Strona główna Blog Strona 1666

Poznań: Szpital MSWiA szpitalem jednoimiennym? Wojewoda nie wydał takiej decyzji

0
Wczoraj poznańskie media obiegła relacja pacjenta szpitala MSWiA w Poznaniu, który twierdził, że pacjenci zostaną przeniesieni, bo szpital ma być kolejną placówką dla chorych z covid-19. „Wojewoda nie wydał takiej decyzji” – informuje biuro prasowe wojewody.

Pacjenci szpitala są przerażeni, zwłaszcza ci po poważnych operacjach i ci, którzy na takie czekają. Otrzymali informacje ze szpitala, że mają być przeniesieni do innych placówek, również poza Poznaniem. Chodzi tu o 180 osób, niektórzy w stanie tak poważnym, że transport nie jest wykonalny. Sam szpital, jak informuje RMF FM, otrzymał polecenie nie przyjmowania pacjentów, a lekarze mają znaleźć dla nich miejsca w innych placówkach. Tyle że nie bardzo mają gdzie przekazywać swoich pacjentów, bo inne szpitale po prostu nie mają miejsc. Każdy z nich jest i bez tego obłożony ponad miarę, bo przejęły przecież obowiązki tych szpitali, które obecnie sa szpitalami tylko dla chorych na covid-19.

Wojewoda wielkopolski podczas wczorajszej konferencji prasowej powiedział, że są prowadzone rozmowy w sprawie przekształcenia kolejnego szpitala w Poznaniu w placówkę jednoimienną, gdyby zakażeń nadal przybywało w takim tempie. Wojewoda prowadził w tej kwestii konsultacje z wielkopolskim oddziałem NFZ, konsultantem wojewódzkim i dyrekcją szpitala MSWiA, bo ten szpital jest jedną z ewentualności branych pod uwagę. Ale wojewoda nie wydał decyzji w sprawie przekształcenia szpitala MSWiA w Poznaniu w placówkę dedykowaną do walki z covid-19.

– W ostatnich dniach pracowaliśmy nad różnymi scenariuszami, jednak żadna decyzja w sprawie szpitala MSWiA nie zapadła. Zgodnie z naszymi analizami na tym etapie walki z epidemią szpital MSWiA nie będzie placówką dedykowaną do walki z koronawirusem – mówi wojewoda Łukasz Mikołajczyk, który przed południem przekazał tę informację dyrekcji szpitala MSWiA.

Przypomnijmy, że wczoraj wojewoda poinformował o utworzeniu w ciągu najbliższego tygodnia ponad 300 łóżek dla pacjentów z koronawirusem w wielkopolskich szpitalach. W rezultacie baza łóżkowa dla pacjentów z covid-19 zostanie rozbudowana do 1200, więc dodatkowy szpital na razie nie jest potrzebny. Kolejne działania zależą od rozwoju sytuacji epidemicznej. Obecnie na wszystkich trzech poziomach wolnych jest 276 łóżek.

WUW, el

Poznań: Jacek Jaśkowiak o komunikacji: „Spodziewamy się szeregu problemów w najbliższych dniach”

0
Od 17 października Poznań i powiat poznański znajdą się w strefie czerwonej. Oznacza to, że pojazdami komunikacji publicznej będzie mogło podróżować znacznie mniej osób. I mogą mieć problem w dotarciu do celu.

Zgodnie z decyzjami rządu do autobusów i tramwajów będzie mogło wejść tyle osób, ile wynosi 30 procent wszystkich miejsc, przy czym połowa miejsc siedzących musi pozostać niezajęta, jak informuje MPK.

To oznacza, że wielu pasażerów, zwłaszcza w godzinach szczytu, zwyczajnie nie wejdzie do tramwaju czy autobusu. Niestety, tacy pasażerowie nie mogą liczyć na to, że miasto zwiększy liczbę pojazdów na trasach.
– Możliwości systemu są takie, że my nie jesteśmy obecnie w stanie podwoić liczby autobusów i tramwajów – powiedział podczas wczorajszej konferencji prasowej prezydent Jacek Jaśkowiak. – Infrastruktura też nie jest w stanie tego wytrzymać, stąd część osób nie będzie mogła dojechać komunikacją publiczną do szkoły czy do pracy. Spodziewamy się szeregu problemów w najbliższych dniach.

Jeśli zakażeń będzie przybywać w tym tempie co dotychczas, problemem może być nie tylko sprzęt, ale i ludzie. Wystarczy jedno zakażenie koronawirusem i nakaz kwarantanny dla kilku motorniczych czy kierowców – i nie będzie komu wyjechać na poznańskie ulice.

MPK przedsięwzięło wszelkie możliwe środki ostrożności: codziennie dezynfekuje pojazdy, a gdy pojawi się podejrzenie, że którymś z nich podróżowała osoba zakażona – pojazd jest natychmiast wycofywany z trasy i dezynfekowany ponownie. W komunikacji miejskiej i na terenach ogólnodostępnych (na przykład na przystankach) nadal należy zakrywać usta i nos – maseczką, przyłbicą, czy też odzieżą, z czego zwolnione są jedynie osoby ze stosownym zaświadczeniem lekarskim.

Mimo to MPK dodatkowo zwraca się do pasażerów, by w związku z rosnącym zagrożeniem i wprowadzeniem kolejnych obostrzeń osoby, które nie muszą przemieszczać się po Poznaniu, pozostały w domach.

el

Poznań: Kolejki do punktów pobrań wymazów na obecność koronawirusa

0
Trzy godziny czekania z gorączką i fatalnym samopoczuciem – tak opisuje swoje doświadczenie pani Maria, jedna z naszych Użytkowniczek, w punkcie pobrania wymazów do testu na koronawirusa w szpitalu MSWiA w Poznaniu. NFZ radzi, by przed badaniem zadzwonić do punktu i sprawdzić, czy nie ma kolejki.

