Strona główna Blog Strona 1665

Poznań: „Stół dla Uchodźców” na Półwiejskiej

0
Był przykryty obrusem, na środku stały kubki, jakby czekające, żeby nalać do nich herbaty, a wokół krzesła. Tak wyglądał happening przypominający o losie uchodźców z obozu w Morii.

Akcję przygotowały wspólnie Amnesty International i Migrant Info Point. Bo obóz w Morii na wyspie Lesbos spłonął 9 września, częściowo go odbudowano, ale sytuacja nadal jest tam tragiczna, a idzie zima. Nawet w Grecji zima potrafi dać się we znaki, bo nawet jeśli nie pada śnieg, to jest bardzo zimno i deszczowo. Życie w na poły spalonym obozie, i tak bardzo ciężkie, zima stanie się nie do zniesienia, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi.

I właśnie dlatego na Półwiejskiej stanął stół z krzesłami. Żeby pokazać, że gdyby każde miasto w Polsce znalazło jedno miejsce, jeden stół, dla jednej rodziny uchodźców, to wtedy wiele osób mogłoby opuścić obóz i zacząć normalne, bezpieczne życie. Liczba potrzebujących pomocy podzielona przez liczbę miast w Polsce – a jest ich 944 – pokazała, że wystarczyłby jeden stół, jedno miejsce dla potrzebujących w każdym z nich. To niewiele.

Na tablicy wystawionej przed stołem można przeczytać, że wiele europejskich krajów zadeklarowało pomoc i przyjęcie choćby części uchodźców z Morii. Niemcy przyjmą 1750 osób, Francja – 50 osób, Wielka Brytania – 47, Portugalia – 25, Finlandia 24. Dlaczego nie ma wśród nich Polski?

Akcja ma przypomnieć także polską tradycję gościnności, której symbolem od wieków jest właśnie stół, za którym zawsze sadzało się gościa. Stoły dla rodzin w Morii od kilku miesięcy stają w różnych Polskich miastach. Niestety, jak dotąd bezskutecznie.

el

Poznań: Burzenie zabytków, czyli patologia urbanistyczna na Starym Mieście

0
– Deweloper celowo zburzył zabytkowy magazyn portowy przy Szyperskiej, pomimo interwencji Miejskiego Konserwatora Zabytków – alarmuje Tomasz Dworek, staromiejski radny.

Nowe budynki powstają między ulicą Garbary a Szyperską, na terenie dawnego portu rzecznego w Poznaniu, a jednym z ostatnich budynków przypominających o portowej przeszłości tej części miasta jest właśnie stary magazyn. I nie tylko o portowej: to ostatni istniejący jeszcze budynek, pamiętający Akcję Bollwerk, podczas której dwunastu żołnierzy AK i pięciu mieszkańców Chwaliszewa podpaliło magazyny, w których znajdowała się żywność i mundury wojskowe. III Rzesza poniosła wówczas straty w wysokości około 1,5 mln marek.

Tymczasem zamiast ochrony magazyn doczekał się rozbiórki, a wszystko z powodu powstającego wokół budynku nowego osiedla. Dokładnie tak – wokół – ponieważ nowy budynek ma niejako zwisać nad starym magazynem, jak to wynika z planów, które otrzymali radni ze Starego Miasta…

Już sam pomysł owego „zwisania” budzi wątpliwości, tak od strony architektonicznej, jak i zwyczajnej estetyki. Choć dyrektor Wydziału Architektury i Urbanistyki UMP zapewnia, że tak właśnie się projektuje w Europie Zachodniej.

Jednak Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto, nazywa wprost powstającą konstrukcję „budynkiem pasożytem” i zwraca uwagę, że jego obsługa nie będzie możliwa bez naruszania przepisów o ruchu drogowym czy standardów dostępności przestrzeni publicznej,
– Przy okazji mamy tu specyficzne podejście do ochrony zabytków w postaci ich obudowania – dodaje sarkastycznie. – Może żeby deszcze nie padał…

Ale teraz nawet o zwisaniu nie może być mowy. Magazyn został po prostu rozebrany.

– Deweloper celowo zburzył zabytkowy magazyn portowy przy Szyperskiej, pomimo interwencji Miejskiego Konserwatora Zabytków – mówi radny. – Był to ostatni element poznańskiego portu. Ostatnie wspomnienie akcji Bollwerk, w której żołnierza AK i mieszkańcy Chwaliszewa dokonali akcji dywersyjnej podczas II wojny światowej.

Radny nie owija w bawełnę i mówi wprost, że w tym fyrtlu panuje urbanistyczna patologia.
– Od lat Rada Osiedla Stare Miasto wskazuje na urbanistyczną patologię, występując do prezydenta miasta Poznania o wywołanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – podkreśla. – Ale uchwały rady są niestety lekceważone.

Sprawą obiecał się zająć Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. Bo jak się okazuje, wyburzenie odbyło się niezgodnie z prawem, nikt deweloperowi na to zgody nie dawał.
„W tym przypadku inwestor nie tylko złamał decyzję konserwatorską, która określała zakres możliwych prac (ściana magazynu od ulicy miała być zachowana i wtopiona w nową inwestycję i dopuszczono tu w tym celu jedynie, jak poinformował mnie MKZ, do czasowego (Uwaga!) modułowego demontażu ściany, aby nie zniszczyć układu cegieł i tym samym ponownie ją ustawić i wmontować w nowy obiekt itd. – a nie rozwalenia wszystkiego na miazgę, co widać na zdjęciu), ale też nie zastosował się w piątek do decyzji MKZ o wstrzymaniu prac” – napisał w mediach społecznościowych. – „Poleciłem po niedzieli sprawdzenie wszystkiego w dokumentach celem zawiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Ten inwestor swoją postawą psuje wizerunek również innym inwestorom, ale i nam jako miastu. Inni potrafią działać nie tylko zgodnie prawem, sztuką urbanistyczną, ale i poszanowaniem zasad dziedzictwa”.

Czyli mamy happy end? No niezupełnie. Bo nawet jeśli deweloper zostanie ukarany – zapewne będzie to grzywna w oszałamiającej wysokości 5 tys. zł, od której będzie się odwoływał w nieskończoność – to magazynu to nie przywróci. Nie zmieni też na ładniejszą smętnie zwisającej konstrukcji nad resztkami zniszczonego magazynu. Zresztą estetycznie owa budowla, podobno w stylu Europy Zachodniej, doskonale wpisuje się w otoczenie. Tuż obok znajduje się przecież budynek prawie że wchodzący na zabytkowy kantor Antoniego Krzyżanowskiego i pasujący do niego dokładnie jak pięść do nosa. Budynek powstał co prawda jeszcze za czasów prezydenta Ryszarda Grobelnego, jak jednak widać – to tradycja wiecznie żywa…

Lilia Łada

Poznań: Mistrz Polski w Wyścigach Samochodowych służy w policji

0
Mistrz Przemek Kaźmierczak nie tylko służy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, ale należy też do grupy SPEED, do której należą najlepsi policjanci ścigający przestępstwa drogowe. Z mistrzem Polski piraci drogowi nie mają szans!

