Strona główna Blog Strona 2122

Poznań: Będą zmiany na placu Bernardyńskim

0
Część handlowa, ale i przestrzeń rekreacyjna dla mieszkańców oraz możliwość budowy parkingu podziemnego. Rada Miasta Poznania przyjęła nowy plan zagospodarowania przestrzennego dla placu Bernardyńskiego.

Poprzedni plan zagospodarowania przestrzennego dla placu Bernardyńskiego pochodził z 2005 roku i już się mocno zestarzał.
– Zawarte w nim zapisy szczegółowe zdezaktualizowały się i wymagają zmiany – mówiła podczas sesji rady miasta Elżbieta Janus, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. – W historii Poznania plac Bernardyński był miejscem, w którym targowiska odbywały się doraźnie. Dziś wymaga on uporządkowania i odnowy.

Przed sporządzeniem miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego miasto przeprowadziło szerokie konsultacje społeczne.
– Pytaliśmy o opinię wszystkich poznaniaków: mieszkańców, sprzedawców, osoby, które robią tam zakupy albo pracują w pobliżu – mówi Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania. – Z przeprowadzonych konsultacji wynikało, że poznaniacy chcą zachować funkcję handlową placu Bernardyńskiego, ale oczekują wydzielenia przestrzeni rekreacyjnej i wypoczynkowej, która będzie służyć mieszkańcom. Chcą też wyznaczenia miejsc postojowych dla samochodów oraz ustawienia na placu toalet i stacji rowerów miejskich. Ich postulaty zostały wzięte pod uwagę przy tworzeniu nowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Nowy plan dzieli przestrzeń placu Bernardyńskiego na dwie strefy. Pierwsza z nich pełnić będzie funkcję handlową – znajdzie się tam miejsce dla wszystkich sprzedawców, którzy obecnie mają podpisane umowy ze spółką Targowiska. Wszystkie stragany i pawilony zostaną odsunięte od ulic i chodników, na placu pojawią się śmietniki (plan dopuszcza również podziemne).

Druga strefa będzie miejscem rekreacji i wypoczynku przyjaznym dla mieszkańców okolicy. Plan dopuszcza tam postawienie straganów, ale wyłącznie mobilnych, które będą mogły zostać złożone. Na placu będą mogły stanąć również ogródki gastronomiczne.

Obie strefy oddzielać będzie od siebie szerokie przejście – oś widokowa, która zapewni nie tylko łatwiejsze poruszanie się pieszym, ale także odsłoni widok na stojący przy placu kościół św. Franciszka Serafickiego.

Dokument dopuszcza możliwość zbudowania pod targowiskiem parkingu podziemnego. Na placu będzie mogła stanąć stacja roweru miejskiego i parking dla rowerów na co najmniej 30 miejsc. Plan pozwoli również zamienić miejscami biegnącą obecnie przy placu drogę rowerową z chodnikiem – jeśli będzie taka potrzeba.

UMP, el

Kórnik: Biblioteka Kórnicka i jej zbiory są w internecie

0
Średniowieczne księgi, rękopisy Mickiewicza i Słowackiego – 6758 wybranych zasobów naukowych wejdzie w skład tworzonej właśnie Platformy Cyfrowych Zasobów Biblioteki Kórnickiej.

Platforma powstaje jako część Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej, a jej przyszła zawartość skanuje obecnie aż sześć zespołów pracowników Biblioteki Kórnickiej. Wkrótce więc – jak zapewnia „Głos Wielkopolski” –  dla wszystkich zainteresowanych będą dostępne w postaci cyfrowej najcenniejsze zbiory Biblioteki Kórnickiej, w tym średniowieczne rękopisy i inkunabuły. I co szczególnie ważne dla studentów i badaczy – w postaci skanów bardzo wysokiej jakości.

Przez trzy lata realizacji zeskanowano rękopisy średniowieczne do 1530 r, dokumenty pergaminowe do 1530 r., wybór kolekcji rękopisów staropolskich (z okresu XVI-XVIII w.), inkunabuły – druki XV-wieczne, dokumenty związane z początkami drukarstwa polskiego (XVI w.), a także mapy i atlasy do 1945 r. Ponadto powstały dokładne fotografie kolekcji malarstwa i dokumentów ikonograficznych. Miesięcznie biblioteczni archiwiści przygotowują około 25 tysięcy skanów.

Do najciekawszych zbiorów, które wkrótce będą dostępne, z pewnością należy rękopis III części „Dziadów” czy „Pani Twardowskiej” Adama Mickiewicza, a także „Smutno mi Boże…” Juliusza Słowackiego i autografy prac i listów Tadeusza Kościuszki, Juliana Ursyna Niemcewicza, Józefa Wybickiego, a nawet Napoleona.

Postępy prac nad tworzeniem Platformy Cyfrowej Biblioteki Kórnickiej można śledzić na profilu projektu.

Głos Wielkopolski, el

Wyłudziła 170 tys. zł i doprowadziła do próby zabicia córki

0
Wyłudzenie 170 tys. zł i doprowadzenie sąsiadki do próby zabicia córki, by nie trafiła do niemieckiego burdelu. Za to wszystko sąd skazał Katarzynę Ch. na osiem lat więzienia.