Punkty pobrań to miejsca, do których zgłaszają się pacjenci chcący skorzystać z badania w kierunku zakażenia Sars-Cov-2. Na miejscu pobierany jest od pacjentów materiał biologiczny, który potem trafia do laboratorium. Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za testy osób, którym badanie zlecił lekarz oraz wyjeżdżających do sanatorium.

W każdym powiecie naszego regionu działa co najmniej jeden punkt pobrań wymazów – informuje NFZ. W Poznaniu jest ich aż 7, a w całym województwie 38. Nie powinno więc być problemu z dostępem do badania, jednak zawsze warto najpierw się upewnić.

– Przed udaniem się do punktu pobrań warto sprawdzić, gdzie znajduje się najbliższy punkt, w jakich godzinach jest otwarty, gdyż liczba nowo otwartych punktów codziennie się zwiększa – radzi Marta Żbikowska-Cieśla, rzeczniczka prasowa wielkopolskiego oddziału NFZ. – Dzięki temu możemy uniknąć oczekiwania w kolejce na pobranie wymazu. Przed udaniem się do takiego punktu, warto też zadzwonić i zapytać, o której godzinie najlepiej przyjechać, by nie czekać w kolejce. Niektóre punkty pobrań są bowiem bardziej oblegane od innych. W samym Poznaniu trzy punkty czynne są do późnych godzin popołudniowych, niektóre natomiast otwierane są rano. W zależności od potrzeb można wybrać punkt, którego lokalizacja i godziny otwarcia najbardziej odpowiadają pacjentowi.

Lista punktów pobrań w Wielkopolsce z adresami, numerami telefonów oraz godzinami otwarcia – dostępna jest na stronie internetowej NFZ.

W przypadku jakichkolwiek zgłaszanych problemów, oddziały wojewódzkie NFZ podejmują natychmiastową reakcję, by w pełni zabezpieczyć dostęp do punktów pobrań, szczególnie w tych
miejscach, gdzie występuje wzrost zachorowań.

NFZ, el

Polska: Zakażeń koronawirusem nadal dużo. Ponad siedem tysięcy

0
Dziś nie mamy rekordu – Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 7705 zakażeniach. To mniej niż wczorajszy rekord, który wyniósł 8099 zakażeń – ale więcej niż rekord z zaledwie przedwczoraj, gdy zakażeń było 6526.

„Mamy 7 705 nowych i potwierdzonych zakażenia #koronawirus z województw: małopolskiego (1105), mazowieckiego (911), śląskiego (769), łódzkiego (648), wielkopolskiego (592), podkarpackiego (563), pomorskiego (547), kujawsko- pomorskiego (470), dolnośląskiego (441), świętokrzyskiego (314), zachodniopomorskiego (311), lubelskiego (284), opolskiego (221), podlaskiego (201), warmińsko-mazurskiego (181), lubuskiego (147)” – informuje Ministerstwo Zdrowia. – „Z powodu COVID-19 zmarło 12 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 120 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem: 157 608/3 440 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Puszczykowo: Szpital wstrzymał przyjęcia planowe

0
Wstrzymanie przyjęć dotyczy wszystkich oddziałów, dotyczy także kwalifikacji do przyjęcia i wizyt kontrolnych. Przed wejściem na SOR stanął specjalny kontener.

Jak informuje „Gazeta Mosińsko-Puszczykowska”, zarząd szpitala w związku z rozwojem sytuacji epidemiologicznej i objęciem strefą czerwoną powiatu poznańskiego w szpitalu wstrzymał przyjęcia planowe na wszystkich oddziałach. Dotyczy to kwalifikacji do przyjęcia i wizyt kontrolnych.

Przed wejściem do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego uruchomiony został specjalny kontener dla pacjentów, którzy sami zgłaszają się po poradę na oddział. W kontenerze wykonany zostanie pre-traige, zmierzona temperatura i przeprowadzony krótki wywiad medyczny.

Jeśli w kontenerze nie będzie personelu medycznego – pacjenci proszeni są o podejście do wejścia na SOR przy wiacie dla karetek i przywołanie personelu medycznego domofonem.

el

Wielkopolska: Mniej zakażeń koronawirusem – jednak nadal bardzo dużo

Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 u 598 osób w regionie. Nadal najwięcej – 236 – w powiecie poznańskim. Niestety, jest też 5 kolejnych zgonów.

W izolacji domowej pozostaje 591 zakażonych:
czarnkowsko-trzcianecki -14
gnieźnieński – 8
gostyński – 35
grodziski – 3
kaliski – 32
kępiński – 3
kolski – 8
koniński – 21
kościański – 23
krotoszyński – 12
leszczyński – 8
międzychodzki – 14
nowotomyski – 5
obornicki – 14
ostrowski – 17
ostrzeszowski – 3
pilski – 18
pleszewski – 13
poznański – 234
rawicki – 13
słupecki – 16
szamotulski – 35
średzki – 7
śremski – 10
turecki – 5
wałecki/ m. Narażenia pow. pilski – 1
wągrowiecki – 1
wrzesiński – 10
złotowski – 8

W izolatorium Hotel IKAR przebywa jedna osoba z powiatu tureckiego, w Szpital Klinicznym w Poznaniu – jedna osoba z powiatu poznańskiego, w szpitalu w Ostrowie Wlkp. – 1 osoba z powiatu kępińskiego, w szpitalu w Wolicy – 1 osoba z powiatu kaliskiego. Do Wielospecjalistycznego Szpitala w Poznaniu trafiły trzy osoby: 1 z powiatu kaliskiego, 1 z wrzesińskiego i 1 z poznańskiego.

