przejazdy tramwajów przez Górny Taras Rataj

0
Pierwsze tramwaje przejechały już przez rondo Żegrze i Górny Taras Rataj. Na razie to tylko jazdy testowe, ale już we wrześniu do wagonów wsiądą pasażerowie. Remont torowiska dobiega końca.

W poniedziałek (12 sierpnia) pierwsze tramwaje wjechały na nowe torowisko na Górnym Tarasie Rataj.
Po raz pierwszy testowano sygnalizację świetlną na rondzie z udziałem tramwajów. Po korekcie oprogramowania działa ona prawidłowo. na razie włączono ją jedynie na kilka godzin, a na pobliskich skrzyżowaniach ruch sterowany był ręcznie Trwają prace związane z uruchomieniem pozostałych sygnalizacji świetlnych w rejonie modernizowanej trasy.

– Dzięki ulepszeniu torowiska pasażerowie zyskają większy komfort podróżowania – podkreśla Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, który razem z drogowcami sprawdzał w poniedziałek stan nowych torów. – Będą mogli korzystać z przejść naziemnych i nowych przystanków, m.in. tego na os. Czecha, gdzie z autobusu na tramwaj będzie można przesiąść się „drzwi w drzwi”.

Inwestycja ma zostać oddana do użytku we wrześniu. Zakończono już roboty związane z sieciami podziemnymi. Dla pieszych przygotowano nowe chodniki, a dla rowerzystów – drogi rowerowe. Rozbudowano też rondo Żegrze, likwidując przejścia podziemne.Trwają jeszcze prace odtworzeniowe, wypełnianie torowiska – w zależności od lokalizacji – płytami betonowymi, kruszywem bądź matami z rozchodnika, a także nasadzenia zieleni i montaż elementów małej architektury: ławek i wiat.

Zakończono już przebudowę większości pobliskich skrzyżowań, z wyjątkiem skrzyżowania ulic Żegrze, Kurlandzkiej i Inflanckiej, gdzie Zakład Robót Drogowych na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich rozpoczął remont nawierzchni jezdni. Prace są w pełni skoordynowane z modernizacją torowiska, dzięki czemu na kierowców czeka mniej utrudnień.

W wyniku zastosowanej technologii na nowym torowisku tramwaje będą jechać ciszej, a pasażerowie będą odczuwać mniej drgań. Powstanie nowoczesna trasa tramwajowa – trwała, stabilna, dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, przyjazna nie tylko pasażerom, ale także kierowcom i pieszym, którzy będą poruszać się w jej obrębie.

UMP, el

Konin: Posłowie KO donoszą do prokuratury na radnego Popkowskiego. Za „tęczową zarazę”

0
Posłanka Paulina Hennig-Kloska i poseł Piotr Nowak złożyli dziś w konińskiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Roberta Popkowskiego. Ich zdaniem słowa radnego to propagowanie totalitaryzmu i nawoływanie do popełnienia przestępstwa.

Wszystko zaczęło się od wpisu radnego na FB, w którym życzył koledze, Jackowi Kubiakowi, radnemu miejskiemu także ze Zjednoczonej Prawicy „spełnienia marzeń o wytępieniu czerwonej i tęczowej zarazy”.

Jak podaje Radio Poznań, według posłanki Nowoczesnej takie słowa są zwykłym napuszczaniem Polaków i podsycanie ognia, który już płonie. A na to ona nie zamierza się zgodzić. Poseł Nowak z kolei dopuszcza wycofanie zawiadomienia, ale pod warunkiem, że radny Popkowski przeprosi i wyrazi skruchę.

Sam radny tłumaczył, że określenie „czerwona i tęczowa zaraza” odnosiło się do konkretnych ideologii, a on użył ich po arcybiskupie Jędraszewskim, bo uznał, że wtedy jego intencje będą zrozumiałe. Nie zamierzał nikogo personalnie obrażać, bo jego słowa odnosiły się do ideologii, nie do osób. Radny przypomniał też, że nie on jeden ma takie „ryzykowne” sformułowania na koncie – minister Sikorski proponował kiedyś dorżnięcie watah, a Grzegorz Schetyna – strząsanie PiS-owskiej szarańczy. I jakoś nikt nie robił z tego afery.