Aspirant sztabowy Przemysław Kaźmierczak służy w policji od ponad 17 lat. Jako doświadczony funkcjonariusz i świetny kierowca, został też członkiem grupy SPEED. Wybór jego osoby do tego składu nie może dziwić – Przemek został Mistrzem Polski w Wyścigach Samochodowych, startując w klasie 2 Dywizji Narodowej jako kierowca teamu wyścigowego Devil-Cars Racing Team. Jechał samochodem Suzuki Swift GTi.

Podsumowując tegoroczny – jakże udany dla niego – sezon, mistrz mówi że jest on dla niego kompletny. Podczas wyścigów były zwycięstwa, awarie, wypadki – w zasadzie wszystko co może się przytrafić kierowcy wyścigowemu. Każdy wyścig był emocjonujący i pełen wrażeń. Wygrane były o setne sekundy, a jazda na „żyletki”. Mistrz jednak podczas każdego z okrążeń dawał z siebie wszystko i to jego upór, ambicja i wielkie umiejętności pozwoliły mu ostatecznie zatryumfować. Doskonale spisał się też zespół serwisu i obsługi mechaników, dzięki którym mógł bez przeszkód ścigać się na najwyższym poziomie. Tytuł Mistrza Polski to jego największe sportowe osiągnięcie Przemka, ale od wielu lat odnosi sukcesy w sportach motorowych, zajmując systematycznie miejsca na podium wyścigów w klasie N1.

Warto dodać, że mistrz Polski jest też trenerem i instruktorem sportu samochodowego, członkiem i zawodnikiem Automobilklubu Wielkopolskiego, oraz posiada licencję wyścigową klasy B i C organizacji FIA.

KWP, el

Poznań: Roman Giertych i Ryszard K. już z zarzutami. I z 5 mln poręczenia

0
Przywłaszczenie i wyprowadzenie z warszawskiej spółki deweloperskiej Polnord kwoty ok. 92 mln zł w latach 2010-2014 oraz pranie brudnych pieniędzy. Takie zarzuty postawiła Prokuratura Regionalna w Poznaniu biznesmenowi Ryszardowi K. i adwokatowi Romanowi Giertychowi.

Śledczy ustalili, że spółka Prokom Investments S.A. rozpoczęła budowę Systemu Odprowadzania Wód Deszczowych (SOWD) na terenie „Miasteczka Wilanów”. Począwszy od 2008 r. dalsze prace w tym zakresie kontynuowała powiązana kapitałowo z Prokomem spółka Polnord S.A.

W 2009 r. Prokom i Polnord weszły w spór prawny z Miastem Stołecznym Warszawa, stając na stanowisku, że Warszawa powinna zapłacić im za przekazaną jej infrastrukturę kanalizacyjną. Ratusz uważał natomiast, że – zgodnie z pierwotną umową z Prokomem, który prowadził szerokie inwestycje w tej części miasta – infrastruktura miała być przekazana miastu bez zapłaty. Wierzytelności, których domagały się spółki, nie wynikały ani z umowy, na podstawie której rozpoczęto w 2003 r. inwestycję, ani z innych umów z miastem. Były to zatem roszczenia bez żadnego tytułu faktycznego, o czym – jak uważa prokuratura – doskonale wiedział Ryszard K., ówczesny prezes Prokom Investments SA i równocześnie przewodniczący Rady Nadzorczej Polnord SA. Mimo to doprowadził do kupna wierzytelności Prokomu przez Polnord.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Prokurator Regionalny Jacek Motawski podkreślił złożoność prowadzonego śledztwa. Zostało ono wszczęte w lutym 2017 roku z doniesienia obecnych władz spółki Polnord, które poinformowały o nabyciu przez poprzednie władze w imieniu spółki bezwartościowych wierzytelności Prokom Investments S.A. za prawie 73 mln zł, a także wyprowadzanie z firmy pieniędzy pod pretekstem kupna nieruchomości, które okazały się fikcyjne. Oddzielnym wątkiem śledztwa są rzeczywiste zakupy działek inwestycyjnych, ale po zawyżonych cenach. Jak podkreślił prokurator, wszystkie spółki są powiązane z Ryszardem K, lub z Romanem G. Jak wynika z ustaleń prokuratury, Roman Giertych uzyskał korzyść z tego przestępstwa w wysokości 2,5 mln zł, ponieważ świadczył usługi prawne dla wszystkich tych podmiotów, które brały udział w transakcji.

– Po wykonaniu czynności procesowych z wszystkimi 12 zatrzymanymi osobami podjęto decyzję o skierowaniu wobec pięciu z nich, to jest Ryszarda K., Sebastiana J., Piotra Ś., Piotra W. oraz Michała Ś. wniosków do Sądu Rejonowego Stare Miasto w Poznaniu o zastosowanie środka zapobiegawczego o charakterze izolacyjnym w postaci tymczasowego aresztowania – mówił dziś prokurator Jacek Motawski. – Wobec Romana G. zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 5 mln zł, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

Wobec sześciu pozostałych osób, które zostały zatrzymane przez CBA w tej sprawie, prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze. Chodzi tu o założycieli spółek fasadowych i bliskich współpracowników adwokata Bartosza P., Andrzeja P., Wojciecha C. i Tomasza Sz. oraz dwóch członków ówczesnego zarządu Prokom Investments S.A.

Prokurator odniósł się też do zarzutów medialnych, jakoby działania funkcjonariuszy CBA spowodowały nagłe pogorszenie stanu zdrowia Romana Giertycha.
– Stanowczo stwierdzam, że ze zgromadzonych dowodów, w tym czynności przeszukania domu Romana G., która była rejestrowana i odbywała się obecności adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, wynika, iż są one całkowicie bezpodstawne – powiedział Jacek Motawski.

Obecnie stan zdrowia Romana Giertycha jest oceniany różnie – prokuratura twierdzi, że jest w stanie dobrym, adwokaci – że stale traci przytomność, a jego stan jest poważny. Obie strony powołują się na opinie lekarzy.

Romanowi Giertychowi za postawione zarzuty grozi do 10 lat więzienia.

el

Kalisz: Biskup Janiak ma przejść na emeryturę

0
Kaliski biskup, odsunięty przez Watykan od kierowania diecezją w czerwcu, ma przejść na emeryturę. Powodem ma być tuszowanie przypadków pedofilii byłego księdza Arkadiusza H.

Biskup Edward Janiak ostatnio budził wiele kontrowersji: stał się jednym z antybohaterów filmy braci Siekielskich “Zabawa w chowanego”, w którym oskarżono go o krycie działalności księdza pedofila Arkadiusza H. Przeciwko udzielaniu przez niego święceń kapłańskich protestowali mieszkańcy Kalisza. Niedawno trafił też do szpitala z podejrzeniem udaru. Okazało się, że to nie udar, tylko alkohol. Biskup miał go we krwi 3,44 promila. 25 czerwca Watykan zadecydował natomiast o jego zawieszeniu w obowiązkach zarządzającego diecezją kaliską.

Teraz kontrowersyjny duchowny ma przejść na emeryturę. Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza”, chce zamieszkać w Ostrowie Wielkopolskim.

el

Polska: Kolejny rekord zakażeń!

0
9622 przypadki – to kolejny rekord dziennych zakażeń, o jakim poinformowało Ministerstwo Zdrowia. Poprzedni padł 15 października i wyniósł 8099 zakażeń. Zmarły 84 osoby.