Sprawa nieprawdopodobnego szantażu i znęcania się psychicznego wyszła na jaw w styczniu 2018 roku. Wtedy to szantażowana, Małgorzata G., przy pomocy syna Tomasza próbowała zabić swoją dziesięcioletnią córkę Olgę. Po to, by nie trafiła do niemieckiego burdelu.

Taki był finał konfliktu między Małgorzatą G. i Katarzyną Ch., która była jej sąsiadką. Jak podaje „Głos Wielkopolski”, zaczęło się od przekonania Katarzyny Ch., że jej syn trafił do więzienia, bo syn Małgorzaty doniósł na niego na policję. Zaczęła więc szantażować Małgorzatę G. i grozić jej, że odbierze jej córkę i sprzeda do niemieckiego burdelu. Mówiła, że jest kobietą mafii, w co Małgorzata, znając kontakty jej syna, bez trudu uwierzyła. Szantażystce udało się „na mafię” wyłudzić od kobiety aż 170 tysięcy złotych.

Jednak rodzina G. była już u kresu sił psychicznych. Małgorzata i jej syn Tomasz uznali, że jedynym uwolnieniem się od tej sytuacji jest zabicie Olgi, by nie trafiła do burdelu, i popełnienie samobójstwa. Olga miała zostać otruta gazem, ewentualnie uduszona, a matka z synem chcieli się rzucić pod ciężarówkę. Na szczęście jednak wszyscy troje przeżyli, a Katarzyna Ch. stanęła przed sądem za wymuszenie rozbójnicze, groźby w stosunku do rodziny G. oraz spowodowanie uszczerbku na zdrowiu.

Katarzyna Ch. nie przyznawała się do winy. Twierdziła, że nigdy czegoś takiego nie mówiła, nie brała żadnych pieniędzy od Małgorzaty G., nie groziła jej córce, a wszystkie opowieści o wyłudzaniu pieniędzy i niemieckim burdelu to kłamstwa. Sąd jednak nie dał wiary jej zeznaniom i uznał ją winną zarzucanych czynów. Została skazana na 8 lat więzienia. Musi też zwrócić rodzinie G. 170 tys. zł i dopłacić jeszcze 150 tys. – po 50 dla Małgorzaty, Tomasza i Olgi. Ma też zakaz zbliżania się do rodziny G. na odległość mniejszą niż 100 metrów – poza przypadkowymi spotkaniami wynikającymi z tego, że nadal obie rodziny mieszkają w tej samej kamienicy…

Trwa jeszcze postępowanie w sprawie Małgorzaty G. i jej syna, których oskarżono o próbę zabicia Olgi. Sprawa przeciąga się, ponieważ sąd był zmuszony do powołania nowego zespołu biegłych psychiatrów. Ten, który już badał Małgorzatę G., nie potrafił wyjaśnić, dlaczego kobieta dała się tak zastraszyć sąsiadce.

Głos Wielkopolski, el

Gniezno: Zwłoki kobiety w Żółczu

0

Wielkopolscy strażacy w jednym z mieszkań w Zółczu w powiecie gnieźnieńskim znaleźli ciało 42-letniej kobiety.

Jak podaje „Głos Wielkopolski”, strażacy zostali wezwani do pomocy w otwarciu jednego z mieszkań, którego lokatorka nie dawała znaku życia. Na miejscu znaleźli zwłoki kobiety.

Najprawdopodobniej przyczyną śmierci było zatrucie dwutlenkiem węgla – pomiar wykonany przez strażaków wykazał obecność tego gazu w mieszkaniu.

Strażacy powiadomili prokuraturę rejonową w Gnieźnie. Na miejscu pracuje już prokurator i policjanci z Witkowa.

Głos Wielkopolski, el

Konfederacja zapowiada, że benzyna będzie za 3 złote. „W kieszeniach Polaków powinno pozostać jak najwięcej pieniędzy”

0
Przedstawiciele Konfederacji zaprezentowali dzisiaj część swoich postulatów wyborczych, które chcą zrealizować w przypadku dojścia do władzy.

Program 1000+ oraz wprowadzenie dobrowolności opłacania składek ZUS. To jedne z kluczowych pomysłów polityków Konfederacji w tej kampanii wyborczej. – Co róż płacimy kolejne podatki i daniny. I te kwoty ciągle rosną. Jako Konfederacja opowiadamy się za prostymi i niskimi podatkami – wyjaśnił Jakub Mierzejewski, lider poznańskiej listy Konfederacji. – Uważamy, że w rękach Polaków powinno pozostać jak najwięcej owoców ich pracy! Nie chcemy, żeby politycy korumpowali nas naszymi własnymi pieniędzmi, które zabierają nam w postaci podatków. Dlatego proponujemy reformę finansów publicznych: likwidację podatku dochodowego PIT, ale też zlikwidowanie składek na ZUS w obecnym kształcie. Chcemy, żeby młodzi ludzie mieli wybór: czy chcą się ubezpieczać w ramach ZUSu, robić to prywatnie czy też odkładać do przysłowiowej skarpety. Dzięki temu wyborowi, uważamy, że Polacy będą podejmować korzystniejsze decyzje. Będą mieli wybór, ale jednocześnie będą ponosić odpowiedzialność za swoje czyny.

