Przedsiębiorcy przed WARP

Poznań: Protest przedsiębiorców w sprawie Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej

Przedsiębiorcy protestowali dziś przed siedzibą Wielkopolskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Ich zdaniem nabór wniosków na granty z Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej nie odbył się uczciwie. Chcą jego unieważnienia.

Przypomnijmy, że nabór wniosków rozpoczął się 24 sierpnia o godzinie 9.00, jednak wielu przedsiębiorców, mimo że punktualnie weszli do systemu, dostało tylko komunikat, że… pula została wyczerpana. Czy to w ogóle możliwe? Zdaniem WARP jak najbardziej. Do podziału było 95 mln zł – tymczasem wnioski złożyło 50 138 na łączną kwotę 1700 000 000. Bezpośrednio po godzinie 9.00 kliknięto 48 586 000 wniosków. Warto dodać, że wnioski można było składać w dwóch grupach: A, przeznaczonej dla branży turystycznej i B, przeznaczonej dla reszty. Nabór w alokacji A zakończył się po 27 sekundach, a w alokacji B – po 1 minucie i 4 sekundach.

Przedsiębiorcy uważają, że winę ponoszą programy komputerowe, dzięki których ich użytkownicy byli w stanie wysłać szybciej i więcej wniosków. Uważają, że zakaz użycia botów powinien być ujęty w regulaminie. Inni z kolei są zdania, że winne nie są boty, ale niekompetencja organizatorów. Już w ubiegłym tygodniu przedsiębiorcy mieli problemy, żeby wejść na stronę generatora programu i pobrać z niej wnioski, bo się nie otwierała. Prawdopodobnie z powodu tego, że zbyt wiele osób jak na możliwości systemu, próbowało z niej skorzystać.

Przy takim natłoku wysyłanych wniosków nie ma żadnej gwarancji, że tak niewydolny system zaklasyfikował je i policzył rzeczywiście zgodnie z tym, jak napływały. Sam prezes WARP Krzysztof Urbaniak przyznał, że system liczył czas napływu wniosków tylko do sześciu miejsc po przecinku. Jak na ponad 48 tysięcy wniosków, które spłynęły w pierwszych 60 sekundach – to stanowczo za mało.

Przedsiębiorcy podpisywali dziś przed siedzibą WARP wniosek o unieważnienie naboru ze względu na zbyt wiele niejasności, których WARP nie umie przekonująco wyjaśnić. Przytaczali przykład pewnej kancelarii prawnej, która pochwaliła się na swoim profilu społecznościowym, że sto procent jej klientów dostało grant.

Przypomnijmy, że o wyjaśnienia w tej sprawie zwrócił się do marszałka Marka Woźniaka Łukasz Mikołajczyk, wojewoda wielkopolski, który zawiadomił też prokuraturę, CBA i NIK. Sam marszałek zlecił kontrolę Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej, sprawę obserwuje też Komisja Europejska.

el

Dodaj komentarz

avatar