Liczba zakażeń w powiatach:
czarnkowsko-trzcianecki 14
gnieźnieński 8
gostyński 35
grodziski 3
kaliski 34
kępiński 4
kolski 8
koniński 21
kościański 23
krotoszyński 12
leszczyński 8
międzychodzki 14
nowotomyski 5
obornicki 14
ostrowski 17
ostrzeszowski 3
pilski 18
pleszewski 13
poznański 236
rawicki 13
słupecki 16
szamotulski 35
średzki 7
śremski 10
turecki 6
wałecki/ m. Narażenia pow. pilski 1
wągrowiecki 1
wrzesiński 11
złotowski 8

W Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim przy ulicy Szwajcarskiej w Poznaniu zmarło 5 osób: 38-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu tureckiego, 42-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu gnieźnieńskiego, 84-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu poznańskiego, 94-letnia kobieta, mieszkanka powiatu poznańskiego, i 82-letnia kobieta, mieszkanka powiatu poznańskiego.

Od początku pandemii w Wielkopolsce odnotowano 13581 przypadków zakażeń koronawirusem, z czego 5916 to przypadki aktywne. 402 osoby zmarły, a 7263 wyzdrowiały.

WUW, el

Poznań: Tysiąc drzew przy rondzie Rataje? Miasto mówi: „nie”

0
Podczas przebudowy ronda Rataje trzeba było wyciąć około stu drzew. Radny Andrzej Rataj walczył o ich zachowanie, a gdy się nie udało, zaproponował posadzenie tysiąca nowych. Ale władze miasta nie wyraziły zgody.

Radny od początku zwracał uwagę, że bardziej rozsądnym rozwiązaniem byłoby przesadzenie drzew. Ale do tego również nie udało mu się przekonać władz miasta.
– Nie dokonano przesadzenia drzew, i to pomimo istnienia takiej możliwości chociażby w odniesieniu do części drzew na obszarze inwestycji – informuje radny – co jest szczególnie smutne dla każdego, kto ma świadomość ogromnej potrzeby ochrony drzew w naszym mieście.

Dlaczego to takie ważne, skoro i tak, zgodnie z prawem, na miejsce wyciętych drzew inwestor i tak musi zasadzić nowe?
– Nowe, nieduże drzewa, sadzone nawet w znacznej liczbie, przez wiele lat nie zrekompensują walorów usuwanych dużych kilkudziesięcioletnich czy starszych drzew – tłumaczy radny Rataj. – Na przykład: jedno duże drzewo wytwarza tyle tlenu ile kilkadziesiąt małych drzew, małe drzewa w małym zakresie chronią przed słońcem i w małym zakresie są naturalnymi klimatyzatorami. Skoro tak, to obecnie powinny zostać podjęte intensywne działania mające na celu dokonanie nasadzeń zastępczych w postaci drzew o jak największych dostępnych rozmiarach oraz w liczbie wielokrotnie wyższej od liczby wyciętych drzew. Liczba nowych drzew powinna być zatem co najmniej 10 razy większa od liczby wyciętych drzew. Stąd jeżeli wycięto około 100 drzew, to powinno zostać posadzonych około 1000 drzew.

Zdaniem radnego nowe drzewa powinny zostać nasadzone w otoczeniu ronda Rataje, tak aby tworzyć naturalne zielone otoczenie dla miejsca o natężeniu ruchu pojazdów w stopniu jednym z najwyższych w naszym mieście. W ten sposób możliwe byłoby stworzenie wielkiej zielonej naturalnej osłony dla osiedli mieszkaniowych w rejonie ronda. Nie wszystkie drzewa z tysiąca udałoby się tam zmieścić, ale na pewno sporo – a dla pozostałych na pewno dałoby się znaleźć miejsce w pobliżu ronda. Byłby to także sygnał dla mieszkańców i innych inwestorów, że władze miasta poważnie traktują ochronę środowiska i swoje własne deklaracje dotyczące ochrony drzew w mieście w ramach przygotowań do zmian klimatycznych.

Jednak okazało się, że nasadzenie tysiąca drzew nie będzie możliwe. Bo decyzja środowiskowa określa, ile trzeba posadzić nowych drzew w zamian za stare – tyle więc zostanie posadzonych. Tak wynika z uzyskanej odpowiedzi na interpelację radnego, którą podpisał Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

„Wskazane miejsca tych nasadzeń uwzględniają obszar inwestycji, który jednak jest ograniczony przez rozbudowę układu drogowego, budowę ścieżek rowerowych, chodników oraz dodatkowych pasów ruchu, a także typ bezpośredniego sąsiedztwa inwestycji, szczególnie na terenie osiedla Piastowskiego oraz dworca autobusowego Rataje, a także na terenie Górnego Tarasu Rataj (rejon ulicy Piaśnickiej oraz teren osiedli Lecha i Czecha)” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Tak więc – jak wskazuje decyzja środowiskowa – w granicach projektowanych pasów drogowych ulic objętych inwestycją zostaną posadzone 34 drzewa oraz 2354 krzewów. Kolejne 35 drzew znajdzie się w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji – na terenie os. Piastowskiego oraz dworca autobusowego Rataje, 30 drzew na terenie Górnego Tarasu Rataj (rejon ul. Piaśnickiej oraz os. Lecha i Czecha) i do 20 drzew na terenie parku nad Wartą, w ramach rezerwy terenowej.

Jak zwraca uwagę prezydent miasta, sadzenie drzew w obszarze silnie zurbanizowanym jest procesem złożonym i niełatwym, między innymi ze względu na przepisy prawa budowlanego, wytyczne gestorów sieci podziemnych, Zarządu Dróg Miejskich, Zarządu Transportu Miejskiego i innych instytucji. Ponadto ze względów bezpieczeństwa z sadzenia drzew wyłączone są obszary tak zwanych kątów widoczności przy wszystkich skrzyżowaniach i wjazdach (drzewo nie może ograniczać widoczności kierowcy, który włącza się do ruchu na skrzyżowaniu). Istotnym ograniczeniem dla wykonania nasadzeń są istniejące sieci i instalacje podziemne.