Kolejnym pomysłem ugrupowanie jest obniżenie ceny benzyny w Polsce do zaledwie 3 złotych. – Transport jest żyłami gospodarki. Jeżeli zmniejszymy koszty transportu w gospodarce to zwiększymy znacząco wzrost gospodarczy, ponieważ przedsiębiorcy będą mogli transportować swoje dobra na znacznie dalsze odległości w tej samej cenie – wyjaśnił Paweł Malicki, kandydat w wyborach do Sejmu z Konfederacji. Rosnące zyski przedsiębiorców mają się przełożyć na wyższe dochody do budżetu z tytułu podatków (m.in. VAT). 

– Zamiast sztucznie podnosić płacę minimalną, uważamy że w kieszeniach Polaków powinno pozostać jak najwięcej pieniędzy. To jest droga do dobrobytu – wyjaśnił Mierzejewski.

Marszałek Marek Woźniak: „Nasza gospodarka, wbrew bardzo dobrym wskaźnikom, wymaga naprawy”

Marek Woźniak, marszałek województwa, podczas trwającego Wielkopolskiego Kongresu Gospodarczego skomentował stan gospodarki Wielkopolski.

– Chcemy się wsłuchać w to, co Państwa zdaniem trzeba zmienić i poprawić, bo nasza gospodarka, wbrew bardzo dobrym wskaźnikom, wymaga naprawy – podkreślił Marek Woźniak. – Możemy się pochwalić stałym wzrostem gospodarczym, wielkością PKB dającą nam już status tzw. kraju przejściowego w Unii Europejskiej, mamy najniższy w Polsce poziom bezrobocia, cieszymy się, że wciąż w Wielkopolsce wzrasta liczba firm i poziom nakładów inwestycyjnych. Ale…

Marek Woźniak nie ukrywał – co pokazały prace nad Strategią Wielkopolska 2030 – że regionalna gospodarka odnotowuje niskie wskaźniki dotyczące innowacyjności i całej sfery badawczo-rozwojowej (B+R), które trudno uznać za zadowalające. Dane te lokują Wielkopolskę nawet w drugiej połowie stawki województw – na 8, 10 miejscu.

– Uważam, że to jest problem – powiedział Marszałek. – Mamy potencjał naukowy i gospodarczy, ale formę relacji tych dwóch potencjałów trudno uznać za szczytową. Widać to wyraźnie w naszym konkursach adresowanych do kręgów naukowych i podmiotów gospodarczych w zakresie innowacyjności. Takich wniosków jest niewiele, a jeśli są, są niezadowalające. Brakuje w nich pomysłów na poziomie patentowym, które pozwolą otrzymać wsparcie i zmierzyć się ze światowym rynkiem. Podobnie jest u nas z aplikacjami do europejskiego programu Horyzont 2020, w którym można uzyskać pieniądze na badanie i rozwój. Pytanie, jak sobie z tym problemem poradzić. Nasz samorząd jest otwarty, by podjąć dialog z przedsiębiorcami i zmierzyć się z tym tematem. Kongresowe panele są już taką próbą, ale nigdy dość dyskusji i szczerej, rzetelnej analizy, która pozwoli ustalić, co jest tym hamulcem, który oddala nas od liderów na rynku innowacyjności.

mat. pras. / AS fot. UMWW

Poznań: Ławica ucierpi przez upadek Neckermann Polska?

0
Jeszcze pod koniec maja wydawało się, że Neckermann Polska ma wielkie plany wobec Ławicy, które mogły znacząco pomóc poznańskiemu lotnisku.

Maciej Nykiel prezes biura podróży Neckermann Polska, które dzisiaj ogłosiło upadłość, pod koniec maja przekonywał, że Ławica jest jednym z najlepszych poznańskich lotnisk. – Chcemy rozwijać się dynamicznie razem z tym portem – deklarował.

Z tego też powodu Neckermann Polska planował z Poznania od jesieni wysyłać samoloty na: Kubę, Jamajkę, Mauritius, do Dominikany, do Tajlandii, RPA, na Cypr, Seszele, do Tanzanii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nowe kierunki w ofercie biura podróży miały być świetną opcją dla całej północno-zachodniej Polski.

Dzisiejsza wiadomość przekreśliła te plany. Neckermann Polska zdecydował się na ogłoszenie upadłości. – W związku z zaistniałą sytuacją w dniu dzisiejszym zawieszamy wszelką działalność operacyjną związaną ze sprzedażą w Polsce produktów turystycznych – czytamy w oświadczeniu, pod którym podpisał się Maciej Nykiel.

Obecnie panuje duża nerwowość i zamieszanie. Pojawią się pierwsze informacje o turystach z Polski, którzy mają być wyrzucani z hotelów. Za granicami może przebywać obecnie nawet 3,6 tys. turystów z naszego kraju. Nad ich sprowadzeniem do Polski będzie teraz czuwać Mazowiecki Urząd Marszałkowski, który już w poniedziałek powołał sztab kryzysowy.

mat. pras. / archiwum /

Poznań: Demonstracja w obronie klimatu. „Nasz głos się liczy!”

0
Niecałe 50 osób wzięło udział w demonstracji, która miała zwrócić uwagę władz miasta na zmiany klimatyczne. – Nasz głos się liczy – skandowali uczestnicy na dziedzińcu Urzędu Miasta.