„Mamy 9622 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (1485), małopolskiego (1254), wielkopolskiego (1058), łódzkiego (821), śląskiego (765), podkarpackiego (704), pomorskiego (563), dolnośląskiego (524), kujawsko-pomorskiego (470), lubelskiego (429), świętokrzyskiego (396), zachodniopomorskiego (340), opolskiego (283), warmińsko-mazurskiego (224), lubuskiego (157), podlaskiego (149)” – poinformowało Ministerstwo Zdrowia. – „Z powodu COVID-19 zmarło 6 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 78 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 167 230/3 524 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Wielkopolska: Kolejne zakażenia koronawirusem. Ponad tysiąc!

Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 u 1058 osób w regionie. Znów najwięcej, bo 310, w powiecie poznańskim. Niestety, mamy też aż 13 nowych zgonów.

Powiat chodzieski Izolacja domowa 16
Powiat czarnkowsko-trzcianecki Izolacja domowa 6
Powiat gnieźnieński Izolacja domowa 7
Powiat gostyński Izolacja domowa 12
Powiat grodziski Izolacja domowa 22
Powiat jarociński Izolacja domowa 23
Powiat kaliski Izolacja domowa 30
Powiat kępiński Izolacja domowa 6
Powiat kolski Izolacja domowa 32
Wojewódzki Szpital Zespolony im. dr. Romana Ostrzyckiego w Koninie 1

Powiat koniński Izolacja domowa 58
Wojewódzki Szpital Zespolony im. dr. Romana Ostrzyckiego w Koninie 1

Powiat kościański Izolacja domowa 21
Powiat krotoszyński Izolacja domowa 76
Powiat leszczyński Izolacja domowa 59
Powiat międzychodzki Izolacja domowa 5
Powiat nowotomyski Izolacja domowa 27
Powiat obornicki Izolacja domowa 3
Powiat ostrowski Izolacja domowa 105
Powiat ostrzeszowski Izolacja domowa 2
Powiat pilski Izolacja domowa 74
Powiat pleszewski Izolacja domowa 16
Powiat poznański Izolacja domowa 309
Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. J. Strusia ul. Szwajcarska 3, Poznań 1

Powiat rawicki Izolacja domowa 17
Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. J. Strusia ul. Szwajcarska 3, Poznań 2
Powiat szamotulski Izolacja domowa 11
Powiat średzki Izolacja domowa 4
Powiat śremski Izolacja domowa 6
Powiat turecki Izolacja domowa 6
Powiat wałecki m.narażenia pow.pilski Izolacja domowa 2
Powiat wągrowiecki Izolacja domowa 8
Powiat wolsztyński Izolacja domowa 54
Powiat wrzesiński Izolacja domowa 17
Powiat złotowski Izolacja domowa 19

W wojewódzkim szpitalu zespolonym w Koninie zmarł 68-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu konińskiego, w wielospecjalistycznym szpitalu miejskim przy ulicy Szwajcarskiej w Poznaniu zmarli: 44-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu konińskiego, 84-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego, 84-letnia kobieta, mieszkanka powiatu krotoszyńskiego, 74-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego, 81-letnia kobieta, mieszkanka powiatu krotoszyńskiego, 78-letnia kobieta, mieszkanka powiatu krotoszyńskiego, 68-letnia kobieta, mieszkanka powiatu poznańskiego, 80-letnia kobieta, mieszkanka powiatu poznańskiego, 74-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu gostyńskiego, 77-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu kaliskiego, w wojewódzkim szpitalu zespolonym w Kaliszu zmarł 80-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego, w Pile (izolacja domowa) zmarł 55-letni mężczyzna

Od początku pandemii w Wielkopolsce odnotowano 14639 przypadków zakażeń koronawirusem, z czego 6737 to przypadki aktywne. 415 osób zmarło, a 7484 wyzdrowiały.

WUW, el

Poznań: Akcja uliczna „Wege dla klimatu”

0
Fundacja Viva! rozpoczęła serię akcji ulicznych o nazwie „Wege dla klimatu” – kolejna odbędzie się 17 października o godz. 13.00 na Półwiejskiej przy Starym Browarze. Aktywiści za pomocą plansz prezentujących przyczyny i konsekwencje zmian klimatu objaśniają problem kryzysu klimatycznego.

Obecnie w ramach współpracy dwóch kampanii Fundacji Viva! – „Stopklatka” i „Zostań Wege” prowadzone są nowe działania pod nazwą „Wege dla klimatu”, które stricte związane są z wpływem chowu przemysłowego na zmiany klimatu i wyboru diety roślinnej jako jednego z remediów będących ratunkiem dla naszej planety. Katastrofa klimatyczna już trwa, a tempo postępujących, negatywnych zmian wymaga podjęcia działań na rzecz klimatu w szerszym zakresie.

– Przemysłowy chów zwierząt zużywa ogromne zasoby (grunty, woda), w znaczący sposób przyczynia się do wycinki lasów, emisji gazów cieplarnianych, zanieczyszcza środowisko i wpływa na zanikanie bioróżnorodności – mówi Łukasz Musiał‚ koordynator kampanii Stopklatka. – Ponadto następuje intensyfikacja chowu przemysłowego zwierząt, który już teraz działa na gigantyczną wręcz skalę, co w obecnej sytuacji nie powinno mieć miejsca.

Fundacja Viva! prowadzi akcję „Zostań Wege” na 30 dni, która ma na celu pokazanie, że zbilansowana dieta roślinna nie jest trudna, a za to różnorodna i smaczna. To, co ląduje na naszym talerzu, ma znaczenie nie tylko dla zwierząt, naszego zdrowia, ale także dla przyszłości planety. Musimy wymagać nie tylko zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych związanych ze spalaniem paliw kopalnych, transportem i przemysłem, ale także konieczne są systemowe zmiany w produkcji żywności.

– Ludzie powinni zrezygnować lub chociaż ograniczyć konsumpcję – a co za tym idzie, produkcję – mięsa i produktów odzwierzęcych. Jest to konieczne, aby niwelować negatywny wpływ ludzkiej diety na klimat i środowisko, a także aby zadbać o globalne bezpieczeństwo żywnościowe – komentuje Karolina Czechowska, koordynatorka kampanii „Zostań Wege”.

Przyszłość planety i kolejnych pokoleń zależy od decyzji i działań które podejmiemy dzisiaj. Konieczne są rozwiązania systemowe. Tematu zmian klimatycznych nie można dłużej ignorować, a na barkach rządów i korporacji spoczywa ogromna odpowiedzialność, warto jednak zauważyć, że także nasze codzienne decyzje mają znaczenie.

Mat. pras., el

Poznań: Zmiany w organizacji ruchu na trasie tramwaju na Naramowice

0
Od 17 października w miejscach przecięcia z powstającą trasą tramwajową nieprzejezdne w obu kierunkach będą fragmenty trzech ulic: Słowiańskiej, Sarmackiej oraz Bolka. Zmienią się też rozkłady jazdy dwóch linii tramwajowych oraz sześciu autobusowych.