Posadzenie większej liczby drzew, niż wymagana decyzją środowiskową, nie zostało uwzględnione w budżecie przedmiotowej inwestycji.

Mat. pras., el

Poznań: Lech Poznań – Benfica Lizbona. Mecz przy pustych trybunach

0
To efekt wejścia Poznania do czerwonej strefy z powodu poziomu zakażeń koronawirusem. Jedną z restrykcji jest zakaz obecności widzów na imprezach sportowych. Dotyczy to wszystkich imprez, także meczów.

Kibice nie będą więc mogli zobaczyć spotkania Lecha Poznań z Benficą Lizbona w Lidze Europy na żywo, przy Bułgarskiej, które odbędzie się 22 października. Klub już kilka dni temu wstrzymał sprzedaż biletów czekając na decyzję rządu. Przepisy UEFA pozwalają w czasie pandemii na wpuszczanie tylu kibiców, ile wynosi 30 proc. pojemności trybun, jednak tylko wtedy, gdy pozwala na to także prawo lokalne.

el

Kalisz: Trwa przeprowadzka chorych ze szpitala w Wolicy

0
Od 17 października szpital chorób płuc i gruźlicy w Wolicy koło Kalisza stanie się ponownie szpitalem jednoimiennym dla pacjentów z koronawirusem. Trwają przygotowania do przekształcenia, a przede wszystkim – przeprowadzka pacjentów.

Jak informowaliśmy, taka decyzja zapadła na spotkaniu wojewody Łukasza Mikołajczyka z marszałkiem Markiem Woźniakiem i Pauliną Stochniałek, członkinią zarządu odpowiedzialną za służbę zdrowia. To dodatkowe 120 łóżek dla covidowych pacjentów w regionie – a także pomoc doświadczonego personelu: 12 lekarzy i ponad 50 pielęgniarek.

Obecnie szpital w Wolicy organizuje transport dla swoich pacjentów z chorobami nowotworowymi i pulmonologicznymi, którzy jeszcze przebywają w szpitalu. 12 chorych z Wolicy do jutra zostanie przewiezionych do szpitali ościennych. Pozostali pacjenci zostali wypisani ze szpitala po zakończonym leczeniu chorób pulmonologicznych. Ponownie będzie
zamknięta rehabilitacja oddechowa. W sobotę szpital w Wolicy będzie gotowy na przyjęcie pacjentów z covid-19.

Lecznica w Wolicy będzie po raz drugi przekształcona ze specjalistycznej na szpital jednoimienny. Poprzednie przekształcenie i funkcjonowanie placówki jednoimiennej w Wolicy trwało od 20 kwietnia do 30 czerwca 2020 r. Przed przekształceniami szpital mógł przyjąć
do 140 pacjentów.

Wobec wzrostu liczby zarażonych koronawirusem, każde miejsce jest cenne i może stanowić o ratowaniu życia, dlatego samorząd Wielkopolski zgłosił gotowość do pomocy.

UMWW, el

Światowy Dzień Żywności: traktujmy ją z szacunkiem!

0
16 października na całym świecie  obchodzony jest Światowy Dzień Żywności, którego celem jest pogłębianie świadomości opinii publicznej na temat globalnych problemów żywnościowych i wzmocnienie poczucia solidarności w walce z głodem i niedożywieniem.

W tym roku to święto zbiegło się niemalże z przyznaniem Pokojowej Nagrody Nobla „Światowemu Programowi Żywnościowemu” między innymi za jego wysiłki na rzecz zwalczania głodu. W tym samym czasie szacuje się, że rocznie ok. 1,3 mld ton żywności jest wyrzucane, co stanowi ponad 30% artykułów żywnościowych produkowanych na całym świecie. Statystyki Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) wskazują, że globalnie marnowane jest więcej żywności, niż potrzeba do wyeliminowania głodu. Jak wynika z badań, w samej tylko Europie marnuje się rocznie ok. 88 mln ton żywności.

Jako jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy wskazuje się zróżnicowany poziom życia, który powoduje nadmierną lub ograniczoną ilość środków finansowych przeznaczanych na zakup artykułów żywnościowych. Dominujący w krajach rozwiniętych model nadkonsumpcji oraz niedożywienie i głód w krajach rozwijających się przyczyniają się do braku równowagi pomiędzy popytem a podażą żywności, który stanowi ogromny problem w ujęciu globalnym

– Głównym źródłem marnotrawstwa żywności są gospodarstwa domowe (53%), przetwórstwo (19%), gastronomia (12%), produkcja (11%) oraz sprzedaż (5%). Analizując dane z raportu Federacji Banków Żywności, potwierdzono, że 42% Polaków przyznaje się do marnotrawienia żywności. Najczęściej jest wyrzucane pieczywo (23,7%), wędliny (12,8%) oraz świeże owoce (12,6%) – wymienia prof. Anna Gramza-Michałowska z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Należy się zatem zastanowić nad przyczynami wzrastającej ilości odpadów żywnościowych. Najczęściej wskazywane są między innymi błędy w zarządzaniu zasobami przez producentów żywności i jej dostawców, a także częsta przypadkowość jadłospisu w gospodarstwach domowych i gastronomii.