– Naszą misją jest zwiększanie świadomości kryzysu klimatycznego i prowadzenie akcji, mających na celu inicjację zmian systemowych przez polityków. Takie zmiany, jak przede wszystkim odejście od spalania paliw kopalnych, konieczne są, aby powstrzymać nieuchronnie zbliżającą się katastrofę klimatyczną – twierdzą organizatorzy demonstracji.

Protest na dziedzińcu Urzędu Miasta miał sprawić, że politycy zaczną podejmować bardziej radykalne kroki w walce ze zmianami klimatycznymi. Wszystko pod hasłem „Nie zabierajcie nam przyszłości!”.

Według organizatorów mamy do czynienia z wielkim wymieraniem na naszej planecie, które zostało spowodowane przez człowieka. – Ten gatunek jest bardzo ekspansywny. Średnio co cztery i pół dnia przybywa jeden milion ludzi na Ziemi! Stanowimy aż 60% biomasy kręgowców na Ziemi, nasze zwierzęta hodowlane to 36% czyli łącznie my i nasze zwierzęta, które hodujemy to 96%. Tysiące innych gatunków to zaledwie 4%, także liczby są dramatyczne – alarmował jeden z przemawiających.

– Żądamy by wszyscy rządzący naszym miastem wiedzieli, że młodzież oczekuję od nich realnych działań, że będziemy protestować aż nasze postulaty nie zostaną spełnione. Nasz głos musi przestać być bagatelizowany. Oczekujemy reakcji wszystkich instytucji wykonawczych na dynamicznie zwiększające się zjawisko katastrofy klimatycznej – podsumowali swoje żądania organizatorzy.

Oborniki: Radny został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA

0
CBA zatrzymało radnego miejskiego z Obornik na gorącym uczynku, kiedy ten miał przyjmować łapówkę. Oprócz niego została zatrzymana jeszcze jedna osoba.

Radny został zatrzymany chwilę po tym jak przyjął 20 tys. złotych łapówki. Wcześniej miał wziąć już 10 tys. złotych, a cała kwota, którą miał otrzymać miała wynosić 110 tys. złotych. – W zamian za korzyść majątkową podjął się załatwienia uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w sposób umożliwiający przeprowadzenie inwestycji budowlanej przez firmę z województwa wielkopolskiego. Druga z zatrzymanych osób brała udział w procederze jako pośrednik – informują agenci w oficjalnym komunikacie.

Obaj mężczyźni trafili do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty. Funkcjonariusze dodatkowo przeszukali ich mieszkania oraz między innymi Urząd Miasta i Gminy Oborniki.

Źródło: CBA

Sandecja – Warta Poznań. Zieloni zanotowali kolejne zwycięstwo (skrót meczu)

0
Warta Poznań pokonała na wyjeździe Sandecję 1:2. Bramki dla Zielonych zdobyli Gracjan Jaroch i Robert Janicki. Honorowe trafienie dla gospodarzy zanotował Maciej Małkowski.

Karetka została zmiażdżona przez pociąg w Puszczykowie. Kierowcy grozi nawet osiem lat więzienia!

0
Prokuratura w Poznaniu zdecydowała o zmianie stawianych zarzutów kierowcy karetki, który uczestniczył w kwietniowym wypadku w Puszczykowie.

Do tragicznego zdarzenia doszło w Puszczykowie na początku kwietnia. Karetka utknęła między szlabanami na przejeździe kolejowym, a następnie została stratowana przez nadjeżdżający pociąg. Dwie z trzech jadących nią osób straciło życie. Przeżyć udało się jedynie kierowcy i to właśnie mu grozi więzienie.

Początkowo prokuratorzy chcieli postawić mężczyźnie zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. W tym wypadku kierowcy groziło do pięciu lat więzienia. Po zebraniu materiałów śledczy zdecydowali jednak o rozszerzeniu zarzutów. Mężczyzna ma odpowiadać za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, w której śmierć poniosły dwie osoby. Za to grozi mu nawet osiem lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl

Rodzeństwo zabarykadowało się w mieszkaniu. Grożą, że wysadzą je w powietrze!

0
W Godziszewie pod Wolsztynem mężczyzna i jego siostra zabarykadowali się w mieszkaniu i grożą jego wysadzeniem. Na miejsce jadą negocjatorzy z Poznania.

Z zagrożonego obszaru ewakuowano okolicznych mieszkańców. Dotychczasowe próby kontaktu z 27-latkiem i jego o dwa lata młodszą siostrą zakończyły się niepowodzeniem. Obecnie policjanci czekają na dotarcie negocjatorów z Poznania.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że 25-letnia kobieta leczy się psychicznie.

Źródło: rmf24.pl

Neckermann Polska ogłasza upadłość. Co z klientami?

0
Jeszcze dwa dni temu prezes zarządu Neckermann Polska zapewniał, że sytuacja spółki jest w stabilnej sytuacji. Dziś Neckermann Polska zdecydował się na ogłoszenie upadłości.

Zamieszanie w Neckermann Polska jest związane z upadkiem biura podróży Thomas Cook, które było powiązane z polskim biurem. Dzisiaj Maciej Nykiel, prezes zarządu opublikował komunikat w którym poinformował, że i polskie biuro jest zmuszone zakończyć swoją działałność.