– Wyłączenie z ruchu fragmentu ul. Słowiańskiej jest nieuniknione z oczywistych względów – pętlę Wilczak i powstające torowisko w rejonie parku Kosynierów trzeba połączyć przebudowując układ komunikacyjny. Podobnie będzie z pozostałymi ulicami w ciągu trasy, dlatego podczas zamknięcia odcinków ul. Sarmackiej i Bolka także powstanie torowisko tramwajowe. Choć wyłączane są stosunkowo krótkie fragmenty ulic, to jednak wiążą się ze znaczącymi zmianami organizacji ruchu. Prosimy o korzystanie z proponowanych objazdów – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Ul. Słowiańska zostanie zamknięta od wjazdu do kościoła św. Karola Boromeusza w parku Kosynierów do skrzyżowania z ulicami Szelągowską, Naramowicką i Wilczak. Zostanie ono kompleksowo przebudowane, co oznacza, że w czasie prac nie będzie możliwości przejazdu ul. Słowiańską na wysokości pętli Wilczak. Przed zamkniętym odcinkiem ul. Słowiańskiej będzie konieczność nawrócenia o czym informować będzie oznakowanie drogowe.

Zachowany zostanie dwukierunkowy przejazd pomiędzy ul. Szelągowską i Wilczak. Uwaga! Zmianie ulegnie dojazd do posesji przy ul. Naramowickiej nr 22-47, który będzie zapewniony przez ul. Ugory (droga technologiczna od ul. Ugory do posesji przy ul. Naramowickiej 22 będzie dwukierunkowa). W drugim etapie prac odsunięty od skrzyżowania zostanie przystanek autobusowy Wilczak w kierunku centrum (poinformujemy o tym z wyprzedzeniem).

Na czas prac w obrębie skrzyżowania wytyczone zostaną objazdy. Dojazd do centrum od ul. Słowiańskiej możliwy będzie ulicami Murawa oraz Winogrady. Objazd dla jadących od centrum, ulicą Garbary możliwy jest przez ul. Armii Poznań, Ks. Mieszka I, Wiechowicza, Stoińskiego oraz Łużycką. Na Naramowice dojechać będzie można także ulicami: Wilczak, Serbska, Lechicka i Naramowicka lub Al. Solidarności, Połabska, Umultowska, Stoińskiego oraz Łużycka.

W przypadku ul. Sarmackiej, zamknięty zostanie fragment w miejscu docelowego skrzyżowania z ul. Nową Naramowicką i trasą tramwajową, aż do istniejącego skrzyżowania z ul. Naramowicką. Objazd możliwy będzie ulicami: Sarmacką, Umultowską, Stoińskiego i Łużycką lub ul. Madziarską, Dziewanny i Łużycką. Dojazd dla mieszkańców posesji pod numerami 151-161 przy ul. Naramowickiej oraz Sarmackiej 2 będzie możliwy od ul. Naramowickiej.

Również od 17 października wyłączony z ruchu zostanie fragment ul. Bolka na przecięciu z przyszłą trasą tramwajową oraz część drogi wewnętrznej przy ul. Naramowickiej nr 219. Dojazd będzie możliwy wyłącznie ulicą Błażeja ze względu na trwające zamknięcie ul. Jasna Rola. Mieszkańcy posesji przy ul. Naramowickiej 219 będą mogli korzystać wyłącznie z nowo wybudowanego wjazdu od ul. Naramowickiej.

Ruch pieszy i rowerowy na zamykanych odcinkach pozostanie częściowo utrzymany (największe zmiany dotyczyć będą skrzyżowania ul. Wilczak/ Szelągowska/ Słowiańska/ Naramowicka – szczegóły na grafice), trasy będą się jednak zmieniać wraz z postępem prac budowlanych.

Przebudowa skrzyżowania w rejonie pętli Wilczak spowoduje konieczność zmiany tras części linii autobusowych. Dla dwóch wytyczony będzie objazd przez ul. Winogrady, dwóch innych – przez ul. Wilczak.

Autobusy miejskie linii numer 174 i 190 pojadą zmienioną trasą ulicami Winogrady i Murawa. Na trasie objazdu zlokalizowane zostaną tymczasowe przystanki:Os. Pod Lipami (na ulicy Murawa w kierunku ulicy Winogrady), Winogrady (w kierunku ulicy Murawa) i Murawa (para przystanków w rejonie skrzyżowania z ulicą Winogrady).

Objazd dla autobusów linii nr 167 i podmiejskiego nr 911 z ul. Murawa został wytyczony ulicami Serbską i Wilczak (do Szelągowskiej).

Ponadto autobus linii numer 169 będzie jeździł wydłużoną trasą (tak jak dziś kursuje linia nr 151) aż do os. Jana III Sobieskiego na Piątkowie. Tym samym autobus nr 169 przejmie kursy na trasie autobusu nr 151 (ta linia zostanie zawieszona).

W komunikacji tramwajowej – linia nr 4 zostanie skierowana na Wilczak i połączona z linią nr 3 celem wzmocnienia obsługi komunikacyjnej rejonu skrzyżowania ul. Słowiańskiej z ul. Szelągowską. Dzięki temu tramwaje na linii numer 3 będą kursować dwa razy częściej oraz w soboty i niedziele.

Szczegóły dotyczące zmian od 17 października (sobota) – od pierwszych kursów

Linia nr 3 – trasa bez zmian (Wilczak – Franowo)

WILCZAK – Przełajowa – Winogrady – Pułaskiego – Most Teatralny – Fredry – pl. Ratajskiego – pl. Wielkopolski – Małe Garbary – Estkowskiego – Wyszyńskiego – rondo Śródka – Jana Pawła II -trasa Kórnicka – FRANOWO

Kursowanie: w dni robocze – wg rozkładu roboczego (co 10 minut w komunikacyjnym szczycie), w soboty co 20 minut, w niedziele i święta co 20/30 minut.

Linia nr 4 – skierowana na Wilczak i połączona z linią nr 3

Linia nr 151 – zawieszona

Linia nr 167 – zmiana trasy, objazd przez ulice Serbską i Wilczak

RADOJEWO – Radojewo – Naramowicka – Murawa – Serbska – Wilczak – Szelągowska – Garbary – Estkowskiego – Wyszyńskiego – Jana Pawła II – RONDO ŚRÓDKA

Linia nr 169 – zmiana trasy, wydłużenie kursów do Os. Sobieskiego

OS. SOBIESKIEGO – Szeligowskiego – Szymanowskiego – Stróżyńskiego

– Jaroczyńskiego – Kurpińskiego – Wiechowicza – Stoińskiego – Łużycka

– Naramowicka – Murawa – Słowiańska – Księcia Mieszka I – Przepadek – al. Niepodległości – Święty Marcin – Bukowska – Przybyszewskiego – Marcelińska – Grochowska – Promienista – OS. KOPERNIKA

Linia nr 174 – zmiana trasy, objazd przez ulice Murawa i Winogrady

OS. SOBIESKIEGO – Stróżyńskiego – Szymanowskiego – Opieńskiego – Umultowska – Połabska – Aleje Solidarności – Murawa – Winogrady – Szelągowska – Garbary – Królowej Jadwigi – Krzywoustego – Zamenhofa – Orla – Pawia – Inflancka – Kurlandzka – Obodrzycka – Unii Lubelskiej – UNII LUBELSKIEJ

Linia nr 190 – zmiana trasy, objazd przez ulice Murawa i Winogrady

OS. SOBIESKIEGO – Jaroczyńskiego – Witosa – Wojciechowskiego – Piątkowska – Słowiańska – Murawa – Winogrady – Szelągowska – Garbary – Kazimierza Wielkiego – AWF

Linia nr 911 – zmiana trasy, objazd przez ulice Serbską i Wilczak

RONDO ŚRÓDKA – Jana Pawła II – Wyszyńskiego – Garbary – Szelągowska – Wilczak – Serbska – Murawa – Naramowicka – Radojewo – Biedrusko/Poznańska – Biedrusko/Zjednoczenia – BIEDRUSKO PARK

Na trasie objazdu zlokalizowane zostaną tymczasowe przystanki:

– Os. Pod Lipami na ulicy Murawa w kierunku ulicy Winogrady,

– Winogrady w kierunku ulicy Murawa,

– Murawa – para przystanków w rejonie skrzyżowania z ulicą Winogrady

W zależności od warunków atmosferycznych prace przy ul. Słowiańskiej potrwają około pięciu miesięcy.