Złożenie do prokuratury zawiadomienia w sprawie wpisu radnego Popkowskiego zapowiedział też Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Radio Poznań, el

Poznań: Żegluga na Warcie zawieszona z powodu stanu wody

0
Niski poziom wody w rzece spowodował, że tramwaj wodny i statki wycieczkowe nie mogą przybijać do pomostu na Plaży Szeląg. Jest też problem z przepłynięciem pod mostem kolejowym.

Małe łodzie op niewielkim zanurzeniu jeszcze sobie jakoś radzą, ale większe jednostki już nie mają po czym pływać. Sytuacja jest szczególnie zła właśnie na północnym odcinku rzeki, powyżej mostu kolejowego przy Garbarach. Betonowy próg, który znajduje się na dnie rzeki pod tym mostem, przy niskim stanie wody uniemożliwia przepłynięcie pod mostem. Na Szelągu natomiast pomost, przy którym normalnie cumują statki i łodzie, teraz znajduje się na brzegu, spory kawałek od obecnego brzegu rzeki.

Jak podaje Radio Poznań, wodniacy czekają na deszcz, żeby móc pływać. Ale sytuację na rzece poprawią tylko naprawdę solidne i długotrwałe opady. A na to jak na razie się nie zanosi.

Radio Poznań, el, fot. L. Łada

Jerzykowo: Ścieki w Jeziorze Kowalskim?

0
Zamiast wody z jeziora płynie mętna substancja o intensywnym zapachu ścieków – taki sygnał dostali wczoraj członkowie Ligi Ochrony Przyrody od mieszkańców okolic jeziora Kowalskiego.

Po zbadaniu sprawy na miejscu w towarzystwie specjalistycznej jednostki straży pożarnej z Krzesin, która zajmuje się zagrożeniami chemicznymi, a także policyjnego patrolu okazało się, że podejrzana ciecz znajduje się w kanale odprowadzającym wodę z jeziora. Z inicjatywy członków LOP zbadano okoliczne studzienki, ale nie udało się wykryć, czy to z którejś z nich płynie podejrzana ciecz.

Źródłem skażenia mogło być nielegalne odprowadzenie ścieków z któregoś z okolicznych domów, a ono z przyczyn oczywistych byłoby starannie ukryte, by patrolujący go nie odkryli. Żeby takie odprowadzenie znaleźć, trzeba by przeszukać całą okolicę z planami kanalizacji pod ręką.

Jednak jak zwrócili uwagę członkowie patrolu, powodem zapachu i wyglądu wody wypływającej z jeziora mogą być wyjątkowo intensywne z powodu upałów procesy gnilne zachodzące w wodzie. I to one powodują nieprzyjemny zapach oraz wygląd wody. Jezioro Kowalskie jest jednym z bardziej zanieczyszczonych jezior w regionie, na co złożyło się wiele przyczyn: najpierw ignorowanie przez kilkadziesiąt lat pogarszającego się stanu wód jeziora, brak oczyszczalni ścieków w Pobiedziskach,. a później jej niewydolność. Nie bez winy są też okoliczni rolnicy – całkiem spora część nawozów z pól uprawnych wokół jeziora spływa do niego z wodą deszczową, co powoduje przybywanie w błyskawicznym tempie osadów organicznych i mułu. Przezroczystość wody latem nigdy nie przekracza 25 cm.

Członkowie patrolu skierowali prośbę o zbadanie sprawy do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu.

Radio Poznań, el

Konin: Czy mieszkańcy będą się dokładać do budowy dróg?

0
Takie rozwiązanie zaproponował Paweł Adamów, prezydent Konina. Jego zdaniem dołożenie się mieszkańców do budowy małych, osiedlowych ulic sprawi, że szybciej powstaną.

Zdaniem prezydenta większość pieniędzy zawsze będzie szła na drogi główne w mieście, bo nimi porusza się najwięcej kierowców. Dlatego nie wystarcza na te mniej ważne. Jednak gdyby dołożyli się mieszkańcy – można byłoby wyremontować znacznie więcej dróg osiedlowych.