Sytuacja jest obecnie dość trudna, ponieważ za granicą może przebywać nawet 3,6 tys. klientów z Polski! – W związku z zaistniałą sytuacją w dniu dzisiejszym zawieszamy wszelką działalność operacyjną związaną ze sprzedażą w Polsce produktów turystycznych – czytamy w oświadczeniu.

W Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim został w poniedziałek powołany sztab kryzysowy, który będzie teraz nadzorował powrót turystów do Polski. Neckermann Polska był ubezpieczony w firmie Allianz i to właśnie środki z ubezpieczenia mają zostać wykorzystane do sfinansowania operacji (25 milionów złotych). Jeżeli okaże się, że ubezpieczenie nie jest w stanie pokryć wszystkich kosztów, wówczas wykorzystany zostanie Turystyczny Fundusz Gwarancyjny.

Pieniądze mają zostać wydane na powroty klientów biura podróży do Polski, ale również zwrot zaliczek, które klienci wpłacali na wyjazdy, które jeszcze się nie odbyły.

PKS Poznań uratowany. „Chodzi o to, aby możliwe było dotarcie do szkół czy miejsc pracy”

Władze powiatu poznańskiego porozumiały się z kilkoma sąsiadującymi powiatami oraz miastem Poznań w celu zachowania komunikacji autobusowej.

Pierwsze informacje o problemach Poznania z finansowaniem przewoźnika pojawiły się w marcu. Wobec fatalnych wyników finansowych i jeszcze gorszych prognoz miasto stanęło przed koniecznością podjęcia zdecydowanych działań w sprawie przyszłości PKS Poznań. Spółka notuje rocznie wielomilionowe straty.

Sytuacja przewoźnika była dramatyczna. W ciągu ostatnich ośmiu lat liczba pasażerów spadła o ponad 50%. Przychody natomiast spadły o ponad 60%… Jednocześnie rosły koszty stałe utrzymania spółki (paliwo, zatrudnienie kierowców), do których okoliczne gminy (to od nich jeździ większość poznańskich PKSów) nie chciała się dokładać.

– Ta działalność jest od lat nierentowna. Z naszego punktu widzenia dopłacanie do funkcjonowania PKS Poznań jest nieracjonalne. Nie ma szans, by w tej formule spółka nie generowała milionowych strat – stwierdził wówczas Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

W maju pojawiła się nadzieja dla przewoźnika. Powiat poznański wyraził wówczas zainteresowanie ratowaniem przewoźnika. Według ówczesnych planów spółka miejska miała zostać zamieniona w związek powiatowo – gminny. W czwartek Jan Grabkowski, starosta poznański podpisze porozumienia z powiatami: obornickim, międzychodzkim, nowotomyskim, kościańskim, śremskim i Poznaniem oraz gminami powiatu poznańskiego a także spółką PKS Poznań na utrzymanie sieci linii autobusowych.

– Głównym celem tego porozumienia jest zabezpieczenie możliwości swobodnego przemieszczania się, na terenie objętym porozumieniem osobom, które nie mają własnego transportu. Chodzi o to, aby tak jak to przystało na standardy europejskie, możliwe było dotarcie do szkół, placówek ochrony zdrowia czy miejsc pracy bez względu na miejsce zamieszkania i przebiegające granice poszczególnych samorządów, zwłaszcza tam, gdzie nie dociera Poznańska Kolei Metropolitalna – tłumaczy Katarzyna Wozińska-Gracz, rzecznik prasowy starosty.

Podpisanie porozumień to krok w kierunku powstania związku powiatowo-gminnego, który w całości będzie odpowiadał za przewozy PKS na terenie Metropolii Poznań i na obszarach przylegających.

mat. pras. / SS

W centrum miasta odbędzie się demonstracja. „Na naszych oczach odbywa się szóste wielkie wymieranie”

0
W ramach Światowego Tygodnia dla Klimatu, Młodzieżowy Strajk Klimatyczny organizuje przed Urzędem Miasta „Demonstrację Przyszłości”.

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny to grupa młodych ludzi, którzy chcą wymóc na rządzących bardziej zdecydowanie działania w walce ze zmieniającym się klimatem. – Naszą misją jest zwiększanie świadomości kryzysu klimatycznego i prowadzenie akcji, mających na celu inicjację zmian systemowych przez polityków. Takie zmiany, jak przede wszystkim odejście od spalania paliw kopalnych, konieczne są, aby powstrzymać nieuchronnie zbliżającą się katastrofę klimatyczną – twierdzą organizatorzy demonstracji.

Światowy Tydzień dla Klimatu rozpoczął się 20 września. W jego ramach odbędzie się dzisiaj o godz. 14.30 demonstracja przed Urzędem Miasta (Gołębia 1). – Miejsce demonstracji nie jest dziełem przypadku. Działamy w myśl idei „jeśli władza nie chce wyjść do nas, my przyjdziemy do władzy” – wyjaśniają organizatorzy. – Chcemy by nasz protest był słyszalny jeszcze lepiej niż te z placu Wolności, by ta część Urzędu Miasta która jeszcze nie wie o tym w jak wielkim jesteśmy niebezpieczeństwie w końcu uświadomiła sobie skalę problemu. Żądamy by wszyscy rządzący naszym miastem wiedzieli, że młodzież oczekuję od nich realnych działań, że będziemy protestować aż nasze postulaty nie zostaną spełnione. Nasz głos musi przestać bagatelizowany. Oczekujemy reakcji wszystkich instytucji wykonawczych na dynamicznie zwiększające się zjawisko katastrofy klimatycznej.