UMP, el

Leszno: Pętla taktyczna, czyli terytorialsi dają egzamin

0
Ponad 90 rekrutów walczyło, by złożyć uroczystą przysięgę i zostać żołnierzami 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Kandydaci swój ostatni egzamin zdawali na poligonie w Wyciążkowie koło Leszna.

W wielkopolskiej brygadzie kończy się kolejne szkolenie podstawowe.
– Aby pokazać, na co nas stać i że jesteśmy dobrym materiałem na żołnierzy, mieliśmy 16 dni. To nie był łatwy czas, ale przekraczając bramę jednostki, wiedziałam, że trzeba nastawić się na pracę na wysokich obrotach. Udowodniłam sobie, że jestem w stanie wiele przetrwać i że dążę do celu. W gronie moich znajomych jest sporo żołnierzy i w końcu sama również zapragnęłam włożyć mundur – mówi szer. Katarzyna Antkowiak, która właśnie kończy szkolenie i czeka na swój wielki dzień, czyli uroczystą przysięgę.

Właśnie dobiega końca „szesnastka”, czyli szkolenie podstawowe w 12 WBOT. Nowi żołnierze doskonale wiedzą, że na tym nie kończy się ich nauka żołnierskiego rzemiosła. Pełne wyszkolenie terytorialsa trwa 3 lata. Choć to dopiero wstęp, już na tym poziomie dochodzi do pierwszej weryfikacji.

Podczas egzaminu z „pętli taktycznej”, instruktorzy sprawdzają, z jaką wiedzą żołnierze opuszczą koszary leszczyńskiej jednostki. Sprawdzian zawsze rozpoczyna się o świcie. Tym razem miejscem weryfikacji był poligon w Wyciążkowie. Przyszłych terytorialsów obudził alarm, który był sygnałem do wymarszu w swoich sekcjach (po 12 żołnierzy). Rekruci sami musieli dotrzeć do wskazanych punktów. Towarzyszyli im tzw. „duchy”. Są to żołnierze – instruktorzy, którzy na tym etapie nie komentują działań żołnierzy i nie podpowiadają, tylko poddają ich ocenie.

– Podczas egzaminu żołnierze muszą zmierzyć się z takimi zadaniami jak: pokonywanie terenu różnymi sposobami, ładowanie magazynka na czas czy, ewakuacja i udzielanie pomocy medycznej poszkodowanemu na polu walki. Sprawdzian obejmuje również takie zagadnienia, jak praca na mapie, wykonywanie okopu, taktyka czy strzelanie. Każdy dzień naszego szkolenia, to kilkanaście godzin intensywnych działań w terenie – tłumaczy ppłk Dariusz Wyrzykowski, dowódca 125 batalionu lekkiej piechoty w Lesznie.

Ostatnie szkolenia mocno różnią się od poprzednich i ma to związek z pandemią covid-19. Zajęcia prowadzone są zgodnie z wytycznymi sanitarno-epidemicznymi. Z powodu obostrzeń na cały okres szkolenia do każdej z grup przydzieleni zostali stali instruktorzy, a grupy szkoleniowe są separowane od siebie. Dotyczy to również zakwaterowania, transportu oraz żywienia. Dowódcy na bieżąco monitorują sytuację epidemiologiczną w swoim stałym rejonie odpowiedzialności.

Rekruci, którzy ukończą z pozytywnym wynikiem ostatni egzamin, wypowiedzą słowa roty przysięgi w najbliższą sobotę, 17. października, na placu jednostki wojskowej w Lesznie, gdzie stacjonuje 125 batalion lekkiej piechoty, wchodzący w skład 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

12WBOT, el

Poznań: Najpierw porządek, potem pomniki! – apeluje Rada Osiedla Stare Miasto

0
Miasto ogłosiło konkurs na pomnik króla Przemysła II, który ma stanąć na Górze Przemysła. Zdaniem staromiejskich radnych zanim się postawi pomnik, najpierw warto byłoby zadbać tam o porządek.

Pomnik króla Przemysła II, na który konkurs ogłosił magistrat, będzie dobrym potwierdzeniem stołeczności Poznania, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Jednak jego postawienie powinno odbywać się w zgodzie z poszanowaniem ładu przestrzennego i zasadami poznańskiego porzudnku – uważają staromiejscy radni. I trzeba dodać, że z ich opinią zgadza się wielu poznaniaków, co dało się zauważyć podczas poprzedniej próby postawienia pomnika królowi na Górze Przemysła.

Rada Osiedla Stare Miasto w uchwale apeluje najpierw o zapewnienie porządku i ładu przestrzennego na Górze Przemysła i w jego najbliższym otoczeniu. A jest to apel zarówno do prezydenta Poznania, jak i dyrektora Muzeum Narodowego, orędownika postawienie pomnika króla w sąsiedztwie zamku i jednocześnie gospodarza tej bardziej zaniedbanej części Góry Przemysła, do strony ulicy Ludgardy.

– To niezrozumiałe, że osoby odpowiedzialne za dziedzictwo narodowe nie dostrzegają i nie wstydzą się dzikiej toalety przy ulicy Ludgardy, połamanego płotku, krzywych ławek posadowionych na cegłach czy nieremontowanej od lat brudnej elewacji Muzeum Narodowego – wylicza z oburzeniem radny Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący ROSM.

Radni wielokrotnie zwracali się do władz miasta z apelem o remont zniszczonego muru oporowego Góry Przemysła od strony ulicy Zamkowej, zwracając także uwagę na potencjał turystyczny mało znanych podziemnych tuneli i przejść pod nią. Do dziś konstrukcja muru oporowego zabezpieczona jest tylko metalowymi kotwami i prowizoryczną drucianą siatką. Jak słyszą staromiejscy radni, nie ma na to środków, gdy tymczasem na znajdujący się po sąsiedzku kościół franciszkanów, który również wymaga remontu, środków z miejskiej kasy również, nie brakuje…

Rada Osiedla Stare Miasto zwróciła się też z apelem do prezydenta o upublicznienie ekspertyzy dotyczącej powodów poważnego uszkodzenia kościoła i budynków w najbliższym sąsiedztwie Góry Przemysła. Czy powodem jest wybudowanie na niej betonowego gmachu nowego zamku? Czy są to inne zakłócenia struktury gruntowej w okolicy? I czy nie należałoby najpierw rozwiązać tych problemów, zanim się zacznie budowanie pomnika – nawet z pomocą sponsora i obejmującego zagospodarowanie sąsiedztwa? Rada wyraziła też obawy, że koszty dostosowania i aranżacji przestrzeni będą wielokrotnie wyższe niż deklarowana dotacja.