– W dobie żywności wygodnej i przetworzonej konsument wydaje się nieświadomy znaczenia podejmowanych decyzji żywieniowych – mówi prof. Anna Gramza-Michałowska. – Największym problemem jest brak wiedzy konsumenta na temat alternatywnego sposobu wykorzystania resztek żywności, które nadal nadają się do spożycia i ponownego przetworzenia. Współczesny konsument bardzo często nie potrafi również poprawnie zinterpretować opisu umieszczonego na etykiecie produktu oraz odróżnić datę minimalnej trwałości od terminu przydatności do spożycia, które informują o potencjalnym zagrożeniu bezpieczeństwa konsumenta wynikającym ze zbyt długiego przechowywania żywności.

Jak możemy temu zaradzić w naszym gospodarstwie domowym? Przede wszystkim poprzez zmianę nawyków żywieniowych i codziennych zwyczajów oraz nabycie wiedzy na temat wykorzystania żywności, która wydaje się nieprzydatna do spożycia. Powinniśmy kupować produkty o odpowiedniej jakości, przy czym jakość nie oznacza zawsze idealnych kształtów czy normatywnych wymiarów owoców lub warzyw.

Powinniśmy także unikać nadmiernych zakupów spożywczych, m.in. pod wpływem impulsu lub reklamy, co w konsekwencji prowadzi do składowania i późniejszego przygotowywania zbyt dużych porcji produktów oraz ograniczonych możliwości wykorzystania resztek żywności do sporządzenia nowych i pełnowartościowych posiłków. Ogromny wpływ na ograniczenie ilości marnotrawionej żywności mają niewiedza i brak świadomości negatywnego wpływu tych działań na środowisko naturalne. Dodatkowo relatywnie niska cena zakupu i powszechna dostępność produktów spożywczych powodują, że żywność nie jest traktowana z należytym szacunkiem.

UPP, el

Poznań: Warciarze zasadzili drzewo na Łęgach Dębińskich

0
Platan klonolistny został uroczyście posadzony w parku Jana Pawła II i jest początkiem „Alei Warciarzy”, która ma tu powstać. To efekt współpracy Warty Poznań z Zarządem Zieleni Miejskiej.

Jak podkreślają przedstawiciele Warty Poznań, wybór miejsca, w którym posadzono pierwsze drzewo, był naturalny. Oddalony o kilkaset metrów od siedziby klubu park Jana Pawła II to kolebka „Zielonych”. Właśnie tam na początku XX wieku, na dawnych terenach wojskowych odbywały się mecze tzw. dzikich drużyn piłkarskich. Jedną z nich tworzyła grupa nastolatków, która 15 czerwca 1912 roku założyła pierwszy w Poznaniu polski klub piłkarski, Wartę Poznań.

O tym, jak to się zaczęło, wspominał po latach Edmund Szyc, jeden z założycieli klubu, zawodnik, a potem m.in. prezes Warty Poznań.

– Siedmiu młodzieńców, w wieku od 16 do 18 lat, to nawet nie jedna drużyna piłkarska. Koszulki, choć z wielkim wysiłkiem, kupiliśmy sobie własnym sumptem, buty też, kto mógł grał w „cywilnych”. Ze składek dobrowolnych kupiliśmy sobie pierwszą piłkę. Treningi na bramki z kupek ubrań, a kiedy już byliśmy zasobniejsi (w grosze), na dwie chorągiewki. Boisko? Pierwszy lepszy wolny teren: najpierw jakaś łąka przy Drodze Dębińskiej, później piaski popularnej „Sahary” (dzisiejsze Błonie Wildeckie) – wspominał Edmund Szyc.

– Symbolicznie odwołujemy się do naszych korzeni i wdrażamy jeden z projektów, które zawarliśmy w „Planie Rozwoju 2020-23”. Jako „Zieloni” przywiązujemy wagę do kwestii związanych z ekologią i dbaniem o środowisko naturalne – tłumaczy Jarosław Żubka, dyrektor ds. marketingu i komunikacji Warty Poznań.

Zasadzone drzewo to 3-letni platan klonolistny. Na razie ma niespełna 3 metry, ale powinien wyrosnąć na 30 – z koroną, której szerokość może przekroczyć 30 metrów.

To dopiero początek działań. Za kilka tygodni rozpocznie się sadzenie kolejnych drzewek, które w przyszłości utworzą „Aleję Warciarzy”. Będzie to szpaler drzew, których patronami zostaną osoby zasłużone dla klubu.

– Kontynuujemy dobrą współpracę z miastem. Chcemy też być widoczni na Wildzie, symbolicznie się z nią łączyć, zbliżać się do lokalnej społeczności. W planach mamy szereg działań, realizowanych w porozumieniu z radą osiedla – mówi Jarosław Żubka.

W symbolicznym posadzeniu drzewa uczestniczyli przedstawiciele Warty Poznań, Zarządu Zieleni Miejskiej i Rady Osiedla Wilda.

– Cieszymy się, że Warta wraca na Wildę. Widać po drzewku, że chcą się tutaj zakorzenić. Będziemy dążyć do tego, aby mieszkańcy sobie o tym klubie przypomnieli. Wielki szacunek do Zarządu Zieleni Miejskiej i do Warty, że chcą zazielenić nasze osiedle – mówi Piotr Gładysiak z Rady Osiedla Wilda.

Warta Poznań, UMP, el

Poznań: Trójka obcokrajowców zamieszkała… w wiacie przystankowej

0
Strażnicy miejscy interweniowali wobec trójki obcokrajowców, którzy zamieszkali na jednym z przystanków miejskiej komunikacji na Łazarzu. I nie tylko zamieszkali: urządzali tam imprezy i traktowali jak publiczną toaletę, dopóki mieszkańcy nie wezwali straży miejskiej.

Okazało się, że dwóch mężczyzn i kobieta pochodzą z kraju spoza Unii Europejskiej, a do Polski przyjechali do pracy. jednak ostatni raz byli zatrudnieni w sierpniu. Od tego czasu nie mieli pracy, pieniędzy, co przełożyło się na brak mieszkania. Zaczęli więc koczować w wiatach przystankowych i… pić, bo dziwnym trafem na alkohol jakoś zawsze im wystarczyło.