– Obecnie na naszych oczach odbywa się szóste wielkie wymieranie – straszą organizatorzy. – Naukowcy apelują, że w przeciągu ostatniego stulecia z naszej planety zniknęło 200 gatunków kręgowców, czyli około 2 na rok. Co najbardziej przerażające, jest ono najszybszym i najbardziej gwałtownym w historii Ziemi, a jego powodem jest nie kto inny, a człowiek.

Poznań: Nielegalne eksperymenty medyczne przy Długiej – szpital zabiera głos

0
„Głos Wielkopolski” w serii artykułów opisał nielegalne praktyki medyczne, mające rzekomo miejsce w szpitalu klinicznym przy ul. Długiej. „Doniesienia o nielegalnych praktykach nie mają żadnego potwierdzenia medycznego” – twierdzą władze szpitala.

Oto treść stanowiska Szpitala Przemienienia Pańskiego przy ulicy Długiej, jakie zostało rozesłane do poznańskich redakcji:

W związku z powtarzającymi się artykułami w „Głosie Wielkopolskim” oraz powielanymi jego treściami w części środków masowego przekazu, dotyczącymi sugestii prowadzenia niezgodnie z prawem eksperymentów medycznych oraz badań naukowych, informujemy, że w tej chwili – według wiedzy dyrekcji szpitala – nie zostało wszczęte postępowanie prokuratorskie ani też nie zostały sformułowane oskarżenia w przedmiotowej sprawie.

Uprzednie postępowanie prokuratorskie – o czym dowiedzieliśmy się ze środków przekazu – było prowadzone i zostało umorzone. Jednoznacznie informuję, że po artykułach, które ukazały się w „Głosie Wielkopolskim” na przestrzeni ostatnich miesięcy, nie dotarły do nas żadne skargi dotyczące nieprawidłowej opieki nad pacjentami czy też nielegalnych działań na oddziale chirurgii naczyń.

Sformułowania, które znalazły się w artykułach, nie są poparte żadnymi znanymi nam faktami, a informacje o sprawie pojawiają się tylko w przestrzeni medialnej.

Wszelkie zastrzeżenia odnośnie pobytu pacjentów w szpitalu są na bieżąco i wnikliwie rozpatrywane. Badania kliniczne i naukowe prowadzimy według wymagających reguł wynikających z logiki postępowania medycznego oraz regulacji prawnych. Podlegamy także kontrolom zewnętrznym, które potwierdzały wysoki standard prowadzenia tych badań w naszym szpitalu, z poszanowaniem praw pacjentów.

Nasze zaniepokojenie wzbudza fakt, iż doniesienia prasowe oraz ich powielanie przez kolejne portale informacyjne, bez uprzedniego zweryfikowania, godzą nie tylko w dobre imię szpitala, ale także mogą wzbudzać wśród pacjentów niepokój.

Doniesienia medialne o rzekomych nielegalnych eksperymentach prowadzonych w przeszłości – bez ich medycznego potwierdzenia – mogą godzić w dobre imię szpitala, który stara się zachować najlepsze tradycje oraz cieszy się znaczącą reputacją.

Pod listem podpisał się dr hab. n. med. Sczepan Cofta, dyrektor szpitala.

Przypomnijmy, że zgodnie z informacjami „Głosu Wielkopolskiego” w szpitalu miało dochodzić do podawania pacjentom z zakrzepicą kończyn dolnych leku Actilyse, który nie został dopuszczony w Polsce do tego akurat schorzenia. Podawanie go kończyło się powikłaniami, a również zgonami. Zdaniem „Głosu Wielkopolskiego” sprawą obecnie zajmuje się prokuratura.

el

Poznań: Nowy plan zagospodarowania dla terenów MTP

0
Podczas dzisiejszej sesji poznańscy radni uchwalili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla działki przy ulicy Matejki, na której znajduje się parking MTP. Teraz będą tam mogły powstać bloki.

Nowy plan obejmuje rejon ulic Ułańskiej, Grunwaldzkiej i Matejki. Największą część tego terenu zajmuje obecnie parking MTP, gdzie swoje samochody zostawiają też okoliczni mieszkańcy. dzięki niemu problemy z parkowaniem w tej części Poznania są nieco mniejsze mimo gęstej, śródmiejskiej zabudowy.

Jednak właśnie dlatego regulacje planu musiały uwzględniać nie tylko ewentualną zabudowę tego terenu, ale też miejsca parkingowe. I dlatego zgodnie z postawieniami mpzp na tym terenie – gdy dojdzie do budowy bloków – muszą powstać dwa parkingi wielopoziomowe. Jeden na pewno na terenie MTP, przede wszystkim dla gości targowych. Drugi przy Arenie, by mógł służyć uczestnikom imprez organizowanych w Arenie, ale także mieszkańcom.

Jak informuje Radio Poznań, mpzp gwarantuje, że zabudowa będzie wpisywała się w otoczenie i miasto będzie miało nad nią kontrolę. A pieniądze, które miasto otrzyma ze sprzedaży działek MTP, będzie mogło przeznaczyć na inwestycje, czyli między innymi na postawienie parkingów wielopoziomowych.