Andrzej Rataj, radny miejski i przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto, zwrócił też uwagę na zaniedbanie zboczy Góry Przemysła od strony placu Wielkopolskiego. Ta część również powinna zostać uporządkowana, zanim się pomyśli o postawieniu pomnika. Jest to zresztą miejsce z ogromnym potencjałem i mogłoby stanowić niezwykle malownicze wejście do zamku od północnej strony.

– Idea pomnika naszego poznańskiego króla powinna łączyć i promować ważne dla nas wszystkich wartości – podkreśla Andrzej Rataj, radny miejski i przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. – Przemysł II był postacią historyczną szczególnie istotną dla Poznania i Wielkopolski, zwłaszcza jako król Polski w latach 1295–1296. Dlatego też król zasługuje na godne upamiętnienie w uporządkowanym i zadbanym otoczeniu, a na Górze Przemysła i w jego bezpośrednim sąsiedztwie jest jeszcze dużo do zrobienia w tym zakresie.

ROSM, el

Poznań: Przebudowa ciepłociągu na Wierzbięcicach zakończona

0
Poznańskie Inwestycje Miejskie prowadzą teraz prace wodno-kanalizacyjne, później zostanie przebudowany gazociąg i dopiero wtedy rozpoczną się prace przy układaniu nowego torowiska.

– Zakończyły się już tu roboty związane z siecią ciepłowniczą. Były dla nas priorytetem ze względu na rozpoczynający się sezon grzewczy. Teraz trwają prace wodno-kanalizacyjne, a już wkrótce zacznie się przebudowa gazociągu – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

W ramach całej inwestycji na ponadkilometrowym odcinku przebudowane zostanie torowisko tramwajowe wraz siecią trakcyjną oraz węzeł rozjazdowy u zbiegu ulic Górna Wilda, Wierzbięcice i 28 Czerwca 1956 r. Dzięki wydzielonemu, w dużej mierze zielonemu torowisku, tramwaje nie będą blokowane przez samochody. Przy ul. św. Czesława powstaną przystanki wiedeńskie, a przy rynku Wildeckim – w wyniku przeniesienia przystanków z ul. Wierzbięcice i Górna Wilda – zostanie wybudowany zintegrowany węzeł przesiadkowy w formie antyzatok. Przy rynku powstaną też parkingi rowerowe bike&ride. Wszystkie odnowione przystanki na przebudowywanym odcinku zostaną wyposażone w tablice informacji pasażerskiej. Z kamienic stojących wzdłuż przebudowywanego odcinka znikną przewody trakcyjne i oprawy oświetleniowe.

Po obu stronach torowiska powstanie jednopasowa jezdnia uwzględniająca ruch rowerowy, na której będzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 km/h. Pojawią się elementy małej architektury: ławki, kosze na śmieci, stojaki rowerowe, a także zieleń.

– Efektem tej inwestycji, oprócz odnowy infrastruktury technicznej, będzie poprawa efektywności komunikacji zbiorowej. Tramwaje pojadą nie tylko ciszej niż obecnie, ale też szybciej. Nie będą bowiem blokowane przez samochody – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

PIM, el

Poznań: Strażnicy miejscy kontrolują… park kulturowy

0
Chodzi o „Park Kulturowy Starego Miasta w Poznaniu”. Strażnicy miejscy dziś sprawdzają, czy przedsiębiorcy prowadzący tu działalność gastronomiczną nie przesadzają z hałasem.

Hałas z lokali gastronomicznych to odwieczny problem Starego Rynku i okolic, który mieszkańcom fyrtla daje się mocno we znaki. Niektórzy właściciele lokali nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, że tak samo jak wszystkich innych obowiązuje ich przestrzeganie norm hałasu. Jak zwracają uwagę radni ze Starego Miasta, którzy otrzymują takie sygnały od mieszkańców – to niestety są ciągle te same lokale.

Dlatego strażnicy miejscy będą dziś sprawdzać, czy hałas emitowany z urządzeń nagłaśniających w lokalach gastronomicznych nie powoduje przypadkiem uciążliwości dla mieszkańców – i specjalnie starannie sprawdzą te lokale, na które jest dużo skarg. A warto pamiętać, że łamanie przepisów parku kulturowego zazwyczaj kończy się mandatem.

SMMP, el

Poznań: MTP odwołują imprezy

0
Pol Eko, ITM Industry Europe oraz Retro Motor Show. Czerwona strefa, w jakiej od jutra znajdzie się Poznań, spowodowała, że Międzynarodowe Targi Poznańskie musiały odwołać te wszystkie imprezy.

Zgodnie z zasadami czerwonej strefy organizowanie targów i kongresów jest zakazane – MTP musiały więc zawiesić imprezy. Nie odbędą się więc targi ekologiczne Poleko, ITM Industry Europe oraz targi Retro Motor Show. W październiku miały się też odbyć Forum Rozwoju Miast i kongres Move, które również się nie odbędą.

Ponieważ trudno przewidzieć, jak długo będzie obowiązywała czerwona strefa w Poznaniu i powiecie poznańskim, zarząd MTP zdecydował o odwołaniu wszystkich imprez do końca listopada, mając nadzieję, że to wystarczy. Władze targów monitorują sytuację i gdy tylko miasto oraz powiat wrócą do żółtej strefy i organizacja imprez stanie się możliwa – wrócą targowe spotkania, kongresy i imprezy.

Wszyscy, którzy zdążyli kupić bilety na imprezy w październiku i listopadzie – mogą je zwrócić lub wymienić na wejściówki na inną imprezę targową, w późniejszym terminie.

MTP, el

Poseł Adam Szłapka wygrał z TVP. Telewizja musi ujawnić zarobki dziennikarzy

0
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że Telewizja Polska S.A. musi ujawnić informacje publiczne, o dostęp do których wnioskował przewodniczący Nowoczesnej poseł Adam Szłapka. A konkretnie chodzi o pensje dla dziennikarzy.

Dokładnie poseł miał na myśli wynagrodzenia dla prowadzących główne wydanie “Wiadomości”, “Panoramę Opinii”, “Minęła dwudziesta”, “Minęła 8”, “Woronicza 17”, “Gość Wiadomości”, “Forum”, a także koszty, jakie TVP poniosła w związku z organizacją “Sylwestra Marzeń z Dwójką”.

Przypomnijmy, że TVP odmówiła odpowiedzi na te pytania we wniosku o dostęp do informacji publicznej skierowanym do niej 24 stycznia 2020 roku, argumentując, że choć jest spółką dysponującą majątkiem publicznym i wykonującym zadania publiczne, to działa na zasadach rynkowych, a udostępnienie tych informacji może zagrozić jej interesom.

Adam Szłapka, zaskarżając tę decyzję, wyjaśniał m.in. że TVP realizuje misję publiczną w zakresie telewizji i jest finansowana z budżetu państwa. Jako podmiot wydatkujący środki publiczne podlega szczególnej kontroli społecznej oraz prawnej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę powołując się w pierwszej kolejności na art. 61 Konstytucji RP, zgodnie z którym obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to
obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.