Strażnicy Referatu Interwencyjno – Drogowego po ustaleniu tożsamości oraz legalności pobytu w Polsce przekazali całą trójkę Straży Granicznej. Wszystkie opisane czynniki oraz lekceważące podejście samych zainteresowanych osób, zdecydowały o podjęciu przez funkcjonariuszy Straży Granicznej decyzji administracyjnej, skutkującej wydaleniem całej trójki w ciągu 2 dni, do miejsca zamieszkania.

SMMP, el

Poznań: Nowe parkingi P and R – na Strzeszynie i na Starołęce

0
Powstają kolejne parkingi typu park&ride, czyli parkuj i jedź. Postępy na dwóch kolejnych placach budowy, na Strzeszynie i Starołęce, sprawdzał dziś Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– Zależy nam lokalizowaniu parkingów P+R na obrzeżach miasta, przy węzłach przesiadkowych, ponieważ dają one alternatywę kierowcom do pozostawienia samochodu i wybraniu komunikacji publicznej. Dzięki temu mniej aut będzie wjeżdżać do śródmieścia i przełoży się to na mniejsze korki – mówi Mariusz Wiśniewski. – W planach są kolejne parkingu typu Park&Ride. Powstaną one m. in. na Strzeszynie, Górczynie oraz przy węźle Grunwaldzka, czy Podolanach.

– Powstające parkingi P&R pomogą użytkownikom połączyć różne środki transportu. Na Strzeszynie z samochodu będzie można przesiąść się na pociąg lub autobus, a na Starołęce na tramwaj lub również autobus. Z węzła będą korzystać nie tylko właściciele samochodów, bo powstaje też infrastruktura dla pieszych i rowerzystów – dodaje Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Budowa parkingu przy ul. Biskupińskiej rozpoczęła się w lipcu. Do tej pory zakończono już prace związane z infrastrukturą podziemną i układana jest nowa nawierzchnia z kostki. Trwa montaż słupów oświetleniowych i monitoringu. Przewidziano tu 50 miejsc postojowych, w tym trzy dla użytkowników z niepełnosprawnościami, a także 30 stojaków rowerowych (z zadaszeniem i zestawem naprawczym).

Prace w rejonie ul. Hetmańskiej, Starołęckiej i Wagrowskiej rozpoczęły się we wrześniu. Powstanie tu parking mieszczący 57 miejsc postojowych, w tym również trzy dla osób z niepełnosprawnościami. Podobnie jak w przypadku Strzeszyna, staną tu stojaki dla 30 rowerów.

W obu lokalizacjach powstaje nie tylko nowa, utwardzona nawierzchnia parkingów. Prace obejmują także budowę ciągów pieszo-rowerowych ułatwiających dojście/wjazd na P&R. W przypadku lokalizacji na Strzeszynie będzie on połączony, poprzez przejście, z drogą rowerową po drugiej stronie ul. Biskupińskiej. Parkingi będą ogrodzone, oświetlone i monitorowane.

Uzupełnieniem będzie infrastruktura informacyjna i teletechniczna – m.in. tablice elektroniczne oraz biletomaty. Ponadto parkingi zostaną wyposażone w automatyczne sanitariaty z dostępem dla osób z niepełnosprawnościami.

Trwają także prace związane z podpięciem energii elektrycznej przy ul. Św. Michała, który będzie trzecim z obecnie powstających parkingiem P&R. Jego otwarcie powinno nastąpić w grudniu tego roku, po przeprowadzeniu testów związanych z podłączeniem do tego samego systemu, który działa na oddanym w 2018 roku parkingu przy ul. Szymanowskiego. Poprzez dane udostępnione przez ZTM będzie można na bieżąco śledzić ilość wolnych i zajętych miejsc.

Zakończenie prac budowlanych na parkingach przy ul. Biskupińskiej i Wagrowskiej planowane jest w tym roku, natomiast ich uruchomienie nastąpi na przełomie stycznia i lutego 2021 roku.

UMP, el

Poznań: Janusz Ryl-Krystianowski nie żyje

0
Wieloletni dyrektor Teatru Animacji zmarł dziś w nocy po długiej i ciężkiej chorobie. O jego śmierci powiadomił teatr. Janusz Ryl-Krystianowski miał 77 lat.

Był wybitnym reżyserem i dyrektorem Teatru Animacji w latach 1989 – 2014. To on, zaproszony przez Antoniego Kończala do Poznania – wcześniej pracował w Łodzi, w Teatrze Lalki „Arlekin” – zaczął nową erę w rozwoju teatru poczynając od zmiany nazwy na teatr Animacji.

Wyreżyserował kilkadziesiąt spektakli lalkowych, a każdy z nich był wydarzeniem teatralnym nie tylko dla najmłodszych. Został oznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim oraz Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

„Jego zasługi zarówno dla naszego teatru, jak i dla polskiego lalkarstwa na zawsze pozostaną w naszej pamięci” – pisze w zawiadomieniu o śmierci byłego dyrektora zespół Teatru Animacji.

el

 

Grabów nad Prosną: Koronawirus w kościele

0
Proboszcz parafii w Grabowie nad Prosną okazał się zakażony koronawirusem. Wszyscy, którzy brali udział w niedzielnym nabożeństwie, proszeni są o kontakt z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Ostrzeszowie.

Proboszcz przebywa w izolacji, a wikary, ministranci i ich rodziny są objęci kwarantanną. Jednak do sanepidu powinni się też zgłosić ci, którzy byli na niedzielnej mszy w kościele i którzy przyjmowali komunię.