Z uchwalenia planu szczególnie cieszą się członkowie Rady Osiedla Święty Łazarz, którzy już podczas poprzedniej kadencji wnioskowali o powstanie planu. Plan nałoży ograniczenia deweloperom, pozwoli uniknąć chaosu i dowolności w zabudowie oraz szpetoty, która niestety zbyt często charakteryzuje deweloperskie osiedla.

UMP, el

Poznań: 140 projektów w ramach zajęć antydyskryminacyjnych w poznańskich szkołach

0
Przeciwdziałanie wykluczeniu i dyskryminacji – taki cel ma program realizowany od półtora roku w poznańskich szkołach. Do tej pory odbyły się trzy edycje programu. Nabór do czwartej rozpoczął się we wrześniu.

W ramach konferencji pt. „Poznańska szkoła bez dyskryminacji” uczestnicy i uczestniczki projektu wzięli udział w warsztatach poświęconych realizacji zajęć antydyskryminacyjnych i podsumowali ich dotychczasowe efekty.

Lekcje przeciwdziałające dyskryminacji i wykluczeniu są realizowane w ramach zajęć dodatkowych. O tym, jak zostaną przeprowadzone decydują nauczyciele. W ramach projektu zrealizowano już szereg warsztatów – uczennice poszukiwały swoich superbohaterek, młodzież uczestniczyła w zajęciach literackich i plastycznych, poświęconych tematyce antydyskryminacyjnej, pomagała osobom z niepełnosprawnościami i realizowała wiele innych ciekawych pomysłów.

– To, co dzieje się na lekcjach, odpowiada na potrzeby danej szkoły – podkreśla Marta Mazurek, przewodnicząca zespołu ds. Polityki Równości i Różnorodności, wiceprzewodnicząca komisji oświaty i wychowania Rady Miasta Poznania. – Zajęcia antydyskryminacyjne mają sprawić, aby dzieci i młodzież czuli się w swojej szkole dobrze i bezpiecznie. Po tych warsztatach wiedzą na przykład, jak komunikować się bez przemocy oraz co zrobić, gdy są świadkami dyskryminacji i wykluczenia w swojej grupie.

W ramach programu zrealizowano do tej pory ponad 140 cykli zajęć. W pierwszej edycji programu (od stycznia do czerwca 2018 r.) wzięło udział 37 placówek, w drugiej (wrzesień – grudzień 2018 r. ) – 47, a w trzeciej (luty – czerwiec 2019 r.) – aż 59. Największe zainteresowanie organizacją zajęć jest w szkołach podstawowych, ale na liście są także licea ogólnokształcące, technika i szkoła branżowa. Miasto zapewnia także materiały pomocnicze. Powstał m.in. podręcznik pt. „Edukacja antydyskryminacyjna w szkole- pomocnik dydaktyczny”. Plik w wersji PDF można pobrać z zakładki Oświata na stronie Poznan.pl – Pomocnik dydaktyczny.

– Ważne jest, aby szanować drugiego człowieka – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Niezależnie od tego, jaki ma kolor skóry, skąd pochodzi; czy jest biedny, bogaty, zdrowy; czy jest mężczyzną, kobietą oraz ma taki a nie inny pogląd na określone sprawę. Istotne, aby wszyscy mieli świadomość tego, że jesteśmy równi. Każda forma dyskryminacji musi być nazywana po imieniu. Powinniśmy uczyć się też, jak w mądry sposób jej przeciwdziałać. Największe szanse, aby przyswoić sobie te uniwersalne wartości, mają osoby najmłodsze. Dlatego cieszę się, że zajęcia antydyskryminacyjne odbywają się w szkołach podstawowych i średnich.

O tym, jak bardzo potrzebne są zajęcia przeciwdziałające wykluczeniom świadczą liczby. Z raportu „Dyskryminacja w szkole – obecność nieusprawiedliwiona” wynika, że co dziesiąty uczeń doświadcza dyskryminacji lub jest jej świadkiem. Dzieci i młodzież doznają agresji słownej, przemocy fizycznej i psychicznej, cyberprzemocy, izolacji, a także przemocy seksualnej.

Gorzej traktowane są: dzieci ubogie lub postrzegane jako takie, dziewczynki, chłopcy, którzy w jakikolwiek sposób „odstają” od społecznej normy męskości, niepełnosprawni, osoby o odmiennym kolorze skóry lub odmienne etnicznie, oraz przedstawiciele innego wyznania. Przyczyną prześladowania jest też często wygląd np. waga, wzrost, ubiór nieprzystający do wzorca oraz orientacja seksualna.

Podczas konferencji swoje projekty zaprezentowali uczniowie i nauczyciele: Szkoły Podstawowej nr 7 im. Erazma z Rotterdamu, Szkoły Podstawowej nr 11 im. Gen. Dezyderego Chłapowskiego, III Liceum Ogólnokształcącego im. św. Jana Kantego, XI LO im. Jadwigi i Wacława Zembrzuskich, XII LO im. M. Skłodowskiej-Curie oraz Zespołu Szkół Mechanicznych. Wystawę prac prezentującą zrealizowane projekty można oglądać do końca tygodnia w holu na parterze Urzędu Miasta Poznania.