Sąd również wykazał, że TVP nie uzasadniła w sposób wyczerpujący, że żądane informacje mają charakter poufny i stanowią o tajemnicy handlowej przedsiębiorstwa.

– Nikt z nas nie ma wątpliwości, że 2 mld przekazane w marcu przez Andrzeja Dudę poszły na propagandę – podsumował sprawę poseł. – To są publiczne pieniądze i my jako obywatele mamy prawo wiedzieć, jak te pieniądze są wydatkowane, ile zarabia Rachoń, Holecka czy Pereira. Wyrok sądu pokazuje, że funkcjonariusze TVP nie są świętymi krowami i nie mogą być ponad prawem. Wygraliśmy z TVP, co oznacza, że Jacek Kurski będzie musiał rozliczyć się z każdej złotówki.

Nowoczesna, el

Poznań: Starosta Grabkowski pod respiratorem

0
Starosta poznański Jan Grabkowski przebywa w szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej. Jego stan zdrowia się pogorszył, trzeba go było podłączyć do respiratora.

Taką informację podała dziś „Gazeta Wyborcza”. Katarzyna Wozińska-Gracz, dyrektor gabinetu starosty, potwierdziła nam jedynie pobyt w szpitalu.

Jan Grabkowski poinformował o swoim zakażeniu koronawirusem ponad tydzień temu. Początkowo przebywał w izolacji domowej, ponieważ czuł się dobrze. Do pogorszenia zdrowia doszło w sobotę 10 października i starosta został przewieziony do szpitala przy ul. Szwajcarskiej.

„Gazeta Wyborcza” informuje, że stan starosty jest poważny i trzeba go było podłączyć do respiratora. Starosta ma przebywać na oddziale intensywnej terapii.

el

Poznań: POSiR w czerwonej strefie

0
Nieczynne do odwołania wszystkie pływalnie Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji oraz zamknięte widownie podczas zawodów sportowych. To rezultat objęcia stolicy Wielkopolski strefą czerwoną, która zacznie obowiązywać już 17 października.

Wszelkie zajęcia na pływalniach Atlantis, Chwiałka i Rataje zostają zawieszone.
– W najbliższym czasie podamy do wiadomości sposób kontynuacji/rozliczenia zajęć i karnetów wykupionych przez naszych klientów na basenach. Pozostałe obiekty, takie jak Lodowisko Chwiałka, korty tenisowe, boiska oraz hale sportowe działają i są na nich prowadzone zajęcia zgodnie z harmonogramem. Prosimy jednocześnie o przestrzeganie zasad panujących w naszych ośrodkach – mówi Filip Borowiak, rzecznik prasowy POSiR.

We wszystkich oddziałach POSiR obowiązuje dezynfekcja rąk, zasada zachowania dystansu społecznego oraz konieczność zasłaniania ust i nosa do momentu wejścia na dany obiekt sportowy (kort, boisko, lodowisko). Oznacza to, że w przestrzeniach wspólnych, m.in. na korytarzach, w szatniach, a od 10 października także na terenach otwartych należy nosić maseczkę lub zasłaniać twarz częścią odzieży.

– Prosimy o unikanie skupisk w przestrzeniach wspólnych, takich jak korytarze czy kasy. W naszych obiektach na bieżąco dezynfekowane są szatnie, przebieralnie, toalety. Sprzęt sportowy wypożyczany przez POSiR oraz wykorzystywany na zajęciach jest odkażany po każdym użyciu. Lodowisko Chwiałka ogranicza liczbę osób korzystających z tafli jednocześnie do 150. Z kolei z szatni kortów Oddziału Rataje mogą w tym samym czasie korzystać 3 osoby – wylicza rzecznik POSiR.

Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji zachęcają do śledzenia strony internetowej posir.poznan.pl. Publikowane są tam informacje o wszelkich zmianach związanych z pandemią koronawirusa.

POSiR, el

Poznań: „Nie jesteśmy botami!” Protest przedsiębiorców przed urzędem marszałkowskim

0
Około stu osób protestowało dziś przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego przeciwko zawieszeniu wypłat w konkursie grantowym Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej. Mieli transparenty z napisem „Nie jesteśmy botami!”.

Przypomnijmy: chodzi o konkurs grantowy marszałka Wielkopolski organizowany przez Wielkopolską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w sierpniu tego roku, którego rozstrzygnięcie wywołało protesty wielu przedsiębiorców. Twierdzili oni, że klikając wysłanie wniosków o godzinie 9.00, czyli tak, jak zaczął się nabór, otrzymywali informację, że złożyli wniosek za późno. Wskutek ich protestów marszałek zarządził audyt – i do czasu jego zakończenia wypłata pieniędzy tym firmom, którym udało się dostać środki, została zawieszona.

Miesiąc po rozpoczęciu audytu zaprotestowali więc ci przedsiębiorcy, którzy granty zdobyli, ale pieniędzy nie zobaczyli na oczy. Przyjechali dziś z całej Wielkopolski przed urząd marszałkowski.
– Jestem tutaj w imieniu żony, która zajmuje się opieką okołoporodową – wyjaśnia Adam Miński. – W tym konkursie wszystko zrobiliśmy dobrze, zgodnie z regulaminem, mieliśmy po prostu szczęście. Ale od początku było wiadomo, że szczęście i przypadek będą grały dużą rolę, bo było dużo chętnych, a środków mało. Podobnie zresztą było w innych województwach. My odbieramy próbę anulowania tego konkursu jako głęboko niesprawiedliwą. Przychody żony z powodu pandemii spadły w bardzo znaczący sposób, ta pomoc jest nam bardzo potrzebna. A nie sądzę, żeby kolejna edycja konkursu coś zmieniła. Zawsze będą ci, którym się nie udało, więc mimo wszystko liczę na to, że decyzja będzie pozytywna.

Pani Grażyna na protest przyjechała z mężem i córką z Rawicza.
– Przyszliśmy razem z mężem wesprzeć naszą firmę rodzinną – opowiada. – Nasze sklepy zostały zamknięte, kiedy lock down się pojawił, obroty nam spadły. I mąż starał się skorzystać z tej tarczy, sam osobiście napisał wniosek, nikt mu nie pomagał, siedział z tym około dwóch tygodni, sam wysłał – i udało się, że dostaliśmy to.

– Najtańszy abonament internetu mamy – dodaje mąż.
-No właśnie – potakuje pani Grażyna. – Nikt z nas nic nie kombinował. Po prostu nam się udało i jeśli nas się odrzuci, to zostaniemy skrzywdzeni. -A przecież przy 50 tysiącach wniosków i tylko 100 mln do podziału, to wiadomo było, że i tak nie wystarczy dla wszystkich. Jak ten konkurs nie byłby rozpisywany, to i tak będzie dużo ludzi pokrzywdzonych. My jesteśmy otwarci, uczciwi, możemy wszystko udostępnić, żeby udowodnić, że żadne maszyny za nas wniosków nie składały. Po prostu chcieliśmy skorzystać z pomocy.