Jak podaje Radio Poznań, chodzi nie tylko o same ulice jako takie, ale też o oświetlenie tych dróg, odwodnienie, kanalizację i o sam pas drogowy. Jako przykład prezydent Konina przytacza Poznań, gdzie mieszkańcy mogą tworzyć komitety lokalne, gromadzić środki i przekazywać jako wkład własny do inwestycji.

Gdyby mieszkańcy poparli takie rozwiązanie – wówczas mieliby szansę na remont swoich dróg osiedlowych, gdyby tylko zebrali 25-30 procent wkładu własnego. bez tego czas oczekiwania na remont byłby znacznie dłuższy. Już teraz są to lata, a gdy wpływy samorządów zmniejszą się z powodu ulg w podatkach wprowadzonych przez rząd, będzie jeszcze trudniej o remont. Dlatego prezydent zamierza swój pomysł przedyskutować z radnymi Konina i jeśli wyrażą zainteresowanie – spróbować przekonać do niego pozostałych mieszkańców miasta.

Radio Poznań, el

PiS odpowiada samorządowcom. „To jest zwyczajnie ocena niesprawiedliwa i nieobiektywna”

0
Działacze Prawa i Sprawiedliwości odnieśli się do zarzutów stawianych przez samorządy, że obniżka PITu może wpłynąć negatywnie na ich budżety.

Rządowa decyzja o obniżeniu podatku oznacza, że dodatkowe pieniądze zostaną w kieszeniach podatników. Głównie tych najmłodszych, dla których wprowadzone zmiany są zdecydowanie najkorzystniejsze. Z drugiej strony są samorządy, które już teraz alarmują, że będą miały w budżetach mniej pieniędzy. To natomiast ma się bezpośrednio przełożyć na inwestycje prowadzone przez miasta. Sumy, które padają są imponujące. Związek Miast Polskich obliczył „straty” jakie mogą wynikać z obniżki PITu nawet na 7,2 mld złotych.

Z narracją samorządów nie zgadza się rządzące Prawo i Sprawiedliwość, które stara się skupić uwagę wyborców na szerszej perspektywie. W niej, według rządzących, samorządy miały znacząco zyskać w ostatnich kilku latach. – Na rządach PiS samorządy zyskały, jeśli porównamy rok 2018 do 2015, to po odliczeniu nawet tego ubytku – to 20 miliardów złotych rocznie – tłumaczył w weekend Jacek Sasin. – Jesteśmy zdecydowani, żeby Polacy mieli mniejsze obciążenia podatkowe, żeby więcej pieniędzy zostało w kieszeniach Polaków. Robimy to konsekwentnie i będziemy robić to w dalszym ciągu – dodatkowo zapowiedział wicepremier.

Decyzję rządu PiS ostro krytykowano w Poznaniu. Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępca prezydenta, przekonywała, że spadek wpływów z podatku mogą odczuć wszyscy poznaniacy, dodając, że może to wpłynąć na miejskie inwestycje, kulturę czy sport. 

Radni PiSu nie zgadzają się z argumentacją zastępcy prezydenta podkreślając, że z inwestycjami miejskimi już teraz jest problem. – Czytamy różnego rodzaju komentarze o inwestycjach, które w Poznaniu nie powstaną. Jak wiemy w samym Poznaniu, te inwestycje miejskie nie są na najwyższym poziomie już od wielu, wielu lat – skomentował Mateusz Rozmiarek, radny miejski. – Głos licznych samorządowców z Koalicji Obywatelskiej pomija celowo pewne istotne fakty, żeby tworzyć pewnego rodzaju propagandę dezinformacji mieszkańców Poznania, na która nie możemy się godzić! Zależy nam na tym, żeby mieszkańcy mieli konkretne dane wskazujące na fakt skąd wynikają opóźnienia w inwestycjach i jak wygląda kondycja finansowa Poznania.

Klaudia Strzelecka, radna PiSu zwróciła uwagę na niską skuteczność realizacji inwestycji prowadzonych przez miasto. – W 2018 roku inwestycje zaplanowane w budżecie poznańskim zostały wykonane tylko w 55 procentach. Jest to drugie najgorsze wykonanie budżetu w ciągu ostatnich 14 lat! – zauważyła radna oraz przewodnicząca komisji rewizyjnej, podkreślając, że w tej sytuacji trudno będzie obwiniać obniżkę PITu o niski poziom realizacji inwestycji w mieście.