Obecnie trwa drugi nabór do kolejnej, czwartej edycji projektu. Placówki, które są zainteresowane organizacją zajęć dodatkowych z zakresu przeciwdziałania dyskryminacji, będą mogły zgłaszać się w dniach 1-10 października. Wnioski można składać w Wydziale Oświaty UMP: ul. Libelta 16/20. Regulamin i wzór wniosku można znaleźć na stronie Poznański Serwis Oświatowy.

UMP, el

Nie bez problemów, ale Lech gra dalej w Pucharze Polski

0
Lech Poznań pokonał na wyjeździe Chrobrego Głogów 2:0 po bramkach Christiana Gytkjaera oraz Mateusza Skrzypczaka w meczu 1/32 Pucharu Polski i melduje się w kolejnej rundzie. Kibice oglądający to spotkanie i przede wszystkim piłkarze na czele z trenerem, Dariuszem Żurawiem mogą odetchnąć, bo „Kolejorz” miał wiele trudności, by pokonać drużynę prowadzoną przez Ivana Djurdjevicia, która zajmuje jedno z ostatnich miejsc w 1. lidze.

Lechici przyjechali do Głogowa po łatwe i szybkie zwycięstwo, choć w ostatnich latach, jak doskonale pamiętamy, piłkarze ze stolicy Wielkopolski lubili sprawiać niemiłe niespodzianki i odpadać na samym początku rozgrywek z niżej notowanymi rywalami, jak chociażby z Rakowem Częstochowa, Pogonią Szczecin, Olimpią Grudziądz czy Stalą Stalowa Wola. Nikt jednak nie wierzył w fakt, że zespół Dariusza Żurawia z Głogowa nie wyjedzie ze zwycięstwem. Opiekun lechitów od pierwszych minut w porównaniu do meczu z Jagiellonią Białystok w PKO Ekstraklasie mocno odmłodził środek pola, gdzie postawił na duet Skrzypczak-Moder, odstawiając Muhara oraz Tibę. Ci, którzy w piątek odpoczywali i weszli dopiero w długiej połowie: Gytkjaer oraz Jevtic, mecz pucharowy rozpoczęli od początku. Poznaniacy od pierwszego gwizdka nie rozpoczęli huraganowych ataków na bramkę strzeżoną przez Abramowicza, tylko spokojnie, wręcz bardzo wolno rozgrywali ją w defensywie – między Hartem, Crnomarkoviciem, Dejewskim czy Gumnym i powolutku wprowadzając ją wyżej do środkowych pomocników, jednak te próby zazwyczaj kończyły się wycofaniem ponownie pod własne pole karne. Chrobry nastawiał się oczywiście na kontrataki, jednak ich miał bardzo miało, bo Lech mimo braku swoich okazji, nie dopuszczał rywali pod swoją bramkę.

Bardzo słabo prezentował się chwalony od początku sezonu Darko Jevtic, który znowu przypominał bardziej zawodnika z poprzedniego sezonu, aniżeli takiego, jakiego chcą widzieć na boisku sympatycy Lecha Poznań. Początek miał niezły, to jednak z minuty na minutę spisywał się coraz słabiej: niewidoczny, bardzo mało prób podań bezpośrednich, a także dośrodkowania ze stałych fragmentów gry stały na bardzo niskim poziomie. Niestety, przez większy okres czasu nie było widać różnicy między Lechem, czyli zespołem, który teoretycznie walczy o mistrzostwo Polski, a drużyną, która będzie prawdopodobnie biła się o utrzymanie w pierwszej lidze. Przypomnijmy, że poznaniacy grali z ekipą, która w dziesięciu meczach straciła aż dwadzieścia goli.

W drugiej części meczu lechici dalej nie zachwywali. Chrobry stworzył sobie za to jedną, świetną okazję do pokonania Mickeya van der Harta, bo przy lepszej skuteczności Mikołaja Lebedyńskiego to gospodarze mogli cieszyć się pierwsi z objęcia prowadzenia. Obraz gry diametralnie zmienił się, kiedy boisko opuścił Jevtic, a w jego miejsce zameldował się Amaral. Portugalczyk najpierw świetnie podał do wychodzącego Jóżwiaka i ten oddał dobry strzał, lecz ostatecznie za słaby, by pokonać golkipera. Chwilę później Joao Amaral zagrał wręcz identycznie, tyle, że do Christiana Gytkjaera, który był nieco bliżej bramki niż Jóźwiak, a jak przystało na rasowego snajpera i reprezentanta Danii, nie miał żadnych problemów, by strzelił pierwszego gola w tym spotkaniu. Lechici momentalnie po zdobyciu pierwszej bramki, ruszyli do ataku i po kapitalnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tymoteusza Puchacza, gola głową zdobył młody Mateusz Skrzypczak. Cieszy, bo nie dość, że akcja wychowanków poznańskiej drużyny, to widać było wyćwiczony schemat, który ostatecznie przyniósł efekt. Podopieczni Dariusza Żurawia mieli jeszcze okazje, by podwyższyć wynik, ale ostatecznie ten się nie zmienił. Po dość nudnym meczu Lech Poznań pokonuje, nie bez problemów, Chrobrego Głogów 2:0 i melduje się w 1/16 Pucharu Polski.