Na razie kościół będzie zamknięty, przejdzie też dezynfekcję.

el

Poznań: Szef kuchni walczy o kulinarnego Oscara

0
W Tallinie rozpoczęły się eliminacje do finału konkursu Bocuse d’Or, uznawanego za najbardziej prestiżowy turniej kulinarny świata. Polskę reprezentuje poznański szef kuchni Jakub Kasprzak z pomocnikiem Patrykiem Paczkowskim.

Światowy finał konkursu Bocuse d’Or rozegrany zostanie w przyszłym roku w Lyonie, jednak w drodze do finału kandydaci z całego globu muszą przejść przez sito eliminacji kontynentalnych, a wcześniej eliminacji krajowych.

W czwartek, 15 października, w stolicy Estonii rozpoczął się europejski etap konkursu. W Tallinie do rywalizacji stanęło 20 kucharzy ze Starego Kontynentu, w tym poznaniak Jakub Kasprzak, który zwyciężył w krajowej selekcji Bocuse d’Or.

W ramach konkursu wszyscy uczestnicy muszą przygotować dwa dania. W tej edycji są to sum oraz przepiórka. Ponadto kucharze powinni wykonać także dwa sosy, wykorzystać co najmniej trzy dodatki oraz wpleść do potraw składnik pokazujący wpływ tradycji kulinarnej swojego kraju. Zmagania czołowych kucharzy Europy potrwają dwa dni. Zwycięzców poznamy w piątek, 16 października ok. godz. 17:00.

Jakub Kasprzak jest szóstym Polakiem, który bierze udział w Bocuse d’Or Europe i jednocześnie ma szansę na kwalifikację do światowego finału w Lyonie. Do tej pory tylko jednemu kucharzowi z Polski udała się ta sztuka – w 2011 r. dokonał tego, również związany z Poznaniem, Rafał Jelewski.

Jakub Kasprzak jest miłośnikiem nowoczesnej kuchni z domieszką tradycyjnej kuchni francuskiej, a doświadczenie kulinarne zdobywał m.in. w Kanadzie, USA, Grecji i Norwegii. Jest laureatem ogólnopolskich konkursów – Kulinarnego Pucharu Polski czy Wine&Food Noble Night oraz absolwentem Instytutu Paula Bocuse.

Pierwsza edycja konkursu Bocuse d’Or zorganizowana została w styczniu 1987 roku w Lyonie i towarzyszyła targom hotelarstwa i gastronomii SIRAH. Nazwa Bocuse d’Or pochodzi od nazwiska twórcy konkursu Paula Bocuse, nazywanego papieżem gastronomii. Bocuse d’Or to „złoty Bocuse”- zwycięzca otrzymuje złotą statuetkę przedstawiającą szefa kuchni. Zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca otrzymają statuetkę srebrną i brązową. Konkurs odbywa się co dwa lata.

UMP, el

Roman Giertych zatrzymany

0
„Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało między innymi biznesmena Ryszarda K. i byłego posła Romana G.” – taki komunikat podało dziś Centralne Biuro Śledcze. Sam Roman Giertych opublikował oświadczenie na swoim profilu społecznościowym w tej sprawie.

Jak podaje CBA, zatrzymania mają związek z prowadzonym przez Delegaturę CBA we Wrocławiu pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Poznaniu śledztwem dotyczącym działań na szkodę spółki notowanej na GPW.

Materiał zgromadzony przez CBA wskazuje, że zatrzymani brali udział w zorganizowanym procederze polegającym na wyprowadzaniu pieniędzy ze spółki, przywłaszczeniu i praniu pieniędzy. Szkoda w mieniu przekracza 90 mln złotych.

Zatrzymani trafią do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty działania na szkodę spółki, przywłaszczenia mienia i prania pieniędzy. Sprawa jest rozwojowa i planowane są kolejne zatrzymania.

CBA przeszukało też dom Romana Giertycha, a podczas przeszukania mecenas zasłabł i został przewieziony do szpitala. Zatrzymanie odbyło się dziś, bo wcześniej Giertycha nie było w kraju – otwiera swoją kancelarię we Włoszech.

Sam Roman Giertych (zgodził się na podawanie pełnego nazwiska) i jego rodzina uważają sprawę za polityczną. Mecenas opublikował oświadczenie: „Zostałem dziś zatrzymany pod zarzutem działania na szkodę jakiejś spółki, skuto mnie kajdankami w przeddzień sprawy aresztowej Leszka Czarneckiego, którego jestem jedynym obrońcą. Nie pozwólcie, żeby moje zatrzymanie przykryło katastrofę epidemiczną rządu PiS, bo taki jest tego cel”.

el

Polska: Nowe zasady bezpieczeństwa w całym kraju

0
Od soboty, 17 października, w całym kraju obowiązywać będą nowe zasady bezpieczeństwa. Wyjątkiem są ograniczenia dotyczące wesel i innych uroczystości rodzinnych – one zaczną obowiązywać od 19 października.

Nowe zasady podał dziś podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Strefa żółta (cały kraj, z wyjątkiem powiatów ze strefy czerwonej):

lokale gastronomiczne mogę być otwarte w godz. 6:00 – 21:00. Zajęty może być co drugi stolik. Po godz. 21:00 wyłącznie możliwość zamówienia posiłków na wynos;
ograniczenie liczba osób w transporcie publicznym – zajętych może być 50 proc. miejsc siedzących lub 30 proc. liczby wszystkich miejsc;
od 19.10 – ograniczona liczba osób na weselach i innych uroczystościach – max. 20 osób, bez możliwości zabawy tanecznej;
w uroczystościach religijnych może uczestniczyć max. 1 osoba na 4 m kw.;
w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć max. 25 osób;
w szkołach wyższych oraz ponadpodstawowych obowiązuje nauczanie hybrydowe;
wydarzenia sportowe bez udziału publiczności;
w wydarzeniach kulturalnych max. 25 proc. miejsc zajętych przez publiczność;
zawieszona działalność basenów, aquaparków i siłowni.