– Jeżeli dzisiaj Związek Miast Polskich wyraża stanowisko o zmniejszonych dochodach samorządów o ponad 7 miliardów złotych, a nie dostrzega, że te dochody samorządów – tylko z PIT i CIT – zwiększyły się o 20 miliardów, a łącznie ze wszystkich wpływów o 26 miliardów, to wydaje mi się, że to jest zwyczajnie ocena niesprawiedliwa i nieobiektywna. Apeluję do Związku Miast Polskich o rzetelność! – podsumował Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister Spraw Zagranicznych.

Piła: Bomba ekologiczna w lesie

0
170 pojemników z odpadami polakierniczymi i ropopochodnymi znaleziono na posesji jednego z rolników we wsi Dziembowo niedaleko Piły. Kilka z nich zaczęło przeciekać i skaziło część pobliskiego lasu.

Nielegalne składowisko toksycznych odpadów znaleziono w niedzielę i natychmiast do Dziembowa pojechała Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Piły. Jak informuje Radio Poznań, zgłoszenie mówiło o 5 pojemnikach, a jak się okazało na miejscu – było 130 paletopojemników o pojemności 1000 litrów każdy, ponad 170 beczek 200 litrowych oraz kilkadziesiąt pojemników o mniejszej pojemności. Z każdego została starannie usunięta naklejka, by nie można było zidentyfikować ich pierwotnego właściciela.

5 pojemników zostało opróżnionych i skaziło teren pobliskiego lasu o powierzchni 30 metrów kwadratowych. Jak ustalili specjaliści, do gruntu trafiły substancje ropopochodne. Teraz czekają na wyniki badań, czy substancje z pojemników skaziły także wody gruntowe.

Rolnikowi postawiono zarzut nielegalnego składowania odpadów i zanieczyszczenia środowiska. Mężczyzna tłumaczył, że wcale nie chciał urządzać składowiska odpadów, a jedynie kupić pojemniki. Tyle że sprzedawca go oszukał, bo przywiózł mu pełne, nie puste…

Sprawą zajmuje się prokuratura.

Radio Poznań, el

Kalisz: Triathlon wraca do grodu nad Prosną

0
Ostatni raz odbył się w latach 90 – i po 18 latach nieobecności triathlon wraca do Kalisza. 1 września mieszkańcy znów będą mogli podziwiać mistrzów biegania, kolarstwa i pływania w swoim mieście.

Impreza ma długie i bogate tradycje w Kaliszu. Jak informuje Radio Poznań, pierwsze zawody triathlonowe odbyły się tu w 1985 roku. Były to drugie takie zawody w Polsce, a pierwsze na najdłuższym, królewskim dystansie.

Ostatni triathlon odbył się w latach 90., a później długo w tej dziedzinie nic się nie działo. Po 18 latach triathlon powraca w wielkim stylu – już zgłosiło się 500 zawodników. Organizatorzy zapewniają, że atrakcji nie zabraknie: pływanie w czystych wodach Prosny, malownicza i ciekawa trasa kolarska bez wielu przewyższeń oraz idealna trasa biegowa wzdłuż rzeki. To dla zawodników, ale wiele atrakcji czeka też na kibiców. Będzie więc duathlon i bieg dla dzieci, strefa expo i strefa finiszera, gdzie zaproszone mogą się czuć całe rodziny. Będzie latanie nad wodą i wreszcie parada jednostek pływających na Prośnie – bo Kalisz, podobnie jak Poznań, chce przywrócić miastu rzekę i pokazać mieszkańcom, że nad Prosną można ciekawie spędzić cały dzień.

Radio Poznań, Triathlon Kalisz, el

IMGW wydało ostrzeżenie. Możliwe burze w części Wielkopolski!

W części południowej Wielkopolski należy spodziewać się burz. IMGW właśnie wydało ostrzeżenie.

Ostrzeżenie dotyczy powiatów: kaliskiego, konińskiego, kolskiego, tureckiego, ostrowskiego, ostrzeszowskiego i kępińskiego.

IMGW wydało dla tych powiatów ostrzeżenie pierwszego stopnia.

Przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Prowadzenie działalności w warunkach narażenia na działanie tych czynników jest utrudnione i niebezpieczne. Spodziewaj się utrudnień wynikających z prowadzenia działań w obszarze występowania zagrożenia, w tym opóźnień spowodowanych utrudnieniami w ruchu drogowym, zakłóceń w przebiegu imprez plenerowych lub możliwość ich odwołania. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.

IMGW

Źródło: IMGW

Varius Manx zagrał na zakończenie święta Słupcy

Jubileuszowe, już trzydzieste, Wawrzynki Słupeckie dostarczyły niezwykłych emocji. Tegoroczną gwiazdą był zespół Varius Manx.

Koncert oczywiście nie był jedyną atrakcją. Okoliczni mieszkańcy mogli wziąć udział m.in. w specjalnych biegach, turnieju tenisa ziemnego oraz kilku mniejszych koncertach tematycznych.

Gwiazdą była Kasia Stankiewicz z zespołem Varius Manx, którzy wspólnie z publicznością przypomniała wszystkie hity grupy, a zwieńczeniem tego wszystkiego był efektowny pokaz laserów. 

fot. Magda Zając

Waldemar Witkowski trafi do Senatu? Ma być „jedynką” Lewicy

Waldemar Witkowski, lider Unii Pracy, ma zostać „jedynką” zjednoczonej Lewicy w wyborach do Senatu.

Po fiasku rozmów z Koalicją Obywatelską o wspólnym starcie w wyborach do Sejmu, Wiosna, Razem i SLD, wspierane przez mniejsze ugrupowanie, tworzą zjednoczoną Lewicę, która ma się stać znaczącym graczem politycznym. Sondaże nowej koalicji dają na chwilę obecną około 10 procent poparcia, co daje im bezpieczną przewagę nad progiem wyborczym w wyborach do Sejmu. Inaczej jest z wyborami do Senatu, w których są okręgi jednomandatowe. Tam siłą rzeczy może nastąpić polaryzacja i ostatecznie Koalicja Obywatelska podzieli się mandatami z Prawem i Sprawiedliwością.

Liderzy Lewicy wydają się być świadomi ryzyka. Dzisiaj kolejny raz zaapelowali publiczne do Grzegorza Schetyny, lidera KO, o stworzenie wspólnych list partii opozycyjnych do Senatu. – Jesteśmy trzecią siłą w Polsce. Jesteśmy gotowi do walki o Senat i możemy wystawić kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych. Wiemy jednak, jak wygląda ordynacja do Senatu. Jesteśmy odpowiedzialni za Polskę. Dlatego ponawiamy propozycję Paktu Senackiego: tylko jeden kandydat opozycji w każdym okręgu wyborczym. Zagwarantuje to, że w Senacie będzie panować pluralizm poglądów, a władza PiS-u nie będzie nieograniczona. Nasza propozycja jest bardzo prosta. Polskie Stronnictwo Ludowe i samorządowcy odpowiedzieli na nasz apel. Czy Grzegorz Schetyna i Platforma Obywatelska (wchodzi w skład Koalicji Obywatelskiej – red.) porzucą partyjniactwo i zaczną naprawdę troszczyć się o demokrację i pluralizm? – pytali działacze Lewicy.

Jednocześnie, żeby podkreślić swoją gotowość, Lewica przedstawiła kilka nazwisk, które mogą kandydować do Sejmu z ich list. W Wielkopolsce narazie ujawnione zostało jedno nazwisko – Waldemara Witkowskiego, który jest szefem jednego z mniejszych ugrupowań wchodzących w skład Lewicy. 

Sam Witkowski w ostatnich wyborach kandydował z Lewicy Razem do Parlamentu Europejskiego. Nie udało mu się zdobyć mandatu wyborczego.

Co intrygujące na liście kandydatów do Senatu znalazł się również Jerzy Wenderlich, który przeszedł niedawno temu do Koalicji Obywatelskiej i to z jej ramienia miał startować. Oznacza to, że albo Lewicy udało się go przekonać do powrotu albo stara się wykonać gest dobrej woli w stosunku do KO i udzielić poparcia osobie formalnie startującej z innego ugrupowania.

Swoich kandydatów w wyborach do Sejmu działacze Lewicy mają przedstawić w niedzielę.