Podczas spotkania Piotr Bednarski, kolejny przedsiębiorca, odczytał treść petycji, która po
podpisaniu przez protestujących przedsiębiorców została przekazana marszałkowi Markowi Woźniakowi.
– Przybyliśmy tutaj, aby pokazać, że nie jesteśmy ani grupą legendarnych botów, ani anonimową grupą cwaniaków, mimo że tak chciałyby nas przedstawić osoby niezadowolone z wyników naboru i niektóre media – mówił Piotr Bednarski. – Jesteśmy ludźmi, przedsiębiorcami z Wielkopolski, każdy z imieniem i nazwiskiem i własną działalnością gospodarczą.

Zapewnił też, że przedsiębiorcy, którzy tu przyszli, nie są żadną uprzywilejowaną grupą z nadzwyczajnymi możliwościami: są tu biura projektowe, kosmetyczki, lokale gastronomiczne i wiele innych. Pieniądze z Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej miały im pozwolić utrzymać się na rynku i nie zamykać działalności.

– Grant to dla nas nie wygrana na loterii, nie pieniądze do sponsorowania przyjemności – podkreślał. – Są to środki do rozliczenia się z kontrahentami, dostawcami, sprzedawcami usług czy produktów niezbędnych do dalszej działalności. Czekamy na wsparcie niemal od lipca, bo program grantów był ciągle przesuwany. Miesiąc prac ekspertów-audytorów nie przyniósł żadnych dowodów na łamanie regulaminu czy brak transparentności. Wyrażane przez te instytucje wątpliwości opierają się na przypuszczeniach i mglistych poszlakach. Jako społeczeństwo oczekujemy od instytucji publicznych decyzji na twardych fundamentach, zgodnych z literą prawa, nie kręcenia się w kółko i próbą zadowolenia wszystkich. Niezadowoleni znajdą się zawsze.

Piotr Bednarski zwrócił tez uwagę, że przedsiębiorcy przeanalizowali konkursy w innych województwach, gdzie obowiązywało kryterium kolejności zgłoszeń. Tylko w pięciu przypadkach nastąpiło powtórzenie naboru spowodowane jednoznaczną awarią serwerów. W Wielkopolsce serwery nie zawiodły, co zostało potwierdzone praktycznie do razu.
– Jeśli jakaś część wniosków budzi wątpliwości, należy wyjaśnić to jak najszybciej, ale niezależnie od tych wniosków, gdzie naruszeń nie stwierdzono – apelował. – Nie wylewajmy dziecka z kąpielą i nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej. Nie ma w tym momencie żadnych przesłanek do anulowania trwającego naboru, jedynie domysły i luźne przypuszczenia. Jeśli na ich podstawie nabór zostanie anulowany, to my, jako przedsiębiorcy nie odpuścimy i będziemy bronić naszych praw w zdecydowany sposób.

Marszałek Marek Woźniak wyszedł do protestujących i przede wszystkim przeprosił ich za to, że muszą uciekać się do takich działań. Jednak zwrócił też uwagę, że niektóre z opinii musi sprostować, bo nie są prawdziwe.
– Nasze działania nie są po to, żeby zadowolić niezadowoloną większość, która nie otrzymała środków finansowych -mówił Marek Woźniak. – Chodzi o sprostowanie wielokrotnie powtarzanych zarzutów, że mamy do czynienia z przekrętem, że jakaś grupa urzędników czy pracowników WARP spowodowała zawłaszczenie części pieniędzy dla swoich znajomych, popularnie zwanych przyjaciółmi królika, choć nie wiemy, kto jest królikiem. Te stwierdzenia padły publicznie, mało tego, spowodowały liczne zapytania posłów, rzecznika Małych i Średnich Firm, wystąpienie publiczne wojewody jednoznacznie sugerujące, że złamano prawo i należy powiadomić takie instytucje jak CBA, NIK i prokuraturę, sugerujące, że samorząd województwa dokonał jakiejś malwersacji finansowej przy procedurze grantowej. I tylko temu ma służyć to postępowanie, które prowadzimy.

Marszałek stwierdził też, że od początku miał świadomość, że pieniędzy – 95 mln – nie wystarczy dla wszystkich, aczkolwiek liczba przedsiębiorstw, które aplikowały, nas zaskoczyła. Bo przecież codziennie słyszymy w mediach publicznych, jak to rząd tak wspaniale rozporządził swoimi tarczami, że żadna pomoc nie jest potrzebna…

– Natomiast nie jest prawdą, co państwo pisaliście w licznych mailach do mnie, że my szukamy pretekstu do unieważnienia tego postępowania – podkreślił marszałek. – Wręcz przeciwnie: chcielibyśmy uzyskać odpowiedź na pytanie, czy wszystko było uczciwie przeprowadzone. Mam nadzieję, że tak było, ale dowodu na to nie mamy. Wydaje się, że jest tylko jeden sposób, żeby uzyskać dowód i zmierzamy do tego. Jeśli państwo nam dobrowolnie udostępnią swoje IP, które uda się połączyć z państwa wnioskiem, to uważamy, że sytuacja będzie wyjaśniona, bo będzie można wyselekcjonować te grupy wniosków które składały boty. To nie jest złamanie regulaminu, to prawda, bo mogły być użyte, ale jedna sytuacja jest groźna i to musimy wyjaśnić: czy przed godziną 9.00 boty zablokowały wejście i wpuściły dużą liczbę swoich wniosków powodując blokowanie innych. Nie mamy potwierdzenia, że tak było, ale też nie mamy zaprzeczenia, że tak nie mogło być. Chodzi tylko o wyjaśnienie tej sprawy.

Marszałek zauważył też, że gdybym chciał zareagować na protest tych, którzy nie dostali pieniędzy, to by go unieważnił następnego dnia i pewnie by jeszcze dostał brawa z tego tytułu. Ale nie zrobił tego, bo wiedział, że ci, którzy to uczciwie zrobili, będą mieli słuszne pretensje.
– Jeśli udostępnią nam państwo swoje IP, uda się je powiązać z wnioskami i ustalimy kolejność wniosków, zobaczymy wtedy, czy są duże grupy wprowadzone jakby bocznymi drzwiami i zastanowimy się, co z nimi zrobić – powiedział. – Na razie je wyselekcjonujemy, a państwu zaczniemy wypłacać pieniądze. Taki jest scenariusz i tylko o to chodzi tak naprawdę.

Marszałek zapowiedział też, że na pewno nie będzie korzystał już z tego mechanizmu konkursowego, który rekomendował rząd według zasady kto pierwszy, ten lepszy.
– On powoduje, że ci, którzy mają szybsze urządzenia, szybsze łącza, wykorzystują swoją milisekundową przewagę nad innymi i można mieć do tego zastrzeżenia – zauważył. – Jeśli będzie jakiś następny nabór, być może na dodatkowe pieniądze, jeśli się znajdą, to zrobimy go po swojemu.

Lilia Łada

Poznań: Zmiany godzin otwarcia terminali pasażerskich na Ławicy

0
Jak co roku w okresie jesienno-zimowym wejścia do terminali pasażerskich będą zamknięte w porze nocnej. Okres ten trwać będzie od 16 października 2020 roku do odwołania.

Terminal będzie zamknięty w godzinach od 24:00 do 04:00. W indywidualnych przypadkach wynikających z planu lotów godziny zamknięcia i otwarcia będą na bieżąco korygowane.

Pracownicy Ławicy zapewniają, że tak zmiana nie wpłynie na komfort pasażerów odbywających podróże lotnicze z Poznania.

PLPŁ,