Strefa czerwona:

ograniczenie liczby osób w placówkach handlowych do 5 osób na 1 kasę;
od 19.10 – zakaz organizacji imprez okolicznościowych (wesela, konsolacje i inne);
podczas uroczystości religijnych nie więcej niż 1 osoba na 7 m kw.,
w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć max. 10 osób;
w szkołach wyższych oraz ponadpodstawowych obowiązuje nauczanie w trybie zdalnym (z wyłączeniem zajęć praktycznych).

Oprócz tego w strefie czerwonej obowiązują takie same zasady bezpieczeństwa jak w strefie żółtej:

lokale gastronomiczne mogą być otwarte w godz. 6:00 – 21:00. Zajęty może być co drugi stolik. Po godz. 21:00 wyłącznie możliwość zamówienia posiłków na wynos;
ograniczenie liczba osób w transporcie publicznym – zajętych może być 50 proc. miejsc siedzących lub 30 proc. liczby wszystkich miejsc;
wydarzenia sportowe bez udziału publiczności;
w wydarzeniach kulturalnych max. 25 proc. miejsc zajętych przez publiczność;
zawieszona działalność basenów, aquaparków i siłowni.

Kancelaria Premiera, el

Poznań w czerwonej strefie!

0
I nie tylko stolica regionu zostanie od soboty objęta obostrzeniami czerwonej strefy, ale także dziewięć wielkopolskich powiatów. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział też znacznie surowsze restrykcje obowiązujące w obu strefach od 17 października.

Poza Poznaniem strefą czerwoną są objęte powiaty: gostyński, jarociński, krotoszyński, międzychodzki, ostrowski, poznański, rawicki, słupecki oraz wolsztyński. Będą w niej obowiązywać surowsze reguły niż dotychczas, jak zapowiedział dziś premier podczas konferencji prasowej.

W strefie czerwonej od 17 października będzie obowiązywało ograniczenie liczby osób w placówkach handlowych do 5 osób na 1 kasę, podczas uroczystości religijnych może być nie więcej osób niż 1 na 7 metrów kwadratowych, a w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć max. 10 osób.

W szkołach wyższych oraz ponadpodstawowych obowiązuje nauczanie w trybie zdalnym (z wyłączeniem zajęć praktycznych). Natomiast od 19 października obowiązuje zakaz organizacji imprez okolicznościowych (wesela, konsolacje i inne).

Oprócz tego w strefie czerwonej obowiązują takie same zasady bezpieczeństwa jak w strefie żółtej: lokale gastronomiczne otwarte w godz. 6:00 – 21:00 i zajęty może być co drugi stolik. Po godz. 21:00 wyłącznie możliwość zamówienia posiłków na wynos. Ograniczenie liczba osób w transporcie publicznym – zajętych może być 50 proc. miejsc siedzących lub 30 proc. liczby wszystkich miejsc. Wydarzenia sportowe mogą się odbywać wyłącznie bez udziału publiczności, a podczas wydarzeń kulturalnych może być zajętych maksymalnie 25 proc. miejsc. Działalność basenów, aquaparków i siłowni zostaje zawieszona.

W strefie żółtej, która nadal obejmuje cały kraj, z wyjątkiem strefy czerwonej, w uroczystościach religijnych może uczestniczyć jedna osoba na 4 metry kwadratowe, w uroczystościach rodzinnych czy weselach – 20 osób, ale bez możliwości zabawy tanecznej (to obowiązuje od 19 października), a w zgromadzeniach publicznych maksymalnie 25 osób. W szkołach wyższych oraz ponadpodstawowych obowiązuje nauczanie hybrydowe.

– Musimy przestrzegać tych reguł, ale każdy musi ich przestrzegać – mówił premier. – Ci pracodawcy, które mogą przejść na pracę zdalną, apeluję, żeby to zrobili. Jestem pewien, że jako społeczeństwo jesteśmy w stanie pokazać solidarność przez te kilka tygodni.

Minister Adam Niedzielski porównał sytuację z pandemią w Polsce do wciskania hamulca z całej siły.
– Wciśnięcie hamulca jest konieczne, by obronić wydolność naszego systemu opieki zdrowotnej – powiedział. – Potwierdzeniem tego zagrożenia są nowe strefy czerwonej i żółte. W strefie czerwonej znalazły się 152 powiaty, czyli połowa Polski, i 11 miast wojewódzkich.

Zmiany w nauczaniu to efekt tego, że szkoły same w sobie nie generują dużych ognisk zachorowań, ale dzieci rzeczywiście przenoszą te zachorowania na osoby starsze, co wynika z danych, którymi dysponuje Ministerstwo Zdrowia. Dlatego w strefie żółtej będzie obowiązywało hybrydowe nauczanie na uczelniach i w szkołach ponadpodstawowych, a w strefie czerwonej – zdalne. Jeśli nie powstrzymamy koronawirusa, to rząd rozważa wprowadzenie nauczania zdalnego także w szkołach podstawowych. Ale chce w tych placówkach, także w przedszkolach, utrzymać stacjonarne nauczanie jak najdłużej, także by odciążyć rodziców. I jak zauważył premier, przez internet nauka jest dużo mniej efektywna.

– Zostańcie w miarę możliwości w domu, zwłaszcza seniorzy – zaapelował minister Niedzielski. – Wydolność naszej służby zdrowia oczywiście cały czas poprawiamy, ale musimy mieć świadomość, że testujemy granice tej wydolności. Jeśli nie naciśniemy hamulca, to scenariusze mogą być niezwykle groźne.

Lilia Łada